BOLESŁAW CHROBRY WIELKI

Bolesław Chrobry Wielki -  jak głosi napis na jego pomniku we Wrocławiu -
(odsłonięcie nastąpiło 15. września 2007r.)
"Pierwszy koronowany władca Polski.
  sprzymierzeniec papiestwa i cesarstwa w jednoczeniu Europy w roku 1000".
W tym właśnie roku
czyni ze stolicy Śląska
jedną z metropolii
świata znanego jemu i jego współczesnym.
Biskupstwo we Wrocławiu do 1821r. było
podporządkowane arcybiskupstwu w Gnieźnie.

POMNIK WE WROCŁAWIU


  

 


 


 


 
 



Bolesław Chrobry Wielki PRO WRATISLAWIA POLONA

Uczestnikom wrocławskich marszów w obronie TELEWIZJI TRWAM każda pogoda dodaje sił.
Bolesław Chrobry Wielki ma prawo do zasłużonej satysfakcji, kiedy spogląda z pomnika we Wrocławiu na manifestacje polskich patriotów . Uczestnikom wrocławskich marszów w obronie TELEWIZJI TRWAM każda pogoda dodaje sił.
Bolesław Chrobry Wielki ma prawo do zasłużonej satysfakcji,
 kiedy spogląda z pomnika we Wrocławiu na manifestacje polskich patriotów



Idea Polska

Polacy w Niemczech na zebraniach, w przemówieniach, lub artykułach mówią: "Służymy Idei Polskiej", "Wierzymy w Ideę Polską", "Wierni jesteśmy Idei Polskiej" i t. p. Wyznania te zebrane zostały i ujęte w całości p. t. „Idea Polska" przez Kierownika Naczelnego Związku Polaków w Niemczech Dr. Jana Kaczmarka w "Polaku w Niemczech" (Nr. 2.-1938), numerze, obrazującym życie Polactwa w Rzeszy w okresie 15 lat istnienia Związku Polaków w Niemczech: 
,.Na próżno się zda ślęczyć, czy pierwej była Idea Polska, czy też pierwej byli Polacy. Jak daleko pamięć ludzka sięga w historii i legendach, zawsze już byli Polacy i zawsze już była Idea Polska. 
W najwyższej formie wyrażali Ideę Polską Bolesław Chrobry i Józef Piłsudski, odczuli Mikołaj Rej, Mickiewicz i Słowacki. Twórczość Fryderyka Chopina z  Jej ducha poczęta. Żyły dla Niej i Jej służyły świetlane szeregi ludzi, w Narodzie wielkich: królów, hetmanów, wieszczów, uczonych, kaznodziejów i męczenników, nie objęci liczbą bojownicy i bohaterzy Narodu, a dźwigał z dalekich wieków Lud Polski, by nieść zwycięsko w przyszłość daleką, bardzo daleką. Olbrzymia ta więc siła, choć dobrze doświadczona i doznana, mało jest poznana. Jak Bóg sam, tak też myśl Boża, którą jest Idea Polska, nie może być przez człowieka zgłębiona. Istota Idei Polskiej jest tajemnicą taką samą, jaką jest istota świata i wszego stworzenia. 
(...)

__________________________
Leksykon Polactwa w Niemczech, 1939
Wydawca: Związek Polaków w Niemczech T. z., Druk: "Nowiny" Opole (Oppeln OS.)
POLACTWO


Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim

(...)
Jest faktem historycznym, że w roku 966 książę polski Mieszko I pod wpływem swej małżonki, czeskiej królewny Dąbrówki, przyjął jako pierwszy książę polski wraz ze swoim dworem święty sakrament chrztu. Od tej chwili szerzyło się chrześcijańskie dzieło misyjne - już od pokoleń w naszym kraju prowadzone przez chrześcijańskich apostołów na całym obszarze Polski. Syn i następca Mieszka, Bolesław Chrobry, prowadził dalej dzieło chrystianizacji rozpoczęte przez jego ojca i uzyskał od ówczesnego Papieża Sylwestra II zgodę na utworzenie własnej, polskiej hierarchii z pierwszą metropolią w Gnieźnie i trzema jej sufraganiami: w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Aż do 1821 r. Gnieznu jako metropolii bez przerwy podlegało biskupstwo wrocławskie.
W roku 1000 ówczesny władca Rzymskiego Imperium, cesarz Otton III, udał się wraz z Bolesławem Chrobrym jako pielgrzym do grobu męczennika św. Wojciecha, który kilka lat przedtem poniósł śmierć męczeńską wśród bałtyckich Prusów. Obaj władcy, rzymski i przyszły polski król (był on na krótko przed swoją śmiercią koronowany na króla), odbyli długi odcinek drogi boso do świętych relikwii w Gnieźnie, które uczcili z wielką pobożnością i wewnętrznym wzruszeniem.
(...)

Włodkowic był niejako klasycznym wyrazem tolerancyjnej i wolnościowej myśli polskiej. Jego tezy kierowały się przeciwko niemieckim rycerzom zakonnym, tak zwanym Krzyżakom, którzy wówczas na słowiańskiej północy oraz w krajach pruskich i bałtyckich właśnie ogniem i mieczem nawracali tubylców. Stali się oni w ciągu wieków straszliwym i w najwyższym stopniu kompromitującym ciężarem dla europejskiego chrześcijaństwa, dla jego symbolu - krzyża, a także i dla Kościoła, w imieniu którego występowali. I dziś jeszcze, po wielu pokoleniach i wiekach, określenie „krzyżak” jest dla każdego Polaka budzącym przestrach wyzwiskiem i, niestety, od dawna aż nazbyt często identyfikowanym z tym, co niemieckie.

Z terenów, na których osiedlili się Krzyżacy, zrodzili się następnie ci Prusacy, którzy doprowadzili do powszechnego skompromitowania na ziemiach polskich wszystkiego, co niemieckie. W dziejowym rozwoju reprezentują ich następujące nazwiska: Albert Pruski, Fryderyk zwany Wielkim, Bismarck i wreszcie Hitler jako punkt szczytowy. Fryderyk II uchodzi w oczach całego Narodu polskiego za głównego inicjatora rozbiorów Polski, i to bez wątpienia nie bez racji.
(...)


DRANG NACH OSTEN




boleslaw and otto
The entry of the Slavs into Christendom : an introduction to the medieval history of the Slavs


Nagrobek Bolesława Chrobrego w Złotej Kaplicy w katedrze poznańskiej z 1360 zniszczony przez pożar w 1772
zawierał tablicę inskrypcyjną z XI -XII (?) w. z następującym tekstem do dzisiaj zachowanym
Nagrobek Bolesława Chrobrego w Złotej Kaplicy w katedrze poznańskiej z 1360 zniszczony przez pożar w 1772 zawierał tablicę inskrypcyjną z XI -XII (?) w. z następującym tekstem do dzisiaj zachowanym
Epitafium Bolesława Chrobrego nowy przekład, Kraków 2006

Epitafium Bolesława Chrobrego

W tym grobie spoczywa wódz szlachetna gołębica

Zwano ciebie Chrobrym, po wieki bądź błogosławionym
Choć z ojca pogana, lecz matką twą chrześcijanka
Krople świętej wody sprawiły, żeś sługą bożym
Gdy cię postrzyżono, w Rzymie twe włosy złożono
Odtąd pośród waśni tyś był Chrystusa zapaśnik
Zwyciężałeś ziemie walk i wojen czyniąc wiele

Imię twoje w sławie, więc chwała ci Bolesławie
Tak królestwo Słowian, Jaćwingów, a także Polan
Cesarz wyniósł wyżej, by księciem już nie był dłużej
Za to tyś z wdzięczności hojnych mu darów nie skąpiąc
I jakie sam chciałeś, z radością ofiarowałeś
By przydać ci sławy Otto koroną obdarzył

Za czyny wspaniałe obyś zbawiony był. Amen.



 

A

Uwaga! Mówią o zburzeniu pomnika największego w historii  dobroczyńcy Wrocławia.
Oby polska młodzież nie dała się obrabować z przeszłości i przyszłości.



Obraz 2.

KORONACJA PIERWSZEGO KRÓLA
R. P. 1000. '

Syn i dziedzic Mieszka - Bolesław Chrobry dźwignął Polskę na wyżyny potęgi, której ani nie podejrzewali sąsiedzi z Zachodu. Stąd pobożna pielgrzymka Ottona III cesarza Niemiec do grobu św. Wojciecha - zmienia się w akt chwały i uznania dla polskiego władcy. Mądry Bolesław wie, że świetność przyjęcia, bogate dary rozsławią imię Polski w ówczesnych niemieckich kronikach. To też wyciąga z tego korzyści natychmiast. Prócz symbolicznego aktu koronacji, uzyskuje ku zgorszeniu niemieckich arcybiskupów, podniesienie katedry gnieźnieńskiej do rzędu niezależnych metropolii.

Na obrazie, przy ołtarzu, na którym położono trumnę ze szczątkami św. Wojciecha stoi Bolesław trzymając włócznię św. Maurycego i gwóźdź z Krzyża Świętego - dar Ottona. Biskup Radzynty wraz z cesarzem kładą mu na głowę koronę królewską. Cesarz, Otto boso - taki jest bowiem wyraz czci jego dla świętego męczennika. Cesarskie buty trzyma tymczasem giermek w głębi na prawo. Za Ottonem królowa Kunhilda z synem Mieszkiem II. Dalej rycerz Stoigniew piastujący miecz, obok Światopełka księcia kijowskiego i Bezpryma, starszego syna Bolesława. Na pierwszym planie na prawo rycerz Nawoj z rodu Sieciechów wsparty na tarczy i w hełmie z orlimi skrzydłami. Obok złotego tronu - podarunku. Ottona, stoi brat króla Władywój, trzymając chorągiew królewską. Zza kolumny wygląda Emeryk węgierski. W głębi kościoła rycerstwo i zachwycony uroczystością tłum.

.U Matejki data powyższej sceny oznaczona RP. 1001.

Ol drzewo 7l X 105 cm. Sygn. d. pr.: "J. M. rp. 1889",
 

JAN MATEJKO




Felieton , 11. grudnia 2009
 
Dostosuj się albo giń. Zależnie od przekonań każdy wywodzi tę zasadę z zaufanego źródła. A to z publikacji Karola Darwina z 1859 r. p. t. "O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt" (On the Origin of Species by Means of Natural Selection, or the Preservation of Favoured Races in the Struggle for Life), a to z zawołania francuskiej Legii Cudzoziemskiej "marche ou creve" - maszeruj albo umieraj, tłumacząc elegancko, a to z tradycji własnego narodu.

W połowie naszej ery, czyli z końcem X wieku po narodzeniu Chrystusa, władca Polan książę Mieszko dostosował się sytuacji powstałej w wyniku trwającego od kilkuset lat, od czasów Karola Wielkiego, marszu na wschód Germanów Wschodnich i Zachodnich, czyli Niemców i Francuzów. Chrzest Polski wytrącił im z rąk pretekst do powtórzenia rzezi, której dokonali na ziemiach Słowiańszczyzny Zachodniej i znacznie osłabił, a na pewien czas nawet zahamował, ich parcie na wschód, czyli Drang nach Osten. Pod władzą Piastów Polska natychmiast wniosła wielki wkład w budowę wspólnego europejskiego domu. Bolesław Chrobry Wielki - jak głosi napis na jego odsłoniętym w 2007r. wspaniałym pomniku we Wrocławiu - to "w roku 1000 sprzymierzeniec papiestwa i cesarstwa w jednoczeniu Europy". W tym właśnie roku nasz pierwszy koronowany król uczynił ze stolicy Śląska jedną z metropolii znanego współczesnym świata. Biskupstwo we Wrocławiu do 1821r. było podporządkowane arcybiskupstwu w Gnieźnie.

Po ponad dwóch latach od postawienia pomnika przez polskich patriotów w obecnie oblężonym Wrocławiu czas najwyższy, aby władze miejskie wreszcie dostrzegły komu miasto zawdzięcza wyniesienie a komu upadek. Bowiem przed tysiącem lat Polacy do sytuacji się dostosowali, ale tożsamości nie utracili, a dzięki przyjęciu chrześcijaństwa nie tylko uratowali się przed zagładą fizyczną, lecz także - co jeszcze ważniejsze - przyjęli Dobrą Nowinę, która naszą tożsamość ubogaciła. Na tle wieczności, doczesne korzyści z Chrztu Polski mogą wydawać się miałkie i nie warte rozważań, ale przecież nie co innego jak nasz byt na tym padole łez i rozpaczy decyduje o wyroku Sądu Ostatecznego. Wydawałoby się, że po upływie tysiąca lat każdy Polak już doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że każdy czyn przynosi jakieś skutki. Wytyczne postępowania i kodeks karny określił sam Sędzia Najwyższy, a światli ludzie dzień w dzień, rok po roku, wiek po wieku przybliżają te wymagania każdemu, kto chce słuchać. To że niektórzy słuchać nie chcą, to że postępują wbrew nakazom i zakazom, że nie myślą o przyszłości, że ulegają fałszywym doradcom i oszukańczym namowom, jest tak ludzkie jak Boskie jest miłosierdzie. Zdając sobie sprawę z prawa do błądzenia i dozgonnej możliwości poprawy (tylko i aż dozgonnej), odzyskujemy pewność siebie i siłę do starań o zasłużenie na wybaczającą miłość Pana Boga, która i tak jest niczym nie ograniczona. W miarę upływu lat życia dostosowujemy się do zmieniającego się świata, nieraz popełniając strategiczne błędy, kiedy będąc u szczytu powodzenia zapominamy o głębokiej mądrości zawartej w przysłowiu "fortuna toczy się kołem", "fortuna toczy się kołem, pod kołem to pojąłem" - jak to spuentował Jan Sztaudynger, autor obscenicznych fraszek, ale także wspaniałego zbioru utworów - lamentów nad wojennym trupem miasta Wrocławia, wydanego w Poznaniu w 1947r. pt. STROFY WROCŁAWSKIE (okładka i rysunki w tekście Jana Wronieckiego), z których kilka, charakteryzujących się pięknem formy i porażających grozą treści, zamieściłem na poświęconej Śląskowi stronie halat.pl/silesia.html.

Lwowianie i Polacy z innych stron kraju, którzy niewyobrażalnym dzisiaj wysiłkiem umysłów i rąk podnieśli Wrocław z gruzów, nie mogą pogodzić się ze sposobem, w jaki wielu będących obecnie u władzy obraca wniwecz polskość miasta i kierując się, zapewne owocującą w zleceniach, posadach, grantach, nagrodach i unijnych karierach, dewizą "dostosuj się albo giń", budują markę miasta na regermanizacji. Widomym znakiem regermanizacji Wrocławia jest odbudowany za ciężkie pieniądze symbol dwustuletniego zaledwie panoszenia się prusactwa w mieście - pałac strasznego Fryca Polakożercy. Wykopaliska archeologiczne słowiańskich osad z początków Wrocławia, próby rekonstrukcji - dla potrzeb turystów - tak wspaniałych budowli romańskich, jak te, które powstały za sprawą Piotra Włosta, możnowładcy plemienia Ślężan, który już za życia stał się chodzącą legendą, nie mogą doczekać się odpowiadającego ich unikatowej wartości zainteresowania i finansowania. Konformistyczna realizacja zasady "dostosuj się albo giń" polegająca na wyrzeczeniu się narodowej tożsamości to nic innego jak zdrada narodowa. Niech ci, którzy się jej dopuszczają nie zapomną, że fortuna toczy się kołem, że naród pamięta, że nie zawsze przebacza. Przyjęcie chybionej strategii na podstawie fałszywych założeń prędzej czy później skończy się klęską. Wystarczy przyjrzeć się zgniłym owocom, jakie wydają nasiona kłamstwa, w szerokim tego określenia pojęciu - od nasion roślin genetycznie modyfikowanych po kłamstwa historyczne, polityczne, czy naukowe. Budowanie marki Wrocławia na tradycji pruskiej jest właśnie zgniłym owocem tych trzech kłamstw i niezależnie od kosztów poniesionych przez wiadomych inwestorów i korzyści przyjętych przez wiadomych zleceniobiorców przyniesie same straty każdej ze stron konfliktu, także, niestety, polskiej - poddanej narastającej presji nacjonalistycznego naporu.

Nie takie mistyfikacje runęły w przeszłości, nie takie kompromitują się na naszych oczach.
(...)

dr Zbigniew Hałat