Translate this page.
Share with others.


Śląsk #3

Dwieście lat prusactwa na Śląsku

Dwieście lat panowania prusactwa na Śląsku (od podpisania 28. lipca 1742 w Berlinie traktatu zatwierdzającego iście bandycki zabór Śląska po rok 1945) to nikły ułamek tysiącleci prastarej słowiańskiej tutaj obecności, sięgającej korzeniami do kultury łużyckiej i rozciągajacej się po Łabę, na której to obszarze, na wschód od wyznaczonej przez po wielu tysiącach lat przez Germanów granicy Słowian (limes Sorabicus) odkopano pozostałości najstarszej cywilizacji Europy (z lat 4 600 - 4 800 przed narodzeniem Chrystusa.

Śląsk #1: Ślęża - korzeń Śląska
od zamierzchłej przeszłości do teraźniejszości

Śląsk #2: Śląsk kolebką Polski

Śląsk #4: Mapy

28. lipca - July 28 - 28. července - 28. Juli

Dzień Śląska Polskiego - Polish Silesia Day - Den Polského Slezska - Polnisch Schlesiens Tag 28. lipca - July 28 - 28. července - 28. Juli
Dzień Śląska Polskiego - Polish Silesia Day - Den Polského Slezska - Polnisch Schlesiens Tag

Sąd Najwyższy wydobył Śląsk Polski z kanału. Unieważnić sfałszowany spis powszechny. Ukarać winnych.
Sąd Najwyższy wydobył Śląsk Polski z kanału. Unieważnić sfałszowany spis powszechny. Ukarać winnych.


 
Najbardziej znany na świecie medyczny opis
skutków panowania Niemców na  Śląsku
autorstwa Rudolfa Virchowa:


miesięcznik "Świat Konsumenta" 

Nr 3  (64) marzec 2007
(Strona Hałata)

MĘDRCY I MĄDRALE

W 25. roku życia Rudolf Virchow pochodzący z niezamożnej rolniczej rodziny ze Świdwina miał już za sobą szkołę średnią w Koszalinie i studia medyczne w berlińskiej akademii wojskowej, które ukończył dzięki stypendium. Miał też za sobą odkrycie fibrynogenu, białaczki, uwarunkowań zakrzepicy, zatorów płuc, a także odrzucenie przetrwałego od czasów Galena (II w. n. e.) dogmatu o humoralnej teorii chorób, gdzie „dyskrazja” czyli zaburzenie równowagi wymyślonych przez Hipokratesa (V w. p. n. e.) humorów - soków ustrojowych (krew, flegma, żółć żółta i do dzisiaj nieodkryta „żółć czarna”) miało decydować o psychicznym i fizycznym zdrowiu człowieka. Virchowowi medycyna zawdzięcza ustalenie prawdziwej natury wydzieliny ropnej, komórek martwiczych, mięsaków, zawałów czerwonych, amyloidu, włośnicy, bąblowicy, mięśniaków macicy, Odkrył i nazwał glej, tkankę podporową komórek nerwowych i wywodzące się z niej guzy – glejaki. Stworzył takie podstawowe pojęcia jak przerost i niedokrwienie, nadał nazwy wielu często występującym guzom nowotworowym, jako pierwszy opisał układowe choroby grzybicze oraz dwa aminokwasy – leucynę i tyrozynę. Większość tych osiągnięć była możliwa dzięki mądremu korzystaniu z coraz to bardziej ulepszanego narzędzia badawczego - mikroskopu.  Obowiązkiem studentów Virchowa było „myśleć mikroskopowo”. Jako twórca patologii komórkowej propagował twierdzenie, które wcześniej ukuł François Vincent Raspail: OMNIS CELLULA E CELLULA - wszelka żywa komórka pochodzi z poprzedzającej ją komórki. I to był podstawowy błąd wielkiego badacza. Nie uznawał drobnoustrojów za przyczynę chorób. Nawet pomimo odkrycia przez podległego mu Ottona Obermeiera widocznych pod mikroskopem poruszających się krętków w krwi chorych na dur powrotny. Niepodważalny autorytet Virchowa na dziesiątki lat sparaliżował wysiłki pionierów mikrobiologii (Ludwik Pasteur, Robert Koch) dowodzących, że choroby zaraźliwe są skutkiem działania zarazków, a krytyka postulowanego przez Ignacego Semmelweisa znaczenia mycia rąk dla zapobiegania zakażeniom szpitalnym, kosztowała życie niejednego pacjenta. 

Cztery lata po ukończeniu medycyny, od 22. lutego do 8. marca 1848r. dr Virchow wizytował Racibórz, Rybnik, Radlin, Wodzisław Śląski, Żory, Pszczynę i Gliwice. Na Górny Śląsk przybył jako konsultant rządu do spraw szerzącej się tam epidemii duru. Obszerną relację przedstawił w postaci raportu p. t.  Mittheilungen über die in Oberschlesien herrschende Typhus-Epidemie opublikowanego w Archiv für pathologische Anatomie und Physiologie und für klinische Medizin 2 (1849), 143-322. Odnosząc się do społecznych uwarunkowań epidemii Rudolf Virchow tak opisuje Śląsk w połowie XIX: „Cały Górny Śląsk jest polski. Jak tylko przekroczy się Stobrawę porozumienie z ludnością wsi i uboższymi mieszkańcami miast jest niemożliwe dla osób nie znających biegle języka polskiego i tylko tłumacze mogą zapewnić ograniczoną pomoc. Ta sytuacja ogólnie przeważa na prawym brzegu Odry. Na lewym brzegu są porozrzucane liczne elementy niemieckie.” Dalej Virchow przytacza fałszywą teorię zaprzeczającą korzeniom Prasłowian nad Odrą, aby przyznać, że pomimo 700 lat od oddzielenia Śląska od Polski ludność tego regionu jest zupełnie podobna do zamieszkującej obszar dolnej Wisły. „Wszędzie widzimy twarze o miłym wyglądzie, bardzo jasną karnację, niebieskie oczy i włosy blond; do utraty tej urody dochodzi już w młodym wieku z powodu zmartwień i brudu, ale łatwo ją zauważyć u dzieci o rzadko spotykanym wdzięku”. Potem już następują druzgoczące opisy: „Górnoślązacy w ogóle wcale się nie myją, ale czekają, aż opatrzność za pomocą ulewnego deszczu od czasu do czasu uwolni ich ciała od skorupy brudu na nich osadzonej. Robactwo wszelkiego rodzaju, zwłaszcza wszy stale goszczą na ich ciałach. Tak samo wielkie jak ten brud jest lenistwo tych ludzi, ich niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, ich wszechogarniająca skłonność do bezczynności lub raczej wylegiwania się, co w połączeniu z kompletnie psią służalczością, jest tak odrażające dla każdego wolnego człowiek przywykłego do pracy, że czuje się raczej obrzydzenie niż współczucie. Górnoślązacy przypisują swoją awersję do pracy czasem osłabieniu ludzi przez złe odżywianie, a czasem narodowej tendencji do bezczynności. Pierwszy z tych poglądów jest po części poprawny, chociaż nie do tego stopnia i nie wyłącznie, aby mógł wytłumaczyć cały obraz jako następstwo tylko tego czynnika. Jeśli chodzi o drugi pogląd, byłoby krzyczącą niesprawiedliwością upatrywać rzeczywistą przyczynę tych cech w narodzie polskim, narodzie o wielkim sercu, zdolnym do wszelkich poświęceń. Nawet jeśli niemiecka pracowitość jest być może rzadka wśród Polaków, nie należy jednakowoż zapominać jak długo i pod jak ciężkim uciskiem nadal jęczą ci nieszczęśliwi ludzie.” Virchow podkreśla brak oświaty na Śląsku i klęskę programów germanizacyjnych („w tym kraju są liczne rodziny o niemieckich nazwiskach i niemieckich twarzach, które nie zozumieją ani słowa po niemiecku”), obwinia księży, choć uznaje ich rolę w walce z alkoholizmem („Górnoślązacy są uzależnieni od skrajnych nadużyć mocnego alkoholu. Wieczorami, kiedy ludzie wracają z miejskich targowisk, główne drogi są dosłownie usłane pijanymi, zarówno mężczyznami, jak i kobietami. Nawet dziecku przy piersi matki podawano wódkę”). 

Wizyta na Śląsku odcisnęła trwałe piętno na stosunku genialnego badacza nie tylko do medycyny. Już jako lider partii liberalnej i niekwestionowany autorytet naukowy Virchow tak określił misję swojej dziedziny: „Medycyna jest nauką społeczną, a polityka nie jest niczym innym jak medycyną na dużą skalę. Medycyna jako nauka społeczna, jako nauka o człowieku, ma obowiązek wskazywać na problemy i podejmować próby ich teoretycznego rozwiązania. Polityk, antropolog praktyczny, musi znaleźć środki na ich rozwiązanie faktyczne.” Liberalne poglądy nie przeszkodziły Virchowowi popierać polakożerczych przedsięwzięć kanclerza Ottona Bismarcka, zwłaszcza kiedy zapowiadającą zbrodnie hitlerowskich Niemiec niesławną Kulturkampf uznał za wielką walkę w interesie ludzkości. Za chichot historii należy więc przyjąć stwierdzenie zawarte w wydawnictwie Światowej Organizacji Zdrowia z 2004r. p. t. „The atlas of heart disease and stroke”, że Rudolf Virchow był Polakiem. 

Raport z epidemii duru na Śląsku w 1848, ukazał się ostatnio w angielskojęzycznej literaturze z zakresu epidemiologii i medycyny społecznej i dlatego z szerokiego świata otrzymuję sporo zapytań n. p. o kołtun, polski kołtun. Virchow pisał: „Szczególne zainteresowanie spośród schorzeń endemicznych budzi kołtun - plica polonica, który często występuje na nawiślańskich równinach, a także powyżej – na prawym brzegu Odry. Sam widziałem tego doborowe przypadki w Łące i Żarowie”.

Powiedzmy sobie szczerze. Przeszłość mamy bardzo trudną. Takie z niej relacje jak Virchowa są znane innym, a po przetłumaczeniu na angielski i zamieszczeniu w internecie – wszystkim. Powinny być znane także głównym bohaterom tych opisów – Polakom. Nie po to, żeby budzić niechęć do pruskiego mędrca, który, jak każdy człowiek, mylił się w niejednym, ale po to, aby wszyscy zrozumieli, że zgodnym i energicznym działaniem możemy odbić się od dna historii i pokazać światu co w niepodległej Polsce wolny Polak potrafi.
(.cały tekst..)

dr Zbigniew Hałat

 

Dwieście lat prusactwa na Śląsku

Alicja Galas, Artur Galas
Dzieje Śląska w datach
"Cadus", Wrocław, 2004
- fragmenty-

 

11 VI 1742

We Wrocławiu podpisano preliminaria traktatu pokojowego między Prusami a Austrią kończącego pierwszą wojnę śląską. Maria Teresa zagrożona przez koalicję francusko-bawarską zgodziła się zawrzeć pokój z Fryderykiem II na korzystnych dla niego warunkach. Zgodnie z układem blisko 80% terytorium Śląska oraz hrabstwo kłodzkie przechodziły pod panowanie pruskie. W rękach Habsburgów pozostawały tylko: południowa część prowincji tzn. księstwo cieszyńskie, południowe skrawki ks. nyskiego (okręg Widnawy) oraz większość księstwa opawskiego i karniowskiego (do Prus włączono tylko fragmenty tych księstw tzn. ziemię głubczycką i hulczyńską, a także enklawę morawską - Kietrz). Traktat pokojowy został ostatecznie podpisany w Berlinie 28 VII 1742 r., a w styczniu 1743 r. w Głubczycach, już po dokonaniu rozgraniczenia w terenie, obie strony wręczyły sobie dokumenty ratyfikacyjne. 14 sierpnia 1743 r. w Wiedniu stany korony czeskiej uroczyście wyrzekły się wszelkich praw do Śląska i nastąpiło przekazanie archiwów stronie pruskiej. Przyłączenie do Prus prowincji, która zwiększyła ich potencjał ludnościowyo 50%, a terytorium o blisko 1/3, stało się faktem.

1744

Pierwsze zarządzenie germanizacyjne władz pruskich wprowadzające w sądach na Górnym Śląsku wyłącznie język niemiecki, w miejsce dotychczasowej dwujęzyczności.

1754
Polecenie ministra śląskiego, von Massowa, skierowane do katolickiego duchowieństwa, zalecające zatrudnianie w szkołach na Górnym Śląsku tylko takich nauczycieli, którzy prócz języka polskiego znają również niemiecki. Dwa lata później nowy minister prowincji, von Schlabrendorff, po odbyciu podróży inspekcyjnej po Górnym Śląsku ze zdziwieniem stwierdził, że większość ludności, wraz z księżmi i nauczycielami, w ogóle nie rozumie po niemiecku. Konsekwencją inspekcji był nakaz zatrudniania na tym terenie wyłącznie nauczycieli znających oba języki (16 III 1756). Brak dwujęzycznych pedagogów i rychły wybuch wojny spowodowały, że realizację zarządzenia odłożono na dalszą przyszłość.

listopad 1757

Okres największych sukcesów Austriaków w działaniach wojennych na Śląsku. Najpierw (12 XI) zdobyli szturmem twierdzę świdnicką, a następnie (24 XI) po zwycięskiej potyczce u bram miasta zmusili pruską załogę Wrocławia do kapitulacji. W obu przypadkach mieli ułatwione zadanie, ponieważ oddziały pruskie zostały poważnie osłabione licznymi dezercjami Ślązaków i Sasów, siłą wcielonych do armii pruskiej. Znaczna część prowincji znalazła się w rękach Habsburgów. Panowanie pruskie na Śląsku przeżywało poważny kryzys. Ślązacy, ufni w trwałość austriackich osiągnięć dawali upust swej niechęci do rządów pruskich, które przyniosły im zwiększone obciążenia podatkowe, ograniczenia samorządu, ciężary wojskowe itd. Do Marii Teresy wysyłano dziękczynne adresy i wiernopoddańcze deklaracje, w których dziękowano za wyzwolenie spod obcego panowania. Szerokiego poparcia udzielił Austriakom kler katolicki (nawet biskup wrocławski Filip Gothard Schaffgotsch wyniesiony na urząd przez Fryderyka II). Innym rodzajem manifestowania przez Ślązaków nastrojów proaustriackich były masowe dezercje z pruskiej armii, popierane przez całą ludność i katolickie duchowieństwo.

30 XII 1757

U bram twierdzy kłodzkiej został powieszony wikary Andreas Faulhaber. Władze pruskie oskarżyły go o namawianie żołnierzy do dezercji. Wytoczono mu proces po tym jak jeden z ujętych żołnierzy zeznał w śledztwie, że kiedy podczas spowiedzi zwierzył się duchownemu z chęci zdezerterowania to nie został przez niego pouczony o obowiązku przestrzegania przysięgi złożonej królowi oraz uzyskał od niego zapewnienie, że nie będzie to ciężkim grzechem. Faulhabera skazano na karę śmierci mimo braku przekonywujących dowodów winy (oskarżenie opierało się tylko na zeznaniach dezertera, zaś duchowny związany tajemnicą spowiedzi odmawiałwszelkich wyjaśnień); żołnierza ukarano chłostą. Tragiczny epilog procesu kłodzkiego wikarego był konsekwencją stosunku Fryderyka II do katolickiego duchowieństwa, które przez króla było obarczane odpowiedzialnością za kryzys rządów pruskich jesienią 1757 r. To wówczas miał powiedzieć: "Każdego księdza, któremu da się udowodnić winę, należy powiesić". Sprawa Faulhabera znakomicie nadawała się do okazania królewskiego gniewu.
Pruskie represje i klęski Austriaków spowodowały, że w przyszłości Ślązacy nie byli już skłonni tak wyraźnie angażować się po stronie dworu wiedeńskiego i z rezygnacją zaczęli znosić panowanie pruskie.

15 II 1763

Na zamku myśliwskim Hubertusburg w Saksonii podpisano traktat pokojowy kończący wojnę siedmioletnią. Potwierdzał on postanowienia terytorialne pokoju wrocławskiego i drezdeńskiego. Prusy utrzymały swój stan posiadania, lecz Śląsk zapłacił za to straszliwą cenę. Liczba ludności obniżyła się o ok. 115 tys., a zniszczenia wojenne, rekwizycje i kontrybucje oraz fałszerstwa monetarne Fryderyka II, finansującego tym procederem koszty wojny, doprowadziły kraj do ruiny.
Nie powiodły się próby zatrzymania hrabstwa kłodzkiego (do końca wojny pozostającego pod okupacją austriacką) podejmowane przez dwór wiedeński podczas rokowań, bądź wymiany go z Prusami za Karniów i Opawę. Fryderyk II, dla którego ziemia kłodzka miała ważne znaczenie strategiczne jako terytorium osłaniające Śląsk od południa, odrzucił austriackie propozycje. Fiaskiem zakończył się także projekt króla pruskiego dotyczący wymiany terytoriów między diecezją wrocławską i archidiecezją praską. Hrabstwo kłodzkie bowiem, mimo przynależności państwowej do Prus, podlegało kościelnemu zwierzchnictwu Pragi, zaś austriacka część Śląska - Wrocławia. Tym razem sprawa rozbiła się o opór Austriaków.
Jednym z warunków pokoju hubertsburskiego, jaki dyplomacja austriacka wymogła na Fryderyku II, było ogłoszenie amnestii dla Ślązaków, którzy podczas wojny wystąpili przeciwko Prusom. Ze swej strony król pruski zapewnił swobodę opuszczenia kraju w ciągu dwóch lat wszystkim tym, którzy chcieliby zostać poddanymi austriackimi.

maj - czerwiec 1764

Kolejne zarządzenia germanizacyjne wydane przez Fryderyka II i kamerę wrocławską. W okólnikach rozesłanych do landratów nakazywano: 1) usunąć nauczycieli mówiących wyłącznie po polsku i zastąpić ich nauczycielami dwujęzycznymi; 2) wszyscy księża mają w ciągu roku nauczyć się po niemiecku, pod groźbą utraty stanowiska; 3) niemiecki muszą znać kandydaci na proboszczów i wikarych oraz nowicjusze i nowicjuszki w klasztorach; 4) w dominiach mają nie przyjmować do służby ludzi nie znających niemieckiego i nie wydawać zgody na małżeństwo dziewczętom (powyżej 16 roku życia) i młodzieńcom (powyżej 20 lat), jeśli nie znają języka niemieckiego.

1770 - 1772

Podczas przetargów dyplomatycznych poprzedzających I rozbiór Polski Austria kilkakrotnie wysuwała projekty rewindykacji Śląska (lub jego części) i hrabstwa kłodzkiego. Istota propozycji składanych wówczas Fryderykowi II sprowadzała się do rozwiązania w stylu - Śląsk dla Austrii, podwójny udział w Rzeczypospolitej dla Prus. Zabiegi dyplomatów austriackich rozbijały się jednak o negatywne stanowisko pruskiego króla w tej sprawie.

1773

Po pierwszym rozbiorze Polski w granicach monarchii habsburskiej znalazły się terytoria dawnych księstw oświęcimskiego i zatorskiego, wchodzące niegdyś w skład Śląska. Maria Teresa, jako królowa Czech, włączyła ten obszar do Korony Czeskiej i do swoich licznych tytułów dodała tytuł księżnej oświęcimsko-zatorskiej. Administracyjnie jednak księstwa nie zostały powiązane ze Śląskiem Austriackim, a podlegały Galicji.

1785

W Wielkiej Lipie koło Obornik Śląskich urodził się Iwan Iwanowicz Dybicz (Johann von Diebitsch), syn pruskiego oficera, od 1801 r. w służbie rosyjskiej; postać, która niechlubnie zapisała się w historii Polski. Brał udział w wojnach z Napoleonem, był dowódcą armii rosyjskiej podczas wojny z Turcją (1828-1829). W 1831 r. stał na czele wojsk rosyjskich tłumiących powstanie listopadowe. Zmarł na cholerę w 1831 r.

1787

 Z inicjatywy ministra Hoyma przeprowadzono na Śląsku spis powszechny, po raz pierwszy według nowoczesnych zasad. Użyty wówczas, szczegółowo rozbudowany kwestionariusz, do dziś dostarcza badaczom przeszłości Śląska wielu istotnych informacji z zakresu zjawisk demograficznych i gospodarczych. Dzięki "spisowi Hoyma" możemy np. ocenić rozmiary tzw. kolonizacji fryderycjańskiej, realizowanej przez cały czas panowania Fryderyka II (1740 -1786) w celu uzupełnienia ubytku ludności spowodowanego wojnami śląskimi i osłabienia siły polskiego żywiołu. W toku jej trwania sprowadzono na Śląsk ok. 5 tysięcy rodzin, przede wszystkim Niemców i Czechów (głównie braci czeskich, wyznawców jednego z odłamów kościoła ewangelicko-reformowanego). Nowe kolonie lokowano w lasach na terenie "polskich" powiatów Opolszczyzny, w hrabstwie kłodzkim, w okolicach Sycowa oraz Strzelina i Ziębic. Kiedy zabrakło chętnych Niemców i Czechów posługiwano się również osadnikami polskimi (przy czym królewski edykt z 1773 r. wyraźnie nakazywał osiedlanie ich na terenach już zamieszkałych przez ludność niemiecką).W sumie, w wyniku akcji kolonizacyjnej, powstało na Śląsku ok. 400 nowych osad, głównie małych, liczących po kilka lub kilkanaście domostw.
1789
W celu przeciwdziałania szerzącej się na Śląsku propagandzie rewolucyjnej (szczególnie aktywnej od 1792 r.) śląski minister Hoym zaakceptował propozycję wydawania popularnego czasopisma "dla ludu" pt. Schlesische Volkszeitung. Gazeta ukazywała się w latach 1789 -1806. Była finansowana przez władze i kolportowana bezpłatnie. Osiągnęła niespotykany w owym czasie nakład 33 tys. egz. Wydawano również polską wersję czasopisma pt. Gazety Śląskie dla Ludu Pospolitego (dodatkowo 10 tys. egzemplarzy). Była to pierwsza gazeta na Sląsku przeznaczona specjalnie dla polskiego odbiorcy. Oceniana jako organ rządowy nie zdobyła liczniejszego grona czytelników, tym bardziej w warunkach postępującej radykalizacji nastrojów.
Współredaktorem polskiej wersji gazety był Jan Chrystian Bockhammer (ur. w 1733 r. w Cieszynie; zm. w 1804 w Twardogórze), pisarz religijny, tłumacz, wieloletni pastor i kaznodzieja w Goszczu i Twardogórze. Przetłumaczył na polski pruski elementarz Fryderyka de Rochowa Przyjaciel dziecinny (Brzeg 1778). Opracował m.in. nowe wydanie Doskonałego kancyonału polskiego (Brzeg 1776), do którego dodał wiele nowych pieśni.

1790

Zarządzenie kamery wrocławskiej przyznające specjalne premie nauczycielom, którzy w miejscowościach zamieszkałych w większości przez ludność polskojęzyczną nauczą dzieci mówić i pisać po niemiecku. Roczna premia za nauczenie co najmniej 12 dzieci wynosiła 10 talarów. Nagradzany miał być również proboszcz we wsi, w której wszystkie dzieci nauczą się niemieckiego (50 talarów i przeniesienie do lepszej parafii).

1792

We Wrocławiu ukazał się drukiem opis Śląska pt. Reise durch Schlesien im Juli und August 1791. Autor książki, Johann Gottlieb Schummel (ur. w 1748 r. w Sosnówce koło Jeleniej Góry; zm. w 1813), był synem wiejskiego nauczyciela. Sam również wybrał karierę pedagogiczną; początkowo pracował jako nauczyciel w Akademii Rycerskiej w Legnicy, a w 1788 r. objął stanowisko prorektora gimnazjum św. Elżbiety we Wrocławiu. Reise durch Schlesien jest najbardziej znaną pracą, spośród wielu powieści, dramatów, komedii i artykułów publicystycznych jakie napisał. Zwrócił w niej uwagę na polskie pochodzenie nazw na Śląsku; twierdził, że ,język polski jest najstarszym językiem Śląska, a niemiecki uporczywie się tylko wślizgiwał tu i wdzierał".

1795

W wyniku III rozbioru Polski do Prus zostały przyłączone m.in. księstwo siewierskie i powiat pilicki. Terytoria te w ramach monarchii pruskiej otrzymały nazwę Nowego Śląska i administracyjnie zostały powiązane z prowincją śląską. W 1807 r. Nowy Śląsk wszedł w skład Księstwa Warszawskiego.

1798 - 1811

Jerzy Samuel Bandtkie pracował jako nauczyciel języka polskiego i łaciny we wrocławskim gimnazjum św. Elżbiety. Bandtkie (ur. 24 XI 1768 w Lublinie) do Wrocławia przybył w 1779 r. W 1789 ukończył gimnazjum św. Elżbiety i wyjechał na studia do Halle i Jeny. W 1798 r. powrócił do miasta i podjął pracę w macierzystym gimnazjum; prócz tego współpracował z firmą Kornów jako korektor wydawnictw polskich, a od roku 1804 był również rektorem gimnazjum św. Ducha i bibliotekarzem przy kościele św. Bernarda. W oficynie Kornów opublikował Dzieje narodu polskiego. W 1811 roku przeniósł się do Krakowa, gdzie został profesorem bibliografii, a potem dyrektorem biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zmarł w Krakowie 11 VI 1835 r. Był badaczem historii Śląska. Wziął udział w polemice z niemieckimi historykami Worbsem i Beerem na temat pochodzenia mieszkańców Sudetów. Jego stanowisko w tej sprawie było zawarte już w tytule stosownej rozprawy Mieszkańce w górach szląskich nie są szczątkami starożytnych Germanów (1808). W innej pracy (Wiadomości o Języku polskim w Szląsku i o polskich Szlązakach; 1821) dowodził przynależności gwary śląskiej do języka polskiego.

1802 - 1804

We Wrocławiu mieszkał Józef Wybicki (1747 -1822). Podczas pobytu w mieście współpracował z wydawnictwem Kornów, a jego synowie kształcili się w Szkole Budownictwa i Rzemiosł. Twórca polskiego hymnu narodowego napisał we Wrocławiu pierwszą część swoich pamiętników (Życie moje; wydanych w 1840 r.)
.
październik 1806
Prusy, zaniepokojone polityką Napoleona na terenie Niemiec, wypowiedziały wojnę Francji. Reakcja cesarza Francuzów była błyskawiczna. Główne siły pruskie zostały rozbite w dwóch równolegle stoczonych bitwach - pod Jeną i Auerstedt (14 X 1806). Droga na Berlin i w głąb monarchii pruskiej stanęła otworem.

2 XI 1806

Wejście na Śląsk pierwszych oddziałów napoleońskich. Niebawem sformowano z nich IX korpus Wielkiej Armii. Na jego czele stanął Hieronim Bonaparte (młodszy brat cesarza) i objął kierownictwo nad całością operacji na Śląsku.

10 XI - 3 XII 1806

Oblężenie Głogowa. Oddziały napoleońskie podjęły je po niepowodzeniu próby zdobycia twierdzy przez zaskoczenie (7 XI). Szczupłość sił oblegających Głogów uniemożliwiła przeprowadzenie następnego szturmu. Przełom nastąpił po sprowadzeniu ciężkiej artylerii oblężniczej i rozpoczęciu systematycznego ostrzału miasta. To poskutkowało. Pruskie dowództwo twierdzy podpisało akt kapitulacji (3 XII). Na tak szybką decyzję o poddaniu ważnej twierdzy wpłynęło niskie morale garnizonu, złożonego w dużej mierze z Polaków z zaboru pruskiego, siłą wcielonych do armii. Jeszcze podczas oblężenia, w nocy z 27 na 28 XI ok. 100 żołnierzy Polaków przeszło na stronę wojsk napoleońskich, wysadzając przy okazji most na Odrze i niszcząc kilka armat.

styczeń 1807

W walkach na Śląsku wziął udział oddział polskiego pospolitego ruszenia z województwa kaliskiego (polskie formacje były organizowane na dawnym obszarze Rzeczypospolitej opanowanym przez wojska napoleońskie). Podjazd w sile 500 ludzi, dowodzony przez porucznika Trembeckiego, przez Tarnowskie Góry i Gliwice, dotarł pod Koźle i tu został rozproszony przez Prusaków.

6 IV 1807

Pod Mysłowicami został rozbity inny polski oddział. Jego organizatorem był książę bielski Jan Nepomucen Sułkowski (1777 -1832). W Siewierz u zgromadził ok. 1200 ochotników (głównie szlachty z zachodniej Galicji) i na ich czele podejmował wyprawy na miejscowości pruskiego Sląska (Pszczynę, Gliwice, Mikołów, Imielin), gdzie zaopatrywał się w konie i prowiant. Nie obeszło się przy tym bez rabunków. Sułkowski działał bez zgody francuskiego dowództwa, dlatego też uciekł się do prowokacji, aby pokazać, że został wciągnięty do walki przez Prusaków. Przebrał część swego oddziału w mundury pruskie i stoczył z nią teatralną potyczkę, której z zainteresowaniem przyglądał się silny podjazd z twierdzy kozielskiej, przypadkowo znajdujący się w pobliżu. Po zakończeniu "przedstawienia" Prusacy przystąpili do ataku i rozbili oddział Sułkowskiego.
Awanturniczy książę, w latach 1807 -1824, związał się z wywiadem francuskim (w 1809 r. podczas wojny austriacko-francuskiej usiłował zorganizować siatkę szpiegowską na Śląsku Cieszyńskim). Był wielokrotnie aresztowany przez władze austriackie za nielegalną działalność polityczną. Zmarł w twierdzy teresjańskiej (1832), jednym z naj cięższych więzień austriackich.

15 V 1807

Bitwa pod Strugą, niedaleko Szczawienka pod Wałbrzychem. Stoczył ją pułk lansjerów (popularnie zwanych ułanami) Legii Polsko-Włoskiej (niebawem przemianowanej na Legię Nadwiślańską) z oddziałami pruskimi wycofującymi się spod Kątów Wrocławskich (ok. 1300 żołnierzy). W starciu wzięły również udział jednostki piechoty bawarskiej. Pułk (liczący ok. 300 ułanów pod dowództwem majora Świderskiego) znajdował się w drodze z Włoch na Sląsk. Po spotkaniu z Prusakami natychmiast przystąpił do szarży, którą poprowadzili kapitanowie Skarżyński i Fijałkowski. Dzięki zaskoczeniu rozbito szyk przeciwnika. Prusacy stracili 600 żołnierzy, w tym 300 jeńców. Straty ułanów wyniosły kilkunastu zabitych.
W czerwcu polscy ułani wzięli jeszcze udział w operacjach przeciwko twierdzom kłodzkiej (współudział w zdobyciu pruskiego obozu warownego pod Kłodzkiem 23/24 VI) i srebrnogórskiej (potyczka pod Budzowem 26 VI).przepraw przez Odrę (Głogów, Wrocław, Brzeg i Koźle) oraz przejść przez Sudety (Świdnica, Srebrna Góra, Kłodzko, Nysa).

czerwiec 1807

Zajmowanie ostatnich ośrodków pruskiego oporu na Śląsku. Kapitulowały twierdze kozielska (14 VI) i nyska (16 VI); obie osłabione dezercjami (w Koźlu załoga stopniała do 1/4 stanu z początku blokady) i pozbawione nadziei na odsiecz. Trwały zacięte walki o Kłodzko i SrebrnąGórę. Garnizony obu twierdz złożyły broń dopiero po zdobyciu przez oddziały napoleońskie kluczowych punktów w systemie fortyfikacji. Wojska francuskie (mimo podpisanych aktów kapitulacji) zdążyły wkroczyć tylko do twierdzy nyskiej, ponieważ na Śląsk dotarła wiadomość o zawarciu zawieszenia broni, która powstrzymała procedurę przekazywania twierdz Francuzom.

7 VII 1807

Pokój w Tylży kończący wojnę francusko-pruską. Monarchia pruska uratowała swój byt państwowy tylko dzięki stanowisku cara Aleksandra 1. Musiała jednak zrezygnować z ziem polskich drugiego i trzeciego rozbioru. Z terenów tych utworzono Księstwo Warszawskie (z królem saskim jako władcą). Ponadto Prusy zostały zobowiązane do zabezpieczenia odpowiednich połączeń drogowych między Saksonią i Księstwem Warszawskim oraz do zapłacenia Francji wysokiej kontrybucji wojennej. Do czasu jej całkowitej spłaty na terytorium państwa pruskiego (także na Śląsku) miały stacjonować wojska francuskie. Kolejnymi warunkami pokoju były: przystąpienie Prus do blokady kontynentalnej, zawarcie sojuszu z Francją i redukcja armii pruskiej do 42 tys. żołnierzy.
Podczas rokowań pokojowych, poprzedzających zawarcie traktatu, Napoleon wysunął propozycję powiązania Śląska z Saksonią oraz Księstwem Warszawskim i stworzenia w Europie Środkowej silnego państwa pronapoleońskiego. Królem nowego państwa miał zostać Hieronim Bonaparte. Projekt jednak upadł ze względu na zdecydowany sprzeciw cara.

maj - październik 1807

We Wrocławiu organizowała się Legia Nadwiślańska. W maju, po bitwie pod Strugą, ściągnął do miasta pułk ułanów. Niebawem z Włoch przybył gen. Józef Grabiński (1771-1835), wyznaczony na dowódcę Legii, a wraz z nim 78 oficerów i 271 podoficerów, stanowiących kadrę dla przyszłych jednostek. Do stolicy Śląska skierowano również ok. 8400 rekrutów z Księstwa Warszawskiego. Po przeszkoleniu, gotowe do walki oddziały zostały rozlokowane w Prudniku, Nysie, Głogówku i Białej. Latem 1807 r. przeglądu oddziałów Legii stacjonujących we Wrocławiu dokonał książę Józef Poniatowski, naczelny dowódca wojsk Księstwa Warszawskiego. 14 X 1807 nadeszła informacja o wzięciu formacji na żołd francuski. Oddziały Legii opuściły więc Śląsk i ruszyły w drogę do Francji, a potem na pola bitewne Hiszpanii.

10 XI 1807

Na podstawie dodatkowego traktatu granicznego zawartego w Elblągu, Prusy przekazały Księstwu Warszawskiemu tzw. Nowy Śląsk (obszar powiatów pilickiego i siewierskiego zagarnięty w trzecim rozbiorze Polski).

XII 1808

Wojska francuskie opuściły Śląsk. Jedynie w Głogowie pozostała załoga napoleońska, mająca strzec szlaków komunikacyjnych między Saksonią a Księstwem Warszawskim. W latach 1809-1811 służbę w głogowskim garnizonie pełniły także jednostki polskie (kolejno 5 pułk piechoty, 4 pułk strzelców konnych, 7 i 9 pułk ułanów Księstwa Warszawskiego). Wśród ludności niemieckiej coraz częściej pojawiały się głosy nawołujące do wystąpienia przeciwko Napoleonowi i "zmycia hańby Jeny i Auerstedt".

1810

Dekret Fryderyka Wilhelma III zabraniający odprawiania nabożeństw ewangelickich po polsku. Zarządzenie to doprowadziło w wielu miejscach do bojkotu nabożeństw niemieckich przez ludność polską (np. w 1811 r. w dziewięciu gminach wiejskich powiatów wrocławskiego i oławskiego). Zupełne wyrugowanie języka polskiego z kościoła ewangelickiego nie było możliwe jeszcze przez długie lata.

1812

Przemarsz przez Śląsk jednostek Wielkiej Armii napoleońskiej, koncentrującej się w Księstwie Warszawskim przed uderzeniem na Rosję.

22 II 1813

Wejście na Śląsk pierwszych jednostek rosyjskich, ścigających wycofujące się z Rosji resztki Wielkiej Armii. 25 lutego oddziały te obległy twierdzę głogowską. W marcu na Śląsk dotarły rosyjskie siły główne dowodzone przez Kutuzowa. Niebawem miała dołączyć do nich armia pruska. Do połowy kwietnia wojska napoleońskie zostały wyparte ze Śląska.

17 III 1813

Fryderyk Wilhelm III wydał we Wrocławiu odezwę "Do mojego ludu" (An mein Volk). Zaapelował w niej do patriotycznych uczuć ludu i wezwał do udziału w "wojnie wyzwoleńczej" (Befreiungskriege) przeciwko Napoleonowi. Mimo, że odezwa (wbrew powszechnym oczekiwaniom) nie zawierała żadnych obietnic dotyczących wprowadzenia swobód demokratycznych i konstytucji, została entuzjastycznie przyjęta przez ludność niemiecką, szczególnie inteligencję i część mieszczaństwa. Chłopi zachowali wobec niej widoczną rezerwę, a Górny Śląsk pozostał zupełnie obojętny na królewskie wezwanie. Tego samego dnia król wydał dekret ustanawiający "Krzyż Żelazny" - najwyższe odznaczenie nadawane za zasługi na polu walki.

27 III 1813

Z Rogowa Sobóckiego wyruszył w pole korpus ochotniczy utworzony przez majora Adolfa Luetzowa (1782-1834). Organizacja korpusu rozpoczęła się w lutym 1813 r., jeszcze zanim rząd stanął w obozie antynapoleońskim. Biuro werbunkowe znajdowało się we Wrocławiu. Pod wrażeniem królewskiej odezwy do oddziału zaczęli napływać ochotnicy, głównie studenci z Uniwersytetu Wrocławskiego, a także z innych ośrodków akademickich. Przykład wrocławskiej młodzieży dał profesor fizyki Hendrik Steffens, który zaciągnął się jako jeden z pierwszych (do korpusu zgłosiło się blisko 3/4 studentów i 4 profesorów uniwersytetu). Korpus, liczący ok. 1000 osób, zasłynął wkrótce ze skutecznej walki podjazdowej przeciwko wojskom napoleońskim. Jego barwy (czarne mundury, czerwone wypustki, złote guziki) stały się symbolem rewolucyjnych Niemiec; obecnie tworzą niemiecką flagę państwową. Pamięć udziału niemieckiej młodzieży akademickiej w wojnie przeciwko Napoleonowi kultywowali wrocławscy studenci, organizując od 1815 r. coroczne komersy (święta studenckie) na szczycie Ślęży; ostatni z nich odbył się w 1914 r. W czerwcu 1813 do korpusu nie dotarła na czas informacja o zawarciu zawieszenia broni. Samotnie starł się z Francuzami i poniósł poważne straty. Resztki zdziesiątkowanego oddziału wcielono do regularnej armii pruskiej.

maj 1813

Wojska napoleońskie, po odniesieniu kilku sukcesów w walkach na Łużycach (bitwy pod Budziszynem i Gross-Goerschen), ponownie wkroczyły na Śląsk. 25 maja odblokowały twierdzę głogowską. Ofensywę francuską usiłował bezskutecznie powstrzymać feldm. Bluecher (Chojnów; 26 V); został jednak zmuszony do odwrotu. 1 czerwca oddziały francuskie, dowodzone przez gen. Lauristona wkroczyły do Wrocławia. W tej fazie działań wojennych miał miejsce polski akcent. U bram Legnicy dwa szwadrony słynnego pułku szwoleżerów gwardii, dowodzone przez Dezyderego Chłapowskiego, starły się z czterema szwadronami kawalerii pruskiej (27 V 1813). Efektem potyczki było zmuszenie pruskiej jazdy do ucieczki i wzięcie 150 jeńców.

4 VI 1813

W Pielaszkowicach zawarto zawieszenie broni między Francją a sprzymierzonymi, które miało obowiązywać do 10 VIII 1813 r. Oddziały napoleońskie opuściły Wrocław. Ustalono szeroki pas neutralny między dwiema armiami, który miał zapobiegać przypadkowym starciom. Obie strony zamierzały wykorzystać czas wyznaczony rozejmem na wzmocnienie sił.

27 VI 1813

Rokowania w Dzierżoniowie, w których wzięli udział przedstawiciele Prus, Rosji, Anglii, Austrii i Szwecji. W wyniku pertraktacji Austria i Szwecja zgodziły się wypowiedzieć wojnę Francji i przystąpić do koalicji antynapoleońskiej (Austria uczyniła to 11 VIII z chwilą upłynięcia terminu zwieszenia broni). Podczas rozmów w mieście gościli Fryderyk Wilhelm III i car Aleksander 1.

12 VII 1813

Po dyplomatach zabrali głos wojskowi. W Żmigrodzie doszło do spotkania dowódców państw koalicji i ustalenia planu kampanii przeciwko Napoleonowi. Na życzenie cara Aleksandra I głównodowodzącym operujących na Śląsku wojsk pruskich i rosyjskich (tzw. "armia śląska") został feldmarszałek Bluecher.

sierpień 1813

Wznowienie działań wojennych na Śląsku (17 VIII). Rozpoczęły się one od ofensywy "armii śląskiej", która jednak niebawem została powstrzymana na linii Bobru.
Wówczas do kontrofensywy przystąpili Francuzi (21 VIII). O wadze jaką strona francuska przywiązywała do tej operacji świadczy fakt, że pod Lwówek przybył sam Napoleon, aby osobiście kierować akcją (już w czasie jej trwania musiał wyjechać do Saksonii). Po zaciętych walkach pod Bolesławcem i Lwówkiem Francuzi przełamali pruską obronę i ruszyli w pościg za cofającymi się oddziałami Bluechera.

18 XI 1817

Na Uniwersytecie Wrocławskim powstała organizacja "Polonia" skupiająca studentów Polaków (stanowili ok. 1/3 wszystkich studentów; do wrocławskiej uczelni trafiali przede wszystkim z sąsiedniej Wielkopolski). Do utworzenia organizacji doszło na skutek rozłamu w studenckiej korporacji "Silesia", istniejącej od 1811 r., która zrzeszała młodzież narodowości polskiej i niemieckiej (Polacy, ze względu na odmienny stosunek do wojny 1813 r., odmówili uczestnictwa w uroczystości ku czci studentów poległych w czasie wojny z Napoleonem). "Polonia" wychowywała młodzież w duchu patriotyzmu, urządzała obchody z okazji rocznic Konstytucji 3 Maja, utrzymywała kontakty z innymi polskimi środowiskami akademickimi. Upadła na skutek aresztowań w 1822 r. W 1829 roku działalność "Polonii" wskrzesił student Adam Koczkowski. Tym razem przetrwała tylko do 1830 r. Po wybuchu powstania listopadowego większość jej członków podążyła do Królestwa Polskiego i zaciągnęła się do oddziałów powstańczych.

21 XI 1819

Zarządzenie władz rejencji opolskiej zakazujące kultywowania "szkodliwych" zwyczajów (chodzenia kolędników, topienia Marzanny, dyngusa i innych). Wcześniej (1817) wydano zakaz odbywania bez zezwolenia władz pielgrzymek, szczególnie do Częstochowy. Oba zarządzenia zmierzały do likwidacji tradycyjnych zwyczajów zakorzenionych wśród ludności polskiej na Górnym Sląsku.

1820

W Szczawnie Zdroju zmarł gen. Benedykt Józef Łączyński (ur. 1779), uczestnik powstania kościuszkowskiego, oficer Legionów Polskich we Włoszech, generał wojsk Księstwa Warszawskiego, brat Marii Walewskiej (z domu Łączyńskiej) bliskiej przyjaciółki Napoleona. Trwał u boku cesarza niemal do końca epopei napoleońskiej. Dostał się do niewoli pruskiej po bitwie pod Fere Champenoise (22 III 1814). Po powrocie z niewoli (1817), jak wielu innych Polaków, kurował w śląskich zdrojach wojenne kontuzje. Wśród polskich kuracjuszy zasłużoną sławą cieszyły się wówczas Cieplice. W latach 1816 -1818 odwiedzili je m.in. Adam Czartoryski, Stanisław Poniatowski, gen. Józef Zajączek, Wojciech Bogusławski i ks. Izabela Czartoryska (która podróż i pobyt w uzdrowisku opisała w Dzienniku podróży do Cieplic w roku 1816).

1825

Petycja chłopów z parafii ewangelickiej w Laskowicach (pow. oławski) domagająca się przywrócenia nabożeństw w języku polskim.
 
1826
3. sierpnia 1826 r. do Dusznik na kurację przybywa szesnastoletni Fryderyk Chopin: „Świeże powietrze i serwatka, którą pijam skwapliwie, tak mię postawiły na nogi, że jestem całkiem inny niż w Warszawie. Wspaniałe widoki, jakie roztacza Śląsk czarują i zachwycają mnie, lecz mimo wszystko brak mi jednej rzeczy, której wszystkie piękności Dusznik nie mogą zastąpić, to jest dobrego instrumentu”.

1834

Próba likwidacji polskich nabożeństw w parafii ewangelickiej w Miodarach, w pow. namysłowskim (polskie nabożeństwa odbywane w co czwartą niedzielę utrzymały się tam do 1834 r.), doprowadziła do gwałtownego protestu ludności, którym kierował miejscowy pastor. Kiedy do parafii zamierzano wprowadzić nowego pastora, doszło do okupacji kościoła przez wiernych. Opór złamała dopiero interwencja wojska.
 
1834
Polski wpis z 1722r. do księgi pamiątkowej na szczycie Śnieżki: "Wszechmocność Boga, piękny widok natury i garb ten ziemi do mej Ojczyzny  dawnej należący - Śnieżkę odwiedziłem dnia 8 czerwca 1834 r. Jan Pawłowski, proboszcz kościoła Ś-go Jana Jerozolymskiego pod Poznaniem"

1836

Na Uniwersytecie Wrocławskim powstało Towarzystwo Literacko-Słowiańskie; naj aktywniej i najdłużej działające ze wszystkich kół i organizacji studenckich. Inicjatorem jego założenia był Teofil Matecki, student z Wielkopolski, zaś ojcem ideowym i pierwszym opiekunem - Jan Ewangelista Purkynie (1787 -1869; czeski fizjolog i anatom, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego w latach 1823 -1850; twórca nowoczesnej fizjologii). Po nim tęfunkcję pełnili Wojciech Cybulski i Władysław Nehring. Celem Towarzystwa było pogłębianie wiedzy na temat historii, języka i literatury narodów słowiańskich; faktycznie jednak zajmowało się głównie sprawami polskimi i przewodzili mu Polacy. Przez pół wieku działalności przez jego szeregi przeszło wielu znanych później przedstawicieli literatury, świata nauki i działaczy narodowych (w sumie ponad 900 osób, w tym Adam Asnyk, Ryszard Berwiński, Florian Ceynowa, Jan Kasprowicz, Marian Langiewicz, Wojciech Trąmpczyński i inni). Kres istnieniu Towarzystwa położyło zarządzenie ministra oświaty z 1 VI 1886 rozwiązujące wszystkie polskie organizacje studenckie.
1841
Na Uniwersytecie Wrocławskim powstała katedra Języków i Literatur Słowiańskich. Jej pierwszym kierownikiem (do 1849) był popularny poeta i filolog czeski Franciszek Ladislaw Celakowsky; kolejnymi polscy profesorowie W. Cybulski (1860-67) i W. Nehring (1868-1907).

1844

Kampania antyalkoholowa księdza Alojzego Ficka. Ks. Alojzy Ficek (ur. w Dobrzyniu Wielkim koło Opola w 1790 r.; zm. w 1862 r. w Piekarach Śląskich) ukończył seminarium nauczycielskie w Głogówku i gimnazjum w Opolu; następnie studiował teologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1817 r. Od roku 1826 do śmierci był proboszczem w Piekarach Śląskich, gdzie zainicjował budowę nowego kościoła w znanym miejscu odpustowym (1849). W latach 1848-1850 wydawał w Piekarach "Tygodnik Katolicki". Był autorem licznych książek i broszur religijnych, publikowanych w języku polskim. Założył również polską drukarnię. Głęboko przejęty plagą pijaństwa na Śląsku przystąpił do propagowania abstynencji i zakładania towarzystw wstrzemięźliwości (bractwa trzeźwości).
Idea ta nie była nowa (pierwsze tego typu towarzystwa powstały w 1837 r. w Bytomiu i Szklarskiej Porębie), ale dopiero ksiądz Ficek nadał ruchowi charakter masowy. Przystępujący do bractwa składali uroczyste śluby całkowitego powstrzymania się od spożywania napojów alkoholowych. Nałogowych pijaków wpisywano do czarnych ksiąg z trupią główką i urządzano publiczne modły o nawrócenie ich na właściwą drogę. Bractwa trzeźwości powstawały głównie w polskich powiatach Górnego Śląska. Liczbę ich członków szacowano na 300-350 tysięcy osób. Działalność księdza Ficka wywołała sprzeciw właścicieli szynków, browarów i gorzelni, którzy tracili dotychczasowe zyski (w 1844 r. zamknięto na Śląsku 20 browarów, w 1845 już 185). Sukces kampanii antyalkoholowej okazał się krótkotrwały. W latach 1846-48 (i w następnych) liczba członków towarzystw wstrzemięźliwości drastycznie spadła. Jednak masowość tej akcji pokazała jak wielkim autorytetem cieszy się na Śląsku Kościół katolicki i jak dużymi potencjalnymi możliwościami dysponuje przy mobilizowaniu ludności polskiej do określonych celów.
 
1844
Polski poeta Bogusz Zygmunt Stęczyński wędruje pieszo po Dolnym Śląsku; w Szklarskiej Porębie do wodospadu Szklarki, zwanego wtedy Wrzączką lub Mruklą, prowadzą go polscy przewodnicy, z których Walenty Grzała jest pierwszym znanym z imienia i nazwiska polskim przewodnikiem w Sudetach. W dziele "Śląsk.  Podróż malownicza w 21 pieśniach" Stęczyński daje świadectwo przetrwałej polskości Śląska:
Przecie duch i uczucie polskie się odzywa
I wychodzi z zatopu, jak z wody oliwa,
I język nasz szacowny, a taki obfity,
Przez pięćset lat ucisku nie został zabity,
Pokazując wyraźnie cud boski na sobie!
Więc żyje i żyć musi w całej swej ozdobie!

1847

Wincenty Pol, poeta, geograf,  żarliwy polski patriota i bohaterski powstaniec, syn Franciszka Pohla,  Niemca na służbie austriackiej i  Eleonory pochodzącej  ze spolonizowanej rodziny francuskiej, podróżuje dyliżansem z Wrocławia do Cieplic przez Świdnicę, Wałbrzych, Kamienną Górę i Jelenią Górę: Wyjąwszy miasta powiększe, gdzie język niemiecki przeważa, mówi tu lud powszechnio dwoma językami, i język polski do niemieckiego ma się tutaj jak dom do ulicy; wszystkie domowe sprawy załatwia lud pomimowolnie językiem polskim, wszystkie zadomowe językiem niemieckim.

1863

W przedmowie do wydanego we Wrocławiu  zbioru "Pieśni ludu polskiego w Górnym Szląsku z muzyką. Zebrał i wydał Juliusz Roger, Dr med." można przeczytać: "... Ale lud wiejski górnoszląski prawie wszędzie w przeważającej większości jest polski ...Co do języka pieśni: uważny czytelnik przekona się, jak niedorzecznym jest przesąd dosyć rozpowszechniony, mowę polską Górnoszlązaków ogłaszający zepsutym dyalektem języka polskiego ...z tem wszystkim jednak mowa polska Górnoszlązaków w ogóle jest tym samym językiem, jaki mówi wiejski lud polski po za krańcami Górnego Szląska ...Jeśli dziełko Niemca potrafi, choćby cokolwiek, rozproszyć mglę, jaką przesądy zaciemniają lud polski Górnego Szląska i język jego ...będzie to sowitą wynagrodą pracy i trudów towarzyszących dopełnieniu zbioru pieśni ludu polskiego w Górnym Szląsku." 

1865

Hoffmann von Fallersleben, autor narodowego hymnu niemieckiego "Deutschland, Deutschland über alles", bliski przyjaciel dr. Juliusza Rogera i tłumacz na język niemiecki polskich pieśni przez niego zebranych publikuje zbiór "Ruda. Polnische Volkslieder der Oberschlesier" (Ruda. Polskie pieśni ludowe Górnoślązaków). Hoffmann von Fallersleben tak zapisał w pamiętniku wrażenia z przyjazdu do Wrocławia w 1823r.: "Wrocław wydawał mi się trochę obcy i nie zrobił na mnie wrażenia miasta niemieckiego".

1871 - 1878
Lata "Kulturkampfu"

"Kulturkampf” był polityką realizowaną przez kanclerza Rzeszy Niemieckiej - Ottona Bismarcka, zmierzającą do zbudowania silnego wewnętrznie, scentralizowanego państwa niemieckiego, w którym nie miało być miejsca ani na prawa mniejszości narodowych, ani na szczególne przywileje dla Kościoła katolickiego. Polityka kanclerza zakładała więc zmniejszenie wpływu Kościoła na społeczeństwo i poddanie go kontroli państwa. W tym zakresie przejawiła się odebraniem duchowieństwu nadzoru nad szkołami (1872), wprowadzeniem specjalnego trybu obsadzania stanowisk kościelnych (prawo sprzeciwu władz państwowych) i kontrolą nad kształceniem alumnów w seminariach duchownych (1873) czy wreszcie wprowadzeniem obowiązkowych ślubów cywilnych (1875). Na Górnym (w mniejszym stopniu na Dolnym) Śląsku władze prowincjonalne zaostrzały jeszcze realizację polityki "Kulturkampfu" - zmierzała tu ona do wzmożenia polityki antypolskiej. W 1872 r. wyrugowano język polski ze szkół (w 1876 r. z urzędów), wprowadzono państwowy dozór nad nauką religii (tylko w najniższych klasach mogła się jeszcze odbywać po polsku); zaś ustawa o ślubach cywilnych dawała możliwość germanizowania nazwisk polskich w metrykach.

1871

 Ks. Norbert Bonczyk założył w Bytomiu Towarzystwo Św. Alojzego, zapoczątkowując tym samym popularny na Górnym Sląsku ruch alojzjanów, którego dewizą była obrona wiary i ojczystego języka. W 1897 r. wszystkie organizacje alojzjanów zostały rozwiązane z powodu "polonizowania młodzieży górnośląskiej". Ks. Bonczyk (ur. 1837 r. w Miechowicach pod Bytomiem; zm. w Bytomiu 1893) działalność społeczną rozpoczął po zakończeniu studiów we Wrocławiu, gdzie był aktywnym członkiem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Pełnił funkcje kościelne w Piekarach i Bytomiu. Zasłynął jako poeta. Na szczególną uwagę zasługują jego poematy Stary kościól miechowski (1879) i Góra Che lmska (1886).

sierpień 1881

W Bytomiu zawiązał się Komitet Wyborczy Polsko-Katolicki; pierwsza inicjatywa zorganizowania polskich wyborców do głosowania na polskich posłów w wyborach do Reichstagu. Zaangażowali się w nią m.in. Stanisław Przyniczyński i Juliusz Ligoń.

21 VII 1894

We Wrocławiu powstało pierwsze na Śląsku Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Idea stowarzyszeń gimnastycznych prowadzących również działalność patriotyczną i wychowawczą przeniknęła na Śląsk z Galicji (pierwsza organizacja sokolska powstała we Lwowie w 1867 r.), a inspiratorem utworzenia "Sokoła" we Wrocławiu był dr Boroński, redaktor jednej z krakowskich gazet. Kolejne związki sokolskie powstały w Bytomiu (1895), Katowicach (1896), Siemianowicach (1897) i Rybniku (1898). W sumie do wybuchu I wojny światowej działało na Śląsku ok. 30 towarzystw gimnastycznych. Ich członkowie organizowali zloty i pokazy gimnastyczne (pierwszy zlot organizacji sokolskich odbył się w Szczakowej w 1902 r.). Od roku 1908 do "Sokoła" mogły należeć kobiety. Przed rokiem 1914 związki sokolskie zostały opanowane przez endecję i zaczęły przybierać charakter organizacji paramilitarnej.

1895 – 1896

Powstanie na Śląsku pierwszych kół terenowych "Hakaty" popularna nazwa Towarzystwa dla Popierania Niemczyzny na Kresach Wschodnich wzięta od pierwszych liter nazwisk jego założycieli - Hansemanna, Kennemanna i Tiedamanna; w 1899 organizacja przyjęła nazwę Niemiecki Związek Wschodni Deutscher Ostmarkenverein). Związek stawiał sobie za cel umacnianie niemieckiej świadomości narodowej, prowadzenie propagandy antypolskiej, inspirowanie ustaw wyjątkowych przeciw Polakom oraz zwiększanie liczebności ludności niemieckiej we wschodnich prowincjach Rzeszy poprzez organizowanie akcji osiedleńczej i pomocy kredytowej. Korzystał ze wsparcia niemieckich przemysłowców i posiadaczy ziemskich. Na Śląsku jego działalność przyczyniła się do wzrostu antagonizmów narodowych.

1901

Wojciech Korfanty zaczął wydawać własne pismo pt. "Górnoślązak", które propagowało ideologię narodowej demokracji (endecji). Hasła obrony tożsamości narodowej oraz zaniechania konfliktów klasowych na rzecz zjednoczenia sił do walki z niemczyzną jako największym zagrożeniem żywiołu polskiego (solidaryzm społeczny), padały na Górnym Śląsku na podatny grunt. W 1902 r. Korfanty na łamach "Górnoślązaka" wezwał polskich wyborców do głosowania w przyszłych wyborach na posłów Polaków.

Wojciech Korfanty należy do panteonu Chwały Państwa Polskiego. Syn górnika, reprezentant Polaków w niewoli pruskiej, zwycięski przywódca walki narodu o powrót Śląska do Macierzy. Pomnik, którego autorem jest śląski artysta rzeźbiarz Tomasz Wenklar, powstał z inicjatywy Fundacji Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego. Został odsłonięty w Dniu Niepodległości 2014 u zbiegu ulic Powstańców Śląskich i Orlej we Wrocławiu, stolicy Śląska Polskiego.
Wojciech Korfanty należy do panteonu Chwały Państwa Polskiego. Syn górnika, reprezentant Polaków w niewoli pruskiej,
zwycięski przywódca walki narodu o powrót części Śląska do Macierzy.
Pomnik, którego autorem jest śląski artysta rzeźbiarz Tomasz Wenklar,
powstał z inicjatywy Fundacji Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego.
Został odsłonięty w Dniu Niepodległości 2014 u zbiegu ulic Powstańców Śląskich i Orlej we Wrocławiu, stolicy Śląska Polskiego.

WOJCIECH KORFANTY


25 VI 1903

Początek nowej ery w życiu narodowym na Śląsku. W wyborach do Reichstagu posłem z okręgu Katowice - Zabrze został Wojciech Korfanty, pierwszy polski poseł z Górnego Śląska. Zasilił on Koło Polskie w parlamencie Rzeszy, które do tej pory skupiało tylko posłów polskich z Wielkopolski. Jego mandat został unieważniony w 1905 r. na skutek machinacji proceduralnych, lecz w wyborach uzupełniających, odbytych w tym samym roku, Korfanty zwyciężył ponownie.

styczeń, listopad 1905

W Gliwicach odbyły się procesy elsów (członków Towarzystwa Eleusis), oskarżonych o przynależność do tajnego związku, zdradę stanu i działalność zmierzającą do oderwania części ziem od Rzeszy. Łącznie sądzono 47 osób, które skazano na kary od 3 tygodni do półtora roku więzienia. Towarzystwo Eleusis powstało w 1903 r. i stawiało sobie za cel wychowanie kadry działaczy polskich na Śląsku, "misjonarzy sprawy wychowania narodowego". Najaktywniejsze koła elsów działały w Gliwicach, Zabrzu i Rybniku. Mimo represji ruch nie upadł. W latach 1907 -1914 głęboko zakonspirowane koła elsów istniały w 44 śląskich miejscowościach i wykształciły liczną grupę działaczy, którzy odegrali znakomitą rolę w polskim ruchu narodowym.

więcej

8 VIII 1906

Wypadek, który wywołał żywy oddźwięk w ówczesnej prasie a jego bohaterowi przyniósł przydomek "śląskiego Drzymały". Franciszek Chrószcz, górnik, weteran trzech wojen pruskich (1864, 1866,1870/1871), został w 1903 r. zwolniony z pracy za udział w akcji propagandowej na rzecz wyboru polskich posłów do parlamentu. Za oszczędności kupił parcelę w Pszowie, lecz szykany władz uniemożliwiły mu budowę domu. Zamieszkał wówczas w ziemiance. Podczas interwencji policji, która chciała usunąć go z ziemi, zastrzelił żandarma, a potem popełnił samobójstwo.

październik 1906

W kilku miejscowościach Górnego Śląska (m.in. Zaborzu, Kosztowach, Siemianowicach) doszło do strajków szkolnych, podczas których dzieci bojkotowały naukę religii w języku niemieckim (były to echa podobnych strajków we Wrześni w 1901r. i w Królestwie Polskim w 1905r.).

25 I 1907

Największy sukces polskiego ruchu narodowego na Górnym Śląsku przed I wojną światową. Deputowanymi do Reichstagu zostało wybranych 5 Polaków (w tym Adam Napieralski i Wojciech Korfanty). Sukces ten był wynikiem taktycznego sojuszu dwóch nurtów polskiego ruchu narodowego (do tej pory zajadle się zwalczających): endecji i ugodowego obozu "Katolika". Analiza wyników głosowania wykazała, że na zwycięstwo obozu narodowego złożyły się głosy odebrane Centrum i socjaldemokratom.

15 X 1907

W Cieszynie ukazał się pierwszy numer kwartalnika "Zaranie Śląskie". Założycielem i redaktorem był Ernest Farnik (1871-1944; pisarz, etnograf, od 1910 dyrektor gimnazjum polskiego w Cieszynie), a wydawcą - Polskie Towarzystwo Ludoznawcze. Na łamach "Zarania" ukazywały się artykuły poświęcone śląskiemu folklorowi, literaturze i historii, publikowane przez miejscowych badaczy. Pismo szybko zdobyło popularność i stało się istotnym czynnikiem rozwoju kultury regionu. Wydawanie kwartalnika zawieszono w 1912 r.; ponownie zaczęło ukazywać się w Katowicach w 1929 r.

30 I 1909

We Wrocławiu zmarł prof. Władysław Nehring (ur.1830), filolog i historyk literatury polskiej, kurator Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego (1868 -1886), długoletni kierownik katedry języków i literatur słowiańskich (1868 -1907), rektor miejscowego uniwersytetu (1893/1894), członek Akademii Umiejętności w Krakowie (od 1873). Publikował liczne studia literackie, historyczne i językoznawcze. Do najbardziej znanych należą: monografia Jan Kochanowski (1901) oraz krytyczne edycje Psałterza floriańskiego (1886) i Kazań gnieźnieńskich (1896).

1910

W Cieszynie powstało Polskie Towarzystwo Turystyczne "Beskid", któ re prowadziło aktywną działalność do wybuchu I wojny światowej. Jego staraniem powstało pierwsze polskie schronisko w Beskidzie Śląskim za Olzą (na Ropiczce w 1913 r.). Utworzenie towarzystwa było odpowiedzią na działalność niemieckiej organizacji turystycznej "Beskidenverein" (1893). W 1922 r. PTT "Beskid" połączyło się z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim.

24 IX 1911

W Raciborzu został otwarty Dom Narodowy "Strzecha", w którym znalazły siedzibę polskie organizacje działające w mieście. "Strzecha" była kuźnią polskiego życia narodowego, szczególnie w okresie międzywojennym.

2 X 1911

W Międzyborzu zmarł Jerzy Badura (ur. w Drogomyślu koło Cieszyna w 1845 r.), ostatni polski pastor międzyborski. Gimnazjum ukończył w Cieszynie, potem studiował filozofię i teologię w Wiedniu i Lipsku. Na Dolnym Śląsku osiadł kiedy zabrakło dla niego miejsca w zborach cieszyńskich. Był pastorem kolejno w Sycowie, Laskach koło Kępna i w Międzyborzu (1883 -1908). W latach 1884 -1891 redagował wydawane we Wrocławiu czasopismo Nowiny Szląskie, popularyzujące kulturę i literaturę polską oraz występujące w obronie polskiego języka w szkole i kościele. Publikował studia historyczne np. Dzieje kościoła chrześcijańskiego i własne znakomite kazania (m.in. Katechizm międzyborski; 1886).

1913

Uroczyste obchody stulecia "niemieckiej wojny wyzwoleńczej". Z tej okazji imprezy różnej rangi odbyły się w większości miejscowości na Śląsku, a materialnym ich świadectwem są istniejące jeszcze gdzieniegdzie pomniki lub tablice pamiątkowe. Centralne uroczystości miały miejsce we Wrocławiu, z racji roli jaką miasto odegrało podczas wojen napoleońskich. 20 V 1913 otwarto tu wielką Wystawę Stulecia. Miejscem prezentowania części eksponatów, a także okolicznościowych koncertów była Hala Stulecia (obecnie Hala Ludowa) - gigantyczny obiekt widowiskowy zbudowany z żelazobetonu według projektu miejskiego architekta Maxa Berga (1870 -1947). W Hali odbyła się wówczas premiera dramatu Gerharta Hauptmanna Festspiel in deutschen Reimen, pomyślana jako kulminacyjny punkt obchodów. W 1942 r. we Wrocławiu Gerhartowi Hauptmannowi zorganizowano uroczysty jubileusz z okazji 80-lecia urodzin i 30-lecia otrzymania Nagrody Nobla.
   

Kto zamiast nazwy Hala Wrocławska 

(a lepiej  Hala Śląska Polskiego)
używa nazwy "hala stulecia", 
ten reprezentuje antypolską tradycję pruską
i demonstruje pogardę dla naszych interesów narodowych,
za które  Prusacy prześladowali Polaków studiujących we Wrocławiu 
wkrótce po klęsce wojsk polskich pod wodzą Napoleona.

Kto przed ks. Józefem Poniatowskim
- otoczonym kultem polskim patriotą z wyboru
stawia zasłużonego dla Prus majora Adolfa Luetzowa,
ten wkrótce przywróci pierwotne nazwy obiektom
nazwanym imieniem Starego Fryca, Bismarka i ...
tego ostatniego, najbardziej skutecznego polakożercy.

Warto jeszcze raz przeczytać wyżej podaną informację:

8 XI 1817

Na Uniwersytecie Wrocławskim powstała organizacja "Polonia" skupiająca studentów Polaków (stanowili ok. 1/3 wszystkich studentów; do wrocławskiej uczelni trafiali przede wszystkim z sąsiedniej Wielkopolski). Do utworzenia organizacji doszło na skutek rozłamu w studenckiej korporacji "Silesia", istniejącej od 1811 r., która zrzeszała młodzież narodowości polskiej i niemieckiej (Polacy, ze względu na odmienny stosunek do wojny 1813 r., odmówili uczestnictwa w uroczystości ku czci studentów poległych w czasie wojny z Napoleonem). "Polonia" wychowywała młodzież w duchu patriotyzmu, urządzała obchody z okazji rocznic Konstytucji 3 Maja, utrzymywała kontakty z innymi polskimi środowiskami akademickimi. Upadła na skutek aresztowań w 1822 r. W 1829 roku działalność "Polonii" wskrzesił student Adam Koczkowski. Tym razem przetrwała tylko do 1830 r. Po wybuchu powstania listopadowego większość jej członków podążyła do Królestwa Polskiego i zaciągnęła się do oddziałów powstańczych.

W 1914r. Wojciech Kossak namalował olejny obraz na desce (58 x 47 cm) "Szwoleżer polski w starciu z huzarem pruskim". W tym samym roku Niemcy zapoczątkowali I wojnę światową od holocaustu Kalisza, co z końcem kwietnia 2014r. niemiecka Wikipedia relacjonuje tak: "Am 7. August 1914 wurde die Stadt durch deutschen Artilleriebeschuss völlig zerstört und anschließend in modernem Stil wiederaufgebaut.", t.j. 7 sierpnia 1914 roku miasto zostało całkowicie zniszczone przez ogień artylerii niemieckiej, a następnie przebudowane w stylu nowoczesnym (sic!). Notorycznym ludobójcom w setną rocznicę tej zbrodni należy wreszcie otworzyć oczy i z Wikipedii polskiej przenieść do niemieckiej fragment dotyczący okoliczności, w jakich panowie Europy mogli przystąpić do "przebudowania Kalisza w stylu nowoczesnym":
"Na samym początku I wojny światowej, dnia 2 sierpnia 1914 do Kalisza wkroczyły wojska niemieckie. W dniach 7 – 22 sierpnia 1914 z niewyjaśnionych przyczyn ostrzelały one, zbombardowały i później podpaliły bezbronne miasto. Jak się powszechnie uważa, prawie całkowitego zniszczenia Kalisza dokonały oddziały pod dowództwem majora Hermanna Preuskera; istnieją jednakże źródła wskazujące jako sprawcę pułkownika Hoffmana z Landwehr-Infanterie-Regiment Nr 7. Spaleniu uległ m.in. gmach ratusza i teatru. W gruzach legło 95 proc. zabudowy staromiejskiej, co spowodowało eksodus ludności i spadek liczby mieszkańców z 70 do 5 tysięcy. Na Wzgórzu Wiatracznym dokonano mordu na 80 cywilach (decymacja 800 zatrzymanych mężczyzn) [decymacja: zabijanie co dziesiątego bezbronnego więźnia, jak niecałe dwadzieścia lat później w niemieckich obozach zagłady]. Niemiecka komisja oceniła straty poniesione przez miasto na 25 mln rubli w złocie. Tragedię Kalisza Dąbrowska opisała wiernie w Nocach i dniach." Warto dodać, że zagładę Kalisza w szczegółach udostępnia światu ku przestrodze Wikipedia po angielsku, oto fragment: "Civilians were brutally beaten, often with rifle butts; at any sign of resistance, people were shoved against a wall and shot. Many executions happened near the hospital where wounded people were taken. Several corpses were left in the street. Numerous pedestrians were mistreated and any signs of opposition were quelled with such brutality and under such conditions that there were cases where soldiers refused to follow the orders of their officers. Up to 20 people were murdered in this way." Destruction of Kalisz from Wikipedia, the free encyclopedia.

Rozsiane po Polsce pomniki niemieckich żołnierzy, jak dotychczas nie upamiętniają jeszcze ich dokonań z II Wojny Światowej...

W 1914r. Wojciech Kossak namalował olejny obraz na desce (58 x 47 cm) "Szwoleżer polski w starciu z huzarem pruskim"
Wojciech Kossak  "Szwoleżer polski w starciu z huzarem pruskim", 1914

Kto widzi tem obraz, niech się zastanowi komu Polacy powinni życzyć zwycięstwa w śmiertelnym starciu Polaka z zaborcą.
Warto przyjrzeć się nakryciu głowy Prusaka. Tak, tak -  jest tam TRUPIA GŁÓWKA (Der Totenkopf der Husaren)
Ci spośród Polaków, którzy przeżyli zagładę, pamiętają następstwa przemówienia Hitlera na odprawie dowódców formacji Wehrmacht w Obersalzberg w dniu 22. sierpnia 1939: "Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf  (Z TRUPIĄ GŁÓWKĄ), dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową." 

Der Totenkopf der Wermacht:
Commandant Richard Baer (right) accompanies Oswald Pohl (left) during an official visit to Auschwitz by automobile.
Richard Baer had been Pohl's deputy before being assigned to Auschwitz. The original caption reads: "SS Ogrupf. Pohl and Schmauser in Auschwitz, 1944." (Żródło)
Commandant Richard Baer (right) accompanies Oswald Pohl (left) during an official visit to Auschwitz by automobile. Richard Baer had been Pohl's deputy before being assigned to Auschwitz. The original caption reads: "SS Ogrupf. Pohl and Schmauser in Auschwitz, 1944."

Pohl als Kriegsverbrecher zum Tode verurteilt und hingerichtet.
Zbrodniarz wojenny Pohl byl skazany na śmierć i stracony.

Norymberga/Nürnberg: 
Verbrechen gegen die Menschlichkeit
zbrodnia przeciw ludzkości/crime contre l’humanité/crime against humanity
 

Stosunek Polaków do niemieckich zaborców i nadzieje wiązane z Napoleonem odzwieciedla poniższy obraz alegoryczny  przedstawiający Michała Archanioła w ubiorze polskim zwyciężającego w r. 1806 czarta w ubiorze niemieckim (malarz Michal Elwiro Andriolli).


 
 

Kto zamiast nazwy Hala Wrocławska 
(a lepiej  Hala Śląska Polskiego)
używa nazwy "hala stulecia", 
niech wyraźnie opowie się 
po jednej lub drugiej stronie
lojalności i tradycji.

Siedzący okrakiem na barykadzie
są dobrym celem z obu jej stron.

dr Zbigniew Hałat

W dniu  Narodowego  Święta Niepodległości
11. listopada 2011r., pod władzą Donalda Tuska,
o 12. 50 przy ul. Nowy Świat  w Warszawie
niemieckie bojówki napadły na Polaków
 w mundurach polskich szwoleżerów.

 


 

VIII 1914

Po wybuchu I wojny światowej władze niemieckie dokonały na Górnym Śląsku prewencyjnego aresztowania 40 polskich działaczy narodowych i osadziły ich w Nysie (m.in. Bronisław Koraszewski, redaktor i wydawca "Gazety Opolskiej"). Zawieszono działalność polskich organizacji i wydawanie polskich czasopism (po paru dniach kilka z nich uzyskało zezwolenie na wydawanie, lecz musiały podlegać ścisłej cenzurze realizowanej przez władze wojskowe).

23 VIII 1914

W Cieszynie odbyła się narada przedstawicieli trzech polskich stronnictw politycznych działających na Śląsku Cieszyńskim. Wzięli w niej udział m.in. ks. J. Londzin, Jan Michejda i Tadeusz Reger. W jej wyniku powołano Sekcję Śląską Naczelnego Komitetu Narodowego, która przystąpiła do formowania Legionu Śląskiego.

21 IX 1914

Wymarsz z Cieszyna Legionu Śląskiego, złożonego z 354 ochotników pod dowództwem ppor. Józefa Lebiedzika. Ostatecznie z formacji tej utworzono śląską kompanię 3 pułku Legionów Polskich (II Brygada); kilkudziesięciu Cieszyniaków włączono do innych kompanii tego pułku. Śląska kompania brała udział w walkach przeciwko Rosjanom na froncie wschodnim. Jej dowódca, cieszyński poeta Jan Łysek, poległ w bitwie pod Kostiuchnówką 5 XI 1915 r.

1933

Dzięki staraniom Komitetu Wydawnictw Śląskich Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie (powstał w 1932 r.) ukazał się pierwszy tom fundamentalnego dzieła polskiej historiografii międzywojennej zajmującej się przeszłością Śląska - Historia Śląska do roku 1400; praca zbiorowa pod redakcją Stanisława Kutrzeby. Komitet (korzystający z hojnych subwencji wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego) wydał również wiele prac z zakresu prahistorii, etnografii, językoznawstwa i geologii Śląska.

1933 -1937

W wyniku akcji walki z polskim i słowiańskim nazewnictwem, realizowanej przez władze niemieckie, zmieniono (zgermanizowano) ok. 1280 nazw miejscowości i nadano ponad 600 nowych nazw różnym obiektom geograficznym (rzekom, lasom) wzgórzom itp.). Najwięcej nazw zmieniono w niemieckiej części Górnego Sląska; akcją objęte zostały również niektóre powiaty Dolnego Śląska oraz tzw. "czeski zakątek" na ziemi kłodzkiej (rejon Lewina i Kudowy). Z nazw usuwano przymiotnik "polski" (polnisch; np. miejscowość Polska Cerkiew w pow. raciborskim przemianowano z Polnisch Neukirch na Grass Neukirch), zmieniano nazwy ze słowiańskim przyrostkiem -ice (-itz; np. Bieńkowice - Benkowitz na Berendorf) bądź o słowiańskim rodowodzie (np. Lewin na Hummelstadt), czy wreszcie nadawano nazwy na cześć osób zasłużonych dla historii niemieckiej (np. Krobielowice na Buechersruh, a Okrzeszyce na Bismarckfeld).
 
Felieton z 24. listopada 2005
- fragment -

W powiecie grodzkim Breslau głosowało 85,5% wyborców, z czego 201 309 (49,4%) oddało głosy na NSDAP. W powiecie ziemskim Breslau głosowało 92,2% wyborców, z czego 55 084 (48,0%) oddało głosy na NSDAP, a w sąsiednim powiecie ziemskim Schweidnitz głosowało 94,2% wyborców, z czego 23 551 (42,20%) oddało głosy na NSDAP. 

Rządy Narodowosocjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec przemieniły zwykłych zjadaczy chleba w bestie i doprowadziły do zagłady nie tylko ich sąsiadów, ale także - choć w mniejszym stopniu - ich samych.

Rządy nazistów doprowadziły też do przepadku niemieckiego mienia  na rzecz ich ofiar i dzięki temu do zakończenia dwustuletniego panowania prusactwa w kolebce naszej państwowości – na Śląsku, który przyjął swą nazwę od świętej góry Prasłowian – Ślęży dominującej nad żyzną równiną pomiędzy Wrocławiem i Świdnicą. 

Wbrew dowodom archeologicznym i historycznym Prusacy jeszcze tuż przed wojną zacierali polskie pochodzenie nazw wielu wsi ślężańskich, nadając im zmyślone nazwy od wędrownych Wandalów – Silingów (Strachów zamieniono na Silingtau, a Sulistrowiczki na Silingtal). 

Ofiarami nazistów byli też niegłosujący na nich wyborcy niemieccy, np. w Bawarii. W Monachium na NSDAP głosowało 178 419 osób, tj. 37,8% wszystkich głosujących, w powiecie Altoeting pierwsze miejsce zajęła Bawarska Partia Ludowa (11 331 głosów – 46% głosujących), a dopiero drugie NSDAP ( 6 381 głosów – 25,7% głosujących). W 1933 w miejscowości Marktl, powiat Altoeting, było 952 mieszkańców…

dr Zbigniew Hałat 

'


 
 

'

 
 

XII 1934

Gauleiterem Śląska (stanowisko partyjne w NSDAP) oraz nadprezydentem prowincji górno- i dolnośląskiej został Josef Wagner. Jego stanowisko wobec Polaków zamieszkujących Śląsk zostało zawarte w przemówieniu z kwietnia 1935 r.: "Wszystko, co mogłoby wskazywać na cokolwiek polskiego, musi zniknąć. W ciągu 10 lat stanie się nasz Śląsk rdzennie niemieckim (...). W ciągu 30 lat cały Górny Śląsk nie będzie nic wiedział o Polakach". Program Wagnera realizowany był z całą bezwzględnością, aczkolwiek ze względu na obowiązywanie konwencji genewskiej w sprawach mniejszościowych (do r. 1937) i poprawne stosunki na szczeblu rządowym (po podpisaniu polsko-niemieckiego paktu o nieagresji w 1934 r.) władze niemieckie starały się maskować swoje poczynania. Istotnym hamulcem w ich polityce był również fakt istnienia mniejszości niemieckiej w Polsce, która korzystała z szeregu uprawnień i nie chciano narażać jej na polskie działania odwetowe.

6 V 1945 

Kapitulacja niemieckiego garnizonu we Wrocławiu zakończyła największą bitwę II wojny światowej na Śląsku. Wzięło w niej udział ok. 50 tys. żołnierzy radzieckich z 6 Armii dowodzonej przez gen. Włodzimierza Głuzdowskiego i niemiecka załoga "Festung Breslau" licząca ok. 65 tys. żołnierzy. Komendantem twierdzy był płk Hans von Ahlfen (od 8 marca gen. Hermann Niehoff); z ramienia NSDAP obroną kierował gauleiter Śląska Karl Hanke. Pierścień okrążenia wokół miasta zamknął się 16 II, a 20 lutego, po odrzuceniu przez niemieckie dowództwo propozycji kapitulacji, oddziały radzieckie rozpoczęły szturm. Szczególnie ciężkie walki toczono o dzielnice południowe i zachodnie. Walczono dosłownie o każdą ulicę i każdy dom. Natarcie wygasło w połowie marca w skutek ciężkich strat poniesionych przez oblegających. Władze hitlerowskie wprowadziły we Wrocławiu drakońskie zarządzenia (np. obowiązek pracy dla całej ludności cywilnej z chłopcami i dziewczętami od 10 i 12 roku życia włącznie). Kolejny szturm, poprzedzony ciężkimi bombardowaniami, rozpoczął się 1 kwietnia i już pierwszego dnia przyniósł oddziałom radzieckim poważny sukces - zdobycie lotniska na Gądowie, przez które drogą powietrzną zaopatrywany i uzupełniany był niemiecki garnizon. Co prawda na rozkaz Hankego już od końca lutego przygotowywano zapasowe lotnisko w centrum miasta, wyburzając w tym celu całą dzielnicę, lecz zdołał z niego wystartować tylko jeden samolot (6 maja zbiegł nim z Wrocławia gauleiter Hanke). Po zdobyciu lotniska Rosjanie, chcąc uniknąć większych strat, wyraźnie hamowali tempo natarcia i ograniczali się do blokowania załogi twierdzy. Mimo to, miejscami dochodziło do zaciętych walk ulicznych trwający z różnym natężeniem do pierwszych dni maja. Ostatecznie 6 maja, po 80 dniach oblężenia i cztery dni po upadku Berlina, dowództwo "Festung Breslau" zdecydowało się podpisać akt bezwarunkowej kapitulacji. Długotrwała (i od pewnego czasu strategicznie nieuzasadniona) obrona miasta doprowadziła do jego zagłady. Zniszczeniu uległo ok. 70 % budynków, zakłady przemysłowe oraz cenne zbiory muzealne i biblioteczne. Pod gruzami zginęło ok. 80 tys. mieszkańców Wrocławia. W walkach poległo 9 tys. żołnierzy radzieckich, a 17 tys. zostało rannych. Straty niemieckie sięgnęły 8 tys. żołnierzy zabitych i 23 tys. rannych. 

Trup Festung Breslau

Miasto ogląda swoje rany w lustrze Odry

Plan Wrocławia z 1946r.

Plac Grunwaldzki
"Przeszedłszy przez Kaiserbriicke, ujrzałem rozległą pustynię i bezludną przestrzeń gruzów. Tam gdzie kiedyś ciągnęła się najpiękniejsza ulica Wrocławia z pięknymi skwerami, gdzie wyższe sfery miasta miały swe okazałe domy, gdzie wspaniałe kościoły podkreślały piękno panoramy miasta, sterczą dziś okopcone sżczątki spalonych budynków. Olbrzymie zwały gruzów zalegają szeroką przestrzeń od Kaiserbriicke do Fiirstenbriicke, a wśród zwalisk na tym rozległym terenie pracują niezliczone masy ludzi niby rój mrówek. Pracują dniem i nocą, aby ten olbrzymi plac przekształcić w lądowisko." ( ks. Paul Peikert "Kronika dni oblężenia. Wrocław 22 I - 6 V 1945)

Dzielnice bezimiennych ulic w morzu ruin

"Dolny Śląsk" praca zbiorowa pod redakcją K. Sosnowskiego i M. Suchockiego
z cyklu Ziemie Staropolski pod redakcą Z. Wojciechowskiego, 1948

 
 


 

Jan Sztaudynger
STROFY WROCŁAWSKIE
Okładka i rysunki w tekście
Jana Wronieckiego
Poznań 1947

 
 
JEST PRZEPOWIEDNIA 

 Jest przepowiednia w wieków śpiąca cieniu, 
Wpisana w dzieje: 
"Z Wrocławia kiedyś kamień na kamieniu 
Nie ocaleje!" 
Tu, gdzie wesołe, dziecięce głosy 
Szczebiotem kwitły, 
Zostaną trupy i gruzów stosy,
Świadkowie bitwy. -'

Kościoły znajdą ramiona wieżyc 
W mrokach swych kroków, 
I zamiast stropu "zwalony leży"! 
Czoła nakryją cieniem obłoków. 
Jest przepowiednia (kiedy ją czyta 
                                 przechodzień - szlocha) 
W księgach prastarych piórem wyryta 
Złego proroka.


 
 
NA ULICACH WROCŁAWIA 

Na ulicach Wrocławia
Śmierć się ślicznie zabawia.
Tańczy lekko, niewiele, 
Wyciągając piszczele. 
Tańczy lekko i z gracją 
Kosą kończąc orację! 
Scina lilie i róże 
Wyrośnięte w marmurze. 
Ścina domy i wieże,
Kosy ścina je końcem, 
Nogi wsparła o księżyc 
I podpiera się słońcem. 
Dojrzewają krużganki 
Nad nicością rozchwiane,
Pająk z mrokiem gra w kości,
Chwycił w siatkę krużganek. 


 
 
BOŻE, CO TYLE  WIEKÓW PATRZAŁEŚ 

Boże, co tyle wieków patrzałeś 
Na gwałt nad nami, 
Znowu pozwalasz mosty wrocławskie
Ważyć stopami. 

Znowu pozwalasz zielonej wieży
Budzić koguta, 
Tu, gdzie germańska na przekór sobie 
Butwiała buta. 

Znowu pozwalasz całować Odrę, 
Polskimi słowy, 
Zamilkł niemieckich zdań barokowych 
Przemyślny skowyt! 

Użycz mi słowa o świeżej mocy,
Jak kurów pianie, 
Abym zadzwonił hejnałem świtu 
Na zmartwychwstanie. 
 

MODLITWA DO ŚW. JANA CHRZCICIELA
POLSKIEGO PATRONA WROCŁAWIA 

Słuchaj: Jak modro, 
Rozmawia z Odrą
Niebo, -
Jak srebrnie zbawia
Mury Wrocławia 
Odrą. 
I jak zielono 
W zieleni toną 
Ulice. 
O święty Janie, 
Miasta patronie 
Chrzestny! 
Pozostań z nami, 
Byśmy wiekami 
Krzepli.
 

ZŁOCISTY RANEK, PUCHAR ZŁOCISTY ... 

Złocisty ranek. Puchar złocisty.
Piję z pucharu lotny czar ranka,
Niewysyłane układam listy, 
Jak gdyby była jakaś kochanka. 

Odry kochanek - ja dziecię Wisły
Zgiąłem przed rzeką srebrną kolana.
I całej Polsce wyznanie cisnę: 
Odra mym wierszem sercu przyznana. -

Niechaj za morzem kupcy angielskie 
Krają nam Polskę, jak krają trupy,
Bolesławowym wspaniałym gestem 
Na Odrzę wbiję poezji słupy. 
 


 
"Nasz Dziennik", 3. listopada 2007r.

Krajobraz po bitwie
Prof. Jerzy Robert Nowak

(...)
W wywiadzie dla "Magazynu Gazety Wyborczej" w 1993 r. Kutz powiedział m.in.: "Polska była biednym, głupim krajem, zidiociałym na skutek swoich nieszczęść". Kutz posunął się również do otwartego piętnowania bohaterskiej walki harcerzy w obronie polskiego Śląska w 1939 roku. 
Napisał on na łamach "Dziennika Zachodniego" 17/18 września 2003 r.: "Obrona Śląska przez dzieci i cywilów (harcerzy i powstańców) powinna być uważana za rzecz godną ubolewania (...). I jest pochodną tej samej głupoty, która stoi za bezsensownym Powstaniem Warszawskim". Idąc za logiką Kutza, należałoby postawić pytania: "I po cóż tak uporczywie bronili się cywile pocztowcy z Poczty Gdańskiej w 1939 roku? Po co tak długo kontynuowali skazany na klęskę opór żołnierze z Westerplatte? Po co walczyli obrońcy Helu? Po co w ogóle cała Polska stawiała opór Niemcom nazistowskim w 1939 roku? Czyżby trzeba było iść drogą Hachy w Czechach i skapitulować bez walki, czy drogą kolaborantów z francuskiego Vichy? Do takich nonsensów prowadziłaby logika tekstów Kutza.
Dodajmy do tego inną, łagodnie mówiąc, "osobliwość wypowiedzi K. Kutza". Otóż od dłuższego czasu w licznych wywiadach Kutza można odnaleźć skrajne wręcz przykłady akcentowań na każdym kroku odrębności Śląska w stosunku do Polski, twierdzenia o rzekomym stałym krzywdzeniu Śląska przez "obojętną, macoszą" Polskę. Na przykład w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 1993 roku Kutz dowodził, że "w tak zwanej Polsce" rzekomo istnieje "typowa i dość powszechna niechęć do Górnego Śląska (...) dziecinni Ślązacy po paru wiekach sami sobie zafundowali Polskę i całkowicie się zawiedli. I przed wojną i po wojnie (...) nikt już nikogo nie nabierze na hasło 'Polska'. I to jest wspaniałe". Znamienna była również reakcja K. Kutza na powstanie Związku Ludności Narodowości Śląskiej: "Do tego musiało dojść (...). Odbierając doktorat honoris causa na uniwersytecie w Opolu w mowie inauguracyjnej powiedziałem, że gdyby Niemcy dopuścili do wytworzenia się elit, to być może Śląsk już dawno miałby swą państwowość. Na Boga Świętego, Śląsk jest dopiero 75 lat przy Polsce. Historia tego regionu jest bardziej historią Europy niż Polski. To inny świat" (cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 11 lipca 1997 r.). 
Szczególnie skandaliczne były antypolskie dywagacje Kutza, zamieszczone w 1993 r. w książce: J. Staniszkis, K. Kutz w rozmowie z S. Macem "To nie to..., nie tak miało być". Na s. 9 tej książki można było przeczytać stwierdzenie Kutza: "Mówiąc nieco dosadnie, problem Polski to problem wiejskiej wywłoki" (por. również te same epitety Kutza pod adresem Polski na s. 11, 13, 14.). W innym miejscu tej samej książki (na s. 21) można było przeczytać kolejną arcygłęboką ocenę "mędrca" Kutza. Według niego, cały dorobek polskiego XIX-wiecznego życia umysłowego "nadaje się do kosza". A więc Mickiewicz i Słowacki - do kosza, Norwid, Sienkiewicz i Wyspiański - do kosza! Przypomnijmy, że wielki Papież Polak Jan Paweł II kiedyś ocenił, że właśnie na XIX w. przypadł największy dorobek polskiego życia umysłowego. Faktycznie, był on większy niż w XX w., ale dla anty-Polaka Kutza nadaje się wyłącznie do kosza!
Logicznym rozwinięciem antypolskich dywagacji Kutza było jego stwierdzenie na s. 158 i 162-163 cytowanej książki-wywiadu, przewidujące w razie potrzeby całkowite ubezwłasnowolnienie zbyt "krnąbrnych" Polaków: "(...) może nawet dojdzie do tego, że struktury unijne, kiedy zobaczą, że nie możemy się rządzić i znaleźć w europejskich procedurach, dojdą do wniosku, że może być konieczny jakiś zarząd komisaryczny nad Polską, taki swoisty treuhanderyzm. (...) nie ma wyboru. Europa dostaje niejako upoważnienie, by - jeśli zaczniemy zagrażać jej globalnym interesom - zrobiła z nami porządek". 
Zapytajmy, cytując powyższe wypowiedzi Kutza, jakże konsekwentnie logiczne w swej antypolskości, dlaczego kierowniczy politycy Platformy okazali się na tyle niedojrzali w swej polskiej świadomości, że właśnie anty-Polaka Kutza wystawili jako kandydata na parlamentarzystę PO na Śląsku? Jakże smutne jest to, że duża część Polaków na Śląsku głosowała na anty-Polaka Kutza i człowiek z taką niechęcią do Polski znów wszedł do polskiego parlamentu! 
(...)

THE GERMAN KULTUR IN POLAND


 
 
UWAGA! UWAGA! UWAGA!

W dniu secesji Kosowa 17. lutego 2008 r.
z Telewizji Polskiej TVP INFO (dawniej TVP 3)
wielokrotnie popłynęło ostrzeżenie dla Polaków.

Red. Dominika Ćosić, korespondentka tygodnika "Wprost" z Brukseli,
była obserwatorka OBWE na Bałkanach, tak skomentowała
rozpacz Serbów po utracie kolebki ich państwowości
na rzecz ludności napływowej: 
"...gdyby Śląsk oderwał się od Polski 
z powodu dążeń mniejszości niemieckiej
podejrzewam, że Polacy również nie byliby szczęśliwi..."

Czym dla Serbów Kosowo, 
tym dla Polaków Wielkopolska i Śląsk.

Za ostrzeżenie
- choć nie za żałosną jego formę -
należy podziękować. 

Red. Ćosić są zapewne nieobce 
plany Brukseli względem Słowian.

Co na to polskie władze - prezydent, premier i parlamentarzyści?

Jakie działania podejmują odpowiednie służby, aby zapobiec 
zbrodni przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej z Art. 127. Kodeksu karnego

§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
- podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, 
- podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.



 
PROFESOR JÓZEF KOSTRZEWSKI
NAJBARDZIEJ WYBITNY POLSKI ARCHEOLOG
ODKRYWCA PRASŁOWIAŃSKIEGO BISKUPINA
WZÓR PATRIOTY, SPOŁECZNIKA I NAUKOWCA

Józef Kostrzewski
"Z mego życia. Pamiętnik", Ossolineum 1970

- wybór fragmentów -
 

 


Polactwo


Józef Ignacy Kraszewski  STARA BAŚŃ.  Powieść z IX wieku


***** 
 

Towarzystwo Ślężańskie

Towarzystwo Ślężańskie
Sulistrowiczki-Wrocław-Warszawa







Strony po polsku


Śląsk #1: Ślęża - korzeń Śląsk
od zamierzchłej przeszłości do teraźniejszości

Śląsk #2: Śląsk kolebką Polski

Śląsk #3: Dwieście lat prusactwa na Śląsku

Śląsk #4: Mapy

Źródło*Anna*Dzika*Przyroda*Góra*Ślęża*Śląsk*Polski

Ślęża

Towarzystwo Ślężańskie

Grupa Ślęży - fragment starej mapy i mapa turystyczna

Sanktuarium Ślężańskiej Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Ziemia Ślężańska w internecie


BYLICA

SOBÓTKA - OBRZĘD PRASŁOWAŃSKI

PIEŚŃ ŚWIĘTOJAŃSKA O SOBÓTCE

SZTUKA
ŚLĘŻAŃSKA 
SLEZA 
ART
sztuka światła
the art of light
sztuka słowa
the art of word
SZTUKA  ŚLĘŻAŃSKA



Strony po angielsku


The Art and Spirit of Wroclaw, Poland


The Art and Spirit of Wroclaw, Poland

***

The Multiannual Wroclaw Festival of Integrity of the Human Person. dedicated to St John Paul II
Motto: Time for Enlightenment in Europe

Love Wroclaw's culture. Wroclaw, Poland, along with San Sebastián (Donostia in Basque), Spain, will be the European Capital of Culture in 2016. Wrocław wraz z San Sebastian (Donostia po baskijsku), Hiszpania, będzie Europejską Stolicą Kultury 2016 San Sebastián será Capital Europea de la Cultura en 2016 junto con Breslavia, Polonia 2016an Donostia hiria Polonia Wrocław hiriburuarekin bateria Europako Kultura Hiriburu izango dira.
Wroclaw, Poland, along with  San Sebastián (Donostia in Basque), Spain, the European Capital of Culture 2016
Wrocław wraz z San Sebastian (Donostia po baskijsku), Hiszpania, będzie Europejską Stolicą Kultury 2016
San Sebastián será Capital Europea de la Cultura en 2016 junto con Breslavia, Polonia
2016an Donostia hiria Polonia Wroclaw hiriburuarekin bateria Europako Kultura Hiriburu izango dira.

***

The art of virginal charm - an irrepressible and an irresistible grace of virginity

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***

Miss Love of Wroclaw, Poland, World Virginity until Marriage Capital,
European Capital of Culture 2016


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***

The Wroclaw Virgins are Us!


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit



***

WROCLAW POLAND 2016
European Capital of Culture Europejska Stolica Kultury 2016 Capital Europea de la Cultura
Europako Kultura Hiriburu


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***

 Wroclaw Silesian Capital

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***

 Wroclaw close-ups

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

Wroclaw, Poland, the capital of Polish Silesia proud of its Roman Catholic past, present and future

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***

Saint Teresa Benedicta of the Cross, O.C.D. Roman Catholic nun, Virgin and Martyr
-
How Edith Stein, a rebellious Jewish girl raised in Wroclaw
became a saint patroness of Europe and of World Youth Day


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour banner above to visit

***


SEDES SAPIENTIAE WRATISLAVIENSIS

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

 How to love the Germans? Jak pokochać Niemców?
Jak milovat Němců? Wie man die Deutschen lieben?


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

Vocazione di san Matteo - Powołanie św. Mateusza  - The Calling of St. Matthew

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***


Mt Sleza  Silesian Sleza Mountain

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

MARCH OF VIRGINS UP TO THE MOUNT SLEZA
POCHOD PANICŮ A PANEN NA HORU SLEZU
MARSCH DER JUNGFRAUEN ZUM DEN BERG SLEZA


Góra Ślęża - punkt spotkań ludzi maszerujących w czystości ku małżeńskiej płodności
click the full colour icon above to visit

***

Ślęża - Maryjna Góra Pokoju
Sleza - The Marian Mountain of Peace
Sleza - La Montagna Mariana della Pace
Sleza - Mariánská Hora Míru
Sleza - Die Marian Berg des Friedens
Слеза - Марийная Гора Мира


k
click the full colour icon above to visit
***

Stations of the Cross Droga Krzyżowa Křížová cesta Kreuzweg
Przełęcz Tąpadła - Szczyt Ślęży


MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

Nature, Wildlife, Landscape, Ecology of Silesia, Poland

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***

The Odra River, Mother of Western Poland

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit

***


silesian.eu Main Page

MLoW Poland icon full colour banner
click the full colour icon above to visit




halat.pl http://halat.pl/
również na stronie lustrzanej  halat.pl on exile

halat.pl dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog   kontakt z Polski tel. 536 608 999, sieć w Naszej Rodzinie; pod ten sam numer smsy i pliki z Polski i zagranicy całkowicie za darmo na platformie Telegram
kontakt z Polski tel. 536 608 999, sieć w Naszej Rodzinie; pod ten sam numer
smsy i pliki z Polski i zagranicy całkowicie za darmo na platformie Telegram



dr Zbigniew Hałat Felietony w Radio Maryja 2005 -2015
dr Zbigniew Hałat Felietony w Radio Maryja 2005 -2015