dr Zbigniew Hałat, fotografia artystyczna
Felietony w Radio Maryja ilustrowane od roku 2005
2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 2014 2015 2016

Rok 2015


Felieton w Radio Maryja, 2 stycznia 2015

Szczęść Boże!

I znowu mamy do czynienia z nowym… otwarciem. Symbolika zmiany roku Pańskiego nieodmiennie przenosi chrześcijańską nadzieję rozbudzoną na nowo niedawnym wspomnieniem narodzenia Pana Naszego Jezusa Chrystusa na każdego na świecie, kto już - czy też jeszcze - zdaje sobie sprawę, że znowu zaczynamy odliczać kolejne dwanaście miesięcy. Do następnego Nowego Roku, o ile go doczekamy. Memento mori, przypomnienie, że nie potrafimy uniknąć śmierci, której nie wolno dać się zaskoczyć, bo może ona nadejść w każdej chwili, to argument numer jeden na rzecz wytrwałego dążenia do świętości, do walki z własną grzesznością, póki można, zanim będzie za późno. W naszym kraju tolerancja dla zabójców za kierownicą wydaje się być pochodną tolerancji dla zabójców za ministerialnym biurkiem, czego dowodem są rekordowe straty lat życia w zdrowiu w wyniku chorób i urazów, którym można zapobiec.

Włączając się do ruchu drogowego jako kierowca, pasażer, czy pieszy, stając przed drzwiami gabinetu lekarskiego, nawet po prostu oddychając, pijąc, czy jedząc cokolwiek, ponosimy ryzyko nagłego zgonu, bądź też nieuleczalnej choroby czy dożywotniego kalectwa. Ryzyko to w Polsce jest niewspółmiernie wyższe niż w krajach stojących na podobnym do naszego poziomie rozwoju cywilizacyjnego. Godząc się na to ryzyko, nie robiąc nic albo za mało, aby skutecznie powstrzymać nieuchronną karę za gnuśne wyczekiwanie na kolejny cios, musimy być przygotowani na opłakane skutki swojego postępowania. Karygodne zaniedbanie, jest nie mniej karygodne niż karygodny grzech myślą, mową, czy uczynkiem. Jednak porażka w życiu doczesnym tylko wtedy zakończy się totalną i nieodwracalną klęską, kiedy sami wybieramy piekło, albo kłamiąc sobie i światu, że piekła nie ma, albo pocieszając się złudną nadzieją, że zdążymy uciec diabłu, zanim w odległej przyszłości umrzemy.

O tym, co stało się z ludźmi, których nagłą śmierć w wypadkach drogowych upamiętniają tak liczne krzyże rozsiane po całej Polsce, wie tylko Pan Bóg. My możemy jedynie domyślać się i tym gorliwiej za nich modlić, im więcej jest im to według naszego rozeznania potrzebne. Memento mori jako przestroga przed spowodowaniem śmiertelnego wypadku z własnej winy nabiera właściwej mocy dopiero wtedy, kiedy sprawca ginie na miejscu i do tego jako kierowca, bądź pieszy, będąc w stanie zatrucia alkoholem lub inną trucizną centralnego układu nerwowego upośledzającą zdolność uczestniczenia w ruchu drogowym. Na miejscu wypadku krew niewinnych ofiar miesza się z krwią sprawcy i na tym kończy się całość wspólnoty ludzkich losów połączonych przez przypadek w tym samym punkcie czasoprzestrzeni. Chyba że ginie także członek rodziny sprawcy. W momencie śmierci zawinionej, czy też zupełnie bez winy, niczego już nie da się zmienić w oczekiwaniu na sprawiedliwy wyrok za całokształt życia, za wszystko, co zrobiliśmy z daną nam wolnością, za to jak wykorzystaliśmy niezliczone możliwości udzielonej każdemu grzesznikowi łaski miłosierdzia Bożego.

Wobec niezwykle wysokiego ryzyka nagłego zgonu wśród użytkowników dróg przejawem zdrowego rozsądku jest skorzystanie z szansy jaką daje sakrament pojednania przed udaniem się w podróż, szansy dla wielu niepowtarzalnej, o czym świadczą tragiczne statystyki opisujące żniwo, jakie zbiera śmierć na polskich drogach. Na tym nie koniec. Każdy meldunek o tak często występującym zabiciu człowieka na zielonym świetle wchodzącego na przejście dla pieszych, czekającego na przystanku, idącego chodnikiem, czy poboczem drogi, jadącego zgodnie z przepisami na rowerze, to dla potencjalnych ofiar - czyli dla nas wszystkich - najbardziej dobitne memento mori, przypomnienie, że nie potrafimy uniknąć śmierci, której nie wolno dać się zaskoczyć, bo może ona nadejść w każdej chwili, w drodze do pracy, do szkoły, na uczelnię, do kościoła, na mecz, na manifestację, także na spacerze, przy powrocie z kina, z randki, od rodziny, czy znajomych. Wychodzisz z domu i już nie wracasz. O pochówek twoich doczesnych szczątków zadbają inni, ale od swój los i to nie na kilkadziesiąt lat a na całą wieczność, musisz zatroszczyć się osobiście, najlepiej od zaraz.

Hekatomba na drogach, ogrom innych przejawów patologii życia publicznego w Polsce składają się na się na sytuację, którą wielu nazywa piekłem, a za ślepe narzędzia szatana uznaje rządzących, którzy są odpowiedzialni za piekielne warunki życia Polaków. Niesłusznie. Do piekła człowiek idzie za grzechy własne a nie za cudze nieprawości, choćby najbardziej niegodziwe. A rządzący jako dzieci Boże obdarzone wolną wolą w każdej chwili mogą przestać służyć szatanowi i przystąpić do realnego naprawiania zawinionych przez siebie krzywd wyrządzonych dziesiątkom milionów Polaków. Kiedy w poprawianiu sytuacji zwykłych ludzi wykażą się równie niespożytą energią i udokumentowaną skutecznością jak w doprowadzaniu naszego państwa do upadku, być może ominie ich kara Boża i gniew narodu.

Tak czy inaczej na początku Anno Domini 2015 polska gleba szczególnie sprzyja rozwojowi ziarna wiary, co jak wyżej wykazano jest skutkiem pomyłki szatana, który jak zwykle się przeliczył. Modlitwą i pracą zabiegajmy z całych sił o to, żeby na żyznej glebie wyrosły liczne zastępy młodzieży, hufce niezłomnych młodych kobiet i mężczyzn, które św. Michał Archanioł poprowadzi do zwycięstwa w Polsce, w Europie i na całym świecie, czego życzę Państwu w Nowym Roku.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 9 stycznia 2015

Szczęść Boże!

Spośród dziesięciu Polaków płci obojga, aż dziewięć osób uważa się za katolików. Oznacza to, że z naszego terytorium od Karpat i Sudetów po brzegi Bałtyku, od Odry i Nysy Łużyckiej po linię Bugu, dzień po dniu, noc po nocy, płyną do Pana Boga niewyobrażalnie liczne błagania „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”. Analiza Modlitwy Pańskiej wg papieża Benedykta XVI zawarta jest na stronie wielojęzycznej telewizji GLORIA, która działa pod zawołaniem „im bardziej katolicka, tym lepsza”.

Z kolei na stronie Magazynu Św. Franciszka, poświęconego religiom i misji w świecie arabskim, można zapoznać się z artykułem p. Vivienne Stacey (THE ISLAMIC PRAYER AND THE CHRISTIAN PRAYER) zawierającym porównanie Modlitwy Pańskiej i modlitwy muzułmanów znanej jako Al-Fatiha (Sura 1.), czyli rozdział otwierający Koran. Z franciszkańskiej, a więc najbardziej kompetentnej oceny porównawczej, wynika, że wprawdzie muzułmanie, uznają oczywistą władzę Allaha nad stworzonym przez niego niebem i ziemią, ale też wierzą, że Inshallah Bóg chce i Inshallah On nie chce, i nie mogą prosić go o coś, co nie jest zgodne z jego wolą. Nie mogą go prosić o zmianę zdania z litości. Mogą tylko mieć nadzieję na Boże miłosierdzie, a nie polegać na Bożym miłosierdziu, jak czynią to chrześcijanie.

Papież Benedykt XVI wywód na temat słów Modlitwy Pańskiej „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi” kończy następująco: „Tak więc w tej trzeciej prośbie modlimy się koniec końców o to, żebyśmy się coraz bardziej zbliżali do Jezusa i aby przez to wola Boża pokonała siłę ciążenia naszego egoizmu i uzdolniła nas do wzniesienia się na te wyżyny, do których zostaliśmy powołani.” W tym duchu franciszkanie, którzy od 800 lat przebywają w Ziemi Świętej, już w pierwszej połowie VII w. podbitej przez Arabów, uznają, że na nasz własny sposób, z podkreśleniem chrześcijańskich akcentów, my też możemy zwracać się do Boga tymi samymi słowami, jakimi czynią to wyznawcy islamu. „W imię Boga Miłosiernego, Litościwego! Chwała Bogu, Panu światów, Miłosiernemu, Litościwemu, Królowi Dnia Sądu. Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc. Prowadź nas drogą prostą, Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą.”

Nie popadając w obłęd mieszania dogmatów wiary, nie poddając się lewackiej modzie na lasowanie mózgów argumentami o zbawczej równowartości wszystkich religii, przejmijmy od Kustodii Ziemi Świętej Zakonu Braci Mniejszych, czyli franciszkanów, przekonanie o praktycznych implikacjach prawdy o tym, że Bóg kocha wszystkich. Jezus przyszedł dla całego świata. Chcemy iść wąską drogą, która wiedzie do nieba wraz z wszystkimi, którzy wierzą imieniu Jezusa. Ale Jezus przyszedł dla wszystkich, którzy są na szerokiej drodze prowadzącej do piekła, aby skierować ich na wąską drogę. Z Ewangelii św. Mateusza wiemy, że „Przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą” (Mat 7-13).

Pomimo okrutnych prześladowań do naszych czasów przetrwałe w świecie arabskim dziesiątki milionów chrześcijan dowodzą możliwości egzystencji uczniów Chrystusa w państwach islamskich. Bezwględne i totalne czystki religijne na Bliskim Wschodzie to zjawisko nowe, o sile tak z nagła porażającej, jaka musiała towarzyszyć obserwatorom zbrodni francuskich rewolucjonistów napiętnowanych na zawsze krwią ofiar ludobójstwa w Wandei i ich naśladowcy – Lenina. Swoje krwiożercze instynkty współcześni nam Europejczycy zaspokajają na frontach tzw. Państwa Islamskiego, czyli ISIS, Donbasu, czy w ramach zamachów terrorystycznych w krajach zamieszkania, dawniej chrześcijańskich, obecnie antychrześcijańskich, a przy tym tolerujących sianie nienawiści religijnej.

Kultura śmierci i nienawiści wypełniająca powstałą w Europie pustkę po chrześcijaństwie coraz częściej pochłania ofiary spoza grona najbardziej bezbronnych, czyli dzieci zabijanych w łonach matek, czy też osób skazanych na eutanazję. Od norweskiego zbrodniarza Andersa Breivika, już po zabójstwie 77 osób, odcięła się macierzysta loża masońska w Oslo. Podobnie sprawców ataku terrorystycznego w Paryżu, który pochłonął co najmniej 12 ofiar, potępiła Liga Arabska, a także najważniejszy ośrodek sunnicki przy Uniwersytecie Al-Azhar w Kairze. Równocześnie doszły wiadomości, że z rąk zabójców należących do samozwańczego kalifatu zginął pierwszy duchowny muzułmański - imam meczetu w północno-wschodniej Syrii, a ISIS uznaje zamachowców z Paryża za bohaterów.

W Europie Zachodniej narasta otwarta wrogość do imigrantów, jawna islamofobia kierująca ostrze nienawiści przeciwko wszystkim muzułmanom, którym przypisuje się odpowiedzialność za tolerowanie wśród współwyznawców ideologii terroryzmu i co najmniej milczące poparcie dla wojny religijnej przeciwko Zachodowi. Jest to widomy znak załamania się kolejnego - po narodowym socjalizmie i marksizmie - pomysłu na inżynierię dusz ludzkich, kompromitacji pomysłodawców i realizatorów polityki multi-kulti zmierzającej w istocie do oderwania każdej z kultur od jej korzeni religijnych i stworzenia areligijnej, czy antyreligijnej moralnie bezkształtnej masy, wychowanej na niesławnych „Standardach edukacji seksualnej w Europie”.

Chrońmy Europę przed zalaniem falą nienawiści prowadzącą do eskalacji napięć i wzajemnych oskarżeń. Nie pozwólmy, aby osoby niezrównoważone psychicznie lub z pogranicza patologii znajdowały w naszych opiniach usprawiedliwienie dla planowania i dokonywania zbrodni. Za przykładem naszych papieży, w szczególności św. Jana Pawła Wielkiego, Benedykta XVI i Franciszka, usilnie i niestrudzenie zabiegajmy o wzajemne zrozumienie i porozumienie chrześcijaństwa i islamu. W roli i liczbie ochotniczych misjonarzy pokoju nikt polskich katolików nie zastąpi.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 16 stycznia 2015

Szczęść Boże!

Zielona wyspa Tuska tym różni się od Atlantydy, że zostawia po sobie znacznie więcej problemów niż jakieś mityczne tajemnice i niczym nie zaspokojoną ciekawość ich odkrycia. Trzeba być ciężko doświadczonym głuchotą i ślepotą, żeby nie wiedzieć o państwowym długu publicznym, krajowym i zagranicznym, a także o średnim zadłużeniu Polaka. Trzeba być ciężko doświadczonym głupotą, żeby nie zdawać sobie sprawy z dramatyzmu sytuacji, do jakiej w ciągu ćwierćwiecza została doprowadzona Polska i lawinowo narastająca ogromna liczba Polaków, którym rok po roku, krok po kroku w tym samym czasie oferowano pozornie atrakcyjne kredyty, a równocześnie odbierano możliwości spłacania zaciągniętych zobowiązań.

W przypadku zbrodni doprowadzenia Polski i Polaków do bankructwa należy zdecydowanie odrzucić i uznać za rażąco tchórzliwy taki sposób przedstawiania sprawy, jaki zapewnia alibi sprawcom i ukrywa ich mocodawców. Poplecznikiem zbrodni staje się ten, kto zamiast wyraźnie stwierdzić „matkę i jej dzieci zamordował we własnym mieszkaniu płatny zabójca o imieniu X i nazwisku Y na zlecenie sąsiada” dopuszcza się załganej narracji w stylu zilustrowanym wcześniejszym przykładem: „do upadku została doprowadzona Polska i ogromna liczba obywateli, którym oferowano kredyty i odbierano możliwości ich spłacenia”.

To tak, jakby powiedzieć: „wydano rozkaz zastrzelenia protestujących górników”, albo „kazano uciszyć tego księdza”, nie podając nazwiska funkcjonariusza faktycznie odpowiedzialnego za wydanie rozkazu strzelania do ludzi ostrą amunicją lub okrutnego zamordowania duchownego, a do tego pomijając opis hierarchii zbrodniczego układu.

Na fundamencie niedopowiedzeń kryjących prawdę stawiane są gmaszyska propagandy podtrzymującej władzę pewnych swojej bezkarności sprawców coraz to cięższych zbrodni. Od masakry górników w kopalni „Wujek” 16 grudnia 1981 do dzisiejszej sytuacji na Śląsku minęły dziesięciolecia, podczas których aparat SB nie tylko zapewnił sobie bezkarność, ale po zmianie pryncypałów uzyskał możliwości, o których 'tarzyszom z firmy' w epoce Gierka i Jaruzelskiego nawet się nie śniło. Nowa arystokracja finansowa i polityczna pomiata ludźmi jak nigdy wcześniej, nawet nie kryje złej woli wobec każdego, kto jeszcze pozostał w kraju, umyślnie rozporządza instytucjami państwa na niekorzyść zwykłych obywateli. Od lekarzy po górników, od byłych stoczniowców po niedawnych rolników, od niemowlaków po maturzystów, wszyscy czują na karku but nieludzkiej władzy służącej obcym interesom. Apanaże w strukturach ponadnarodowych czy w administracji kolonialnej, przywileje w postępowaniu przetargowym czy konkursowym, gwarancje wygranej w sfałszowanych wyborach - to nagroda za wierną służbę ku zgubie ojczyzny. Nagroda przypadająca wprost z urzędu w systemie urągliwie nazywanym demokratycznym.

Dopóki jakieś kości pozostają jeszcze do ogryzienia, potrzebni są usłużni wykonawcy likwidatorskich decyzji. W praktyce każdy jest w tym zanurzony po uszy czy to czynem, czy zaniechaniem działania, na miarę swojej odpowiedzialności w strukturach państwa przyjętej w wyniku wyboru, powołania lub zatrudnienia. Etatowa opozycja także, a jakże. Ponad miesiąc upłynął od bezprecedensowego wydarzenia jakim było Wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim w Brukseli pod nazwą "Nieprawidłowości w Wyborach Samorządowych jako zagrożenie dla demokracji w Polsce". [
Irregularities in local elections in Poland as a threat to democracy, 11-12-2014, 09:30 – 13:00]. Wystąpienia dokumentujące szokujący skandal, jakim było sfałszowanie wyborów w Polsce, szóstym co do wielkości kraju członkowskim Unii Europejskiej, od ponad miesiąca są dostępne w formie audiowizualnej po polsku i z tłumaczeniem na angielski, francuski, holenderski i niemiecki. Czy ktoś z europosłów, bądź posłów na sejm, pofatygował się wydać polecenie spisania stenogramów z gotowych już tłumaczeń, i posłużenia się nimi do obrony demokracji w Polsce na forum międzynarodowym? Na jakiej stronie w internecie te stenogramy są zamieszczone? Raport po polsku nie doprowadził do unieważnienia sfałszowanych wyborów i tym bardziej nie wystarczy, aby zapobiec kolejnym fałszerstwom. Na co wydawane są pieniądze polskiego podatnika, jeżeli ze środków na utrzymanie biur poselskich posłowie aspirujący do reprezentowania narodu nie potrafią podjąć twardej i konsekwentnej walki o prawo Polaków do wybierania swoich przedstawicieli? Czy może jest tak, że opozycja wypełnia powierzone jej zadanie w ramach nadzorowanego przez SB podziału władzy: wy gardłujecie po próżnicy, a my i tak zrobimy, co chcemy z Polską i Polakami. A korzystając z waszej impotencji, opozycjo, posuniemy się znacznie dalej niż za PRL-u.

Trzydzieści lat minęło od okrutnego zamęczenia przez SB błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Na początku AD 2015 o. Mariusz Bigiel, jezuita z Lublina, zaszczycił mnie korespondencją zawierającą apel o (cytuję) „zintensyfikowanie działań mających na celu wzrost kultu bł. księdza Jerzego, o którym św. Jan Paweł II orzekł, że jest patronem naszej (tj. polskiej) obecności w Europie.” Do apelu dołączonych było kilka ważnych załączników, z których jeden, autorstwa nadawcy, pt. TEOLOGICZNE PODSTAWY ORAZ STRATEGIA ROZWOJU KULTU BŁ. JERZEGO POPIEŁUSZKI W KOŚCIELE KATOLICKIM za zgodą autora zamieszczam na mojej stronie internetowej halat.pl . Równocześnie przekazuję zaproszenie, które o. Mariusz Bigiel, SJ, sformułował następująco: „Komu po drodze, zapraszam na Mszę za Ojczyznę 19 stycznia o 18tej u Jezuitów na Królewskiej 9.” Oczywiście, w Lublinie.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

o. Mariusz Bigiel, SJ
TEOLOGICZNE PODSTAWY ORAZ STRATEGIA ROZWOJU KULTU
 BŁ. JERZEGO POPIEŁUSZKI W KOŚCIELE KATOLICKIM

Ogólne założenia:

- kult jest w pełni legalny kościelnie, zamierzony przez Boga oraz sprzyjający Polsce. Należy wziąć pod uwagę, że według św. Jana Pawła II „Bł. ksiądz Jerzy jest naszym patronem obecności w Europie”1

- należy uwzględnić, że nasz męczennik padł ofiarą nie tylko spisku UB, KGB i GRU, ale także został złożony na ofiarę przez twórców Okrągłego Stołu oraz spiskowców grubej kreski przeciwko Narodowi Polskiemu, a ostatecznie jest też ofiarą Jałty

- kult świętych Kościoła należy do najstarszej tradycji, zaś beatyfikacja bł. księdza Jerzego sprawiła, że próby otamowania kultu, z jakiejkolwiek strony są zarazem próbami zahamowania kultu męczenników wszech czasów, począwszy od zanegowania wartości ofiary krzyżowej Naszego Pana Jezusa Chrystusa (co pamiętamy ostatnio jako próbę wyrzucenia krzyża z Policji w Radomiu, czy dawniej ze szkoły we Włoszowej). A zatem walka z kultem bł. Ks. Jerzego jest częścią procesu przymusowej ateizacji, której należy się przeciwstawić mężnie, metodycznie i z organizowany sposób a nie tylko nieśmiało i od niechcenia

Podstawowy błąd myślowy oraz ideowy

Podstwowym błędem myślowym a zarazem ideowym jest przyjęcie fałszywych założeń podsuwanych przewrotnie przez przeciwników kultu, insynuujących przewrotnie, że:

- katolicy jako jednostki mają prawo przeciwstawić się niesprawiedliwym działaniom władz łamiących prawo naturalne

NIC BARDZIEJ BŁĘDNEGO!

Katolicy mają OBOWIĄZEK (a nie jedynie uprawnieni) i to nie tylko indywidualnie, ale ZBIOROWO przeciwstawić się złu działającemu przeciw prawu naturalnemu (tutaj: wolności religijnej), a co nie mniej ważne, ŻADNA WŁADZA LUDZKA, NIE WYŁĄCZAJĄC WŁĄDZY KOŚCIELNEJ (tzn,. uzurpująca sobie władzę na mocy pełnionego urzędu ale działająca powyżej kompetencji, choć w majestacie rzekomego prawa) NIE MA PRAWA UCHYLAĆ PRAWA NATURALNEGO (tutaj: wolności religijnej oraz wynikającego zeń rozwoju kultu bł. Księdza Jerzego)

DOWODY

Z PISMA ŚWIĘTEGO: Przeto oddani posługiwaniu zleconemu nam przez miłosierdzie, nie upadamy na duchu. Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas - jako sługi wasze przez Jezusa. Albowiem Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa” (2 Kor 4,1-5).:

Katechizm Kościoła Katolickiego nr 1305 "Charakter" sakramentu udoskonala kapłaństwo wspólne wiernych, otrzymane w chrzcie, a "bierzmowany otrzymuje moc publicznego wyznawania wiary w Chrystusa, jakby na zasadzie obowiązku (quasi ex officio)".

Z Magisterium Kościoła: nauczania Benedykta XVI w Bundestagu

Prawo do sprzeciwu wobec złego prawa.

„W III wieku wielki teolog Orygenes w ten sposób usprawiedliwiał sprzeciw chrześcijan wobec niektórych obowiązujących norm prawnych: „Jeśli ktoś znalazłby się wśród Scytów, którzy mają bezbożne prawa i byłby zmuszony do życia wśród nich (...), zareagowałby bez wątpienia w sposób bardzo rozsądny, gdyby w imię prawa prawdy, która u Scytów jest akurat nielegalna, wraz z innymi, wyznającymi taki sam pogląd, również tworzyłby stowarzyszenia wbrew obowiązującemu prawu...”. Na podstawie tego przekonania działali bojownicy ruchu oporu przeciw reżymowi nazistowskiemu oraz innym reżimom totalitarnym, wyświadczając w ten sposób przysługę prawu i całej ludzkości. Dla tych ludzi było bezspornie jasne, że obowiązujące prawo było w rzeczywistości bezprawiem.”

Zalecenia Kongregacji Doktryny Wiary do popularyzacji kultu Świętych, zwłaszcza przy zastosowaniu środków audiowizualnych
[KONGREGACJA NAUKI WIARY Nota zawierająca wskazania duszpasterskie na Rok Wiary  (…..) II. Na płaszczyźnie Konferencji Biskupów]:

4. Pasterze, wykorzystując nowe języki komunikacji, będą się starali promować programy telewizyjne czy radiowe, filmy i publikacje, przystępne, a także przeznaczone dla ludzi prostych i dla szerokiej publiczności, na temat wiary, jej zasad i treści, a także eklezjalnego znaczenia Soboru Watykańskiego II.

5. Autentycznymi świadkami wiary są święci i błogosławieni. Dlatego też Konferencje Biskupów powinny zaangażować się w popularyzowanie znajomości rodzimych świętych, również z wykorzystaniem nowoczesnych środków komunikacji społecznej.

(…)

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 6 stycznia 2012 r., w uroczystość Objawienia Pańskiego.


William Kard. Levada
Prefekt

+ luis F. Ladaria, S.J.
Arcybiskup tytularny Thibica
Sekretarz

Por. Katechizm Kościoła Katolickiego o mocy zobowiązującej Prawa naturalnego:

Katechizm Kościoła Katolickiego

ŹRÓDŁO I GRADACJA PRAW, RELACJA MIĘDZY WŁADZĄ I PRAWEM

1951 Prawo jest normą postępowania ogłoszoną przez kompetentną władzę ze względu na dobro wspólne. Prawo moralne zakłada między stworzeniami rozumny porządek, który ustanowił Stwórca swoją mocą, mądrością i dobrocią dla ich dobra i ze względu na ich cel. Każde prawo znajduje w prawie wiecznym swoją pierwszą i ostateczną prawdę. Prawo jest ogłaszane i ustanawiane przez rozum jako uczestnictwo w Opatrzności Boga żywego, Stwórcy i Odkupiciela wszystkich. "To rozporządzenie rozumu nazywane jest właśnie prawem" :

Człowiek - jako jedyna spośród istot żywych - może szczycić się tym, iż był godny otrzymać od Boga prawo; jako istota obdarzona rozumem, zdolna pojmować i rozeznawać, będzie kierował swoim postępowaniem, korzystając ze swej wolności i rozumu, poddany tylko Temu, który mu wszystko poddał .

1952 Prawo moralne wyraża się w różnych formach, ale wszystkie one są powiązane ze sobą: prawo wieczne, będące w Bogu źródłem wszelkich praw; prawo naturalne; prawo objawione obejmujące Stare Prawo i Nowe Prawo, czyli Prawo ewangeliczne; wreszcie prawa cywilne i kościelne.

1954 Człowiek uczestniczy w mądrości i dobroci Stwórcy, który przyznaje mu panowanie nad jego czynami i zdolność kierowania sobą ze względu na prawdę i dobro. Prawo naturalne wyraża pierwotny zmysł moralny, który pozwala człowiekowi rozpoznać rozumem, czym jest dobro i zło, prawda i kłamstwo:

Prawo naturalne jest zapisane i wyryte w duszy każdego człowieka, ponieważ jest ono rozumem ludzkim nakazującym czynić dobro, a zakazującym grzechu... Jednakże ten przepis rozumu ludzkiego nie mógłby mieć mocy prawnej, gdyby nie był głosem i wykładnią wyższego rozumu, któremu nasz rozum i nasza wolność powinny być poddane  .

1955 Prawo "Boże i naturalne" wyznacza człowiekowi drogę praktykowania dobra i osiągania jego celu. Prawo naturalne wyraża pierwsze i istotne zasady kierujące życiem moralnym. Jego punktem odniesienia jest zarówno dążenie do Boga, który jest źródłem i sędzią wszelkiego dobra, oraz poddanie się Mu, jak również uznanie drugiego człowieka za równego sobie. Główne przepisy prawa naturalnego zostały wyłożone w Dekalogu. Prawo to jest nazywane prawem naturalnym nie dlatego, że odnosi się do natury istot nierozumnych, lecz dlatego, że rozum, który je ogłasza, należy do natury człowieka:

Gdzie są więc zapisane (te zasady), jeśli nie w księdze światłości, która zwie się Prawdą? W niej jest zapisane wszelkie sprawiedliwe prawo. Z niej przenika do serca człowieka postępującego sprawiedliwie. Nie tylko w sposób przejściowy, ale jakby wyciska się na niej, jak na wosku wyciska się obraz sygnetu, który przechodzi na wosk, pozostając na pierścieniu .

Prawo naturalne nie jest niczym innym, jak światłem poznania złożonym w nas przez Boga; przez nie poznajemy, co należy czynić, a czego należy unikać. To światło lub to prawo dał Bóg stworzeniu .

1956 Prawo naturalne, obecne w sercu każdego człowieka i ustanowione przez rozum, jest uniwersalne w swoich przepisach i jego władza rozciąga się na wszystkich ludzi. Wyraża ono godność osoby i określa podstawę jej fundamentalnych praw i obowiązków:

Istnieje oczywiście prawdziwe prawo, to znaczy prawo prawego rozumu, zgodne z naturą, które znajduje się we wszystkich ludziach. Jest niezmienne i wieczne; nakazując, wzywa nas do wypełnienia powinności, a zakazując, powstrzymuje od występków... Prawo to nie może być ani zmienione przez inne, uchylone w jakiejś swej części, ani zniesione całkowicie .

1957 Stosowanie prawa naturalnego jest bardzo zróżnicowane; może ono wymagać refleksji dostosowanej do wielości warunków życiowych, zależnie od miejsca, czasu i okoliczności. Niemniej jednak pośród różnorodności kultur prawo naturalne pozostaje normą łączącą ludzi między sobą i nakładającą na nich, mimo nieuniknionych różnic, wspólne zasady.

1958 Prawo naturalne jest niezmienne i trwałe pośród zmian historycznych; istnieje wśród zmieniających się poglądów i obyczajów oraz wspiera ich postęp. Zasady, które są jego wyrazem, pozostają ważne w swojej istocie. Chociaż podważa się jego podstawy, to nie można go zniszczyć ani wyrwać z serca człowieka. Odżywa ono zawsze w życiu jednostek i społeczności:

Panie, za kradzież jest kara na mocy Twego prawa, jak też prawa, które jest zapisane w sercach ludzi i którego nie może usunąć nawet największa nasza nieprawość .

1959 Prawo naturalne, będące doskonałym dziełem Stwórcy, dostarcza solidnych podstaw, na których człowiek może wznosić budowlę zasad moralnych, kierujących jego wyborami. Ustanawia ono również niezbędną podstawę moralną do budowania wspólnoty ludzkiej. Wreszcie, dostarcza koniecznej podstawy dla prawa cywilnego, które jest z nim związane, albo przez refleksję, która wyprowadza wnioski z jego zasad, albo przez uzupełnienia o charakterze pozytywnym i prawnym.

1960 Przykazania prawa naturalnego nie są postrzegane przez wszystkich w sposób jasny i bezpośredni. W obecnej sytuacji człowiek grzeszny koniecznie potrzebuje łaski i objawienia, by prawdy religijne i moralne mogły być poznane "przez wszystkich łatwo, ze stałą pewnością i bez domieszki błędu". Prawo naturalne dostarcza prawu objawionemu i łasce podstaw przygotowanych przez Boga i pozostających w harmonii z dziełem Ducha Świętego.

KOŚCIELNA OCENA GRZECHÓW PRZECIW PRAWU NATURALNEMU I REAKCJA NA NIE

SOBÓR WAT. II,

Konst. duszp. o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes.

(Por Dominum et Vivificantem)

Owocem prawego sumienia jest przede wszystkim nazywanie po imieniu dobra i zła, jak to czytamy w tejże samej Konstytucji duszpasterskiej: „(...) wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, spędzanie płodu, eutanazja, dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, wysiłki w kierunku przymusu psychicznego; wszystko co ubliża godności ludzkiej, jak nieludzkie warunki życia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą; a także nieludzkie warunki pracy, w których traktuje się pracowników jak zwykłe narzędzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby”. Nazwawszy w ten sposób po imieniu wielorakie grzechy naszej współczesności Sobór dodaje: „wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki są czymś haniebnym; zakażając ludzką cywilizację, bardziej hańbą tych, którzy się ich dopuszczają, niż tych, którzy doznają krzywdy, i są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy”

(TZN PRAWU NATURALNEMU!!!)

REAKCJA KOŚCIOŁA: Dominum et Vivifcantem

Kościół przeto nie przestaje błagać Boga o tę łaskę, ażeby nie zanikała prawość ludzkich sumień, aby nie tępiała ich zdrowa wrażliwość na dobro i zło. Prawość i wrażliwość jest głęboko związana z wewnętrznym działaniem Ducha Prawdy. W tym świetle szczególnej wymowy nabierają takie wezwania Apostoła, jak: „Ducha nie gaście”, „nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego” (1 Tes 5, 19; Ef 4, 30). Nade wszystko jednak Kościół nie przestaje z największą żarliwością błagać o to, ażeby w świecie nie narastał ten grzech, który Ewangelia nazywa bluźnierstwem przeciw Duchowi Świętemu; ażeby, przeciwnie, grzech ten cofał się w duszach ludzkich — a pośrednio w całych środowiskach i w różnych społeczeństwach — ustępując miejsca otwartości sumień, nieodzownej dla działania Ducha Świętego. Kościół błaga, aby ten groźny grzech przeciw Duchowi Świętemu ustępował miejsca świętej gotowości przyjmowania misji Pocieszyciela, gdy przychodzi On, by „przekonywać świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”.

KONIECZNOŚĆ ROZEZNANIA DLA WDROŻENIA WATICANUM II WEDŁUG DOMINUM ET VIVIFICANTEM

Idąc za przewodnictwem Ducha Prawdy i dając wraz z Nim świadectwo, stał się Sobór szczególnym potwierdzeniem obecności Ducha Świętego — Pocieszyciela. Stał się w naszej trudnej epoce nowym poniekąd Jego „uobecnieniem”. W świetle tego przekonania lepiej rozumiemy wielkie znaczenie wszystkich poczynań zmierzający do urzeczywistnienia Vaticanum II, jego nauki oraz jego orientacji o charakterze pastoralnym i ekumenicznym. W tym znaczeniu również zasługują na szczególne podkreślenie dalsze Zgromadzenia Synodu Biskupów, które zmierzają do tego, aby owoce prawdy i miłości — autentyczne owoce Duch Świętego — stały się trwałym dobrem Ludu Bożego w jego ziemskim pielgrzymowaniu poprzez wieki. Nieodzowna jest ta praca Kościoła, zmierzająca do sprawdzenia i ugruntowania tych zbawczych owoców ducha, które stały się udziałem Soboru. W tym celu trzeba je dokładnie „odróżniać” od wszystkiego, co może pochodzić przede wszystkim od „władcy tego świata” (por. J 12, 31; 14, 30; 16, 11). Odróżnienie owo szczególnie jest potrzebne w urzeczywistnianiu dzieła Soboru, który tak szeroko otworzył się wobec świata współczesnego, jak o tym świadczą podstawowe Konstytucje soborowe: Gaudium et spes i Lumen gentium. (Dominum et Vivificantem 26)

Felieton w Radio Maryja, 23 stycznia 2015

Szczęść Boże!

Prawie każdy człowiek rozpoczął życie w nieuszkodzonym jajowodzie swojej matki, znanym też jako przewód lub trąbka Fallopia od nazwiska okrywcy, którym był włoski ksiądz i lekarz Gabriele Falloppio, działający odważnie i nadzwyczaj owocnie w XVI wieku. Po upływie niemal pół tysiąca lat, szerzącą się wtedy jak ogień zarazę kiły, znanej jako syfilis, zastąpiły epidemie innych chorób wenerycznych. O pandemii HIV/AIDS zabijającej tych, którym nie ma kto zapłacić za leczenie, słyszeli wszyscy. Pomimo to wielu podejmuje ryzyko czy to zarażenia kogoś, czy też zarażenia się, traktując tę możliwość jak przygodę, w odurzeniu alkoholem, czy kokainą bredząc coś o adrenalinie z tą przygodą związaną. Kółka towarzyskie homoseksualistów to zwykle wylęgarnia zakażeń HIV, syfilisu i antybiotykoopornej rzeżączki, zakażeń, dla których płeć przeciwna nie stwarza żadnej tamy. Wręcz odwrotnie. Kobiety dużo łatwiej zarażają się większością chorób wenerycznych, a przebieg tych zakażeń jest skryty znacznie częściej niż u mężczyzn. Kiedy mężczyzna deklarujący się jako homoseksualista ze znudzenia szuka nowych wrażeń jako biseksualista, ryzyko zarażenia, jakie ponosi kobieta, której przypadło jego aktualne potrzeby zaspokoić, jest niezwykle wysokie w porównaniu z przeciętnym ryzykiem zarażenia się chorobą weneryczną od kogoś, kto z dość izolowanych środowisk nie wywleka brudów na zewnątrz.

Od czasu do czasu słychać informację, że co czwarta, a nawet co trzecia para ma problemy z powiększeniem rodziny. Nie wdając się na razie w szczegóły, należy postawić pytanie, czy i jak można zapobiec takiemu nieszczęściu. Otóż w oparciu o badania epidemiologiczne wykonane w Norwegii w latach 1990–2003 i obejmujące ponad 111 000 osób od 15 do 24 r. ż., za główną przyczyną niepłodności kobiet, której można zapobiec, uznaje się zapalenie jajowodu wywołane przez Chlamydia trachomatis. Już pojedynczy epizod zapalenia jajowodu pozostawia po sobie niepłodność u jednej na 10 pacjentek. Po 2 – 3 epizodach niepłodność pojawia się w wysokim odsetku od 35 do 75% pacjentek. Przyczyną jest utrata funkcji jajowodu, który ma za zadanie pochwycić jajeczko opuszczające jajnik, ruchami mięśniówki i rzęsków przemieścić je w kierunku macicy, ułatwić plemnikom drogę do jajeczka, a w szczególności w czasie od 12 do 24 godzin od jajeczkowania wspomóc zapłodnienie jajeczka przez zwycięzcę wyścigu plemników, a na koniec przetransportować nowo poczęte dziecko w najwcześniejszej fazie rozwoju do jamy macicy, bądź też wchłonąć do organizmu niedoszłej matki zdezintegrowane jajeczko niezapłodnione. Wszelkie przeszkody na drodze do spotkania jajeczka z plemnikami, takie jak aktualnie toczący się stan zapalny z wysiękiem, ropą, krwią, upośledzenie ruchu rzęsek, zrosty pozapalne, chrobowe zwężenia, zbliznowacenia, mogą zupełnie uniemożliwić zapłodnienie. Jeszcze inna sytuacja pojawia się wtedy, gdy w średnicy 70 razy mniejsze w stosunku do jajeczka plemniki pokonają wszelkie przeszkody i jednemu z nich uda się zapoczątkować życie małego człowieczka, ale ten w fazie zygoty, a tym bardziej 8-komórkowej moruli nie może przedrzeć się do jamy macicy, więźnie w jajowodzie i tam się rozwija.

Ciąża pozamaciczna jajowodowa, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia matki. Jako najczęstsza przyczyną śmierci kobiet w pierwszym trymestrze ciąży wymaga wczesnej i starannej opieki lekarskiej. Pęknięcie jajowodu może skończyć się obfitym krwotokiem z objawami wstrząsu.

Nawet jeśli jajowody są drożne, spowolnienie ruchu rzęsek i osłabienie ich siły przesuwania zarodka w kierunku macicy może być powodem pojawienia się ciąży pozamacicznej. Ruch rzęsek przyspieszają estrogeny, a osłabia progesteron.

Siłę ruchu rzęsek i skurczów mięśniówki jajowodów hamuje mifepristone o nazwie handlowej RU486 i octan uliprystalu sprzedawany w Polsce pod nazwą 'ellaOne 30 mg tabletka'. Według danych producenta ellaOne, którym jest HRA Pharma, skuteczność preparatu została oceniona na podstawie dwóch badań obejmujących razem 1241 osób płci żeńskiej. Na łączną liczbę zastosowań ellaOne w celu zapobieżenia ciąży w czasie od 48 do 120 godzin po współżyciu, stwierdzono 26 przypadków zajścia w ciążę, czyli 2,1% niepowodzeń. Producent nie podaje ile w tej liczbie było ciąż pozamacicznych.

Ocena częstości i ciężkości działań niepożądanych ellaOne oparta jest o zgłoszenia z III fazy programu obejmującej zaledwie 2 637 osób płci żeńskiej. Wśród działań niepożądanych stwierdzono zaburzenia centralnego układu nerwowego oraz zmysłu wzroku i równowagi uniemożliwiające prowadzenie pojazdów mechanicznych. Do działań niepożądanych zaliczono też grypę, co zapewne należy rozumieć jako podatność na grypę. Pominięto natomiast podatność na zarażenie chorobami wenerycznymi i skutki tych zakażeń, w szczególności na tak częstą bezpłodność wynikającą z chlamydiowego zapalenia przydatków, konkretnie jajowodów. O tym przekona się sam szeroki krąg osób, które zaufają nachalnej rządowej reklamie tabletki ellaOne sprzedawanej w cenie od 120 do 300 i więcej złotych za sztukę.

W dziale 'Dawkowanie i sposób podawania' - 'Szczególne grupy pacjentów' producent podaje, co następuje: „Dzieci i młodzież: Badania kliniczne produktu ellaOne objęły ograniczoną liczbę kobiet w wieku poniżej 18 lat”, co w praktyce oznacza przyznanie się do niewiedzy na temat dawkowania i działania uliprystalu w okresie dojrzewania. Rodziców uznających swoje nastoletnie dzieci za kobiety zachęcam do przestudiowania zamieszczonej na stonie halat.pl tabeli uzupełnionej o mój komentarz, m.i. zawierającej zestawienie objawów, które według producenta „mogą być związane z ciążą (a także z możliwą ciążą pozamaciczną) i mogą opóźniać zdiagnozowanie ciąży, jeśli zostaną nieprawidłowo zinterpretowane jako związane z przyjęciem ellaOne”. Są to: mdłości, ból brzucha, wymioty oraz skąpa i krótkotrwała miesiączka. Przypominam dane producenta: w ciążę zaszła 1 kobieta na 50 stosujących ellaOne.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Informacja producenta ellaOne 30 mg tabletka
Działania niepożądane zgłaszane w programie fazy III  z udziałem 2 637 kobiet
(częstość występowania)

Klasyfikacja  MedDRA
układów i narządów
Często
 
u jednej kobiety na sto lub częściej, ale  rzadziej niż u jednej kobiety na dziesięć
Niezbyt często

u jednej kobiety na tysiąc lub częściej, ale rzadziej niż u jednej kobiety na sto
Rzadko
 
 u jednej kobiety na dziesięć tysięcy lub częściej, ale rzadziej niż u jednej kobiety na tysiąc
Zakażenia i zarażenia pasożytnicze

Grypa
Zaburzenia metabolizmu i odżywiania

Zaburzenia apetytu
Zaburzenia psychiczneZaburzenia nastrojuZaburzenia emocjonalne
Niepokój
Bezsenność
Nadmierna ruchliwość
Zmiany libido
Dezorientacja
Zaburzenia układu nerwowegoBól głowy
Zawroty głowy
Senność
Migrena
Drżenie
Zaburzenia uwagi
Zaburzenia smaku
Omdlenia
Zaburzenia oka
Zaburzenia wzrokoweNietypowe uczucie w oku
Przekrwienie oczu
Światłowstręt
Zaburzenia ucha i błędnika


Zawroty głowy
Zaburzenia układu oddechowego, klatki piersiowej i śródpiersia


Suchość w gardle
Zaburzenia żołądka i jelitMdłości*
Ból brzucha*
Uczucie dyskomfortu w brzuchu
Wymioty*
Biegunka
Suchość w ustach
Niestrawność
Wzdęcia

Zaburzenia skóry i tkanki podskórnejTrądzik
Zmiany skórne
Świąd
Pokrzywka
Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i tkanki łącznejBóle mięśniowe
Bóle pleców


Zaburzenia układu rozrodczego i piersiBolesne miesiączkowanie
Bóle miednicy
Wrażliwość piersi

Nadmiernie nasilone krwawienie miesiączkowe
Upławy
Zaburzenia miesiączkowania
Krwawienie międzymiesiączkowe
Zapalenie pochwy
Uderzenia gorąca
Zespół napięcia przedmiesiączkowego
Świąd narządów płciowych
Dyspareunia
Pęknięcie torbieli jajnika
Bóle pochwy i sromu
Skąpa i krótkotrwała miesiączka*
Zaburzenia ogólne i stany w miejscu podaniaZmęczenieDreszcze
Złe samopoczucie
Gorączka
Pragnienie

* Objaw, który może być związany z ciążą (a także z możliwą ciążą pozamaciczną) i może opóźniać zdiagnozowanie ciąży, jeśli zostanie nieprawidłowo zinterpretowany jako związany z przyjęciem leku.

Felieton w Radio Maryja, 30 stycznia 2015

Szczęść Boże!

Każda totalitarna dyktatura ma przypisany sobie atrybut. Taki, jaki sobie wybrała, by osiągnąć zamierzony cel w sposób aż tak szokujący, że normalni ludzie rewolucję francuską kojarzą z gilotyną do ścinania głów, nazizm z gazem cyklon B do trucia w Auschwitz, komunizm ze strzałem w tył głowy w Katyniu. Jak widać, atrybutami poszczególnych totalitarnych dyktatur są typowe dla nich sposoby masowego zabijania. Immanentną cechą każdego totalitaryzmu jest dążenie do skutecznego wytępienia ludzi uznanych przez dyktaturę za zbędnych, przeszkadzających, szkodliwych. Nabiera impetu kolonizacja ideologiczna Polski i Unii Europejskiej ideologią gender, która nie ma odpowiednika w najbardziej ponurej przeszłości.

Ojciec Święty Franciszek w Manili powiedział (Spotkanie z rodzinami, Przemówienie Papieża Franciszka, Manila, 16 stycznia 2015 r.): „Istnieje kolonizacja ideologiczna, wobec której musimy szczególnie być czujni, próbująca zniszczyć rodzinę. Nie zrodziła się ona z wizji, jaką otrzymaliśmy od Boga, z modlitwy i z misji, jaką obdarza nas Bóg. Pochodzi ona z zewnątrz. I dlatego mówię, że jest to kolonizacja. Nie zagubmy wolności tej misji, którą Bóg nam daje, misji rodziny. I tak, jak nasze narody w pewnym okresie swej historii dojrzały do tego, aby powiedzieć: Nie! wszelkiej kolonizacji politycznej, jako rodzina musimy być bardzo, bardzo roztropni, bardzo zdolni, bardzo silni, aby powiedzieć: Nie! wszelkiej próbie kolonizacji ideologicznej, która niszczy rodzinę.”

Wracając z Filipin (CONFERENZA STAMPA DEL SANTO PADRE DURANTE IL VOLO DI RITORNO DALLE FILIPPINE, Volo Papale, 19 gennaio 2015), papież Franciszek uzupełnił wypowiedź m.in. o następujące słowa: ”Dlaczego mówię o „kolonizacji ideologicznej”? Ponieważ wykorzystują właśnie ludzkie potrzeby czy możliwości wejścia i umocnienia swego stanowiska poprzez dzieci. Ale to nic nowego. To samo czyniły dyktatury ubiegłego wieku. Weszły ze swoją doktryną. Pomyślcie o młodzieży faszystowskiej Balilla, pomyślcie o Hitlerjugend. Skolonizowali lud, chcieli to uczynić. Ale jak wiele spowodowało to cierpienia. Narody nie powinny tracić swobody. Naród ma swoją kulturę, historię; każdy naród ma swoją własną kulturę. Ale kiedy pojawiają się warunki narzucone przez kolonizujące imperia, to starają się, aby narody utraciły swoją tożsamość i chcą wszystko ujednolicić.”

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego (Papa: colonizzazione ideologica del gender come le dittature, Radio Vaticana, 20/01/2015) Riccardo Cascioli, dyrektor “La Nuova Bussola Quotidiana” odniósł się do słów papieża łączących kolonizację ideologią gender z totalitarnymi dyktaturami XX w. „Potężne siły nie identyfikują się z jakimś konkretnym rządem lub państwem, ich epicentrum jest w ONZ-ecie. Ideologia gender, która nie znosi sprzeciwu, jak każda ideologia, by odnieść sukces musi być totalitarna. Bowiem ideologia stale przeczy rzeczywistości. Na przykład: jeśli ideologia twierdzi, że niebo jest zielone, to musi to narzucić siłą, Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto patrząc w niebo odważy się powiedzieć "ale wydaje mi się, że niebo jest niebieskie", a to może otworzyć oczy wszystkim. I po co nam ideologia, która prowadzi do takiego totalitaryzmu, jak okrutne dyktatury ubiegłego wieku: nazizm, faszyzm, komunizm” - powiedział Riccardo Cascoli, rozwijając myśl papieża Franciszka.

W ten oto sposób najwyższy autorytet samego papieża potwierdził najgorsze przeczucia co do roli ideologii gender. Pozostaje kwestia techniki.

Dotychczas biocydy, jakimi są pestycydy unieszkodliwiały rozmaite organizmy uznawane za szkodliwe np. w rolnictwie, herbicydy eliminowały chwasty, rodentycydy zabijały gryzonie itd. Konsekwentnie biocydy wprowadzane obecnie do powszechnego użycia w celu niszczenia życia ludzi powinny być znane jako 'homicydy.'

Zyklon B produkcji IG Farben, firmy założonej m. in. przez Hoechst AG i пуля в затылок, czyli kula w tył głowy wymagały zaangażowania funkcjonariuszy państwa niemieckiego czy sowieckiego. Homicyd będący narzędziem osiągania zamierzonego celu, a tym samym atrybutem ideologii gender, jest - za zgodą, a nawet zachętą Komisji Europejskiej i rządu w Polsce - aplikowany nie przez funkcjonariusza totalitarnej dyktatury a, w co trudno uwierzyć, przez matkę własne dziecko skazującą na śmierć i osobiście dokonującą egzekucji.

EllaOne 30 mg tabletka staraniem Komisji Europejskiej i rządu w Polsce jest wprowadzana do obrotu na takich warunkach, jak gdyby nie była nawet suplementem diety a zwykłym środkiem spożywczym ogólnego spożycia bez żadnych ograniczeń dostępnym każdemu, kto ma ochotę i pieniądze na zakup. Ewentualny zakaz sprzedaży ellaOne dziewczynkom poniżej 15. r. ż. można uznać za chwyt reklamowy, podobny do natrętnych ogłoszeń o zakazie sprzedaży alkoholu i wyrobów tytoniowych osobom poniżej 18. r. ż., o czym wie każdy. Zakazany owoc najbardziej smakuje, a sprowokowana chęć zamanifestowania swojej rzekomej dorosłości w najmniej rozsądny sposób towarzyszy procesowi dorastania niemal wszystkich młodych ludzi. Niech spotykany nieraz na ulicy widok pijanych nastolatek zaciągających się papierosowym dymem, zilustruje brak sensu pozorowanych działań przynoszących odwrotny skutek. W przypadku preparatu ellaOne, który szkodzi tym bardziej, im młodszy jest organizm, każdy pedofil dla zatarcia śladów zaopatrzy swoją ofiarę w dowolną ilość tabletek nabytych zgodnie z prawem. Czy rodzice i normalni wychowawcy mają pogrążyć się w rozpaczy? Wyczekując najgorszego, podejrzliwie przyglądać się dorastającym córkom, przepytywać nastoletnie uczennice w pełnym obaw o ich zdrowie przekonaniu, że każda pojawiająca się dolegliwość wymieniona w wykazie objawów niepożądanych w następstwie użycia ellaOne, to na pewno dowód na to, że młoda osoba łyka ten preparat? I trzeba z nią natychmiast udać się do lekarza, który potwierdzi lub wykluczy ciążę zdarzającą się według dostępnych danych producenta w jednym przypadku na 50 stosujących ellaOne. Zwłaszcza ciążę zagrażającą życiu matki – pozamaciczną.

Zamiast załamywać ręce, podajcie je Państwo naszej dobrej, kochanej, pięknej młodzieży. Rozmawiajcie z córkami i synami o tym jak bezcenna jest czystość przedmałżeńska. Pomóżcie grupie rówieśniczej skorzystać z przygody, jaką jest Marsz Dziewic na Górę Ślężę. Zachowanie dziewictwa do ślubu na pewno pomoże uratować młodzież przed zakusami antyludzkiej dyktatury.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 6 lutego 2015

Szczęść Boże!

Syptomatycznym znakiem obecnego rozkładu demokracji jest rozpanoszenie dyletanctwa. Arogancki igorant ściera się arogantem ignorującym nagie fakty, posługując się kłamstwami, półprawdami, wyciągniętymi z kapelusza zamiennikami tematu sporu, bon motami, głupowatymi dowcipami, kąśliwymu uwagami ad personam. W zamian może liczyć na to samo. Zabójcza to maniera dla demokracji. Z powodu braku rzetelnej wymiany realnych diagnoz i prognoz kończy się fiaskiem wszelka dyskusja, czy wielostronna debata, od której może zależeć bardzo dużo, włącznie z życiem, zdrowiem i majątkiem wielu milionów ludzi. Monopol na rację ma ten, kto ma pieczątkę.

Skoro przyczyny przyłożenia pieczątki pod decyzją wpływającą na ludzkie losy są pozamerytoryczne - bo przecież nie wydyskutowane w ramach merytorycznej wymiany zdań - można pokusić się o próbę ich odgadnięcia. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to postawienie pytania: jaki dysponent pieczątki miał w tym interes, że podjął niemerytoryczną decyzję? Czy zrobił to z chciwości, czy ze strachu?

Czy dostał za to zapłatę w formie korzyści, jak typowy kacyk, król, czy królik który po to rozsiadł przy żłobie, żeby dobrze urządzić siebie, sobie najbliższych, a także dalszych krewnych i znajomych królika na co najmniej 10 kolejnych pokoleń?

Czy może jest tytułowym bohaterem grubej teczki zawierającej mrożące krew w żyłach historie opisane ze szczegółami i bezspornie udokumentowane? Wykorzystane do szantażu fakty tak kompromitujące, że ich po ich ujawnieniu decydent musiałby odłożyć pieczątkę i sięgnąć po pistolet, aby palnąć sobie w łeb, gdyby był człowiekiem honoru. Bez obaw...

Na honor powołuje się jedynie młodzież narodowa, która nie zdążyła go splamić, bo nie zdobyła jeszcze rządów z wyjątkiem rządów dusz wielu Polaków. Sympatykom ruchu narodowego należy się wiarygodna gwarancja zgodności przedwyborczych deklaracji skondensowanych w świętym zawołaniu „Bóg – Honor – Ojczyzna” z realnymi postawami narodowców ubiegających się o poparcie w wyborach, a także z realnymi postawami ich najbliższych współpracowników. Z racji młodego wieku stanowią oni idealne wzorce osobowe dla polskiej młodzieży, dla nastolatków oraz młodych kobiet i mężczyzn. Młodym dorosłym pomiędzy 20 a 30 rokiem życia jako depozytariuszom skarbu przetrwania narodu muszą być prezentowane wyraziste osobistości godne naśladowania. Godne, a więc wolne od zakłamania i hipokryzji, świecące pozytywnym przykładem, służące rozwojowi cywilizacyjnemu społeczeństwa, zapewniające regenerację narodu, zwalczające degenerację Polaków przez totalitarną dyktaturę.
Polish_youth_God_Honour_Fatherland_versus_totalitarian_dictatorship_separating_board_Wroclaw_city_centre_Poland_Fine_art_photography_by_Zbigniew_Halat.jpg
Polska młodzież: Bóg Honor Ojczyzna kontra dyktatura totalitarna, tablica rozdzielająca w centrum Wrocławia.
 Polish youth: God, Honour, Fatherland versus totalitarian dictatorship, separating board, Wroclaw city centre, Poland. Fine art photography by Zbigniew Halat

W naszym kraju kolonizacja ideologiczna, o której mówił papież Franciszek, przybiera coraz bardziej drastyczne formy, nabiera coraz większej prędkości, zbiega się z końcowym etapem kolonizacji gospodarczej, która Polakom odebrała dorobek minionych pokoleń. Finał polegający na oddaniu obcym za półdarmo polskiej ziemi ma nastąpić w roku 2016 i będzie to Finis Poloniae, Koniec Polski, faktyczny a nie spreparowany przez pruską propagandę, rzekomy okrzyk Tadeusza Kościuszki, który miał on wznieść 10 października 1794 roku po zakończonej klęską bitwie pod Maciejowicami. (vide Wikipedia)

Nie odbierając zasług nielicznym osobom ze starego rozdania, nie można nie dostrzec smutnej rzeczywistości, że to ich karygodna indolencja, ich polityczne dyletanctwo, ich brak energicznej charyzmy zaprowadziły prawie czterdziestomilionowy naród w ślepy zaułek. Jak można było przez 25 lat z bliska przyglądać się knowaniom i poczynaniom na kolejnych etapach niszczenia Polski, kreować wokół siebie wylęgarnię zdrajców, otaczać się wianuszkiem potakiwaczy, współtworzyć parodię demokracji, kolaborować z jawną agenturą, przyglądać się bezczynnie fałszowaniu wyborów, wreszcie pobierać zapłatę za niewykonaną pracę zgodnie z zakresem obowiązków zawartym choćby w ślubowaniu parlamentarzysty?

Zgodnie z Art. 104. Konstytucji RP przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:

<< Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. >>

Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania <<Tak mi dopomóż Bóg>>.

Takie samo ślubowanie składają senatorowie.

W felietonie z 30 czerwca 2006 r., odnosząc się do krzywoprzysięstwa i wiarołomstwa na szkodę Polski i Polaków, wspomniałem, że w XVII wieku na Śląsku, przynajmniej wokół stolicy Śląska - Wrocławia, za krzywoprzysięstwo karano obcięciem palców prawej ręki.

Stąd też w lutym 2015r. uzasadniony wydaje się strach polityków przed wyciągnięciem prawicy do walczących o przeżycie swoich rodzin i własne górników, rolników oraz wielu innych zdradzonych Polaków.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 13 lutego  2015

Szczęść Boże!

Święto miłosnych wyznań, jakim jest Dzień Świętego Walentego, w postaci Walentynek siłami pop-kultury wprowadzany pod strzechy naszej globalnej wioski, bywa niesłusznie lekceważone. Sam fakt, że upamiętnia męczeństwo za wiarę w Jezusa Chrystusa w wiekach pierwszych prześladowań, nadaje stosownej powagi wspomnieniu św. Walentego z Rzymu.

Paradoksalnie, w wieku XXI prześladowcy chrześcijan ulegają wpływom zachodniej pop-kultury i 14 lutego gremialnie - choć niewątpliwie mimowolnie - oddają hołd wczesnochrześcijańskiemu biskupowi i męczennikowi.

Nienawistnicy są zwykle głośną i groźną mniejszością pośród ludzi zachowujących się przyzwoicie, nie zaślepionych jakąkolwiek nienawiścią, składających się na przeważającą większość wszystkich narodów świata, a będących przy tym wyznawcami religii niechrześcijańskich, bądź uważających się za ateistów. Ci, pomimo że nie słyszeli jeszcze Dobrej Nowiny, pierwszy kontakt z nauczaniem Jezusa Chrystusa nawiązują właśnie w Walentynki. Jakim to sposobem? Oto walentynkowe, nawet najbardziej jarmarczne w formie, najmniej wyszukane w treści wyznanie miłosnego afektu wnosi w życie każdego człowieka pierwiastek Bożej miłości. Stworzony na obraz i podobieństwo Boga, który jest miłością, kochając tak, jak uczył Jezus Chrystus, każdy zbliża się do Stwórcy. W szerokim świecie nieraz można spotkać niechrześcijan tak przepełnionych miłością, że można o nich powiedzieć, że są święci, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Potęgę miłości niestrudzenie głoszą nasi duszpasterze. Każdy z ostatnich, stąd najlepiej nam znanych papieży, swoją pierwszą encyklikę w znacznej części poświęcił miłości. „Redemptor hominis” z 1979r., „Bóg jest miłością” z 2005r. i „Lumen Fidei” z 2013r.  łącznie stanowią gotowe kompendium wiedzy o miłości zarówno w relacjach Boga z człowiekiem, jak i stosunkach między ludźmi. Słowo 'miłość' bardzo często pojawia się w homiliach, i innych wystąpieniach kolejnych papieży, arcybiskupów i biskupów. Jest częstym tematem kazań w każdym kościele, wielokrotnie jest wypowiadame podczas każdej mszy świętej. Jest oczywiste, że każdy katolik na miarę swoich możliwości powinien być biegłym ekspertem w sprawach miłości, a jeśli nie jest, to w każdej chwili może przystąpić do uzupełniania braków w wykształceniu, począwszy od zapoznania się z wymienionymi encyklikami. Dzień Świętego Walentego, nawet przybierający formę beztroskich Walentynek, stanowi dla katolików doskonałą okazję do popisu w roli znawców tematu miłości z jej złożonością i bogactwem form. Można powiedzieć, że papieże dostarczyli argumentów, a od nas zależy, czy treści ich encyklik osadzą się w naszej własnej świadomości na tyle mocno, abyśmy - świecąc przykładem i odważnie argumentując - mogli wpłynąć na ludzi w naszym otoczeniu i wspólnym wysiłkiem zatrzymać pochód nienawiści coraz bardziej panoszącej się w świecie. Teologia miłości jako zadanie ewangelizacyjne nie może spoczywać wyłącznie na barkach osób konsekrowanych, których liczebność jest ograniczona, a możliwość bezpośredniego oddziaływania na ludzkie postawy raczej zawężona do wiernych i/lub beneficjentów miłości miłosiernej. Pozostają liczni niewierzący, tzw. 'wierzący i niepraktykujący', niedowiarki, wierzący po swojemu, czy 'chrześcijanie szarzy', aby użyć słów Papieża Franciszka. W powstałą pustkę wynikającą z braku przyjacielskiego dialogu z mocną argumentacją na rzecz miłości wdziera się zło. Ze swej natury zaprzeczenie miłości, jakim jest nienawiść, nie toleruje żadnego dialogu, posługuje się brutalną przemocą, szydzi ze świętości, kłamie w oczy, rzuca oszczerstwa, wali po głowie policyjną pałką, na oślep strzela do ludzi, dopuszcza się skrytobójczych ataków. Aż wreszcie w swoim rozwoju nienawiść osiąga apogeum i wchodzi w fazę ludobójstwa. Równoprawny dialog miłości z nienawiścią jest w miarę możliwy tylko wtedy, kiedy ta ostatnia jeszcze się maskuje, ukrywa swoje prawdziwe oblicze. Jeszcze wtedy katolicy, jako eksperci od miłości, mogą, wpływając na postawy bliźnich, postawić tamę nienawiści. Powinni to czynić dla dobra każdego człowieka, ale przede wszystkim we własnym interesie. Rozpasana nienawiść z reguły niesie zagładę najmniej winnych i najbardziej bezbronnych, jak to obecnie ma miejsce w na Bliskim Wschodzie i w Donbasie, albo też prowokuje erupcje innej nienawiści, jak to się dzieje we Francji. O obecnej sytuacji w Polsce można powiedzieć, że jest efektem narastającej z roku na rok nienawiści do Polaków. W ramach obchodów 25-lecia przejęcia władzy rządzący buciorami neo-ZOMO usiłują wdeptać w błoto naukę społeczną Kościoła, której podstawą jest miłość bliźniego.

Teologia miłości jasno i wyraźnie kształtuje chrześcijański światopogląd i wynikające z niego zachowania najbardziej korzystne dla każdego człowieka i całego rodzaju ludzkiego. Należą do nich normy zachowań związanych z prokreacją. Krytykowanie, wyśmiewanie, wyszydzanie, podważanie, aż wreszcie obalanie religijnych norm zachowań związanych z prokreacją to co rusz modernizowany arsenał broni zaczepnej w nieustającym ataku nienawiści na miłość.

W ramach samoobrony, a za przykładem Amerykanów, w Dniu Świętego Walentego wyznajmy miłość także naszym dzieciom. Niech usłyszą w tym specjalnym dniu, że są naszą największą radością i nadzieją, że od chwili dowiedzenia się o ich istnieniu kochamy je najgłębszą i nieskończoną rodzicielską miłością. Na pamiątkę tego wyznania niech każde dziecko, czy to jeszcze małe, czy już dorosłe, otrzyma od mamy i taty walentynkę. W chwilach trudnych spojrzy na nią i zaraz odzyska siłę, jaką daje gwarancja bycia kimś bardzo kochanym.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 20 lutego  2015

Szczęść Boże!

Punktem wyjścia podejmowania racjonalnych decyzji może być jedynie realna ocena sytuacji. Ocena realna, czyli jak najbardziej zbliżona do rzeczywistości, oparta o fakty zgromadzone za pomocą wiarygodnych narzędzi badawczych. Nieodzownym warunkiem miarodajności wyników wszelkich badań jest wszakże rzetelność badacza. Najlepsze narzędzie badawcze w rękach fałszerza traci jakąkolwiek wartość, a sfałszowane wyniki to nic innego jak kupa śmieci. Kupy śmieci informacyjnych zalegają na każdym polu życia publicznego. Zatruwają życie społecznościom, rodzinom i pojedynczym osobom. Emitują gazy bojowe osłabiające zdrowych, zabijające słabych. Zanieczyszczają zasoby kulturowe i ekonomiczne jak woda potrzebne do przeżycia całego narodu. Szpecą krajobraz, zasłaniają piękno prawdy, nie pozwalają dostrzec nowych zjawisk wyłaniających się spoza linii horyzontu. Przytłaczają odkrywczość ludzi młodych i pozostałych osób niestrudzenie eksplorujących świat w poszukiwaniu niezakłamanej rzeczywistości.

Jak powstają kupy informacyjne i kto je sadzi? Okazji jest bez liku. Od bezmyślnego niechlujstwa podczas dokonywania pomiarów po umyślne błędy popełniane w trakcie analizowania i interpretowania zgromadzonych danych. Na wartość badania w sposób oczywisty wpływa jakość danych z obserwacji. Brak szczegółowo zdefiniowanej reprezentatywości, ostrego rozgraniczenia zmiennych i ich weryfikowalności, najuczciwszego badacza zaprowadzą na manowce. Jednak głównym powodem pojawiania się kup informacyjnych jest oszustwo. Badanie badaniem, a jego autor za pieniądze, dla dalszej kariery czy też swoiście pojmowanego prestiżu w sposób zupełnie dowolny zmanipuluje analizę wyników obserwacji i sfabrykuje ich interpretację. Tym bardziej bezkarnie, im wyższa pozycja zawodowa fałszerza. Szczyty zakłamania sięgające Himalajów są zupełnie niedostępne jakiejkolwiek kontroli i możliwości ich udowodnienia. Gwarantowana bezkarność wzmaga bezczelność fałszerzy prawdy, jest silną zachętą do wkroczenia na ścieżkę kariery rządzącej się szubrawymi zasadami selekcji negatywnej.

Z fałszowaniem wyników badań mamy na co dzień do czynienia jako odbiorcy propagandy kreowanej przez totalitarną dyktaturę. Dyktatura Jaruzelskiego pozostawiła potomnym Centrum Badania Opinii Społecznej. CBOS jako produkt stanu wojennego, jakoby zawieszonego z końcem 1982r., pod kierownictwem pułkownika Stanisława Kwiatkowskiego, ojca Roberta, przetrwało do 1990. W latach 1991-97 dyrektorem CBOS była Kolarska-Bobińska, podobnie jak Robert Kwiatkowski, podpora lewicy wszelakiej, jednak wyżej niż on ceniona przez Tuska, o czym świadczy uczynienie z niej europosłanki PO, a – co bardziej znamienne – 'ministry' nauki PO.

Podporą totalitarnej dyktatury są sfałszowane badania nastrojów opinii społecznej, postaw wobec rozmaitych spraw budzących kontrowersje, nasilenia sprzeciwu lub poparcia wobec narzucanych przemocą decyzji w sposób oczywisty kłócących się z polską racją stanu i doraźnym interesem ogromnej większości Polaków. Jeszcze gorszą rolę ogrywają sfałszowane badania poparcia dla konkurujących partii i polityków. Szczególnie niebezpieczne są kłamliwe sondaże przedwyborcze. Wpisane w system propagandy rządowej zapewniają grupie trzymającej władzę niezawodną reinkarnację po każdych kolejnych wyborach. Takie polityczne perpetuum mobile. Jeden z drugim oczywisty szkodnik, cała skompromitowana szajka, wraca do władzy nie dlatego, że wyborcy stracili rozum a w wyniku sfałszowania wyborów, poprzedzonych publikowaniem zamówionych wyników sondaży przedwyborczych. Nie zamówionych sondaży a zamówionych wyników tychże. Ogłaszając zagrabiony sukces, dyktatura powoła się na korzystne dla siebie prognozy w postaci wyników badań opinii społecznej. Nie wspomni wszak, że wyniki te nie mogły być inne, bo nie pasowały by do uknutych wyników głosowania. „A co, nie mówiłem?” – zapyta dyktator. „Przecież na długo przed wyborami sondaże wykazywały, że ludzie mnie kochają!”. Zwycięstwo wyborcze metodą „na okładkę” to wyjątek, który potwierdza regułę.

Ostatni megaskandal z fałszowaniem wyborów uszedł sprawcom bezkarnie i jak każda zbrodnia nie ukarana posłużył za zachętę do podobnych przestępstw przeciwko demokracji. Rozzuchwalony aparat propagandy nie kryje prawdziwych celów, którym służy z oddaniem na miarę takich ikon stanu wojennego lat 1981-83, jak Kwiatkowski, Urban, Falska i Tumanowicz. Jednak nawet wtedy do wypowiedzi przed kamerą TVP reżim nie zapraszał swoich „towarzyszy radzieckich” jako komentatorów oporu społecznego w Polsce. A jak jest obecnie? Idąc dalej niż w stanie wojennym, obecne władze TVP za najbardziej powołanego do komentowania walki polskich rolników o przeżycie uznały dyrektora biura organizacji przetwórców surowców rolnych. Koncerny międzynarodowe, na czele z takimi jak COCA-COLA, CARGILL, DANONE, UNILEVER, SUEDZUCKER, tym więcej zarobią, im taniej zapłacą za surowce rolne w kraju skolonizowanym. Zatrudniony przez koncerny pracownik jest więc rzecznikiem interesów zupełnie sprzecznych z interesami polskich rolników już doprowadzonych do bankructwa rosnącymi kosztami działania gospodarstw rolnych przy spadających do zera cenach skupu. Bezlitośnie rujnowani gospodarze to właściciele nieruchomości – gruntów i budynków z tymi gruntami związanych. Jako niewypłacalni kredytobiorcy będą musieli oddać ojcowiznę wierzycielom i wraz z rodzinami przenieść się pod mosty, choć przy tej władzy i mostów wkrótce zabraknie. Stare się spalą, a pobudowane za Tuska – rozpadą. Krzywdę rolników wszyscy Polacy powinni uznać za własną nawet bez powoływania się na zwykłą solidarność międzyludzką. Po prostu we własnym egoistycznym interesie powinni pomyśleć o tym, że w roku 2015 po raz ostatni pójdą do lasu na jagody i grzyby, a po zajęciu ziemi rolnej przez obcych, zapłacą niebotyczne ceny za żywność.

Referendum ws. zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom zostało odrzucone przez 'sejm wstydzący się światła dziennego' grudniową nocą roku 2014. Polacy w liczbie 2,5 miliona domagający się zakazu grabieży swoich lasów i nieruchomości zostali tak samo potraktowani, jak wcześniej wyborcy. W narodzie narasta opór i gniewny sprzeciw. Są to zjawiska socjologiczne, które należy uczciwie mierzyć, a wyniki sondaży regularnie publikować. Tylko niewolnicy żyją w cieniu kup informacyjnych.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 27 lutego  2015

Szczęść Boże!

Parlamentarna dyskusja nad ratyfikacją Konwencji Rady Europy „o zwalczaniu przemocy wobec kobiet” wniosła wiele do edukacji prawnej Polaków. W szczególności należy odnotować wypowiedź przedstawiciela rządu koalicji Platformy Obywatelskiej – Polskiego Stronnictwa Ludowego, który jasno i wyraźnie opowiedział się za tym, aby prawo było nieostre, a jego stosowanie i interpretacja zależały od aktualnego pomysłu. Białe niechaj będzie czarne, a czarne - białe, bądź odwrotnie. Zamiennie w dowolnej chwili. Jak płeć osoby żyjącej w oparach ideologii gender: rano fedruje na przodku, po południu karmi piersią, by nocą starać się o powiększenie dżenderowej rodziny czy to jako mężczyzna, czy też kobieta, o ile ta druga osoba akurat poczuje się w roli komplementarnej. W razie niepowodzenia może liczyć na swój rząd PO - PSL, a zwłaszcza tego rządu najcenniejszy nabytek z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Minister Zdrowia z pewnością rozwiąże najbardziej palący problem zdrowotny polskiego pacjenta i dosypie jeszcze więcej pieniędzy na wsparcie wyrosłych z zootechniki zapłodnień in vitro. Nie będą to pieniądze zmarnowane. Każda inwestycja w pozyskanie poparcia w pewnych kręgach wyborców może okazać się bezcenna, zwłaszcza w sytuacji, gdy rozjuszona fałszowaniem wyborów opozycja zarobi uczciwie na swoje utrzymanie i zapewni wreszcie narodowi demokratyczne wybory.

Jak dotychczas od 1 lipca 2013r. polscy podatnicy składają się na zapłodnienie in vitro u ok. 15 tysięcy par. Do końca czerwca 2016 budżet naszego wspólnego państwa ma zadane wydatkować 244 miliony złotych (113 mln wydano do do końca roku 2014) na wszystkie świadczenia zdrowotne opisane w „Programie Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016". Według informacji Ministerstwa Zdrowia „Leki stosowane w procedurze in vitro objęte są refundacją od 1 lipca 2014 r. Refundowanych jest 13 preparatów najczęściej stosowanych w leczeniu niepłodności metodą in vitro.” Uzasadnienie wydatków autoryzuje tandem Kopacz – Arłukowicz następująco: „Celem „Programu Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016" jest zapewnienie równego dostępu i możliwości korzystania z procedury zapłodnienia pozaustrojowego niepłodnym parom. Ponadto, celem Programu jest: obniżenie odsetka liczby par bezdzietnych, zapewnienie pacjentom najwyższego standardu leczenia niepłodności, zwiększenie skuteczności leczenia niepłodności oraz osiągnięcie poprawy trendów demograficznych. Metoda ta stosowana jest w sytuacji gdy wyczerpano już inne możliwości leczenia lub jeśli nie istnieją inne metody leczenia niepłodności. Warunkiem przystąpienia do Programu jest rozpoznanie niepłodności przez lekarza oraz udokumentowane nieskuteczne leczenie w czasie nie krótszym niż 12 miesięcy. Z Programu będą mogły skorzystać również pary, które nie pozostają w związku małżeńskim - Program nie określa statusu prawnego pary.” - ogłosili Kopacz i Arłukowicz.

Ratyfikacja konwencji „o przemocy wobec kobiet” zmusi do poważnego potraktowania zwiewnych urojeń transseksualnych. Dwie osoby tej samej płci wchodzące w skład pary poszerzą w nieskończoność listę kandydatów do leczenia bezpłodności w ramach rządowego programu, który zacznie obowiązywać od 1. lipca 2016r., a którego zręby są już zapewne przedmiotem uzgodnień pomiędzy producentami refundowanych leków. Biada rządowi, który złamie postanowienia konwencji i nie ulegnie żądaniom płacenia za leki i procedury dla uprzywilejowanych.

W ramach „Aktualności” pod datą 23. października 2014 resort Arłukowicza ogłasza co następuje: „Dzięki rządowemu programowi leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego do tej pory urodziło się 677 dzieci. Obecnie 10 487 par rozpoczęło już leczenie. Do programu zostało zarejestrowanych ponad 14 900 par, natomiast realizatorzy programu do leczenia zakwalifikowali już ponad 11 400 par.”. Niechby do końca roku 2014 urodziło się 700 dzieci poczętych in vitro, to by oznaczało, że przyjście na świat jednego dziecka poczętego in vitro kosztowało nas 161 429 zł, a przy utrzymaniu średniej ceny, pozostała reszta, 131 milionów, przyniesie 812 urodzeń, albo i mniej, skoro budżet zaczął płacić za leki w połowie roku 2014.

Oczywiście, żaden człowiek dobrej woli, tym bardziej katolik, nie może podejść do narodzin bliźniego inaczej niż z entuzjastycznym powitaniem i szczerym życzeniem szczęśliwego życia w przepełnionej miłością rodzinie. Od chwili poczęcia każda osoba ludzka staje ukochanym dzieckiem Bożym i powinna się cieszyć taką samą jak inne dzieci bezbrzeżną miłością rodziców, a także innych ludzi, kierujących się miłością bliźniego.

Kierując się miłością bliźniego, nie można jednak nie wspomnieć o pewnym zagrożeniu śmiercią rodzeństwa dziecka poczętego metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Selekcjonowanie ludzi na godnych i niegodnych życia przeraża swoją wymową. Gwoli prawdy opartej o ewidencję medyczną trzeba także przestrzec przed ryzykiem wielu problemów zdrowotnych, które mogą się pojawić tak u kobiety ciężarnej, jak i u jej dziecka wyselekcjonowanego do życia. Będąc przeciwnym epatowaniu szerokiej opinii publicznej objawami chorób i obciążaniu umęczonych rodziców jeszcze większym stressem, odsyłam zainteresowanych do swojej strony internetowej halat.pl, a lepiej do strony w budowie, które nadałem tytuł epidemiologia-prokreacji.com.

W tym miejscu - w ramach prewencji zgonów i chorób będących skutkiem leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego - zachęcam do przemyślenia decyzji o skorzystaniu z oferty rządu PO – PSL. Tylko wtedy warto ponosić ryzyko, kiedy nie ma innego wyjścia a nie po to, aby ktoś zarobił na naszej naiwnej niewiedzy.

Problem zaczyna się od uczciwej odpowiedzi na pytanie: kiedy zacząć się martwić? Najczęściej trzeba po prostu odczekać. Wśród małżeństw regularnie starających się o powiększenie rodziny przez jeden rok zawód spotyka co szóste, przez dwa lata – co dwunaste, a przez 5 lat - co setne. Niecały 1% kobiet w wieku pomiędzy 20 a 44 rokiem życia, które po pięciu latach starań w stałym związku nie mogą doczekać się pierwszego dziecka żywo urodzonego, stawia Polskę na chwalebnej pozycji 188. czyli trzeciej od końca w zestawieniu obejmującym 190 państw świata, z roku 2010. Lepiej poczekać, niż leczyć się i ryzykować. Więcej za tydzień.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 6 marca  2015

Szczęść Boże!

Czytanie ze zrozumieniem literatury medycznej nie jest sprawą łatwą nawet dla najświeższego rocznika absolwentów wydziałów lekarskich. Świeżo upieczona pani doktór czy pan doktór obok najnowszej, rzetelnej i usystematyzowanej wiedzy medycznej, którą powinni zawdzięczać swoim nauczycielom akademickim, przynoszą zwykle ludzkości niczym jeszcze niezbrukany idealizm. Szlachetna motywacja do bezinteresownego służenia ludziom w potrzebie jeszcze zdążyła się zetrzeć w starciu z realiami szpitalnej czy przychodnianej nędzy. Nie tylko finansowej, lecz także moralnej. Nowych adeptów zawodu warto zachęcać do samodzielnej interpretacji literatury medycznej, do poszukiwania zgodnej z sumieniem odpowiedzi na problemy zdrowotne i życiowe pacjentów.

Światową Organizację Zdrowia przyjęło się uznawać za rozsadnik pomysłów nie do pogodzenia z etyką wyznawców religii abrahamowych, dominujących w świecie, bo przecież zgodnie z oszacowaniem z 2012r., 32,5% chrześcijan i 23,2% muzułmanów plus 0,2% wyznawców judaizmu składa się razem na niemal 56% całej populacji religijnej świata. W liczbach bezwzględnych – 4 miliardy. Naprzeciw stoi 1 mld 100 milionów ateistów i im podobnych, którym się wydaje, że po zagarnięciu władzy politycznej i ekonomicznej, mogą rządzić sumieniami 4 miliardów chrześcijan, muzułmanów i wyznawców judaizmu oraz pozostałej dwumiliardowej reszty. Ateistyczna mniejszość uzurpuje sobie Boże prawo ustalania co jest dobre a co złe, tworzenia własnych norm etycznych i wymuszania siłą dla nich posłuchu.

W samym wstępie Pisma Świętego, w Księdze Rodzaju czytamy Boże błogosławieństwo: : "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię (…) (Rdz 1:28). Dalej wyznawcy religii abrahamowych uczą się, że Bóg wystawił Abrahama na próbę, a kiedy ten wykazał się całkowitym - wręcz ponadludzkim - posłuszeństwem Bogu, uzyskał Boże zapewnienie zawarte w słowach „będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza”. (Rdz 22:17). A więc płodność jest nagrodą za posłuszeństwu Panu Bogu. Stosowanie się do etycznych aspektów prokreacji określonych w Katechizmie Kościoła Katolickiego w formie wymagań, tj, obowiązków i zakazów, w znacznej mierze ułatwia katolikom sukces prokreacyjny. Pomimo że za sprawą zbawczej misji Jezusa Chrystusa są sformułowane znacznie łagodniej niż w islamie i judaizmie, to i tak wyraźnie wskazują na przekazaną Abrahamowi wolę Bożą: liczne potomstwo jest nagrodą za posłuszeństwo Bogu.

Czymże w takim razie jest niepłodność? I kiedy możemy mówić o niepłodności?

Według definicji klinicznej WHO z 2009r., ustalonej zresztą na potrzeby tzw. „wspomaganych technik rozrodu” znanych w Polsce jako „in vitro” „niepłodnością jest choroba układu rozrodczego zdefiniowana przez niemożność uzyskania klinicznej ciąży po okresie 12 miesięcy lub dłuższym regularnego współżycia bez zabezpieczeń” Wcześniej, w roku 2006, WHO przyjęła definicję epidemiologiczną niepłodności. Brzmi ona dość kuriozalnie, stąd warto ją przetłumaczyć wiernie, choć brzydko, gdyż jest to „kobieta w wieku reprodukcyjnym wystawiona na ryzyko zostania ciężarną, która zgłasza bezskuteczne próby zajścia w ciążę przez ponad 2 lata.„

W 2012 roku zespół badaczy, w którego składzie znalazło się troje pracowników WHO, acz niekoniecznie reprezentujących poglądy WHO, przedstawił wyniki systematycznej analizy 277 badań epidemiologicznych składających się na obraz rozpowszechnienia niepłodności w wymiarze globalnym, regionalnym i krajowym od roku 1990.

Autorzy wyróżnili niepłodność pierwotną i wtórną.

Niepłodność pierwotna jest definiowana jako brak żywego urodzenia przez kobietę, które pragnie dziecka i była w związku przez co najmniej pięć lat, w trakcie których nie były stosowane żadne sposoby antykoncepcji. Częstość występowania niepłodności pierwotnej jest obliczana przez podzielenie liczby kobiet w związkach niepłodnych przez liczbę kobiet w związkach zarówno niepłodnych jak i płodnych, w których kobiety w płodnym związku pomyślnie osiągnęły przynajmniej jedno żywe urodzenie, a pozostawały w związku przez co najmniej pięć lat w chwili badania.

Niepłodność wtórna jest definiowana jako brak żywego urodzenia przez kobietę, które pragnie dziecka i była w związku przez co najmniej pięć lat od czasu ostatniego żywego urodzenia, w trakcie których nie były stosowane żadne sposoby antykoncepcji. Częstość występowania niepłodności wtórnej jest obliczana przez podzielenie liczby kobiet w związkach niepłodnych przez połączoną liczbę kobiet w związkach niepłodnych jak i płodnych. Kobiety w związkach płodnych pomyślnie osiągnęły przynajmniej jednego żywe urodzenie w ciągu ostatnich pięciu lat, a w czasie badania pozostawały w związku przez co najmniej pięć lat następujących po urodzeniu pierwszego dziecka.

Na podstawie podanych definicji autorzy systematycznej analizy objęli badaniem 190 państw i terytoriów, uzyskując porównywalny w czasie i przestrzeni obraz rozpowszechnia niepłodności w roku 1990 i 2010.

W przypadku niepłodności pierwotnej, czyli niemożności urodzenia pierwszego żywego dziecka po pięciu latach regularnego współżycia bez zabezpieczeń, Polska z o wynikiem 7 promili znalazła się na ostatnim miejscu wśród 190 krajów świata w 1990 r., a z wynikiem 9 promili na trzecim od końca w roku 2010. Rekordowe w 1990r. rozpowszechnienie niepłodności pierwotnej w Afryce na południe od Sahary, gdzie przemoc wobec dziewcząt i młodych kobiet przynosi potworne skutki, w roku 2010 nieco zelżało. Opuszczone przez kraje Czarnej Afryki mało zaszczytne miejsca na początku tabeli obrazującej rozpowszechnienie niepłodności pierwotnej w 2010 zaczęły wypełniać takie kraje jak Mołdowa, 3,4% - trzecie miejsce na świecie, Ukraina – 3,3% - piąte miejsce na świecie, Estonia, Białoruś, Łotwa po 3,0% - ex aequo 11 miejce na świecie, tuż za nimi Federacja Rosyjska z odsetkiem 2,9% na 16 miejscu wśród 190. Nawet katolicka Litwa z odsetkiem 2,6% znalazła się na 30 miejscu na świecie. Niepłodność pierwotna, której rozpowszechnienie w roku 2010 stawiało nasz kraj na miejscu 188, jest dla polskich rodzin trzykrotnie - czterokrotnie rzadszym nieszczęściem niż u wschodnich sąsiadów. Przyczyn korzystnej u nas sytuacji należy dopatrywać w mniejszym narażeniu na choroby weneryczne przed podjęciem starań o urodzenie pierwszego dziecka. Nie do przecenienia są korzyści z najniższego w skali globalnej narażenia na skutki rozwiązłości seksualnej, po części znanej z katechizmu jako nierząd.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 13 marca  2015

Szczęść Boże!

Śladem eksploatowanej w poprzednich latach wyborczych tzw.”aborcji”, w roku wyborczym 2015 tzw. „leczenie” niepłodności metodą in vitro zostało wytypowane przez neomarksistów na główne narzędzie walki o głosy elektoratu. Poszukując przyczyn wielu kompromitujących zjawisk, należy mieć w na uwadze, że Polska, jak i cała Europa Środkowo-Wschodnia, od zakończenia II wojny światowej jest skazana na ideologiczną kolonizację w wykonaniu marksistów edycji sowieckiej zastąpioną przez neomarksistów z centralą w Niemczech. W ciągu 70 lat urodziły się i wychowały 3 - 4 pokolenia. Pranie mózgów przyniosło już zamierzone skutki w postaci zupełnego podporządkowania się odartych z własnej tożsamości jednostek wszelkim pomysłom totalitarnej władzy, nawet tym najbardziej absurdalnym i szkodliwym. Obdarowana wolną wolą osoba ludzka, której duszę i ciało kształtują wartości z wyboru najlepsze dla niej samej i bliźnich, zwykle zachowuje się racjonalnie. Pod rządami marksistów i neomarksistów jednak nie śmie być sobą, musi ulec przemieleniu, wejść w skład milczącego ze strachu homogenatu, szarej masy urobionej wpierw poprawnością polityczną zakreślaną przez najemne media, a później terrorem policyjno-sądowym. Bezwolnej, bezrefleksyjnej, bezmyślnej. Odczłowieczona ofiara dehumanizatorów nie wyrasta ponad tłum sobie podobnych. Myśli, mówi, zachowuje się tak samo. Dokładnie tak, jak specjaliści od operacji psychologicznych ją zaprojektowali i ukształtowali za pomocą podstawowych narzędzi każdej tresury, czyli stosując natychmiastową nagrodę lub karę, Cyrkowy tygrys skacze w środek płonącej obręczy zamiast czmychnąć przed ogniem, po drodze pożerając tresera. Skuteczna tresura pozbawiła silne zwierzę instynktu samozachowawczego. Treser ma się czym popisać. Strzelając z bata, przypomina tygrysowi reguły wyuczonych zachowań, a w razie buntu położy zwierzę trupem.

Na arenie światowej rola tygrysa marksistowską i neomarksistowską tresurą pozbawionego zarówno instynktu samozachowawczego, jak i instynktu zachowania gatunku, przypada narodom krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Epidemiologicznym dowodem jest rekordowe w skali świata rozpowszechnienie niepłodności wtórnej, czyli braku żywego urodzenia przez kobietę, która pragnie dziecka i była w związku przez co najmniej pięć lat od czasu ostatniego żywego urodzenia, w trakcie których nie były stosowane żadne sposoby antykoncepcji.

Miarą tego zjawiska, najbardziej przydatną w realnej ocenie sytuacji, a poza tym jedyną dostępną, jest opublikowane w 2012r. dokonane na podstawie systematycznej analizy 277 badań epidemiologicznych, oszacowanie standaryzowanego na wiek rozpowszechnienia niepłodności wśród pragnących dziecka kobiet w wieku 20-44 lat, które miały szanse zajścia w ciążę, będąc w związku co najmniej 5 lat od czasu ostatniego żywego urodzenia. Każde słowo się tu liczy, a więc powtórzę:

Miarą niepłodności wtórnej jest standaryzowane na wiek rozpowszechnienie braku żywych urodzeń wśród pragnących dziecka kobiet w wieku 20-44 lat, które miały szanse zajścia w ciążę, będąc w związku co najmniej 5 lat od czasu ostatniego żywego urodzenia, w trakcie których nie były stosowane żadne sposoby antykoncepcji.

W roku 1990 listę 187 państw i terytoriów świata otwierał zachodnioafrykański Gabon, w którym rozpowszechnienie niepłodności wtórnej oszacowano na 22,4%, a zamykała Jordania z odsetkiem 4,6%. 4,9% dało Stanom Zjednoczonym chlubne - trzecie miejsce od końca. Za Gabonem, Republiką Środkowej Afryki i Sierra Leone znalazły się kraje naszej części świata: na pierwszym miejscu – Ukraina z odsetkiem 19,4%, za nią ex aequo Mołdowa i Litwa po 18,9%, niemniej pożałowania godne 7. miejsce na świecie przypadło Republice Czeskiej – 18,7%, za nią szły kraje afrykańskie, jak Liberia, Kamerun, Dżibuti i Mozambik, potem Estonia – 17,6%, Federacja Rosyjska – 17,4%, Białoruś – 17,2%, dalej Angola, Gwinea, za nimi Łotwa – 17,1%, Gwinea Równikowa, Armenia – 16,7%, Czad, Nigeria, Kongo, Azerbejdżan – 15,5% i – o zgrozo Polska z odsetkiem 15,3% kobiet, kóre będą w związku przez co najmniej pięć lat od czasu ostatniego żywego urodzenia nie mogły doczekać się kolejnego żywego urodzenia. Jedna para na siedem przez pięć lat nie mogła mieć upragnionego kolejnego dziecka w 1990r. Pierwszego dziecka w tym samym roku przez pięć lat nie mogła doczekać się jedna para na 142 pary (0,7%). Różnica pomiędzy niepłodnością pierwotną i wtórną wynosząca 14,6% stawiała Polskę na 14. miejscu na świecie, za naszymi sąsiadami, przede wszystkim ze wschodu, innymi krajami Europy Środkowej i Wschodniej oraz czterema krajami Czarnej Afryki.

Po uplywie 20 lat od roku 1990 sytuacja w Polsce w zakresie niepłodności pierwotnej uległa nieznacznemu pogorszeniu – o 0,2%. W przypadku niepłodności wtórnej, w wyniku jej przyrostu o 2,2% w latach 1990 – 2010, nasz kraj przesunął się od dwa miejsca w górę i w niechlubnej konkurencji z odsetkiem 17,5% związków, które przez co najmniej 5 lat od czasu ostatniego żywego urodzenia nie mogą doczekać się kolejnego. zajął pozycję 12 wśród 191 krajów świata. Poprzedzała nas zajmująca pierwsze miejsce na świecie Ukraina – 21,7%, stojące na drugim miejscu ex aequo Litwa i Mołdowa po 21,2%, tuż za nimi Republika Czeska - 21,1%, potem Estonia – 19,8%, ex aequo Federacja Rosyjska i Gabon po 19,5%, dalej Białoruś - 19,4%, za nią Łotwa – 19,3%, Republika Środkowej Afryki i Armenia po 18,8%.

Z gromadki dzieci afrykańskiej rodziny sama zimnica, malaria, nawet bez udziału innych chorób, może zostawić kilkoro dożywających 5. r. ż, stąd pragnienie kolejnego dziecka w Afryce na południe od Sahary jest nieporównywalne z Europą Wschodnią i Środkową. Tak co do skali, jak i powodów. Wspólne są za to – po części – przyczyny niepłodności wtórnej w Czarnej Afryce i w głównie słowiańskiej Europie Wschodniej i Środkowej. Ulec ich nasilającej się presji to znaczy wyrazić zgodę na przyspieszenie wymierania naszych narodów albo na podmianę materiału genetycznego w ramach technik in vitro.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 27 marca 2015

Szczęść Boże!

Szukając ratunku przed wymarciem, Polacy chętnie usłyszeli by od któregokolwiek kandydata na prezydenta wyraźną obietnicę wyborczą, zaczynającą się na przykład tak: 'Drodzy Rodacy! Narodowi polskiemu zagraża nieuchronne wymarcie. Ogólny współczynnik dzietności plasuje nas na pozycji 212. na 224 kraje i terytoria świata. Próg przeżycia narodu to minimum 2,1 dziecka żywo urodzonego na 1 osobę płci żeńskiej w wieku od 15 do 49 lat. Katastrofalnie niska dzietność na poziomie czworga dzieci przypadających na trzy potencjalne matki już doprowadziła do niepowetowanych strat, a za niedługo zakończy byt naszego narodu. Katastrofie demograficznej Polski można zapobiec. Oto program wyborczy, który solennie zobowiązuję się zrealizować jako głowa Państwa Polskiego”. I tu z ust kandydata, czy kandydatki na prezydenta wyborcy powinni usłyszeć zapowiedź celów i sposobów realizacji programu ochrony narodu polskiego przed wymarciem. Niestety, w sprawie dla Polaków najważniejszej, a przy tym jakże istotnej dla prawdziwych kobiet, nie otwierają się nawet piękne usta osobistej kandydatki szefa LSD Millera. Podobnie żaden z kandydujących przystojniaków nie raczy pochylić się nad zagrożeniem bytu narodowego. Uznając tego z siwym - a zalotnym - loczkiem za klon bezpłodnego muła POlikota, który tak długo ciągnie POwóz, dopóki nie padnie, należy wyrazić zaniepokojenie, iż poważny kandydat nie tylko na sezonowego prezydenta, ale na prawdziwego męża stanu, daje się wciągać w SB-ckie sztuczki, zamiast budować swój sukces wyborczy na mądrym ustosunkowaniu się do ponderabiliów polskiej współczesności. To, że ludzie z wiadomej firmy nadal traktują Polaków jak debili łatwo się przekonać, oglądając telewizję naziemną, nad którą krążą widma Szczepańskiego, starego Kliszki i Urbana. Na każdym kanale z wyjątkiem naszej, ciężko wywalczonej. Doprawdy, narodowi w obecnej chwili nie jest potrzebny anty-błazen. Z utęsknieniem wyglądamy męża stanu, choćby i w fazie zalążkowej.

Użyjmy więc argumentów nie wprost, za to przemawiających do wyobraźni młodzieży wychowanej w kulcie pseudoekologii gardzącej człowiekiem.

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody i Jej Zasobów (IUCN) publikuje Czerwoną Księgę Gatunków Zagrożonych. Jest to lista zagrożonych wyginięciem gatunków organizmów pogrupowanych w kategoriach określających stopień zagrożenia wyginięciem danego gatunku. Gatunki już wymarłe oznaczane są skrótem EX (extinct), wymarłe na wolności, wymarłe w stanie dzikim, które mogą żyć jeszcze w hodowlach i ogrodach zoologicznych - EW (extinct in the wild), najbardziej zagrożone wyginięciem gatunki, krytycznie zagrożone - CR (critically endangered), gatunki, którym przypisuje się wysokie ryzyko wymarcia w niedalekiej przyszłości klasyfikowane są jako zagrożone - EN (endangered), gatunki, które mogą wymrzeć stosunkowo niedługo, choć nie tak szybko jak zagrożone należą do kategorii narażone - VU (vulnerable), gatunki bliskie zaliczenia do poprzedniej kategorii, ale jeszcze się do niej niekwalifikujące to bliskie zagrożenia NT (near threatened) i wreszcie gatunki najmniejszej troski - LC (least concern). Edycja Czerwonej Księgi z roku 2011 zawierała spis niemal 60 tysięcy gatunków, w tym ponad 45 tysięcy gatunków zwierząt. W tym samym roku na 7,5 miliona szacowano liczbę gatunków nadal nieodkrytych. Obecnie znanych jest 1 mln 200 tysięcy żywych gatunków, a co roku do tej listy naukowcy dodają od 15 do 20 tysięcy nowo odkrytych. Istnieje też przekonanie, że co roku wymiera od 0,01% do 0,1% wszystkich gatunków, za co taki WWF i jego sponsorzy, w tym Coca Cola, winią przede wszystkim człowieka. Ergo, im mniej ludzi, tym więcej zachowanych gatunków np. zwierząt, z których każdy jest ważniejszy od rodzaju ludzkiego. Absurdalność doktryny ekoterroryzmu ilustruje fakt, że dotychczas odkryto zaledwie 12% wszystkich gatunków królestwa zwierząt.

Z dzietnością ogólną 2.1, czyli na progu przeżycia narodu znajdują się Turcja i Kolumbia. Wystarczy ciężka epidemia nieuleczalnej zarazy, jak np. wirusowa choroba Ebola, aby kraje te spadły z kategorii według Czerwonej Księgi narażonych VU do zagrożonych EN, ale zapewne zdołają się odrodzić i nie osiągną dna demograficznego Polski. Gdyby Czerwona Księga Gatunków zagrożonych wymarciem miała swój odpowiednik opisujący narody zagrożone wymarciem, Polacy zostali by zaklasyfikowani do kategorii najbardziej zagrożonych wyginięciem, krytycznie zagrożonych CR (critically endangered).

Niestety, odpowiednik czerwonej księgi dla narodów nie istnieje. Od chrztu Mieszka I w przyszłym roku upłynie 950 lat, w czasie których jako naród zostaliśmy po wielekroć odkryci jako trwały i niezbędny składnik europejskiej mozaiki narodów, ważny zaczyn i filar rozwoju cywilizacji jak żadna inna owocnie służącej całej ludzkości. Pomimo to, nie możemy liczyć na troskę jakiegoś ciała unijnego czy światowego o nasze przeżycie. Wymierający Polacy to nie chrząszcze rzadkiego gatunku i ochrona im się nie należy. Zresztą progu przeżycia 2,1 nie przekracza żaden naród w Europie. Najwyższym poziomem dzietności - 2,08, szczyci się Francja, ale nie staraniem rdzennych Francuzów a przedstawicieli obcych kultur, nieraz jawnie wrogich wypieranej populacji rodzimej, aby znów posłużyć się terminologią z zakresu ochrony bioróżnorodności.

vide wykres:
TOTAL FERTILITY RATE - TFR, WORLD FACTBOOK, CIA, www.cia.gov
współczynnik dzietności w 224 krajach i terytoriach oszacowany na 2013r.
(felieton w Radio Maryja z 14 marca 2014)

Wart swojej godności Prezydent Polski może uratować wszystkich Europejczyków przed ekstynkcją, czyli wyginięciem.

Cóż ma począć katolik? To co zawsze. Spojrzeć z ufnością na Krzyż. Choć zasłonięty od 5. Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek, wiemy, że tam jest. Tak samo mamy pewność, że Ukrzyżowany za nasze grzechy i po trzech dniach Zmartwychwstały Chrystus nie opuści nas w potrzebie.

Życzę Państwu błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

(Poza nagraniem: rozszerzenia przekraczające pojemność czasową radiowego felietonu znajdą Państwo na stronie Catholic Culture: Inspiration for Salvation ; tamże przypisy, odnośniki i ilustracje.)

Zasłonięcie Krzyża od 5. Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Kościół p.w. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława we Wrocławiu
Zasłonięcie Krzyża od 5. Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Kościół p.w. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława we Wrocławiu

Felieton w Radio Maryja, 10 kwietna 2015



Szczęść Boże!

Miłość i pokora - zasadą postępowania” uczył nas św. Paweł, pisząc o obowiązkach chrześcijan.
Wojciech Korfanty, należy do panteonu Chwały Państwa Polskiego, niedościgniony wzór katolika i nacjonalisty, a po skutecznej walce o niepodległość ojczyzny - także wzór patrioty. Idąc za nauką społeczną Kościoła, kierował się chrześcijańską miłością, co łącznie z pokorą było fundamentem jego skuteczności i zapewniło mu wdzięczność narodu na wieki.
Wojciech Korfanty, należy do panteonu Chwały Państwa Polskiego, niedościgniony wzór katolika i nacjonalisty, a po skutecznej walce o niepodległość ojczyzny - także wzór patrioty. Idąc za nauką społeczną Kościoła, kierował się chrześcijańską miłością, co łącznie z pokorą było fundamentem jego skuteczności i zapewniło mu wdzięczność narodu na wieki. Wroclaw, stolica Śląska Polskiego, w Dniu Niepodległości 2014r. gorąco powitał pomnik Wojciecha Korfantego, którego autorem jest śląski artysta rzeźbiarz Tomasz Wenklar, a inicjatorem budowy Fundacja Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego.  Tablica przy pomniku głosi: "Wojciech Korfanty (1873 - 1939), obrońca polskości Śląska, student Uniwersytetu Wrocławskiego (1896 - 1901), polski poseł w parlamencie Niemiec (1903 - 1918, przywódca powstań śląskich, poseł i senator RP, współtwórca i prezes Stronnictwa Pracy."
Wroclaw, stolica Śląska Polskiego, w Dniu Niepodległości 2014r. gorąco powitał pomnik Wojciecha Korfantego, którego autorem jest śląski artysta rzeźbiarz Tomasz Wenklar, a inicjatorem budowy - Fundacja Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego.
Tablica przy pomniku głosi: "Wojciech Korfanty (1873 - 1939), obrońca polskości Śląska, student Uniwersytetu Wrocławskiego (1896 - 1901), polski poseł w parlamencie Niemiec (1903 - 1918, przywódca powstań śląskich, poseł i senator RP, współtwórca i prezes Stronnictwa Pracy."

WOJCIECH KORFANTY

Z tegoż Listu do Rzymian pochodzi werset 21 „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” Wierny temu obowiązkowi bł. ks. Jerzy Popiełuszko był okrutnie torturowany i zamordowany za głoszenie przesłania wolności i godności człowieka. Podczas manifestacji 18. marca 2015r. na rzecz obrony polskich rodzin przed przemocą jakiejś absurdalnej konwencji - pod pałacem namiestnikowskim stanął brat Sofroniusz, tercjarz ubrany w wór pokutny, prezentując tablicę głoszącą m.in. retoryczne zapytanie odnoszące się do konkretnej osoby „Czy Judasz może zwyciężyć P. Jezusa?” i zalecenie odnoszące się do wszystkich „Nie stawiajcie oporu złu, lecz walczcie z grzechem”. Walka z własnym grzechem to zdecydowanie najbardziej chrześcijański sposób zwyciężania zła dobrem, a przy tym najbardziej skuteczny, co przypomniał brat Sofroniusz słowami: „szczęśliwa wieczność ważniejsza niż doczesność”. Na youtube znajdą Państwo wypowiedź franciszkanina w formie klipu p.t. Tercjarz napomina: "by przyoblekli wory pokutne, albo miasto będzie zniszczone".


Tercjarz napomina: "by przyoblekli wory pokutne, albo miasto będzie zniszczone" The Franciscan firar admonishes: "to put on sackcloth, or the city will be destroyed."
Tercjarz napomina: "by przyoblekli wory pokutne, albo miasto będzie zniszczone"

The Franciscan firar admonishes: "to put on sackcloth, or the city will be destroyed."

mp4, także na youtube - mp4, also on youtube

Jednak walka z grzechem nie tylko zapewnia szczęśliwą wieczność, lecz także w znacznej mierze może przyczynić się do szczęśliwej doczesności. Analizowane pod tym względem kolejne przykazania przyniosą przykładów bez liku. Przestrzeganie przykazań pozwala nam żyć bez poczucia krzywdy i bez wyrzutów sumienia za skrzywdzenie innych ludzi, a to przecież warunek konieczny do uznania doczesności za szczęśliwą, także przez tych, którzy mówią, że w Boga nie wierzą. Nadzwyczaj często złamanie jednej zasady chrześcijańskiego postępowania powoduje naruszenie następnej, a po niej kolejnej i zanim się ktoś spostrzeże, już jest spętany łańcuchem nieszczęść, którego każde ogniwo to grzech wynikający z grzechu poprzedniego i dający początek grzechowi następnemu.

Nadszedł czas na powrót do zagadnień epidemiologii prokreacji w służbie po pierwsze - prewencji chorób i przedwczesnych zgonów, a po drugie - promocji kompensacyjnej dzietności chroniącej rodzime narody Europy przed wymarciem. Oby najmłodsi dorośli w wieku 20 – 24 lat, najbardziej powołani do rodzicielstwa nie tracili bezpowrotnie największych szans na powiększenie rodziny i z zawołaniem „Nawet ptasi móżdżek wie, że rozmnażać trzeba się. WIOSNA NASZA!” - przystąpili do zbożnego dzieła. Pod presją słodkich owoców tego dzieła będą musieli się ugiąć nawet najwięksi wrogowie Boga i człowieka wśród uzurpatorów władzy.


Nawet ptasi mózdzek wie, ze rozmnazac trzeba sie. WIOSNA NASZA!
Nawet ptasi móżdżek wie, że rozmnażać trzeba się. WIOSNA NASZA!

U nas o pierwsze dziecko najłatwiej w świecie. Co innego drugie i kolejne. Gruntownego wyjaśnienia przyczyn wymaga zaskakująca różnica pomiędzy nasileniem niepłodności pierwotnej i niepłodności wtórnej obserwowana w Polsce zarówno w roku 1990 jak i 2010. Skrajnie niskie nasilenie niepłodności pierwotnej można przypisać najbardziej korzystnemu zjawisku, jakim jest częstsze niż w innych krajach zachowanie dziewictwa do ślubu, najniższy w całej Unii Europejskiej wiek zawarcia pierwszego małżeństwa i urodzenia pierwszego dziecka. Powiększenie rodziny o dzieci kolejne jest jednak dla polskich rodzin niezwykle trudne. Dane szczegółowe znajdą Państwo w poprzednich felietonach i na stronie EPIDEMIOLOGIA PROKREACJI. Tu trzeba zacytować autorów raportu będącego źródłem tych danych: „Różnice w zapadalności i nasileniu chorób zakaźnych prowadzących do niedrożności jajowodów są głównym powodem zmian w czasie i różnic pomiędzy populacjami, niektórzy stawiali hipotezy, że jakość nasienia ulega obniżeniu, ale ewidencja nie jest tu rozstrzygająca.”


O czym wielokrotnie przez wiele lat wspominałem, chorobą zakaźną prowadzącą do niezdrożności jajowodów jest chlamydioza. Przenoszone drogą płciową - czyli weneryczne - zakażenie Chlamydia trachomatis u obu płci przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo. Zwykle pierwszym poważnym sygnałem jest tzw. w Polsce „zapalenie przydatków” (Zapalenie jajowodów i jajników kod N70), w świecie medycyny bardziej cywilizowanej niż ta w Polsce rozpoznawane jako zapalenie narządów miednicy mniejszej w przebiegu chorób sklasyfikowanych gdzie indziej – pelvic inflammatory disease, PID kod N74). Jakie to są owe gdzie indziej sklasyfikowane choroby? Popularne źródło wszechwiedzy, jakim jest Wikipedia, pod hasłem Pelvic Inflammatory Disease podaje, że zakażenia bakteriami rzeżączki i chlamydiozy są obecne w 75 do 90% przypadków. Polskiej wersji tego hasła w Wikipedii nie zredagowano. Zanim więc nie zostanie wykluczona chlamydioza (chlamydiowe zapalenie narządów miednicy mniejszej u kobiet, kod A56.11) lub rzeżączka (rzeżączkowe zapalenie narządów miednicy mniejszej u kobiet, kod A54.24) jako przyczyna stanu zapalnego, rozpoznanie zapalenia narządów miednicy mniejszej, w tym przydatków, powinno wiązać się z powiadomieniem pacjentki, że jest to najbardziej prawdopodobnie choroba weneryczna, która nie bierze się z powietrza, czy z użytkowanego zgodnie z przeznaczeniem kąpieliska, a leczeniem powinien być objęty każdy mężczyzna, który mógł ją zarazić lub być przez nią zarażony. Równoczesne leczenie wszystkich kontaktów chroni przed nawracającymi zakażeniami, w zawodowym żargonie określanymi jako infekcje ping-pong. Rolę piłeczki odbieranej przez wyleczoną pacjentkę pełnią tu zarazki od nieleczonego kontaktu. Kiedy on się wreszcie wyleczy, to za niedługo odbierze piłeczkę od kobiety, przez siebie samego zarażonej. W najbardziej optymistycznym wariancie, bo do udziału w grze w wenerycznego ping-ponga bywa zaproszonych wielu zawodników serwujących co rusz to nową piłeczkę składającą się z zarazków nie zawsze uleczalnych chorób.

Zdrada małżeńska ma wiele przyczyn, z których niejedna może być wyeliminowana zanim dojdzie do katastrofy. Katastrofa zatacza zwykle szerokie kręgi, możliwe do prześledzenia poprzez dochodzenie epidemiologiczne wśród dorosłych zaangażowanych w zdradę bezpośrednio i pośrednio, ale jej najbardziej poszkodowanymi ofiarami są oczywiście dzieci z rozbitych małżeństw. Zgodnie z literą prawa mają dołączyć do nich obdarzone duszami osoby ludzkie już z chwilą powołania do życia in vitro skazane śmierć. Zootechnika w medycynie nie powinna dziwić. Nie od dzisiaj Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowego i cała reszta realnej władzy traktuje ludzi jak bydło. I oni wcale się z tym nie kryją. Warszawiacy czasu honoru, którzy pamiętacie „Sielankę” i „Karczmę Słupską”. Czas posprzątać w knajpie „Sowa i Przyjaciele”.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Warszawiacy czasu honoru, którzy pamiętacie „Sielankę” i „Karczmę Słupską”. Czas posprzątać w knajpie „Sowa i Przyjaciele”.
Warszawiacy czasu honoru, którzy pamiętacie „Sielankę” i „Karczmę Słupską”. Czas posprzątać w knajpie „Sowa i Przyjaciele”.

Felieton w Radio Maryja, 17 kwietnia  2015

Szczęść Boże!

Po raz kolejny Papież Franciszek zerwał z wszelką poprawnością polityczną, nazywając holokaust Ormian pierwszym aktem ludobójstwa XX w. Doraźne interesy tzw. Zachodu nakazywały by milczeć i udawać, że nic się nie stało w 1915r. na wschodzie Imperium Ottomańskiego. Wszak Turcja stanowi ważny i od lat wysoko finansowany bastion stabilizacji militarnej w najbardziej zapalnym punkcie na mapie świata. Po cóż więc wspominać półtora miliona ofiar Ormian oraz innych etnicznych grup autochtonicznych i chrześcijańskich zamęczonych na śmierć ze szczególnym okrucieństwem  przed stu laty, skoro to właśnie dzisiejsi Turcy mogą powstrzymać dłoń zbrodniarza czyniącego światowe widowisko z obcinania głowy jednej po drugiej niewinnej ofierze masowej egzekucji.

Վրոցլավ Սիլեզիայի Լեհաստան Wroclaw Silezya Polonya Вроцлав Силезия Польша Вроцлав Сілезія Польща
Chaczkar przed klasztorem dominikanów, w tle kościół św. Wojciecha i bł. Czesława (patronów odp. Polski i Wrocławia)
Chaczkar (orm.: Խաչքար – kamień krzyż) – ormiańska kamienna płyta wotywna: krzyż góruje nad rozetą dysku słonecznego symbolizującego bożki słońca Wschodu, nieraz budzące przerażenie swym sadystycznym okrucieństwem, domagające się ofiar z ludzi (np. Ashur). Chrześcijaństwo do Armenii przynieśli już w I w po nar. Chr. apostołowie św. Bartłomiej i św.  Juda Tadeusz. Pogańskim bałwanom nie chciał składać ofiar chrześcijanin Grzegorz, za co był skazany na loch i tortury przez króla Armenii. Po 15 latach pokłosie męczeństwa kilku dziesiątek chrześcijańskich dziewic doprowadziło do radykalnej zmiany sytuacji. Król Tirydates dostał obłędu wkrótce po tym, gdy obok innych  zamordował obdarzoną niezwykłą urodą św. Rypsymę (Rhipsime, Hripsime, Հռիփսիմ), dziewicę męczennicę. która nie chciała mu ulec. Wikipedia: "Siostra króla nakazała wówczas wypuścić św. Grzegorza, który przywrócił królowi zmysły. Po cudownym ozdrowieniu Tirydates III wraz z całym dworem przyjął chrzest i w 301 uczynił chrześcijaństwo religią państwową." Męczeńska śmierć niemal 40 świętych dziewic (uratowała się tylko św. Nino, późniejsza apostołka Gruzji,) przyczyniła się do historycznego faktu, iż św. Grzegorz Oświeciciel spowodował, że Armenia stała się pierwszym krajem chrześcijańskim na świecie.
Chaczkar (orm.: Խաչքար – kamień krzyż) – ormiańska kamienna płyta wotywna: krzyż góruje nad rozetą dysku słonecznego symbolizującego bożki słońca Wschodu, nieraz budzące przerażenie swym sadystycznym okrucieństwem, domagające się ofiar z ludzi (np. Ashur). Chrześcijaństwo do Armenii przynieśli już w I w po nar. Chr. apostołowie św. Bartłomiej i św.  Juda Tadeusz. Pogańskim bałwanom nie chciał składać ofiar chrześcijanin Grzegorz, za co był skazany na loch i tortury przez króla Armenii. Po 15 latach pokłosie męczeństwa kilku dziesiątek chrześcijańskich dziewic doprowadziło do radykalnej zmiany sytuacji. Król Tirydates dostał obłędu wkrótce po tym, gdy obok innych  zamordował obdarzoną niezwykłą urodą św. Rypsymę (Rhipsime, Hripsime, Հռիփսիմ), dziewicę męczennicę. która nie chciała mu ulec. Wikipedia: "Siostra króla nakazała wówczas wypuścić św. Grzegorza, który przywrócił królowi zmysły. Po cudownym ozdrowieniu Tirydates III wraz z całym dworem przyjął chrzest i w 301 uczynił chrześcijaństwo religią państwową." Męczeńska śmierć niemal 40 świętych dziewic (uratowała się tylko św. Nino, późniejsza apostołka Gruzji,) przyczyniła się do historycznego faktu, iż św. Grzegorz Oświeciciel spowodował, że Armenia stała się pierwszym krajem chrześcijańskim na świecie.

Współczesny dżihadysta czyni to w imię islamu, pomimo że kompetentne władze wyznaniowych związków muzułmańskich jednoznacznie stwierdziły, że okrutni barbarzyńcy nie mają prawa określać się jako muzułmanie. Uprawnieni przywódcy i znawcy religii abrahamowych, jak nasz papież, zastępca Jezusa Chrystusa na ziemi, a po swojemu - patriarchowie prawosławia, teologowie protestantyzmu, czy mufti liczących się odłamów islamu - to jedyne osoby, które wyznaczają model prawdziwego chrześcijaninia czy muzułmanina.

A kto wyznacza model prawdziwego żyda według pierwszej z trzech religii abrahamowych, czyli religii mojżeszowej? W odróżnieniu od islamu jako punkt odniesienia mamy tu do dyspozycji Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Ze Świętej Księgi wynika, że naród wybrany podzielił ludzi na dwie kategorie: żydów i gojów. Prawdziwy żyd to człowiek Starego Przymierza, goj to poganin, nie bedący wyznawcą religii mojżeszowej. Żyd odrzucający Stare Przymierze tracił miano prawdziwego żyda i stawał się gojem, poganinem, jak to się stało z północnymi plemionami Izraela i z ich kultem złotego cielca, po naszemu bałwana.

Cokolwiek by o sobie nie mówił i jakkolwiek by nie był traktowany przez otoczenie, żyd przestaje być żydem, kiedy nie jest wyznawcą religii mojżeszowej. Nie liczy się ani pochodzenie, ani deklarowana tożsamość kulturowa. Takie stanowisko zajęły zresztą sądy państwa Izrael, kiedy to o. Daniel Rufeisen, OCD, polski karmelita żydowskiego pochodzenia, starał się o szybką ścieżkę uzyskania obywatelstwa w w tym kraju. Schronienie przed Niemcami na ponad rok zapewniło mu Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego. Ukrywany przez bohaterskie siostry zakonne zdecydował o konwersji na katolicyzm.

W obiektywnej interpretacji podziału na żydów i nie-żydów czyli pogan, nie ma odniesienia do wiary przodków czy rasistowskiej analizy drzewa genealogicznego śładem Hitlera. Nie ma też miejsca na takie sprawy, jak nieuczciwe praktyki hadlowe, skłonność do tworzenia tajnych związków zmierzających do przejmowania kontroli nad własnością i kulturą innych ludzi, czy też traktowanie osób ludzkich przedmiotowo, z bezwzględną  eksploatacją pracowników i wiktymizacją seksualną bezbronnych ofiar na czele. Pojedyncze przypadki prowadzące do uogólnień legły u podstaw antysemityzmu, który wielokrotnie i niezwykle mocno był i jest potępiany przez naszych papieży. W chwilach najcięższej próby wiary Kościół Rzymskokatolicki  nigdy nie waha się stawać w obronie bezbronnych. Daje to prawo katolikom odrzucić strach przed fałszywymi oskarżeniami o antysemityzm i żądać odpowiedzialności za ciężkie zbrodnie od zdrady ojczyzny i współobywateli po gwałt na nieletnich, niezależnie od wyznawanej czy też porzuconej lub udawanej religii sprawcy. Podobnie  narodowość sprawcy nie może być powodem do fałszywych oskarżeń o antygermanizm, antyukrainizm, itd. Zbrodniarze nie nazwani po imieniu, nie naznaczeni piętnem złoczyńców, odradzają się w następnych pokoleniach, w kolejnych epokach dopuszczają się nowych zbrodni. Uważają, że im wolno, skoro poprzednikom wszystko uszło uszło płazem. Przykłady z naszego kraju i nabliższej zagranicy same cisną się na usta. Wielu uznawało i uznaje nadal bestialskie zbrodnie wobec Polaków za dopuszczalne i bezkarne. Tak, jak wobec Ormian.

Վրոցլավ Սիլեզիայի Լեհաստան Wroclaw Silezya Polonya Wroclaw Silésie Pologne Wroclaw Schlesien Polen
Chaczkar upamiętniający wielowiekową (700 lat) obecność Ormian w Polsce i ludobójstwo Ormian  w Turcji oraz Ormian i Polaków na Kresach Wschodnich w XX wieku. Chaczkar - ormiański krzyż kwitnący, od 2012r. stoi przed klasztorem dominikanów we Wrocławiu.
Chaczkar upamiętniający wielowiekową (700 lat) obecność Ormian w Polsce i ludobójstwo Ormian  w Turcji oraz Ormian i Polaków na Kresach Wschodnich w XX wieku. Chaczkar - ormiański krzyż kwitnący, od 2012r. stoi przed klasztorem dominikanów we Wrocławiu.

Dwudzielny podział na żydów i gojów - pogan został unieważniony przez Nowe Przymierze, które Pan Bóg zawarł z całą ludzkością, odpuszczając wszystkie jej grzechy przez Mękę na Krzyżu Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Jak pisze Św. Paweł: „27 Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. 28 Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. 29 Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami.”

Jak należeć do Chrystusa, jak być prawdziwym a nie fałszywym chrześcijaninem przypomniały nam odczytane w II Niedzielę Wielkanocną – Miłosierdzia Bożego słowa Ewangelii św. Jana „2 Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, 3 albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.”

Boże przykazania nie są ciężkie, PT Kandydaturo na fotel prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Niektórzy z was mogą przestać szydzić z wyborców i wykazać się się minimum odwagi cywilnej, kończąc z udawaniem katolików.

Boże przykazania nie są ciężkie, szanowni wyborcy, którzy po drodze z niedzielnej mszy świętej do urny wyborczej zapominacie, że jesteście chrześcijanami.

Boże przykazania nie są ciężkie, droga młodzieży nadal gotowa dać się nabierać na wierutne kłamstwa skompromitowanych polityków, którzy obiecywali wam naukę przygotowującą do sukcesu w konkurencyjnym świecie, płatną pracę, tanie mieszkania i bezpieczeństwo rodzin i firm, a dali liwidację szkół, zawalone matury, bezrobocie lub śmieciowe umowy na groszowe wynagrodzenie, pracę do śmierci, zlewaki i nory lub kartony w Londynie oraz najgorsze z możliwych warunki działalności gospodarczej. Jak to się stało, że ludzie mogli łyknąć taką ściemę? Wiadomo: zadziałał stary pogański numer z odurzaniem nachalnie podsuwanymi wam psychotropami, też tymi własnej produkcji, które wytwarza organizm seksoholika. Pijąc, jarając i … tak dalej, oddaliście za nic dorobek całych poprzednich pokoleń i nie macie niczego do przekazania następnym. A kto wami się zajmie w chorobie i na starość? Minister zdrowia? ZUS? Socjal zagranicą? Żarty na bok. Pozostaje liczyć na zakłady karne a i tam kolejki - jak w szpitalach - będą się tylko wydłużać. Własne dzieci przecież wam nie pomogą, bo nie chcecie zakładać stabilnych rodzin owocujących licznym potomstwem. Jednak w każdej chwili wszystko możecie zmienić na lepsze. Przecież jesteście młodzi. Drogą jest Jezus Chrystus.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 24 kwietnia  2015

Szczęść Boże!

Ze starożytnego Rzymu wywodzi się sentencja „Każdy jest kowalem własnego losu” (łac. Faber est suae quisque fortunae). Niestety, tak w starożytności jak i obecnie, możliwość decydowania o własnej doczesnej przyszłości jest bardzo ograniczona. Co w pojedynkę może osiągnąć zwykły zjadacz chleba, zdradzony przez elity polityczne, intelektualne, opiniotwórcze? Jaki wpływ na własny los może mieć zupełnie bezbronne dziecko, któremu dorośli nie zapewnią należytej opieki, nie ochronią przed zagrożeniami?

Nawet najbardziej troskliwa rodzina, przezornie eliminująca każde znane sobie ryzyko dla zdrowia dziecka, nagle może się znaleźć w sytuacji jak z koszmaru. Tak potwornej, jak atak zwyrodnialca-mordercy. Nie ma dymu bez ognia.

Bardzo liczne rodziny  opłakują swoich bliskich, w tym jakże wiele dzieci, którym życie lub zdrowie odebrał kierowca odurzony alkoholem, narkotykami lub poczuciem wszechmocy za kierownicą. Człowieka słabej woli łatwo popchnąć ku zbrodni tylko z pozoru niezawinionej, bo nie zamierzonej. Nie chciał nikogo zabić, ale chciał prowadzić pojazd - narzędzie potencjalnej zbrodni, choć nie miał do tego ani prawa, ani możliwości. Zamroczenie truciznami centralnego układu nerwowego wyłącza rozsądek, wydając na pastwę niekontrolowanych odruchów osobę odurzoną i jej niewinne, przygodne ofiary. Spośród możliwych do przewidzenia sytuacji te tragiczne, a więc najbardziej prawdodobne, nie mogą się przebić przez bezrozumne zaufanie w nadzwyczajne umiejętności i bezkarność, z koronnym „jakoś to będzie” na czele. Niebagatelne znaczenie ma tu ogólny klimat wsparcia dla alkoholu, marihuany, kokainy i pozostałych środków odurzających - realizowany poprzez produkcje filmowe,  teatralne, telewizyjne, muzyczne, prasowe, literackie itp. Skoro sympatyczne postaci z filmu czy sceny mogą ryzykować pijaną jazdę i nic im nie dzieje się złego, skoro wiadomo, że najbardziej popularne zespoły nie mogą egzystować bez narkotyków, to i odbiorca kultury masowej pójdzie za ich przykładem. Podobnie z zachętą i przyzwoleniem ze strony sił politycznych. W Polsce promocja  alkoholu i narkotyków znajduje się w stałym repertuarze rozmaicie ponazywanej lewicy, a niesławne sukcesy w tym obszarze z czasów rządów SLD zostały przyćmione przez wyczyny wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, Palikota. Sterowanie nawą państwową w pijanym widzie znajdzie zapewne wielu zwolenników, wśród tych, którym wymiar sprawiedliwości zapewnia bezkarność, a tym samym pozwala poepełniać zbrodnie w odurzeniu. Im wyższe stanowisko zajmuje polityk, tym więcej ludzi bierze z niego przykład. Zakładając. może niesłusznie, że wybór Kwaśniewskiego nie był sfałszowany i na prezydenta wybrała go większość głosujących, to świecił on przykładem niemal 10 milionom swoich zwolenników. Aż do upadłego.

Rozgrzeszone wybryki pijanego prezydenta gwarantowały bezkarność pijanym kierowcom i paraliżowały aparat ścigania ich przestępstw. Podobnie z zastępcą Tuska – Palikotem i jego programem promocji narkotyków, jednym z niewielu zapowiedzianych i zrealizowanych przez Platformę Obywatelską w ciągi ośmiu lat rządów. Pozostałe były albo zapowiedziane i niezrealizowane, albo niezapowiedziane i zrealizowane. Każda grupa społeczna lub zawodowa może podać niezapowiedziany, a bezwzględnie w stosunku do niej zrealizowany likwidatorski program Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Największą grupą społeczną są rodziny z dziećmi. Przeciwko nim władza PO-PSL wytoczyła najcięższe armaty w ramach wojny niewypowiedzianej, ale za to prowadzonej z niezwykłą zajadłością, nawet bez oglądania się na własne straty polityczne, co z góry podważa uczciwość nadchodzących wyborów. Celem ekonomicznej agresji na polskie rodziny nie jest tylko wygnanie Polaków na emigrację zarobkową, aby dostarczyć kolonizatorom tanią i potulną siłę roboczą. Celem ideologicznej agresji na polskie rodziny nie jest tylko zapewnienie krociowych zysków koncernom farmaceutycznym. Odbieranie środków utrzymania w połączeniu z deprawacją najmłodszych w ramach narzucania ideologii gender już w żłobkach ma zapewne przysposobić polskie dzieci do zarobkowania w tzw. sex biznesie. W roli ofiar rzeszy zwyrodnialców, którą Europa Zachodnia zalewa cały świat, polskie dzieci zastąpią swoich rówieśników okrutnie eksploatowanych w krajach żyjących z sex-turystyki. Rosnące zagrożenie terrorystyczne zmniejsza liczbę pasażerów w samolotach lądujących w rajach dla pedofilów. Zwyrodnialcom potrzeba nowych ofiar. W chorych umysłach kotłują się fantazje, które szukają upustu najłatwiej i najszybciej jak tylko się da. Bez ryzyka zamachu terrorystycznego, bez ryzyka pójścia za kraty za gwałcenie nieletnich i bezbronnych. Przyspiesza budowa placu zabaw  dla pedofili na wschód od granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Ostatnie doniesienia o atakach zwyrodnialców porywających dzieci, to być może ostatnie ostrzeżenie dla polskich rodziców. Władza PO-PSL nawet małe dziewczynki nazywa kobietami. Słowa popiera czynem, oddając do rąk piętnastoletnich dzieci tabletkę ellaOne, skrajnie niebezpieczną dla nich samych, nie tylko zabójczą dla dzieci dzieci nakłanianych do współżycia. Degenerat znajdzie w tym poparcie dla swoich chorych wyobrażeń o dostępności seksualnej nieletnich, sam ustali dolną granicę wieku ofiary.

Nie za gafę a za prowokację ataków pedofilskich należy uznać wybryk, jakiego dopuścił się kandydat Komorowski, rozpoczynając kampanię prezydencką. Podczas masówki 21. lutego 2015r. w Ząbkowicach Śl., wręczył małej dziewczynce prezent w postaci butów, nazwał ją kobietą, a potem pocałował w otwarte usta. Wywołał problem medyczny i prawny, daleko wykraczający poza zakażenie dziecka przenoszonymi poprzez takie pocałunki bakteriami próchnicy zębów, a to z rodzaju Streptococcus gatunek mutans, salivarius, mitis, sanguinis, faecalis, a nadto Lactobacillus acidophilus.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Kandydat Bronisław Komorowski rozpoczyna kampanię prezydencką od pocałowania w otwarte usta małej dziewczynki, którą nazwał kobietą. Ząbkowice Śl., 21. lutego 2015r. Candidate Bronislaw Komorowski's presidential campaign begins from the open mouth kiss a little girl he called woman. Zabkowice Sl., 21 February 2015
Kandydat Bronisław Komorowski rozpoczyna kampanię prezydencką od pocałowania w otwarte usta małej dziewczynki, którą nazwał kobietą. Ząbkowice Śl., 21. lutego 2015r.
Candidate Bronislaw Komorowski's presidential campaign begins from the open mouth kiss a little girl he called woman. Zabkowice Sl., 21 February 2015
Źródło /Source

Felieton w Radio Maryja, 1 maja  2015


Szczęść Boże!

Codziennie z archikatedry p.w. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu o godzinie dwunastej niesie się melodia „Boże, coś Polskę”. Nie może być inaczej, skoro od dawien dawna nad Wrocławiem i całym Śląskiem wznosi się kościół na Ślęży, z Bożą pomocą i nadludzkim wysiłkiem właśnie uratowany przed zniszczeniem. Uwaga: 1. MAJA 2015r., w dzisiejszy piątek ks. prałat dr Ryszard Staszak zaprasza na uroczystość rekonsekracji odbudowanego kościoła p.w. Nawiedzenia Naświętszej Maryi Panny na Górze Ślęży. Mszy Świętej o godz. 14. przewodniczy JE ks. arcybiskup Józef Kupny - Metropolita Wrocławski, krajowy duszpasterz ludzi pracy, kórych dzisiaj, 1. maja, w dniu św. Józefa rzemieślnika, na pielgrzymkę do św. Anny na 10.00 w Sobótce, a potem na Ślężę zaprasza ks. Stanisław Orzechowski w imieniu wydziału duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej. Program artystyczny na polanie szczytowej rozpocznie się już o godz. 12. Wykonawcami będą zespoły "Dolnoślązacy" i "Zayazd". Sił pielgrzymom doda grochówka plebana. Zaproszenie ks. prałata Staszaka jest dostępne na
youtube.

W każdą niedzielę z wieży wrocławskiego ratusza trębacz ogłasza południe melodią piosenki „We Wrocławiu na ryneckuspisanej w gwarze dolnośląskiej i opublikowanej w XIX w. Wymarłym śląskim dialektem posługiwali się najwięksi Piastowie Śląscy, od księcia Henryka Brodatego i jego żony św. Jadwigi pochodzącej z Bawarii oraz ich syna Henryka Pobożnego, który za zatrzymanie mongolskiej nawały na zachód Europy oddał życie w bitwie pod Legnicą, po ostatniego suwerennego polskiego władcę na Śląsku – Bolka II, księcia świdnicko-jaworskiego. Dewastacja i wyludnienie Śląska w wyniku najazdu Mongołów, następujące po nim nasilone osadnictwo niemieckie, agresywna wobec Śląska polityka Niemców na tronie czeskim - osłabiły przywództwo śląskiej gałęzi dynastii Piastów w skali kraju i podważyły szanse gwary śląskiej na spełnienie wiodącej roli w kształtowaniu polskiego języka literackiego. Artykuł w Wikipedii pt. „Gwary dolnośląskie” miłośników mowy ojczystej na pewno zainteresuje, a bardziej ambitnych może zainspiruje do ciekawej i pożytecznej pracy nad swoistą reanimacją wymarłego języka. Gwara podhalańska czy kaszubska jak szczypta soli dodają smaku literackiej polszczyźnie. Podobną rolę może spełnić odkopana ze źródeł pisanych gwara dolnośląska. Język czeski też został uratowany z niebytu.


O język polski właśnie w dialekcie dolnośląskim nasi rodacy przez dwieście lat toczyli nierówny bój z Prusakami. Bohaterów strajku dzieci wrzesińskich znamy z imienia i nazwiska i wspominamy z należną atencją. Gwoli równego traktowania wszystkich dzielnic Ojczyzny, nie mniejszego szacunku wymaga pamięć o Polakach, którzy stawiali opór niezwykle brutalnej germanizacji Śląska. Źrodła z czasów Fryderyka II, Bismarcka i Hitlera są łatwo dostępne, a ich włączenie do polskiej narracji historii Europy wydaje się sprawą pilną z uwagi na naukę płynącą z aneksji Krymu. Obecnie historia Śląska jest pisana przez najemników - nazwijmy ich „stypendystami” - zainteresowanego rządu, ale też nadal pokutują antypolskie kreacje propagandy jeszcze z czasów Albrechta Niedźwiedzia z XII w., którego Hitler uczynił patronem NSDAP, niemieckich Luksemburgów na tronie czeskim itd. Stąd nawet przedstawiciele patriotycznej inteligencji opowiadają o zrzeczeniu się przez Kazimierza Wielkiego praw Polski do Śląska, gdy zawierano pokój namysłowski w 1348r. Lepiej sprawdzić niż powtarzać nieprawdę. Tym bardziej, że strona wysługująca się niemieckiemu parciu na wschód naszych czasów (Drang nach Osten heute) nie przebiera w środkach.

Rządy obecnej władzy PO – PSL przyniosły zabawny i żałosny zarazem awans pewnego pana, bodaj z przygotowaniem dziennikarskim, na kluczową w Polsce funkcję w obszarze zdrowia publicznego. Awans za zasługi przodka, który na początku XX w. jako pierwszy w swoim wydawnictwie negował klęskę Niemców na Psim Polu. Przedkładał nikomu nieznaną rozprawę z Biblioteki Warszawskiej powstałą (zapewne jako narzędzie walki z polskością) w roku 1873 - trzecim roku bismarkowej Kulturkampf nad Kronikę Polską ks. Wincentego Kadłubka, póżniejszego błogosławionego biskupa krakowskiego, spisaną już kilkadziesiąt lat po śmierci Bolesława III Krzywoustego, zwycięzcy bitwy z 1109 r. O postawienie pomnika księcia w rynku wrocławskiej dzielnicy Psie Pole zabiega Fundacja Polskie Gniazdo, która od 2009r. dysponuje makietą projektu autorstwa prof. Aleksandra Zyśko z wrocławskiej ASP. „Nein” w sprawie postawienia pomnika pogromcy niemieckich najeźdźców to przejaw poprawności politycznej. Podobnie jest z jednym z pierwszych niemieckich obozów koncentracyjnych w Europie. Właśnie minęła 82 rocznica założenia obozu KZ Dürrgoy przez wojujących homoseksualistów z SA, którzy utorowali Hitlerowi drogę do władzy. Sprawie tej poświęciłem sporą część felietonu z 15. listopada 2013r. Na Wzgórzu Gajowym we Wrocławiu nadal nie ma tablicy upamiętniającej bestialstwo totalitaryzmu i ostrzegającej przed jego nawrotem. Nic dziwnego.

Niemcy decyzjami swoich wodzów doprowadzili do zagłady mieszkańców niemieckiego Wrocławia, z których aż 44% poparło Hitlera w wyborach 1932r, plasując ówczesny Breslau na trzecim miejscu w całych Niemczech. W 1945 r. przyszło za to zapłacić wszystkim a nie tylko wyborcom Hitlera. Gauleiter Śląska Karl Hanke przymusowo ewakuował na styczniowy mróz kobiety, dzieci i starców. W marszu śmierci zmarło 90 tys. ludzi. Ci, kórzy dotarli do Drezna, zginęli pod bombami. W lutym 1945 do szturmu na twierdzę Wrocław przystąpiły wojska 1. Frontu Ukraińskiego.

NB. Wypowiedź Schetyny o Ukraińcach wyzwalających niemiecki obóz śmierci Auschwitz, blednie wobec opinii kandydata na prezydenta, który w swojej telewizji wyraził przekonanie, że Wrocław zajęli Ukraińcy ze Lwowa.

Szturm Wrocławia zakończył się 6. maja 1945. Tego dnia rano, jak szczur z tonącego statku, uciekł gauleiter Śląska Hanke. Jedynym samolotem, który wystartował z rany umyślnie zadanej miastu. Pozostałe szczury z dowództwa Festung Breslau kryjące się w piwnicach biblioteki na Piasku przyjęły delegację Armii Czerwonej w sprawie bezwarunkowej kapitulacji twierdzy. Trup Festung Breslau był nadziany zwłokami 170 tysięcy cywilów i 6 tysięcy wojska. Ci nie mogli ani uciec, ani schować się w piwnicach. Z ich losu płynie praktyczna nauka co do skutków nieroztropnych decyzji nad urną wyborczą.

Liczbę czerwonoamistów, którzy stracili życie, zdobywając Wrocław, szacuje się na 13 tysięcy.

Po obu stronach większość ofiar otrzymała chrześcijańskie wychowanie lub przynajmniej miała chrześcijańskich rodziców, ale wiara w Chrystusa została wydarta z ich serc. O, Panie Jezu, okaż miłosierdzie tym, którzy cierpią okropności furii szatana.

Pan Tadeusz Szczyrbak, Prezes Rodziny Rodła – Wrocław, zaprasza na uroczystość 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej oraz powrotu Wrocławia i całego Dolnego Śląska do Polski - uroczystość upamiętniającą i przypominającą polskość i słowiańskość Ziem Zachodnich i Północnych. Początek 6. maja w najbliższą środę we Wrocławiu na Ostrowie Tumskim przy kościele św. Marcina o 8.15. Po Mszy Świętej w archikatedrze od 9.00, na 10.15 zaplanowany jest początek spotkania w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego przy pl. Katedralnym 1. Jako prezes Towarzystwa Ślężańskiego pozwolę sobie zająć uwagę zebranych następującym tematem: „Wrocław Kościołowi i Polsce przywróciło śmiertelne starcie czerwonej zarazy z czarną śmiercią, jak dwugłowe zło nazwał Józef Szczepański, który zginął w wieku 22 lat w Powstaniu Warszawskim. „Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8:31).

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 8 maja  2015

Szczęść Boże!

Nadchodzące niedzielne głosowanie, ma wybrać głowę Państwa Polskiego aż na pięć lat. Kogoś, kto będzie następcą wcześniejszych głów, tych znanych nam tylko z historii Polski i tych współczesnych, których słowa i czyny lub milczenie i bezczynność zaistniały za naszego świadomego życia obywatelskiego.

Przystępując w niedzielę do głosowania na wyborem głowy naszego państwa, pomyślmy przez chwilę o poprzednikach na tym stanowisku.

Zacznijmy od Mieszka, pierwszego z dynastii Piastów. Dlaczego to właśnie Piastowie, a nie inny ród plemienia Polan, czy np. Ślężan, ukształtował na zawsze nasz naród? Dlatego, że zdobyli Górę Lecha? W tamtych czasach było wiadomo, że kto ma Górę Lecha, ten ma władzę, bowiem tam był ośrodek kultu pogańskiego. W 940 roku Piastowie podbili południowo-wschodnią Wielkopolskę, co nadal było sukcesem o wymiarze jedynie lokalnym. Ale już po 10 – 20 latach pogańskie państwo Polan objęło obszar znacznie szerszy. Wtedy władzę z rąk swojego ojca, Siemomysła, przejął Mieszko. Według Kroniki Galla Anonima Mieszko był ślepy do siódmego roku życia, a kiedy odzyskał wzrok, to, jak napisał pierwszy polski kronikarz, „książę Siemomysł pilnie wypytywał starszych i roztropniejszych z obecnych, czy ślepota i przewidzenie chłopca nie oznacza jakiegoś cudownego znaku. Oni zaś tłumaczyli, że ślepota oznaczała, iż Polska przedtem była tak jakby ślepa, lecz odtąd – powiadali – ma być przez Mieszka oświeconą i wywyższoną ponad sąsiednie narody.” Gall Anonim, który swoją kronikę spisał w czasach panowania Bolesława Krzywoustego, za źródło potęgi Polski uznał chrzest Mieszka I, pisząc „Zaiste ślepą była przedtem Polska, nic znając ani czci prawdziwego Boga, ani zasad wiary, lecz przez oświeconego Mieszka i ona także została oświeconą, bo gdy on przyjął wiarę, naród polski uratowany został od śmierci w pogaństwie.”

Śmierć w pogaństwie – i to zupełnie dosłownie jako pierwsza fala eksterminacji Słowian przez Niemców - dosięgła liczne plemiona zachodniosłowiańskiej grupy lechickiej, zamieszkujące rozległe obszary na zachód od Odry po Hamburg i Magdeburg. Plemiona polskie za sprawą chrztu Mieszka z 966r. już w 972 odniosły zwycięstwo na Niemcami pod Cedynią, dzięki Bolesławowi Chrobremu stworzyły, można powiedzieć z niczego, patrząc na tysiąclecia rozwoju cywilizacji na południu i zachodzie Europy, równoprawnego partnera Cesarstwa Niemiec, a Piastowie na Śląsku przetrwali aż siedem wieków.

Niezłomny Polak, Bolko II książę świdnicko-jaworski był ostatnim suwerenem. Zmarł w 28. lipca 1368. Od 2007r. ta data -
28 lipca to Dzień Ślaska Polskiego, o czym w obecności JE ks. arcybiskupa Józefa Kupnego – Metropolity Wrocławskiego, JE ks. biskupa Ignacego Deca – pasterza Diecezji Świdnickiej i tłumów wiernych wspomniał ks prałat Ryszard Staszak podczas głęboko religijnej, a zarazem patriotycznej uroczystości, jaką była rekonsekracja kościoła p.w. Najświętszej Maryi Panny na Górze Ślęży, 1 maja 2015 r.

Okoliczności wymarcia Piastów Śląskich powinny dać wiele do myślenia i stanowić ostrzeżenie przed instrumentalnym traktowaniem wiary w Chrystusa, a więc jawnym bluźnierstwem. Ks. prof. Józef Mandziuk, autor 12-tomowej "Historii Kościoła katolickiego na Śląsku" w artykule "Reformacja na Śląsku" dostępnym w internecie napisał: „W rozwoju reformacji na Śląsku od początku dużą rolę odgrywał element niemiecki, przyjmujący luteranizm jako „swoją religię”. Czynili to przede wszystkim mieszczanie, jak też i zniemczeni Piastowie śląscy. … Polskość tkwiła jeszcze w ludzie wiejskim i dlatego on najbardziej przeciwstawiał się protestantyzacji, mimo tragicznej zasady ,,czyj kraj, tego religia”.


W 1613 roku Jan Chrystian brzeski, zażarcie walczący z Kościołem Katolickim, uznał kanony Lutra za bezwartościowe i przyjął wymyślone przez Kalwina. Tytan płodności, z pierwszą żoną miał 13 dzieci w ciągu 14 trwania małżeństwa, a z drugą, o dwadzieścia pięć lat lat młodszą – siedmioro. Spośród tych dwadzieściorga potomstwa, niemal wszyscy zeszli z tego świata przedwcześnie lub bezdzietnie. Tylko jeden syn - Chrystian legnicki, który przed wojną trzydziestoletnią schronił się w Polsce, spłodził czworo dzieci. Z nich przeżyło dwoje: Karolina i Jerzy Wilhelm legnicki mówiący i ubierający się po polsku, który był w 29. pokoleniu potomkiem Piasta i ostatnim z dynastii Piastów według patrylinealnej linii pokrewieństwa. Zmarł 21 listopada 1675 r. Jego siostra Karolina powróciła do wiary pradziadów, pielgrzymowała na Jasną Górę, zmarła w wigilię Bożego Narodzenia 1707r. Spoczywa u stóp grobowca św. Jadwigi patronki Śląska w kościele p.w. św. Jadwigi i św. Bartłomieja w Trzebnicy, który swoje piękno z XVII-XVIII w. zawdzięcza dwóm opatkom cystersek - ss. Krystynie Pawłowskiej z Wierzbna i Bernardzie Paczyńskiej z Tenczyna.

Serce księżniczki legnicko-brzeskiej Karoliny, ostatniej z Piastów, zawiera srebrna urna umieszczona nad przejściem do kaplicy z kościoła św. Klary i św. Jadwigi we Wrocławiu. Niezwykłe to miejsce. Młodzież Zespołu Szkół Urszulańskich nie tylko otrzymuje tu świetnie wykształcenie, lecz także na co dzień obcuje z Mauzoleum Piastów Wrocławskich, miejscem spoczynku jego fundatorki - księżnej Anny Śląskiej z czeskiej dynastii Przemyślidów, żony księcia Henryka II Pobożnego. Męczeństwo za wiarę i święte życie zaprowadzi tę parę małżeńską na ołtarze, o ile chwalebne starania Stowarzyszenia Sióstr i Braci Henryka II Pobożnego i Anny Śląskiej – Bractwa Henryka Pobożnego z Legnicy będą popierane modlitwą dziękczynną chrześcijan w Polsce, Czechach, Niemczech i wielu innych krajach zawdzięczających swoje ocalenie za głowę Państwa Polskiego w XIII w.

Żywa w narodzie pamięć o ślubach Jana Kazimierza w katedrze we Lwowie, czy modłach Jana III Sobieskiego przed Wiktorią Wiedeńską nie pozostawia wątpliwości co do źródeł ratunku dla naszej Ojczyzny i odpowiada na pytanie kto jest godny miana głowy Państwa Polskiego.

Dzień św. Stanisława Biskupa Męczennika, głównego patrona Polski i patrona chrześcijańskiego ładu moralnego. to najpóźniejszy przed pierwszą turą wyborów termin dołączenia do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, o którą tak gorąco nas prosi JE ks. prof. dr hab. Ignacy Dec – Biskup Świdnicki.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 15 maja  2015

Szczęść Boże!

Bitwa pod Płowcami odwróciła katastrofalny dla Polaków bieg historii. Po 27 września 1331 r. stało się oczywiste, że zwycięstwo nad Krzyżakami jest możliwe. Po raz pierwszy skuteczny opór powstrzymał typowo krzyżackie dążenie do celu po trupach. Cel deklarowany w dokumentach i głoszony jakoby uświęcający środki nie miał nic wspólnego z rzeczywistym. Krzyżacki wzorzec zakłamania i wiarołomstwa przez wieki nie miał sobie równych, zawierał ładunek złej woli niepojęty dla przeciętnego człowieka, długo stanowił niedościgniony w swej niegodziwości majstersztyk oszustwa wobec ludzi i bluźnierstwa wobec Boga. Owszem, szokująco podstępne, podłe i brutalne metody przekształcania wolnych ludzi w niewolników i rabunku ich ziem nie pozostawiały wątpliwości co do prawdziwego celu Krzyżaków, ale dla tych, którzy przeżyli krzyżackie rzezie, stawał się on oczywisty dopiero wtedy, kiedy było już za późno.

A jednak nie udało się Krzyżakom, ich następcom i tychże najemnikom dorżnąć watahy.

Jak wcześniej po bitwie pod Płowcami, tak po bitwie nad urnami 10 maja 2015 stało się oczywiste, że Polska nie jest skazana na przegraną, że zwycięstwo Polaków jest możliwe, że Naród może zachować Państwo Polskie.

W komentarzach do wyników I tury wyborów, poprzez które ma zostać wyłoniony prezydent Polski, dominują biadolenia nad losem partii upadających, jak Platforma Obywatleska, lub już całkowicie upadłych, jak PSL, SLD, czy „coś coś tam byle Palikota”. Ponieważ nikt nie chce przyznać się do odpowiedzialności za sromotną klęskę, często słyszymy, że porażka jest sierotą.

A kto wobec tego jest ojcem sukcesu zwycięzców? Nierówność sił i środków głównej partii opozycyjnej w zderzeniu z zasobami działającego w pojedynkę opozycjonisty o statusie samotnego wilka - to dowód na brak możliwości posłużenia się klasycznymi sposobami ustalenia ojcostwa sukcesu wyborczego. Zbiorowa mądrość, doświadczenie kadr i dotychczasowe zasługi partii Prawo i Sprawiedliwość dowodzonej przez Jarosława Kaczyńskiego mogły nie wystarczyć, gdyby Andrzej Duda nie dysponował wrodzonym talentem, którego nie zmarnował a pięknie pomnożył i nadal rozwija ku radości i uzasadnionej nadziei większości Polaków w kraju i na obczyźnie. Podobnie Paweł Kukiz, weteran walki z komuną, któremu należy się wdzięczność narodu za spektakularne dokończenie dzieła. Zarówno Andrzej Duda, jak i Paweł Kukiz potrafią doskonale odczytać nastroje sponiewieranych ludzi, sporządzić rachunki krzywd i wskazać winnych upadku Ojczyzny. Są autentyczni dla swoich wyborców, dlatego że mówią dokładnie to, co większość wyborców wie, myśli i czuje, a zwłaszcza to, czego doświadcza na własnej skórze.

Po ośmiu latach bezwzględnej, wyzutej z odruchów sumiena i eskalującej realizacji tajnych celów, funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zostawiają nasz kraj pokryty grubą warstwą brudu. Brud paraliżuje struktury państwa, które powinno służyć Polakom, brud zalewa oczy oportunistom, którzy dla zwiewnych przywilejów mają za nic narodową solidarność z Polakami w potrzebie, brud odbiera zdrowy rozsądek zwykłym ludziom, ze swojej natury dobrym, a mimo to świadomie skazującym własne dzieci na śmierć lub cierpienia w wyniku wrogich naturze eksperymentów z ludzką płodnością.

Przeciwieństwem brudu jest czystość.

Nie sposób pominąć w tym miejscu wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, Prezesa Prawa i Sprawiedliwości z konferencji prasowej 17. listopada 2014: "Jest warunek, który każdy, kto chce do nas przyjść, musi spełniać. To jest czystość."

Zasłużony tytuł miss czystości Polski przypada bardzo młodej osobie, której liczni rówieśnicy, a także zawstydzeni swoim tchórzostwem dorośli, zawdzięczają przebudzenie uśpionej odwagi do samoobrony. Ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności. Dopiero porównując się z nimi, możemy dostrzec, że jesteśmy obrośnięci brudem i jak najszybciej chcemy się od niego uwolnić.

ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI V - międzynarodowy znak zwycięstwa ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności  the people of pure hearts are kindling the flame of freedom

ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI
V - międzynarodowy znak zwycięstwa
ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności 
the people of pure hearts are kindling the flame of freedom

Zaledwie przed rokiem świat usłyszał wiekopomne pytanie skierowane do dygnitarza numer jeden spośród wyznaczonych do zarządzania Polską. Brzmiało ono: „Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?”. Pytanie zadała Marysia Sokołowska, lat 17, licealistka z Gorzowa Wlkp. Wypowiedź Marysi z 23 maja 2014 r. do kamery TVP Info w Gorzowie Wlkp. warto mieć w pamięci, widząc paniczny strach w oczach kandydata Komorowskiego. „Zapytałam Donalda Tuska, dlaczego udaje patriotę a jest zdrajcą Polski. Odpowiedział mi, że mam poczucie humoru, a pani, która była obok niego, się zaśmiała. Dziwny z niego człowiek, nawet nie potrafi się przyznać, że zdradził Polskę w różnych okazjach, że cały czas to robi. Nie mam pojęcia, jak można tak udawać ...Wiedziałam, że on może tak zareagować. Polityk ma zawsze przygotowaną regułkę, jak ma się zachować w takiej sytuacji. Ale widziałam jego wzrok. Speszył się bardzo” - powiedziała Marysia Sokołowska przed rokiem o Tusku.

W kampanii prezydenckiej roku 2015 żal patrzeć na Komorowskiego. Nie żal prominenta koalicji PO-PSL tonącej w bagnie brudu swoich nieprawości. Żal Komorowskiego jako człowieka, którego zabija strach. Niech pociechą będzie fakt, że wierni nigdy nie ustają w modlitwie o nawrócenie wrogów Boga i człowieka.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Głupotą jest bać się tego, czego nie można uniknąć.

Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Mądry człowiek nie boi się. Człowiek przestraszony nie myśli. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Mądry człowiek nie boi się. Człowiek przestraszony nie myśli.

Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Przerażenie jest zaraźliwe. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Przerażenie jest zaraźliwe.

czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty

Tony haków na wszystkich Polaków. czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Tony haków na wszystkich Polaków.

czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty

Dajcie mi człowieka, a hak się znajdzie. czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Dajcie mi człowieka, a hak się znajdzie.

czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty
Andrzej Duda wyciong z teczki figórannta do urzydku słurzbowego

Andrzej Duda wyciong z teczki figórannta do urzydku słurzbowego  Człowiek, który nic nie wie, posiada odwagę; ten który dużo wie – strach. czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Człowiek, który nic nie wie, posiada odwagę; ten który dużo wie – strach.

czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty
Mamy haka na każdego Polaka. czas hakera: spis haków na Dudę i haki na 80 minut debaty. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.

Mamy haka na każdego Polaka
.

hak na każdego i 'władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!'

Hak na każdego i 'władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!' Dyktatura to państwo, w którym wszyscy boją się jednego, a jeden wszystkich. Kandydat Komorowski 17. maja 2015, kampania prezydencka w Polsce.
Dyktatura to państwo, w którym wszyscy boją się jednego, a jeden wszystkich.

***
Patriotycznej młodzieży należy się wdzięczność za niezależne
komentarze do debaty telewizyjnej 17. maja 2015 r.
Dziękujemy.

Felieton w Radio Maryja, 22 maja  2015


Szczęść Boże!

Jeszcze nigdy w historii Polski tak wiele nie zależało od tak … wielu.

 Tuż przed walnym starciem dwóch całkowicie sprzecznych między sobą  wizji Polski trzeba zdać sobie sprawę z faktu intuicyjnie postrzeganego przez większość wyborców,  co do istoty II tury wyborów prezydenckich.

 Stoi przed nami prosty wybór pomiędzy zacofaniem a postępem. Zacofanie  doprowadzi nas do rychłego zaniku substancji narodowej, postęp w sprawach publicznych będzie ratunkiem dla Ojczyzny Polaków.

 Stawiając własnym długopisem i bez jakichkolwiek poprawek znak X w kratce przy imieniu i nazwisku pierwszego w porządku alfabetycznym kandydata na karcie do głosowania, opowiemy się za postępem. Wrzucając do urny wyborczej tak wypełnioną kartę do głosowania, rzucimy Ojczyźnie koło ratunkowe.

Stawiając znak X w kratce przy imieniu i nazwisku drugiego, a więc ostatniego w porządku alfabetycznym kandydata na karcie do głosowania, opowiemy się za zacofaniem.  Wrzucając do urny wyborczej tak wypełnioną kartę do głosowania, zamiast rzucić Ojczyźnie koło ratunkowe, rzucimy na nią ciężki kamień ciągnący nasz kraj na dno. Wraz z Polską na dno pójdzie ogromna większość Polaków, a za nami liczne mniejszości, którym wydaje się, że zniszczenie Polski jest dla nich szansą. Kiedy Państwo sięgną do przeszłych i aktualnych faktów ilustrujących korzyści życia w polskim żywiole, sami po krótkim namyśle dojdą Państwo do wniosku, że we własnym interesie warto lojalnie wspierać wartości, które kształtują światopogląd większości Polaków.

Głosowanie na jednego spośród dwóch kandydatów na prezydenta stawia dziesiątki milionów wyborców przed prostym zadaniem opowiedzenia się za własnym interesem i tym samym odrzucenia wszystkiego, co temu interesowi zagraża. Wynikające z natury każdego człowieka dążenie do szczęśliwego i dostaniego życia rozkwitającego i owocującego w słońcu własnej kultury jest podstawowym interesem wszystkich wyborców. Wystąpienie przeciwko własnemu interesowi nie znajduje usprawiedliwienia, choć przecież niejeden z nas padł już ofiarą oszustwa. Dla przestrogi przed ponownym zaufaniem oszustwom warto pamiętać, że „oszustwo, wyłudzenie jest to przestępstwo polegające na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania jej błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.”

W porównianiu z wyborami do sejmu i senatu, a zwłaszcza do władz samorządowych, zalegalizowanie sfałszowania II tury wyborów prezydenckich wydaje się mission impossible, zadaniem niewykonalnym nawet dla najbardziej doświadczonych fałszerzy.

Dzięki temu nagle okazało się, że w Polsce roku 2015 może dojść do prawdziwej walki wyborczej. Dobrze rokuje sam fakt, że to tej pory gnuśny kandydat oderwał się od przyjemności zabijania czasu podczas polowań, gier komputerowych, czy zgłębiania tajemnic kraju szogunów.  To powinno szczególnie zainteresować osoby uprawnione do głosowania, a ze swojego prawa regularnie rezygnujące, bo jak mówią - „wybory i tak będą sfałszowane”. W nadchodzących wyborach przed każdym pojawia się szansa sprawdzenia rzetelności mechanizmów demokratycznych. Po raz pierwszy od lat od wielu pokoleń.

RUCH KONTROLI WYBORÓW  na początku swojej strony internetowej zamieszcza następującą deklarację: „Nie mamy zaufania do systemu wyborczego i dlatego musimy jako obywatele przypilnować wyborów na każdym etapie oddawania i liczenia głosów! Wybory w naszym Kraju są fałszowane, ale położymy temu kres!”

Oświadczenie Ruchu Kontroli Wyborów zdecydowanie pachnie rewolucją. Rewolucja antyfeudalna zmiecie z polskiej i europejskiej sceny politycznej wąską grupę uzurpatorów, którzy sami sobie nadali  przywileje arystokracji i poza wszelką kontrolą sprawują władzę absolutną nad zniewolonym ludem. Tego jeszcze w Polsce nie było. Europa Zachodnia niejako z przyzwyczajenia łatwiej tolerująca dyktatorskie zapędy swoich władców, po raz kolejny znajdzie w Polsce inspirację do walki o wolność.

Gdyby, niestety, doszło do przegranej z siłami, które przed ćwierćwieczem wykreowały do dzisiaj obowiązujące w Polsce porządki - ich najbardziej prominentny przedstawiciel swoim zachowaniem i retoryką zaczerpniętą z odpraw funkcjonariuszy ZOMO nie pozostawia żadnych złudzeń co do tego, co zrobi nam wszystkim i każdemu z osobna, spośród tych, którzy zamiast cierpieć w milczeniu ośmielili się głośno marzyć o wolności.

Jeszcze nigdy w historii Polski tak wiele nie zależało od tak wielu. Sam akt glosowania od godziny 7 do 21 w dniu 24 maja, czyli w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego na pewno nie wystarczy. W tej przełomowej chwili gremialnie i żarliwie przed Boże ołtarze zanośmy błaganie o zjednoczenie Polaków w Duchu Świętym.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

ZWYCIĘSTWO POLSKI I CAŁEGO ŚWIATA
ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności
POLAND'S AND THE WHOLE WORLD'S VICTORY
the people of pure hearts are kindling the flame of freedom

ZWYCIĘSTWO POLSKI I  CAŁEGO ŚWIATA ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności Zdeklarowani katolicy: p. Andrzej Duda, 43, najmłodszy prezydent na świecie, jego żona Agata i ich córka Kinga, lat 20, studentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie Declared Catholics Mr Andrew Duda, 43, the world youngest president, his wife Agatha, and their daughter Kinga, age 20, law student at the Jagiellonian University of Cracow, he people of pure hearts are kindling the flame of freedom POLAND'S AND THE WHOLE WORLD'S VICTORY
Declared Catholics Mr Andrew Duda, 43, the world youngest president, his wife Agatha,
and their daughter Kinga, age 20, law student at the Jagiellonian University of Cracow

Zdeklarowani katolicy: p. Andrzej Duda, 43, najmłodszy prezydent na świecie, jego żona Agata
i ich córka Kinga, lat 20, studentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie


Prezydent Polski Andrzej Duda z żoną Agatą i córką Kingą, lat 20.
Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!!!
Pierwsza Rodzina wzorem wychowania polskiej młodzieży.

Prezydent Andzej Duda z żoną Agatą i córką Kingą, lat 20. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Pierwsza Rodzina wzorem wychowania polskiej młodzieży. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli." Jan Zamoyski AD 1600
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że  tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli." Jan Zamoyski AD 1600

The power of virginity until marriage contributed to 
Dr. iur. Andrew Duda's victory in the presidential election 2015

The power of virginity until marriage contributed to  dr Andrew Duda's victory in the presidential election 2015 the people of pure hearts are kindling the flame of freedom POLAND'S AND THE WHOLE WORLD'S VICTORY
POLAND'S AND THE WHOLE WORLD'S VICTORY
The people of pure hearts are kindling the flame of freedom

Archbishop Fulton J. Sheen (1895 -1979)
Arcybiskup Fulton J. Sheen (1895 -1979)
The Level of Woman = The Level of Civilization
"To a great extent the level of any civilization is the level of its womanhood.  When a man loves a woman, he has to become worthy of her. The higher her virtue, the more noble her character, the more devoted she is to truth, justice, goodness, the more a man has to aspire to be worthy of her. The history of civilization could actually be written in terms of the level of its women."Fulton J. Sheen: Life Is Worth Living Ignatius Press, March 1, 1999, Archbishop Fulton Sheen on youtube: Women Who Do Not Fail
Poziom kobiety = Poziom cywilizacji
"Poziom każdej cywilizacji jest determinowany w dużej mierze przez poziom kobiecości (t. j. osobowości kobiet tworzących tę cywilizację). Kiedy mężczyzna kocha kobietę, musi stać się jej wart. Im wyższe jej standardy moralne, im bardziej szlachetny ma charakter, im bardziej jest oddana prawdzie, sprawiedliwości i dobroci, tym wyżej musi wznieść się mężczyzna, żeby być jej wart. Tak naprawdę historię cywilizacji można by napisać, odnosząc się do poziomu tworzących ją kobiet."



Kochaj piękno Śląska Polskiego, Aula Leopoldina, Wrocław
ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI 1 osoba studiująca wśród 5 mieszkańców Wrocławia  1 university student among 5 inhabitants of Wroclaw  Kochaj piękno Śląska Polskiego, Aula Leopoldina, Wrocław, wszystkie prawa zastrzeżone halat.com
Panna Love z Wrocławia - Miss Love of Wroclaw, Poland
ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI
 1 osoba studiująca wśród 5 mieszkańców Wrocławia
 1 university student among 5 inhabitants of Wroclaw



Felieton w Radio Maryja, 29 maja  2015

Szczęść Boże!

Pan Prezydent Andrzej Duda już ugiął kolana na Jasnej Górze w kaplicy Częstochowskiego Cudownego Obrazu Matki Bożej - Matki Słowian, Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej patronki Polski. W tym samym dniu na Wzgórzu Wawelskim prezydent elekt klęczał m. in. przed Ołtarzem Ojczyzny (Ara Patriae), czyli konfesją (grobowcem) św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski.

Przed najwyższymi ołtarzami Ojczyzny prezydent elekt złożył dziękczynienie za wybór i prosił o Boże błogosławieństwo. A czy wszyscy wyborcy też już zdążyli podziękować Opatrzności za to, że pan dr nauk prawnych Andrzej Duda został wybrany na głowę Państwa Polskiego? Czy przynajmniej wszyscy głosujący na zwycięskiego kandydata wyłonionego przez Prawo i Sprawiedliwość poprosili o Boże błogosławieństwo dla Pierwszej Rodziny? Powodzenie misji Andrzeja Dudy, jego żony Agaty i córki Kingi będzie sukcesem całej Polski oraz wszystkich Polaków w kraju i na obczyźnie. Jest więc o co przed Boże ołtarze zanosić błaganie.

Skromne w formie, za to najbardziej skuteczne co do miejsca - jak bezspornie dowodzą przeszłe doświadczenia  Polaków - pierwsze zawierzenie Pana Prezydenta nastąpiło tuż po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów prezydenckich zakończonych 24. maja w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego AD 2015. Czy przynajmniej wszyscy katolicy regularnie uczestniczący w Eucharystii i korzystający ze świętych sakramentów, zwani katolikami praktykującymi, dzielą się swoją wiarą i wiedzą o mocy Ducha Świętego z tzw. katolikami wierzącym i niepraktykującymi, z innowiercami, z tymi, którzy uważają się za ateistów? Czy dziesiątki milionów chrześcijan wszystkich denominacji znajdują czas, aby nie tylko cieszyć się z wyboru gorliwego chrześcijanina na prezydenta Polski, lecz także na cierpliwe, spokojne i pełne chrześcijańskiej miłości rozmowy, dyskusje i łagodne spory z tymi, którzy nie mieli tyle szczęścia, aby stać się wiernymi uczniami Chrystusa?

Przecież wokół nas żyje tylu ludzi, którym trzeba podać rękę. Należą do nich m.in. funkcjonariusze i współpracownicy SB, WSI, ZOMO, Milicji Obywatelskiej, koledzy zabójców bł. ks. Jerzego Popieluszki  i ich towarzysze z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, oficerowie polityczni Ludowego Wojska Polskiego, aparat partyjny PZPR i przybudówek, ZMS i SZSP, wykładowcy WUMLu, czyli Wieczorowego Uniwerstytu Marksimu-Leninizmu, pracownicy cenzury i propagandy, mniej lub bardziej czołowi ekonomiści, których idolem jest Oskar Lange, zwerbowany przez  NKWD agent wpływu Związku Sowieckiego, poprzednik agentów wpływów mocarstw i koncernów obecnie eksploatujących Polskę, a także agenci nasłani z zagranicy i naturalizowani w naszym kraju. Wymienionym grupom ludzi z naszego otoczenia nie była dana szansa ukształowania sumienia chrześcijańskiego; w znacznej części, może i w większości odrzucili łaskę wiary, której zapewne nie szczędziło im Boże Miłosierdzie. Liczne sieroty po PRLu świetnie dostosowały się do wykreowanej przez siebie zakłamanej wolności po 1989 r., przeniosły wpojoną im nienawiść do  Boga i człowieka w XXI wiek. Jak żywe z skamieliny z poprzednich epok  wygłaszają opinie, przemawiają, rządzą, terroryzują, kradną, kłamią w żywe oczy. Zrobili własny folwark z Polski, a pańszczyźnianych niewolników z wolnych obywateli. Jednak upadek partii pokomunistycznych, z SLD i PSL na czele, dowodzi, że szare masy politycznego zaplecza czerwonych władców PRLu znalazły się w tej samej sytuacji co reszta narodu. Już się nie cieszą, że w ich imieniu baronowie i inni marksiści zapijają miski kawioru szampanem. Stracili niemal wszystkie przywileje, zostali zrównani z gnębioną resztą narodu, czyli na powrót stali się narodem. Wrócili do biednych chałup i ciasnych mieszkań, z których wywodzili się ich pradziadowie, dziadowie i rodzice, zanim marksizm ich ambicje poprawy  życia zatruł nienawiścią. Podobny los spotkał  kolejną grupę wyrodzoną z własnego narodu. Ci, kórzy uwierzyli w miraże tzw. liberalizmu, jeszcze szybciej niż oszukani przez marksizm przekonali się, że sami są nieludzko eksploatowani przez brudną w czynach i plugawą w słowach kastę najemnych żuli załatwiających interesy tylko zleceniodawców i własne. Sierotom po ośmiu latach wladzy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego należy się takie samo traktowanie jak sierotom po PRLu.

Tak odczytana deklaracja Andrzeja Dudy, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, pozwala każdemu wracającemu na łono Ojczyzny włączyć się do jej odbudowy, o ile czynnie i świadomie nie dopuścił się czynów kryminalnych.

Pan Prezydent, zdeklarowany katolik i patriota, według wyników głosowania z 24 maja 2015 r. reprezentuje światopogląd w Polsce dominujący. Pierwszy od lat sukces polityczny rodaków św. Jana Pawła II pokazuje jak szybko i w jak pozornie beznadziejnej sytuacji ludzie czystych serc potrafią wprost błyskawicznie rozpalić płomień wolności. Wolności dla wszystkich, wolności nie torpedowanej przez fanatyzm religijny, który jest herezją wobec misyjnych celów Kościoła, wolności nie zagrożonej przez szowinizm, który jest jawnym zaprzeczeniem nacjonalizmu.

Warto tu zacytować Słownik Języka Polskiego: „nacjonalizm - postawa i ideologia uznająca interes własnego narodu za wartość najwyższą”, zaś szowinizm to „skrajny nacjonalizm wyrażający się w bezkrytycznym stosunku do własnego narodu oraz w pogardzie i nienawiści do innych narodów”.

Interes własnego narodu w obronie przed szowinizmem innego narodu wymaga trzeźwej oceny sytuacji, o którą najłatwiej na kresach. Fakty podważają umyślnie fałszywe lub mimowolnie bałamutne diagnozy dotyczące poglądów Polaków na Dolnym Śląsku. Na stronie internetowej halat.pl znajdą Państwo tabelę zawierającą wykaz strat poparcia we Wrocławiu i ośmiu powiatach woj. dolnośląskiego dla Bronisława Komorowskiego po pięciu latach jego prezydentury. Średnio pan Komorowski - a tym samym jego mocodawcy - stracili 6% wyborców w całym województwie dolnośląskim i tyleż we Wrocławiu, a w powiecie polkowickim i lubińskim na tym samym poziomie pogłębili swoją klęskę z 2010 r. Za to entuzjastyczne poparcie uzyskali w niezawodnym elektoracie Platformy Obywatelskiej wśród ... osadzonych. Rekordowe wyniki w wyborach prezydenckich 2015 kandydat Komorowski uzyskał w następujących obwodowych komisjach wyborczych miasta Wrocławia: Zakład Karny przy Fiołkowej – 91%; Zakład Karny przy Kleczkowskiej 87%;  Areszt Śledczy przy Świebodzkiej – również 87%. Więźniowie i pozostali wyborcy Platformy Obywatelskiej, jak każdy, pragną prawdziwej wolności. Na pewno ją otrzymają, kiedy zwrócą się z ufnością do miłosierdzia Bożego.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat


ODSETKI WYBORCÓW BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO W WOJ. DOLNOŚLĄSKIM


WYBORY 2010

WYBORY 2015

  STRATA POPARCIA
PO 5 LATACH PREZYDENTURY

DOLNOŚLĄSKIE

60,08

54,44

5,64

MIASTO WROCŁAW *

64,57

58,84

5,73

POWIAT ZĄBKOWICKI **

57,06

51,73

5,3

POWIATY, W KTÓRYCH WIĘKSZOŚĆ WYBORCÓW NIE GŁOSOWAŁA
NA B. KOMOROWSKIEGO W WYBORACH 2015

OKRĘG LEGNICKI

51,70

46,15

5,55

- POWIAT POLKOWICKI

42,00

35,81

6,19

- POWIAT LUBINSKI

44,76

38,92

5,84

- POWIAT LEGNICKI

54,15

48,51

5,64

POWIATY SPOZA OKRĘGU LEGNICKIEGO

POWIAT OŁAWSKI

54,98

49,15

5,83

POWIAT STRZELIŃSKI

52,87

47,62

5,25

POWIAT GÓROWSKI

55,21

49,99

5,22

POWIAT MILICKI

54,27

49,92

4,35

POWIAT GŁOGOWSKI

50,35

47,17

3,18


* rekordowe wyniki w wyborach prezydenckich 2015 kandydat Komorowski uzyskał w następujących obwodowych komisjach wyborczych miasta Wrocławia: Zakład Karny Nr 2 ul. Fiołkowa 38 – 90,91%; Zakład Karny Nr 1 ul. Kleczkowska 35 – 87,42%; Areszt Śledczy ul. Świebodzka 1 – 87,31%

** W Ząbkowicach Śl. Kandydat Komorowski rozpoczął kampanię wyborczą, vide  felieton z 24 kwietnia 2015

Felieton w Radio Maryja, 5 czerwca 2015

Szczęść Boże!

ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI. Nie sowiecki, nie rosyjski, nie pruski, nie niemiecki, czy jeszcze jakiś inny, a polski. Nie obsadzony przez obcych w roli prezydenta Polski, a wybrany przez naród, który skorzystał ze swojego naturalnego i niezbywalnego prawa do obrania głowy własnego Państwa. Prezydent polski w Polsce, należy do prawdziwych wyjątków. Potwierdzi tę regułę jeden rzut oka na historyczną listę prezydentów i ich odpowiedników, a wcześniej królów elekcyjnych. Taki jeden z drugim król saski podprowadził nas na skraj przepaści, a król polski - polski tylko z pochodzenia -  ostatecznie nas w tę przepaść wtrącił. Gdyby był królem prawdziwie polskim, Poniatowski nie wysługiwał by się tronującej w Rosji Prusaczce z dynastii askańskiej, której założycielem był Albrecht Niedźwiedź. Portret Katarzyny II Angela Merkel zawiesiła w swoim gabinecie po objęciu stanowiska kanclerz Niemiec i - jak doniósł Der Spiegel z marca 2014 r. - nadal darzy carycę wielkim szacunkiem. [Merkel is known to have great respect for the Russian empress with German roots and her portrait graces Merkel's desk in the Chancellery.] Zapewne za jej dokonania na polu politycznym a nie – jakby to powiedzieć – towarzyskim. Choć nie jest to wykluczone, z uwagi na rolę Niemiec pod rządami carycy Unii Europejskiej w propagowaniu wszelkich dewiacji. Zresztą ideologia gender to też polityka, tyle, że najbardziej brudna spośród najbrudniejszych.

Andrzej Duda jako nasz prezydent pobożnością i za pomocą symbolicznych gestów miłych  polskiej duszy już zdążył zaskarbić sobie szacunek i miłość wielu rodaków, także tych, którym szereg sztucznie stworzonych przeszkód uniemożliwił wzięcie udziału w głosowaniu. O wielu lat haniebna i wprost antypolska jest organizacja wyborów dla Polaków na obczyźnie.  Odium spada nie tylko na władze PO - PSL, choć przede wszystkim na rząd Kopacz za jaskrawe naruszanie praw obywatelskich Polaków, którym jej minister spraw zagranicznych tak drastycznie utrudnił głosowanie w Stanach Zjednoczonych. Nawet pojedyncze pozbawienie biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej bez orzeczenia sądowego każdorazowo jest jawnym atakiem na podstawy demokracji, wymaga detalicznego opisu, ujawnienia i przykładnego ukarania sprawców. Czasu pozostało bardzo mało. Po odjęciu kilku miesięcy wakacyjnych, do wyborów parlamentarnych w październiku roku 2015 pozostaje 5 – 6 tygodni na rozprawienie się z utrwalaczami dyktatury tak planującymi i organizującymi wybory, aby powstrzymać wielką falę sprzeciwu poprzez zatamowanie dostępu do uprawnionego wyrażenia swojej woli przez rzesze pokrzywdzony, oburzonych i kneblowanych.

Dla pozyskania sympatii wyborców zapewne słuszne jest obranie kierunku na naprawianie krzywd pojedynczych obywateli. Ściana płaczu w postaci pamiętnych programów red. Małachowskiego, rozbudowana przez red. Jaworowicz ma jednak formułę dość ciężko strawną dla racjonalnych państwowców, którzy mają prawo zadać proste pytanie o to, na ile udokumentowany bezmiar łez i goryczy niezliczonych ofiar bandyckiego państwa wpływa na zmiany systemowe. Jaka jest waga udowodnionej krzywdy pojedynczego obywatela w procesie naprawy legislacji czy choćby dostosowania pragmatyki pracowników administracji publicznej do uzasadnionych oczekiwań obywateli.

Jesteśmy przecież wolnymi beneficjentami demokracji a nie zniewolonymi poddanymi biurokracji, na modłę carycy Katarzyny II rządzącej twardą ręką swoimi rabami od Komisji Europejskiej w Brukseli po urząd gminy hen pod lasem. Z 1949 r. pochodzi cytat: „Nie ma „dobrych” Rosjan, bo w tym kraju nie ma ludzi, są tylko „raby”, niewolnicy" [''Wiadomości" 1949 nr 20 (163)]. Autor tych słów, Wacław Zbyszewski zmarł w 1985 r. Wkrótce potem w Polsce zaczęła się złota era według Komorowskiego. Na złotą erę dla Komorowskiego i jego towarzyszy złożyły się nieodwracalne straty dziesiątków milionów rodaków sprytnie wykiwanych i starannie oskubanych, najczęściej przy tym jawnie pokrzywdzonych. Skuteczniejsze od czołgów okazały się telewizory. Gdyby dożył,  czy nie napisał by Zbyszewski o Polakach, którzy jak „raby”, niewolnicy zamiast zrzucić kajdany godzą się na marne życie, przedwczesną śmierć lub ucieczkę zagranicę? Godzą się, skoro wyniki głosowań wskazują, że raz po raz wybierają sprawców swoich nieszczęść. Jakiś masochistyczny obłęd na masową skalę? A może fałszowanie wyborów i utrudnianie wyborcom wyrażenia swojej woli stoi za jedynym sukcesem Platformy Obywatelskiej, jakim są słupki poparcia.

NB cytat ze Zbyszewskiego z 1949 r. z znalazł się w świeżym artykule z 13. maja b.r.  autorstwa Olega Niemienskiego pt. „Rusofobia jako ideologia” [«Нет хороших русских, потому что в этой стране нет людей – есть только рабы и невольники»].

Polityka wewnętrzna z zagraniczną splata się w coś na kształt powrozu na szyi każdego z nas. Każdy rachunek za prąd i gaz, ewentualnie c.o., tak wysoki, że aż budzący grozę, ma swojego autora w kimś, kto w naszym imieniu zgodził się na nowe kontrybucje nałożone na Polskę za przegraną wojnę w 1939r., a ściągane z gospodarstw domowych w postaci rachunków za dostawy energii. Wyjątkowo drogiej w skali Europy, bo obciążonej haraczem za węgiel według pomysłu Merkel, albo dotacją na zbrojenie Rosji według pomysłu Pawlaka. Już obficie finansując na tysiące sposobów budżety Niemiec i Rosji, Polacy są oczerniani oskarżeniami o czarną niewdzięczność dla Merkel za Tuska i  całą PO oraz o wręcz zoologiczną rusofobię. Te warianty defamacji są powtórką z przypisywania antysemityzmu Polakom mordowanym przez Niemców za ukrywanie Żydów, a po wojnie ginącym w  męczarniach w katowniach Bermana, Różańskiego, Światły i im podobnych. Celem propagandowych inwektyw jest osłabienie naszej siły negocjacyjnej i przygotowanie pola do kolejnego ataku na nasze życie, zdrowie i majątek.

Wydaje się, że w projekcie pod nazwą DUDA POMOC kierunek udzielanej pomocy powinien zostać pilnie odwrócony o 180 stopni. Andrzej Duda prezydent polski w Polsce potrzebuje solidarnego wparcia modlitwą i pracą.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Pierwsza Rodzina Polski The First Family of Poland
Pierwsza Rodzina Polski Prezydent Andrzej Duda, Piewsza Dama Agata Duda, ich córka Kinga, lat 20 The First Family of Poland President Andrew Duda, First Lady Agatha Duda, their daughter Kinga, age 20
Prezydent Andrzej Duda, Piewsza Dama Agata Duda, ich córka Kinga, lat 20; President Andrew Duda, First Lady Agatha Duda, their daughter Kinga, age 20

Kokarda zawiązana pośrodku oznacza dziewictwo. A center bonded loop means virginity. Eine  mittig gebundene Schleife steht für Jungfräulichkeit.  Całowanie ręki jest oznaką podziwu. Hand-kissing indicates admiration. Handkuss zeigt Bewunderung.
Kokarda zawiązana pośrodku oznacza dziewictwo. A center bonded loop means virginity. Eine  mittig gebundene Schleife steht für Jungfräulichkeit.  Całowanie ręki jest oznaką podziwu. Hand-kissing indicates admiration. Handkuss zeigt Bewunderung.


Pierwsza Rodzina Polski The First Family of Poland

The First Family of Poland dr Andrew Duda, 43, the world youngest president, elected May 24, 2015, his wife Agatha, and their daughter Kinga, age 20, law student at the Jagiellonian University of Cracow
Prezydent Andrzej Duda, Piewsza Dama Agata Duda, ich córka Kinga, lat 20; President Andrew Duda, First Lady Agatha Duda, their daughter Kinga, age 20
Słowianin: Slav Oak, Dębina village, Jelcz-Laskowice Commune, Oława County, Lower Silesian Voivodeship, Poland. Fine art photography by Zbigniew Halat
Słowianin: Slav Oak, Dębina village, Jelcz-Laskowice Commune, Oława County, Lower Silesian Voivodeship, Poland; Dąb jest symbolem siły woli. The Oak is a Symbol of Willpower. Fine art photography by Zbigniew Halat.

Felieton w Radio Maryja, 12 czerwca 2015


Szczęść Boże!

Kiedy okrągły stół już na dobre wyląduje w graciarni, a każdy z negatywnych bohaterów okrągłego stołu zostanie zmuszony do podniesienia przyłbicy, naród nareszcie zobaczy prawdziwą twarz systemowego układu, którego końca udało nam się doczekać. Legendarne taczki Leppera do wywożenia pojedynczych płotek nie pomieszczą rekinów spasionych ośmiorniczkami, tym bardziej potężnej ławicy piranii zasłużonych w ogryzieniu Polski do kości. Tu zamiast taczek, trzeba podstawić platformę. „Jaśnie Pani, Jaśnie Panie, Jaśnie Państwo! Platforma zajechała, prosimy zajmować miejsca! Kierunek – Polska, którą stworzyliście dla innych, w najczarniejszych prognozach, nie przewidując, że złota epoka dopadnie was samych i wasze wszechmocne koterie.

Któż wypełni pustkę po platformie urągliwie nazwanej obywatelską? Co pocznie szeroka klientela PO i PSL, która tak uwierzyła opinii Drzewieckiego, iż „Polska to dziki kraj”, że z entuzjazmem powitała apel niesławnego Mira o wybór Komorowskiego w pierwszej turze, „bo wydawanie pieniędzy na drugą turę wyborów prezydenckich jest dla budżetu zbyt kosztowne”. Gdyby apel został uznany za obowiązującą dyrektywę areopagu mędrców złotej epoki typu Amber Gold, a nawet rozszerzony na jesienne wybory parlamentarne, dało by się zaoszczędzić na zupełnie niepotrzebnych Platformie wyborach i podnieść wreszcie minimalną płacę do co najmniej 10 tysięcy złotych w rozdętej do granic możliwości biurokracji. Czy to nie wstyd przed światem, że rząd kraju, który wydał z siebie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, a nawet „prezydenta Europy” nie korzysta ze światłej ekspertyzy komisarz Bieńkowskiej? Skoro tylko „złodziej lub idiota” może zarabiać 6 tys. zł. miesięcznie, to zarobki na podobnym lub niższym poziomie literalnie kompromitują tak zdefiniowanych biurokratów oraz płacące im państwo. Ciekawe, jak wypowiedź Bieńkowskiej odbiera armia urzędników administracji rządowej i samorządowej zatrudnionych nie tylko po to, aby popierać swoich partyjnych dobroczyńców, lecz także by utrudniać życie poddanym układu PO-PSL, a zwłaszcza niszczyć jego przeciwników. Czy nasi prześladowcy nie czują się wykiwani, jak górnicy, których przedstawiciele kiwali się przy barbórkowym stole wraz z Tuskiem i Bieńkowską w 2013r.? W okrągłą rocznicę wybuchu afery podsłuchowej, która przyćmiła hazardową aferę Mira, Zbycha et consortes, ze strachu przed zejściem poniżej progu wyborczego, Platforma odbiera stołki kolejnym skompromitowanym do cna ministrom, a nawet marszałkowi sejmu. A Tusk i Bieńkowska skąd się wzięli? Znaleźli się w kapuście? Do największej michy lodów ukręconych przez partię mogli zasiąść dzięki szarym masom partyjnym i innym wykiwanym wyborcom. Czemu, ach czemu, Tusk i Bieńkowska nie kochają tak Platformy Obywatelskiej jak Sikorski, aby dla dobra partii poświęcić się i zrezygnować ze stanowisk przerastających ich możliwości?

Po ośmiu latach rządów PO-PSL okradziona z ludzi i majątku Polska musi postawić sobie pytanie: jak mogło do tego dojść? Czego zabrakło w myśleniu większości Polaków, że naród nie stawił czoła eskalacji jawnego zła, że nie potrafiliśmy zorganizować skutecznego oporu przeciwko dyktaturze trojga, a więc Tuska, Kopacz i Arłukowicza? Ten ostatni uosabia klucz do odpowiedzi na zadane pytanie.

Akurat o. Mariusz Bigiel, jezuita z Lublina, nadesłał list p.t. „NIEDOCENIONA I ZBYT MAŁO ZNANA A JESZCZE MNIEJ ROZUMIANA NAUKA ŚW. JANA PAWŁA II.” Oto treść:

„Z nieznanych przyczyn jasne orędzie św Jana Pawła II na temat porządku społecznego nie dosięgło jeszcze całej ludności w Polsce. Warto je z okazji Roku Św. Jana Pawła II przypomnieć, a nawet wyeksponować, gdyż jest wiążące i pouczające NIE TYLKO DLA WIERZĄCYCH. Orędzie to ma charakter uniwersalny, ponadkonfesyjny:

Christefideles Laici nr 38. Faktyczne uznanie osobowej godności każdej ludzkiej istoty wymaga poszanowania, obrony i popierania jej praw. Chodzi tu o prawa naturalne, uniwersalne i nienaruszalne: żadna jednostka, żadna grupa, władza ani państwo — nikt nie może ich zmienić, a tym bardziej znieść, gdyż prawa te pochodzą od samego Boga.

Nietykalność osoby, będąca odzwierciedleniem nietykalności samego Boga, wyraża się przede wszystkim i w sposób zasadniczy w nietykalności ludzkiego życia. Powszechne, skądinąd słuszne, wystąpienia w obronie ludzkich praw, takich jak na przykład prawo do opieki lekarskiej, do dachu nad głową, do pracy, do założenia rodziny i do kultury, są fałszywe i złudne, jeśli nie staje się z największą determinacją w obronie prawa do życia, będącego pierwszym i podstawowym prawem osoby ludzkiej, oraz warunkiem wszystkich innych jej praw. (Jan Paweł II, POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA CHRISTIFIDELES LAICI nr 38)

To samo wyraził jeszcze dobitnie w Kaliszu:

„Wiele razy powtarzam - i jestem tego pewny - że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd. (...) (Homilia w Kaliszu 1999).”

O. Mariusz Bigiel, SJ, przypominając powyższe słowa św. Jana Pawła II, wplata się w serię wydarzeń, których intuicyjnie zrozumiała symbolika daje nam natchnienie i wyraźny drogowskaz.

W minioną niedzielę w dniu Święta Dziękczynienia, prezydent elekt dr nauk prawnych Andrzej Duda w błyskawicznym odruchu pobożności na kolanach podniósł uniesioną przez wiatr hostię. W nadchodzącą sobotę 13 czerwca w Niepokalanowie odbędą się obchody X rocznicy tragicznej śmierci dr. Filipa Adwenta. Rozpoczną się w Bazylice Niepokalańskiej o godz. 11. od Mszy Świętej, której głównym celebransem będzie Jego Ekscelencja ks. bp prof. Ignacy Dec – Biskup Świdnicki. Spotkanie rocznicowe z udziałem córki dr. Adwenta uświetnią ważne wystąpienia. Pan Tadeusz Szczyrbak (Prezes Rodziny Rodła – Wrocław) przedstawi temat „Dziedzictwo Filipa Adwenta i Pięć Prawd Polaków spod Znaku Rodła”. Do zobaczenia jutro w Niepokalanowie.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 19 czerwca 2015

Szczęść Boże!

Powojenny wyż demograficzny stopniowo odchodzi do przeszłości i dobrze byłoby, gdyby gorzkie doświadczenie dzisiejszych sześćdziesięciolatków stało się lekcją Narodowi przez historię zaliczoną na dobre, bez potrzeby jej powtarzania. Szczególnym względom Opatrzności Bożej ludzie, którzy dożyli siedemdziesiątki zawdzięczają, że nie doświadczyli okropności wojny. Sytuacja w Polsce bezprecedensowa. Przez całe siedemdziesiąt lat naszego spokoju nie zakłócał ryk bombowców, huk armat, skowyt karabinów maszynowych, wrzask megafonów głoszących masowe egzekucje i deportacje. Inaczej niż niemiecki, terror sowiecki domów nie burzył, lecz je budował, ludzi nie mordował en masse, lecz ich selekcjonował. Niezłomną wierność Kościołowi i Ojczyźnie karał śmiercią lub odebraniem praw obywatelkich. Posłuszni reżimowi, a zwłaszcza okazujący entuzjazm dla jego  najbardziej zbrodniczych, czy też idiotycznych przejawów, mogli zajść bardzo wysoko. Stopniowo następowała  polonizacja aparatu władzy zainstalowanej i utrzymywanej za pomocą sowieckich bagnetów.  Stołki opuszczone przez Rosjan w latach pięćdziesiątych i Żydów w latach sześćdziesiątych, przejęli Polacy nowego gatunku Homo sovieticus varietas polona – Człowiek sowiecki odmiany polskiej. Gotów żyrować wszystko, co było linią partii, a więc dyrektywą wychodzącą z Moskwy, spolszczoną w Warszawie, zregionalizowaną w województwie, dostosowaną do warunków lokalnych w powiecie, mieście, gminie i wreszcie przekazaną do wykonania podstawowym organizacjom partyjnym w zakładach pracy, uczelniach, jednostkach organizacyjnych administracji, służb mundurowych itp. itd. Stopień zsowietyzowania Homo sovieticus  decydował o karierze w każdym zawodzie bez wyjątku. Sekretarz partii pilnował dyrektora i odwrotnie, a za każdym snuł się cień służby bezpieczeństwa. Dobra rzadkie były na talony, czy kartki, przywilejem było otrzymanie paszportu, a staż na Zachodzie zadaniem wywiadowczym dla szczególnie zasłużonych. W ramach długofalowych przygotowań do ataku na Zachodnią Europę, w Polsce rozmieszczono rakiety gotowe do przenoszenia głowic nuklearnych, skazując polską ludność cywilną na atomowy odwet ze strony NATO. Pomocą ofiarom fali uderzeniowej i choroby popromiennej miał służyć biały personel cywilny, którego liczebność partia starała się jak najszybciej powiększyć. Na przykład w Wydziale Lekarskim we Wrocławiu w październiku roku 1968 rozpoczęło studia 360 osób.

Ciekawi jakie to będzie studiowanie po marcowym pałowaniu uczniów i studentów na ulicach miasta, wkrótce dowiedzieliśmy się, że przewodniczącym samorządu studenckiego jest kolega Marian Zembala, dzisiejszy minister zdrowia u Kopacz. Radny Zembala z ramienia Platformy Obywatelskiej zarządza Sejmikiem Wojewódzkim Województwa Śląskiego, stąd i zaskakujący dla wielu naiwnych występ radnego Zembali 22. maja podczas ostatniej  konwencji Komorowskiego w Gliwicach, która niezamierzenie dobiła kandydata Platformy. Prominentny radny PO Zembala jest także odpowiedzialny za zaproszenie Ruchu Autonomii Śląska do koalicji w rządzeniu województwem śląskim już po decyzji Polaków o wyborze dr. n. prawnych Andrzeja Dudy na prezydenta Polski.

Kardiochirurg prof. dr hab. n. med. Marian Zembala jako dr Jekyll, a równocześnie radny aferzystów PO i separatystów RAŚ Marian Zembala jako Mr Hyde, to przypadek dziwny, którego by nie wymyślił nawet Robert Louis Stevenson [autor noweli „Strange Case of Dr Jekyll and Mr Hyde”].

Niewątpliwie, publiczne występy nowego ministra, który przyjął na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie 38 milionów Polaków, budzą powszechne zainteresowanie.  Największe wśród rzeszy chorych na raka i ich bliskich liczących dni i tygodnie w oczekiwaniu zmiłowania rządzących. Po usłyszeniu entuzjastycznej opinii ministra Zembali na temat techniki in vitro, chorzy na raka, którym Kopacz i Arłukowicz odmówili prawa do życia, zrozumieli, że nowa twarz koalicyjnego rządu PO-PSL nie zapowiada żadnych zmian w ich sytuacji, że tyle samo mogą liczyć na pomoc nowego ministra, co maleńcy ludzie sztucznie powoływani do życia i uśmiercani zgodnie z procedurą zapłodnienia pozaustrojowego.

W tym kontekście  publiczna deklaracja ministra Zembali, że jest wierzącym i praktykującym katolikiem ma zdecydowanie charakter działań zaczepnych na froncie wojny z Kościołem. Wierzący i praktykujący katolik stosuje się do wymogów wiary jasno i wyraźnie określonych przez Słowo Boże a nie wymyśla własnych zasad. Nie lepiej założyć własny związek wyznaniowy aktywistów Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i pozostałych partii szybko odchodzących w nicość za nieboszczką Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą? Wtedy z Dekalogu można sobie według własnego uznania wykreślić kilka przykazań. Wierzący i praktykujący wyznawca takiej religii skreśli przykazanie  V „Nie zabijaj” i bez wyrzutów sumienia może popierać zamrażanie ludzi na śmierć i odbieranie ludziom szans uchronienia się przed śmiercią na raka. Podobnie z przykazaniami VI i IX, których wykreślenie ułatwi współpracę z sodomitami w szerzeniu zboczeń seksualnych i destrukcji rodziny w ramach wprowadzania w życie zasad ideologii gender z energią niespotykaną w pozostałych działaniach rządu Kopacz. Jednak jak dowodzą liczne afery PO, PSL, ich koalicjantów i innych beneficjentów nierządu, którym Polska stoi od 8 lat, fundamentem nowej religii z pewnością może być Dekalog z wyłupionym przykazaniem VII „Nie kradnij”.

Wszystkie z Dziesięciorga Przykazań - jak i całe Słowo Boże - stanowią jedną, nierozerwalną, spójną i logiczną całość. Ulegający pokusie tworzenia własnej religii, tak samo obraża Pana Boga, jak ten, który nie modli się o nawrócenie bałwochwalcy.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 26 czerwca 2015

Szczęść Boże!

Ostatnia Niedziela Zesłania Ducha Świętego przyniosła Polsce i całemu światu dwa niezapowiedziane, choć długiego czasu oczekiwane wydarzenia o przełomowym - wprost epokowym - znaczeniu.

Jedno z nich jest dobrze znane każdemu rodakowi w Ojczyźnie i na obczyźnie. To wybór naszego przedstawiciela na głowę Państwa Polskiego. Pan prezydent Andrzej Duda, primus inter pares, doskonale reprezentuje młode, a równocześnie dojrzałe do władania pokolenie Polaków. Właśnie mężczyźnie w jego wieku sama biologia nakłada na barki zadania, z którymi ani już nie poradzą sobie starsi, ani jeszcze nie podołają im młodsi. Czysta fizjologia dobrze znana medycynie i doświadczana w życiu codziennym sprawdza się nawet w kosmosie. W materiale Amerykańskiego Towarzystwa Fizjologicznego dotyczącym Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA, znajdujemy potwierdzenie własnych obserwacji – przeciętny wiek amerykańskiego kosmonauty to 43 lata. Dojrzałość społeczna i moralna, sprawność fizyczna i intelektualna, odporność na stress i zmęczenie, zdolność zrównoważonego zarządzania korzyściami i ryzykiem, doświadczenie życiowe związane z małżeństwem i ojcostwem, dorobek zawodowy i polityczny - predysponują naszego 43-letniego prezydenta do dokonania czynów niezwykłych w imieniu i na rzecz całego Narodu.

Deklaracje światopoglądowe pana prezydenta Andrzeja Dudy pozwalają mieć nadzieję graniczącą z pewnością, że będą to czyny niezwykłe z korzyścią dla Polski i całego świata. Z takim sternikiem nawy państwowej pod pełnymi żaglami popłyniemy ku lepszej przyszłości i szybko osiągniemy wymarzone cele wspólne i osobiste. Rozsądek i doświadczenie nakazują jednak dodać: o ile nie wpadniemy na rafy, albo nie ugrzęźniemy na mieliźnie. Wezwanie „wszystkie ręce na pokład!” w 95. rocznicę Bitwy Warszawskiej znowu odnosi się do wyboru sumienia pomiędzy przyzwoleniem na unicestwienie Polski a przywróceniem Ojczyźnie „blasku potęgi i chwały” i – pomimo napięć koalicji PO-PSL w stosunkach z Rosją – wcale nie ogranicza się do sytuacji na froncie wschodnim, skoro ta nieszczęsna koalicja zgotowała nam same klęski na froncie zachodnim i wewnętrznym.

Znamiennie, kiedy Polacy wybierali dr. n. prawnych Andrzeja Dudę na swojego prezydenta, „w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia 24 maja 2015, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego” została podpisana Encyklika Laudato si’ Ojca świętego Franciszka poświęcona trosce o wspólny dom. Dzieło epokowe pod każdym względem, a przy tym niezwykle precyzyjny i świetnie uargumentowany wykład z zakresu propedeutyki wielu aspektów ekologii, włącznie z medycyną środowiskową. Temat ten jest mi szczególnie bliski.

Na początku lat 90.-tych w wieku 41 lat osiagnąłem najwyższy szczebel zawodowej kariery jako zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i główny inspektor sanitarny w trzech rządach. Jako wdzięczny student pioniera medycyny środowiskowej, czcigodnego pana profesora Zbigniewa Rudkowskiego, chętnie przyczyniłem się do stworzenia instytucjonalnych podstaw tej gałęzi medycyny w Polsce. Po prostu wykorzystałem w najlepszym tego słowa znaczeniu entuzjazm i możliwości pana profesora Jerzego Sokala, który na bazie istniejącego Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu, stworzył Instytut Medycyny Środowiskowej, Ośrodek Współpracujący ze Światową Organizacją Zdrowia. Trzeba dodać, że pierwsze rządy powojenne uwolnione od komunistycznych prominentów, takich jak Kiszczak i Siwicki, podejmowały niezwykłe zadanie zdrapania pokładów brudu nawarstwionych przez dziesięciolecia na naszym środowisku i ewidentnie niezwykle szkodliwych dla zdrowia Polaków. Do tego dochodziły nowe śmiertelne zagrożenia, jak epidemia HIV/AIDS, która mogła przecież rozprzestrzenić się do tak rekordowego poziomu, jaki dzisiaj obserwujemy w Rosji i na wschodzie Ukrainy. Sprawa była aż tak interesująca dla międzynarodowej opinii profesjonalnej i publicznej, że prestiżowy British Medical Journal poświęcił moim służbowym podróżom po Polsce trzy reportaże towarzyszącej mi w nich swojej korespondentki Karin Chopin, wówczas jeszcze studentki medycyny (British Medical Journal, 1992:
"Too many advisers, not enough aid"  30 May, "Pollution most foul" 6 June, "Post-totalitarian medicine" 13 June ).

Po 41 latach zajmowania się zagrożeniami dla zdrowia człowieka w jego środowisku pozwolę sobie ujawnić szerokiej publiczności najważniejszy z tajników zawodu epidemiologa.

Tajemnica kryje się w prostym równaniu, którego autorem jest Peter Sandman:

Ryzyko = Zagrożenie x Wzburzenie.

Zagrożenie na tyle będzie postrzegane jako ryzyko dla zdrowia i środowiska, na ile stanie się powodem wzburzenia. Wzburzenie opinii publicznej powinien podsycać lub wygaszać uprawniony autorytet działający w oparciu o klarowne zasady etyczne. Sprawa jest wagi pierwszorzędnej dla ekonomiki ochrony zdrowia i środowiska na wszystkich poziomach zarządzania. Dotyczy zarówno każdej rodziny z wiejskiego przysiółka i wspólnoty mieszkanowej w dużym mieście, jak i rodziny rodzin, czyli narodu i to w konstelacji europejskiej oraz światowej.

Z powodu dużego wzburzenia za wielkie ryzyko dla zdrowia i środowiska bywa uznawane zagrożenie minimalne, mało prawdopodobne lub niemożliwe. Niemal zerowe wburzenie powoduje, że z nikłym ryzykiem kojarzone jest zagrożenie skutkujące wysokim nasileniem przedwczesnych zgonów, chorób i niepełnosprawności oraz degradacją środowiska.

Świat potrzebuje młodego, energicznego przywódcy o autorytecie głowy państwa, który wraz ze swoją drużyną stanie na czele globalnego ruchu na rzecz stopniowego wprowadzania w życie postulatów Ojca Świętego Franciszka zawartych w encyklice Laudato si’. Polska w świecie potrzebuje nowego wizerunku, który może zbudować i utrwalić tylko pan prezydent Andrzej Duda.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Felieton w Radio Maryja, 3 lipca 2015

Szczęść Boże!

Kiedy sąsiad napadnie na sąsiada i spali mu dom, albo w sąsiadującej z nami rodzinie zza wody chcą się wzajemnie pozabijać, nagle sprawy sąsiadów z globalnej wioski stają się naszymi. Aż do bólu.

W pierwszej kolejności jest to ból serca. Serce nam pęka, kiedy widzimy cierpienia sąsiadów i udzielamy im schronienia pod własnym dachem w imię zwykłej ludzkiej solidarności z bliźnim w potrzebie. O nic nie pytamy zwykłych ludzi, takich samych jak my, tyle że nie mających gdzie spać, co jeść, gdzie się myć.

Wcześniej niezbyt dokładnie było wiadomo z kim mamy do czynienia. Podczas wizyt turystycznych spotykaliśmy się z przemiłymi hotelarzami, przewodnikami, kelnerami, których zawodowa uprzejmość, błyskotliwość, wielojęzyczność doskonale komponowały się z błękitnym niebem, ciepłym morzem, palmowymi gajami i fascynującą egzotyką przyrody i kultury.

Jeśli nasz pobyt nie był turystyczny, a wiązał się z wykonywaniem zawodu, zwłaszcza zawodu lekarza, powoli poznawaliśmy swoich pacjentów od podszewki, zwykle odkrywając podstawową prawdę o człowieku w każdym czasie i w każdym miejscu: ludzie byli, są i będą tacy sami w każdym zakątku świata.

Trzeba przyznać, że o taką refleksję najłatwiej wiernym kościoła rzymskokatolickiego. Katolickiego, czyli uniwersalnego, powszechnego, z samej swojej istoty wolnego od jakichkolwiek uprzedzeń, otwartego na wszystkich, tak jak dla wszystkich drogą do zbawienia jest Pan Nasz Jezus Chrystus. Jednak refleksją o tym, że ludzie są wszędzie tacy sami, podzielił się ze mną dawno temu pewien Niemiec, który z tytułu pracy w ewangelickiej organizacji pomocowej spędził dziesiątki lat w większości krajów świata zwanego wówczas trzecim. Spotkałem go w jednym z najbardziej rozwiniętych państw Afryki, oblężonym przez turystów raju dla gości. Niestety, jeden z tych gości, mój podopieczny, Kanadyjczyk, musiał pewnej nocy zostać wywieziony na noszach do szpitala z objawami odwodnienia w wyniku obfitych wymiotów i wypróżnień. Z obawy o pozostałych członków załogi i aktorów filmu wielkiej produkcji, na drugi dzień o świcie w towarzystwie pielęgniarek wylądowałem helikopterem przed wejściem do kuchni sławnego hotelu. Największy opór, na szczęście tylko słowny, stawiała szefowa kuchni – Europejka, pozostały personel kuchenny złożony z miejscowych bez szemrania poddał się pobieraniu wymazów z odbytu. Wyniki badań nawet dla mnie były szokujące. Na 30 osób zatrudnionych w hotelowej restauracji, u niemal wszystkich wiarygrodne laboratorium wykazało zakażenie salmonellami, takimi jak typhimurium i enteridis, u co trzeciej – pałeczkami paradurów, a pałeczką duru brzusznego - u co dziesiątej, włącznie z przekonaną o swojej nieskazitelności z racji koloru skóry szefowej kuchni. Częste były zakażenia mieszane pałeczką czerwonki. W przypadku tubylców sprawa była jasna. Co jakiś czas wpadając do rodzinnej chaty, zwozili z niej wszystkie zarazki. Gdyby wszyscy starannie myli ręce po wyjściu z ubikacji, nie było by problemu. A tak oprócz wspomnianego Kanadyjczyka w naszej ekipie zachorowało 6 osób. O innych zakażeniach oczywiście nic nie było wiadomo. Zarażeni rozjechali się po świecie.

Co nasi sąsiedzi, których bierzemy pod swój dach, mają w jelitach i innych narządach i tkankach, możemy sprawdzić dostępnymi metodami i po części zyskać przekonanie, że przybysze z ciepłej strefy klimatycznej – siedliska wszelkiej zarazy - nie zawloką do naszego domu chorób, na które będziemy chorować i umierać jak oni u siebie, a nawet jeszcze gwałtowniej. Miliardy zaoszczędzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia na prewencji, profilaktyce, wykrywaniu i leczeniu raka u Polaków mogą nie wystarczyć na odparcie nowych zagrożeń. Zwłaszcza w sytuacji postępującego rozpadu systemu ochrony zdrowia – najbardziej haniebnej klęski rządów Tuska i Kopacz.

Co nasi sąsiedzi z globalnej wioski, których bierzemy pod swój dach, mają na myśli, możemy wywnioskować z ich zachowania i reakcji na ich zachowanie w krajach, które już udzieliły im gościny. W Niemczech dziewczęta i kobiety ostrzega się przed zbytnim odsłanianiem ciała w miejscach publicznych, bo przybysze mogą opacznie zrozumieć intencje. Opacznie, czyli jak? Odpowiedź jest znana nie od dzisiaj, pomimo że doktryna multi-kulti obejmowała cenzurą żywe protesty przeciwko fali zgwałceń, która w poprzednich latach przeszła przez Wielką Brytanię i Szwecję.

Ludzie byli, są i będą tacy sami w każdym zakątku świata. Wszystkie dowody świadczą o tym, że asymilacja kulturowa, czy pokojowe współistnienie są niczym innym, jak mrzonką doktrynerów multi-kulti. Naga prawda to wyścig urodzeń.

Każdy ma jakieś oczekiwania wobec młodego prezydenta. Oczekiwania lekarza epidemiologa wobec roli pana prezydenta Andrzej Dudy w odparciu zagrożenia depolonizacją Polski, to uzasadnione oczekiwania silnego przywództwa dającego nadzieję na pilne odwrócenie niekorzystnych trendów społeczno-gospodarczych, wśród których najgroźniejsze jest wymieranie Polaków w Polsce. Zadaniem numer jeden polskich patriotów na najbliższe kilkadziesiąt lat jest kompensacyjna płodność, realizowana w małżeństwach wychowujących co najmniej czworo dzieci każde i objęta wsparciem całego narodu. Dołączyć do własnego naturalnego potomstwa pełne sieroty, którym wojna zabrała całą rodzinę i zapewnić adoptowanym dzieciom katolickie i patriotyczne wychowanie - to jedyne zgodne z interesem Polski wyjście z nastawionej na nas pułapki skolonizowania w formie unijnych kwot na przyjmowanie zalewających Europę ludów Bliskiego Wschodu i Afryki. Niech ciężar odpowiedzialności wezmą na siebie sprawcy nakręcenia najeźdzców przekonaniem, że Europa wyzuta z chrześcijańskich cnót jest ziemią niczyją. Akurat Polska ponosi najmniejszą winę za zrujnowanie siły woli Europejczyków poprzez rewolucję seksualną i indoktrynację ideologią gender. Siła woli to zdolność stawienia oporu krótkoterminowym pokusom w celu osiągnięcia długoterminowych celów.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

Pomnik  Małego Powstańca, statue by Jerzy Jarnuszkiewicz, designed 1946, erected 1983 in commemoration of the child soldiers who fought and died during Warsaw Uprising August 1 - October 2, 1944, Polish Underground State intended to drive the Germans from the capital, to liberate Warsaw before the Soviets. Fine art photography by Zbigniew Halat
Pomnik  Małego Powstańca, statue by Jerzy Jarnuszkiewicz, designed 1946, erected 1983 in commemoration of the child soldiers who fought and died during Warsaw Uprising August 1 - October 2, 1944, Polish Underground State intended to drive the Germans from the capital, to liberate Warsaw before the Soviets. Fine art photography by Zbigniew Halat

Mały Powstaniec Klein Aufständisch Юной Повстанец The Little Insurgent Antek, age 13,  killed August 8, Warsaw Uprisig August 1 - October 2, 1944,  Warschauer Aufstand, Варшавское восстание. Fine art photography by Zbigniew Halat
Mały Powstaniec Klein Aufständisch Юной Повстанец The Little Insurgent Antek, age 13,  killed August 8, Warsaw Uprisig August 1 - October 2, 1944,  Warschauer Aufstand, Варшавское восстание. Fine art photography by Zbigniew Halat

Przed 71. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego już w lipcu 2015 dwaj bracia w wieku 8 i 6 lat, należący do warszawskich zuchów, stanęli na warcie przy pomniku Znak Polski Walczącej na szczycie Kopca Powstania Warszawskiego na Czerniakowie. Fine art photography by Zbigniew Halat
Przed 71. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego już w lipcu 2015 dwaj bracia w wieku 8 i 6 lat, należący do warszawskich zuchów, stanęli na warcie przy pomniku Znak Polski Walczącej na szczycie Kopca Powstania Warszawskiego na Czerniakowie. Fine art photography by Zbigniew Halat

ANDRZEJ DUDA ANDREW PREZYDENT POLSKI PRESIDENT OF POLAND PRIMUS INTER PARES  https://youtu.be/K9rocekNJmU
ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI PRESIDENT OF POLAND
PRIMUS INTER PARES

https://youtu.be/K9rocekNJmU


1980 - 2015
35. rocznica Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego SOLIDARNOŚĆ
35th anniversary of the Independent Self-Governing Trade Union SOLIDARITY

Andrzej Duda Prezydent Polski President of Poland Piotr Duda Przewodniczący Nszz Solidarność Chairman, Solidarity Trade Union ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności the people of pure hearts are kindling the flame of freedom 1980-2015 35. rocznica Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego SOLIDARNOŚĆ 35th anniversary of the Independent Self-Governing Trade Union SOLIDARITY
ANDRZEJ DUDA PREZYDENT POLSKI PRESIDENT OF POLAND
PIOTR DUDA PRZEWODNICZĄCY NSZZ SOLIDARNOŚĆ CHAIRMAN, SOLIDARITY TRADE UNION
ludzie czystych serc rozpalają płomień wolności
the people of pure hearts are kindling the flame of freedom

 
 
 
Podsumowanie dorobku lat 2005 - 2015
na przykładzie Zapiecka pod Ślężą

(jesienią 2005 r. partia 'Prawo i Sprawiedliwość' wygrała
wybory parlamentarne i prezydenckie, aby po dwóch latach
nieoczekiwanie oddać władzę partii 'Platforma Obywatelska')


'Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna,
bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi.
Chwalili Pana Boga i wiedli pracowity żywot...
W mieście tym ludzie byli bardzo biedni, choć ciężko pracowali...
Zawsze się cieszono w Zapiecku , ile razy na świat przyszedł nowy obywatel,
gdyż Zapiecek zwiększał się i zyskiwał na potędze...'
Kornel Makuszyński: "O dwóch takich, co ukradli księżyc"

TOWARZYSTWO ŚLĘŻAŃSKIE SULISTROWICZKI - WROCŁAW – WARSZAWA, GRATULUJĄC ZWYCIĘZCOM WYBORÓW 2005 r. ZDOBYCIA ZAUFANIA POLAKÓW I PEŁNI WŁADZY, OCZEKUJE NATYCHMIASTOWEJ REALIZACJI POLITYKI PATRIOTYCZNEJ, W TYM PRORODZINNEJ 'Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna, bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi. Chwalili Pana Boga i wiedli pracowity żywot... W mieście tym ludzie byli bardzo biedni, choć ciężko pracowali... Zawsze się cieszono w Zapiecku , ile razy na świat przyszedł nowy obywatel, gdyż Zapiecek zwiększał się i zyskiwał na potędze...' Kornel Makuszyński: "O dwóch takich, co ukradli księżyc"
TOWARZYSTWO ŚLĘŻAŃSKIE
SULISTROWICZKI - WROCŁAW - WARSZAWA,
GRATULUJĄC ZWYCIĘZCOM WYBORÓW 2005 r.
ZDOBYCIA ZAUFANIA POLAKÓW I PEŁNI WŁADZY,
OCZEKUJE NATYCHMIASTOWEJ REALIZACJI
POLITYKI PATRIOTYCZNEJ, W TYM PRORODZINNEJ


Zapiecek pod Ślężą, 18 lipca 2005 Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
Zapiecek pod Ślężą, 18. lipca 2005

Zapiecek pod Ślężą, 23 września 2005  Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
Zapiecek pod Ślężą, 23. września 2005


Zapiecek pod Ślężą, 16 czerwca 2007  Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
Zapiecek pod Ślężą, 16. czerwca 2007

Zapiecek pod Ślężą, 19 lipca 2010  Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
Zapiecek pod Ślężą, 19. lipca 2010

kamieni kupa po Zapiecku pod Ślężą, 12. listopada 2011 Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
kamieni kupa po Zapiecku pod Ślężą, 12. listopada 2011

kamieni kupka po Zapiecku pod Ślężą, 21. października 2012 Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki - Wrocław – Warszawa Fine art photography by Zbigniew Halat
kamieni kupka po Zapiecku pod Ślężą, 21. października 2012

Autorowi fotografii nieznane są powody, dla których po malowniczo położonym Zapiecku pod Ślężą pozostało gruzowisko szybko zarastające rośłinnością leczącą rany w krajobrazie.
Jednak sfotografowana symbolika losów Zapiecka pod Ślężą jest bezcenna.
 
Kolejna fotografia z serii 'realne wychowanie obywatelskie' opowiada o majątku narodowym  zawłaszczonym przez tzw. "legendy Solidarności", czyli ludzi, którzy na plecach polskich patriotów doszli do orderów, stołków, niebotycznych pensji i lukratywnych koneksji, a zagrabione wspólne mienie z zyskiem dla siebie oddali w ręce kolonizatorów. Naród pamięta. Naród zło dobrem zwycięży.
Kolejna fotografia z serii 'realne wychowanie obywatelskie' opowiada o majątku narodowym
 zawłaszczonym przez tzw. "legendy Solidarności", czyli ludzi, którzy na plecach polskich patriotów doszli do orderów, stołków, niebotycznych pensji i lukratywnych koneksji, a zagrabione wspólne mienie  z zyskiem dla siebie oddali w ręce kolonizatorów. Naród pamięta. Naród zło dobrem zwycięży.

Uwaga! Zaufanie Niemców do własnej propagandy
jest tym większe, im większe korzyści z niej czerpią.
Punkty zwrotne w niedawnej historii ekspansji Niemiec
- jak traktat wersalski i skutki klęski pod Stalingradem -
nie nauczyły Niemców empatii wobec narodów
poddawanych bezlitosnej kolonizacji.

Merkels Propaganda Mai 2009:
Polen, Griechenland und Zypern die grüne Inseln Europas

Propaganda Merkel, maj 2009: Polska, Grecja i Cypr  Μέρκελ Προπαγάνδα Μαίου 2009: Πολωνία, Ελλάδα και η Κύπρος οι πράσινα νησιά της Ευρώπης
Propaganda Merkel, maj 2009: Polska, Grecja i Cypr to zielone wyspy Europy
Μέρκελ Προπαγάνδα Μαίου 2009: Πολωνία, Ελλάδα και η Κύπρος οι πράσινα νησιά της Ευρώπης

POLSKA PIĘKNIE SIĘ ROZWIJA! POLACY DZIĘKUJĄ POLITYKOM
ZA POPRAWĘ WARUNKÓW ŻYCIA
Scena rodzajowa sfotografowana 13. sierpnia 2015r.: inwalida w biało-czerwonym polo zbiera na remont koła do wózka, ośmiesza propagandę Merkel o pięknym rozwoju Polski.
Scena rodzajowa sfotografowana 13. sierpnia 2015r.: inwalida w biało-czerwonym polo
zbiera na remont koła do wózka, ośmiesza propagandę Merkel o pięknym rozwoju Polski.

Mitte August 2015 vor dem alten Rathaus von Breslau, bitte beachten Sie RESTAURANT SCHWEIDNITZER KELLER GUTEN APPETIT. Merkels propaganda ist kaputt. Fine art photography by Zbigniew Halat
Mitte August 2015 vor dem alten Rathaus von Breslau, bitte beachten Sie RESTAURANT SCHWEIDNITZER KELLER GUTEN APPETIT.
 Merkels propaganda ist kaputt. Fine art photography by Zbigniew Halat

 

 

Do niedawna świetnie prosperujący przedsiębiorca zrujnowany przez politykę rządu i władz miasta
Do niedawna świetnie prosperujący przedsiębiorca zrujnowany przez politykę rządu i władz miasta sprzedaje z chodnika na "placu Balcerowicza" oficjalnie zwanym pl. Orląt Lwowskich we Wrocławiu, październik 2015. Fine art photography by Zbigniew Halat. Odbierając rodzinom środki utrzymania, szajki sprawujące w Polsce władzę uderzyły w podstawy bytu Narodu, same spasły się na nieszczęściu milionów. Pseudodemokracja = niewola kolonialnego feudalizmu. Polacy nie są białymi murzynami. W Polsce nie ma miejsca dla kacyków na służbie u kolonizatorów.

Kamienica Pod Trzema Murzynami we Wrocławiu. Polacy za demokracją,  przeciwko niewoli kolonialnego feudalizmu. Fine art photography by Zbigniew Halat.

Kamienica Pod Trzema Murzynami we Wrocławiu. Polacy za demokracją,  przeciwko niewoli kolonialnego feudalizmu. Fine art photography by Zbigniew Halat.

House Under the three Negroes, Wroclaw, Poland. The Poles for democracy, against the slavery of colonial feudalism. Fine art photography by Zbigniew Halat.

House Under the three Negroes, Wroclaw, Poland. The Poles for democracy, against the slavery of colonial feudalism. Fine art photography by Zbigniew Halat.

Haus zu den drei Negern, Breslau, Polen. Die Polen für die Demokratie, gegen die Sklaverei der Kolonial Feudalismus. Kunstfotografie von Zbigniew Halat.

Haus zu den drei Negern, Breslau, Polen. Die Polen für die Demokratie, gegen die Sklaverei der Kolonial Feudalismus. Kunstfotografie von Zbigniew Halat.

La Maison Sous les trois nègres, Wroclaw, en Pologne. Les Polonais pour la démocratie, contre l'esclavage de la féodalité coloniale. La photographie d'art par Zbigniew Halat.

La Maison Sous les trois nègres, Wroclaw, en Pologne. Les Polonais pour la démocratie, contre l'esclavage de la féodalité coloniale. La photographie d'art par Zbigniew Halat.

Дом под тремя неграми, Вроцлав, Польша. Поляки за демократию, против рабства колониального феодализма. Фотоискусство Збигнев Галат.

Дом под тремя неграми, Вроцлав, Польша. Поляки за демократию, против рабства колониального феодализма. Фотоискусство Збигнев Галат.

 

Instead of supporting the compensatory fertility of Europeans, Merkel aka Juncker wants the European autochthonous population and its diverse cultures to be replaced by Asian and African ones. NOT WOMEN WITH  CHILDREN FLOOD EUROPE BUT YOUNG MEN DO.

Zamiast wspierać wyrównawczą dzietność Europejczyków, Merkel znana także jako Juncker chce autochtoniczną ludność europejską i jej różnorodne kultury zastąpić azjatyckimi i afrykańskimi. TO NIE KOBIETY Z DZIEĆMI ZALEWAJĄ EUROPĘ, ALE MŁODZI MĘŻCZYŹNI.

UNHCR - The UN Refugee Agency Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców z początkiem września 2015 z precyzją co do osoby wyliczył dane dotyczące uchodźców/migrantów, którzy w 2015 r. przez Morze Śródziemne przedostali się do Europy:

47 632   dzieci        13 %

43 968   kobiet       12 %

274 802   mężczyzn 75 %

==========================

366 402    osób      100 %


Wśród przybyszów z Azji i Afryki średnio na 1 kobietę przypadało

1,08333 dziecka i 6,25 mężczyzny

UNHCR - The UN Refugee Agency Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców z początkiem września 2015 z precyzją co do osoby wyliczył dane dotyczące uchodźców/migrantów, którzy w 2015 r. przez Morze Śródziemne przedostali się do Europy:  1,08333 dziecka i 6,25 mężczyzny Kraje pochodzenia według oświadczeń tysięcy uchodźców/migrantów, którzy przez Morze Śródziemne w 2015 r. przedostali się do Europy: Syria 186 865, Afganistan 51 296, Erytrea 29 312, Nigeria 14 656, Irak 10 992, Somalia i Sudan po 7 328, Bangladesz, Gambia i Senegal po 3 664

Kraje pochodzenia według oświadczeń tysięcy uchodźców/migrantów, którzy przez Morze Śródziemne w 2015 r. przedostali się do Europy: Syria 186 865, Afganistan 51 296, Erytrea 29 312, Nigeria 14 656, Irak 10 992, Somalia i Sudan po 7 328, Bangladesz, Gambia i Senegal po 3 664

Źródło: Refugees/Migrants Emergency Response - Mediterranean 



Paksa Eleonóra, Eleanor Paksa's incident

Onurisz 2015. szeptember 9:  Na ez az igazán veszélyes dolog. Ide jött százezer szexuálisan frusztrált fiatal muszlim férfi, akik úgy vélekednek, hogy a nők alacsonyabb rendűek, a nyugati nők pedig ráadásul kurvák.

Onurisz 9 September 2015: So this is really a dangerous thing. This was hundreds of thousands of sexually frustrated young Muslim men who believe that women are inferior, in addition to Western women are whores.

Więc to jest naprawdę niebezpieczne. To były setki tysięcy sfrustrowanych seksualnie młodych mężczyzn muzułmańskich, którzy wierzą, że kobiety są gorsze, a do tego zachodnie kobiety to dziwki.

Tak tohle je opravdu nebezpečná věc. To bylo stovky tisíc sexuálně frustrovaných mladých muslimských mužů, kteří se domnívají, že ženy jsou horší, kromě západní ženy jsou děvky

Tak toto je naozaj nebezpečná vec. To bolo stovky tisíc sexuálne frustrovaných mladých moslimských mužov, ktorí sa domnievajú, že ženy sú horšie, okrem západnej ženy sú dievky

Also das ist wirklich eine gefährliche Sache. Dies war Hunderttausende von sexuell frustrierte junge muslimische Männer, die glauben, dass Frauen minderwertig sind, zusätzlich zu westlichen Frauen sind Huren.


Programowa slutyfikacja młodych Europejczyków przez Merkel i jej pajaców
The programmatic sluttification of young Europeans by Merkel and her puppets

Bleiben Sie weg von uns. Hände weg von unseren Jungfräulichkeit bis zur Ehe. Stay away from us. Hands off our virginity until marriage. Держитесь подальше от нас. Руки прочь от нашей девственности до брака. Trzymajcie się z dala od nas. Ręce precz od naszego dziewictwa aż do śłubu. Stare lontano da noi. Giù le mani dal nostro verginità fino al matrimonio. Manténgase alejado de nosotros. Manos fuera de la nuestra virginidad hasta el matrimonio. Rester loin de nous. Mains outre de notre virginité jusqu'au mariage. Bizden uzak dur. Evlilik kadar bizim bekaret elinizi çekin.
Bleiben Sie weg von uns. Hände weg von unseren Jungfräulichkeit bis zur Ehe.
Stay away from us. Hands off our virginity until marriage.
Держитесь подальше от нас. Руки прочь от нашей девственности до брака.
Trzymajcie się z dala od nas. Ręce precz od naszego dziewictwa aż do ślubu.
Stare lontano da noi. Giù le mani dal nostro verginità fino al matrimonio.
Manténgase alejado de nosotros. Manos fuera de la nuestra virginidad hasta el matrimonio.
Rester loin de nous. Mains outre de notre virginité jusqu'au mariage.
Bizden uzak dur. Evlilik kadar bizim bekaret elinizi çekin.


Wasser in der Natur als Flüssigkeit, als Festkörper (Eis) und als Gas (Wasserdampf) vorkommt.
Water occurs in nature as a liquid, a solid (ice) and as a gas (water vapor)

God obedient Christians, Muslims, and Jews occur as virgin, as married and as widowed human persons. God condemns fornicators. Gott gehorsam Christen, Muslime und Juden als jungfräuliche, als verheiratet und als verwitwet menschlichen Personen vorkommen. Gott verurteilt Unzüchtigen. Wasser in der Natur als Flüssigkeit, als Festkörper (Eis) und als Gas (Wasserdampf) vorkommt. Water occurs in nature as a liquid, a solid (ice) and as a gas (water vapor)
Gott gehorsam Christen, Muslime und Juden als jungfräuliche, als verheiratet und als verwitwet menschlichen Personen vorkommen. Gott verurteilt Unzüchtigen. God obedient Christians, Muslims, and Jews occur as virgin, as married, and as widowed human persons. God condemns fornicators.

al-Akhawat al-Kathulik wa al-Akhawat al-Muslimat al-Akhawat al-Muttahida الاخوات الكاثوليك و الاخوات المسلمات Catholic Sisters Muslim Sisters Sisters United
VIRGINITY UNTIL MARRIAGE IS THE SOURCE OF THE WORLD'S HARMONY 


Prezydent Wacław Klaus apeluje do obywateli, rządu i parlamentu Republiki Czeskiej

Výzva občanů České republiky vládě a Parlamentu ČR

link

5. 9. 2015

My, níže podepsaní občané České republiky, nechceme pasivně přihlížet tomu, jak naše státní instituce a političtí představitelé ztrácejí v této – pro náš stát přelomové – chvíli čas a nečiní to, co je podle Ústavy ČR jejich hlavní povinností. Tou je – na prvním místě – hájit zájmy a bezpečnost občanů České republiky. Masová migrace představuje zásadní ohrožení stability Evropy i jednotlivých členských zemí Evropské unie. Jsme konfrontováni se zásadní hrozbou pro budoucnost naší země.

Nejsme lhostejní k utrpení obětí válek a dalších katastrof současného světa, ale odmítáme manipulaci veřejným míněním založenou na zneužívání přirozených pocitů solidarity s migranty. Odmítáme převádět dnešní migrační problém na debatu o dostatečně vstřícném či nevstřícném přístupu Evropanů k jiným kulturám, náboženstvím, rasám a etnikům. Vidíme nepopiratelná rizika a hrozby plynoucí z umělého mixování nesourodých národů, kultur a náboženství.

Česká vláda se k dnešnímu nebezpečnému vývoji u nás i v celé Evropě staví váhavě a alibisticky. Dostatečně rozhodně nečelí narůstajícímu tlaku lídrů evropských velmocí, abychom – jako tolikrát v historii – obětovali své životní národní zájmy jejich politickým záměrům.

Pokládáme za nepřijatelné, aby pod hlavičkou EU, ale pod tlakem převážně Německa a Francie byla porušována pravidla schengenského prostoru a aby těm zemím, které se je snaží dodržovat – jako například Maďarsko – bylo vyhrožováno sankcemi EU.

Nesouhlasíme s tím, že oprávněné obavy velké části naší i evropské veřejnosti z ničivého přílivu migrantů jsou z oficiálních míst a z velké části médií bagatelizovány, umlčovány a skandalizovány. Různé elitářské politické skupiny – skryté za fasádou vědců, akademiků či domnělých mravních autorit – jsou naproti tomu vydávány za normu veřejného mínění.

Ze všech těchto důvodů vyzýváme českou vládu, aby

- zabezpečila vnitřní bezpečnost a vnější nedotknutelnost hranic našeho státu všemi prostředky, které má k dispozici (včetně využití Policie a Armády ČR). Aby zajistila dodržování právního řádu naší země i přijatých mezinárodních závazků a nedopustila vznik chaosu, který v souvislosti s migrantskou krizí již v řadě zemí – včetně našich nejbližších sousedů – existuje;

- na úrovni Evropské unie nepřijala žádné kvóty či podobná opatření, jimiž mají být migranti „přidělováni“ jednotlivým zemím EU (i proti jejich vůli), a aby se zasadila o to, že země, které tvoří „vstupní prostor“ pro imigrantskou vlnu, budou plnit své povinnosti, tedy vracet migranty do jejich zemí;

- trvala na dodržování platných smluv v oblasti azylové politiky, odmítla nátlak na jejich změny usnadňující a stimulující imigraci a další, dnes diskutované mezinárodní závazky či právní normy podřídila schválení občany České republiky v referendu, nebo případně požádala o takový mandát v předčasných volbách.

Podpis číslo jedna: Václav Klaus, 4. 9. 2015

Navštivte www.protiimigraci.cz a připojte se k této Výzvě i Vy!



Call the citizens of the Czech Republic, Government and the Parliament of the Czech Republic
by the former President of the Czech Republic dr ing.  Vaclav Klaus
Google Translated


We, the undersigned citizens of the Czech Republic do not want to passively watch as our government institutions and political leaders lose in this - a turning point for our country - some time and do not do what is in accordance with the Constitution of the Republic their main duty. That is - first and foremost - to defend the interests and security of the citizens of the Czech Republic. Mass migration poses a major threat to the stability of Europe and the member countries of the European Union. We are faced with a major threat to the future of our country.

We are not indifferent to the suffering of victims of war and other disasters of the contemporary world, but we reject the manipulation of public opinion based on the exploitation of the natural feelings of solidarity with migrants. We refuse to be transferred today to debate the migration issue, on sufficiently friendly and unhelpful Europeans access to other cultures, religions, races and ethnicities. We see the undeniable risks and threats arising from artificial mixing of disparate peoples, cultures and religions.

The Czech government today dangerous developments in our country and throughout Europe builds hesitantly and buck-passing. Sufficiently certainly not facing mounting pressure leaders of European powers, they - as so often in history - are given their vital national interests of their political intentions.

We consider it unacceptable that under the auspices of the EU, but under pressure, mainly Germany and France were violated rules of the Schengen area and to those countries that are trying to follow - such as Hungary - have been threatened with sanctions the EU.

We do not agree that the legitimate concerns of a large part of our European public of the devastating influx of migrant health officials and the media largely downplayed, silenced and mudslinging. Various elitist political groups - hidden behind the facade of scientists, scholars or alleged moral authority - by contrast, issued a norm of public opinion.

For all these reasons, we call on the Czech government to

- Ensure internal and external security of the inviolability of borders of our state with all means at its disposal (including the use of the Police and the Army of the Czech Republic). To ensure compliance with the legal system of our country and accepted international obligations and committed emergence of chaos that related to migrant crisis in a number of countries - including our closest neighbors - exists;

- At the level of the European Union has taken no quotas or similar measures to be migrant workers 'rationed' individual EU countries (against their will), and to push for that country, which are the "entrance area" for the immigrant wave will fulfill their obligations, thus returning migrants to their countries;

- Insist on compliance with existing treaties in the field of asylum, refused to put pressure on their changes facilitating and stimulating immigration and more, today discussed international commitments and legal norms subordinating approval of the citizens of the Czech Republic in a referendum, or possibly asked for such a mandate in early elections.
The signature number one: Vaclav Klaus, 4. 9. 2015
Visit www.protiimigraci.cz and connect to this call too!


Maryjo, obudź w Narodzie troskę o życie, rozpędź czarne chmury nad Polską, nie pozwól wymrzeć Polakom, zachowaj polską kulturę. Fine art photography by Zbigniew Halat
Maryjo, obudź w Narodzie troskę o życie, rozpędź czarne chmury nad Polską, nie pozwól wymrzeć Polakm, zachowaj polską kulturę. Fine art photography by Zbigniew Halat
 

 

Felieton w Radio Maryja, 30 października 2015

Szczęść Boże!

Maryjo, obudź w Narodzie troskę o życie, rozpędź czarne chmury nad Polską, nie pozwól wymrzeć Polakom, zachowaj polską kulturę. Jasnogórska Królowa Polski po raz kolejny w historii stanęła w obronie poddanych. 25. października 2015 nadzieja na pełnię wolności znowu przyszła do Polski. Polacy dziękują Najświętszej Maryi Pannie za wstawiennictwo. W dramatycznych okolicznościach naszych dziejów niezawodna interwencja Opatrzności ma oczywiście charakter zjawiska nadprzyrodzonego i to widzialnego nie tylko oczami wiary. Według relacji heretyków, muzułmanów, czy bezbożników Matka Boża była przez nich widziana nad Jasną Górą podczas szwedzkiego potopu, również nad Łysą Górą pod Wiedniem (niem. Kahleberg) skąd Jan III Sobieski dowodził obroną chrześcijańskiej Europy przed zagładą, a także nad polem Bitwy Warszawskiej, kiedy to Polacy pownie uratowali wartości europejskie przed anihilacją, tym razem z rąk bolszewickiej dziczy i jej licznych sojuszników wśród zachodniouropejskich wyznawców Marksa.

Ukazanie się Matki Bożej w wyjątkowych sytuacjach stanowiących punkt zwrotny w dziejach Polski, Europy, czy całego świata umacnia pozycję, jaką w sercach wiernych zajmuje Częstochowski obraz Matki Bożej – Matki Słowian. Obraz jest czczony jednakowo przez katolików i prawosławnych. Do objawień wierni podchodzą w uniesieniu, z entuzjazmem relacjonują swoje świadectwo wielkości Boga i rolę Niezawodnej Pośredniczki Jego łask. Pozostali, choćby zwaleni z nóg tym, co sami widzieli i przeżyli, do utraty tchu przerażeni i obezwładnieni wydarzeniem zupełnie dla nich nie zrozumiałym i niczym nie wytłumaczalnym, jak tylko oprzytomnieją – spychają w swojej świadomości doznane świadectwo Bożej interwencji. Także w obawie o swój los. Jako ludzie wolni, nie czuli by strachu przed  dawaniem świadectwa temu co wraz z wieloma innych zobaczyli, usłyszeli i przeżyli. Jednak pomiędzy nimi a Bogiem, który obdarzył człowieka stworzonego na Swój obraz i podobieństwo pełnią wolności, stanął bałwan. Małpując Pana Boga, bałwan w miejsce wiary wprowadza bałwochwalstwo oparte o dwa filary będące odwrotnością Bożej Miłości, która gwarantuje wolność każdemu człowiekowi. Bałwany stoją na dwóch nogach bałwochwalstwa. Jedna to nienawiść do Boga i człowieka, a druga to zniewolenie człowieka. Próbując dosięgnąć swoją nienawiścią Bożego Majestatu, bałwany podskakują niezdarnie, a za każdym razem kiedy na powrót zderzą się z twardą rzeczywistością, chcą utopić w morzu nienawiści każdego człowieka,  bo ten  – w odróżnieniu  od Pana Boga – jest dla nich osiągalny, zwłaszcza ten człowiek, który jest sterroryzowany i najsłabszy, najmłodszy, najstarszy, czy najbardziej ubogi. Z ubolewaniem można pomyśleć o losach tych spośród świadków ukazania się Matki Bożej nad Jasną Górą, Wiedniem, czy Radzyminem, którzy – nieraz wbrew własnej woli – byli w szeregach najeźdźców i zdołali uciec z pola bitwy. Opowiadanie o widomym znaku Bożej ingerencji, oznaczało sprowadzenie na siebie wyroku śmierci. Żaden system totalitarny, ani autorytarny reżim nie toleruje prawdy. W jej miejsce wstawia halucynacje, konstruuje wielopiętrowe mistyfikacje, zatraca się w braku logiki i spójności, w końcu popada w jawne szaleństwo. Każdy system totalitarny i autorytarny reżim odbiera człowiekowi wolność, bowiem przeciętny człowiek z natury dobry, choć grzeszny, korzystając z daru wolnej woli w większości alternatywnych wyborów wielkiej wagi pokieruje się miłością a nie nienawiścią.

Umieszczając w naszej Ojczyznie pole bitwy dobra ze złem i czyniąc Polaków rycerzami Niepokalanej, Pan Bóg tak pokierował decyzjami wyborców, że w ciągu pięciu miesięcy roku 2015 całą władzę w Polsce z rąk bałwochwalców przejęli zdeklarowani i pobożni członkowie polskiego Kościoła Rzymskokatolickiego. Korzyści z pierwszych od wiosny 1939 r. wolnych i najmniej sfałszowanych wyborów w Polsce powinni więc czerpać wszyscy. Wszyscy tzn. także zajadli wrogowie Boga i człowieka, także żyjący z dala od Polski, którzy jeszcze nie poznali Dobrej Nowiny, a o Polsce nawet nie słyszeli, także ci, którzy przeszli pranie mózgów antykatolicką i antypolską propagandą i nie mieli jeszcze okazji zetknąć się z niezałganą prawdą o katolikach i Polakach.

Prezydent, rząd i członkowie parlamentu, którzy publicznie wypowiedzianą prośbą „Tak mi dopomóż Bóg” szczerze zabiegają o wsparcie Opatrzności dla swoich intencji i czynów, tym różnią się się od bałwanów i bałwochwalców, że kierują się wyraźnie sprecyzowanym systemem wartości opartym o Słowo Boże a nie o własne czy partyjne urojenia, albo dyrektywy kolonialnych potęg zwykle zarazem politycznych, ekonomicznych i ideologicznych. W ostatnich decyzjach nad urną wyborczą Polacy pozbyli się ostatecznie narzuconego nam w 1944 r. aparatu władzy  wyrosłej na rozszarpaniu Polski przez sojusz Hitlera i Stalina, pozbyli się rządów kasty okrągłego stołu, cudownym zrządzeniem Opatrzności mieli możliwość udowodnić, że są za demokracją, przeciwko niewoli feudalnego kolonializmu. Teraz czas na miłosierdzie i włączenie wszystkich do pilnej odbudowy i umocnienia polskiej substancji narodowej.

Słuchaczy Radia Maryja i  Państwa bliskich pozdrawia Zbigniew Hałat.

Z Panem Bogiem

Felieton w Radio Maryja, 6 listopada 2015

Szczęść Boże!

Sięgając Himalajów śmieszności, stary reżim wypełnia własne środki masowego przekazu wicami z kabaretu PZPR, zgranymi już w czasach PRLu. Swój złoty wiek Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe także kończą numerem ze sztandarem: 1. skompromitowany sztandar wyprowadzić – 2. przemalować – 3. wprowadzić na scenę historii, jako zupełną nowość. Świeżo pomalowany sztandar lśni mokrą farbą a pod nim znane twarze pokryte grubym na palec maskującym makijażem. Aby nikogo nie urazić, powiem ogólnie, że malowanie zwłok nie przywróci nikogo do życia w roli polityka sprawującego realną władzę.

Reakcja ludzi na zakłamanie ma charakter z jednej strony alergiczny u pokoleń uczulanych propagandą przez dziesięciolecia, a z drugiej strony – wrodzony, typowy dla pokolenia najmłodszego. Młodzież, która pragnie odrzucić fałsz i zakłamanie to skarb ludzkości, jej bunt przeciwko rządom posługującym się fałszem i zakłamaniem to wprost bunt przeciwko diabłu, który według słów Pana Naszego Jezusa Chrystusa „Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.” (Ewangelia według św. Jana 8:44). Odróżnić prawdę od kłamstwa pomoże nastolatkom i młodym dorosłym św. Archanioł Michał, ten sam, którego na pomoc wezwał Ojciec Święty Franciszek, kiedy to 5. lipca 2013r. w obecności emerytowanego papieża Benedykta XVI oddał Państwo Miasto Watykan pod opiekę św. Józefa i św. Michała Archanioła i równocześnie w Ogrodach Watykańskich odsłonił przepiękny posąg Archanioła Zwycięzcy.

Walka z fałszem i zakłamaniem to walka o wolność, o wolność naszą i waszą, w czym – jak wiadomo – Polacy specjalizują się od wieków i przez co stanowią przedmiot odwiecznej nienawiści wrogów wolności. Nie o własną wolność walcząc a o „waszą”, Tadeusz Kościuszko torował drogę wyzwoleniu chłopów pańszczyźnianych w Polsce i czarnych niewolników w Ameryce. Z kolei nie tylko do Polaków a do wszystkich ludów imperialnej Rosji jęczących pod carskim knutem adresowane było zawołanie ‘W imię Boga za Naszą i Waszą Wolność’, które po polsku i po rosyjsku powstańcy listopadowi roku 1831 zamieszczali na swoich sztandarach. Podobnie, tym razem przeciwko niemieckim ludobójcom, skierowane było nieoficjalne motto Polski podczas II wojny światowej. Walkę z fałszem i zakłamaniem, a tym samym walkę o wolność każdego człowieka, niezłomnie dźwiga na swoich barkach polski Kościół Rzymskokatolicki, wspólnota wiernych z nadzwyczajnym poświęceniem prowadzona przez duszpasterzy w Ojczyźnie i na obczyźnie. Prowadzona wąską i trudną drogą nad przepaścią, do której niejeden już wpadł, bezwiednie i bezrefleksyjnie ulegając podszeptom diabła – ojca kłamstwa. W otchłani fałszu i zakłamania nie ma innego prawa niż prawo dżungli, stąd śmiertelne starcia drapieżników o zajęcie pozycji decydującej o życiu i śmierci wszystkich pozostałych. Głos słabych, niezdolnych do obrony, nie liczy się wcale. Dlatego partyjne jatki wymagają czujnej uwagi. Stalin i Hitler wyrzynali w pień jakąkolwiek opozycję; po wymuszeniu posłuchu terrorem, stanęli na czele systemów zbrodni segregujących ludzi na tych, którym wolno żyć i tych, których należy zagłodzić na śmierć, zagazować, powiesić, zastrzelić, zamęczyć katorżniczą pracą, dobić w chorobie i niepełnosprawności. Dyktatorzy znaleźli poparcie szerokiej rzeszy zwykłych obywateli państw, które były poprzednikami obecnej Rosji i Niemiec. Oglądając się wstecz na zupełnie niedawne i powtarzane nadal zabiegi wokół osadzenia w Polsce totalitarnej dyktatury, powinniśmy z pokorą przyznać, że także znaczna część obywateli naszego państwa wykazała się podatnością na fałsz i zakłamanie. Chyba najbardziej skompromitował się sektor nauki i szkolnictwa wyższego, niezdezubekizowana rozdzielnia bezwartościowych dyplomów i kuźnia pseudointelektualnych elit. Wyjątki potwierdzają regułę.

W swojej najnowszej książce p.t. „W stronę rozumu” prof. Bogusław Wolniewicz napisał, co następuje „Jesteśmy częścią ogromnego procesu, jakim jest dążność państwa, czyli kasty urzędniczej, do władzy totalnej. Państwo nie chce tolerować żadnego ośrodka władzy, który nie został przez nie samo stworzony i nie jest przez nie samo kontrolowany. Takie niezależne ośrodki były trzy. Pierwszy i najważniejszy to rodzina. Idzie, więc potężne uderzenie w rodzinę. Drugi ośrodek to Kościół Powszechny. Nie państwo go powołało, więc idzie potężne uderzenie w Kościół, Trzeci ośrodek to uniwersytety. Te już przegrały, Tamte dwa jeszcze nie. Rodzina broni się zażarcie. Kościół broni się może mniej zdecydowanie, ale broni się. A profesura skapitulowała. W moich perypetiach uniwersyteckich to było najbardziej zasmucające. Ja bardzo wierzyłem w uniwersytet, jako jedną z podstawowych instytucji cywilizacji Zachodu i to, że ta instytucja tak marnieje napawa mnie smutkiem.” Cytując powyższe, jako wstęp do sprawozdania z działalności za rok akademicki 2014/15 katolickiej uczelni, jaką jest Wyższa Szkoła Kultury Medialnej i Społecznej w Toruniu, JM Rektor o. dr Zdzisław Klafka wspomniał, że autor książki – pan prof. Wolniewicz, który często określa się, jako agnostyk, jest krytycznym sumieniem.

Inauguracje nowego roku akademickiego w WSKSiM zawsze pozostawiają niezapomniane wrażenie wśród uczestników, a dzięki Telewizji Trwam, także wśród jej widzów na całym świecie. Tegoroczny wykład inauguracyjny (dostępny w internecie wraz z całością relacji z 16. października 2015r.. część II), który wygłosił prof. Bogdan Chazan, stanowił wydarzenie spychające w niebyt urojenia paranoiczne i paranoidalne ministrów zdrowia rządów PO i PSL, a równocześnie stawiające nowe cele przed uczestnikami marszów i zgromadzeń z okazji Narodowego Święta Niepodległości 11. listopada. W przeważającej części ludzie młodzi i zdrowi, dzięki tegorocznym wyborom mogą publicznie ogłosić: jesteśmy na dobrej drodze do odzyskania naszej wolności i zrobimy wszystko, abyście i wy odzyskali wolność waszą – wy bezbronni, chorzy, niepełnosprawni, skazywani na śmierć bez winy i wyroku u zarania istnienia i u kresu żywota.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia Zbigniew Hałat.

Z Panem Bogiem

Kalendarz wyboru Prezydenta Polski w 2015 r. dowiódł po raz kolejny,
jakże zgubna dla wrogów Boga i człowieka jest ignorancja i arogancja.
Kalendarz wyboru Prezydenta Polski w 2015 r. dowiódł po raz kolejny, jakże zgubna dla wrogów Boga i człowieka jest ignorancja i arogancja. "Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" 2. czerwca 1979 r.  Jeszcze nigdy w historii Polski tak wiele nie zależało od tak wielu. Sam akt glosowania od godziny 7 do 21 w dniu 24. maja, czyli w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego na pewno nie wystarczy. W tej przełomowej chwili gremialnie i żarliwie przed Boże ołtarze zanośmy błaganie o zjednoczenie Polaków w Duchu Świętym. Felieton w Radio Maryja, 22 maja 2015
"Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!"
2. czerwca 1979 r.

Jeszcze nigdy w historii Polski tak wiele nie zależało od tak wielu. Sam akt glosowania od godziny 7 do 21 w dniu 24. maja, czyli w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego na pewno nie wystarczy. W tej przełomowej chwili gremialnie i żarliwie przed Boże ołtarze zanośmy błaganie o zjednoczenie Polaków w Duchu Świętym.
Felieton w Radio Maryja, 22 maja 2015

Porażeni ignorancją i arogancją wrogowie Boga i człowieka wśród naszych księży (prezbiteroi)?
Nic nowego. W tle niezliczonej rzeszy postaci pomnikowych nieraz widzieliśmy i słyszeliśmy garstkę dywersantów.

Stefan kardynał  Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, na pomniku za wierność zasadzie non possumus. W tle Kościół Wizytek w Warszawie, pod wezwaniem Opieki św. Józefa Oblubieńca Niepokalanej Bogurodzicy Maryi. Fine art photography by Zbigniew Halat
Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, na pomniku za wierność zasadzie non possumus.
W tle Kościół Wizytek w Warszawie p.w.  Opieki św. Józefa Oblubieńca Niepokalanej Bogurodzicy Maryi. Fine art photography by Zbigniew Halat


Dzieje Apostolskie 4:20
Apostołowie Piotr i Jan przed Sanhedrynem
18 Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa.
19 Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: "Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga?
20 Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli".
Non possumus

Dzieje Apostolskie 4:20  My nie możemy przestać mówić o tym, co sami widzieliśmy i słyszeliśmy od Jezusa. Słowo Życia (SZ-PL)
Actus Apostolorum 4:20 non enim possumus quae vidimus et audivimus non loqui Biblia Sacra Vulgata
Acts 4:20 We cannot be quiet. We must tell people about what we have seen and heard.” Easy-to-Read Version (ERV)

"8 maja 1953 roku, Konferencja Episkopatu Polski uchwaliła słynny list do rządu,
który przeszedł do historii pod nazwą non possumus,
a którego w roku 1950 autorem i wnioskodawcą był Prymas Polski.
List ten był też później jedną z przyczyn aresztowania kardynała Wyszyńskiego. "
artykuł dot. prześladowań Kościoła w Polsce w połowie XX w.

Prześladowanie Kościoła w Polsce w połowie II dekady XXI w.
służy tym samym totalitarnym celom zmierzającym do  zniewolenia Polaków.

Kaplica - Mauzoleum Stefana kardynała Wyszyńskiego w Katedrze Warszawskiej;
pełna nazwa: Bazylika Archikatedralna p.w. Męczeństwa św Jana Chrzciciela. Fine art photography by Zbigniew Halat


NON POSSUMUS  ignobilitas znaczenie meaning POLONIA SEMPER FIDELIS Non possumus quae Christum et Ecclesiam Catholicam Romanam Polonia semper fidelis non loqui My nie możemy przestać mówić o tym, że Polska zawsze wierna Chrystusowi I Kościołowi Rzymskokatolickiemu We cannot be quiet. We must tell people that Poland always faithful to Christ and to the Roman Catholic Church Kaplica - Mauzoleum Stefana kardynała Wyszyńskiego w Katedrze Warszawskiej pełna nazwa: Bazylika Archikatedralna p.w. Męczeństwa św Jana Chrzciciela Fine art photography by Zbigniew Halat
NON POSSUMUS       ignobilitas znaczenie meaning          POLONIA SEMPER FIDELIS
Non possumus quae Christum et Ecclesiam Catholicam Romanam Polonia semper fidelis non loqui
My nie możemy przestać mówić o tym, że Polska zawsze wierna Chrystusowi i Kościołowi Rzymskokatolickiemu
We cannot be quiet. We must tell people that Poland always faithful to Christ and to the Roman Catholic Church

Prezydent Andrzej Duda podczas modlitwy w dniu zaprzysiężenia 6. sierpnia 2015 r.  Kaplica - Mauzoleum Stefana kardynała Wyszyńskiego w Katedrze Warszawskiej  My nie możemy przestać mówić o tym, że Polska zawsze wierna Chrystusowi i Kościołowi Rzymskokatolickiemu
Prezydent Andrzej Duda podczas modlitwy w dniu zaprzysiężenia 6. sierpnia 2015 r. 
Kaplica - Mauzoleum Stefana kardynała Wyszyńskiego w Katedrze Warszawskiej

NON POSSUMUS      
ignobilitas znaczenie meaning          POLONIA SEMPER FIDELIS
Non possumus quae Christum et Ecclesiam Catholicam Romanam Polonia semper fidelis non loqui
My nie możemy przestać mówić o tym, że Polska zawsze wierna Chrystusowi i Kościołowi Rzymskokatolickiemu. We cannot be quiet. We must tell people that Poland always faithful to Christ and to the Roman Catholic Church

Felieton w Radio Maryja, 13 listopada 2015

Szczęść Boże!

Za punkt zwrotny w historii Polski trzeba uznać Niedzielę Zesłania Ducha Świętego 2015. Kalendarz wyboru Prezydenta Polski w 2015 r. dowiódł po raz kolejny, jakże zgubna dla wrogów Boga i człowieka jest ignorancja i arogancja. Mogli i powinni znać skutki interwencji Ducha Świętego w odpowiedzi na modlitewne wezwanie naszego świętego papieża z 2. czerwca 1979 r. Porażeni głupotą i służalczością, zaślepieni pychą i chciwością, tak ułożyli kalendarz wyborów prezydenckich, że rozstrzygające o wszystkim głosowanie drugiej tury na własną zgubę wyznaczyli na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Stracili pełnię dyktatorskiej władzy, zostali zmuszeni do nagłego opuszczenia sceny w niesławie. Naród – jedyny suweren dysponujący prawem decydowania o własnym losie – przejął władzę w swoje ręce.

Mocno wieje wiatr historii, wysoko podnosi wody morza narodowego oburzenia. Na wzburzone fale leje olej Pan Prezydent Andrzej Duda, słusznie przestrzega przed tsuami nienawiści, które może zdewastować naszą Ojczyznę, nawołuje do wzajemnej miłości. Jej źródeł chrześcijańskiemu narodowi nie trzeba tłumaczyć. Od dawien dawna pobłażliwość dla osób ewidentnie szkodliwych dla naszej wspólnoty narodowej zadziwiała obcych i zachęcała ich do pozyskiwania agentów wpływu i jawnych kolaborantów. Wina bez kary nie odstraszała ludzi o słabym charakterze, gotowych bez skrupułów pójść na służbę przeciwko rodakom. Zapadnia teatralna to nie zapadnia pod szubienicą. Znikając ze sceny historii, lecz uchodząc z życiem i majątkiem, zdrajcy narodu na krótką metę mogli triumfować: patrzcie, mimo wszystko nic mi nie zrobili, a fortunę złożoną z judaszowych srebrników przekażę potomnym. Sprawiedliwość dziejowa polegała jednak na tym, że na dłuższą metę zwyciężała Polska, ojczyzna wszystkich Polaków, też tych, których przodkowie wysługiwali się obcym. Wielu obecnych radykalnie nastawionych rewolucjonistów rozpozna twarze swoich bliskich, a nawet swoje własne, na archiwalnych materiałach filmowych dokumentujących entuzjazm poparcia dla następujących po sobie powojennych dyktatur, począwszy od Bieruta, agenta Moskwy, po ostatnią, którą właśnie zrzuciliśmy z naszego karku. To nie Kornel Morawiecki a filmowy oportunista Jan Piszczyk ukrywa się za przytłaczającą większością życiorysów, także tych ludzi, którzy wybierają, są wybierani i obsadzani na wysokich stołkach.

Nowa władza, która nie ściga winnych zbrodni przeciwko Ojczyźnie i rezygnuje z rozliczeń, u zarania swoich rządów podlega ostrej krytyce uczciwych patriotów. Traci ich silne i głośne poparcie, ryzykuje szybką erozję społecznego zaufania, niezbędnego dla dobra Ojczyzny. Zamierzone i obiecane reformy stają się klasycznymi gruszkami na wierzbie. A brak zmian zaszkodzi wszystkim bez wyjątku, także winowajcom sytuacji, do której doprowadzili i która stała się przyczyną ich upadku. Trzeba im wyraźnie powiedzieć; nie znajdziecie nowej tożsamości, zanim nie unieważnicie istniejącej. Zamiast wymyślać nowe maski, żałujcie, pokutujcie i odpowiadajcie za wasze odrażające czyny.

Prosty wniosek nasuwa się sam: najbardziej godni zaufania są przedstawiciele pokolenia najmłodszego, tego, którego karku nie połamało koło historii, którego nie poddano praniu mózgów i selekcji dopuszczającej do kariery tylko ten model człowieka, którym daje się najłatwiej kierować, który jest bierny, mierny, ale wierny, w skrócie BMW.

Tu wypada zapytać, a co jest kryterium wiarygodności młodych ludzi, skoro nie mieli jeszcze okazji do poddania się próbie charakteru i patriotyzmu. Akurat w przypadku wielu czołowych postaci ruchu narodowego jest inaczej. Probieżem narodowej myśli i akcji wielu nowych posłów była ich skrupulatnie dokumentowana i nagłaśniana przez reżimowe media działalność na rzecz Narodowego Dnia Niepodległości. Potwornie oczerniani przez Platformę Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe i lewackie zaplecze ideowe partii Tuska, Kopacz, Pawlaka i Piechocińskiego, bohaterowie walki z niemieckim totalitaryzmem postrojonym w unijne piórka są już posłami na Sejm VIII kadencji i mają realne możliwości wpływu na losy Ojczyzny. Poseł Robert Winnicki nie pozostawia wątpliwości, że znane z wielu manifestacji zawołanie „nie tęczowa, nie laicka, tylko Polska katolicka”, jest celem dążeń narodowców. Te same i podobne hasła gromko skandowali uczestnicy VI Wrocławskiego Marszu Patriotów 11.11.2015 zorganizowanego przez Narodowe Odrodzenie Polski pod hasłem “Razem przeciwko brukselskiej okupacji!”. Wrocław usłyszał także „Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera”, komunistów w roli liści często zastępowali islamiści, Rafał Dutkiewicz, który w roli prezydenta miasta był łaskaw oświadczyć po awanturze z celebrowaniem Baumana, że we Wrocławiu nie ma miejsca dla nacjonalistów usłyszał z tysięcy gardeł „Nachodzą, nadchodzą nacjonaliści”.

Takie były deklaracje ideowe młodzieży. Ogromna większość uczestników marszu zapewne pozostanie im wierna, sprosta wymaganiom czasu wielkiej wspólnej próby, gdyby taki nastał. Próby małe, podejmowane w pojedynkę lub we dwoje są jednak o wiele ważniejsze, nie tylko jako szkoła życia, ale przede wszystkim jako samo życie w realu. Odrzucając fałsz i zakłamanie, nastolatki oraz młodzi dorośli płci obojga, powinni być katolikami a nie tylko głosić, że takimi są, bo czymże będą się różnić od funkcjonariuszy reżimu właśnie upadłego pod ciężarem własnych kłamstw.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia Zbigniew Hałat.

Z Panem Bogiem
 
NARODOWE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI 11. LISTOPADA 2015
Szaleje propaganda wroga wolnej Polsce.
Brońmy wyników demokratycznych wyborów roku 2015.

Polacy za demokracją,  przeciwko niewoli kolonialnego feudalizmu.
The Poles for democracy, against the slavery of colonial feudalism.
Les Polonais pour la démocratie, contre l'esclavage de la féodalité coloniale
Поляки за демократию, против рабства колониального феодализма.
Die Polen für die Demokratie, gegen die Sklaverei der Kolonial Feudalismus.
Kartoflana Kaczka Polski, Poland's Potato Duck, Canard de  pomme de terre de la Pologne, Anatra Patate della Polonia, Polens Kartoffelente: Ostrzeżenie przed nazistowską propagandą, która poprzedza masowe morderstwo. Warning against Nazi propaganda, which precedes a mass murder. Die Polen für die Demokratie, gegen die Sklaverei der Kolonial Feudalismus. Podjudzanie, podżeganie, mowa nienawiści poprzedziły i towarzyszyły katastrofie rządowego samolotu (rządu  Donalda Tuska) pod Smoleńskiem. Tu-154 z Prezydentem Lechem Kaczyńskimi, Pierwszą Damą i  oficjalną delegacją na pokładzie rozbił się 10. kwietnia 2010r. Wszyscy pasażerowie zginęłi. Incitement, instigation, hate speech preceded and accompanied a government (the Donald Tusk's government) airplane crash at Smolensk, Russia. Tu-154  carrying President Lech Kaczyński, his wife, and an official delegation crashed on 10 April 2010. All 96 aboard perished.

Kartoflana Kaczka Polski, Poland's Potato Duck, Canard de  pomme de terre de la Pologne, Anatra Patate della Polonia, Polens Kartoffelente: Ostrzeżenie przed
nazistowską propagandą, która poprzedza masowe morderstwo. Warning against Nazi propaganda, which precedes a mass murder. Podjudzanie, podżeganie, mowa nienawiści poprzedziły i towarzyszyły katastrofie rządowego samolotu (rządu  Donalda Tuska) pod Smoleńskiem. Tu-154 z Prezydentem Lechem Kaczyńskimi, Pierwszą Damą i  oficjalną delegacją na pokładzie rozbił się 10. kwietnia 2010r. Wszyscy pasażerowie zginęłi. Incitement, instigation, hate speech preceded and accompanied a government (the Donald Tusk's government) airplane crash at Smolensk, Russia. Tu-154  carrying President Lech Kaczyński, his wife, and an official delegation crashed on 10 April 2010. All 96 aboard perished.

   Global Movement for the Restoration of Human Rights in the European Union Poland Chapter named after George Ivanov
Globalny Ruch na rzecz Przywrócenia Praw Człowieka w Unii Europejskiej Oddział Polski imienia Jerzego Iwanowa Szajnowicza.

VI Marsz Patriotów – 11.11.2015 – Wrocław
WROCŁAW, 11 LISTOPADA, GODZINA 17, PLAC PRZED DWORCEM PKP


Rodzinny udział w VI Marszu Patriotów 11. listopada 2015 r. zorganizowanym przez Narodowe Odrodzenie Polski. Rafał Dudkiewicz musiał usłyszeć gromko skandowaną przestrogę „Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści!” W tle zamek królów pruskich we Wrocławiu, który przeciwni germanizacji Śląska Polskiego polscy patrioci nazywają "pałacem strasznych Fryców".
Rodzinny udział w VI Marszu Patriotów 11. listopada 2015 r. zorganizowanym przez Narodowe Odrodzenie Polski. Rafał Dutkiewicz musiał usłyszeć gromko skandowaną przestrogę „Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści!” W tle zamek królów pruskich we Wrocławiu, który przeciwni germanizacji Śląska Polskiego polscy patrioci nazywają "pałacem strasznych Fryców".

Polska młodzież: Bóg Honor Ojczyzna kontra dyktatura totalitarna, tablica rozdzielająca w centrum Wrocławia.  Polish youth: God, Honour, Fatherland versus totalitarian dictatorship, separating board, Wroclaw city centre, Poland.  Fine art photography by Zbigniew Halat
Polska młodzież: Bóg Honor Ojczyzna kontra dyktatura totalitarna, tablica rozdzielająca w centrum Wrocławia.  Polish youth: God, Honour, Fatherland versus totalitarian dictatorship, separating board, Wroclaw city centre, Poland.  Fine art photography by Zbigniew Halat
Przyszłość Polski: piękni, młodzi i bogaci we własną rodzimą kulturę. The future of Poland: beautiful, young and rich in their own native culture  Fine art photography by Zbigniew Halat
Przyszłość Polski: piękni, młodzi i bogaci we własną rodzimą kulturę. The future of Poland: beautiful, young and rich in their own native culture. Fine art photography by Zbigniew Halat


Felieton w Radio Maryja, 20 listopada 2015

Szczęść Boże!

Na ulicach naszych miast często spotykamy miły sercu widok małego dziecka wiezionego w wózeczku lub idącego za rączkę z mamą albo tatą. Nieraz obok drepcze rodzeństwo. W pogodne, ciepłe dni w pobliżu placów zabaw raduje przechodniów szczebiot dziecięcych głosików. Niektórym przechodzącym towarzyszy pies, innym myśl o kocie pozostawionym w domu. Takiego domowego ulubieńca bezdzietne pary nazywają po angielsku furbaby, futerkowy dzidziuś. Nie mylić z baby fury, czyli z ciężko przeżywaną przez wiele kobiet - mniej więcej w wieku 28 lat - życiową pustką wynikającą z braku dziecka. Objawy furii z powodu niespełnionej potrzeby macierzyństwa bywają bardzo gwałtowne, niejednokrotnie prowadzą do nagłego rozpadu konkubinatu nie rokującego zawarcia małżeństwa obdarzonego dziećmi. Także rozrywkowa singielka nagle zdaje sobie sprawę z bezsensu bicia rekordów w dziedzinie wyluzowanego stylu życia. Nieoczekiwanie w pewnej chwili ogarnia różnicę między dobrze się bawić a być szczęśliwą. Zanim przyzna się sama przed sobą, że zabrnęła w ślepą uliczkę, popróbuje stłumić potrzebę macierzyństwa niejedną flaszką, działką, nową znajomością wiadomego rodzaju, acz niekoniecznie znaną z prawdziwego imienia i nazwiska. Singielka intelektualistka ni stąd ni zowąd obniża loty, zamiast dobrze się zapowiadać, w podskokach pokonywać szczeble kariery, poszukiwać, odkrywać, opisywać, opiniować, brylować, coraz częściej pogrąża się w zadumie, zaczyna wątpić w sensowność życiowych decyzji, znudzona monotonią samowystarczalności ukradkiem rzuca tęskne spojrzenia na rodziny z dziećmi.

Kiedy na zegarze biologicznym kobiety pojawi się silne pragnienie macierzyństwa (maternal urge) gwałtownie przebiegające w postaci rzeczonej baby fury, szaleńczej obsesji na punkcie urodzenia dziecka, na plan dalszy schodzą typowe - i jak najbardziej uzasadnione w określonym kontekście kulturowym - obawy płci pięknej: co to się stanie, co to ze mną się stanie, kiedy będę w ciąży, kiedy urodzę, kiedy będę karmić, niańczyć, siedzieć w domu, zamiast się bawić, rozwijać zawodowo, albo jedno i drugie naraz? Jak będzie wyglądać moje ciało po ciąży, po porodzie, po karmieniu piersią, na ile na tym ucierpi moja atrakcyjność? Odniesieniem jest tu perpetualna, nieskończenie niezmienna atrakcyjność gwiazdy filmowej lub estradowej wylansowanej przez zachodnią kulturę masową, dla której fizjologicze zmiany ciążowe, a tym bardziej poporodowe są nie do przyjęcia, bowiem mogą rozczarować mężczyzn, którym się ona udostępnia.

Kultura stawiająca barykady na drodze kobiety do macierzyństwa jest kulturą masowych samobójców. Nie trzeba się dziwić, że wymarłe obszary konkurenci  traktują jako łatwy łup. Tym bardziej wtedy, kiedy otrzymują je w prezencie. Na wyraźnie sformułowane zaproszenie.

Kultura zniechęcająca kobietę do spełnienia się w roli matki  jest sprzeczna z regułami natury. Już młodzież gimnazjalna zapytana o średnią liczbę cykli miesiączkowych w ciągu roku musi wiedzieć, że jest ich 12. Dziecinnie prosta odpowiedź na trudno brzmiące pytanie zachęca do kontynuowania tematu. Po co są cykle miesiączkowe, czemu służy tak poważne obciążenie żeńskiego organizmu od pokwitania do przekwitania? Już z lekcji biologii każdemu wiadomo, że cykl owulacyjny jest po prostu cyklem prokreacyjnym, wprawdzie wyjątkowo rzadko prowadzącym w konsekwencji do urodzenia dziecka, ale bez najmniejszych wątpliwości służącym wyłącznie prokreacji. Wszystkie kłopoty, nieraz silne cierpienia związane z cyklicznymi zmianami w obszarze ciała i psychiki dziewczyny czy kobiety służą niczemu innemu jak posiadaniu potomstwa. Kobieta, która stale doświadcza, że jest powołana do macierzyństwa i z tego macierzyństwa rezygnuje, podważa sensowność swojego bytu, występuje przeciwko swojemu jestestwu. Tym samym jej postawa  życiowa jest przejawem autoagresji, czyli samouszkodzenia. Oczywiście, nie dotyczy to osób życia konsekrowanego.

Na temat ataku kultury nienawiści i śmierci na kulturę miłości i życia, wypowiadały się najwyższe autorytety, logicznie, spójnie i zrozumiale opisując zagrożenia i sposoby ich odparcia. Na próżno. Ojciec Święty Franciszek, mówiąc we wrześniu b.r. na Kubie „o trzeciej wojnie światowej w kawałkach, której jesteśmy świadkami”, postawił problem przeżycia tej wojny przed każdym człowiekiem, każdą rodziną, każdym przywódcą jednej z rozlicznych grup kulturowych świata. W sytuacji wojennej zwykłym mechanizmem ratunkowym jest chętne podejmowanie osobistych decyzji współmałżonków w sprawie powiększenia rodzin, co w skali wspólnoty powoduje, że wyrównawcza dzietność kompensuje spodziewane czy też już poniesione straty.

Skoro wojna to i dywersja. Ideologia gender, tabletka ellaOne, prawodawstwo propagujące zwyrodnienia, ostra pornografia w przestrzeni publicznej są oczywistymi działaniami antynatalistycznymi wymierzonymi przeciwko wspólnocie narodowej Polaków w naszej Ojczyźnie. Dotyczy to szczególnie ziem zachodnich, jak to ujął św. Papież Jan XXIII „po wiekach odzyskanych”, a zagrożonych rewizjonizmem. Stąd Teatr Polski we Wrocławiu, który  jest instytucją kultury prowadzoną jako wspólna instytucja kultury Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Województwa Dolnośląskiego, zamiast sprzeniewierzać publiczne pieniądze, powinien postawić widzom pytanie: skąd biorą się dzieci we Wrocławiu? I korzystając z pełni wolności twórczej odpowiedzieć: jak wszędzie, we Wrocławiu dzieci biorą się ze wzajemnej atrakcyjności seksualnej dorosłych przeciwnej płci. Głownym zagrożeniem tej atrakcyjności jest pornografia.

Przez cały rok 2016 Wrocław Europejska Stolica Kultury, dumny ze swojej rzymskokatolickiej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, dysponując mocnym orężem, jakim jest katolicka sztuka, może do ludzi reprezentujących różnorodne autochtoniczne kultury europejskie wystąpić z przesłaniem:
Aby przeciwstawić się samobójczemu dla narodów Europy wykolejeniu Bożego daru, jakim jest ludzka seksualność:
- skutecznie chroń moralną, psychologiczną i fizyczną integralność osoby ludzkiej;
- po mistrzowsku uprawiaj sztukę dziewiczego powabu zanim zawrzesz małżeństwo;
- uwolnij zza krat prokreacyjną moc miłości młodych dorosłych;
- owocnie kultywuj miłość małżeńską.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia Zbigniew Hałat.

Z Panem Bogiem
 
Il sorriso di una famiglia è capace di vincere questa desertificazione delle nostre città. E questa è la vittoria dell’amore della famiglia. Nessuna ingegneria economica e politica è in grado di sostituire  questo apporto delle famiglie. Uśmiech rodziny może pokonać pustynnienie naszych miast. I to jest zwycięstwo miłości rodzinnej. Żadna inżynieria gospodarcza i polityka nie jest w stanie zastąpić tego wkładu rodzin. The smile of a family is capable of winning the desertification’ of our cities. And this is the victory of love of the family. Not one political or economic engineer is able to substitute this contribution of families. Papa Francesco, Papież Franciszek, Pope Francis,  2/09/2015

Il sorriso di una famiglia è capace di vincere questa desertificazione delle nostre città. E questa è la vittoria dell’amore della famiglia. Nessuna ingegneria economica e politica è in grado di sostituire questo apporto delle famiglie. Uśmiech rodziny może pokonać pustynnienie naszych miast. I to jest zwycięstwo miłości rodzinnej. Żadna inżynieria gospodarcza i polityka nie jest w stanie zastąpić tego wkładu rodzin. The smile of a family is capable of winning the desertification’ of our cities. And this is the victory of love of the family. Not one political or economic engineer is able to substitute this contribution of families. Papa Francesco, Papież Franciszek, Pope Francis, 2/09/2015

Il sorriso di una famiglia è capace di vincere questa desertificazione delle nostre città. E questa è la vittoria dell’amore della famiglia. Nessuna ingegneria economica e politica è in grado di sostituire questo apporto delle famiglie. Uśmiech rodziny może pokonać pustynnienie naszych miast. I to jest zwycięstwo miłości rodzinnej. Żadna inżynieria gospodarcza i polityka nie jest w stanie zastąpić tego wkładu rodzin. The smile of a family is capable of winning the desertification’ of our cities. And this is the victory of love of the family. Not one political or economic engineer is able to substitute this contribution of families. Papa Francesco, Papież Franciszek, Pope Francis, 2/09/2015 Rodzina na moście przez Odrę we Wrocławiu. A family on the bridge over the Odra River in Wroclaw, Poland. Fine art photography by Zbigniew Halat
Rodzina na moście przez Odrę we Wrocławiu. A family on the bridge over the Odra River in Wroclaw, Poland. Fine art photography by Zbigniew Halat
Wrocławskie krasnale w Parku Juliusza Słowackiego. The gnomes of Wroclaw in the Juliusz Slowacki Park. Fine art photography by Zbigniew Halat.  Wrocławskie krasnale (figurki) należą do rodzimej kultury Polski. Reprezentują polski opór przeciwko totalitarnym systemom i autorytarnym reżimom. Wolność osobista Polaków jest historycznie zakorzeniona w twardym odrzuceniu despotyzmu przez  Słowian Zachodnich. Niezależni ludzie oficjalnie przyjęli rzymskie chrześcijaństwo w roku 966 po nar. Chr., znajdując w ewangelii Jezusa Chrystusa znane sobie elementy tego, co obecnie jest określane jako pesonalizm katolicki. The gnomes of Wroclaw (figurines) belong to the native culture of Poland. They represent Polish resistance against totalitarian systems and authoritarian regimes. The Poles' personal freedom is historically rooted in the (West) Slavic strong rejection of despotism. Independent people officially adopted Latin Christianity 966 AD finding in the gospel of Jesus Christ familiar elements of what is now dubbed Catholic personalism.
Wrocławskie krasnale w Parku Juliusza Słowackiego. The gnomes of Wroclaw in the Juliusz Slowacki Park. Fine art photography by Zbigniew Halat.


Wrocławskie krasnale (figurki) należą do rodzimej kultury Polski. Reprezentują polski opór przeciwko totalitarnym systemom i autorytarnym reżimom. Wolność osobista Polaków jest historycznie zakorzeniona w twardym odrzuceniu despotyzmu przez Słowian Zachodnich. Niezależni ludzie oficjalnie przyjęli rzymskie chrześcijaństwo w roku 966 po nar. Chr., znajdując w ewangelii Jezusa Chrystusa znane sobie elementy tego, co obecnie jest określane jako pesonalizm katolicki. The gnomes of Wroclaw (figurines) belong to the native culture of Poland. They represent Polish resistance against totalitarian systems and authoritarian regimes. The Poles' personal freedom is historically rooted in the (West) Slavic strong rejection of despotism. Independent people officially adopted Latin Christianity 966 AD finding in the gospel of Jesus Christ familiar elements of what is now dubbed Catholic personalism.
Wrocławskie krasnale w Parku Juliusza Słowackiego. The gnomes of Wroclaw in the Juliusz Slowacki Park. Fine art photography by Zbigniew Halat.

Skąd biorą się dzieci we Wrocławiu?
Jak wszędzie, we Wrocławiu dzieci biorą się ze wzajemnej atrakcyjności seksualnej dorosłych przeciwnej płci.
Aby przeciwstawić się samobójczemu dla narodów Europy wykolejeniu Bożego daru, jakim jest ludzka seksualność:
- skutecznie chroń moralną, psychologiczną i fizyczną integralność osoby ludzkiej;
- po mistrzowsku uprawiaj
sztukę dziewiczego powabu zanim zawrzesz małżeństwo;
- uwolnij zza krat prokreacyjną moc miłości młodych dorosłych;
- owocnie kultywuj miłość małżeńską
.

In Wroclaw, Poland, where do babies come from?
Like elsewhere, in Wroclaw, Poland, babies come from mutual sexual attractiveness of opposite-sex adults.
To oppose suicidal for European nations derailing of God's gift which human sexuality is:
- efficiently protect moral, psychological and physical integrity of the human person;
- masterfully pursue the
art of virginal charm until marriage;
- release from behind bars procreational power of love of young adults;
- fruitfully cultivate the marital love.


Felieton w Radio Maryja, 27 listopada 2015

Szczęść Boże!

Aż 28% mieszkańcow USA, czyli więcej niż co czwarty Amerykanin zna kogoś, kto jest zakażony HIV lub znał kogoś, kto umarł na AIDS. Brytyjski portal worldsaidsday.org donosi triumfalnie, że w Zjednoczonym Królestwie dwa razy więcej ludzi ma HIV niż przed dziesięciu laty, a większość zakażonych HIV ma normalną oczekiwaną długość życia. Zadziwiająca to enuncjacja. Właśnie Ośrodki Zwalczania Chorób, CDC Atlanta, Georgia, podały, że zakażeni HIV pacjenci płci męskiej umierają w wieku 51 lat, pacjenci z HIV płci żeńskiej – żyją o rok krócej, umierają w wieku lat 50. Nawet w stosunku do oczekiwanej długości życia Amerykanów urodzonych w 1965 r. (odpowiednio 67 i 74 lata) oznacza to, że obecnie wirus wywołujący AIDS skraca życie Amerykanów o 16 lat, Amerykanek – o 24 lata. Owszem, nie wolno pominąć faktu, że w stosunku do roku 1987 nastąpiło wydłużenie życia ludzi zakażonych HIV odpowiednio o 34% i 41%, ale też trzeba zapytać za jaką cenę medycyna odnotowała niewątpliwy postęp w tej dziedzinie. Standardowa terapia antyretrowirusowa składa się z kombinacji co najmniej trzech leków antyretrowirusowych, które należy przyjmować codziennie do końca życia. Niektóre, także te, które WHO zaleca podawać noworodkom od 14 dnia życia i małym dzieciom do trzeciego roku życia zawierają 42% alkoholu etylowego, inne przeznaczone dla dzieci o masie ciała powyżej 10 kg muszą być przyjmowane w całości, nie wolno ich dzielić, kruszyć, rozpuszczać. Objawy uboczne leków hamujących postępy zakażenia HIV bywają bardzo ciężkie, nakładają się na coraz to bardziej nasilone objawy zakażenia HIV, chorób będących następstwem tego zakażenia i wszelkich innych. Znany z publikacji, także internetowych, wymysł pod nazwą „zdrowe życie ludzi żyjących z HIV” okraszony zdjęciami rozradowanych kwitnącym zdrowiem dzieci, kobiet i mężczyzn, jest obrzydliwym szyderstwem z ludzkiego cierpienia. Tak reklamę beztroskiego życia z HIV oceniają sami chorzy i ich bliscy. Także ci, których cierpliwie wspiera profesjonalna opieka medyczna i psychologiczna, włącznie ze zmienianiem leków najbardziej toksycznych na tolerowane lepiej przez pacjenta, podawaniem osłon, intesywnym umacnianiem woli walki z chorobą i toksycznością leków.

Według wytycznych WHO z września 2015r. leki te należy także przyjmować profilaktycznie. W 2012 r. Amerykański Urząd ds Żywności i Leków, FDA, zatwierdził tenofovir + emtricitabine (TDF/FTC, nazwa handlowa Truvada) do stosowania w przedeskpozycyjnej profilaktyce (PrEP) u dorosłych. W oparciu o wyniki czterech spośród sześciu badań klinicznych uznano, że kiedy jest przyjmowana stale, Truvada wykazuje wysoki poziom ochrony przed HIV. Stale, tzn. bez przerw. Nawet jedno- lub kilkudniowych. Warunkiem otrzymania recepty na refundowaną profilaktykę AIDS jest negatywny wynik badania na HIV przed rozpoczęciem pobierania leków i powtarzanie testów co trzy miesiące.

Według władz USA stale powinien przyjmować Truvadę, każdy kto:

Charakteryzująca się silną toksycznością Truvada ma również chronić seronegatywną osobę wchodzącą w skład pary HIV+/HIV- starającej się o dziecko.

Władze amerykańskie informują, że profilaktyka przedekspozycyjna HIV jest mocnym narzędziem zapobiegania HIV, ale też nie ukrywają, że w przypadku osób aktywnych seksualnie żadna strategia prewencji nie jest w 100% skuteczna. Dlatego osoby decydujące się na profilaktykę przedekspozycyjną powinny pamiętać o innych skutecznych strategiach prewencji HIV, do których należy:
Do reklamy Truvady włączył się w tym tygodniu New York Times, narzekając, że jej producent - Gilead Sciences Inc. nie reklamuje tej profilaktyki. Bez wątpienia ze strachu przed utratą dochodów z podawania leku już zakażonym. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych w roku 2014 przyniosła koncernowi 1,79 miliarda dolarów zysku. Jest oczywiste, że masowe stosowanie Truvady w profilaktyce wytrąci tę broń z rąk lekarzy. Lekoporność HIV na składnik Truvady emtricitabine (FTC) była odnotowana już podczas pierwszych badań nad jej zastosowaniem profilaktycznym. Gilead ma dużo do stracenia. FTC jest komponentą czteroskładnikowego preparatu Stribild, który na amerykański rynek wkroczył z ceną 28 000 dolarów za rok terapii, a także pięcioskładnikowego preparatu Genvoya. Komisja Europejska 24. września br. dopuściłą lek Genvoya ze wskazaniem do leczenia dorosłych i dorastającej młodzieży w wieku lat 12 i więcej z wagą ciała co najmniej 35 kg. W Światowym Dniu Walki z AIDS warto pokusić się o refleksję, że część tych dzieci to ofiary braku hamulców przynajmniej jednego z rodziców, ale cała reszta będzie zmuszona do korzystania z toksycznej terapii z powodu ataku zwyrodnialca lub zaniedbań sanitarno-higienicznych w zakładach opieki zdrowotnej, tatuażu, fryzjerskich itp. oraz dopuszczenia do obrotu krwi i produktów krwiopochodnych zawierających zakaźną dawkę HIV.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.

Z Panem Bogiem

(Poza nagraniem: rozszerzenia przekraczające pojemność czasową radiowego felietonu znajdą Państwo na stronie zawierającej teksty felietonów od roku 2005 portalu halat.pl ; tamże przypisy, odnośniki i ilustracje.)

 HIV-AIDS


Prawo to nie świętość. Nad prawem jest dobro Narodu. Kornel Morawiecki, 25. listopada 2015 w Sejmie RP. Godło Polski  z 1919, citizenGo.  SALUS POPULI SUPREMA LEX ESTO Polakom imponuje heroizm w obronie wartości, barbarzyńska dzicz nigdy nie zrozumie fundamentów demokracji, dr Zbigniew Hałat
Prawo to nie świętość. Nad prawem jest dobro Narodu. Kornel Morawiecki, 25. listopada 2015 w Sejmie RP.
Godło Polski  z 1919, citizenGo.


SALUS POPULI SUPREMA LEX ESTO
Polakom imponuje heroizm w obronie wartości, barbarzyńska dzicz nigdy nie zrozumie fundamentów demokracji, dr Zbigniew Hałat

Orzeł w zamkniętej koronie, Wrocław, ul. Chrobrego 21
Orzeł w zamkniętej koronie, Wrocław, ul. Chrobrego 21



Le a kommunizmussal! Precz z komuną! A bas le communisme! Nieder mit dem Kommunismus!
Le a kommunizmussal! Precz z komuną! A bas le communisme! Nieder mit dem Kommunismus! 7. grudnia 2015r.: nawet Francja odrzuca komunizm, nowa Targowica ze strachu traci rozum  i w popłochu skargami na Polaków czepia się uszu idących na dno mocodawców.
Schulz reprezentuje Niemcy...
Nawet Francja odrzuca komunizm, nowa Targowica ze strachu traci rozum  i w popłochu skargami na Polaków czepia się uszu idących na dno mocodawców. Na urągowisko demokracji w Polsce junta stanu wojennego pozostawiła po sobie Trybunał Konstytucyjny  jako wieczne narzędzie dyktatury komunistycznej i kontroli narodu przez obcych.
Martin Schulz, Daniel Cohn-Bendit (zdeklarowany pedofil i popularyzator kazirodztwa), Hans-Gert Poettering  (zwolennik rewizji powojennych granic) i im podobni, w ramach pacyfikacji drugiego obok Polski państwa słowiańskiego sąsiadującego z Niemcami,   którym jest Republika Czeska, 5. grudnia 2008r, złożyli wizytę na Hradczanach, którą Prezydent Vaclav Klaus podsumował następująco: "Ja nie porównywałem was ze Związkiem Sowieckim, nie wypowiedziałem słów "Związek Sowiecki". Powiedziałem natomiast, że takiej atmosfery i stylu negocjacji jak dzisiejsze nie przeżyłem przez minionych 19 lat w Republice Czeskiej. Dziękuję panom za możliwość spotkania z wami jako posłami PE. Jest to doświadczenie odmienne od tych, które znam ze spotkań z prezydentami i premierami krajów członkowskich Unii. Pełny tekst tutaj

Kolejna Kulturkampf antysłowiańska, antykatolicka
jak zawsze, nowością jest ideologia gender.
Polska młodzież już to wie.

Czas na was, zacofane skamieliny, którym komuna połamała karki, wyprała mózgi. 


Felieton w Radio Maryja, 11 grudnia 2015

Szczęść Boże!

Na świętej Barbary górnicze brygady Śląska, Zagłębia i innych naszych ziem bogatych w skarby kopalne rozpoczynają długi czas biesiadowania Polaków kończący się tłustym czwartkiem (zapusty), a dla wielu zakrapianym „śledzikiem” przed Środą Popielcową. Kulminacja sezonu biesiadniczego przypada oczywiście na Święta Bożego Narodzenia. Wysoko cenimy i szanujemy nasze tradycje kulinarne. Porównujemy je z innymi, zwracając uwagę na różnice i podobieństwa. Kultura stołu jest tym wyróżnikiem kultury każdego narodu, który najłatwiej dostrzec i ocenić. Oceniamy według własnego gustu narodowego, czy regionalnego. Ponieważ de gustibus non disputandum est - o gustach się nie dyskutuje, trudno za mądrą uznać wymianę zdań o wyższości zupy grzybowej nad barszczem z uszkami, czy też odwrotnie. Przystępując do wspólnego z rodziną i przyjaciółmi ucztowania, toczymy miłe rozmowy, opowiadamy o swoich przeżyciach, dzielimy się spostrzeżeniami i ocenami, odbudowujemy i wzmacniamy więź duchową z bliskimi.

Wieczerza wigilijna jest jednak przede wszystkim wydarzeniem religijnym w ramach kościoła domowego, rytuałem bogatym w niepowtarzalną symbolikę, poza Polskim Kościołem niespotykaną. Kultura stołu jako silnie integrujący składnik kultury narodowej jest solą w oku obcych, często bywa poddawana napastliwej krytyce siejącej zwątpienie, wahanie, negację kryjących się za nią wartości, zwłaszcza religijnych. Pomysłów wrogom Kościoła i polakożercom nie brakuje, nie warto przypominać starych i wypatrywać nowych. Tu i ówdzie całe sztaby knują agresywne plany, aby jak najdotkliwiej zepsuć nam święta i w stosownej chwili ich najemnicy ruszą do ataku.

Jedyna rada to bojkot rozsadników szkodliwej propagandy i mocne poparcie dla programu oddania narodowi środków masowego przekazu, za które ten naród płaci wprost daninami odbieranymi pod przymusem, albo też je utrzymuje, dokonując zakupów produktów i usług reklamowanych we wrogich mediach. Bojkot wyzwolił mieszkańców subkontynentu indyjskiego, bojkot może przyczynić się do wyzwolenia Polaków. Stawka jest niebagatelna. Według autorów obejmującego część Europy i RPA raportu „Zakupy świąteczne 2015”(Deloitte) polska rodzina na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia zamierza wydać średnio 1 282,-zł. Kupując produkty reklamowane w gadzinowych mediach, polska rodzina sama kręci bat na siebie. Jak nigdy wcześniej, w 2015 r. polski wyborca pokazał swoją siłę. Ten sam wyborca, tym razem w roli świadomego konsumenta ma okazję umocnić zwycięstwo wyborcze i realnie wpłynąć na poprawę losu własnego, swojej rodziny i wszystkich rodaków.

Na pytanie „Ile w przybliżeniu planuje wydać Pana/Pani rodzina na Święta Bożego Narodzenia 2015?” respondenci z Polski w listopadzie br. odpowiedzieli, że łącznie wydadzą mniej więcej tyle samo na prezenty, żywność i przyjęcia towarzyskie, ile przed rokiem. Ale na żywność polscy konsumenci chcą wydać 560,- zł, o 6% mniej niż faktycznie wydali na Boże Narodzenie 2014. Mniej od nas chcą na świąteczną żywność wydać Niemcy – 526,-zł na rodzinę, ale stanowi to o 3% więcej niż przed rokiem. Rekordowe wydatki na żywność na świąteczny stół zamierzają przeznaczyć mieszkańcy Wielkiej Brytanii, jest to równowartość 1 163,- zł, aż o 13% więcej niż rok temu. „Podobnie jak w poprzednim roku, repondenci w większości krajów europejskich, zamierzają kupić artykuły spożywcze w okresie świątecznym w hipemarketach oraz supermarketach. Wyjątkiem jest Polska, gdzie konsumenci od 2012 r. najczęściej kupują żywność w sklepach dyskotowych (np. Biedronka, Lidl, Netto)” - piszą autorzy raportu. Polska zielona wyspa Tuska jest więc biednym wyjątkiem w Europie, niemiłosiernie oskubywanym przez obcych, jakże by inaczej. Polski konsument, który w Boże Narodzenie wyda na żywność o 6% mniej niż przed rokiem, nie da szans na zarobek, czy nawet na odtworzenie możliwości produkcyjnych wielu polskim gospodarstwom rodzinnym, a korzystając z dyskontów, ominie tradycyjne lokalne sklepy spożywcze, warzywnicze, mięsno-wędliniarskie, piekarnie itp. Jeszcze przed rokiem zakupy na święta planowała w zazwyczaj rodzinnych małych sklepach ok. połowa konsumentów, w roku 2015 – kupować w sklepiku pod domem ma zamiar zaledwie 11% z nich.

Jeszcze można zapobiec wieszczonej w cytowanym raporcie katastrofie rodzinnego rolnictwa, a zwłaszcza drobnego handlu artykułami spożywczymi. Mieszkańcy miejscowości turystycznych znają ten ból, dobrze wiedzą, że z dochodów w czasie sezonu muszą przetrwać cały rok. Inaczej zasilą szeregi bezrobotnych, nie znajdą pieniędzy na na życie, rujnujące opłaty, utrzymanie i kształcenie dzieci.

Cóż może tu pomóc lekarz? To zależy jaki. Według wyliczeń Work Service S. A. średnie wynagrodzenie netto profesora medycyny wynosi 39 000,-zł miesięcznie, 13 razy więcej niż średnia krajowa, 26 razy więcej niż zarabia pracownik produkcji, kasjer, sprzątaczka. Kiedy okazało się, że ministerstwo zdrowia w rękach Platformy Obywatelskiej nie wie, kiedy zaczyna się życie człowieka, owszem, kilka osób z grona profesorów medycyny, zapytanych przez dziennikarzy odpowiedziało, że od poczęcia, ale pozostała reszta - z wyjątkiem prof. Bogdana Chazana - milczała. Nie byli zapytani, dlatego bez głośnego protestu zgodzili się na definiowanie człowieka według światopoglądu rządzących. Wyjść z kryzysu wartości, który owładnął elity zawodowe w obszarze medycyny, dziennikarstwa, ekonomii, rolnictwa i wielu innych dziedzin, możemy tylko razem. Razem jako naród, rodzina rodzin wzajemnie sobie potrzebnych, kierujących się wspólnym interesem.

Ze swej strony postaram się dostarczyć Państwu argumenty, które być może zainspirują profesorów medycyny, a zwłaszcza ich następców, do odważnego wkraczania w obszar zdrowia publicznego z wiedzą wcale nie tajemną, choć bez wątpienia niewygodną dla koncernów agrochemicznych, które i karmią i leczą, oraz innych struktur gospodarczo-politycznych czerpiących korzyści z ludzkiego nieszczęścia. Część tych argumentów przedstawiłem podczas niedawnego Forum Rolników Ekologicznych w Barzkowicach. Slajdy z mojego wykładu pt. Żywność a zdrowie” będą do pobrania ze strony Felietony w Radio Maryja 2005 – 2016 w domenie halat.pl.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.

Z Panem Bogiem

Felieton w Radio Maryja, 11. grudnia 2015

Szczęść Boże!

Na świętej Barbary górnicze brygady Śląska, Zagłębia i innych naszych ziem bogatych w skarby kopalne rozpoczynają długi czas biesiadowania Polaków kończący się tłustym czwartkiem (zapusty), a dla wielu zakrapianym „śledzikiem” przed Środą Popielcową. Kulminacja sezonu biesiadniczego przypada oczywiście na Święta Bożego Narodzenia. Wysoko cenimy i szanujemy nasze tradycje kulinarne. Porównujemy je z innymi, zwracając uwagę na różnice i podobieństwa. Kultura stołu jest tym wyróżnikiem kultury każdego narodu, który najłatwiej dostrzec i ocenić. Oceniamy według własnego gustu narodowego, czy regionalnego. Ponieważ de gustibus non disputandum est - o gustach się nie dyskutuje, trudno za mądrą uznać wymianę zdań o wyższości zupy grzybowej nad barszczem z uszkami, czy też odwrotnie. Przystępując do wspólnego z rodziną i przyjaciółmi ucztowania, toczymy miłe rozmowy, opowiadamy o swoich przeżyciach, dzielimy się spostrzeżeniami i ocenami, odbudowujemy i wzmacniamy więź duchową z bliskimi.

Wieczerza wigilijna jest jednak przede wszystkim wydarzeniem religijnym w ramach kościoła domowego, rytuałem bogatym w niepowtarzalną symbolikę, poza Polskim Kościołem niespotykaną. Kultura stołu jako silnie integrujący składnik kultury narodowej jest solą w oku obcych, często bywa poddawana napastliwej krytyce siejącej zwątpienie, wahanie, negację kryjących się za nią wartości, zwłaszcza religijnych. Pomysłów wrogom Kościoła i polakożercom nie brakuje, nie warto przypominać starych i wypatrywać nowych. Tu i ówdzie całe sztaby knują agresywne plany, aby jak najdotkliwiej zepsuć nam święta i w stosownej chwili ich najemnicy ruszą do ataku.

Jedyna rada to bojkot rozsadników szkodliwej propagandy i mocne poparcie dla programu oddania narodowi środków masowego przekazu, za które ten naród płaci wprost daninami odbieranymi pod przymusem, albo też je utrzymuje, dokonując zakupów produktów i usług reklamowanych we wrogich mediach. Bojkot wyzwolił mieszkańców subkontynentu indyjskiego, bojkot może przyczynić się do wyzwolenia Polaków. Stawka jest niebagatelna. Według autorów obejmującego część Europy i RPA raportu „Zakupy świąteczne 2015”(Deloitte) polska rodzina na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia zamierza wydać średnio 1 282,-zł. Kupując produkty reklamowane w gadzinowych mediach, polska rodzina sama kręci bat na siebie. Jak nigdy wcześniej, w 2015 r. polski wyborca pokazał swoją siłę. Ten sam wyborca, tym razem w roli świadomego konsumenta ma okazję umocnić zwycięstwo wyborcze i realnie wpłynąć na poprawę losu własnego, swojej rodziny i wszystkich rodaków.

Na pytanie „Ile w przybliżeniu planuje wydać Pana/Pani rodzina na Święta Bożego Narodzenia 2015?” respondenci z Polski w listopadzie br. odpowiedzieli, że łącznie wydadzą mniej więcej tyle samo na prezenty, żywność i przyjęcia towarzyskie, ile przed rokiem. Ale na żywność polscy konsumenci chcą wydać 560,- zł, o 6% mniej niż faktycznie wydali na Boże Narodzenie 2014. Mniej od nas chcą na świąteczną żywność wydać Niemcy – 526,-zł na rodzinę, ale stanowi to o 3% więcej niż przed rokiem. Rekordowe wydatki na żywność na świąteczny stół zamierzają przeznaczyć mieszkańcy Wielkiej Brytanii, jest to równowartość 1 163,- zł, aż o 13% więcej niż rok temu. „Podobnie jak w poprzednim roku, repondenci w większości krajów europejskich, zamierzają kupić artykuły spożywcze w okresie świątecznym w hipemarketach oraz supermarketach. Wyjątkiem jest Polska, gdzie konsumenci od 2012 r. najczęściej kupują żywność w sklepach dyskotowych (np. Biedronka, Lidl, Netto)” - piszą autorzy raportu. Polska zielona wyspa Tuska jest więc biednym wyjątkiem w Europie, niemiłosiernie oskubywanym przez obcych, jakże by inaczej. Polski konsument, który w Boże Narodzenie wyda na żywność o 6% mniej niż przed rokiem, nie da szans na zarobek, czy nawet na odtworzenie możliwości produkcyjnych wielu polskim gospodarstwom rodzinnym, a korzystając z dyskontów, ominie tradycyjne lokalne sklepy spożywcze, warzywnicze, mięsno-wędliniarskie, piekarnie itp. Jeszcze przed rokiem zakupy na święta planowała w zazwyczaj rodzinnych małych sklepach ok. połowa konsumentów, w roku 2015 – kupować w sklepiku pod domem ma zamiar zaledwie 11% z nich.

Jeszcze można zapobiec wieszczonej w cytowanym raporcie katastrofie rodzinnego rolnictwa, a zwłaszcza drobnego handlu artykułami spożywczymi. Mieszkańcy miejscowości turystycznych znają ten ból, dobrze wiedzą, że z dochodów w czasie sezonu muszą przetrwać cały rok. Inaczej zasilą szeregi bezrobotnych, nie znajdą pieniędzy na na życie, rujnujące opłaty, utrzymanie i kształcenie dzieci.

Cóż może tu pomóc lekarz? To zależy jaki. Według wyliczeń Work Service S. A. średnie wynagrodzenie netto profesora medycyny wynosi 39 000,-zł miesięcznie, 13 razy więcej niż średnia krajowa, 26 razy więcej niż zarabia pracownik produkcji, kasjer, sprzątaczka. Kiedy okazało się, że ministerstwo zdrowia w rękach Platformy Obywatelskiej nie wie, kiedy zaczyna się życie człowieka, owszem, kilka osób z grona profesorów medycyny, zapytanych przez dziennikarzy odpowiedziało, że od poczęcia, ale pozostała reszta - z wyjątkiem prof. Bogdana Chazana - milczała. Nie byli zapytani, dlatego bez głośnego protestu zgodzili się na definiowanie człowieka według światopoglądu rządzących. Wyjść z kryzysu wartości, który owładnął elity zawodowe w obszarze medycyny, dziennikarstwa, ekonomii, rolnictwa i wielu innych dziedzin, możemy tylko razem. Razem jako naród, rodzina rodzin wzajemnie sobie potrzebnych, kierujących się wspólnym interesem.

Ze swej strony postaram się dostarczyć Państwu argumenty, które być może zainspirują profesorów medycyny, a zwłaszcza ich następców, do odważnego wkraczania w obszar zdrowia publicznego z wiedzą wcale nie tajemną, choć bez wątpienia niewygodną dla koncernów agrochemicznych, które i karmią i leczą, oraz innych struktur gospodarczo-politycznych czerpiących korzyści z ludzkiego nieszczęścia. Część tych argumentów przedstawiłem podczas niedawnego Forum Rolników Ekologicznych w Barzkowicach. Slajdy z mojego wykładu pt. Żywność a zdrowie” będą do pobrania ze strony Felietony w Radio Maryja 2005 – 2016 w domenie halat.pl.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.

Z Panem Bogiem



W USA od kilku dekad wydatki na opiekę zdrowotną rosną, na żywność spadają, łącznie są stałe od 75 lat.
W USA od kilku dekad wydatki na opiekę zdrowotną rosną, na żywność spadają, łącznie są stałe od 75 lat.

Trendy nadwagi i otyłości w USA u mężczyzn i kobiet w wieku lat 20 i więcej Raport naukowy dot. Wytycznych ws Odżywiania się Amerykanów 2015
Trendy nadwagi i otyłości w USA u mężczyzn i kobiet w wieku lat 20 i więcej 
Raport naukowy dot. Wytycznych ws Odżywiania się Amerykanów 2015

Trendy nadwagi i otyłości w USA u chłopców i dziewcząt od 2 do 19 r. ż. Raport naukowy dot. Wytycznych ws Odżywiania się Amerykanów 2015

Trendy nadwagi i otyłości w USA u chłopców i dziewcząt od 2 do 19 r. ż. 
Raport naukowy dot. Wytycznych ws Odżywiania się Amerykanów 2015
 
Felieton w Radio Maryja, 18 grudnia 2015

Szczęść Boże!

Świątecznym zakupom artykułów spożywczych zazwyczaj towarzyszy pewien stres, który mało pomaga oczekiwaniu na Boże Narodzenie w atmosferze radości należnej temu niezwykłemu spotkaniu całej rodziny z Dzieciątkiem Jezus. Z reguły każda pani domu ma konkretny plan wieczerzy wigilijnej i następujących po niej świątecznych dni. Na długą nieraz listę dań składają się surowce kulinarne pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, czy mineralnego, przeznaczone do przyrządzania z nich potraw i deserów w domu, a także produkty gotowe do spożycia, kórych skład jest zależny od producenta, a bardzo często i od ogniw pośrednich handlu żywnością pomiędzy producentem a konsumentem.

Na przykładzie świeżego karpia z jednej strony i łososia z puszki z drugiej strony łatwo sobie wyobrazić przepaść jaka dzieli pożywienie, które darzymy pełnym zaufaniem w przeciwieństwie do takiego, które wzbudza szereg wątpliwości, a nawet uzasadnionych obaw. W Europie idzie ku gorszemu. Aktualną ilustracją braku kontroli nad czymkolwiek, co jest wwożone na obszar Unii Europejskiej, jest fakt braku kontroli nad kimkolwiek, kto pokonuje granice zewnętrze Unii Europejskiej, a potem robi co chce i gdzie chce w dowolnym państwie członkowskim. Skoro systemy unijnego bezpieczeństwa nie potrafią upilnować wędrówki ludów, to jak mogą uchronić konsumentów przez zalewem żywności niebezpiecznej dla zdrowia?

Zdegenerowanym władzom Unii Europejskiej brak wiedzy, umiejętności i chęci do zajmowania się prawdziwymi problemami Europejczyków. Wymyślają ideologie bez ładu i składu, bajdurzą o swojej doskonałości i biorą w łapę za krycie przestępców. Przyłapani na gorącym uczynku, jak w przypadku afery Volkswagena, idą w zaparte, co czyni każdy recydywista. Co kilka lat Bruksela krótko pasjonuje się najnowszym skandalem korupcyjnym, potem o nim zapomina i stwarza okazje kolejnym kanciarzom. Europejczycy masowo tracą pieniądze, zdrowie, życie. Oczekiwana długość życia rośnie, ale oczekiwana długość życia w zdrowiu, nie tylko stosownie nie rośnie, ale spada nawet w krajach tzw. diety śródziemnomorskiej. Tym samym koncerny agrochemiczne pogłębiają i poszerzają żerowisko swoich firm farmaceutycznych.

Wybijając się na wolność, nie zapominajmy kto i dlaczego nam przeszkadza. O tym co dla zdrowia ludzi jest bezpiecznie a co nie, decyduje polityk a nie lekarz, nieprawdaż panowie z PO, SLD, a zwłaszcza z PSLu i pomniejszych partii, choć kanapowych, to równie sprzedajnych. Jednak sprawa nie dotyczy płotek, choćby najbardziej zepsutych. Na korupcji inspektorów i celników wyrosły co najwyżej domy jednorodzinne. Korupcja rządów, ciał eksperckich i instytucji ponadnarodowych przyniosła zasadnicze zmiany w gospodarce światowej. Dla zamknięcia tego wątku dodam, że właśnie administracja Baracka Obamy dopuściła do sprzedaży w Ameryce pierwsze zwierzę modyfikowane genetycznie. Łosoś AquAdvantage, rośnie dwa razy szybciej niż naturalny, szybciej nawet niż sławny łosoś norweski hodowany w zatokach Ameryki Południowej na hektolitrach wlewanych wody do hormonów i antybiotyków. Nie życzę smacznego.

Dotychczas amerykańscy konsumenci przegrali wszystkie batalie o znakowanie żywności genetycznie modyfikowanej ostrzeżeniami zdrowotnymi. Jest szansa na zmianę. Na czele walki z odbieraniem konsumetom prawa do informacji o tym co jedzą. stanęła przewodnicząca komisji ds energii i zasobów naturalnych Senatu USA, pani senator Lisa Murkowski, której pradziadek urodził się w Polsce, a ojcem był słynny Frank Murkowski, gubernator Alaski. Republikanka i nasza siostra w wierze rzymskokatolickiej, czyni nam Amerykę jeszcze bliższą i pozwala z nadzieją patrzeć na przyszłe powyborcze kontakty władz obydwu naszych państw kierujących się wspólnymi wartościami. Niedawno opublikowany raport Czikagowskiej Rady Do Spraw Globalnych (Chicago Council on Global Affairs) pt. Nauka i Żywność 2015 odpowiada na pytanie „Co jest ważne i bardzo ważne dla amerykańskiego konsumenta przy wyborze żywności?” Żywność ma być tania i pożywna, a nadto nie modyfikowana genetycznie, poza tym wolna od antybiotyków, wytwarzana lokalnie, metodami ekologicznymi, w gospodarstwach rodzinnych i znanej marki krajowej, uważają Amerykanie, w tym przecież nasi rodacy i pozostali katolicy, których w Stanach jest 70 milionów, co stanowi, że co piąty Amerykanin jest katolikiem. Pojawiła się nadzieja, że pod wodzą pani senator Murkowski amerykański konsument wywalczy prawo do informacji i uzyska poszanowanie swojej godności w tej i w każdej innej roli obywatela.

Z dawnych czasów, czasów zaufania do organów państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo konsumenta, pozostał zwyczaj dokładnego studiowania etykiet artykułów spożywczych. Wymagania co do zawartości deklaracji składu, ostrzeżeń zdrowotnych, instrukcji przechowywania itd., są ściśle określone. Etykieta podlega kontroli, a etykietologia jest zajęciem tyleż czasochłonnym, co bezproduktywnym w ochronie zdrowia konsumenta, gdyż ma sens tylko wtedy, kiedy informacje zawarte na etykiecie znajdą potwierdzenie w laboratorium i w następstwie badania niesfałszowanych dokumentów pozwalających ustalić pochodzenie surowców i prześledzić ich losy do wyprodukowania wyrobu finalnego. Jak woda szuka dziury w rurze, tak producenci żywności szukają tańszych zamienników surowców, z których powstają artykuły spożywcze o cechach organoleptycznych rozpoznawanych przez konsumenta jako pożądane, znane od zawsze, smaczne, zdrowe. W naszych czasach technologia żywności nagminnie posługuje się metodami, które słownik nadzoru sanitarnego określa mianem zafałszowania. Do tego dochodzi podstępne ukrywanie szkodliwych składników żywności sformułowaniami nieprecyzyjnymi, odwracającymi uwagę, w istocie wprowadzającymi w błąd.

W wirze przedświątecznych zakupów warto pamiętać, że za określeniem „olej roślinny” zwykle kryje się olej palmowy, a stwierdzenie „nie zawiera cukru” służy zatajeniu zawartości syropu glukozowo-fruktozowego (w r. 2007 ostrzegałem polskich konsumentów przed tym składnikiem, stosując przekład obowiązującej do dzisiaj angielskiej nazwy 'high fructose corn syrup' - 'wysokofruktozowy syrop skrobiowy', vide artykuł ze stycznia 2007 p.t. „KRYSZA ALBO LISTEK FIGOWY”: „Interesującym pomysłem na wykorzystanie inspektorów sanitarnych w roli nie tylko kryszy, lecz także listka figowego, jest startujący właśnie ogólnopolski program "Trzymaj formę", mający promować prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczną wśród dzieci i młodzieży. Jest on przeznaczony dla młodzieży gimnazjalnej i uczniów ostatnich klas szkół podstawowych. Współorganizatorami są Główny Inspektorat Sanitarny oraz Polska Federacja Producentów Żywności. Ta ostatnia we współpracy z Instytutem Żywności i Żywienia oraz Instytutem Matki i Dziecka opracowała materiały szkoleniowe przeznaczone dla grupy targetowej swoich członków, w tym oferujących słodzone wysokofruktozowym syropem skrobiowym napoje i słodkie przekąski.” pełny tekst na stronie MARKOWE GWARANCJE JAKOŚCI ZDROWOTNEJ.)

Walcząc z nadciśnieniem zwykle trzeba szukać zamienników soli kuchennej. Przyprawy naturalne bez glutaminianu sodu można kupić między innymi w zabytkowej Hali Targowej we Wrocławiu przy pl. Biskupa Nankiera, naszego niezłomnego kapłana patrioty z XIV wieku. Do prezentów pod choinkę nie zapomnijmy dołożyć ściskacz, najlepiej z dynamometrem do pomiaru siły dłoni. Za naprawdę niewielką cenę można popracować nad uniknięciem skutków nieleczonego lub źle leczonego nadciśnienia tętniczego krwi, a także uzyskać ostrzeżenie przed nadchodzącym zawałem, udarem, a nawet rakiem.

Słuchaczy Radia Maryja i Państwa bliskich pozdrawia dr Zbigniew Hałat, lekarz medycyny specjalista epidemiolog.

Z Panem Bogiem

Trzy kraje diety śródziemnomorskiej (Grecja EL, Hiszpania ES, Włochy IT) i Polska PL Three countries of the Mediterranean diet (Spain, Greece EL, Italy IT, Spain ES) and Poland PL Oczekiwana długość życia rośnie, ale oczekiwana długość życia w zdrowiu, nie tylko stosownie nie rośnie, ale spada nawet w krajach tzw. diety śródziemnomorskiej. Tym samym koncerny agrochemiczne pogłębiają i poszerzają żerowisko swoich firm farmaceutycznych. Wbrew zapewnieniom polityków nie zmniejsza się różnica pomiędzy Polską a Unią Europejską (EU 28)  w zakresie oczekiwanej długości życia.
Trzy kraje diety śródziemnomorskiej (Grecja EL, Hiszpania ES, Włochy IT) i Polska PL Three countries of the Mediterranean diet (Spain, Greece EL, Italy IT, Spain ES) and Poland PL

Oczekiwana długość życia rośnie, ale oczekiwana długość życia w zdrowiu, nie tylko stosownie nie rośnie, ale spada nawet w krajach tzw. diety śródziemnomorskiej. Tym samym koncerny agrochemiczne pogłębiają i poszerzają żerowisko swoich firm farmaceutycznych. Wbrew zapewnieniom polityków nie zmniejsza się różnica pomiędzy Polską a Unią Europejską (EU 28)  w zakresie oczekiwanej długości życia.

Co jest ważne i bardzo ważne dla amerykańskiego konsumenta przy wyborze żywności? Żywność ma być tania i pożywna, a nadto nie modyfikowana genetycznie, poza tym wolna od antybiotyków, wytwarzana lokalnie, metodami ekologicznymi, w gospodarstwach rodzinnych i znanej marki krajowej (Chicago Council on Global Affairs, Science and Food Survey 2015)
Co jest ważne i bardzo ważne dla amerykańskiego konsumenta przy wyborze żywności? Żywność ma być tania i pożywna, a nadto nie modyfikowana genetycznie, poza tym wolna od antybiotyków, wytwarzana lokalnie, metodami ekologicznymi, w gospodarstwach rodzinnych i znanej marki krajowej (Chicago Council on Global Affairs, Science and Food Survey 2015)

Spośród wszystkich sfałszowanych artykułów spożywczych, miejsce pierwsze zajmują oleje 24%, drugie - mleko 14%, trzecie - owocowe soki, dżemy i inne przetwory 12%, czwarte - przyprawy 11%, piąte - słodziki 8%. Łącznie tych pięć asortymentów składa się na ponad 2/3 sfałszowanej żywności, stąd właśnie te produkty należy badać częściej i dokładniej.
Spośród wszystkich sfałszowanych artykułów spożywczych, miejsce pierwsze zajmują oleje 24%, drugie - mleko 14%, trzecie - owocowe soki, dżemy i inne przetwory 12%, czwarte - przyprawy 11%, piąte - słodziki 8%. Łącznie tych pięć asortymentów składa się na ponad 2/3 sfałszowanej żywności, stąd właśnie te produkty należy badać częściej i dokładniej.

Tańsza oliwa extra virgin jest sfałszowana w 70%. Ważne jest czym i jak dokonano zafałszowania oliwy z oliwek, która tylko wtedy może być sprzedawana jako extra virgin olive oil, kiedy dotrzymuje bardzo wysokich standardów jakości w wyniku przetwarzania oliwek o najwyższej jakości zdrowotnej według ściśle określonych procedur. Produkty olejowe z rzepaku genetycznie modyfikowanego przeznaczone na biodiesel i inne paliwa do silników spalinowych oraz liczne chemikalia stwarzają zagrożenie dla zdrowia konsumenta, który sam nie ma możliwości wykryć szkodliwych zafałszowań oliwy uznawanej za szczególnie sprzyjającą zachowaniu i umacnianiu zdrowia. I z tego powodu kupowanej za wysoką cenę.
Tańsza oliwa extra virgin jest sfałszowana w 70%. Ważne jest czym i jak dokonano zafałszowania oliwy z oliwek, która tylko wtedy może być sprzedawana jako extra virgin olive oil, kiedy dotrzymuje bardzo wysokich standardów jakości w wyniku przetwarzania oliwek o najwyższej jakości zdrowotnej według ściśle określonych procedur. Produkty olejowe z rzepaku genetycznie modyfikowanego przeznaczone na biodiesel i inne paliwa do silników spalinowych oraz liczne chemikalia stwarzają zagrożenie dla zdrowia konsumenta, który sam nie ma możliwości wykryć szkodliwych zafałszowań oliwy uznawanej za szczególnie sprzyjającą zachowaniu i umacnianiu zdrowia. I z tego powodu kupowanej za wysoką cenę.


Fałszowanie mleka i in. produktów melaminą w Chinach: zarejestrowano 300 tys. dzieci chorych i 6 zgonów. Z licznych powodów (np. z braku informacji dla lekarzy o objawach zatrucia melaniną, wyciszania zagrożenia, niepoddawania badaniom próbek żywności) nie jest znana liczba zachorowań i zgonów, które nie trafiły do rejestrów w Chinach i w krajach importujących skażoną żywność z Chin.
Fałszowanie mleka i in. produktów melaminą w Chinach: zarejestrowano 300 tys. dzieci chorych i 6 zgonów. Z licznych powodów (np. z braku informacji dla lekarzy o objawach zatrucia melaniną, wyciszania zagrożenia, niepoddawania badaniom próbek żywności) nie jest znana liczba zachorowań i zgonów, które nie trafiły do rejestrów w Chinach i w krajach importujących skażoną żywność z Chin.

Najcięższe kary w aferze melaminowej: 2 wyroki śmierci, 1 dożywocie. Po prawej winowajca błaga sąd o litość. Drastyczne kary miały odstraszyć kolejnych fałszerzy, uratować wizerunek chińskiej żywności.
Najcięższe kary w aferze melaminowej: 2 wyroki śmierci, 1 dożywocie. Po prawej winowajca błaga sąd o litość. Drastyczne kary miały odstraszyć kolejnych fałszerzy, uratować wizerunek chińskiej żywności.
 
Walcząc z nadciśnieniem zwykle trzeba szukać zamienników soli kuchennej. Przyprawy naturalne bez glutaminianu sodu można kupić między innymi w zabytkowej Hali Targowej we Wrocławiu przy pl. Biskupa Nankiera. Zamienniki zwykłej soli kuchennej to: tymianek, bazylia, rozmaryn, kminek, oregano, lubczyk, majeranek, czosnek, cebula, sól niesodowa.
Walcząc z nadciśnieniem zwykle trzeba szukać zamienników soli kuchennej. Przyprawy naturalne bez glutaminianu sodu można kupić między innymi w zabytkowej Hali Targowej we Wrocławiu przy pl. Biskupa Nankiera.

Zamienniki zwykłej soli kuchennej to: tymianek, bazylia, rozmaryn, kminek, oregano, lubczyk, majeranek, czosnek, cebula, sól niesodowa.
Zamienniki zwykłej soli kuchennej to: tymianek, bazylia, rozmaryn, kminek, oregano, lubczyk, majeranek, czosnek, cebula, sól niesodowa.

 


dr Zbigniew Hałat Felietony w Radio Maryja 2005 -2016 halat.pl
dr Zbigniew Hałat, fotografia artystyczna, felietony w Radio Maryja ilustrowane od roku 2005.
Rok:
 
2005 2006 2007 2008 2009 2010
 2011 2012 2013 2014 2015 2016



ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL

DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
http://halat.pl/spis.html
tel. kom. / mobile: +48 536 608 999