|
|
|
CEMI - ZEMI
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
Centre for European Medicine of Integration
Zentrum für Europäische Medizin der Integration
Centre pour la Médecine européen d'intégration
Wiedza naukowa
zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa –
czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów
oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy
zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik
szkodliwy występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie
potęgującymi niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za
punkt wyjścia procesu diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z
zasadą wyrażoną po łacinie słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS,
czyli „gdy działa przyczyna, jest i skutek” oraz NIHIL FIT SINE CAUSA - "nic nie
dzieje się bez przyczyny".

DO ZGŁASZANIA SKUPISK
FORMULARZ KONTAKTOWY
NA STRONIE GŁÓWNEJ
SKUPISKA
CHOROBY W POLSCE
DISEASE CLUSTERS IN POLAND |
|
|
|
Instytut Wody
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji

2012 is the European
Year for Water
unearth
your water supply
***
2012 jest Europejskim
Rokiem dla Wody
zbadaj dogłębnie
swoje zaaopatrzenie w wodę
|
|
|
|
Medyczne Centrum
Konsumenta
Centrum Europejskiej
Medycyny Integracji
|
|
|
|
Stowarzyszenie
Ochrony Zdrowia Konsumentów
|
|
|
|
Zagrożenia
Zdrowia
w Polsce
|
|
|
|
3 Smoki
|
|
|
|
Zdrowy Polak
|
|
|
It is Europe that
is sick, all Europe
with
the exception
of
Poland.
Neal Ascherson
Scottish historian

Poland
(in English)

MOVE FOR HEALTH
WALK
POLAND
GMO FREE LAND
NUKES FREE LAND
LAND OF THE FREE
***
Poles
are fiercely independent
and
stand up for their beliefs.
US
Ambassador to Poland
Victor
Ashe, Sept 24, 2008
***
Poland
to ban Monsanto’s
genetically
modified maize
by Agence France-Presse
April 4, 2012
Poland will impose
a
complete ban
on growing the MON810
genetically modified strain
of
maize made by US company
Monsanto on its territory,
Agriculture
Minister
Marek Sawicki said Wednesday.
“The decree is in the works.
It
introduces a complete
ban on the MON810 strain
of maize in Poland,"
Sawicki told reporters,
adding that pollen
of this strain could have
a harmful effect on bees.
GMO KILLS BEES

real +
virtual
=
symbiotic space
the epidemiologist's view
of the ACTA controversy:
free entities appreciate symbiosis,
parasites hate symbiosis
- dr Halat
|
|
|
|
|
|
|
|
Wizytówka
|
|
|
|
ALERGENY
|
|
|
|
KANCEROGENY
|
|
|
|

www.forum.halat.pl
|
|
|
 |
|
|
|
|
ZAGROŻENIA ZDROWIA NOWORODKÓW
ZAGROŻENIA ZDROWIA NOWORODKÓW
ŁÓDŹ
ZABRZE
WROCŁAW
ELBLĄG I IŁAWA
"RAPORTY" Z INNYCH MIAST
Zadania
i zakres działania Inspekcji Sanitarnej
Stan sanitarny szpitali w I kwartale 2002 roku
Rozporządzenie
Ministra Zdrowia z dnia 21 września 1992 r.
w
sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym
i
sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej
ŁÓDŹ
|
"Dziennik Łódzki", 30. listopada 2002r.
Trzy noworodki urodzone w łódzkim szpitalu umarły po
zakażeniu bakteriami
Matki płakały dwa razy
W ostatnim miesiącu zmarły trzy noworodki, które przyszły na
świat w
szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. Dwaj chłopcy zmarli w szpitalu im.
Madurowicza,
a trzeci przed dwoma dniami w oddziale intensywnej terapii w szpitalu
przy
ul. Spornej.
Kubuś, Krzyś i Marta urodzili się tego samego dnia w szpitalu
im. Madurowicza.
Matki płakały, gdy schodziły z porodówki. Były szczęśliwe, że ich
dzieci
są całe i zdrowe. Urodziły się trzy tygodnie wcześniej, niż było to
zaplanowane,
ale ich wzrost i waga ciała były bez zarzutu. Miały od 2650g do 2750g.
Ich matki nie wiedziały, że za kilkadziesiąt godzin będą płakać z
rozpaczy...
******
Po naszej wczorajszej informacji o zgonach noworodków w
szpitalu Madurowicza
sprawą zainteresował się sanepid i Prokuratura Rejonowa. Zdecydowano o
zamknięciu oddziału patologii i noworodków, a sanepid kontroluje stan
czystości
szpitala, sprzętu i aparatury medycznej. Ciężarne, które znalazły się w
oddziale porodowym, wypisują się z niego na własną prośbę. Wstrzymano
przyjęcia
do sali porodowej.
Przeczytaj więcej w sobotnim wydaniu "Dziennika"
"Superekspress", 30. listopada 2002r.
Czemu dzieci zmarły?
Łódzka prokuratura okręgowa po publikacji "Dziennika
Łódzkiego" wszczęła
w piątek czynności sprawdzające pod kątem nieumyślnego spowodowania
śmierci
noworodków w jednym ze szpitali w Łodzi.
Łódź
W piątek "Dziennik Łódzki" napisał, że troje noworodków, które
w ubiegłym
tygodniu urodziły się w łódzkim Szpitalu im. Madurowicza, zmarło z
powodu
zakażenia. Według gazety, do zakażenia doszło na skutek
przeniesienia
oddziału porodowego w inne miejsce, ponieważ sala porodowa była
remontowana.
Przedstawiciele szpitala zaprzeczają temu.
""Ekspress Ilustrowany"(Łódź), 30. listopada 2002r.
Prokurator w szpitalu
Od wczoraj w oddziałach położniczych łódzkich szpitali
zakazano lub
ograniczono odwiedziny. Przyczyną paniki jest nagła śmierć dwóch
noworodków
w szpitalu im. Madurowicza i jednego w szpitalu im. M. Konopnickiej
przy
ul. Spornej.
Do „Madurowicza” wkroczył sanepid. Istnieje podejrzenie, że
zgon w tym
samym niemal czasie trzech noworodków spowodował panujący w szpitalu
brud.
– Po tych tragicznych wydarzeniach postanowiłam zawiesić do odwołania
odwiedziny w położniczym i ograniczyłam wizyty w innych oddziałach –
mówi
Barbara Jabłkowska–Krasomska, dyrektor szpitala im. Jordana przy ul.
Przyrodniczej.
Również w szpitalu im. Rydygiera najbliżsi wpuszczani są do położnic
tylko w szczególnych przypadkach.
Wczoraj kobiety z bólami porodowymi bały się jechać do szpitala,
chciały
rodzić dzieci w domu.
Zmarłe dzieci urodziły się i leczone były przez blisko miesiąc w
„Madurowiczu”.
Stwierdzono u nich zakażenie groźną bakterią klebsiella
pneumoniae.
– One urodziły się już z zakażeniem wewnątrzmacicznym i od pierwszej
doby były leczone złożoną terapią antybiotykową – twierdzi dr Paweł
Kawczyński,
ordynator oddziału patologii noworodków w szpitalu im.
Madurowicza.
Matki zmarłych dzieci w czasie ciąży były pod opieką lekarzy ze
szpitala
im. Madurowicza. – Dzieci przyszły na świat w bardzo złym stanie,
ważyły
poniżej 1800 gramów każde. Dwóch zmarłych chłopców urodziło się 29
października
i żyło do 21 listopada. Dziewczynka, urodzona 17 października
zmarła
we wtorek, kilka dni po przewiezieniu jej ze szpitala im. Madurowicza
na
oddział intensywnej terapii szpitala im. Konopnickiej.
– Klebsiella pneumoniae jest bakterią, która, niestety, trudno poddaje
się leczeniu antybiotykami – wyjaśnia Przemysław Oszuchowski, dyrektor
Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.–
Powoduje od razu infekcję całego organizmu. Dla dorosłych jest
niegroźna,
noworodki zaś często zabija. W szpitalu im. Madurowicza każdego
miesiąca
rodzi się około 180 dzieci. Średnio umiera dwoje.
– Ciąże patologiczne ma prawie połowa naszych pacjentek – mówi Wiesław
Tyliński, z-ca dyr. do spraw lecznictwa. – Nie odmawiamy przyjęcia
żadnej
kobiecie, nawet z ospą lub poważną infekcją. I to się teraz
zemściło.
– Infekcje wewnątrzszpitalne zdarzają się we wszystkich szpitalach,
na wszystkich oddziałach, bo bakterie są wszechobecne – wyjaśnia Paweł
Kawczyński. – Nigdy nie ukrywaliśmy, że także w naszej kanalizacji
znajduje
się klebsiella pneumoniae. Wszystkie okoliczności śmierci noworodków
bada
prokurator.
(mac) - Express Ilustrowany
"Nasz Dziennik", 13. grudnia 2002r.
Znaleźli bakterię
W jednej z przebadanych przez łódzki sanepid próbek, pobranych
ze Szpitala
im. Madurowicza, w którym ponad dwa tygodnie temu doszło do
niewyjaśnionej
serii zgonów noworodków, znaleziono bakterię otoczkowca.
- Zakażenie i śmierć noworodków urodzonych w Szpitalu im.
Madurowicza
w Łodzi to tylko przykry zbieg okoliczności - powiedział Waldemar
Podhalicz,
dyrektor wydziału zdrowia urzędu wojewódzkiego. Wczoraj o przyczynach
śmiercionośnego
zakażenia rozmawiali u wojewody w Łodzi lekarze, przedstawiciele
sanepidu
i urzędnicy odpowiedzialni za zdrowie.
W ubiegłym tygodniu, po nagłej śmierci trzech noworodków,
które zmarły
na skutek zakażenia bakterią otoczkowca, do oddziałów łódzkiego
szpitala
położniczego wkroczył sanepid. Zachodziło podejrzenie, iż zakażenie
dzieci
nastąpiło wskutek obecności groźnej bakterii. Pobrano wymazy ze
sprzętów
i sal. Po pierwszych badaniach nie znaleziono bakcyla, który wywołał
zakażenie.
Przebadano wówczas 50 z 250 wymazów. W próbkach wykryto obecność
drobnoustrojów
saprofitycznych, takich jak gronkowiec. Dzisiaj mieliśmy poznać wyniki
pozostałych badań.
Jeszcze dwa dni temu lekarze twierdzili, że śmierć tych dzieci to
nieszczęśliwy
wypadek. Wykluczali szpitalne zakażenie. Po czwartym zgonie, który
nastąpił
we wtorek, zaczęli mówić, że noworodek śmiercionośną bakterią mógł się
zakazić w szpitalu.
Matki zmarłych dzieci chcą złożyć do prokuratury doniesienie o
popełnieniu
przestępstwa. Łódzka prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo i
bada,
czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci.
Anna Surowiec, Łódź
"Dziennik Łódzki", 17. grudnia 2002r.
- Żeby dowieść prawdy, zgodzimy się na ekshumację zwłok dzieci
- mówią
matki zmarłych noworodków
Wymazana śmierć
W łódzkim szpitalu im. Konopnickiej przy ul. Spornej wyrzucono
wymazy
bakterii Klebsiella pneumoniae, pobrane od trójki zmarłych w
listopadzie
noworodków. W tej sytuacji konieczna będzie ekshumacja zwłok
dzieci.
- Aby dowieść prawdy, zgodzimy się na ekshumację - powiedziała
nam Ilona
Jakubowska, matka jednego ze zmarłych noworodków.
Decyzję o ekshumacji łódzka prokuratura ma podjąć w
najbliższych dniach.
Zbigniew Jankowski, zastępca dyrektora szpitala im. Konopnickiej,
tłumaczy,
że nikt nie polecił personelowi placówki zabezpieczyć wymazów
bakterii.
- Do naszego laboratorium przesłano szczepy pobrane od
noworodków urodzonych
w szpitalu im. Madurowicza. Po wyhodowaniu Klebsiella pneumoniae
podjęliśmy
leczenie dzieci i nie widzieliśmy potrzeby dalszego przechowywania tych
szczepów. Próbek w laboratorium nie przechowuje się dłużej niż kilka
dni
- twierdzi Zbigniew Jankowski.
O zakażeniu noworodków, które urodziły się w szpitalu
Madurowicza, napisaliśmy
po raz pierwszy 29 listopada. Przez dwa tygodnie Urząd Marszałkowski,
władze
Uniwersytetu Medycznego i dyrekcja szpitala im. Madurowicza dyskutowały
z prasą, czy doszło do zakażenia okołoporodowego, czy
wewnątrzszpitalnego.
Nikt nie pomyślał o zabezpieczeniu wymazów. Nikt nie zaproponował
matkom
dodatkowych badań, wyjaśniających charakter zakażenia.
- Należało przeprowadzić badania genetyczne, które
jednoznacznie określają
pochodzenie bakterii - mówi prof. Waleria Hryniewicz, kierownik Zakładu
Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. - Od
piątku
czekałam na szczepy bakterii pobrane od łódzkich noworodków,
utrzymywałam
w gotowości pracowników laboratorium. Nie doczekałam się...
Prokuratura Rejonowa Łódź Polesie przesłuchiwała wczoraj
ordynatorów
oddziału patologii noworodków w szpitalu im. Madurowicza, ordynatora
oddziału
intensywnej opieki medycznej szpitala im. Konopnickiej oraz matki
trzech
chłopców, którzy zmarli 21 i 26 listopada.
- Pani prokurator była zaskoczona, że matki zakażonych dzieci
przebywały
w jednym boksie z noworodkami, że nie dostały białych fartuchów - mówi
Ilona Jakubowska. - Opowiedziałam, że pielęgniarki opiekujące się
naszymi
dziećmi rzadko zakładały jednorazowe rękawiczki, że nie używały ich
nawet
przy podłączaniu aparatury do inkubatorów. Boleję nad tym, że aby
uzyskać
szczep bakterii, konieczna będzie ekshumacja zwłok mojego syna, a także
synów Agnieszki Rozy i Edyty Goździk. Za wszelką cenę chcemy jednak
dowieść
prawdy.
(jxb)
"Nasz Dziennik", 19. grudnia 2002r.
Rodzice czekają na wyjaśnienia
Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej rektor
Uniwersytetu Medycznego
w Łodzi poinformował, że od ponad 2 tygodni pod przewodnictwem prof.
Andrzeja
Denysa z Katedry Mikrobiologii UM pracuje specjalny zespół, którego
zadaniem
jest ocena, w jakim stopniu Szpital im. Madurowicza jest zabezpieczony
przed zakażeniami szpitalnymi.
W konferencji uczestniczyli m.in. lekarze ze Szpitala im.
Madurowicza
i Szpitala im. Konopnickiej, w których zmarły dzieci, a także
mikrobiolodzy
i przedstawiciele sanepidu. Dziennikarze mieli poznać odpowiedź na
pytanie,
jak doszło do zakażenia, a w konsekwencji do śmierci noworodków w
Szpitalu
im. Madurowicza. Rektor prof. Andrzej Lewiński poinformował, że
kontrola
specjalnej komisji, jak i przeprowadzona inspekcja stacji
sanitarno-epidemiologicznej
nie wykazały żadnych uchybień w pracy szpitala ani w jego stanie
sanitarnym.
Dziennikarze obecni na konferencji oczekiwali odpowiedzi na pytanie,
czy
zakażenie groźną bakterią otoczkowca było wewnątrzszpitalne, czy
pochodziło
od matek. Wojewódzki konsultant ds. zakażeń stwierdził, że śmierć
dwojga
dzieci nastąpiła z pewnością w wyniku zakażenia okołoporodowego,
natomiast
tylko o jednym zgonie możemy z pewnością powiedzieć, że do zakażenia
doszło
w szpitalu. Po przeprowadzonych przez sanepid badaniach wykryto w
jednej
z pobranych próbek bakterię klebsiella pneumoniae. Jednak obecna na
wczorajszej
konferencji Urszula Jędrzejczyk, dyrektor powiatowej stacji sanepidu w
Łodzi, stwierdziła, iż nie ma związku pomiędzy infekcją, jaka wystąpiła
u dzieci, a stanem sanitarnym placówki.
- To ciąg dalszy naszego koszmaru. Niech to się wreszcie skończy -
mówią rodzice zmarłych dzieci. Zdesperowani zapowiadają skierowanie
przeciwko
szpitalowi pozwu do sądu, niezależnie od wyników śledztwa
prokuratorskiego.
Przypomnijmy: w październiku i listopadzie zmarło czworo noworodków
urodzonych w łódzkim Szpitalu im. Madurowicza. Nadal nie wiadomo, czy
doszło
do zakażenia okołoporodowego czy wewnątrzszpitalnego. Sprawą śmierci
dzieci
zajmuje się łódzka prokuratura. W ramach postępowania oceniana jest
sytuacja
sanitarno-epidemiologiczna wewnątrz szpitala w okresie, kiedy doszło do
zakażenia i zgonów noworodków, gromadzona jest dokumentacja, która
dotyczy
przebiegu ciąż, sprawdzana jest również ewentualność zaistnienia
zakażeń
okołoporodowych. Prokuratura bada, jakie było źródło zakażenia i czy
istnieje
związek między zakażeniem a zgonami noworodków.
Anna Surowiec, Łódź
"Dziennik Łódzki", 21 grudnia 2002r.
Po śmierci czterech noworodków w Łodzi
Szpital zamknięty - sprawa otwarta
Oddziały ginekologiczno-położnicze szpitala im. Madurowicza w
Łodzi
zostaną definitywnie zamknięte - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Taką
decyzję podjął marszałek województwa łódzkiego, któremu podlega ta
placówka.
Zamknięcie tej części szpitala związane jest ze sprawą śmierci
czterech
noworodków, które urodziły się tu w październiku i listopadzie. U
dzieci
- przypomnijmy - stwierdzono infekcję wywołaną przez bakterie
Klebsiella
pneumoniae. Według dyrekcji szpitala i lekarzy, przyczyną śmierci
noworodków
było zakażenie okołoporodowe. Matki zmarłych dzieci uważają, że
zakażenie
spowodowały złe warunki sanitarne w oddziałach położniczych i patologii
noworodka. Porody w "Madurowiczu" odbywały się w prowizorycznych
warunkach
- od listopada 2001 r. trwa tu remont sali porodowej.
Żeby ustalić źródło zakażenia, w Narodowym Instytucie Zdrowia
Publicznego
w Warszawie prowadzone są badania genetyczne. Wstępne wyniki wskazują
na
to, że szczep bakterii Klebsiella pneumoniae znaleziony w szpitalu im.
Madurowicza to ten sam, który spowodował infekcję dzieci urodzonych w
tej
placówce, a leczonych obecnie w szpitalu przy ul. Spornej. Ostateczne
wyniki
badań powinny być znane po świętach.
Decyzją prokuratury, wkrótce zostanie przeprowadzona ekshumacja zwłok
noworodków. - W sprawie szpitala im. Madurowicza prowadzimy już dwa
odrębne
postępowania - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Łodzi. - Jedno dotyczy wyjaśnienia przyczyn śmierci noworodków, a
drugie
- błędu w sztuce lekarskiej. Według ojca czwartego zmarłego noworodka,
cięcie cesarskie u jego żony spowodowało uszkodzenie jelita cienkiego.
W efekcie po porodzie kobietę z zapaleniem otrzewnej przewieziono do
szpitala
im. Kopernika.
Trwają przesłuchania matek zmarłych noworodków, lekarzy i pozostałego
personelu medycznego. Konieczne będzie szczegółowe prześledzenie kart i
dokumentacji ciąż, przebiegu porodów. Od wczoraj wszystkie oddziały
noworodkowe,
intensywnej terapii noworodkowej w kraju są kontrolowane przez sanepid.
Wyniki mają być znane w drugiej połowie stycznia.
(jxb)
"Express Ilustrowany", 21. grudnia 2002r.
Kolejna matka oskarża "Madurowicza"
Znane są już wyniki badań genetycznych bakterii dziecka
zmarłego z powodu
zakażenia klebsiellą pneumoniae. Badania przeprowadzono w Narodowym
Instytucie
Zdrowia Publicznego w Warszawie. Potwierdziły, że niemowlę uległo
zakażeniu
wewnątrzszpitalnemu. Bakterie, które je zabiły i te, które znaleziono w
szpitalu im. Madurowicza w Łodzi pochodzą z tego samego szczepu.
Rodzice
czwórki zmarłych dzieci - nie czekając na pozostałe wyniki - zwrócili
się
do prokuratury z żądaniem ustalenia winnych śmierci niemowląt. -
Wystąpimy
również przeciwko lekarzom z powództwa cywilnego, a do firmy
ubezpieczeniowej
szpitala o odszkodowanie - zapowiada Jarosław Dziedzic, ojciec dziecka,
które zmarło na początku grudnia. W czwartek na wniosek prokuratury
odbyła
się ekshumacja trójki zakażonych niemowląt. W Zakładzie Medycyny
Sądowej
w Łodzi wykonano już sekcję zwłok dwojga dzieci. - Wszystkie pobrane od
nich próbki również zostaną poddane badaniom genetycznym - mówi
Sławomir
Modliński, szef Prokuratury Łódź - Polesie. Jest prawdopodobne, że
klebsiella
była już w szpitalu im. Madurowicza znacznie wcześniej. Tak
przynajmniej
uważa Agnieszka Milewska ze Zgierza. Jej syn Piotruś zmarł na
posocznicę
13 stycznia 2002 roku, w szóstym dniu od urodzenia. O tym, że przyczyną
śmierci było zakażenie bakterią o nazwie klebsiella pani Agnieszka
dowiedziała
się w minioną środę, gdy odebrała ze szpitala dokumentację leczenia
dziecka.-
Piotruś przyszedł na świat przez przez cesarskie cięcie w ósmym
miesiącu
ciąży - opowiada matka. - Zapewniano, że dziecku nic nie grozi. O
pogorszeniu
zdrowia syna dowiedziałam się dopiero wtedy, gdy jego stan był
krytyczny.
Mój synek umierał dokładnie w takich samych okolicznościach, o jakich
opowiadali
rodzice w artykule "EI" - mówi pani Agnieszka. - Do dziś nie mogę sobie
darować, że od razu nie poinformowałam o tym fakcie sanepidu i
prokuratury.
Być może wtedy nie doszłoby do tragedii.
* * * * * *
Jarosław Dziedzic złożył jeszcze jedno doniesienie do
prokuratury -
w sprawie swojej żony, której w trakcie cięcia cesarskiego lekarz
przeciął
jelito. Oskarża lekarzy o błąd w sztuce.- Żona po tym zabiegu dostała
zapalenia
otrzewnej, bardzo cierpiała, spędziła miesiąc w szpitalu i wciąż nie
może
wrócić do zdrowia - mówi Jarosław Dziedzic Katarzyna Dziedzic i jej
zmarły
z powodu zakażenia klebsiellą pneumoniae syn byli pacjentami szpitala
im.
Madurowicza.- Natychmiast po zabiegu mówiłam lekarzom, że boli mnie
brzuch,
ale oni twierdzili, że histeryzuję - opowiada Katarzyna Dziedzic. -
Płakałam
z bólu i puchłam coraz bardziej. Dopiero po 2 dniach chirurg
stwierdził,
że mam zapalenie otrzewnej. Kilka godzin później znów byłam na stole
operacyjnym.
Stan pacjentki poprawił się na krótko. Na żądanie męża Katarzyna
Dziedzic
została przewieziona na Oddział Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i
Medycyny
Ratunkowej w Szpitalu im. Kopernika w Łodzi. Dopiero tam
wyzdrowiała.
(mac) (dj)
"Nasz Dziennik", 21. grudnia 2002r.
Sanepid kontroluje szpitale
Jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny (GIS), od trzech
dni trwa
kontrola na oddziałach noworodkowych na terenie całego kraju. Ma to
bezpośredni
związek z niewyjaśnioną dotąd przyczyną śmierci czterech noworodków w
Szpitalu
im. Madurowicza w Łodzi.
Oprócz oddziałów noworodkowych skontrolowane zostaną wszystkie
oddziały
intensywnej terapii i inne, gdzie mogą się znajdować dziecinne
łóżeczka.
Wnioski z kontroli muszą być przekazane GIS do 20 stycznia. Jak dotąd
kontrolerzy
nie zgłosili żadnych uchybień. GIS deklaruje, że w przypadku
ewentualnego
ich wykrycia, zostaną podjęte decyzje o natychmiastowym usunięciu
zaniedbań,
które mogłyby zaważyć na zdrowiu czy życiu dzieci.
- Uchybienia te będą usuwane z rygorem natychmiastowej wykonywalności
- powiedział nam Józef Knap, dyrektor Departamentu Przeciwepidemicznego
GIS.
Wyniki wymazów z łódzkiego szpitala mamy poznać pod koniec grudnia
lub na początku stycznia.
Jak powiedziano nam w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
w Warszawie (WSSE), z reguły kontrola kompleksowa całego szpitala
odbywa
się raz w roku. Nadzór na oddziałach noworodków jest przeprowadzany
sukcesywnie
dwukrotnie w ciągu roku. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, GIS
zarządza rewizje dodatkowe. Dzieje się tak wówczas, gdy w szpitalu
m.in.
szerzy się epidemia lub placówka wprowadza nowe preparaty
dezynfekcyjne.
Kontrola środowiskowa polega przede wszystkim na pobraniu wymazów i
odcisków z powierzchni, z którymi bezpośrednio styka się noworodek.
Oprócz
tego sprawdza się stan wszystkich urządzeń sanitarno-higienicznych,
znajdujących
się na oddziale.
W opinii WSSE, w ciągu ostatnich kilku lat na oddziałach noworodkowych
województwa mazowieckiego nie stwierdzono żadnych problemów w tym
zakresie.
RA
Profilaktyka zakażeń szpitalnych
Szpitalne reguły zabezpieczania się przed ewentualnym zakażeniem
polegają
na codziennym myciu i dezynfekcji sali, na której przebywał noworodek.
Dotyczy to wszystkich sprzętów, a więc stolika do pielęgnacji, szafki
czy
umywalki. Gruntowne mycie i dezynfekcja sali odbywają się raz na trzy
lub
pięć dni. Polegają one dodatkowo na czyszczeniu ścian, kafelków,
żaluzji
w oknach. Wyrzuca się wtedy także środki, które służyły do pielęgnacji
danego dziecka, na przykład maść na odparzenia. Kiedy dziecko opuszcza
salę, włączane są lampy bakteriobójcze.
Zebrała RA
"Express Ilustrowany", 23. grudnia 2002r.
Szpital im. Madurowicza - do zamknięcia!
Szpital im. Madurowicza, w którym przyszło na świat czworo
dzieci, zmarłych
później z powodu zakażenia groźną bakterią Klebsiella pneumoniae,
zostanie
zamknięty. W piątek wieczorem wstrzymano przyjęcia na oddziały
ginekologiczne
i intensywnej terapii...
- O zaniechaniu przyjęć i konieczności przeprowadzenia dezynfekcji
we wszystkich oddziałach zadecydował powiatowy inspektor sanitarny w
Łodzi
- mówi prof. Józef Knap, p.o. dyrektora departamentu
przeciwepidemiologicznego
Głównego Inspektora Sanitarnego. - Dopóki istnieje podejrzenie, że w
szpitalu
mogą się znajdować jakiekolwiek skupiska bakterii, nie można narażać
pacjentek.
W niektórych pomieszczeniach nawet dokładna dezynfekcja nie wystarczy.
Konieczne będzie przeprowadzenie gruntownego remontu: zerwanie tynków,
przebudowa ścian. Sprawa łódzkiego szpitala zaczęła się odbijać echem w
całym kraju. Na polecenie Głównego Inspektora Sanitarnego skontrolowane
zostaną wszystkie oddziały noworodków oraz oddziały intensywnej terapii
dla dzieci. Inspektorzy sanitarni sprawdzą stan sanitarny oddziałów,
przeprowadzą
tzw. wymazy czystościowe pomieszczeń i urządzeń.
Śledztwo w sprawie śmierci noworodków z "Madurowicza" prowadzi też
dwutorowo łódzka prokuratura okręgowa. Od kilku tygodni zajmuje się
sprawą
z urzędu. Dodatkowo, po złożeniu doniesienia przez ojca jednego z
dzieci,
zbada też, czy doszło do błędów w sztuce lekarskiej w związku z
dolegliwościami
stwierdzonymi po porodzie u matki. Kolejną instytucją zajmującą się
szpitalem
jest Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.Odbywają się tam badania
genetyczne
zlecone przez Głównego Inspektora
Sanitarnego. Prawdopodobnie konieczne będą także kolejne analizy
sanepidu.
Gromadzona jest dokumentacja, która dotyczy przebiegu ciąż i porodów.
Pojęto
decyzję o ekshumacji zwłok trojga dzieci i przeprowadzeniu sekcji,
która
ma jednoznaczne określić przyczyny zgonu. Do wyjaśnienia sprawy
konieczne
będą też badania na obecność klebsielli w organizmach matek zmarłych
niemowląt.
Prokurator zlecił ich wykonanie, gdyż lekarze twierdzili, że dzieci
zaraziły
się od nich. Tymczasem matki niemowląt nie chcą badać się w Łodzi. -
Nie
ufam już nikomu z łódzkiej służby zdrowia - mówi Ilona Jakubowska, mama
niemowlęcia zmarłego w listopadzie. - Chcieliśmy zrobić badania na
własny
koszt w Warszawie, ale pani prokurator nie wyraziła na to zgody -
dodaje
Jarosław Dziedzic, ojciec dziecka, które zmarło na początku grudnia. -
Dopóki nie zmieni zdania, nie zbadamy się. Rodzice są przekonani, że w
ciągu ostatniego roku w "Madurowiczu" zakaziło się znacznie więcej
noworodków.
Poszukują
rodziców dzieci, które przebywały w tym szpitalu i chorowały z powodu
zakażenia klebsiellą. W tej sprawie dali już ogłoszenia do gazet. Chcą
bowiem udowodnić szpitalowi, że sprawa nie dotyczy tylko czworga
niemowląt.
Do łódzkiej prokuratury wpłynie dzisiaj wniosek matki maleństwa
zmarłego
z powodu klebsielli w styczniu. Żąda ona ustalenia winnych śmierci
synka.
(mac, iwo)
"Dziennik Łódzki", 24. grudnia 2002r.
Kolejne dzieci zakażone Klebsiella pneumoniae w szpitalu
im. Madurowicza
Do łódzkiego szpitala im. Biegańskiego trafiły kolejne dwa
noworodki,
zakażone bakterią Klebsiella pneumoniae. Dzieci urodziły się w szpitalu
im. Madurowicza.
- Stan dzieci jest stabilny - zapewnia Zbigniew Deroń, zastępca
dyrektora szpitala im. Biegańskiego.
Przypomnijmy: cztery noworodki, które przyszły na świat w
"Madurowiczu",
w wyniku zakażenia zmarły w listopadzie i grudniu. Trzy inne zakażone
Klebsiella
pneumoniae nadal są leczone w szpitalu przy ul. Spornej.
Na wniosek powiatowego inspektora sanitarnego Urząd Marszałkowski
zamknął
w piątek Instytut Ginekologii i Położnictwa w szpitalu im.Madurowicza.
- Konieczne jest przeprowadzenie dokładnej dezynfekcji murów i sprzętu
medycznego, dokończenie remontu bloku porodowego - mówi Urszula
Sztuka-Polińska,
dyrektor wojewódzkiego sanepidu. - Dopiero, gdy zostaną spełnione te
warunki,
można myśleć o ponownym uruchomieniu oddziałów.
Ponad stu pracowników szpitala im. Madurowicza odbiera teraz zaległe
urlopy.
- Z rektorem Uniwersytetu Medycznego będziemy zastanawiać się nad
zorganizowaniem
na czas remontu pracy personelowi medycznemu szpitala im. Madurowicza -
mówi Leszek Konieczny, członek zarządu województwa. - Część
pielęgniarek
będzie musiała wziąć bezpłatne urlopy, lekarze przejdą do innych
szpitali.
Najważniejsze, żeby pacjentki tego szpitala znalazły miejsca w innych
łódzkich
placówkach.
(jxb)
"Dziennik Łódzki", 3. stycznia 2003r.
Pochowane po raz drugi
Na cmentarzach w Łodzi, Głownie i Zgierzu ekshumowano trzy
noworodki,
które zmarły w wyniku zakażenia bakterią Klebsiella pneumoniae. Po
przeprowadzeniu
w Łodzi sekcji zwłok ciała dzieci zostały powtórnie pochowane. Jak nas
poinformowano w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie, ostateczne wyniki
badań będą znane na przełomie stycznia i lutego. Prokuratura, która
wszczęła
śledztwo w tej sprawie, podjęła decyzję o ekshumacji ze względów
dowodowych.
Przed pogrzebami dzieci szpital przy ul. Spornej wyrzucił bowiem wymazy
bakterii, umożliwiające ustalenie źródła zakażenia (dyrekcja szpitala
tłumaczyła,
że nikt nie polecił zabezpieczenia próbek). Nie można więc było
jednoznacznie
ustalić, czy dzieci zaraziły się w szpitalu im.Madurowicza, jak
twierdzą
ich rodzice, czy też od matek, co sugerują lekarze. Odpowiedź na to
pytanie
mają dać badania histopatologiczne wycinków tkanek z wątrób oraz
trzustek
dzieci.
Jeżeli okaże się, że do zakażenia doszło w szpitalu, prokurator może
postawić osobom odpowiedzialnym za zaniedbania w "Madurowiczu" zarzut
nieumyślnego
spowodowania śmierci. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat
pozbawienia
wolności.
Przypomnijmy: dwa noworodki zmarły 21 listopada w
"Madurowiczu". Dwoje
innych dzieci, urodzonych w tym szpitalu, zmarło później w szpitalu
przy
ul. Spornej. Wszystkie były zakażone bakterią Klebsiella
pneumoniae.
Troje dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza i
zakażonych bakterią
Klebsiella pneumoniae przebywa jeszcze w Instytucie Pediatrii przy
Spornej.
Ich stan jest już jednak dobry i nie wymaga przebywania w oddziale
intensywnej
terapii.
- Zatrzymaliśmy te dzieci w szpitalu ze względu na inne
schorzenia,
ale bakteria, którą były zakażone, już nie zagraża ich życiu -
powiedział
nam Zbigniew Jankowski, dyrektor szpitala. Instytut Ginekologii i
Położnictwa
w "Madurowiczu" jest nadal zamknięty. W przyszłym tygodniu powiatowy
inspektor
sanitarny ma ogłosić wyniki tzw. prób czystościowych. Wtedy będzie
wiadomo,
czy szpital spełnia wymogi sanepidu i może być ponownie otwarty.
(sj, luk)
Polska Agencja Prasowa, 15. stycznia 2003r.
Nie udało się wyizolować bakterii u zmarłych
noworodków
W próbkach pobranych po ekshumacji zwłok trzech zmarłych
noworodków
urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi, u których stwierdzono
zakażenie
bakterią Klebsiella pneumoniae, nie udało się wyhodować szczepów tej
bakterii
do dalszych badań.
Łódzka prokuratura otrzymała w środę wyniki badań
mikrobiologicznych
próbek, przeprowadzonych w Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej i
Sanitarnej
Uniwersytetu Medycznego.
"W badanych próbach nie stwierdzono obecności bakterii
Klebsiella pneumoniae.
Oznacza to, że nie będzie możliwe badanie identyfikacyjne szczepów
bakterii"
- powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof
Kopania.
W przypadku znalezienia bakterii, próbki miały zostać
przekazane Narodowemu
Instytutowi Zdrowia Publicznego w Warszawie, który na zlecenie
prokuratury
prowadzi badania genetyczne mające wykazać, czy bakteria znaleziona w
szpitalu
jest taka sama, jak ta, którą znaleziono u noworodków.
Ekshumacja i sekcja zwłok noworodków były konieczne, bowiem w
szpitalu
nie zachowały się wymazy pobrane od noworodków i prokuratura nie
dysponowała
materiałem do dalszych badań genetycznych. Wcześniejsze badania
wykazały,
że dzieci były zakażone bakterią.
Kopania mówił, że matki trzech zmarłych noworodków zostały
przebadane
na obecność bakterii w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w
Warszawie,
ale wyniki tych badań nie są jeszcze znane. W ramach śledztwa
prokuratura
przesłuchuje m.in. lekarzy i personel medyczny szpitala im.
Madurowicza.
W ubiegłym tygodniu prokuratura poinformowała, że badania
genetyczne
bakterii Klebsiella pneumoniae przeprowadzone przez Narodowy Instytut
Zdrowia
Publicznego w Warszawie potwierdziły, iż bakterie znalezione w próbkach
pobranych od kilkorga dzieci urodzonych w łódzkim szpitalu im.
Madurowicza
pochodzą z jednego źródła.
Instytut badał próbki krwi pobrane od sześciorga noworodków, w
tym jednego
który zmarł, oraz trzy próbki pobranych ze szpitala im. Madurowicza i
jedną
ze szpitala przy ul. Spornej, gdzie leczone były dzieci zakażone
bakterią.
Zdaniem prokuratury, wyniki badań pozwoliły na stwierdzenie,
że "bakterie
wyhodowane we wszystkich próbkach posiadają cechy charakterystyczne dla
szczepów występujących wewnątrz szpitali". Według prokuratury, w
związku
z tymi wynikami "za bardziej prawdopodobną należy uznać wersję, że
doszło
do zakażenia wewnątrzszpitalnego".
Zakażenie bakterią Klebsiella pneumoniae stwierdzono w sumie u
trzynaściorga
dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza. W listopadzie i w grudniu
zmarła czwórka zakażonych tą bakterią noworodków urodzonych w tej
placówce.
Śledztwo ma wyjaśnić, czy doszło do zakażenia
wewnątrzszpitalnego, czy
okołoporodowego. Rodzice zmarłych dzieci uważają, że zakażenie
spowodowały
złe warunki sanitarne w oddziałach położniczych i patologii noworodka.
Po śmierci czterech noworodków w Łodzi Sanepid kontroluje
wszystkie
oddziały noworodkowe w kraju pod kątem możliwości zakażeń szpitalnych.
Inspektorzy sanitarni kontrolują m.in. ogólny stan sanitarny oddziałów
noworodkowych i intensywnej terapii oraz stosowanie procedur
zapewniających
ochronę przed szerzeniem się zakażeń.
Polska Agencja Prasowa, 20. stycznia 2003r.
Łódź: rośnie liczba przypadków dzieci zakażonych
bakterią
Wzrasta liczba przypadków dzieci zakażonych bakterią
klebsiella pneumoniae,
które urodziły się w 2002 r. w łódzkim szpitalu im. Madurowicza.
Zakażenie
bakterią stwierdzono już u 19 dzieci urodzonych w tym szpitalu -
poinformowano
PAP w prokuraturze.
Wcześniej prokuratura informowała o 13 takich przypadkach. W
listopadzie
i w grudniu ubiegłego roku zmarła czwórka zakażonych bakterią
noworodków
urodzonych w tej placówce.
"Do prokuratury dotarły informacje, że kolejne dzieci urodzone
w szpitalu
im. Madurowicza leczone były w innych szpitalach i stwierdzono u nich
zakażenie
bakterią. Prokuratura bada, czy w tych wszystkich przypadkach do
zakażeń
mogło dojść w szpitalu im. Madurowicza" - powiedział PAP w poniedziałek
rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania.
Dodał, że do prokuratury trafiło kolejne doniesienie rodziców
dziecka
urodzonego w październiku ubiegłego roku w tym szpitalu. U dziecka,
leczonego
później na zapalenie płuc, stwierdzono obecność bakterii klebsiella
pneumoniae.
Śledztwo prowadzone przez prokuraturę ma wyjaśnić, czy doszło
do zakażenia
wewnątrzszpitalnego czy okołoporodowego. Rodzice zmarłych dzieci
uważają,
że zakażenie spowodowały złe warunki sanitarne w oddziałach
położniczych
i patologii noworodka.
Według prokuratury, przeprowadzone przez Narodowy Instytut
Zdrowia Publicznego
w Warszawie badania genetyczne bakterii znalezionych w próbkach
pobranych
od kilkorga dzieci urodzonych w szpitalu im. Madurowicza wykazały, że
bakterie
pochodzą z jednego źródła. Zdaniem prokuratury, wyniki tych badań
pozwoliły
na stwierdzenie, że bakterie posiadają cechy charakterystyczne dla
szczepów
występujących wewnątrz szpitali.
"Dziennik Łódzki", 25 stycznia 2003r.
Matki były czyste, czyli...
Ilona Jakubowska, Katarzyna Dziedzic i Agnieszka Roza, matki
trzech
zmarłych noworodków, które urodziły się w październiku i listopadzie w
szpitalu im. Madurowicza, nie są nosicielkami bakterii Klebsiella
pneumoniae.
Taki jest wynik badań przeprowadzonych w Narodowym Instytucie Zdrowia
Publicznego
w Warszawie. Edyta Goździk, czwarta matka noworodka urodzonego w tymże
szpitalu, była przebadana w Łodzi. I u niej także nie stwierdzono tej
bakterii.
Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie, która od dwóch miesięcy prowadzi
dochodzenie w sprawie śmierci czterech noworodków, wyniki tych badań
traktuje
jako ważny materiał dowodowy. - Po uzyskaniu ostatnich wyników badań
coraz
bardziej prawdopodobna jest wersja, iż doszło do zakażenia
wewnątrzszpitalnego
- mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
(jxb)
"Superekspress", 25 stycznia 2003r.
Znowu będą rodzić
Po prawie dwumiesięcznej przerwie na oddziale
ginekologiczno-położniczym
łódzkiego Szpitala im. Madurowicza znów pojawiły się pacjentki. Oddział
został zamknięty 2 grudnia po stwierdzeniu kilku przypadków zakażenia
noworodków
bakterią klebsiella pneumoniae. Czworo zarażonych dzieci zmarło.
- Decyzję o wznowieniu przyjęć ciężarnych kobiet do naszego
szpitala
podjęliśmy po konsultacjach z sanepidem i urzędem marszałkowskim -
zapewnia
Wiesław Tyliński, zastępca dyrektora szpitala.
Sprawą zakażeń i śmierci noworodków zajmuje się łódzka
prokuratura.
Z zebranych przez nią informacji wynika, że co najmniej 19 dzieci
urodzonych w "Madurowiczu" zostało zakażonych groźną bakterią.
Przeprowadzone w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego
badania genetyczne
wykazały, że bakterie, którymi zaraziły się dzieci, pochodzą z
jednego
źródła. Zdaniem prokuratury, można z dużym prawdopodobieństwem uznać
więc,
że do zakażenia doszło wewnątrz szpitala.
- Przez te kilka tygodni, kiedy szpital stał pusty,
przeprowadziliśmy
dokładną dezynfekcję oddziałów - poinformował Wiesław Tyliński. -
Przyszłe
matki nie mają się czego obawiać.
Wczoraj do Prokuratury Okręgowej w Łodzi dotarły wyniki badań
przeprowadzonych
u czterech mam zmarłych noworodków.
- W żadnej z pobranych próbek nie stwierdzono obecności
pałeczek bakterii
- mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
- Byłem pewien, że tak właśnie jest, że wszystkie dziewczyny
były zdrowe
- mówi nam Jarosław Dziedzic, ojciec jednego ze zmarłych dzieci. - Ale
te badania były potrzebne. Na początku każda z matek była przekonana,
że
to jej wina, że to przez nią dziecko zaraziło się i zmarło. Badania
zdjęły
z nich odpowiedzialność za śmierć dzieci.
Prokuratura nie komentuje decyzji o otwarciu Szpitala im.
Madurowicza.
Monika Marczyńska, Dariusz Koźlenko
"Dziennik
Łódzki", 7. października 2006r.
Za zabójczy brak nadzoru w Madurowiczu odpowie
dyrektor
Jacek S., dyrektor łódzkiego szpitala im. Madurowicza,
ginekolog,
ma stanąć przed sądem oskarżony o spowodowanie niebezpieczeństwa dla
życia
i zdrowia noworodków. To finał bulwersującej tragedii - śmierci
zakażonych
groźną bakterią dzieci - którą "Dziennik Łódzki" opisał jako pierwszy.
Prokuratura oskarża prof. Jacka S. o to, że w wyniku
niedopełnienia
przez niego obowiązków, z powodu złych warunków higienicznych
panujących
wówczas w szpitalu, zmarło 17 dzieci z 42 chorujących na posocznicę
(sepsę
- ogólnoustrojowe zakażenie całego organizmu), a kolejne 73 zostały
zakażone
bakteriami, m.in. Klebsiella pneumoniae. Dyrektorowi grozi kara do 12
lat
więzienia.
O tym, że w szpitalu im. Madurowicza doszło do śmierci trojga
noworodków,
"Dziennik Łódzki" napisał po raz pierwszy 29 listopada 2002 r. Kubuś,
Krzyś
i Marta przyszli na świat trzy tygodnie przed wyznaczonym terminem.
Ważyły
od 2650 do 2750 g, ale były prawidłowo rozwinięte i podjęły normalne
czynności
życiowe. Jednak już następnego dnia niemowlęta miały kłopoty z
oddychaniem.
Umieszczono je w inkubatorach. W szóstej dobie życia dzieci dostały
wysokiej
gorączki, wymiotowały krwią. Zmarły pod koniec listopada.
Początkowo lekarze ze szpitala utrzymywali, że noworodki
zostały zakażone
przez matki. Jednak późniejsze badania bakteriologiczne tego nie
potwierdziły.
Do prokuratury zaczęli zgłaszać się inni rodzice, których dzieci
przyszły
na świat w szpitalu im. Madurowicza w owym fatalnym roku i chorowały
bądź
zmarły, jak podejrzewały ich matki, w wyniku zakażeń.
Epidemia sepsy
Prokuratura Rejonowa Łódź Polesie wszczęła śledztwo 4 grudnia
2002 roku.
- Zaczęliśmy od sprawdzenia sygnałów, że wskutek zakażenia w szpitalu
zmarło
czworo dzieci - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej
w Łodzi. - Nie ukrywam, że z niedowierzaniem przyjęliśmy tę informację.
Liczba zgonów wydawała się szokująca. Od początku uznaliśmy, że sprawa
jest bardzo poważna.
W "Madurowiczu" prokuratorzy wzięli pod lupę Instytut
Ginekologii i
Położnictwa, którego dyrektorem - podobnie jak całego szpitala - był
Jacek
S. Instytut składał się z dwóch oddziałów: położniczo-noworodkowego dla
zdrowych dzieci z matkami oraz patologii noworodka i intensywnej
terapii
dla dzieci chorych. Na tym drugim oddziale, od jego założenia w grudniu
2001 roku do grudnia 2002 roku, sepsą zaraziły się 42 noworodki.
13 stycznia 2002 roku zmarł Piotruś M. Żył zaledwie pięć dni.
Potem
na sepsę zmarli: Igor S. (9 lutego), Zuzanna H. (3 marca), Kamil K. (18
kwietnia). Było jasne, że doszło do epidemii. Ogółem zmarło 17
noworodków.
Ostatni z nich, Sebastian D., odszedł 9 grudnia 2002 roku. Jego rodzice
zawiadomili prokuraturę o popełnieniu przestępstwa i zażądali, aby
wyjaśnić
przyczynę śmierci ich synka.
- Stanowisko szpitala było takie, że dzieci zakaziły się od
matek -
przyznaje Krzysztof Kopania. - Postanowiliśmy przeprowadzić sekcję
zwłok
noworodków. Niektóre zostały już pochowane, dlatego zarządziliśmy
przeprowadzenie
ekshumacji. Badania wykazały, że czworo dzieci zmarło na sepsę i że ich
matki nie były źródłem zakażenia.
Prokuratorzy przesłuchali biegłego Pawła G., który stwierdził,
że stan
sanitarno-techniczny bloku porodowego był zły oraz zagrażał życiu i
zdrowiu
pacjentów. Przesłuchali też pielęgniarkę oddziałową, która już w marcu
2002 roku alarmowała o złym stanie technicznym. Jej uwagi dyrekcja
wzięła
pod uwagę i miesiąc później zaczął się remont oddziału porodowego,
który
na czas prac został zamknięty i przeniesiony do innej części szpitala.
Według prokuratury, także ordynator Paweł K. wiele razy
zwracał się
do dyrektora Jacka S. o pieniądze na dodatkowy sprzęt i aparaturę
medyczną
dla oddziału patologii noworodka. W odpowiedzi słyszał, że zakupy
zostaną
dokonane, jak będą na nie pieniądze. Tych jednak stale brakowało, gdyż
szpital był zadłużony.
Od kontroli do kontroli
Do akcji wkroczyli też eksperci Narodowego Instytutu Zdrowia
Publicznego
w Warszawie. Stwierdzili, że na oddziale patologii noworodka nie były
przestrzegane
procedury sanitarno-higieniczne i nie prowadzono właściwie dezynfekcji.
Ustalenia te potwierdziły protokoły kontroli sanepidu w latach
2000-2002.
Za każdym razem inspektorzy wykrywali zaniedbania sanitarne i
wnioskowali
o ukaranie winnych pracowników. Dyrektor stosował się do tych zaleceń,
po czym do szpitala przychodzili kolejni kontrolerzy i wykrywali te
same
uchybienia.
Stąd wniosek prokuratury, że dyrektor Jacek S. nie pilnował na
bieżąco
- do czego był zobowiązany - aby w placówce były przestrzegane
standardy
higieniczne.
I jeszcze jedno. Otóż w ramach realizacji hasła, że szpital
jest przyjazny
matce i dziecku, można go było odwiedzać bez ograniczeń. Od gości
wymagano
jedynie, aby zakładali na buty ochraniacze. Według prokuratury,
sytuacja
taka nie chroniła pacjentów przed zagrożeniem z zewnątrz.
Śledztwo w sprawie śmiertelnej posocznicy trwało aż cztery
lata. Tak
długo, gdyż trzeba było prześledzić historie choroby wszystkich dzieci
urodzonych w "Madurowiczu", z których wiele trafiło do innych szpitali.
Ponadto żmudne i czasochłonne okazały się badania i ekspertyzy
przeprowadzane
przez biegłych w Warszawie.
Wreszcie powstał akt oskarżenia, w którym 59-letniemu Jackowi
S. prokurator
zarzucił, że jako dyrektor nie dopełnił swych obowiązków i sprowadził
niebezpieczeństwo
dla życia i zdrowia wielu osób, powodując zagrożenie epidemiologiczne i
szerzenie się choroby zakaźnej - sepsy. Sytuacja ta spowodowała zgon 17
noworodków.
Według prokuratury, Jacek S. nie zapewnił prawidłowej
dezynfekcji, nie
kontrolował stosowanych metod leczenia, nie nadzorował zgłaszania
przypadków
zachorowań na posocznicę do powiatowego inspektoratu sanitarnego oraz
nie
wprowadził zakładowego systemu badań, identyfikacji i rejestracji
szczepów
bakteryjnych w celu oceny stanu zakażenia pacjentów.
W śledztwie Jacek S. nie przyznał się do winy i odmówił
złożenia wyjaśnień.
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi.
Dlaczego
oskarżono jedynie dyrektora szpitala? - Jacek S. był na bieżąco
informowany
o problemie z zakażonymi noworodkami i do niego należało podjęcie
stosownych
działań, których nie podjął - zaznacza Krzysztof Kopania.
Czas na zmianę
Mimo wielu prób nie udało nam się skontaktować z
przedstawicielami dyrekcji
szpitala im. Madurowicza. Prof. Jacek S. oraz dyrektor ds. lecznictwa
dr
Wiesław Tyliński zostali wczoraj wezwani do Urzędu Marszałkowskiego,
gdzie
spotkali się z przedstawicielami zarządu województwa, który rozważa
zmianę
na stanowisku dyrektora szpitala.
- Przed podjęciem decyzji zbadamy wszystkie okoliczności -
mówi wicemarszałek
województwa Stanisław Olas. - Skontaktujemy się z prokuraturą, bo
obecnie
o oskarżeniu wiemy tylko tyle, ile napisały gazety. Zapoznamy się z
dokumentacją:
to protokoły z siedemnastu posiedzeń komisji sanitarnej, wnioski,
zalecenia.
Sprawdzimy, czy polecenia służb sanitarnych były realizowane. Do
zakażeń
dochodzi przecież we wszystkich szpitalach, lekarze wiedzą, że nie da
się
ich uniknąć całkowicie. Trzeba też zbadać, w jakim stopniu dyrekcja
jest
za nie odpowiedzialna, ocenić, czy mogła zapobiec tej tragedii.
Wątpliwości co do winy personelu szpitalnego i kierującego nim
dyrektora
Jacka S., nie mają natomiast opisane przez nas w 2002 r. cztery
rodziny,
których dzieci zmarły w wyniku zakażenia bakterią. W 2003 r. wniosły
one
pozwy do sądu, domagając się zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł.
- Trzy sprawy zakończyły się w ubiegłym roku ugodą, podpisaną
na wniosek
szpitala - mówi mecenas Katarzyna Ciesielska, reprezentująca rodziców
zmarłych
noworodków.
- Czwarta jest w toku.
Dla sądu najważniejszym argumentem obciążającym była opinia
biegłego,
znanego łódzkiego specjalisty chorób zakaźnych prof. Jana Kuydowicza,
która
jednoznacznie wskazała na odpowiedzialność personelu szpitala za
zakażenie
dzieci. Rodziny otrzymały po około 50 tys. zł odszkodowania. Wypłacono
je z funduszy szpitalnych, ponieważ polisa ubezpieczeniowa, którą
posiadał
szpital, nie obejmowała odpowiedzialności za przypadki zakażeń
wewnątrzszpitalnych.
* * * * *
Szpital im. Madurowicza funkcjonuje obecnie normalnie, wiele
łodzianek
bez wahania i bez obaw decyduje się urodzić tam swoje dziecko. Po
tragicznych
wydarzeniach sprzed niespełna czterech lat w szpitalu zwiększono reżim
sanitarny.
Agnieszka Grzelak, Wiesław Pierzchała - Dziennik
Łódzki
|
ZABRZE
|
Polska Agencja Prasowa, 8. stycznia 2003r.
Dwa noworodki zmarły po zakażeniu klebsiella pneumoniae na
Śląsku
Dwa noworodki zmarły w wyniku zakażenia w grudniu bakterią
klebsiella
pneumoniae na oddziale noworodkowym Kliniki Perinatologii i Ginekologii
Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu.
Zakażenie tą samą bakterią było przyczyną śmierci czterech
noworodków,
urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi.
Szef zabrzańskiej kliniki przyznaje, że dzieci były zakażone
tą bakterią.
Podkreśla jednak, że pierwotną przyczyną śmierci dzieci był fakt, iż
były
one wcześniakami. Noworodki te bardzo mało ważyły; jedno - ok. 500, a
drugie
- ok. 800 gramów. Zmarły mimo intensywnego leczenia.
"To były krańcowo ciężkie przypadki. Głęboko współczuję
rodzicom. Niestety,
pierwotną przyczyną tych zdarzeń było głębokie wcześniactwo" -
powiedział
w środę PAP kierownik Kliniki Perinatologii i Ginekologii Śląskiej
Akademii
Medycznej prof. Kazimierz Kamiński.
"Tylko 50 proc. wcześniaków ze skrajnie niską masą
urodzeniową, czyli
poniżej 1000 gramów, przeżywa. Rodzą się niezdolne do życia, a
przyczyną
przedwczesnego porodu jest często infekcja matki, przenoszona na
dziecko"
- dodał.
W całym ubiegłym roku w zabrzańskiej klinice przyszło na świat
ok. 1300
dzieci, z czego ok. 5 proc. ze skrajnie niską masą urodzeniową.
"Cały czas monitorujemy sytuację epidemiologiczną na oddziale.
Każdy
przypadek śmierci noworodka jest szczegółowo analizowany. Nasz szpital
jest bezpieczny" - podkreśla prof. Kamiński.
Sanepid, który kontroluje wszystkie oddziały noworodkowe w
kraju pod
kątem możliwości zakażeń szpitalnych, nie ma jeszcze informacji o
zakażeniu
noworodków w Zabrzu.
"Trybuna Śląska", 9. stycznia 2003r.
Zabójcza bakteria
Dwa noworodki zmarły na skutek zakażenia bakterią "klebsiella
pneumoniae"
na oddziale noworodkowym Kliniki Perinatologii i Ginekologii
Śląskiej
Akademii Medycznej w Zabrzu. Rodzice obu dziewczynek są przekonani, że
śmierć ich pociech była następstwem zaniedbań higienicznych, jakich
dopuścił
się personel placówki.
Tam było brudno...
- To chyba najgorszy szpital w jakim kiedykolwiek byłam - twierdzi
pani Alicja Popławska z Bielska-Białej. - W inkubatorze znalazłam
włosy,
a na ścianach wisiały pajęczyny. Pielęgniarki, mimo ostrego reżimu
sanitarnego,
jaki powinien tam panować, nie nosiły rękawiczek, zaś na oddział mógł
wejść
każdy, kto tylko chciał. Pani Alicja trafiła do szpitala w Zabrzu 5
listopada.
Kilka godzin później, po cesarskim cięciu, na świat przyszła jej córka.
W chwili narodzin, a był to 27 tydzień ciąży, Ania ważyła 950 gram i
miała
37 cm wzrostu. - Lekarze powiedzieli mi, że mimo iż jest
wcześniakiem
wszystko jest w porządku - opowiada pani Alicja. Radość z narodzin nie
trwała jednak długo. Dwa tygodnie później pani Alicja zauważyła krew na
buzi swojego dziecka. Zawiadomiła natychmiast lekarza. - Kazali mi
wyjść
z sali i rozpoczęli badania - opowiada matka. - Potem stwierdzili, że
dziecko
ma infekcję, ale nie powiedzieli jaką.
Stan Ani pogarszał się z dnia na dzień. Dziewczynka miała krwawienia
z żołądka. Nikt jednak nie poinformował matki co jest ich przyczyną
oraz
jaki jest faktycznie jej stan zdrowia. - Lekarze powiedzieli mi tylko,
że konieczna jest operacja i jeśli dziecko dożyje do 13 grudnia, to
zabiorą
je do Katowic - twierdzi pani Alicja, która opuściła klinikę dzień
wcześniej.
- Ale jak przyjechałam 13 grudnia usłyszałam, że nie przewiozą dziecka
do Katowic bo nie ma karetki, a poza tym córka jest w takim stanie, że
nie nadaje się do transportu.
O 13.45 tego dnia dziecko już nie żyło. W karcie zgonu napisano, że
jego przyczyną była infekcja wywołana "klebsiellą pneumoniae". - Wiem
na
100 procent, że córka nie zaraziła się tą bakterią ode mnie. Do
zakażenia
doszło więc w szpitalu, być może podczas wykonywania zabiegów -
twierdzi
matka.
Znów klebsiella...
O tym, że personel szpitala zakaził ich dziecko przekonani są także
rodzice drugiego noworodka, małej Magdaleny z Częstochowy, która zmarła
wprawdzie w szpitalu w Katowicach, ale po miesięcznym pobycie w
zabrzańskiej
klinice. - To skandal w jakich warunkach tam się rodzi - mówi matka
zmarłej
dziewczynki. - Sama usuwałam pająka, który wisiał nad inkubatorem, a po
oddziale biegały koty, mieszkające w kotłowni.
Rodzice Magdy dowiedzieli się o zakażeniu ich dziecka "klebsiellą"
dopiero po przewiezieniu córki z Zabrza do Katowic. - Gdybyśmy
wiedzieli
wcześniej, moglibyśmy natychmiast jakoś zadziałać, odseparować dziecko
od źródła zakażenia. A tak nic nie mogliśmy zrobić. Wysłałem żonę z
nadzieją
na dobrą opiekę medyczną w Zabrzu, a dostałem z powrotem białą
trumienkę
posypaną brokatem - mówi ojciec Magdy.
Pójdą do prokuratury
Rodzice obu zmarłych dziewczynek zamierzają złożyć w najbliższych
dniach
doniesienie do prokuratury w Gliwicach.
Zapowiadają, że oskarżą w nim personel i dyrekcję kliniki o rażące
zaniedbania higieniczne, zakażenie dzieci "klebsiellą" i w konsekwencji
spowodowanie śmierci noworodków. - Nie chcemy odszkodowania - mówią
rodzice.
- Chodzi nam głównie o to, by ostrzec inne matki, że w tym szpitalu
można
stracić dziecko.
Mariusz Pietrzyk
"Superekspress", 9. stycznia 2003r.
Znowu bakteria
W Zabrzu zmarły dwa noworodki
Dwa wcześniaki, które przyszły na świat pod
koniec ub.
roku w zabrzańskiej Klinice Perinatologii i Ginekologii i wkrótce potem
zmarły, były zakażone bakterią klebsiella pneumoniae. - Ale pierwotną
przyczyną
ich śmierci była niska masa urodzeniowa - twierdzi szef kliniki w
Zabrzu.
Gdyby urodziły się jako noworodki donoszone, ich układ odpornościowy
zwalczyłby
każdą infekcję - dodaje prof. Kamiński.
Zabrze
Sprawa stała się głośna po ostatnich wydarzeniach w
Łodzi, gdzie
niedawno w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi zmarły cztery noworodki
zakażone
klebsiellą.
Dwa zgony
5 listopada w zabrzańskiej klinice urodziło się
dziecko-wcześniak
(950 gramów) za pomocą cesarskiego cięcia. Dziewczynkę z objawami
infekcji
13 listopada przewieziono do katowickiego szpitala. Tam zmarła.
- W akcie wypisu ze szpitala i akcie zgonu mam napisane, że
przyczyną
pierwotną śmierci była zbyt niska masa urodzeniowa, a wtórną zakażenie
bakterią klebsiella pneumoniae - mówi Alicja P., mieszkanka Bielska. -
Jestem przekonana, że dziecko zaraziło się w szpitalu w Zabrzu.
Podobny przypadek zgonu wcześniaka, u którego wykryto
bakterię,
zanotowano w październiku. Wcześniak miał 730 gramów. Żył niecały
miesiąc.
Kierownictwo zabrzańskiej kliniki przyznaje, że
przyczyną śmierci
obydwu noworodków było skrajne wcześniactwo.
Były zakażone
- Trzeba najpierw stwierdzić, dlaczego doszło u tych
matek do
wczesnego porodu w 26. i 27. tygodniu ciąży. Powodem była infekcja jaja
płodowego, płodu i w konsekwencji urodziły się dzieci z krańcowo niską
masą urodzeniową, cierpiące na niedojrzałość układu oddechowego i,
przede
wszystkim, odpornościowego - tłumaczy prof. Kazimierz Kamiński,
kierownik
Kliniki Perinatologii i Ginekologii ŚAM w Zabrzu. - Te noworodki już w
ciele matki mogły być zakażone. A to że urodziły się jako wcześniaki
już
jest chorobą. Gdyby ważyły powyżej 2 kg, szanse na przeżycie byłyby
duże.
Każda bakteria dla takich dzieci poniżej 1000 g jest zagrożeniem: czy
to
będzie klebsiella, czy gronkowiec, czy paciorkowiec.
To nie bakteria śmierci
- Nie w klebsielli, a w przedwczesnych porodach, które
najczęściej
następują w wyniku zakażeń w organizmie matki, należy dopatrywać się
śmierci
noworodków - dodaje prof. Kamiński. - Ludzie oczekują od nas lekarzy,
abyśmy
utrzymali przy życiu noworodki o masie poniżej 1000 g, a nie doszukują
się przyczyn w chorobach samych matek. Rozumiem żal obojga rodziców.
Człowiek
w bólu stara się znaleźć winnego. Ale nie można go szukać w mojej
klinice.
Przebieg ciąży u tych kobiet był patologiczny (stany zapalne układu
moczowego,
niewydolność szyjki macicy, nadciśnienie).
Szpital w Zabrzu jest przez cały czas pod rutynową
kontrolą epidemiologiczną.
Rocznie lekarze odbierają tutaj 1300 porodów. To do Zabrza trafiają
pacjentki
zagrożone patologią ciąży z całego województwa.
Gliwicki Sanepid w poniedziałek pobrał próbki ze
wszystkich oddziałów
noworodkowych zabrzańskich szpitali. Wyniki będą znane za ok. 10
dni.
Aleksandra Ratajczak-Mańka
|
WROCŁAW
|
"Słowo Polskie", 14. stycznia 2003r.
Skąd ta bakteria?
Dolnośląski sanepid bada, czy w szpitalach nie ma
śmiercionośnej klebsielli
Rodzice Jasia Kiełkiewicza podejrzewają, że ich syn został
zakażony
bakterią klebsiella we wrocławskiej klinice przy ul. Chałubińskiego, w
której się urodził.
Badanie wykazało, że choruje na infekcję wywołaną właśnie tą
bakterią,
która spowodowała śmierć czwórki noworodków w Łodzi.
- Kiedy żona wróciła z naszym synem do domu, cały czas był
niespokojny,
płakał, a lekarze przez kilka dni nie mogli ustalić diagnozy. W końcu
pojechaliśmy
z nim do szpitala im. Korczaka i okazało się, że ma masywną infekcję
dróg
moczowych wywołaną klebsiellą. Przez miesiąc podawano mu antybiotyk.
Ale
nadal jest chory - opowiada Dariusz Kiełkiewicz.
Ma świadomość, że trudno byłoby mu wykazać, że syn został
zakażony w
szpitalu. - W Łodzi też próbowano wmówić matkom, że to nie jest wina
szpitala,
a dzieci zakażone zostały przez matki. I dopiero wnikliwe badanie
wykazało,
że bakterie wyhodowane zostały w szpitalu - mówi Dariusz Kiełkiewicz.
Bakteria? - sztuczny problem
Lekarze, z którymi rozmawialiśmy o tym przypadku, w większości
reagowali
irytacją, twierdząc, że zajmowanie się klebsiellą to nagonka na służbę
zdrowia. Niektórzy z nich twierdzili, że nawet jeśli dziecko zostało
zakażone,
to nie jest to nic takiego i że to się może zdarzyć.
Dziecko Dariusza Kiełkiewicza zaledwie parę dni było w domu,
co jakiś
czas trafia ponownie do szpitala, bo infekcja wywołana klebsiellą się
nie
cofa.
Jan Korzeniewski, ordynator oddziału
ginekologiczno-położniczego w klinice
przy Chałubińskiego, w którym dziecko się urodziło, twierdzi, że u
niego
zagrożenia klebsiellą nie ma.
- Piętnaście lat tu pracuję i nigdy o takim przypadku nie
słyszałem
- mówi.
- Niech pani lepiej napisze, że nie mamy pensji od grudnia i
że położna
zarabia 600 złotych - dodaje. Nie był zainteresowany informacją o tym,
kiedy i u którego dziecka stwierdzono klebsiellę.
Natomiast doktor Wanda Poradowska-Jeszke, dyrektorka
Dolnośląskiego
Centrum Pediatrycznego im. Korczaka, do którego trafiło zakażone
dziecko,
powiedziała nam, że trudno ocenić, czy dziecko zostało zakażone w domu,
czy w szpitalu.
- Jeśli przyjęte zostało z domu, to dlaczego miałoby to być
zakażenie
szpitalne - mówi dyrektorka.
Twierdzi, że obecnie w jej szpitalu nie ma dzieci leczonych na
choroby
wywołane klebsiellą. Dodała, że nawet jeśli
taki
przypadek jest, lekarz nie ma obowiązku powiadomienia o tym sanepidu.
Zdaniem dyrektorki, sprawa klebsielli została nadmiernie rozdmuchana. -
Szpitale mają inne problemy, pracujemy na dwudziestoletnim sprzęcie,
mamy
za małe stawki na dziecko - wylicza.
Zatrudnić Anioła Stróża
Jeszcze w tym tygodniu mają być znane wyniki kontroli, jakie
sanepid
przeprowadził w dolnośląskich szpitalach na oddziałach dla noworodków.
Już wiadomo, że w Wałbrzychu zagrożenia klebsiellą nie
stwierdzono.
- Z rozmów z dyrektorem sanepidu wiem, że u nas jest wszystko
w porządku
- mówi Alicja Daleczko dyrektorka Specjalistycznego Szpitala
Ginekologiczno-Położniczego.
- Czekamy wprawdzie na oficjalne protokoły - informuje dyrektor Lech
Niewiadomski.
- Ale gdyby było coś nie w porządku, to już o tym wiedzielibyśmy.
Dyrektorzy placówek dziecięcych są jednak ostrożniejsi w
wypowiadaniu
optymistycznych sądów. - Szpitale są otwarte dla zwiedzających, groźne
bakterie mogą dostać się do szpitala także wraz z pacjentami - tłumaczy
Alicja Daleczko.
Również w legnickim Szpitalu Specjalistycznym nie stwierdzono
żadnego
zagrożenia bakteriologicznego. Ustaliliśmy także, że nie ma zagrożenia
w szpitalach w Jeleniej Górze, Kowarach i Lubaniu. Na resztę wyników
trzeba
poczekać jeszcze parę dni.
Doktor Urszula Drożdżyńska, kierowniczka działu epidemiologii
wrocławskiego
sanepidu przyznaje, że badania odzwierciedlają stan higieny w szpitalu
tylko w dniu, w którym pobrane zostały próbki do badania. Natomiast nie
da się na ich podstawie wykazać, czy w ostatnim czasie mogło dojść do
zakażeń.
Ponadto szpitale spodziewały się tej kontroli, więc mogły też
szczególnie
zadbać o czystość.
Według doktor Drożdżyńskiej wiele zależy od tego, czy codziennie
przestrzegane
są procedury. - A tego skontrolować się nie da, aby to wiedzieć, trzeba
by było na oddziałach zatrudnić Anioła Stróża - stwierdza.
Joanna Kuciel
*********
Klebsiella pneumoniae
to bakteria, która może wywołać biegunki, zapalenie płuc, opon
mózgowych
i inne infekcje, w tym dróg moczowych. Na zakażenie tą bakterią
szczególnie
narażone są dzieci, ludzie o obniżonej odporności i osoby w starszym
wieku.
Pod koniec roku w łódzkim szpitalu im. Madurowicza na skutek zakażenia
tą bakterią zmarły cztery noworodki. Na początku dyrekcja szpitala
twierdziła,
że dzieci zakażone zostały jeszcze na etapie życia płodowego, ale
badania
wykazały obecność bakterii na oddziale tego szpitala.
Wolą wydawać na antybiotyki niż na środki czystości
Z dr Marią Stankiewicz, adiunktem Katedry Mikrobiologii AM we Wrocławiu
rozmawia Joanna Kuciel
- Czy jednorazowa kontrola szpitali ma sens?
- Naszym zdaniem, nie bardzo. Wszędzie na świecie odchodzi się od
jednorazowych
nalotów tego typu, monitorując na bieżąco oddziały, ponieważ tylko w
ten
sposób można się czegoś dowiedzieć o zagrożeniach. Trzeba pamiętać, że
klebsiella nie jest jedyną bakterią powodującą zagrożenia, ona dopiero
niedawno zrobiła się gwiazdą. Ale, na szczęście, po 20 latach
przyznaliśmy
się do tego, że problem zakażeń szpitalnych istnieje. W szpitalach
powinny
więc już działać zespoły ds. kontroli zakażeń szpitalnych, zwłaszcza że
od przyszłego roku wprowadzony zostanie obowiązek rejestracji zakażeń
szpitalnych.
Na razie jednak diagnostyka mikrobiologiczna nie jest traktowana jako
narzędzie
pomocne w wykrywaniu i leczeniu zakażeń. W niektórych szpitalach
zamiast
zamówić badanie za 30 złotych, aby dobrze dobrać antybiotyk, podaje się
kolejno kilka antybiotyków z nadzieją, że może któryś zadziała.
- Lekarze, z którymi rozmawiałam, zachowują się, jakby problem
braku
higieny w polskich szpitalach nie istniał.
- Nie da się ukryć, że problem istnieje. Ja już miałam taką sytuację,
że podczas badań ustalaliśmy, że na jakimś oddziale występuje groźna
bakteria,
poinformowałam więc szpital. A po paru dniach przyszły do mnie
pielęgniarki,
żeby mi podziękować, bo dzięki temu kupiono im środki do dezynfekcji.
Zdarzają
się sytuacje skandaliczne, kiedy oddział intensywnej opieki jest całą
noc
nieczynny, bo zabrakło worków na śmieci.
- Lekarze jednak wydają się nie dostrzegać tego problemu, od
razu mówią
o braku pieniędzy.
- Lekarze wolą może tego problemu nie widzieć, ale prawda jest taka,
że mało się dba o higienę. A tu powinien być zachowany reżim, procedury
są ściśle opisane, trzeba ich tylko przestrzegać. Oczywiście, ma to
pewien
związek z pieniędzmi, bo personel źle opłacany gorzej pracuje.
- I nie dba o czystość?
- I między innymi nie dba się o czystość. Ale trzeba podkreślić, że
jest duża grupa lekarzy i współpracujących z nimi mikrobiologów, którzy
dostrzegają ten problem i próbują określić jego skalę i przeciwdziałać.
O tym świadczy choćby istnienie Polskiego Towarzystwa Zakażeń
Szpitalnych.
Ale bez udziału i zaangażowania administracji szpitali, niewiele da się
zrobić.
- Niektórzy lekarze twierdzą, że problem klebsielli jest
wyolbrzymiony
i że przypadek, który opisuję, to nic takiego.
- Jak to nic takiego? Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby to było ich
dziecko. Oczywiście, że u tego dziecka klebsiella nie powinna wystąpić.
Taki wynik świadczy o infekcji.
- Ale bardzo trudno byłoby udowodnić, że dziecko zakażone
zostało w
szpitalu i dlatego lekarze mogą sprawę bagatelizować.
- To prawda, udowodnienie jest prawie niemożliwe.
"Słowo Polskie", 17. stycznia 2003r.
Echa naszych publikacji
W tekście „Na tropie bakterii”, opublikowanym we wczorajszym
„Słowie”opisaliśmy
przypadek noworodka zakażonego bakterią klebsiella.
Rodzice dziecka podejrzewają, że ich syn został zakażony w
szpitalu.
O problemie zakażeń szpitalnych mówi się dopiero od niedawna i to
raczej
półgłosem. Lekarze wolą sprawę bagatelizować, tym bardziej, że
najczęściej
bardzo trudno udowodnić, że istotnie zakażenie nastąpiło w szpitalu.
Zapraszamy
Państwa do dyskusji na ten temat i opisywania swoich doświadczeń.
Chętnie
przedstawimy Państwa poglądy na temat przestrzegania higieny w
szpitalach
– interesują nas nie tylko przykłady negatywne, chętnie pokażemy
szpitale,
w których naprawdę dba się o higienę. Dziś przedstawiamy pierwszy list
naszej Czytelniczki.
Moja przyjaciółka w 2001 r. w maju urodziła ślicznego i
zdrowego syna
(cesarskie cięcie) we wrocławskim szpitalu na Brochowie, który ma
nienaganną
opinię i jest liderem w rankingach szpitali położniczych. Niedługo
potem
okazało się, że Kubuś cierpi na infekcję dróg moczowych. Kolejne
antybiotyki
nie pomagały, więc zrobiono posiew. Okazało się, że w wyniku tego
badania
wykryto bakterię E. coli. Jakiś wyjątkowo odporny szczep. Zdaniem
lekarza
rodzinnego nie ma możliwości, aby dziecko zaraziło się nią w warunkach
domowych, najprawdopodobniej zakaziło się w szpitalu i następnie przez
15 miesięcy co jakiś czas zostawało poddawane kuracji antybiotykowej.
To
bardzo przykre, biorąc pod uwagę szkodliwość ciągłego podawania
antybiotyku
- ciągle tego samego, bo bakteria była wrażliwa jedynie na augmentin.
Myślę, że najwyższy czas poddawać szpitale rutynowym kontrolom
na obecność
paskudnych bakterii. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie tych
najdrobniejszych
i najsłabszych pacjentów.
Przecież do szpitala przychodzimy się leczyć, a nie zarażać.
Sama leżałam 2 tygodnie na patologii ciąży w szpitalu
klinicznym we
Wrocławiu. Odwiedziny nie były zupełnie regulowane. Na sali było 16
osób,
do których przychodziły średnio 3 osoby dziennie, w różnych porach,
czasem
siedziały do 21. W normalnych, nieodkażonych ubraniach. Za ścianą była
sześcioosobowa sala dla matek z noworodkami. Tatusiowie, babcie,
ciocie.
Makabra.
Elżbieta Gardas
Polska Agencja Prasowa, 20. stycznia 2003r.
Na Dolnym Śląsku nie ma zagrożenia klebsiellą
pneumoniae
Nie ma zagrożenia bakterią klebsiella pneumoniae na Dolnym
Śląsku, gdzie
skontrolowano 39 oddziałów dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej
terapii
dla dzieci.
Informację te przekazał dziennikarzom w poniedziałek Jerzy
Banach, dyrektor
Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz Państwowy Wojewódzki Inspektor
Sanitarny we Wrocławiu.
"Kontrola została przeprowadzona na dolnośląskich oddziałach
po doniesieniach
prasowych, w których była mowa o zgonach noworodków z powodu zarażenia
bakterią klebsiella pneumoniae na oddziałach noworodkowych w Łodzi.
Kontrole
prowadziliśmy od 20 grudnia do 10 stycznia" - powiedział Banach. Dodał,
że po przeprowadzonej kontroli inspektorzy uznali, że poziom
kontrolowanych
jednostek medycznych w regionie jest "zadowalający".
Banach przyznał, że w sześciu przypadkach wykryto klebsiellę
pneumoniae
ale były to pojedyncze przypadki niezagrażające noworodkom czy dzieciom
nieco już starszym. "Klebsiellę wyizolowaliśmy z jednego fartucha oraz
po pobraniu próbek z nosogardzieli u pięciu osób" - opowiadał Banach.
Dyrektor
nie chciał powiedzieć w jakich szpitalach wykryto tę bakterię, aby nie
wzbudzać paniki.
Dyrektor przyznał, że dyrektorzy placówek, w których wykryto
bakterię,
zostali o tym poinformowani w poufnych pismach. Zainfekowani pracownicy
będą leczeni.
"Słowo Polskie", 21. stycznia 2003r.
Szpitale są bezpieczne
Sanepid przeprowadził kontrolę sanitarną 39
oddziałów
dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej terapii dla dzieci na całym
Dolnym
Śląsku. - Nie ma powodów do obaw - uspokaja Jerzy Banach, państwowy
wojewódzki
inspektor sanitarny.
Wrocław
Badania zarządzono po wykryciu bakterii Klebsielli w
jednym z
łódzkich szpitali. Pod lupę na Dolnym Śląsku wzięto kilkadziesiąt
szpitali.
Kontrole przeprowadzano od połowy grudnia do połowy stycznia.
Wykryli bakterie
U czterech badanych pracowników szpitali, którzy mają
styczność
z dziećmi poniżej drugiego roku życia, stwierdzono, że są oni
nosicielami
bakterii Klebsiella pneumoniae. U jednego z pracowników znaleziono tę
bakterię
na fartuchu. - Ale bez obaw. Bakterie te zostały przyniesione z
zewnątrz.
Bardzo łatwo je zniszczyć. Nie stanowią dużego zagrożenia - mówią
pracownicy
Sanepidu.
- Poza tym to, że pracownicy szpitala są nosicielami, wcale
nie znaczy,
że muszą zarażać dzieci, którymi się zajmują. Wystarczy że będą
przestrzegać
zasad higieny. Na przykład nosić maseczki na ustach - mówi Banach
Dyrekcje szpitali, w których znaleziono Klebsiellę
zostali powiadomieni,
którzy ich pracownicy są nosicielami. Pracownicy ci będą poddani
leczeniu.
- Po pewnym czasie przebadamy znów te osoby. Sprawdzimy czy nadal są
nosicielami
- mówi Urszula Drożdżyńska, kierownik epidemiologii stacji
sanitarno-epidemiologicznej
we Wrocławiu.
Pracownicy Sanepidu nie chcieli zdradzić, w których szpitalach
znaleziono
Klebsiellę.
- Nie chcemy siać paniki - tłumaczą. - Ludzie myślą o tej
bakterii jak
o bombie atomowej - dodają. - Poza tym obowiązuje nas tajemnica
lekarska.
Dlatego nie możemy tego powiedzieć - stwierdzają.
Nie wlepili mandatów
Wiele szpitali mieści się w przestarzałych budynkach.
Dlatego
też na 13 oddziałach noworodkowych i 6 intensywnej terapii dla dzieci
na
Dolnym Śląsku stwierdzono m.in. brak wydzielonych miejsc do mycia i
dezynfekcji
inkubatorów czy też do przechowywania brudnej bielizny.
- Nie są to jednak zatrważające nieprawidłowości - zapewnia
Jerzy Wrona,
zastępca powiatowego inspektora sanitarnego. - Nie na tyle poważne,
żeby
komuś dawać mandat czy też stosować jakąś inną karę - dodaje.
Lekarze i pracownicy Sanepidu uspokajają.
- Liczba zgonów dzieci trafiających do szpitali na szczęście w
naszym
województwie spada - mówi Banach. - A najczęstszymi przyczynami zgonów
dzieci, które nie skończyły dwóch lat, nie są zakażenia szpitalne ale
np.
wady wrodzone czy zaburzenia oddychania - mówi.
Będą kontrolować
Kontrolerzy Sanepidu twierdzą, że przeprowadzony przez
nich "nalot"
na szpitale nie był jednorazową kontrolą. - Przynajmniej cztery razy do
roku kontrolujemy w ten sposób szpitale. Robimy to systematycznie i już
niedługo znów przeprowadzimy podobne akcje - zapewnia Wrona.
Robert Migdał
"Gazeta Wrocławska", 21. stycznia 2003r.
Jest zagrożenie
WROCŁAW Wojewódzka Stacja Sanitarno- Epidemiologiczna
zakończyła kontrolę
w oddziałach noworodkowych i intensywnej terapii dla dzieci w
szpitalach
Dolnego Śląska.
Znaleziono sześciu nosicieli bakterii Klebsiella pneumoniae. W
szpitalu
im. Madurowicza w Łodzi zmarła czwórka noworodków. Przyczyną było
zakażeń
właśnie bakterią Klebsiella pneumoniae. Po ujawnieniu tych przypadków
sanepid
na Dolnym Śląsku zdecydował się skontrolować dolnośląskie placówki
służby
zdrowia. Od grudnia 2002 roku do stycznia tego roku skontrolowano 39
oddziałów
dla noworodków i 13 oddziałów intensywnej terapii dla dzieci.
Bakterie Klebsiella pneumoniae znaleziono w gardłach
pięciu osób
z personelu szpitalnego i na jednym z fartuchów szpitalnych, jednak
Wojewódzka
Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna we Wrocławiu nie chce ujawnić, w
którym
szpitalu. - To tajemnica lekarska. Nie chcemy zaszkodzić żadnemu
szpitalowi.
Ich dyrektorzy w poufnych pismach zostaną powiadomieni o sytuacji.
Zarażeni
pracownicy pójdą na zwolnienie i będą leczeni - mówi Jerzy Banach,
Wojewódzki
Inspektor Sanitarny - Stan sanitarny skontrolowanych oddziałów dla
noworodków
i intensywnej terapii dla dzieci jest zadawalający- podsumował wynik
kontroli
Jerzy Banach. Jak się okazuje nawet 6 proc. społeczeństwa może być
nosicielami
bakterii Klebsiella pneumoniae. U ludzi zdrowych rzadko wywołuje ona
chorobę,
ale stanowi zagrożenie dla chorych przebywających w szpitalu (przede
wszystkim
dla noworodków) lub dla osób z niedoborami immunologicznymi.
Agnieszka Gerard- Gierut
|
ELBLĄG I IŁAWA
|
Polska Agencja Prasowa, 14. stycznia 2003r.
Dwóch nosicieli klebsielli w szpitalach Warmii i Mazur
Dwaj pracownicy szpitali w Elblągu i Iławie są nosicielami
bakterii
klebsiella pneumoniae - wynika z kontroli Sanepidu w 26 szpitalach woj.
warmińsko-mazurskiego. Obu poddano natychmiastowemu leczeniu.
Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie
dotarły
we wtorek ostatnie wyniki kontroli przeprowadzonej na oddziałach
noworodków
w 26 szpitalach województwa. Raport w tej sprawie nie jest jeszcze
gotowy,
ale zastępca wojewódzkiego inspektora sanitarnego Feliks Jarocki
przekazał
PAP kilka jego ustaleń.
Na jaw wyszło między innymi, że w szpitalach w Iławie oraz w
Elblągu
u dwóch pracowników wykryto nosicielstwo zabójczej dla noworodków
bakterii
klebsiella pneumoniae.
"W zasadzie, jeśli są przestrzegane zasady higieny, to znaczy
gdy personel
często myje ręce, a sprzęt jest dezynfekowany, do zakażeń nie powinno
dochodzić"
- powiedział Jarocki.
Według niego, wszystkie analizowane zgony noworodków nie
wynikały z
zakażeń bakterią. Jak dodał, stan sanitarny w szpitalach
warmińsko-mazurskiego
można ocenić na piątkę z minusem w terenie i na czwórkę w dużych
placówkach
medycznych.
Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju
Sanepid przeprowadza
na zlecenie ministerstwa zdrowia po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą
pneumoniae
czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w
Łodzi.
Gazeta Olsztyńska, 15. stycznia 2003r.
Bakteria znaleziona w szpitalu
Pracownik szpitala wojewódzkiego w Elblągu jest nosicielem bakterii
klebsiella
pneumoniae - to jeden z efektów kontroli sanepidu w szpitalach
województwa
warmińsko-mazurskiego.
Ogłoszono wyniki kontroli 26 szpitali w województwie. Drugiego
nosiciela
tej bakterii stwierdzono w szpitalu w Iławie. Obu poddano
natychmiastowemu
leczeniu. Kontrolą sanepidu objęto wszystkie szpitale w Polsce.
Jak powiedział Feliks Jarocki, zastępca wojewódzkiego
inspektora sanitarnego,
wszystkie analizowane zgony noworodków nie wynikały z zakażeń bakterią.
Dodał też, że stan sanitarny w szpitalach województwa
warmińsko-mazurskiego
można ocenić na piątkę z minusem w terenie i na czwórkę w dużych
placówkach
medycznych. Inspektor powiedział także, że jeżeli są przestrzegane
zasady
higieny - gdy personel często myje ręce, a sprzęt jest dezynfekowany -
do zakażeń nie powinno dochodzić.
Jeszcze wczoraj przed południem Teresa Goryszewska, kierownik
Oddziału
Epidemiologii Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
w Elblągu twierdziła, że wyniki przeprowadzonej kontroli nie budziły
zastrzeżeń.
W szpitalach pobierano wymazy na oddziałach noworodków, oddziałach
dziecięcych
oraz intensywnej terapii. Pobierano wymazy ze sprzętu, mebli,
personelu,
matek z noworodkami i dziećmi nieco starszymi.
- Nie stwierdziliśmy uchybień - mówiła Teresa Goryszewska. - Narzędzia
były dobrze zdezynfekowane i znajdowały się na właściwym miejscu. A
stosowane
środki dezynfekcyjne są właściwe, o właściwym stężeniu, przechowywane w
odpowiednich warunkach.
Stwierdzono wprawdzie bakterie na odzieży matek, na rękach
matek, na
łóżeczkach, ale - jak stwierdziła wczoraj Teresa Goryszewska - nie były
to bakterie patogenne, chorobotwórcze.
Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w
Olsztynie
ostatnie wyniki kontroli dotarły wczoraj. Niebawem je ogłoszono.
Wówczas
na jaw wyszło między innymi, że w szpitalach w Iławie oraz w Elblągu, u
dwóch pracowników wykryto nosicielstwo zabójczej dla noworodków
bakterii
klebsiella pneumoniae.
Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju
sanepid przeprowadza
na zlecenie ministerstwa zdrowia, po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą
pneumoniae
czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi.
Również
w klinice w Zabrzu potwierdzono zgony dwóch noworodków, zarażonych tą
bakterią.
Dyrektorzy trzech elbląskich szpitali nie mieli jeszcze
wczoraj oficjalnych
wyników kontroli sanepidu.
AT
|
|
Polska Agencja Prasowa, 17. stycznia 2003r.
Sanitariuszka z Suwałk nosicielką klebsielli pneumoniae
Jeden przypadek klebsielli pneumoniae wykryli dotąd
inspektorzy sanitarni
w woj. podlaskim u sanitariuszki Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach -
podał
w piątek Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Białymstoku.
Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w
Białymstoku dotarły
w piątek wyniki kontroli przeprowadzonej na oddziałach noworodków w 20
szpitalach województwa. Inspektorzy wykryli jeden przypadek klebsielli.
Kobieta natychmiast została skierowania na leczenie.
"To dopiero początek analiz związku z bakteriami, jakie mogą
doprowadzić
do zagrożenia życia noworodków. Niestety w polskich szpitalach ukrywa
się
wiele przypadków i nie informuje odpowiednich służb a później dochodzi
do tragedii" - powiedział PAP Stefan Kuroczycki, Wojewódzki Inspektor
Sanitarny
w Białymstoku.
Kontrole w szpitalnych oddziałach noworodków w całym kraju
Sanepid przeprowadza
na zlecenie ministerstwa zdrowia, po śmiertelnym zakażeniu klebsiellą
pneumoniae
czterech noworodków, urodzonych w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi.
]
|
|
Ustawa
z dnia 14 marca 1985 r.
o Państwowej Inspekcji Sanitarnej
(Dz.U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851, Nr 104, poz. 708, Nr
143, poz.
1032, Nr 170, poz. 1217, Nr 171, poz. 1225 i Nr 220, poz.
1600, z
2007 r. Nr 176, poz. 1238, z 2008 r. Nr 227, poz. 1505, Nr 234, poz.
1570, z 2009 r. Nr 18, poz. 97, Nr 20, poz. 106, Nr 92, poz. 753, Nr
157, poz. 1241)
pełny ujednolicony
tekst w formacie html
Rozdział
1
Zadania
i zakres działania Inspekcji Sanitarnej
Art. 1.
Inspekcja Sanitarna jest powołana do
realizacji
zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez
sprawowanie
nadzoru nad warunkami:
(...)
7)
higieniczno-sanitarnymi, jakie
powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w
których
są udzielane świadczenia zdrowotne
- w celu ochrony zdrowia
ludzkiego
przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych,
zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych.
UWAGA
obowiązek wykonania zadania
określonego w pkt.
7) został nałożony
na Głównego Inspektora Sanitarnego
oraz na podległych mu
Państwowych Wojewódzkich i
Powiatowych
Inspektorów Sanitarnych
ustawą z dnia 24 sierpnia 2001 r.
o zmianie ustawy o Inspekcji Sanitarnej
oraz
niektórych ustaw
(Dz. U. Nr 128, poz. 1407),
która weszła w życie 1. stycznia 2002r.
Art. 2.
Wykonywanie
zadań określonych w art. 1 polega na sprawowaniu
zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego oraz prowadzeniu
działalności zapobiegawczej i przeciwepidemicznej w zakresie chorób
zakaźnych i innych chorób powodowanych warunkami środowiska, a także na
prowadzeniu działalności oświatowo-zdrowotnej.
Art. 3.
Do
zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie
zapobiegawczego nadzoru sanitarnego należy w szczególności:
(...)
2) uzgadnianie
dokumentacji projektowej pod względem wymagań higienicznych i
zdrowotnych dotyczących:
a) budowy oraz
zmiany sposobu użytkowania obiektów budowlanych,(...)
3)
uczestniczenie w dopuszczeniu do użytku obiektów budowlanych(...)
4)
inicjowanie przedsięwzięć oraz prac badawczych w dziedzinie
zapobiegania negatywnym wpływom czynników i zjawisk fizycznych,
chemicznych i biologicznych na zdrowie ludzi.
Rozdział 2
Organizacja
Państwowej Inspekcji Sanitarnej
Art. 10.
1. Zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej
określone w rozdziale 1 wykonują następujące organy:
1) Główny Inspektor Sanitarny,
2) państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, jako
organ rządowej administracji zespolonej w województwie
3) państwowy powiatowy inspektor sanitarny, jako
organ rządowej administracji zespolonej w powiecie
(...)
2. Organy, wymienione w ust. 1, wykonują
zadania
Państwowej Inspekcji Sanitarnej zgodnie z kompetencjami określonymi w
ustawie i w przepisach odrębnych.
Art. 12.
1. W rozumieniu Kodeksu postępowania
administracyjnego, w sprawach należących do zakresu zadań i kompetencji
Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej,
organem właściwym jest państwowy powiatowy lub państwowy graniczny
inspektor sanitarny, z zastrzeżeniem ust. 1a.
1a. Państwowy wojewódzki inspektor sanitarny jest:
1) organem właściwym w stosunku do podmiotów, dla których
powiat jest
organem założycielskim lub organem prowadzącym, lub w których powiat
jest podmiotem dominującym,
2) organem właściwym w zakresie higieny radiacyjnej.
2. W postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w
rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są:
1) w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego
inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny
,
2) w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego -
Główny Inspektor Sanitarny.
Art. 12 a
1. Główny Inspektor Sanitarny w
przypadku
zagrożenia bezpieczeństwa sanitarnego w zakresie należącym do
właściwości Państwowej Inspekcji Sanitarnej ustala szczegółowe zasady
postępowania państwowych inspektorów sanitarnych.
2. Uprawnienia, o których mowa w ust. 1, przysługują
państwowemu
wojewódzkiemu inspektorowi sanitarnemu w stosunku do państwowych
powiatowych inspektorów sanitarnych.
3. Właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny oraz
państwowy
wojewódzki inspektor sanitarny przedstawiają przynajmniej raz w roku
odpowiednio radzie powiatu albo sejmikowi województwa informację o
stanie bezpieczeństwa sanitarnego powiatu albo województwa.
3a. W związku z przedłożoną informacją, o której mowa w ust. 3,
radzie
powiatu i sejmikowi województwa służy prawo występowania, w drodze
uchwały, z wnioskami o podjęcie działań przez właściwy organ Państwowej
Inspekcji Sanitarnej w celu zapewnienia należytego stanu bezpieczeństwa
sanitarnego.
3b. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) w przypadkach
bezpośredniego
zagrożenia bezpieczeństwa sanitarnego na terenie gminy, a w
szczególności zagrożenia życia lub zdrowia ludzi, może wystąpić do
właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego z wnioskiem o
podjęcie działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia.
Rozdział
3
Uprawnienia Państwowej
Inspekcji Sanitarnej
Art. 23.
1. Państwowy Inspektor sanitarny jest
uprawniony do kontroli zgodności
budowanych obiektów z wymaganiami higienicznymi i zdrowotnymi,
określonymi w obowiązujących przepisach.
2. Stwierdzone w toku kontroli nieprawidłowości są wpisywane do
dziennika budowy, z wyznaczeniem terminu ich usunięcia.
Art. 25.
1. Państwowy inspektor
sanitarny
lub Główny Inspektor Sanitarny w związku z wykonywaną kontrolą ma prawo:
1) wstępu na terenie miast i wsi do:
a) zakładów pracy oraz
wszystkich pomieszczeń i urządzeń wchodzących w ich skład,
b) obiektów
użyteczności publicznej (...) oraz wszystkich pomieszczeń wchodzących w
ich skład,
(...)
d) obiektów będących w trakcie
budowy
2) żądania pisemnych lub ustnych informacji
oraz wzywania i przesłuchiwania osób,
3) żądania okazania
dokumentów i udostępniania wszelkich danych,
4) pobierania próbek do
badań laboratoryjnych.
1. W razie stwierdzenia
naruszenia
wymagań higienicznych i zdrowotnych, państwowy inspektor sanitarny
nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie
stwierdzonych uchybień.
2. Jeżeli naruszenie wymagań, o
których mowa w ust. 1, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub
zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje unieruchomienie
zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego
urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej, wyłączenie z
eksploatacji środka transportu, wycofanie z obrotu środka spożywczego,
przedmiotu użytku, materiału i wyrobu przeznaczonego do kontaktu z
żywnością, kosmetyku lub innego wyrobu mogącego mieć wpływ na zdrowie
ludzi albo podjęcie lub zaprzestanie innych działań; decyzje w tych
sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.
Art. 28.
1. Państwowy Inspektorowi sanitarnemu
przysługuje prawo zgłoszenia
sprzeciwu przeciwko uruchomieniu wybudowanego lub przebudowanego
zakładu pracy lub innego obiektu budowlanego, wprowadzeniu nowych
technologii lub zmian w technologii, dopuszczeniu do obrotu materiałów
stosowanych w budownictwie lub innych wyrobów mogących mieć wpływ na
zdrowie ludzi - jeżeli w toku wykonywanych czynności stwierdzi, że z
powodu nieuzwględnienia wymagań higienicznych i zdrowotnych określonych
w obowiązujących przepisach mogłoby nastąpić zagrożenie życia lub
zdrowia ludzi.
2. Zgłoszenie sprzeciwu wstrzymuje dalsze działania w sprawach, o
których mowa w ust. 1, do czasu wydania decyzji przez państwowego
inspektora sanitarnego wyższego stopnia.
Art. 31a.
1. Główny
Inspektor Sanitarny może podejmować wszelkie czynności
należące do zakresu działania państwowego inspektora sanitarnego,
jeżeli przemawiają za tym względy bezpieczeństwa sanitarnego. W tych
przypadkach Główny Inspektor Sanitarny staje się organem pierwszej
instancji. O podjęciu czynności Główny Inspektor Sanitarny zawiadamia
właściwego wojewodę lub starostę.
2. Państwowy wojewódzki inspektor sanitarny może podejmować
wszelkie
czynności należące do zakresu działania państwowego powiatowego
inspektora sanitarnego, jeżeli jest to wskazane ze względu na
szczególną wagę lub zawiłość sprawy. W tych przypadkach państwowy
inspektor sanitarny wyższego stopnia staje się organem pierwszej
instancji. O podjęciu czynności państwowy wojewódzki inspektor
sanitarny zawiadamia właściwego wojewodę lub starostę.
|
|
Polska Agencja Prasowa, 20. grudnia 2002r.
Sanepid skontroluje oddziały noworodkowe
Sanepid skontroluje wszystkie oddziały noworodkowe oraz
oddziały intensywnej
terapii dla dzieci. Takie polecenie wydał główny inspektor sanitarny
Andrzej
Trybusz - poinformowała w piątek jego rzeczniczka Agnieszka
Czarnecka.
Trybusz nakazał kontrolę m.in. ze względu na zgony czterech
noworodków,
do których doszło w październiku i listopadzie w łódzkim szpitalu im.
Madurowicza.
Inspektorzy sanitarni skontrolują m.in. ogólny stan sanitarny
oddziałów
noworodkowych i intensywnej terapii, stosowanie procedur zapewniających
ochronę przed szerzeniem się zakażeń, a także przeprowadzą tzw. wymazy
czystościowe pomieszczeń i urządzeń oraz personelu - szczególnie z
nosogardzieli,
dłoni i fartuchów.
Ponadto Trybusz zarządził dokonanie analizy epidemiologicznej
przyczyn
zgonów dzieci do lat dwóch. W Polsce jest ok. 450 oddziałów
noworodkowych.
Według Czarneckiej, kontrola będzie trwała ok. miesiąca.
Przyczyną śmierci noworodków urodzonych w łódzkim szpitalu
było zakażenie
bakterią klebsiella pneumoniae. Mikrobiolog prof. Andrzej Denys
poinformował
w środę, że wstępne wyniki badań genetycznych tego drobnoustroju
wskazują,
że ma on wszystkie cechy bakterii "pochodzących ze środowiska
szpitalnego".
Zaznaczył, że za wcześnie jednak mówić na tej podstawie, że doszło do
zakażenia
wewnątrzszpitalnego.
Łódzka prokuratura zbada czy doszło do błędów w sztuce
lekarskiej w
szpitalu im. Madurowicza przy porodzie dzieci, które zmarły w wyniku
zakażenia
bakterią Klebsiella pneumoniae.
|
|
Polska Agencja Prasowa, 14. stycznia 2003r.
O ograniczeniu zakażeń noworodków
Można ograniczyć zagrożenie zakażeniami noworodków, w tym
zakażenia
wewnątrzszpitalne - oceniła prof. Ewa Helwich z Instytutu Matki i
Dziecka
w Warszawie, krajowy konsultant do spraw neonatologii (opieki medycznej
nad dzieckiem od jego urodzenia do pełnego zakończenia okresu adaptacji
do samodzielnego życia). Wcześniaki muszą jednak przebywać w szpitalu,
by przeżyć - zaznaczyła.
Helwich we wtorek na konferencji prasowej w Instytucie podała,
że zakażenia
wewnątrzszpitalne dotyczą przede wszystkim wcześniaków. Zakażeniu ulega
tylko 0,3 do 1,7 proc. dzieci urodzonych w terminie, od 17 do 25 proc.
noworodków, które muszą trafić na oddział intensywnej terapii, i ok.
jednej
trzeciej noworodków z bardzo małą masą ciała.
Z badań przeprowadzonych w Polsce w 1998 i 1999 r. na całej
populacji
noworodków urodzonych przed 32 tygodniem ciąży lub poniżej 1500 g masy
ciała wynika, że zakażenia wewnątrzszpitalne dotknęły jedną czwartą
dzieci.
W naszych szpitalach połowa zakażeń wewnątrzszpitalnych to te
najtrudniejsze
- bakteriami gram-ujemnymi - m.in. klebsiellą. Jedna trzecia zakażonych
tymi szczepami bakterii wcześniaków umiera - podała profesor.
Klebsiella i inne bakterie z jej grupy produkują enzymy, które
rozkładają
antybiotyki. Bakterie uodporniają się na nie w wyniku zbyt szerokiego
stosowania
antybiotyków, nawet gdy ich użycie nie jest konieczne - tłumaczą
lekarze.
Instytut przygotował publikację, która opisuje dokładnie
wszystkie procedury
zmniejszające ryzyko zakażenia. Również w internecie można znaleźć
potrzebne
wskazówki.
Wśród nich - oprócz zachowania standardowych zasad higieny
osób stykających
się z noworodkiem - wymieniono nadmierne zatłoczenie oddziałów
intensywnej
terapii. W Warszawie brakuje 20 miejsc intensywnej terapii dla
noworodków
- podała Helwich.
Profesor przypomniała, że do zachowania tych standardów
potrzebne są
pieniądze. Obecnie ryczałt to 7 tys. złotych na jedno dziecko. Według
wyliczeń,
środki wydawane na jedno leczone dziecko, które po urodzeniu ma wagę
poniżej
1 kg, to ok. 20-30 tys. zł - podała Helwich.
|
|
Stan sanitarny szpitali w I
kwartale 2002
roku
http://www.gis.mz.gov.pl/news/teksty/szpitale.htm
1. Wprowadzenie
W
związku z powtarzającymi się w mediach informacjami na temat złego
stanu
sanitarno-higienicznego w szpitalach Główny Inspektor
Sanitarny,
w piśmie z dnia 13 lutego 2002 roku znak:GIS-OPR-090-1/02 polecił
wojewódzkim
inspektorom sanitarnym wzmocnienie kompleksowych kontroli tych
placówek.
W czasie kontroli przeprowadzonych
w szpitalach w I kwartale 2002 roku sprawdzono prawidłowość procedur
sanitarno-higienicznych
mających istotne znaczenie w zapobieganiu zakażeniom szpitalnym, takich
jak:
- skuteczność procesów
dezynfekcji,
- skuteczność sterylizacji,
- pranie bielizny szpitalnej
,
- postępowanie z odpadami
szpitalnymi.
W czasie kontroli oceniano także jakość i sposób żywienia pacjentów
szpitalnych oraz stopień narażenia pracowników szpitali na czynniki
chemiczne,
fizyczne i biologiczne szkodliwe dla zdrowia.
W opracowaniu przestawiono wyniki
przeprowadzonych w tym czasie kontroli.
2. Dezynfekcja
W czasie kontroli szczególna uwagę zawracano na:
- zaopatrzenie szpitali w środki dezynfekcyjne i antyseptyczne,
- właściwe stosowanie i sporządzanie roztworów dezynfekcyjnych,
uwzględniające
specyfikę oddziałów i gabinetów,
- sposób przeprowadzania dezynfekcji narzędzi medycznych i sprzętu
sanitarnego
oraz powierzchni,
- wyposażenie w sprzęt jednorazowego użytku oraz postępowanie ze
zużytym
sprzętem medycznym.
Środki dezynfekcyjne stosowane
w szpitalach posiadały atesty PZH. Najczęściej stosowanymi preparatami
były: aldesan, lisoformin 3000,sekusept pulwer, cidex, spetyl,
disteryl,
skinman, chloramina, virkon, instrudensin,, medicarine, clorina i
inne.
Do najczęstszych
nieprawidłowości
w tym zakresie należały:
- brak w części szpitali instrukcji do prowadzenia procesów
dezynfekcyjnych,
- nieprawidłowe lub niepełne procedury procesu dezynfekcji,
- używanie do dezynfekcji za małych pojemników uniemożliwiających
całkowite
zanurzenie przedmiotów w roztworze dezynfekcyjnym,
- nieprawidłowe stężenia roboczych płynów dezynfekcyjnych,
- nieprawidłowo opisane pojemniki roztworami roboczymi płynów
dezynfekcyjnych,
- niewłaściwy dobór środka do dezynfekcji powierzchni.
- brak wydzielonego pomieszczenia do mycia i dezynfekcji
endoskopów,
- brak w szpitalach kontroli wewnętrznej badającej skuteczność
roztworów
roboczych płynów dezynfekcyjnych.
W poszczególnych
województwach
wyniki kontroli w tym zakresie wykazały:
W woj. dolnośląskim stosowane były wystarczająco
zróżnicowane
środki dezynfekcyjne. Używane do zabiegów narzędzia medyczne
umieszczano
w pojemnikach z płynem dezynfekcyjnym. Na stanowiskach do mycia rąk
personelu
znajdowały się dozowniki z mydłem płynnym. Nieprawidłowe stężenie
środka
dezynfekcyjnego stwierdzano w 3,6 % zbadanych prób. W dwóch szpitalach
( w Dzierżoniowie i Nowej Rudzie) stosowane były niewłaściwe preparaty
do dezynfekcji powierzchni.
W woj. kujawsko pomorskim stwierdzono nieprawidłowe i
niepełne
procedury procesu dezynfekcji w 5 szpitalach, procedur
sanitarno-higienicznych
nie miała Pracownia Endoskopii Szpitala Powiatowego w Inowrocławiu,
wydzielonych
pomieszczeń do mycia i dezynfekcji endoskopów nie mają szpitale w Nakle
i w Więcborku. Nieprawidłowo opisane pojemniki z roztworami roboczymi
płynów
do dezynfekcji przedmiotów odnotowano w 5 szpitalach. Żaden szpital w
województwie
nie prowadził wewnętrznej kontroli skuteczności roztworów roboczych
płynów
dezynfekcyjnych. Nie prowadzono również rejestrów pracy żarników lamp
bakteriobójczych.
Stosunkowo najwięcej nieprawidłowości w zakresie dezynfekcji
stwierdzono
w szpitalach w: Lipnie, Nakle i Radziejowie.
W woj. lubelskim we wszystkich szpitalach stosowano środki
dezynfekcyjne
przeznaczone do stosowania w zakładach opieki zdrowotnej. W większości
szpitali są pisemne procedury dotyczące dezynfekcji, sterylizacji i
mycia
rąk. W pozostałych szpitalach procedury te są w trakcie opracowania.
Nieprawidłowości
i zaniedbania w zakresie dezynfekcji występowały w dwóch placówkach:
Okręgowym
Szpitalu Kolejowym w Lublinie oraz w Szpitalu Instytutu Medycyny Wsi w
Lublinie.
Komory dezynfekcyjne (14) były w dobrym stanie technicznym. Dezynfekcję
komorową prowadzono wg harmonogramu i doraźnie w miarę potrzeb.
W woj. lubuskim skuteczność dezynfekcji zakwestionowano w
prawie
11 % prób środków dezynfekcyjnych. W 18,5 % wymazów czystościowych
występowały
patogenny charakterystyczne dla środowiska szpitalnego.
W woj. łódzkim dobór środków dezynfekcyjnych i ich
stężenia
były prawidłowe. Używano preparatów przeznaczonych do stosowania w
zakładach
opieki zdrowotnej. Do dezynfekcji rąk stosowano środki posiadające
atest
Instytutu Leków.
W woj. małopolskim dezynfekcję prowadzono preparatami
posiadającymi
atest PZH, odpowiednimi do występującego zagrożenia.
W woj. opolskim stosunkowo najwięcej nieprawidłowości
stwierdzono
w Szpitalu w Namysłowie, w którym gabinet endoskopowy nie ma
odpowiednich
warunków do przeprowadzania dezynfekcji aparatury endoskopowej, blok
operacyjny
nie ma wydzielonego pomieszczenia do mycia narzędzi, zbyt długo były
stosowanie
preparaty zawierających związki nadtlenowe ( Pera Safe i Pera
Med.).
Także Szpital w Brzegu nie posiadał odpowiednich warunków do
dezynfekcji
aparatury endoskopowej, natomiast w Szpitalu w Grodkowie przy
nowouruchomionej
sali operacyjnej nie było stanowisk do chirurgicznego mycia rąk.
Stosowanie
niewłaściwych roztworów roboczych stwierdzono w laboratorium Szpitala
Położniczo-Ginekologicznego
w Opolu, a zbyt długie stosowanie preparatów zawierających związki
nadtlenowe
(Pera Safe i Pera Med.) także w Szpitalu A w Kędzierzynie-Koźlu.
W woj. podkarpackim mycie i dezynfekcja narzędzi odbywały
się
ręcznie, bezpośrednio na oddziałach. Tylko w 3 szpitalach ( Wojewódzkim
Szpitalu w Tarnobrzegu, Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie
oraz
w Szpitalu Powiatowym w Mielcu) mycie narzędzi prowadzone było w
sterylizatorniach
, w myjniach - dezynfektorach. W szpitalach czynne były 22 komory
dezynfekcyjne.
Urządzeń tych nie maja 4 szpitale: w Jaśle, Lesku, Luba-czowie i
Żurawicy.
W złym stanie technicznym były pomieszczenie i komora dezynfekcyjna w
Szpitalu
w Sanoku.
W woj. podlaskim w 5 skontrolowanych szpitalach
kwestionowano
między innymi prowadzone zabiegi myjąco-dezynfekcyjne (np. w Szpitalu w
Siemiatyczach, Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Białymstoku, Szpitalu
w Wysokiem Maz.), próbki roztworów roboczych preparatów dezynfekcyjnych
( w 3 na 5 skontrolowanych placówek). W Szpitalu w Siemiatyczach do
sporządzania
roztworów dezynfekcyjnych stosowano przeterminowany preparat Javelin, a
po sterylizacji w autoklawie używano wielokrotnie sprzęt jednorazowego
użytku. W Szpitalu w Wysokim Maz. przeterminowany sprzęt jednorazowego
użytku był stosowany na Oddziale Chirurgii Ogólnej, natomiast do
dezynfekcji
narzędzi wielokrotnego użytku używano preparatów dezynfekcyjnych o
niepełnym
spektrum. Brakło ręczników jednorazowych , w tym także w Wojewódzkim
Szpitalu
Zespolonym w Białymstoku i Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w
Białymstoku.
Stosunkowo najwięcej nieprawidłowości odnotowano w Szpitalu w
Siemiatyczach.
W woj. pomorskim środki dezynfekcyjne były właściwie
dobierane,
a stężenia płynów roboczych przygotowywano prawidłowo, zgodnie z
wytycznymi
PZH. W pobranych do badań próbach nie stwierdzono nieprawidłowości. Nie
wszystkie pracownie endoskopowe mają wydzielone pomieszczenia do mycia
i dezynfekcji sprzętu i właściwą wentylację. Czynnych było 18 komór
dezynfekcyjnych,
których skuteczność badano testami biologicznymi (gronkowcowymi).
W woj. śląskim skontrolowane placówki posiadały
zróżnicowany
asortyment środków dezynfekcyjnych, z różnych grup chemicznych i o
różnym
spektrum działania. Środki były wykorzystywane stosownie do
występującego
zagrożenia mikrobiologicznego oraz oczekiwanego poziomu czystości
mikrobiologicznej.
Najczęściej stosowanymi preparatami dezynfekcyjnymi były: sekusept
pulver
(używany był prawie w połowie kontrolowanych szpitali). Natomiast w
31-40
% placówek używano chloramine, Cidex Solution Virkon i Lysoformin 3000.
Do dezynfekcji powierzchni stosowano preparaty o odpowiednim spektrum
działania
w czasie nie dłuższym niż 15 minut. Wzmożonym nadzorem sanitarnym były
objęte gabinety endoskopii ( w województwie znajdują się 73 pracownie,
zlokalizowane w 60 szpitalach na 105 skontrolowanych). Pracownie o
optymalnych
warunkach lokalowych, z wydzielonymi pomieszczeniami do mycia i
dezynfekcji
sprzętu endoskopowego posiadało 45 (62 %) pracowni. Dla dwóch szpitali:
Szpitala Miejskiego w Rydułtowach gdzie sprzęt endoskopowy jest
opracowywany
w pomieszczeniu bez źródła wody, oraz a Pracowni Endoskopowej Szpitala
im, dr Rostka w Chorzowie, która nie ma właściwej wentylacji wydano
decyzje
administracyjne. Myjnie automatyczne i półautomatyczne do sprzętu
endoskopowego
posiada 9 pracowni. W pozostałych mycie odbywa się ręcznie.
W woj. świętokrzyskim na 22 skontrolowane szpitale
zniszczony
i trudny do mycia i dezynfekcji sprzęt (wózki do przewożenia chorych,
stoliki,
miski do mycia chorych itp.) posiadało 5 szpitali, niewystarczającą
ilość
wózków umożliwiających prawidłowe wykonanie zabiegów przy łóżku chorego
odnotowano w 5 szpitalach, natomiast w 6 szpitalach stwierdzono
uchybienia
w postępowaniu z kocami i materacami. Nieprawidłowości w zakresie
dezynfekcji
mycia i przechowywania endoskopów odnotowano w Szpitalu w
Sandomierzu.
Stosowane były preparaty posiadające atest PZH. Przeterminowane
preparaty
i roztwory dezynfekcyjne stwierdzono w 2 szpitalach ( Wojewódzkim
Szpitalu
Zespolonym oraz w Szpitalu Miejskim - oba w Kielcach. Braki w
zaopatrzeniu
w preparaty do dezynfekcji rąk , mydła w płynie i ręczników
jednorazowego
użytku występowały we 3 szpitalach (Wojewódzkim Specjalistycznym
Szpitalu
Dziecięcym w Kielcach oraz w szpitalach w Chmielniku i Włoszczowie ).Z
pobranych do badań roztworów roboczych preparatów dezynfekcyjnych
zakwestionowano
14 %.
Woj. warmińsko-mazurskie wszystkie szpitale posiadały
opracowane
procedury dotyczące dezynfekcji. Dezynfekcja narzędzi i powierzchni
była
prowadzona prawidłowo. Z 10 komór dezynfekcyjnych czynnych było 9
urządzeń.
W woj. wielkopolskim procesy dezynfekcyjne były prowadzone
wg
zatwierdzonych procedur. Stwierdzone nieprawidłowości polegały na:
stosowaniu
niewłaściwych stężeń roztworów dezynfekcyjnych ( w 2 szpitalach),
nieprzestrzegania
wymogu przygotowywania roztworów dezynfekcyjnych bezpośrednio przed
procesem
dezynfekcji ( w 2 szpitalach), oznakowanie pojemników z płynem roboczym
niezgodne z deklarowana zawartością ( w 2 szpitalach).Stężenie
roztworów
użytkowych było kwestionowane w około 9 % prób. Niefunkcjonalne i w
złym
stanie sanitarnym były pomieszczenia w Szpitalu w Środzie Wlkp., w
których
centralnie były przygotowane środki dezynfekcyjne. Natomiast w Centrum
Medycznym HCP w Poznaniu i Wielkopolskim Centrum Chorób Płuc i Gruźlicy
w Poznaniu stwierdzono nieznajomość zasad wykonywania procesów
dezynfekcji.
W woj. zachodniopomorskim odnotowano nieprawidłowości w
zakresie
sposobu prowadzenia dezynfekcji odnośnie doboru preparatu, sporządzania
i oznakowania roztworów roboczych. Miejsca i pomieszczenia przeznaczone
do przygotowania roztworów , sporządzanych w większości na stanowiskach
pracy, nie maja sprawnie działającej wentylacji. Nie zapewniona jest
dezynfekcja
kocy, materacy i poduszek po każdym hospitalizowanym pacjencie.
Dezynfekcja
i mycie łóżek w szpitalach prowadzona jest na salach chorych. Stacje
łóżek
posiadał tylko jeden ze skontrolowanych szpitali.
Niewłaściwy stan techniczny i funkcjonalny części pomieszczeń,
zwłaszcza
bloków operacyjnych i porodowych oraz zniszczone meble nie sprzyjają
prowadzeniu
w sposób prawidłowy dezynfekcji powierzchni. W 4 szpitalach są
niefunkcjonalne
pracownie endoskopowe ( czynności dezynfekcyjne sprzętu są wykonywane w
tym samy pomieszczeniu co badania). Zakwestionowano 20 % roztworów
roboczych
środków dezynfekcyjnych.
3. Sterylizacja
Nieprawidłowości w czasie kontroli szpitali w I kwartale 2002
roku to:
-poddawanie resterylizacji sprzętu jednorazowego użytku
-brak magazynów sprzętu sterylnego,
-za mała częstotliwość kontroli wewnętrznej skuteczności procesów
sterylizacji
w szpitalach,
-za małe i niefunkcjonalne pomieszczenia sterylizatorni
centralnych
-brak kontroli urządzeń sterylizujących,
-brak lub niewłaściwa lokalizacja pomieszczeń do degazacji
sprzętu,
-nieprawidłowe przygotowanie narzędzi do sterylizacji.
W poszczególnych województwach sytuacja w tym czasie
kształtowała się
następująco:
W woj. dolnośląskim jest 11 sterylizatorni centralnych.
Szpitale
dysponują 170 (78,3 %)
autoklawami, 32 (14,5 %) sterylizatorami gazowymi 17 (7,8 %)
sterylizatorami
niskotemperaturowymi oraz 1 (0,7 %) sterylizatorem plazmowy. W
szpitalach
w Nowej Rudzie, Dusznikach Zdroju i Ząbkowicach nie kontrolowano
urządzeń
sterylizujących.
W woj. kujawsko pomorskim z 29 skontrowanych
sterylizatorni
centralnych nie ma 15 szpitali. W trzech szpitalach (Szpital Kliniczny
w Bydgoszczy, Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, Wojewódzki
Szpital
we Włocławku) sprzęt jednorazowego użytku był poddawany resterylizacji.
W Szpitalu Powiatowym w Chełmży autoklawowaniu poddawano tylko
narzędzia
z bloku operacyjnego, inne narzędzia są sterylizowane suchym gorącym
powietrzem.
W Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim brakowało odpowiednich pojemników
na odpady ostre.
W woj. lubelskim najlepiej zorganizowane sterylizatornie
miały
4 szpitale, z tego 3 w Lublinie ( Dziecięcy Szpital Kliniczny, Szpital
Kliniczny Nr 4 i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kardynała
Stefana
Wyszyńskiego) oraz Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II w Zamościu,
który
ma najnowocześniejszą sterylizatornie w całym województwie. W złym
stanie
technicznym są sterylizatornie w 3 szpitalach ( w Szpitalu
Neuropsychia-trycznym,
Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie i Szpitalu w Bychawie). W
remoncie
znajdowały się sterylizatornie w Radzyniu Podlaskim, Łukowie i
Hrubieszowie.
W stosunku do 12 szpitali wydano decyzje w zakresie poprawy
sterylizacji.
W woj. lubuskim część aparatów do sterylizacji ( 19 %) to
wyeksploatowane
już aparatu na suche gorące powietrze. Zakwestionowano skuteczność
procesów
sterylizacji w 6,5 % prób.
W woj. łódzkim sterylizacja w szpitalach jest prowadzona w
autoklawach,
w małym stopniu tlenkiem etylenu. Pojedynczo stosowane są aparaty na
suche
gorące powietrze. Centralną sterylizatornię spełniającą wymogi
rozrządzenia
Ministra Zdrowia posiada Szpital w Kutnie, natomiast Wojewódzki Szpital
Specjalistyczny im. Kopernika w Łodzi korzysta ze sterylizatorni
Toruńskich
Zakładów Materiałów Opatrunkowych S.A. w Łodzi.
W woj. małopolskim sterylizacja w szpitalach prowadzona
jest
głównie w autoklawach, aparaty na suche gorące powietrze stanowią 38 %
urządzeń sterylizujących. Procesy sterylizacji były kontrolowano
prawidłowo,
dokumentacja kontroli właściwa. W większości kontrolowanych szpitali
zostały
wycofane puszki Schimmelbuscha.
W woj. mazowieckim po przeprowadzonych kontrolach wydano1
decyzję
na przebudowę centralnej sterylizatorni.
W woj. opolskim w 3 szpitalach na 4, które korzystają ze
sterylizatorów
gazowych ( na tlenek etylenu) występowały nieprawidłowości (w Szpital u
Wojewódzkim w Opolu oraz w Szpitalach w Brzegu i Oleśnie). Nie budziła
zastrzeżeń praca sterylizatora gazowego w Wojewódzkim Centrum Medycyny
w Opolu. W czasie kontroli tych urządzeń szczególną uwagę zwracano na
sposób
i warunki degazacji tych urządzeń. W Szpitalu A w Koźlu narzędzia po
sterylizacji
formaldehydowej przekazywano do użycia bez wyników kontroli
biologicznej,
natomiast w Szpitalu Nr 1 w Głuchołazach do zabiegów na oddziale
położniczym
używano narzędzi z uszkodzonych opakowań sterylizacyjnych.
W woj. podkarpackim w zakładach lecznictwa zamkniętego
dąży
się do centralizacji procesów sterylizacji. Podstawowe urządzenia
sterylizujące
to: autoklawy (70,1 %), a następnie aparaty na suche gorące powietrze
(22,3
%) i sterylizatory gazowe (7.6 %).
Procesy sterylizacyjne prowadzone były prawidłowo. Odsetek
kwestionowanych
wyników biologicznej skuteczności procesu sterylizacji wynosił 0,5 %.
Jedynie
Szpital w Nisku nie ma punktu centralnej sterylizacji. W szpitalu tym
sterylizacja
jest prowadzona w 5 autoklawach zainstalowanych przy blokach
operacyjnych
i na oddziałach szpitalnych.
W woj. podlaskim w skontrolowanych szpitalach (5)nie
kwestionowano
procesów sterylizacji. Nieprawidłowości miały miejsce w Szpitalu w
Siemiatyczach,
który stosuje wielorazowo po sterylizacji w autoklawie sprzęt
jednorazowego
użytku. Poza tym w szpitalu tym materiał sterylny przechowywano w
części
brudnej bloku operacyjnego.
W woj. pomorskim znajdują się 4 sterylizatornie centralne
.
Sterylizatory plazmowe maja szpitale w Kościerzynie i Wejherowie. Każdy
proces sterylizacji parowej (w autoklawach) sprawdzano wskaźnikami
chemicznymi
i 1 raz w miesiącu testami biologicznymi.
Ograniczona jest sterylizacja tlenkiem etylenu ze względu na dużą
szkodliwość
tego gazu i brak sprawnej wentylacji pomieszczeń w których prowadzona
jest
sterylizacja gazowa.
W woj. śląskim wszystkie szpitale prowadziły prawidłowo
dokumentację
badania skuteczności sterylizacji. Sprzęt pracujący z naruszeniem
ciągłości
tkanek jest sterylizowany w autoklawach lub w tlenku etylenu. W 82
szpitalach
dezynfekcja, mycie i suszenie narzędzi odbywa się na oddziałach
szpitalnych,
a sam proces sterylizacji i pakowanie w sterylizatorniach, z tego 5
szpitali
korzystało ze sterylizatorni innych szpitali. Sterylizatornie
centralne,
w których przeprowadza się całe opracowanie sprzętu medycznego posiada
15 szpitali.
W woj. świętokrzyskim do sterylizacji w szpitalach
wykorzystywano:
autoklawy (49 %), aparaty na suche gorące powietrze (45 %) i oraz
sprzęt
do sterylizacji niskotemperaturowej (6 %). Aparaty na suche gorące
powietrze
są wykorzystywane do sterylizacji szkła laboratoryjnego bądź stanowią
tzw.
sprzęt zapasowy. Zabiegi sterylizacji były wykonywane prawidłowo.
W woj. warmińsko-mazurskim do sterylizacji wykorzystywane
są
autoklawy oraz sterylizatory gazowe (tlenek etylenu).Kontrola
skuteczności
sterylizacji badana metodami chemicznymi i biologicznymi była
prawidłowa.
Niepokój organów Inspekcji Sanitarnej budzi niefunkcjonalność wielu
sterylizatorni.
W szpitalu w Gołdapi stylizację prowadzi się w autoklawie znajdującym
się
w laboratorium bakteriologicznym, w Pasłęku na oddziałach , w Nidzicy w
dwóch małych pomieszczeniach przy bloku operacyjnym.
W woj. wielkopolskim przeprowadzono kontrole wszystkich
urządzeń
(464) znajdujących się w placówkach lecznictwa zamkniętego,
zakwestionowano
sprawność 1,1 % aparatów. Stosunek autoklawów do aparatów na suche
gorące
powietrze wynosił 2 : 1. Centralne sterylizatornie spełniające wymogi
rozporządzenia
Ministra Zdrowia z 1992 r. posiadało 7 szpitali ( Wojewódzki Szpital
Zespolony
w Lesznie, Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie, Szpital
Specjalistyczny
w Pile, Szpital Położniczo-Ginekologiczny w Poznaniu, Wielkopolskie
Centrum
Chorób Płuc i Gruźlicy w Poznaniu, ZOZ Poznań Nowe Miasto, Szpital w
Wyrzysku.
W woj. zachodnio-pomorskim odnotowano brak w centralnych
sterylizatorniach
stref czystych, używanie przy koronografii specjalistycznego sprzętu
jednorazowego
użytku po jego resterylizacji ( w dwóch szpitalach), niewłaściwe
przygotowanie
materiału do sterylizacji, nieprawidłowe przechowywanie materiału
sterylnego
i nieprawidłowe postępowanie ze szkłem laboratoryjnym ( nie jest
sterylizowane).
4. Cytostatyki
Leki cytostatyczne należą do substancji stanowiących
zagrożenie dla
zdrowia i życia.
Stacje sanitarno-epidemiologiczne realizują w tym względzie
rozporządzenie
Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 19 czerwca 1996 roku w
sprawie
bezpieczeństwa i higieny pracy przy przygotowaniu leków cytostatycznych
w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 80, poz.376 z późn.
zm.).
Podczas kontroli zwracano w szczególności uwagę na następujące
zagadnienia:
- wyodrębnienie pomieszczeń do przygotowania i podawania cytosatyków,
ich usytuowanie w stosunku do ciągów komunikacyjnych i punktów
przygotowania
i spożywania posiłków,
- wymagania higieniczne dla tych pomieszczeń (zmywalne ściany i
podłogi,
umywalka z bieżąca wodą),
- wyposażenie pomieszczenia do przygotowania leków cytostatycznych
w digestorium lub komorę laminarna,
- wyposażenie pracowników w odzież ochronna jednorazowego użytku,
ochrony
indywidualne oraz sprzęt jednorazowego użytku do podawania
cytostatyków,
- postępowanie przy zabezpieczeniu odpadów ( sprzętu i odzieży
jednorazowego
użytku oraz pozostałości cytostatyków ) i sposób ich utylizacji,
- przeszkolenie pracowników w zakresie znajomości przepisów
bezpieczeństwa
i higieny pracy przy przygotowaniu i podawaniu cytostatyków,
- postępowania z bielizna szpitalną chorych leczonych
cytostatykami,
- badania lekarskie pracowników.
Na ogół pomieszczenia do przygotowania i podawania leków
cytostatycznych
spełniały powyższe wymogi techniczne.
Nieprawidłowości w poszczególnych województwach w tym zakresie były
następujące :
W woj. dolnośląskim lekki cytostatyczne najczęstsze
nieprawidłowości
przy stosowaniu leków cytostatycznych to: niewłaściwa lokalizacja
pomieszczeń
w Szpitalu Wojewódzkim w Jeleniej Górze, Szpitalu Kolejowym Chorób Płuc
i Nowotworów w Szklarskiej Porębie, Szpitalu Powiatowym w Kamiennej
Górze,
Szpitalu w Lwówku Śląskim. W Szpitalu w Kłodzku i Nowej Rudzie w
pomieszczeniach
nie było skutecznej wentylacji. Nie ma wykazu osób narażonych.
W woj. kujawsko pomorskim cytostatyki były stosowane w 5
ze
skontrolowanych szpitali, większych uchybień nie stwierdzono,
Pomieszczenia
wyposażone są w komory laminarne i digestoria ze sprawnymi wyciągami
.
Personel posiadał dostateczna ilość środków ochrony indywidualnej
(maseczki,
rękawice, fartuchy). Uchybienia odnotowano w dwóch szpitalach: w
Szpitalu
w Lipnie (braki w wyposażeniu personelu) i w Szpitalu w Wąbrzeźnie (
niewłaściwy
stan digestorium).
W woj. lubelskim cytostatyki są podawane w placówkach
służby
zdrowia nadzorowanych przez 17 powiatowych stacji
sanitarno-epidemiologicznych
( za wyjątkiem stacji w: Łukowie, Łęcznej i Rykach). Stosowane są
głównie
na oddziałach opieki paliatywnej , chorób płuc i gruźlicy oraz
pacjentom
ambulatoryjnym. Liczba pracowników narażonych na działanie cytostatyków
wynosi 428. Nieprawidłowości stwierdzono w 4 placówkach: w klinice
Dermatologii
A.M. w Lublinie, oraz w szpitalach: w Parczewie, Krasnymstawie i
Bełżycach.
W szpitalach tych nie ma wydzielonych pomieszczeń do przygotowania i do
podawania tych leków. Klinika Dermatologiczna zrezygnowała z podawania
cytostatyków z braku możliwości lokalowych i finansowych.
W woj. łódzkim przygotowywanie i podawanie cytostatyków
niezgodne
z przepisami stwierdzono w 4 spośród 13 jednostek skontrolowanych,
które
stosują leki cytostatyczne.
W woj. małopolskim cytostatyki podawano w 23 placówkach na
52
, w 10 zakładach (zwłaszcza w szpitalach w Proszowicach i Gorlicach
przygotowywanie
i podawanie cytostatyków było niezgodne z przepisami. W kontakcie z
lekami
cytostatycznymi pracowało łącznie 841 osób, najwięcej w Szpitalu
Uniwersyteckim
w Krakowie (200 osób) i SP ZOZ w Nowym Sączu (164).
W woj. opolskim leki cytostatyczne podawano w 3 szpitalach
(w:
Szpitalu Wojewódzkim w Opolu na Oddziale Pulmonologii, Szpitalu Nr 2 w
Głuchołazach Zdroju na Oddziale Pulmonologii i Szpitalu w Głuchołazach
na Oddziale Wewnętrznym) z 22 objętych nadzorem sanitarnym.
Pomieszczenia
w których są stosowane leki cytostatyczne są urządzone i wyposażone
odpowiednio
do obowiązujących przepisów. W kontakcie z cytostatykami pracuje 18
pielęgniarek.
Personel został przeszkolony, na stanowiskach pracy znajdują się
instrukcje
postępowania podczas przygotowywania i postępowania.
W woj. podkarpackim w szpitalach brak na ogół prawidłowo
urządzonych
i wyposażonych
pomieszczeń w których występują czynniki szkodliwe dla zdrowia (
głównie
brak w nich wentylacji mechanicznej).
W woj. podlaskim ze skontrolowanych w I kwartale 2002 5
szpitali
cytostatyki były podawane w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym A.M. w
Białymstoku
na Oddziale Onkologii, w kontakcie z lekami cytostatycznymi pracowało
28
osób ( w roku 2001 liczbę osób narażonych w województwie podlaskim
wynosiła
292 osoby).
W woj. pomorskim leki cytostatyczne były podawane w 12
szpitalach,
wymogi rozporządzenia spełniały 9 pomieszczenia w 9 szpitalach, w 3
pozostałych
( w szpitalach w: Sztumie, Kwidzynie i Miastu) pomieszczenia znajdują
się
przy ciągach komunikacyjnych służących dla pacjentów.
Personel zatrudniony w kontakcie z w/w lekami jest przeszkolony zakresu
bezpieczeństwa i higieny pracy. Szpitale w Lęborku, Miastku i Malborku
nie miały rejestru osób mających kontakt z lekami cytostatycznymi,
znajdującymi
się na liście czynników prawdopodobnie rakotwórczych.
W woj. świętokrzyskim cytostatyki są podawane w 8 szpitalach
(Świętokrzyskim
Centrum Onkologii w Kielcach, Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu
Dziecięcym
w Kielcach oraz w szpitalach: w Kielcach, Ostrowcu Świętokrzyskim,
Sandomierzu,
Włoszczowie, Skarżysku Kamiennej i Końskich).
W kontakcie z tymi lekami pracuje łącznie 144 osoby, nie stwierdzano
uchybień
W woj. warmińsko-mazurskim cytostatyki podawane są w 6
szpitalach.
We wszystkich były wymogi higieniczno-sanitarne spełnione. Zaopatrzenie
w odzież ochronną, okulary i rękawice było wystarczające. Częstotliwość
okresowych badań pracownic zatrudnionych przy przygotowaniu i podawaniu
leków była właściwa.
W woj. wielkopolskim w I kwartale 2002 r. skontrolowano 13
placówek
w których stosowano cytostatyki. Najczęściej stwierdzano brak
pomieszczeń
spełniających standardy do przygotowania i podawania tych leków
.Pracownicy
mający kontakt z lekami cytostatycznymi zaopatrzeni byli w odzież
ochronną,
środki myjąco-dezynfekujące, posiadali aktualne badania lekarskie i
szczepienia
p/WZW B.
W woj. zachodnio-pomorskim cytostatyki podawane były tylko
w
Państwowym Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie. Pomieszczenia pracy
nie
spełniały obowiązujących przepisów (zlokalizowane są poniżej poziomu
terenu,
nie są zachowane ciągi komunikacyjne, brak pomiarów krotności wymiany
powietrza).
5. Bloki żywienia.
Najczęstsze stwierdzane nieprawidłowości sanitarno-techniczne
w skontrolowanych
blokach żywienia to :
- brudne zagrzybione ściany,
- ubytki w tynkach, łuszcząca się farba na ścianach i sufitach,
- ubytki w płytkach ceramicznych na ścianach i posadzkach,
- brak odpowiednich warunków do przechowywania sprzętu
produkcyjnego,
- zniszczone urządzenia produkcyjne.
W poszczególnych województwach stan sanitarny skontrolowanych
bloków
żywienia w szpitalach w I kwartale 2002 roku kształtował się
następująco:
W woj. dolnośląskim w 62 szpitalach skontrolowano 64
kuchnie
centralne, nieprawidłowości stwierdzono w 54. Najczęściej
kwestionowano:
złą funkcjonalność pomieszczeń produkcyjnych i magazynowych
(krzyżowanie
się dróg brudnych i czystych), zły stan techniczny pomieszczeń i
sprzętu,
nieskuteczną wentylację. Brak jest kuchni zlokalizowanych w odrębnym
budynku,
połączonych tunelem podziemnym lub krytym przejściem z blokiem łóżkowym
szpitala.
W woj. kujawsko-pomorskim negatywnie oceniono prywatyzacje
pionów
żywienia w szpitalach w Żninie i w Aleksandrowie Kujawskim (żywienie
przejął
agent). Jako niewłaściwe oceniono żywienie pacjentów w szpitalach w
Świeciu
i Grudziądzu, prowadzone przez firmę Impel-Group
W woj. lubelskim funkcjonują 42 kuchnie główne, z tego 10
prowadzonych
przez firmy prywatne, do 3 szpitali są dowożone posiłki całodzienne, a
do jednego obiady z innych kuchni szpitalnych. W Szpitalu w Chełmie
kuchnia
była przenoszona do nowego budynku spełniającego wymagania
sanitarne.
W woj. lubuskim kuchnie centralne i miejsca artykułów
żywnościowych
są w złym stanie technicznym.
W woj. łódzkim stan sanitarny większości kuchni
centralnych
i magazynów jest zły. Bloków żywienia nie posiada 13 szpitali. Posiłki
są do nich dowożone przez dwie firmy. Jedna z firm dostarcza posiłki
podzielone
na porcje, w naczyniach jednorazowych. W 11 szpitalach kuchnie przejęły
prywatne firmy.
W woj. małopolskim kontrole przeprowadzono we wszystkich
55
blokach żywienia , tylko 11 bloków żywienia jest dzierżawionych lub
oddanych
w ajencje firmom zewnętrznym. Do 6 szpitali posiłki są dowożone z
innych
placówek. Większość szpitali jest zlokalizowanych w budynkach starych
niefunkcjonalnych.
Stąd też i pomieszczenia kuchni głównej, transport posiłków na oddziały
nie spełniają określonych wymogów sanitarno-higienicznych. Transport
posiłków
z kuchni głównej na oddziały odbywa się drogami komunikacji ogólnej
(korytarzami
i windami).Tylko 40 % szpitali ma prawidłowy transport. (szczelne
termosy,
wózki podgrzewacze). Na 117 wymazów pobranych z naczyń i sztućców 6
zakwestionowano.
Kuchenki oddziałowe składają się w większości szpitali z jednego
pomieszczenia
, gdzie w tym samym zlewozmywaku odbywa się mycie naczyń stołowych,
kuchennych
lub transportowych a maszyny lub wyparzacze są zepsute złym stanie
sanitarno
-technicznym były bloki żywienia w szpitalach: im. G. Narutowicza w
Krakowie,
Krynicy, Nowym Sączu, Limanowej, Rabce i Zakopanem.
W woj. mazowieckim wydano 14 decyzji na odnowienie
pomieszczeń
kuchni głównych, kuchenek oddziałowych, usprawnienie wentylacji w
pomieszczeniach,
wyparzanie naczyń stołowych, wymianę zużytego sprzętu
produkcyjnego.
W woj. podkarpackim w kuchniach szpitalnych stwierdzano
niejednokrotnie
obecność szkodników. Brak jest oddzielnych dróg komunikacyjnych do
przenoszenia
posiłków na oddziały szpitalne, kuchnie główne wydają najczęściej
posiłki
w wiaderkach nie zabezpieczających odpowiedniej temperatury i
szczelności,
nie rozwiązany jest problem wydzielonych zmywalni do mycia pojemników
transportowych
i termosów, sprzęt chłodniczy jest wyeksploatowany i jest go za
mało.
W woj. pomorskim skontrolowano 32 bloki żywienia ,
przeprowadzono
73 kontrole sanitarne. Kuchnie centralne oceniono w 17 szpitalach,
ocenę
zła otrzymała m.in. kuchnia główna szpitala Klinicznego Nr 1 Gdańsku
oraz
Szpitala w Nowym Dworze Gdańskim.
5.1. Kuchnie mleczne ( niemowlęce)
Liczba kuchni mlecznych sukcesywnie się zmniejsza, z uwagi na
preferowane
karmienie naturalne piersią.
W woj. dolnośląskim skontrolowano wszystkie kuchnie
mleczne
(32), nieprawidłowości występowały w 14 % obiektów. Liczba kuchenek
mlecznych
systematycznie się zmniejsza a zmiany w tym zakresie podlegają
akceptacji
właściwego inspektora terenowego. Złe oceny wynikały głównie z braku
sterylizatora
przelotowego między zmywalnią butelek a pomieszaniem kuchni właściwej,
braku śluzy umywalkowo-fartuchowej, stanowiącej wejście do kuchni
właściwej,
wydzielonego węzła sanitarnego dla pracowników kuchni, nieprawidłowego
sposobu porcjowania i wychładzania mieszanek, Kontrola skuteczności
mycia
naczyń i sprzętu - z 70 pobranych wymazów zakwestionowano jeden.
Wszystkie
mieszanki pobrane do badań (67) były prawidłowe.
W woj. kujawsko-pomorskim występowały problemy z
likwidacja
centralnych kuchni mlecznych.
Zastrzeżenia budził sposób przygotowywania mieszanek mlecznych w dwóch
szpitalach ( (Grudziądz i Golub-Dobrzyń). Zlikwidowano kuchnie mleczna
w Wojewódzkim Szpitalu im. dr Biziela w Bydgoszczy. W kuchenkach
mlecznych
zachowany był właściwy reżim sanitarny, o czym świadczą prawidłowe
wymazy
mikrobiologiczne ze sprzętów i butelek.
W woj. lubelskim nadzorem sanitarnym objęto wszystkie
kuchnie
mleczne (16) a ich stan sanitarny nie budził zastrzeżeń. Bez zgody z
Powiatowym
Inspektorem Sanitarnym zlikwidowano kuchnie mleczna w Szpitalu w Białej
Podlaskiej. W jej miejsce zorganizowano kuchnie mleczna w kuchence
oddziału
dziecięcego nie spełniającą wymagań sanitarnych. Dyrektora szpitala
zobowiązano
do wyeliminowania nieprawidłowości.
W woj. łódzkim znajduje się 17 kuchni niemowlęcych, w
których
produkcja posiłków jest zgodna z wytycznymi Instytutu Matki i Dziecka.
Zlikwidowane zostały kuchnie niemowlęce w 8 szpitalach. W 6 z nich
mieszanki
mleczne są przygotowywane w kuchniach oddziałowych zgodnie z
wytycznymi.
W Szpitalu w Wieruszowie gdzie zlikwidowano kuchnię niemowlęcą
Powiatowy
Inspektor Sanitarny nie wyraził zgody na przedstawiony tok
przygotowania
mieszanek mlecznych.
W woj. małopolskim skontrolowano 24 kuchnie niemowlęce. Z
83
prób sanitarnych pobranych z butelek zakwestionowano 2 . Nie
kwestionowano
mieszanek mlecznych (130). Złą ocenę otrzymały 3 kuchnie niemowlęce ( w
Szpitalu im. G. Narutowicza w Krakowie , w Wadowicach i w
Zakopanem).
W woj. opolskim skontrolowano 9 kuchni niemowlęcych, z
których
4 spełniało wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia z 1992 roku. Bieżąca
czystość pomieszczeń oraz higiena osobista personelu nie budziły
zastrzeżeń.
Zlikwidowana została kuchnia niemowlęca w Szpitalu w Oleśnie.
W woj. wielkopolskim większość kuchni niemowlęcych
funkcjonowała
wg tradycyjnych zasad. W 4 szpitalach ( w Gostyniu, Rawiczu,
Międzychodzie
i Obornikach) bez konsultacji z powiatowymi inspektorami sanitarnymi
podjęto
decyzje o likwidacji kuchni niemowlęcej. Karmienie noworodków w tych
szpitalach
odbywa się piersią, a w wyjątkowych sytuacjach są one dokarmiane
gotowymi
mieszankami mlecznymi. Ze względu na wysokie koszty utrzymania
zlikwidowano
kucnie niemowlęcą w Szpitalu w Pleszewie. W jej miejsce utworzono dwie
odrębne kuchenki , zgodnie z wytycznymi Instytutu Matki i Dziecka, na
oddziałach
noworodkowym i dziecięcym.
W woj. zachodnio-pomorskim zlikwidowano 3 kuchenki mleczne
bez
wiedzy i zgody powiatowych inspektorów sanitarnych. Prowadzone jest
posterowanie
administracyjne mające na celu wyegzekwowanie warunków sanitarnych
określonych
wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego.
5.2. Ocena jakości i sposobu żywienie pacjentów w
szpitalach.
Kontrole żywienia pacjentów w szpitalach w I kwartale 2002
roku wykazały
tego samego rodzaju nieprawidłowości, jak w latach poprzednich.
Żywienie
chorych na diecie normalnej, oceniane na podstawie jadłospisów i
badaniu
kaloryczności posiłków obiado-wych, odbiegało od zalecanego w
wytycznych
Instytutu Żywności i Żywienia (IŻŻ)1.
Wartość energetyczna całodziennej racji pokarmowej podawanej pacjentom
była niekiedy zaniżona o więcej niż 25 %.
Najczęściej stwierdzanymi nieprawidłowościami w ocenie jadłospisów
dekadowych diety normalnej były:
- brak dodatków warzywno-owocowych lub warzywnych w zestawach
śniadaniowych
i kolacyjnych,
- w większości zestawów nie było produktów zawierających białko
zwierzęce,
- za mały udział potraw z mlekiem i jego produktami,
- w posiłkach obiadowych zbyt mały udział ryb.
Przeprowadzone kontrole wykazały, że w żywieniu pacjentów szpitalnych
w poszczególnych województwach w różnym stopniu nie były przestrzegane
zalecane normy żywieniowe..
W woj. dolnośląskim ocenę żywienia pacjentów
przeprowadzono
w 62 placówkach. W większości skontrolowanych placówek wartość
energetyczna
planowanych średnich racji pokarmowych mieściła się w granicach
dopuszczalnych
tolerancji. W kilkunastu szpitalach udziały procentowe energii z
tłuszczów
i białka zwierzęcego odbiegały od wytycznych IŻŻ.
W woj. kujawsko-pomorskim na 12 szpitali , w których była
przeprowadzona
szczegółowa ocena żywienia pacjentów, jakość żywienia zakwestionowano w
11 placówkach (92 %). Główne przyczyny kwestionowania diet ogólnych to:
niedobór warzyw i owoców bogatych w witaminę C i karoten, przetworów
mlecznych,
i innych warzyw, jaj, masła, śmietany, występowały natomiast nadwyżki
innych
tłuszczów, produktów strączkowych i ziemniaków. W 7 szpitalach (w:
Aleksandrowie
Kujawskim, Wąbrzeźnie, Żninie, Szubinie, Łasinie, Grudziądzu i Rypinie)
w posiłkach przekroczona była ilość energii pochodzącej z
tłuszczu.
W woj. lubelskim oceniono sposób żywienia w 42 szpitalach.
Występowały
te same nieprawidłowości, które były stwierdzane w innych
województwach,
a mianowicie: brak dodatków warzywnych i owocowych, małe zróżnicowanie
pieczywa, brak zup i napojów mlecznych, stosowanie tanich wędlin jak
parówki,
serdelki, mortadela, niewielki udział ryb. Odchylenia od zalecanych
norm
są tłumaczone za niską stawką żywienią. W dwóch szpitalach raz w
tygodniu
lub częściej były wydawane obiady jednodaniowe.
W woj. lubuskim żywienie w tamtejszych szpitalach oceniono
generalnie
jako niezgodne z zalecanymi normami fizjologicznymi.
W woj. łódzkim oceniono sposób żywienia w 21 szpitalach. W
60
% pobranych prób obiadowych stwierdzono kaloryczność niższą od
zalecanej
przez IŻŻ. Zawartość białka była w 30 % prób niższa od zalecanej.
Najwyższe
niedobory składników pokarmowych stwierdzono w szpitalach o najniższej
stawce żywieniowej (np. Szpital Gruźlicy w Tuszynie ). W Szpitalu
Miejskim
w Łowiczu posiłkiem obiadowym dla chorych była zupę z chlebem. Posiłki
obiadowe dwudaniowe podano tylko dzieciom, a dorosłym w niedziele i
święta.
Drugie dania obiadowe pacjenci mogą otrzymać za odpłatnością. W
kuchniach,
które zostały sprywatyzowane żywienie pacjentów jest lepsze, ponieważ
stawka
żywieniowa była w nich wyższa (6,00 zł), natomiast w kuchniach
prowadzonych
przez szpitale dyrekcje szpitali często obniżają stawkę do zbyt
niskiego
poziomu (3,20 - 3,70 zł). Dzienna stawka żywieniowa w szpitalach wahała
się od 3,20 zł (w Szpitalu Gruźlicy w Tuszynie) do 5,00 6,00 zł
szpitalach
w Łodzi. W szpitalach na terenie województwa stawka żywieniowa dla
pacjentów
wynosiła 3,50 - 4,00 zł. O nieprawidłowościach stwierdzanych w żywieniu
pacjentów szpitalnych inspektorzy sanitarni informowali wydziały
zdrowia,
Urząd Miasta Łodzi, oraz starostwa powiatowe i urzędy gmin.
W woj. w małopolskim na 48 szpitali, w których oceniano
sposób
żywienia pacjentów, posiłki obiadowe zakwestionowano w 11 (23 %)
szpitalach.
Zaniżona była w nich wartość energetyczna o więcej niż 25 %. Do
dyrekcji
szpitali zostały wystosowane wystąpienia o stwierdzonych
nieprawidłowościach,
a w 1 przypadku skierowano wniosek do Sądu o ukaranie osób winnych.
Stawka
na żywienie pacjenta zaczynała się od 2,90 zł.
W woj. opolskim sposób żywienia chorych w szpitalach
znacznie
odbiega od zalecanych norm. Na 16 zbadanych posiłków obiadowych dla
pacjentów
14 (88 %) było niepra-widłowych. Wyniki badań wraz z zaleceniami
zostały
przesłane dyrektorom ZOZ i osobom odpowiedzialnym za żywienie pacjentów
szpitalnych.
W woj. podkarpackim nie kwestionowano jakości zdrowotnej
gotowych
produktów, a pobrane próby obiadowe oceniono jako prawidłowe.
Stwierdzone
uchybienia i nieprawidłowości miało podobny charakter jak w innych
województwach
( jadłospisy mało urozmaicone , niedobory pełnowartościowego białka,
mało
owoców i warzyw).
W woj. pomorskim ocenę jakości żywienia pacjentów w
zakresie
diety ogólnej przeprowadzono w 22 szpitalach. Całodzienne racje
pokarmowe
nie były prawidłowo zbilansowane, nie spełniały zaleceń IŻŻ i wymogów
racjonalnego
żywienia. W posiłkach z 8 szpitali (36 % skontrolowanych) stwierdzono
zawyżony
poziom energii pochodzącej z tłuszczów. Niektóre z ocenianych
jadłospisów
stwierdzano posiłki pozbawione pełnowartościowego białka zwierzęcego
(np.
w Szpitalu w Prabutach). Za dużą w stosunku do zaleceń WHO zawartość
soli
stwierdzono w 40 % zbadanych prób.
Żywienie pacjentów, najbardziej zbliżone do zaleceń IŻŻ, było w
szpitalach:
Szpital w Malborku, Szpital Reumatologiczny w Sopocie, Szpital Miejski
w Gdyni, Szpital im. PCK w Gdyni - Redłowie. W wymienionych szpitalach
były jedynie zastrzeżenia do zawartości w pożywieniu witaminy C lub
żelaza.
Stawka żywieniowa w szpitalach wahała się od 3,80 zł ( Szpital w
Prabutach)
do 13 zł (Szpital Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni
-Redłowie),
w pozostałych szpitalach średnio 5 zł. Oprócz Szpitala IMMiT wyjątkami
były szpitale : Miejski w Gdyni i Wojewódzki Szpital Zakaźny w Gdańsku
(ze stawką żywieniową 11 zł).
W woj. śląskim zaniżoną wartość energetyczną całodziennej
racji
pokarmowej (poniżej 2000 kcal) stwierdzono w 29 szpitalach (28 %
skontrolowanych
placówek). W kilku przypadkach dzienna racja pokarmowa wynosiła tylko
1500-1600
kcal. W planowanych racjach pokarmowych przekroczona jest zawartość
tłuszczu,
za mało jest białka. Posiłki są na ogół mało urozmaicone, brak dodatków
do pieczywa. Planowane są również obiady jednodaniowe dla
pacjentów.
W woj. świętokrzyskim skontrolowano wszystkie bloki
żywienia.
Tak jak w innych województwach w diecie pacjentów występowały niedobory
białka zwierzęcego oraz niedobory witaminowo-mineralne. Wartość
energetyczna
średniej dekadowej racji pokarmowej w 50 % badanych obiektów była
niższa
w stosunku do zalecanych norm żywieniowych. W trzech zbadanych
obiektach
były podawane posiłki nie zawierające białka zwierzęcego. Poprawiła się
zbilansowanie energetyczne w całodziennej racji pokarmowej. Coraz
częściej
tłuszcze zwierzęce były zastępowane zalecanymi tłuszczami roślinnymi.
Tak
jak w latach poprzednich racjonalne żywienie chorych prowadziły tylko 2
szpitale w Kielcach: Wojewódzki Szpital Dziecięcy i Świętokrzyskie
Centrum
Onkologii. Z 16 zbadanych placówek tylko w 4 szpitalach ilość soli
używanej
do posiłków była zgodna z zaleceniami WHO. W pozostałych zakładach
zawartość
soli w posiłkach obiadowych wahała się od 7 do 14 g.
Stawka żywieniowa w szpitalach wahała się od 3,10 do 5,20 zł. W
porównaniu
do roku 2001 zwiększyła się od 0,10 do 1,00 zł., natomiast w trzech
pozostałych
obniżyła się.
W woj. warmińsko-mazurskim sposób żywienia pacjentów
skontrolowano
w 8 szpitalach. W połowie skontrolowanych placówek występowały
odchylenia
od zalecanej normy żywieniowej. Odnosiły się one głównie do: niepełnej
podaży w racjach pokarmowych takich składników jak wapń i witaminy, co
wskazuje na niską podaż mleka i przetworów mlecznych a także warzyw i
owoców.
Poziom żywienia pacjentów w poszczególnych szpitalach był uzależniony
od
wysokości stawki żywieniowej.
W woj. wielkopolskim nadzorem było objętych 68 bloków
żywienia,
w których przeprowadzono 83 kontrole. Zwiększyła się liczba szpitali w
których żywienie pacjentów przejęły firmy cateringowe. W żywieniu
pacjentów
stwierdzono te same jak w innych województwach nieprawidłowości ( za
mało
produktów będących źródłem białka zwierzęcego, zwłaszcza w śniadaniach,
zbyt mały asortyment warzyw i owoców sezonowych, niedostateczny udział
warzyw i owoców w postaci surówek, zawyżony udział energii z tłuszczu,
za mały udział mleka i produktów mlecznych).
W kuchniach szpitalnych funkcjonujących w systemie ajencyjnym, z
ajentami
współpracują dietetycy zatrudnieni w szpitalach, którzy planują posiłki
dla pacjentów.
W woj. zachodnio-pomorskim w 9 szpitalach przeprowadzono
badania
jadłospisów oraz badania laboratoryjne posiłków obiadowych. We
wszystkich
badanych szpitalach wartość kaloryczna planowanych posiłków
gwarantowała
zapotrzebowanie energetyczne organizmu. W 3 szpitalach 33 %) wartość
energetyczna
posiłków obiadowych wydawanych do spożycia była zaniżona (od 33 do 58
%)
w porównaniu z normą fizjologicznego, przy dopuszczalnym odchyleniu ą
15
%. Ocena całodobowego sposobu żywienia pacjentów (śniadań, obiadów i
kolacji)
wykazała podobne nieprawidłowości tak jak w innych województwach. Część
szpitali, z uwagi na trudności finansowe nie zatrudnia dietetyków. W
związku
z tym opracowywane jadłospisy żywienia pacjentów nie spełniały zaleceń
Instytutu Żywienia i Żywności. W takich przypadkach kierowane były
listy
interwencyjne do dyrektorów szpitali.
W działaniach mających na celu poprawę żywienia pacjentów w szpitalach
uczestniczą stacje sanitarno- epidemio-logiczne, które prowadzą
działalność
edukacyjną dla pracowników szpitali odpowiedzialnych za organizację i
działalność
bloków żywienia.
Służby sanitarne na bieżąco instruowały personel szpitali
odpowiedzialny
za właściwe żywienie chorych w szpitalach.
Główną przyczyną, występujących nieprawidłowości są zbyt niskie stawki
przeznaczane na wyżywienie pacjentów.
Stacje sanitarno-epidemiologiczne nie mogą stosować sankcji karnych
za niedostateczny stan żywienia pacjentów. Nie ma podstawy prawnej
obligującej
jednostki służby zdrowia do żywienia pacjentów zgodnie z normami
fizjologicznymi,
a wytyczne Instytutu Żywienia i Żywności mówią jedynie o normach
zalecanych.
6. Pranie bielizny szpitalnej.
Do najczęściej powtarzających się nieprawidłowości związanych
z praniem
bielizny szpitalnej, tak jak w latach poprzednich, należały:
- zły stan techniczny pomieszczeń pralni,
- niewłaściwa wentylacja mechaniczna,
- niezachowany jednokierunkowy ruch bielizny ,
- niefunkcjonalne magazyny bielizny czystej i brudnej.
W woj. dolnośląskim systematycznie są likwidowane
pralnie szpitalne.
W ocenianym okresie własne pralnie posiadało 29 szpitali, zaś łącznie z
zakładami opiekuńczo-leczniczymi - 52 placówki. Procesy prania
uwzględniają
dezynfekcję bielizny w zależności od stosowanych środków piorących.
Bielizna
operacyjna i bielizna z oddziałów noworodkowych była
sterylizowana
W woj. kujawsko-pomorskim w 29 skontrolowanych szpitalach
postępowanie
z bielizną szpitalną nie budziło większych zastrzeżeń. Z 18 szpitali (
62 % skontrolowanych) bielizna była przekazywana do prania w pralniach
zewnętrznych, które posiadały pozytywną opinię powiatowych i miejskich
inspektorów sanitarnych. Z 8 szpitali, które prały bieliznę we własnych
pralniach tylko dwie (w Aleksandrowie Kujawskim i Inowrocławiu)
posiadają
barierę higieniczną. W pozostałych 6 szpitalach (w: Brodnicy,
Więcborku,
Strzelnie, Lipnie oraz Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie
Chorych
w Świeciu i Wojewódzkim Szpitalu we Włocławku) bielizna była prana w
układzie
tradycyjnym.
W 3 szpitalach (Rypinie, Radziejowie i w Świeciu ) pralnie dzierżawią
firmy zewnętrzne, które świadczące także usługi dla innych jednostek.
Do
najczęściej stwierdzanych usterek należały: niewłaściwy sposób
gromadzenia
i magazynowania bielizny brudnej i bielizny czystej w magazynach ( w 4
szpitalach), zły stan techniczny wózków do przewozu bielizny i za mała
ilość worków do pakowania brudnej bielizny ( w 4 szpitalach),
użytkowanie
dużej ilości bielizny zniszczonej (szpitale w Lipnie i w Żninie).
W woj. lubelskim funkcjonowało 9 pralni szpitalnych z
barierą
higieniczną. Były w nich stosowane środki piorąco-dezynfekcyjne. W
pralniach
z barierą higieniczną jest wyznaczony personel oddzielnie do prac z
brudną
i czystą bielizną. W większości pralni proces prania bielizny
noworodkowej
zakończony jest sterylizacja na terenie pralni. Usterki przy
dystrybucji
bielizny szpitalnej i usterki sanitarno-techniczne odnotowano w 6
pralniach
szpitalnych. Dla 5 pralni szpitalnych zostały wystawione decyzje
sanitarne,
zobowiązujące do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości
sanitarno-technicznych.
Trzy pralnie szpitalne dzierżawiły firmy prywatne, zaś z eksploatowania
własnych pralni zrezygnowało dotąd 18 placówek lecznictwa
stacjonarnego..
W woj. lubuskim pralnie szpitalne znajdowały się nadal w
złym
stanie sanitarno-technicznym. Brak pralni z bariera higieniczną,
posiadających
trwały podział na część czystą i część brudną.
W woj. łódzkim we własnych praniach bieliznę prało 13
szpitali
. W złym stanie technicznym znajdowały się pralnie szpitali w Łasku i w
Rawie Maz. Z 13 szpitali bielizna była oddawana do prania prywatnym
firmom.
Natomiast 9 pralni szpitalnych dzierżawią firmy zewnętrzne.
W woj. małopolskim bieliznę we własnym zakresie prały 24 szpitale.
Pozostałe zlecały usługi pralnicze innym podmiotom gospodarczym.
Zbiórka,
transport i pranie bielizny noworodkowej odbywa się odrębnymi
ciągami.
W woj. podkarpackim bielizna i pościel szpitalna były
prane
we własnych pralniach. W Pralnie miały wydzielone ciągi do prania
bielizny
noworodkowej oraz bielizny z bloków operacyjnych. Sterylizacja tej
bielizny
odbywała się w centralnych sterylizatorniach lub w autoklawach będących
na wyposażeniu pralni. W 3 szpitalach (w: Łańcucie, Strzyżowie i Nowej
Dębie)były czynne pralnie prywatne. Najgorsze pod względem technicznym
pralnie, które nie zapewniały bariery higienicznej znajdowały się w
szpitalach
w: Lubaczowie, Lesku, Brzozowie i Ustrzykach Dolnych.
Bielizna ze Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy była oddawana do
prania
do pralni ogólnodostępnej.
W woj. pomorskim nieprzestrzeganie były procedury
postępowania
z bielizną szpitalną. Szpitale posiadały za mało odpowiednio
oznakowanych
worków do transportu bielizny. Trzy pralnie szpitalne (w Miastku,
Bytowie
i Człuchowie) nie spełniają wymogów określonych w rozporządzeniu
Ministra
Zdrowia z dnia 21 września 1992 r.
W woj. śląskim z własnych pralni korzystało przeszło 1/3
szpitali.
Pozostałe oddały bieliznę do prania na zewnątrz. Z czynnych pralni
szpitalnych
tylko 1/3 spełniała wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21
września
1992 r. Obrót bielizną na terenie szpitali nie budził większych
zastrzeżeń.
W woj. świętokrzyskim prawie 3 szpitali posiada własne
pralnie
( 16 szpitali w tym 3 z barierą higieniczną: Centrum Onkologii w
Kielcach,
Szpital Powiatowy w Opatowie i Starachowicach). Własnych pralni nie
posiada
5 szpitali zlokalizowanych w Kielcach. Korzystały one z pralni
Świętokrzyskiego
Centrum Onkologii. W szpitalach posiadających własne pralnie bielizna
była
przekazywana do prania w ciągu 1 doby. Bielizna z oddziałów zakaźnych,
chorób płuc i gruźlicy, skórno-wenerologicznych była prana głównie w
pralniach
z bariera higieniczną. Tylko w Busku Zdroju i w Sandomierzu bielizna
zakaźna
była prana w własnych pralniach nie posiadających bariery higienicznej
( bieliznę poddawano dezynfekcji płynowej w pralnicach). Tylko w Busku
Zdroju i w Sandomierzu bielizna zakaźna była prana w własnych pralniach
nie posiadających bariery higienicznej ( bieliznę poddawano dezynfekcji
płynowej w pralnicach). Postępowanie administracyjne było prowadzone w
stosunku do pralni szpitalnych w Jędrzejowie i we Włoszczowie. Źle
funkcjonowały
pralnie szpitalne w: Busku, Ostrowcu Świętokrzyskim i Kielcach (przy
ul.
Prostej). Nastąpiła znacząca poprawa stanu sanitarno-technicznego
pralni
szpitalnej w Staszowie.
W woj. warmińsko-mazurskim gromadzenie i transport
bielizny
odbywały się prawidłowo. W 21 szpitalach, które nie posiadają własnych
pralni są wydzielone specjalne pomieszczenia do składowania bielizny
brudnej,
skąd specjalnym transportem jest odbierana do prania.
W woj. wielkopolskim tylko w około 1 skontrolowanych
szpitali
bieliznę prano we własnych pralniach, natomiast przeszło 70 % szpitali
(47 placówek) przekazywało ją do prania na zewnątrz. Pralnie w bardzo
złym
stanie technicznym (zagrzybione i zawilgocone ) posiadające zniszczone
i wyeksploatowane pralnice miało 8 szpitali (w: Kole, Między-chodzie,
Sierakowie,
Gnieźnie, Kowanówku, Szpitalach Klinicznych Nr 1, Nr 4 i Nr 5 w
Poznaniu).
W Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Poznaniu w pralnicy wydzielonej tylko do
prania
mopów do sprzątania prane były także pieluchy niemowlęce. Istotne
nieprawidłowości
występowały także w Wielospecjalistycznym Szpitalu w Puszczykowie
k/Poznania.
W woj. zachodniopomorskim w złym stanie sanitarno
technicznym
znajdowały się pralnie w 7 szpitalach (w: Wałczu, Barlinku, Goleniowie
, Nowogardzie i Kamieniu Pomorskim, oraz część pomieszczeń pralni w
Starogardzie
Szczecińskim i Gryficach). Wymiany wymagają urządzenia pralnicze w 4
szpitalach
(Nowogardzie, Choszcznie, Barlinku i Starogardzie Szczecińskim).
Zastrzeżenia
budził transportu bielizny czystej i brudnej w Specjalistycznym Zespole
Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie, natomiast w Szpitalu w Choszcznie
do transportu bielizny, brudnej i czystej, używano nieszczelne
worki.
7. Gospodarka odpadami.
Do najczęściej stwierdzanych nieprawidłowości w zakresie
gospodarki
niebezpiecznymi odpadami medycznymi należą:
- niedostosowanie, do wymogów sanitarnych, pomieszczeń tymczasowego
gromadzenia odpadów,
- niesystematyczny wywóz odpadów,
- wykorzystywanie do spalania odpadów pieców, które nie spełniają
wymogów
ochrony środowiska.
Stan gospodarki niebezpiecznymi odpadami medycznymi w analizowanym
okresie w województwach kształtował się następująco:
W woj. dolnośląskim nastąpiła dalsza poprawa gospodarka
niebezpiecznymi
odpadami medycznymi. Odpady medyczne z 11 szpitali dawnego woj.
wałbrzyskiego
specjalnym taborem były dowożone do nowej spalarni opadów w Szpitalu
im.
Batorego w Wałbrzychu. Obiekt ten spełnia wymogi środowiska.
W woj. kujawsko-pomorskim wszystkie szpitale posiadały
zezwolenia
na wytwarzanie opadów. W chłodzonych pomieszczeniach odpady
niebezpieczne
gromadziło 8 szpitali (28% skontrolowanych). Należą do nich:Wojewódzki
Szpital Dziecięcy i Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, Wojewódzki
Szpital w Bydgoszczy, Szpital Kliniczny A.M. w Bydgoszczy, Wojewódzki
Szpital
Obserwacyjno-Zakaźny w Bydgoszczy, oraz szpitale w: Brodnicy,
Inowrocławiu
i Tucholi.
W 6 szpitalach ( Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu , Wojewódzki
Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy oraz szpitale w: Chełmnie,
Golubiu-Dobrzyniu,
Wąbrzeźnie i Więcborku) pomieszczenia do przechowywania odpadów nie
były
zabezpieczone przed osobami postronnymi. W piecach c.o. opady były
nadal
spalane w trzech szpitalach ( w: Mogilnie, Strzelnie i Żninie).
W woj. lubelskim. Wszystkie szpitale mają regulaminy
wewnętrzne
postępowania z odpadami medycznymi miały wszystkie szpitale .
Przestrzegania
była zasada segregacji odpadów w miejscu ich powstawania. Na usuniecie
nieprawidłowości stwierdzonych w czasie kontroli w zakresie
systematycznego
wywożenia odpadów medycznych, utrzymania we właściwym stanie sanitarnym
pomieszczeń przeznaczonych do ich gromadzenia odpadów, zapewnienia
odzieży
ochronnej dla pracowników zajmujących się transportem oraz spalaniem
odpadów
wydano stosowne decyzje administracyjne. Żaden szpital nie spalał
odpadów
w piecu c.o
W woj. łódzkim szpitale posiadały decyzje administracyjne
na
wytwarzanie odpadów niebezpiecznych za wyjątkiem dwóch ( Szpitala: im.
Sterlinga w Łodzi i Szpitala Gruźliczy w Tuszynie), które były w
trakcie
załatwiania takiego zezwolenia. Odpady ze szpitali były przekazywane
przez
wyspecjalizowane firmy do termicznego przekształcenia we spalarniach, z
którymi mają zawarte umowy. Nieprawidłowości w przechowywaniu odpadów
niebezpiecznych
występowały w Szpitalu w Tomaszowie Mazowieckim.
W woj. małopolskim odpady medyczne segregowane są w
miejscu
ich powstawania oraz gromadzone w odpowiednich pojemnikach i
przechowywane
we właściwy sposób do czasu ich unieszkodliwienia.
W woj. opolskim gospodarka odpadami medycznymi nie budziła
większych
zastrzeżeń. W złym stanie sanitarnym były miejsca do składowania
odpadów
w szpitalach w Kluczborku i w Namysłowie. W połowie marca 2002 r.
została
unieruchomiona spalarnia odpadów medycznych na terenie szpitala w
Namysłowie.
Wymogów sanitarno-technicznych nie spełnia spalarnia odpadów medycznych
Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu, którą dzierżawi firma ECO ABC
Spółka z o. o. z Bełchatowa.
W woj. podkarpackim wszystkie szpitale posiadały
zezwolenia
na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych, a postępowanie z odpadami
medycznymi
było zgodne z instrukcjami wewnątrzszpitalnymi. Za wyjątkiem 2 szpitali
( Szpitala w Brzozowie i Szpitala Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie )
zastrzeżenia budził stan higieniczny pomieszczeń, w których odpady były
magazynowane do czasu ich transportu lub unieszkodliwienia, z uwagi na
brak instalacji wodno-ściekowej i możliwości schładzania odpadów do
wymaganej
temperatury. Z 5 szpitali ( w: Mielcu, Leżajsku , Krośnie, Kolbuszowej
i Dębicy) odpady były unieszko-dliwianie we własnych spalarniach. Trwał
rozruch spalarni w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu. W urządzeniach
typu
Bravo-Hospital były unieszkodliwiane odpady z 4 placówek:
Specjalistycznego
Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie, Zakładu Opieki Paliatywnej
w Rzeszowie, Zakładu Opieki Długoterminowej w Błażowej i Sanatorium w
Górnie.
Z 9 szpitali ( Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, Szpitala Wojewódzkiego
Nr 2 w Rzeszowie, Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie, Szpitala
Wojewódzkiego
w Przemyślu oraz ze szpitali w: Jarosławiu, Przeworsku, Lubaczowie,
Żurawicy
i Łańcucie odpady były dowożone do spalarni w Krakowie. Odpady z 5
dalszych
szpitali (w: Stalowej Woli, Nisku, Nowej Dębie, Sędziszowie Małopolskim
i Strzyżowie) były unieszkodliwiane w spalarni Szpitala św. Łukasza w
Tarnowie.
Natomiast odpady z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie
odbierała do unieszkodliwiania firma "EKO-TOP" w Rzeszowie.
W woj. podlaskim za wyjątkiem Wojewódzkiego Szpitala
Zespolonego
w Białymstoku pozostałe szpitale skontrolowane w I kwartale 2002 r. (4
obiekty) posiadały zezwolenia na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych.
Ze
skontrolowanych szpitali pomieszczenia spełniające wymogi
sanitarno-techniczne
do przechowywania odpadów (z gładkimi zmywalnymi ścianami, odpływem w
posadzce,
chłodzone do temperatury 10oC) miały 2 ze skontrolowanych szpitali, tj.
Dziecięcy Szpital Kliniczny A.M. w Białymstoku i Szpital w Kolnie. W
złym
stanie technicznym pocieszenia do przechowywania odpadów były w
Szpitalu
w Wysokiem Mazo-wieckiem i jego filii w Ciechanowcu. Odpady medyczne ze
szpitala w Wysokiem Mazowieckiem dwa razy w tygodniu odbierał do
spalania
Szpital Wojewódzki im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży ,
natomiast
odpady ze Szpitala w Kolnie firma Czyścioch z Białegostoku ( z
pomieszczenia
chłodzonego, raz na dwa tygodnie).
W woj. pomorskim decyzji starosty na wytwarzanie odpadów
nie
posiadało 6 szpitali ( Szpital Instytutu Medycyny Morskiej i
Tropikalnej
w Gdyni, Szpital Specjalistyczny w Prabutach oraz szpitale w Pucku,
Kocborzowie,
Nowym
Dworze Gdańskim i Sztumie).
Stan sanitarny punktów gromadzenia opadów był na ogół prawidłowy, z
wyjątkiem szpitali w Pucku i Lęborku . W porównaniu z rokiem ubiegłym
poprawę
odnotowano w 4 szpitalach ( w: Nowym Dworze Gdańskim, Człuchowie,
Bytowie
i Miastku). Z 39 szpitali znajdujących się na terenie województwa 14
(36
%) spalało opady we własnych spalarniach. Wymogów ochrony środowiska
nie
spełniała spalarnia odpadów w Szpitalu w Lęborku. Pozostałe szpitale
przekazywały
odpady do spalenia w innych szpitalach. Szpital im PCK w Gdyni spalał
odpady
łącznie z 6 szpitali , Szpital w Tczewie - z 5 szpitali, Szpital w
Chojnicach
- z 3 szpitali.
W woj. śląskim 2/3 skontrolowanych szpitali posiadało
decyzje
właściwych organów zezwalających na wytwarzanie odpadów
niebezpiecznych,
a dalszych 10 % oczekiwało na takie decyzję. Przechowywanie i
gromadzenie
odpadów niebezpiecznych nie budziło istotnych zastrzeżeń. Instrukcje
postępowania
z odpadami szpitalnymi przeznaczonymi do unieszkodliwiania termicznego
posiadało 92 % skontrolowanych szpitali. Pomieszczenia, w których były
magazynowane odpady niebezpieczne, posiadały ściany i posadzki z
materiałów
zmywalnych oraz bieżącą wodę. Wszystkie były zabezpieczone przed
dostępem
osób postronnych.
W woj. świętokrzyskim decyzje na wytwarzanie odpadów
posiadało
20 szpitali (91 %). W trakcie uregulowań prawnych w tym zakresie były
szpitale
w Chmielniku i Jędrzejowie.
Mimo prowadzonego postępowania administracyjnego w 6 szpitalach (27
%) nie poprawiły się warunki gromadzenia niebezpiecznych odpadów
medycznych.
Mało to miejsce w : Szpitalu Miejskim w Kielcach, Szpitalu Gruźlicy i
Chorób
Płuc w Chęcinach oraz w szpitalach w Ostrowcu Świętokrzyskim,
Jędrzejowie,
Opatowie i Chmielniku. Z własnych spalarni korzystało 9 szpitali (40
%).
W rozruchu technologicznym była spalarnia w Szpitalu w Sandomierzu. W
spalarni
w Skarżysku Kamiennej były unieszkodliwiane odpady z 10 szpitali. Z
pozostałych
szpitali Firma ECO-ABC dostarczała odpady do spalarni w
Bełchatowie.
W woj. warmińsko-mazurskim większość pomieszczeń, w
których
były gromadzone odpady spełniała wymagania sanitarno-higieniczne, za
wyjątkiem
szpitali w Gołdapi i w Kętrzynie, gdzie z braku pomieszczenia odpady
składowano
w kontenerach. Decyzjami admini-stracyjnymi oba szpitale zostały
zobligowane
do usunięcia tych nieprawidłowości.
W woj. wielkopolskim w większości szpitali pomieszczenia
do
magazynowania odpadów do czasu ich odbioru do unieszkodliwiania przez
firmy
specjalistyczne były odpowiednio wyposażone. W 6 szpitalach odpady
gromadzono
na zewnątrz budynku szpitalnego, w miejscach nie przystosowanym do tego
celu (np. w Szpitalu w Międzychodzie). We własnym zakresie odpady
unieszkodliwiało
16 szpitali. Nie wszystkie posiadały stosowne zezwolenia na ich
unieszkodliwianie
z uwagi na niespełnione wymogi ochrony środowiska. Od początku 2002
roku
ze spalania odpadów w piecu c.o. zrezygnował Szpital w Kępnie, który
przekazuje
obecnie odpady do unieszkodliwiania firmie specjalistycznej. Niezgodnie
z obecnie obowiązującymi przepisami były unieszkodliwiane odpady
medyczne
w Prywatnej Lecznicy "Certus" w Poznaniu. Stosowane w Lecznicy
unieszkodliwianie
odpadów medycznych w starym autoklawie negatywnie było już zaopiniowane
przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.
W woj. zachodniopomorskim nieprawidłową segregację odpadów
stwierdzono
w 3 szpitalach (w Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie, oraz w
Szpitalach
w Stargardzie Szczecińskim i w Nowogardzie). Decyzji na wytwarzanie
odpadów
niebezpiecznych nie miał Szpital Kliniczny Nr 1 w Szczecinie. W 4
szpitalach
(w Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Szczecinie oraz w szpitalach w
Nowogardzie,
Choszcznie i Kamieniu Pomorskim) nie była prowadzona ewidencja
przekazanych
do spalenia odpadów niebezpiecznych.
We własnych spalarniach odpady unieszkodliwiało 7 szpitali ( Wojewódzki
Szpital Specjalistyczny w Szczecinie oraz szpitale w Stargardzie
Szczecińskim,
Policach, Gryficach, Gryfinie, Choszcznie i Pyrzycach). Szpital
Wojewódzki
w Koszalinie spala odpady również w innych placówek ( szpitali w
Sławnie,
Darłowie oraz Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w
Koszalinie).
W Szpitalu w Gryficach kontrola wykazała nagromadzenie dużej ilości
odpadów
niebezpiecznych, przeznaczonych do spalenia.
W piecach c.o. spalane były odpady niebezpieczne z 4 szpitali (w:
Resku,
Nowogardzie, Szczecinku i Kamieniu Pomorskim).
Ze szpitali w: Świnoujściu, Goleniowie, Barlinku, Dębnie, Tucznie i
Drawsku odpady dowożone do spalarni w Gorzowie Wlkp. W I kwartale 2002
r. została oddana do użytku spalarnia w Szpitalu Powiatowym w
Białogardzie.
8. Narażenie na czynniki chemiczne, fizyczne i biologiczne
na stanowiskach
pracy.
Głównymi czynnikami narażenia zawodowego pracowników szpitali
są: tlenek
etylenu, formaldehyd, promieniowanie jonizujące oraz wirusy wirusowego
zapalenia wątroby głownie typów B i C, HIV, prątki gruźlicy i innych
chorób
zakaźnych.
Pracownicy warsztatów pomocniczych (kuchni, pralni, spalarni odpadów
itp.) narażeni są zwłaszcza na hałas i pyły.
Oceny narażenia na powyższe czynniki staje sanitarno-epidemiologiczne
dokonują w oparciu o:
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 19 czerwca
1996 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy przygotowaniu
leków
cytostatycznych w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 80, poz.376 z
późn. zm.),
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 11
września
1996 roku w sprawie warunków pracy z czynnikami rakotwórczymi
występującymi
w środowisku pracy (Dz. U. Nr 121, poz.571),
- rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 9 lipca
1996 roku w sprawie badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia
w środowisku pracy (Dz. U. Nr 86, poz.394, z późn. zm.).
Kontrole przeprowadzone w tym czasie wykazały następujące
nieprawidłowości:
- brak aktualnych badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia
występujących na stanowiskach pracy, rejestru wyników badań i pomiarów
tych czynników,
- brak instrukcji dotyczących bezpiecznej pracy z materiałem
zakaźnym,
- dla części stosowanych substancji i preparatów chemicznych brak kart
z ich charakterystykami,
- brak oceny higienicznej pomieszczeń pracy wyposażonych w monitory
ekranowe,
- niezgodne z przepisami warunki przygotowywania i przechowywania
cytostatyków,
- niepełne oznakowanie miejsc pracy z czynnikami rakotwórczymi,
- niepełne wyposażenie pracowników w odzież roboczą i ochrony
osobiste,
- brak dokumentów potwierdzających przeszkolenie pracowników w zakresie
bezpiecznej i higienicznej pracy, z substancjami stwarzającymi
zagrożenie
dla zdrowia.
Na usunięcie uchybień sanitarno-higienicznych stwierdzonych w zakresie
higieny pracy zostały wydawane decyzje administracyjne (np. w woj.
pomorskim
wydano ich 46, w woj. łódzkim -12).
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki chemiczne uwzględniały także
opary ze środków dezynfekcyjnych, które w swoim składzie zawierają
chlor,
w ilości nawet ponad 30 %, na które narażone jest do 70 % personelu
szpitali.
Na kontakt z tlenkiem etylenu i formaldehydem narażeni są pracownicy
sterylizatorni
centralnych, a na związki rtęci i na metanol pracownicy laboratoriów
analitycznych.
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki fizyczne na stanowiskach
pracy były ukierunkowane na : promieniowanie jonizujące, pola
elektromagnetyczne,
hałas, pyły oraz mikroklimat. We wszystkich kontrolowanych szpitalach
badania
środowiskowe na stanowiskach pracy uwzględniały w szczególności pomiary
natężenia oświetlenia.
Kontrole w zakresie narażenia na czynniki biologiczne były
ukierunkowane
na kontakt ze szkodliwymi czynnikami biologicznymi, przede wszystkim
wirusowe
zapalenie wątroby typu B i C, prątki gruźlicy i HIV, pracowników
oddziałów
szpitalnych (lekarzy, pielęg-niarek, salowych), pracowników
laboratoriów
analitycznych oraz pracowników pionu tech-nicznego ( konserwatorzy,
hydraulicy,
pracownicy oczyszczalni, spalarni odpadów itd.).
W celu ograniczenia stopnia narażenia tych pracowników na działanie
czynników biologicznych prowadzono: szczepienia ochronne, szkolenia z
zagadnień
bhp, wyposażenie w odzież ochronną i środki ochrony indywidualnej,
wyposażenie
stanowisk pracy w sprzęt jednorazowego użytku, wstępne i okresowe
badania
lekarskie pracowników.
W większości szpitali pracownicy są zaszczepieni przeciw wzw B. W
niektórych
szpitalach brak było instrukcji postępowania w przypadku ekspozycji na
zakażenie (np. w woj. zachodniopomorskim).
Najczęściej stwierdzane w tym zakresie uchybienia to: brak aktualnych
wyników pomiarów środowiskowych czynników szkodliwych dla zdrowia, brak
sprzętu i odzieży ochronnej, brak kart podających charakterystyki
substancji
chemicznych.
Wyniki kontroli narażenia pracowników szpitali na czynniki szkodliwe
w poszczególnych województwach były następujące:
W woj. dolnośląskim znajduje się 579 obiektów opieki
zdrowotnej,
w których wykorzystuje się aparaturę rentgenowska oraz 1457 źródeł
promieniowania
elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości. Warunki pracy są
bezpieczne,
nie są przekroczone poziomy dawek granicznych. Uchybienia odnotowano w
zakresie obowiązku posiadania odpowiedniej dokumentacji związanej z
eksploatacją
urządzeń: instrukcji obsługi, instrukcji bhp. Duża część sprzętu
diagnostycznego
jest zdekapitalizowane i nie gwarantuje poprawności wyników. W żadnym
zakładzie
nie został wdrożony system jakości. Brak jest inspektorów ochrony
radiologicznej.
W zakresie ochrony przed polem elektromagnetycznym brak jest zazwyczaj
pomiarów rozkładu stref ochronnych.
W woj. kujawsko-pomorskim przeprowadzono łącznie 38
kontroli
w 24 szpitalach, wydano 10 decyzji administracyjnych dotyczących:
prowadzenia
badań środowiskowych czynników szkodliwych w kuchniach, pralniach i
warsztatach
pomocniczych, przeprowadzenia pomiarów oświetlenia i poprawy
oświetlenia
na stanowiskach pracy, poprawienia wentylacji w pomieszczeniach. W
skontrolowanych
szpitalach nie stwierdzano na ogół znaczących przekroczeń czynników
szkodliwych.
W związku z przekroczeniem nds dla formaldehydu Miejski Inspektor
Sanitarny
w Bydgoszczy wydał decyzję natychmiastowego zaprzestania prac na jednym
ze stanowisk pracy Zakładu Patomorfologii Wojewódzkiego Szpitala
Gruźlicy
i Chorób Płuc w Bydgoszczy.
W woj. lubelskim szczepieniu przeciwko wirusowemu
zapaleniu
wątroby podano: szczepienie pierwsze - 780 pracowników, szczepienie
uzupełniające
pierwsze - 12 900 pracowników, ponadto 8000 pracowników poddano
szczepieniu
przeciw grypie Przeprowadzono 28 kontroli w zakładach służby zdrowia
stosujących
urządzenia wytwarzające pola elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości
(lancetrony, diatermie, terapulsy). W stosowaniu tych urządzeń nie
stwierdzano
poważniejszych zaniedbań. Zastrzeżenia głownie budzi baza lokalowa -
zbyt
ciasne pomieszczenia i duże nagromadzenie sprzętu w gabinetach
fizykoterapii
zwiększają zagrożenie dla zdrowia personelu.
W woj. lubuskim stwierdzono: nieprawidłowe przechowywanie
i
oznakowanie substancji chemicznych w tym formaldehydu jako czynnika
rakotwórczego,
brak jest zaplecza sanitarnego dla personelu.
W woj. łódzkim na nieprawidłowości stwierdzone w czasie
kontroli
wydano 12 decyzji administracyjnych.
W woj. małopolskim na czynniki biologiczne (wzw B i C,
prątki
gruźlicy) w szpitalach (52 placówki) narażonych jest łącznie 20 tys.
pracowników
, na czynniki fizyczne - 3,3 tys. a na cytostatyki stosowane w 23
placówkach
- 900 osób.
W woj. mazowieckim w zakresie kontrolowanym przez higienę
pracy
wydano 9 decyzji i 3 wystąpienia pokontrolne dotyczące sukcesywnego
prowadzenia
badań środowiskowych na stanowiskach pracy, przedstawiania aktualnych
zaświadczeń
o braku przeciwwskazań do pracy , zainstalowania i modernizacji
wentylacji
na stanowiskach pracy.
W woj. opolskim skoncentrowano się głównie na warunkach
bhp
pracowników narażonych na czynniki rakotwórcze, prawdopodobnie
rakotwórcze,
tlenek etylenu, formaldehyd i leki cytostatyczne, promieniowanie
jonizujące,
wzw B i C. Zwracano uwagę na sposób postępowania ze środkami
dezynfekcyjnymi.
W woj. podkarpackim w szpitalach są prowadzone rejestry
badania
i pomiary czynników szkodliwych występujących na stanowiskach pracy. Na
ogół brak jest prawidłowo urządzonych i wyposażonych pomieszczeń w
których
występują czynniki szkodliwe ( za mało, za małe, bez wentylacji
mechanicznej,
niewłaściwe oświetlenie na wielu stanowiskach pracy, brak zaplecza
sanitarnego
dla personelu, niewłaściwe przechowywanie i oznakowanie substancji
chemicznych.
Pomimo opracowanych instrukcji i przeprowadzonych szkoleń pracowników z
zakresu BHP pracownicy na stanowiskach narażenia niejednokrotnie nie
stosują
wymaganych zaleceń i środków ochrony indywidualnej, które nie zawsze
zabezpieczają
przed działaniem czynników szkodliwych. W wielu przypadkach pracodawca
nie wyposażał pracowników w odzież i obuwie robocze oraz środki ochrony
indywidualnej, odpowiednie do występującego narażenia.
W woj. podlaskim w największym z 5 skontrolowanych
szpitali
- Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Jędrzeja Śniadeckiego w
Białymstoku
(zatrudnia około 2,2 tys. pracowników) narażenie na szkodliwe dla
zdrowia
czynniki obejmowało: 82 % personelu w przypadku czynników biologicznych
, 78 % dla czynników chemicznych, głównie srodków dezynfekcyjnych oraz
18 % czynników fizycznych ( dla Dziecięcego Szpitala Klinicznego A.M. w
Białymstoku odpowiednio: 70 % - 70 % i 12 %).
W woj. pomorskim ocenę warunków pracy personelu
przeprowadzono
w 29 szpitalach w tym w 7 z udziałem pracowników WSSE. W wyniku
przeprowadzonych
kontroli stwier-dzono, że kontrolowane szpitale posiadają decyzje
ustalające
rodzaj badań i czynników szkodliwych w środowisku pracy. Najczęściej
badane
parametry to: formaldehyd, tlenek etylenu, ksylen, etanol i chlor (
mierzono
je w sterylizatorniach, zakładach patomorfologii i histopatologii),
promieniowanie
jonizujące i promieniowanie elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości
( bloki operacyjne, zakłady diagnostyki obrazowej, zakłady
rehabilitacji
i sale zabiegowe), halotan (sale operacyjne). W zakładach pomocniczych
jak kuchnie, pralnie, kotłownie, spalarnie odpadów badano mikroklimat ,
hałas, tlenek węgla pył całkowity i zawieszony w powietrzu. Badania i
pomiary
czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy wykonywały
posiadające
odpowiednie uprawnienia jednostki. W większości skontrolowanych
szpitali
zachowane były terminy badań okreśone przez Ministra zdrowia
W woj. świętokrzyskim pracownicy zatrudnieni w
kontrolowanych
szpitalach są narażeni głównie na kontakt z czynnikami biologicznymi
(około
8 tys. osób, tj.90 % zatrudnionych w szpitalach).Są to osoby które mają
bezpośredni kontakt z pacjentami i materiałem biologicz-nym. Poza
lekami
cytostatycznymi do czynników chemicznych z którymi maja kontakt
pracownicy
szpitali należą |: formaldehyd (126 osób), ksylen ( 56), tlenek etylenu
(30) chlor (20 ).
Spośród czynników fizycznych najwięcej osób ma kontakt z
promieniowaniem
jonizującym (osoby zatrudnione w pracowniach RTG, zakładach medycyny
nuklearnej
i radioterapii).Pracownicy tych działów są objęci kontrolą
dozymetryczna.
Pomiary promieniowania w pracowniach RTG wykonuje WSSE, natomiast w
przypadku
zakładów medycyny nuklearnej i radioterapii Centralne Laboratorium
Ochrony
Radiologicznej (CLOR) w Warszawie.
W woj. warmińsko-mazurskim badania środowiskowe prowadzono
w
kuchniach, pralniach warsztatach, laboratoriach, gabinetach zabiegowych
, głównie mikroklimatu, hałasu, oświetlenia. W pomieszczeniach
sterylizatorów
gazowych mierzono stężenie epoksyetanu.
Na przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń ( nds ) i
najwyższych
dopuszczalnych natężeń (ndn) zostały wystawiane decyzje
administracyjne.
W woj. wielkopolskim nie we wszystkich placówkach
lecznictwa
zamkniętego w I kwartale 2002 prowadzone były oceny narażenia na
czynniki
chemiczne, fizyczne i biologiczne na stanowiskach pracy. Nie
stwierdzono
przekroczenia normatywów (poziomu ekspozycji ) w placówkach .lecznictwa
zamkniętego na obszarze dawnego woj. leszczyńskiego. Nieprawidłowości w
stosowaniu czynników chemicznych stwierdzono w szpitalach na terenie
dawnego
woj. konińskiego ( w Turku, Słupcy i Kole), najczęściej było brak
aktualnego
spisu stosowanych substancji i preparatów chemicznych. Nadzór pod kątem
narażenia zawodowego prowadzony jest w szpitalach Poznania i powiatu
poznańskiego.
W woj. zachodniopomorskim w większości kontrolowanych
szpitali
stwierdzono: brak aktualnego spisu stosowanych substancji i preparatów
chemicznych, brak kart charakterystyk substancji niebezpiecznych, brak
dokumentów potwierdzających zapoznanie się pracowników z kartami
charakterystyk
stosowanych substancji i preparatów chemicznych. Część szpitali nie
przekazuje
do wojewódzkiego inspektora sanitarnego informacji o czynnikach
rakotwór-czych
występujących w środowisku pracy. Odpowiednie zalecenie w tej kwestii
wydano
w protokółach pokontrolnych i decyzjach administracyjnych.
9. Podsumowanie.
Nieprawidłowości higieniczno-sanitarno stwierdzone w
funkcjonowaniu
szpitali skontrolowanych w I kwartale 2002 roku miały podobny charakter
jak ostatnich dwóch lat.
Pogłębiający się deficyt finansowy wymusza, zwłaszcza na małych
szpitalach,
stosowanie oszczędności. W związku z tym coraz częściej obserwuje się
występowanie
negatywnych zjawisk jak np. stosowanie resterylizowanego lub
przeterminowanego
sprzętu jednorazowego użytku, obniżanie stawek na żywienie pacjentów,
zwalnianie
ze szpitali dietetyków do opracowywania jadłospisów, stosowanie
przeterminowanych
tańszych środ-ków dezynfekcyjnych a także tańszych środków
dezynfekcyjnych
o wąskim spektrum dzia-łania itp.
W zakresie dezynfekcji nie wszystkie szpitale posiadały zatwierdzone
procedury przeprowadzenia dezynfekcji. Część pobranych do badań
roboczych
płynów dezynfekcyjnych wykazywała niewłaściwe stężenia. Nie wszystkie
szpitale
mają odpowiednie warunki do dezynfekcji endoskopów. Odnotowano
pojedyncze
przypadki stosowania przeterminowanych środków dezynfekcyjnych.
W zakresie sterylizacji systematycznie zwiększa się w szpitalach liczba
autoklawów a sukcesywnie są wycofywane z użycia aparaty do sterylizacji
suchym gorącym powietrzem. Stwierdzane były przypadki resterylizacji
oraz
korzystania z przeterminowanego sprzętu jednorazowego użytku.
W zakresie prania bielizny szpitalnej nadal postępowała likwidacja
pralni szpitalnych i przekazywanie usług prania podmiotom zewnętrznym.
Nadal występowały nieprawidłowości w sposobie gromadzenia i
magazynowania
bielizny brudnej i czystej.
W zakresie gospodarki niebezpiecznymi odpadami medycznymi do
najczęstszych
nieprawidłowości należy brak odpowiednio urządzonych i chłodzonych
pomieszczeń
do gromadzenia opadów do czasu ich odbioru do unieszkodliwiania przez
wyspecjalizowane
firmy. Zmniejszyła się liczba szpitali spalających odpady kotłowniach
c.o.
W zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy pracownicy szpitali narażeni
są w szczególności na kontakt z czynnikami biologicznymi, zwłaszcza
wirusami
wzw B i C.
Nie wszystkie pomieszczenia, w których były przygotowywane i podawane
leki cytostatyczne, spełniały wymogi bezpieczeństwa i higieny pracy.
Nie
były zlokalizowane zlokalizowane zgodnie z wymogami i nie były
wyposażone
w odpowiednie urządzenia techniczne.
W zakresie żywienia szpitale nadal nie zapewniają prawidłowej diety
pacjentom. W stosunku do zalecanych norm żywieniowych w części szpitali
stwierdzono zaniżoną wartość energetyczną dziennych racji żywieniowych.
W diecie miały miejsce zwłaszcza niedobory wysokowartościowego białka
zwierzęcego
i niedobory witaminowo-mineralne, w nadmiarze podawane były tłuszcze
zwierzęce,
cukier i sól kuchenna. W istotnym stopniu nie zmieniły się warunki
higieniczne
dystrybucji posiłków. W małych szpitalach transport posiłków z kuchni
centralnej
na oddziały odbywał się w sposób tradycyjny, tj. odkrytymi wózkami w
termosach
lub w garnkach i wiadrach..
Terminowe egzekwowanie przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej
decyzji administracyjnych, którymi wymuszane jest usuwanie
stwierdzanych
nieprawidłowości funkcjonalnych i technicznych utrudnia w znacznej
mierze
brak środków finansowych na wykonanie nałożonych zobowiązań.
opracował: mgr Tadeusz Góra
1 Wartość energetyczna całodziennej racji
pokarmowej podawanej
pacjentom szpitalnym w diecie ogólnej powinna wynosić 2300 kcal, z
czego
na obiad powinno przypadać 35-40 %. Udział energii pochodzącej z
podstawowych
produktów odżywczych winien wynosić: białka - 10-15 %, tłuszcze - 25-35
% i węglowodany - 50-65 %. Poza tym w całodziennej diecie pacjenta
powinno
się znajdować: 15 mg żelaza, 70 mg witaminy C, natomiast zawartość soli
kuchennej, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)
nie
powinna przekraczać 6 g.
|
Poniżej
wielokrotnie łagodzone, zawieszane i uchylane
(najnowszy wyczyn w tym
zakresie z 15. lutego 2008r.)
historyczne,
pierwsze rozporządzenie
służące ochronie zdrowia pacjentów i pracowników służby zdrowia,
ale
na koszt ofiar, w tym śmiertlenych i trwale okaleczonych,
haniebnego stanu sanitarnego zakładów opieki zdrowotnej
do dzisiaj nie wyegzekwowane
z
powodu indolencji, korupcji politycznej i braku etyki lekarskiej
osób
zarządzających państwową inspekcją sanitarną
Rozporządzenie
Ministra Zdrowia
z dnia 21 września 1992 r.
w sprawie wymagań, jakim
powinny
odpowiadać pod względem fachowym
i sanitarnym
pomieszczenia i
urządzenia zakładu opieki zdrowotnej
(Dz. U. z 1992 r., Nr 74, poz. 366
z dnia 5 października 1992 r.)
Na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy z dnia
30 sierpnia
1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 i z 1992
r. Nr 63, poz. 315) zarządza się, co następuje:
§ 1.Pomieszczenia i urządzenia
zakładu
opieki zdrowotnej lub części takiego zakładu powinny odpowiadać pod
względem
fachowym i sanitarnym wymaganiom ogólnym określonym w załączniku nr 1
do
rozporządzenia.
§ 2. 1. Pomieszczenia i
urządzenia szpitala
pod względem fachowym i sanitarnym powinny ponadto odpowiadać
wymaganiom
szczególnym określonym w załączniku nr 2 do rozporządzenia.
2. Przepis ust. 1 stosuje się
odpowiednio do innych
niż szpital zakładów opieki zdrowotnej przeznaczonych dla osób
potrzebujących
całodobowych świadczeń zdrowotnych w odpowiednim stałym pomieszczeniu
oraz
do pozostałych zakładów opieki zdrowotnej, jeżeli zamierzają udzielać
lub
udzielają świadczeń zdrowotnych takiego samego rodzaju co działy lub
oddziały
szpitala.
§ 3. 1. Pomieszczenia i
urządzenia przychodni
lekarskiej (ośrodka zdrowia na wsi) pod względem fachowym i sanitarnym
powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w
załączniku
nr 3 do rozporządzenia.
2. Przepis ust. 1 stosuje się również do
zakładów
opieki zdrowotnej lub części takich zakładów o innych nazwach niż
przychodnia
(ośrodek zdrowia), jeżeli mają udzielać lub udzielają porad lekarskich
(lekarsko-dentystycznych) ambulatoryjnie osobom przychodzącym.
§ 4. Pomieszczenia i urządzenia
pracowni
stomatologicznej (protetycznej, ortodontycznej) pod względem fachowym i
sanitarnym powinny ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym
w załączniku nr 4 do rozporządzenia.
§ 5. Pomieszczenia i urządzenia
centrum
krwiodawstwa i krwiolecznictwa pod względem fachowym i sanitarnym
powinny
ponadto odpowiadać wymaganiom szczególnym określonym w załączniku nr 5
do rozporządzenia.
§ 6.1. Organ prowadzący rejestr
zakładów
opieki zdrowotnej może dokonać wpisu do rejestru zakładu prowadzącego
działalność
w dniu wejścia w życie rozporządzenia, który nie spełnia wymagań
określonych
w:
1) części I ust. 4, 6, 10, 11, 13 i
14, części
II ust. 8, 9 i 13, części IV ust. 2, 7, 10 i 11, części V ust. 2 i 4
załącznika
nr 1,
2) części I ust. 3-9, 12-16, 23, 25 pkt
3, ust.
26 i 28, części II ust. 2 i 7, części III ust. 2 i 3, części V ust. 3 i
4, części VI ust. 2, 3, 6 i 8, części VII ust. 5, 9, 10 i 13, części
VIII
ust. 1, 2, 4 i 8, części XI ust. 1, części XII ust. 1, części XIII ust.
1 i 6, części XIV ust. 1, 4, 9 i 11-13, części XV ust. 6, części XVI
ust.
2, części XIX ust. 2, części XXI ust. 1, 7, 8 i 10, części XXII ust. 1
załącznika nr 2,
3) ust. 2, 3 pkt 5 i 6, ust. 4, 6 i 8
załącznika
nr 3,
4) części I ust. 2 załącznika nr 5.
2. Na wniosek wojewody Minister Zdrowia i
Opieki
Społecznej, po zasięgnięciu opinii Głównego Inspektora Sanitarnego,
może
w wyjątkowych przypadkach wyrazić zgodę na inne odstępstwa od wymagań
niż
wymienione w ust. 1.
3. Odstępstwa od wymagań, o których mowa
w ust.
1 i 2, nie mogą powodować zagrożenia dla zdrowia osób korzystających ze
świadczeń zdrowotnych zakładu lub jego pracowników.
4. W przypadkach, o których mowa w ust.
1 i 2,
zakład opieki zdrowotnej, składający wniosek o wpis do rejestru, jest
obowiązany
przedstawić program dostosowania zakładu do wymagań w terminie nie
dłuższym
niż dziesięć lat od dnia wpisania do rejestru.
§ 7. 1. Odrębne przepisy
określają:
1) warunki techniczne, jakim powinny
odpowiadać
obiekty budowlane, w których znajdują się pomieszczenia zakładów opieki
zdrowotnej,
2) wymagania szczególne, jakim powinny
odpowiadać
pomieszczenia i urządzenia pracowni rentgenowskich i izotopowych,
3) wymagania, jakim powinny odpowiadać
urządzenia
zakładu opieki zdrowotnej będące aparaturą i sprzętem medycznym w
rozumieniu
tych przepisów.
2. Rozporządzenie nie narusza przepisów
dotyczących
bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach opieki zdrowotnej.
§ 8. Rozporządzenie wchodzi w
życie po
upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Załączniki
Załącznik nr 1
WYMAGANIA OGÓLNE, JAKIM POWINNY
ODPOWIADAĆ
POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA ZAKŁADU
OPIEKI
ZDROWOTNEJ
I. Wymagania ogólnoprzestrzenne
1. Zakład powinien stanowić samodzielny
budynek
lub może być zlokalizowany w budynku przeznaczonym również na inne cele
przy zachowaniu izolacji pomieszczeń innych użytkowników budynku.
2. Powierzchnia każdego pomieszczenia
powinna
być dostosowana do zainstalowanych urządzeń, aparatury i sprzętu.
3. Pomieszczenia zakładu nie powinny
znajdować
się poniżej parteru. Dopuszcza się lokalizowanie pomieszczeń, z
wyjątkiem
pokoi chorych, poniżej parteru, pod warunkiem obniżenia otaczającego
terenu
30 cm poniżej podłogi przyległych pomieszczeń, poprzez wykonanie skarpy
o nachyleniu nie większym niż 45o.
4. Pomieszczenia, w tym również
przestrzenie komunikacyjne,
lokalizowane na tej samej kondygnacji, nie mogą znajdować się na
różnych
poziomach, wymagających zastosowania stopni lub pochylni wyrównawczych.
5. Pomieszczenia, w których wykonywane
są świadczenia
zdrowotne, oraz pomieszczenia administracyjne, magazynowe, zaplecza
gospodarczego
i technicznego, jeżeli wymagają tego względy technologiczne, powinny
być
wyposażone w punkty poboru wody ciepłej i zimnej.
6. Dla pracowników zakładu, z wyjątkiem
pracowników
administracyjnych, powinny być zorganizowane szatnie centralne. Należy
urządzić odrębne szatnie dla pracowników kuchni, pralni, spalarni
odpadów,
warsztatów, zwierzętarni, obsługi zakładu patomorfologii (jeżeli jest
zlokalizowany
w osobnym budynku), oddziału zakaźno-obserwacyjnego oraz chorób płuc i
gruźlicy.
7. Jeżeli w zakładzie nie została
urządzona szatnia
centralna podstawowa dla pracowników, powinny być zorganizowane szatnie
podstawowe w komórkach organizacyjnych zakładu.
8. Wskaźnik powierzchni w szatniach
podstawowych,
o których mowa w ust. 6 i 7, powinien stanowić co najmniej 0,65 m2 na
jednego
pracownika w odniesieniu do ogólnej liczby pracowników zatrudnionych na
wszystkich zmianach korzystających z danej szatni.
9. Dla pracowników spalarni odpadów,
warsztatów,
zwierzętarni, samodzielnych dezynfektorni, pracowników obsługi,
wykonujących
prace brudzące, oraz dla oddziałów zakaźno-obserwacyjnych, chorób płuc
i gruźlicy należy urządzać szatnie odzieży roboczej o powierzchni co
najmniej
0,50 m2 na osobę. Szatnie odzieży roboczej łączą się z szatniami
podstawowymi
poprzez węzeł sanitarny (szatnia przelotowa trzyczęściowa).
10. Przy szatniach podstawowych powinny
być węzły
sanitarne wyposażone w 1 umywalkę na 20 pracowników i 1 natrysk na 25
pracowników
oraz co najmniej 1 ustęp. Węzły sanitarne, zlokalizowane przy szatniach
dla pracowników, o których mowa w ust. 9, powinny być wyposażone w 1
umywalkę
na 10 pracowników i 1 natrysk na 8 pracowników oraz co najmniej 1
ustęp.
Podane wskaźniki dotyczą liczby pracowników na najliczniejszej zmianie.
11. Przy szatniach przeznaczonych na
więcej niż
5 kobiet powinny znajdować się kabiny higieny osobistej. Szatnie z
węzłami
sanitarnymi, z wyłączeniem szatni przeznaczonych dla maksimum 20 osób i
mających możliwość wietrzenia przez okno, powinny być wentylowane
mechanicznie.
12. Ustępy powinny być urządzone
odrębnie dla
personelu i pacjentów oraz osobne dla mężczyzn i kobiet.
13. Dla ustalenia wielkości ustępów
należy stosować
następujące wskaźniki: dla pacjentów - 1 miska ustępowa na 20 mężczyzn,
1 miska ustępowa na 15 kobiet oraz dla personelu - 1 miska ustępowa na
35 mężczyzn, 1 pisuar na 35 mężczyzn, 1 miska ustępowa na 25 kobiet.
Przedsionki
ustępów muszą być wyposażone w umywalki w liczbie 1 umywalka na 4 miski
ustępowe lub pisuary, lecz nie niższej niż 1 umywalka.
14. Jeżeli liczba pracowników na
najliczniejszej
zmianie nie przekracza 15, może być jeden ustęp wspólny dla mężczyzn i
kobiet.
15. W zakładzie powinny być urządzone
pokoje śniadaniowe
o powierzchni, w przeliczeniu na pracownika najliczniejszej zmiany, 1,1
m2, nie mniejszej niż 10 m2.
16. W każdej jednostce organizacyjnej
zakładu
powinno znajdować się pomieszczenie (miejsce) przeznaczone do
składowania
bielizny czystej; w jednostkach, w których nie przewidziano osobnego
pomieszczenia
na brudownik, powinno być osobne pomieszczenie lub miejsce na składanie
brudnej bielizny.
17. W każdym pomieszczeniu powinny być
worki plastykowe
lub wiadra przeznaczone do gromadzenia wszelkiego typu odpadów.
18. Spalarnia odpadów w szpitalu
obsługuje również
inne zakłady opieki zdrowotnej, zlokalizowane w rejonie obsługiwanym
przez
szpital.
II. Wymagania dla niektórych
pomieszczeń
1. Pomieszczenia śluzy szatniowej
powinny odpowiadać
wymaganiom określonym w części I ust. 8 i 9.
2. Pomieszczenia śluzy
umywalkowo-fartuchowej
powinny być wyposażone w zespoły wieszaków, umywalkę i suszarkę do rąk.
3. Kabina higieniczna służąca higienie
osobistej
powinna być wyposażona w umywalkę, bidet i miskę ustępową.
4. Składzik porządkowy jest
pomieszczeniem przeznaczonym
do przechowywania środków czystości. Powinien on być wyposażony w zlew
zawieszony na wysokości 50 cm od podłogi. Co najmniej jeden taki
składzik
powinien znajdować się w każdej jednostce organizacyjnej zakładu.
5. Izolatka, stanowiąca zespół
pomieszczeń przeznaczonych
dla pobytu jednego pacjenta, składający się z pomieszczenia pobytu
pacjenta
(minimum 10,0 m2), węzła sanitarnego dostępnego z pomieszczenia pobytu
oraz śluzy umywalkowo-fartuchowej między pomieszczeniem pobytu i ogólną
drogą komunikacyjną, powinna mieć bezpośrednie wyjście na zewnątrz
budynku.
6. Separatka, stanowiąca zespół
pomieszczeń przeznaczonych
dla jednego lub dwóch pacjentów, składa się z identycznych pomieszczeń
jak izolatka, z tym że nie ma wyjścia na zewnątrz.
7. Filtr powinien być dostępny z
zewnątrz budynku
przez przedsionek-wózkarnię. Z filtru dostępna jest poczekalnia dla
dzieci
i izolatka. Ściany filtru powinny być przeszklone w sposób
umożliwiający
obserwację przedsionka wózkarni i izolatki.
8. Przy głównym holu wejściowym do
zakładu należy
urządzić szatnię dla okryć wierzchnich osób przychodzących,
rejestrację,
informację, ustępy oraz ewentualnie barek kawowy, kioski handlowe itp.
pomieszczenia.
9. Poczekalnie pacjentów, bez względu na
przyjęty
system (zatokowy lub centralny), powinny umożliwiać łączność wzrokową z
drzwiami pokoi badań lekarskich, dla których są przeznaczone. Wielkość
poczekalni określa się przyjmując 5 pacjentów na 1 stanowisko pracy
lekarza,
na pokój zabiegowy lub inny oraz 1,5 m2 na 1 miejsce w poczekalni (bez
powierzchni komunikacyjnej).
10. Punkt pobierania materiałów do
analiz, wraz
z boksem odbioru materiałów i wydawania wyników, jest częścią zakładów
diagnostyki laboratoryjnej i mikrobiologicznej i powinien być łatwo
dostępny
dla pacjentów ambulatoryjnych. W związku z tym może znajdować się
bezpośrednio
przy zakładach lub w przychodni.
11. W działach związanych z żywieniem
(np. kuchnia,
bufet, stołówka, kawiarnia) pracownicy powinni mieć urządzony osobny
ustęp,
niedostępny dla innych osób.
12. W oddziałach i działach dostępnych
dla pacjentów
w wózkach inwalidzkich powinny być urządzone kabiny ustępowe
przystosowane
dla inwalidów.
13. Korytarze, na których przewiduje się
ruch
pacjentów w wózkach inwalidzkich, powinny zapewniać swobodny,
dwukierunkowy
ruch dla tych wózków.
14. Działy, w których mogą poruszać się
osoby
niepełnosprawne, powinny być wyposażone w urządzenia ułatwiające
poruszanie
się tych osób (np. pochwyty przyścienne wzdłuż korytarzy, w węzłach
sanitarnych).
III. Oświetlenie naturalne
1. Pomieszczenia przeznaczone na czasowy
lub stały
pobyt pacjentów i pracowników powinny mieć zapewniony bezpośredni
dostęp
światła dziennego oraz zapewnione wietrzenie naturalne. Wyjątek
stanowią
pomieszczenia, w których ze względu na przeznaczenie niewskazane jest
oświetlenie
światłem naturalnym, np. sale operacyjne, sale diagnostyki obrazowej,
ciemnie
i sale audio - wizualne.
2. Jeżeli orientacja okien pomieszczeń
przeznaczonych
na pobyt ludzi może powodować nadmierne ich naświetlenie lub
przegrzewanie,
powinny być zainstalowane urządzenia zabezpieczające przed ich
przegrzewaniem.
3. Korytarze powinny mieć dwustronne
czołowe oświetlenie
naturalne oraz zapewnioną możliwość wietrzenia. Korytarz pozbawiony
oświetlenia
czołowego lub dłuższy niż 20,0 m przy oświetleniu czołowym
jednostronnym
oraz dłuższy niż 40,0 m przy oświetleniu czołowym dwustronnym powinien
mieć boczne zatoki rozświetlające co 20,0 m.
IV. Wymagania ogólnobudowlane
1. Wytrzymałość stropów powinna
uwzględniać obciążenia
wynikające z zainstalowania urządzeń i aparatury. Dotyczy to również
dróg
komunikacyjnych, po których mogą być transportowane te urządzenia.
2. W zakładzie powinna być zapewniona
możliwość
wprowadzania i wyprowadzania urządzeń wielkogabarytowych,
przekraczających
rozmiarami wymiary otworów okiennych i drzwiowych.
3. Podłogi powinny być wykonane z
materiałów gładkich,
trwałych, zmywalnych, nienasiąkliwych i odpornych na działanie środków
dezynfekcyjnych. Nie jest dopuszczalne stosowanie podłóg drewnianych, z
wyjątkiem sal kinezyterapii i pomieszczeń administracyjnych. Cokoły
przy
podłogach pomieszczeń lekarsko-zabiegowych oraz łóżkowych powinny być
wykonane
do wysokości co najmniej 10 cm z materiałów odpowiadających wymaganiom
dla podłóg w tych pomieszczeniach.
4. Ściany pomieszczeń, z wyjątkiem
pomieszczeń
administracyjnych, powinny być łatwo zmywalne i umożliwiające
dezynfekcję.
W pomieszczeniach wymagających częstej dezynfekcji lub utrzymania
aseptyki
ściany na całej wysokości powinny być wyłożone płytkami z materiałów
gładkich,
trwałych, zmywalnych, nienasiąkliwych i odpornych na działanie środków
dezynfekcyjnych.
5. Przy umywalkach i zlewozmywakach
ściany powinny
być wyłożone do wysokości co najmniej 1,60 m płytkami wykonanymi z
materiałów
o cechach wymienionych w ust. 4.
6. W pomieszczeniach wymagających
podwyższonej
aseptyki sufit podwieszony powinien być wykonany w sposób zapewniający
szczelność powierzchni. Dotyczy to w szczególności oddziałów o
charakterze
infekcyjnym, pracowni mikrobiologicznych, sal operacyjnych, zabiegowych
i porodowych, pokoi łóżkowych na oddziałach intensywnej opieki i
reanimacji,
pooperacyjnych, oparzeniowych, pomieszczeń przeznaczonych do pobierania
i przerobu krwi w punktach i stacjach krwiodawstwa oraz pomieszczeń
produkcyjnych
kuchni, pralni, centralnej sterylizatorni, centralnej stacji
przygotowania
łóżek i dezynfektorni.
7. W każdym pomieszczeniu, z
zastrzeżeniem ust.
8, powinien być indywidualny kanał wentylacji grawitacyjnej
wyprowadzony
ponad dach i zapewniający 1,5-krotną wymianę powietrza na godzinę.
8. Pomieszczenia o zwiększonych
wymaganiach aseptyki,
takie jak sale operacyjne, boksy jałowe, sterylizatornie, sale
intensywnej
opieki i reanimacji, nie mogą być wyposażone w kanał wentylacji
grawitacyjnej.
W pomieszczeniach tych należy instalować wentylacje określone w ust. 27
i 28 załącznika nr 2.
9. W pomieszczeniach o jednorodnym
przeznaczeniu
(np. pokoje łóżkowe, węzły sanitarne, pokoje zabiegowe) dopuszcza się,
z wyłączeniem oddziałów zakaźno-obserwacyjnych oraz chorób płuc i
gruźlicy,
stosowanie zbiorczych komór w przestrzeni poddasza, zakończonych
deflektorem,
do których wprowadza się kanały wentylacji grawitacyjnej.
10. Okna w pomieszczeniach powinny być
wyposażone
w górne nawietrzaki.
11. Parapety podokienne powinny wystawać
nie więcej
niż 3 cm poza wykończone części pionowe muru podokiennego. W
pomieszczeniach
o podwyższonej aseptyce zamiast parapetów podokiennych wykończenie
części
poziomych muru podokiennego powinno być wykonane z płytek okładzinowych.
12. W zakładzie nie mogą być instalowane
drzwi
wahadłowe oraz obrotowe.
V. Wymagania dotyczące
instalacji
1. Zakłady powinny być wyposażone w
instalacje:
wodociągową, kanalizacyjną, ciepłej wody, grzewczą i elektryczną.
2. Instalacje powinny być wykonane jako
kryte,
chyba że przepisy określające warunki techniczne, jakim powinny
odpowiadać
obiekty budowlane, stanowią inaczej.
3. Pomieszczenia, które w trakcie
użytkowania
powinny być zmywane wodą bieżącą, należy wyposażyć we wpusty podłogowe
oraz zawory ze złączką do węża.
4. Grzejniki powinny być zainstalowane
nie niżej
niż 12 cm od podłogi i nie bliżej niż 6 cm od lica ściany wykończonej,
a w pomieszczeniach o podwyższonej aseptyce (np. sale zabiegowe, boksy
jałowe, przygotowalnie płynów infuzyjnych, centralna sterylizatornia,
sale
pooparzeniowe itp.) - minimum 10 cm od lica ściany wykończonej.
Grzejniki
powinny być gładkie, łatwe do czyszczenia. Nie dopuszcza się
instalowania
grzejników z rur ożebrowanych oraz ogrzewania podłogowego i sufitowego.
5. Pomieszczenia o różnym poziomie
wymagań sanitarnych
nie mogą być łączone we wspólny układ wentylacji mechanicznej.
6. W pomieszczeniach i przestrzeniach
komunikacyjnych,
w których wymagane jest okresowe wyjaławianie powietrza, powinny być
rozmieszczone
stałe lub przenośne lampy bakteriobójcze.
Załącznik nr 2
WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY
ODPOWIADAĆ
POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA SZPITALA
I. Część ogólna
1. Szpital powinien być urządzony w
osobnym budynku
lub zespole budynków.
2. Wysokość budynku szpitala, z
wyjątkiem szpitali
istniejących w dniu wejścia w życie rozporządzenia, nie może
przekraczać
9 kondygnacji naziemnych (parter + 8 pięter).
3. Budynek szpitala o wysokości powyżej
1 kondygnacji
powinien być wyposażony co najmniej w 2 dźwigi umożliwiające transport
pacjentów na wózkach lub łóżkach.
4. Pod budynkami powinna się znajdować
się przestrzeń
instalacyjna, przeznaczona do rozprowadzania instalacji.
5. Pomieszczenia działów i oddziałów
szpitala,
z wyjątkiem działów administracyjnego i socjalnego, nie mogą być
przechodnie
dla ruchu pacjentów, pracowników szpitala i innych osób.
6. Działy szpitalne obsługujące
pacjentów stacjonarnych
i ambulatoryjnych powinny być tak zlokalizowane, aby dostęp obu grup
pacjentów
odbywał się nie krzyżującymi się ciągami komunikacyjnymi.
7. Pokoje łóżkowe powinny umożliwiać
ustawienie
łóżek z dostępem z trzech stron (w tym z dwóch dłuższych).
8. Odstępy między łóżkami powinny
wynosić minimum
70,0 cm, a od ściany zewnętrznej - minimum 80 cm.
9. Modularna szerokość pokoju łóżkowego
powinna
umożliwiać wyprowadzenie każdego łóżka bez konieczności przesuwania
innych.
10. Węzły sanitarne na oddziałach
łóżkowych mogą
być zbiorowe dla odcinka pielęgniarskiego lub indywidualne przy
pokojach.
11. Każdy pokój łóżkowy, niezależnie od
sposobu
rozwiązania węzłów sanitarnych (zbiorowe lub indywidualne), musi być
wyposażony
w umywalkę z ciepłą i zimną wodą.
12. Do ustalenia wielkości węzłów
sanitarnych
zbiorowych należy stosować wskaźniki podane w ust. 13 załącznika nr 1,
a ponadto 1 kabina natryskowa powinna przypadać na 20 osób i 1 wanna na
35 osób. Węzły sanitarne indywidualne powinny składać się z kabiny
natryskowej,
miski ustępowej oraz umywalki.
13. Minimalna szerokość korytarza
przeznaczonego
do transportu pacjentów przewożonych na wózkach lub łóżkach powinna
wynosić
2,4 m w świetle. Przy przewidywaniu wnęk przypokojowych lub w przypadku
jednostronnego obudowania korytarzy pomieszczeniami minimalna szerokość
może wynosić 2,0 m w świetle.
14. Minimalna szerokość korytarza w
działach o
podwyższonej intensywności ruchu wózków lub łóżek z pacjentami (zespół
operacyjny, oddział pomocy doraźnej, przyjęć i wypisów, oddział
anestezjologii
i intensywnej opieki) powinna wynosić 3,0 m w świetle.
15. Minimalna szerokość łączników,
tuneli podziemnych
itp. dróg komunikacyjnych łączących wydzielone pawilony z zespołem
głównym,
po których odbywa się ruch wózków i innych urządzeń transportowych,
powinna
wynosić 3,0 m w świetle.
16. Szerokość drzwi, przez które może
odbywać
się ruch pacjentów na wózkach lub łóżkach, powinna wynosić co najmniej
110 cm, a sal operacyjnych - co najmniej 120 cm. W przypadku
konieczności
stosowania drzwi szerszych (np. sale rtg, drogi komunikacyjne) należy
stosować
drzwi półtoraskrzydłowe, z tym że część szersza powinna mieć co
najmniej
110 cm.
17. Odcinek pielęgniarski powinien być
wyposażony
w poprzedzone przedsionkiem pomieszczenie brudownika z dostępem do
oświetlenia
naturalnego, służące do przechowywania i dezynfekowania kaczek i
basenów,
składowania brudnej bielizny i mycia cerat.
18. Dla pracowników oddziałów łóżkowych
dopuszcza
się urządzenie wspólnych pokoi śniadaniowych dostępnych z ogólnej
przestrzeni
komunikacyjnej, usytuowanych co najmniej na co drugiej kondygnacji
budynku.
19. Zaleca się orientację okien pokoi
łóżkowych
południowo-wschodnią, z możliwością odchylenia do południowej.
Dopuszcza
się lokalizowanie niewielkiej liczby pokoi jedno- i dwułóżkowych (do
20%
ogólnej liczby łóżek) po stronie północno-zachodniej. W przypadku
orientowania
pokoi łóżkowych w innym kierunku (szczególnie południowo - zachodnim i
zachodnim) należy przewidywać odpowiednie zabezpieczenie przed ich
przegrzewaniem.
20. W szpitalach obowiązuje maksymalnie
możliwa
hermetyzacja wózków. Szpital powinien być wyposażony w oddzielne wózki
transportowe przeznaczone do przewożenia zwłok. Wózki służące do
przewożenia
pożywienia i brudnej bielizny powinny być szczelnie zamknięte.
21. W salach operacyjnych, salach na
oddziałach
anestezjologii i intensywnej opieki oraz pomieszczeniach, w których
znajdują
się urządzenia rentgenowskie wyposażone w aparaturę komputerową,
powinny
być stosowane wykładziny podłogowe antyelektrostatyczne.
22. W zakładach, w których stosowane są
leki cytostatyczne,
należy wydzielić pomieszczenie przeznaczone do ich przygotowywania,
wyposażone
w wentylację mechaniczną.
23. Szpital powinien mieć podstawowe i
rezerwowe
źródła zaopatrzenia w wodę. Źródłem podstawowym powinien być z reguły
wodociąg
komunalny, a źródłem rezerwowym - własne ujęcie wody. Woda z obydwu
źródeł
powinna przepływać przez zbiorniki retencyjne o pojemności
uwzględniającej
8-godzinne zapotrzebowanie na wodę, sprzężone z hydrofornią. W razie
braku
geologicznych możliwości wykonania własnego ujęcia wody, szpital
powinien
być wyposażony w zbiorniki retencyjne o powiększonej pojemności,
uwzględniającej
24-godzinne zaopatrzenie w wodę.
24. W zależności od wymagań
technologicznych związanych
z udzielanymi świadczeniami zdrowotnymi szpital powinien być wyposażony
w odpowiednie instalacje wody specjalnie przygotowywanej, jak: wody
schłodzonej,
wody zmiękczonej i odgazowanej, wody obiegowej w basenie
rehabilitacyjnym,
wody zdemineralizowanej i innych.
25. W zależności od lokalnych warunków
powinien
być stosowany jeden z następujących sposobów zaopatrzenia w ciepło:
1) z własnej kotłowni zaspokajającej
wszystkie
potrzeby cieplne obiektu,
2) z własnej kotłowni zaspokajającej
potrzeby
technologiczne oraz zapotrzebowanie na rezerwę awaryjną; potrzeby
grzewcze
(c.o., c.w., wentylacja mechaniczna) - z sieci ciepłowniczej źródła
zewnętrznego,
3) całość potrzeb zaspakajanych z obcych
źródeł
ciepła, jeżeli zapewniają one w sposób ciągły całkowitą dostawę energii
cieplnej, a ich oddalenie nie przekracza 800 m od granicy działki
szpitala.
26. Kotłownia szpitala nie może być źródłem
ciepła
dla innych obiektów, z wyjątkiem zakładów opieki zdrowotnej, a jej
odległość
od budynków mieszczących działy diagnostyczno - lecznicze powinna
wynosić
nie mniej niż 50 m.
27. W pomieszczeniach, w których
konieczna jest
zwiększona wymiana powietrza, powinna być zainstalowana wentylacja
mechaniczna.
W szczególności dotyczy to: boksów do prac jałowych, pracowni
laboratoryjnych,
recepturowych, sterylizatorni, dezynfektorni, pomieszczeń zabiegów
hydro-,
balneo- i kinezyterapeutycznych, sal dializ, sal selekcyjnych,
zwierzętarni,
szatni personelu, sal wykładowych i konferencyjnych, sal porodowych,
zabiegowo-operacyjnych,
gipsowych, endoskopii, sal rtg, ciemni i pracowni fotograficznych,
pomieszczenia
zakładu medycyny nuklearnej, sal elektro- i światłolecznictwa, pracowni
stomatologicznych, kuchni, pralni.
28. Pomieszczenia sal: operacyjnych,
oparzeniowych,
intensywnej opieki, pooperacyjnych oraz bezpośrednie otoczenie sal
operacyjnych
powinny być klimatyzowane. Zaleca się również klimatyzowanie pokoi
noworodków.
29. W pomieszczeniach wymagających
wysokiego stopnia
jałowości instalacja klimatyzacji lub wentylacji mechanicznej powinna
zapewniać
nawiew powietrza jałowego (filtry absolutne). Wymiana filtrów powinna
odbywać
się poza pomieszczeniami wentylowanymi.
30. W istniejących szpitalach dopuszcza
się w
pomieszczeniach, o których mowa w ust. 28, wentylację mechaniczną.
31. W salach operacyjnych nawiew
powietrza powinien
odbywać się górą, a wyciąg powietrza w 20% górą i w 80% dołem.
Rozmieszczenie
punktów nawiewu nie może powodować przepływu powietrza od strony głowy
pacjenta przez pole operacyjne.
32. W pomieszczeniach oddziałów
łóżkowych, w tym
również w kuchniach oddziałowych, nie dopuszcza się instalacji gazu
palnego.
33. W zależności od rodzaju wykonywanych
świadczeń
i zastosowanej aparatury medycznej w szpitalu powinny być instalacje
chłodnicze
oraz gazów medycznych, takich jak: tlenu, sprężonego powietrza,
podtlenku
azotu i innych, oraz instalacje próżni centralnej i instalacje
elektryczne
wraz ze związanymi z nimi urządzeniami zasilającymi.
34. Szpital powinien być zasilany w
energię elektryczną
z dwóch niezależnych źródeł energetyki zawodowej, a ponadto rezerwowo
przez
lokalne źródła energii, tj. agregaty prądotwórcze zapewniające minimum
30% mocy szczytowej, zlokalizowane poza budynkami przeznaczonymi na
stały
lub czasowy pobyt ludzi, oraz przetwornice tyrystorowe lub baterie
akumulatorów.
II. Oddział pomocy doraźnej, przyjęć
i wypisów
1. Oddział powinien posiadać
bezpośrednie wejście
z zewnątrz, z podjazdem dla dwóch karetek pogotowia jednocześnie.
2. Wyładowanie chorego z karetki (lub
samochodu)
powinno odbywać się w pomieszczeniu zamkniętym, przelotowym dla ruchu
karetek.
3. Zespół pomieszczeń oddziału powinien
zapewniać:
1) udzielenie doraźnej pomocy
ambulatoryjnej
w podstawowych specjalnościach,
2) wykonywanie zabiegów chirurgicznych
wraz z
ewentualnymi opatrunkami gipsowymi i niezbędnymi badaniami
diagnostycznymi
(rtg) w szpitalach, w których występują tego rodzaje specjalności,
3) przeprowadzenie badań związanych z
przyjęciem
pacjenta do szpitala,
4) rejestrację pacjentów,
5) wykonywanie czynności związanych z
wypisami
pacjentów.
4. Lokalizacja oddziału powinna zapewniać
jego łatwą
komunikację z oddziałem anestezjologii i intensywnej opieki, zespołem
operacyjnym,
zespołem diagnostyki obrazowej oraz węzłem komunikacji pionowej.
5. (skreślony).
6. Rozwiązanie przestrzenne oddziału
powinno zapewniać
postępowy ruch pacjentów wewnątrz oddziału oraz do innych oddziałów
zakładu.
7. Pomieszczenia (boksy) badań
lekarskich oraz
pomieszczenia diagnostyczne i zabiegowe powinny być dostępne
dwustronnie
od strony poczekalni i od strony ruchu wewnątrzoddziałowego. Z boksów
badań
lekarskich powinny być dostępne łazienki przyjęć z wyjściem na korytarz
ruchu wewnątrzoddziałowego.
8. Jeżeli nie przewiduje się osobnego
oddziału
przyjęć i wypisów dla oddziału położnictwa, w ramach oddziału należy
zapewnić
osobne pomieszczenie (boks) dla kobiet ciężarnych.
9. W ramach oddziału powinna być
urządzona izolatka
do chwilowego przebywania chorych.
10. W skład oddziału powinny wchodzić
magazyny
depozytów przedmiotów osobistych pacjenta.
11. W przypadku gdy oddział jest również
miejscem
przyjmowania dzieci, co najmniej jedno pomieszczenie (boks) oraz
łazienka
muszą być wyposażone w sposób dostosowany do przyjmowania dziecka.
III. Oddziały łóżkowe powtarzalne
(zunifikowane)
poza wymienionymi oddzielnie
1. Odcinek pielęgniarski maksymalnie
może liczyć
35 łóżek. Oddział szpitalny może składać się nie więcej niż z trzech
odcinków
pielęgniarskich.
2. Rozwiązanie kuchenki oddziałowej
zależy od
przyjętego systemu dystrybucji posiłków (centralny lub oddziałowy). W
przypadku
systemu oddziałowego dystrybucji na oddziale kuchenka powinna
umożliwiać
rozdział dostarczonych posiłków (ewentualnie podgrzewanie) oraz
zmywanie
i przechowywanie naczyń stołowych. Na oddziale dermatologicznym należy
przewidywać dwa pomieszczenia (kuchenkę i zmywalnię), połączone
sterylizatorem
przelotowym.
3. Powierzchnia pokoi łóżkowych powinna
wynosić:
1) pokoju 1-łóżkowego minimum 12,0 m2,
2) pokoju 2-łóżkowego minimum 14,0 m2,
3) pokoju 3-łóżkowego minimum 20,0 m2,
4) pokoju wielołóżkowego minimum 6,0 m2
na 1 łóżko.
IV. Oddział anestezjologii i
intensywnej
opieki
1. Usytuowanie oddziału powinno zapewnić
łatwą
komunikację z zespołem operacyjnym, oddziałem doraźnej pomocy, izbą
przyjęć
oraz z wszystkimi oddziałami łóżkowymi.
2. Wejście na oddział powinno prowadzić
przez
śluzę podawczą do transportu chorych, będącą równocześnie śluzą
umywalkowo-fartuchową
dla pracowników.
3. Stanowisko nadzoru pielęgniarskiego
powinno
zapewniać bezpośredni kontakt wizualny z wszystkimi łóżkami, a
zwłaszcza
możliwość obserwacji twarzy chorego.
4. Na oddziale powinna być urządzona
separatka,
dostępna również bez konieczności wchodzenia na teren oddziału.
5. Liczba łóżek na oddziale powinna
stanowić 2-5%
ogólnej liczby łóżek w szpitalu.
6. Powierzchnia pokoi łóżkowych powinna
wynosić:
1) pokoju 1-łóżkowego minimum 20,0 m2,
2) sali wielołóżkowej minimum 18,0 m2 na
1 łóżko.
7. Oddział powinien być wyposażony w
następującą
aparaturę i sprzęt medyczny:
1) aparat do pomiaru ciśnienia
tętniczego krwi
metodą inwazyjną - 1 na 2 stanowiska intensywnej terapii,
2) elektryczne urządzenie do ssania - 1
na 3 stanowiska
intensywnej terapii, ale nie mniej niż 2 w oddziale,
3) stymulator zewnętrzny - 1 na 4
stanowiska intensywnej
terapii,
4) urządzenie do pomiaru rzutu serca - 1
na 4
stanowiska intensywnej terapii,
5) aparat do hemodializy lub
hemofiltracji maszynowej
- 1 na oddział liczący co najmniej 8 stanowisk intensywnej terapii,
jeżeli
w szpitalu nie ma odcinka (stacji) dializ,
6) bronchofiberoskop - 1 na oddział,
7) aparat do monitorowania ciśnienia
wewnątrzczaszkowego
- 1 na oddział liczący co najmniej 6 stanowisk intensywnej terapii,
8) przyłóżkowy aparat rtg - 1 na oddział,
9) defibrylator z możliwością wykonania
kardiowersji
- 2 na oddział.
8. Stanowisko intensywnej terapii powinno
być wyposażone
w:
1) łóżko do intensywnej terapii,
2) respirator z możliwością regulacji
stężenia
tlenu w zakresie 21-100%,
3) źródło tlenu, powietrza i próżni,
4) zestaw do intubacji i wentylacji
(worek samorozprężalny),
5) sprzęt do szybkich oraz regulowanych
przetoczeń
płynów, w tym: 3 pompy strzykawkowe i 2 pompy infuzyjne,
6) kardiomonitor,
7) pulsoksymetr,
8) kapnograf,
9) aparat do automatycznego pomiaru
ciśnienia
krwi metodą nieinwazyjną,
10) urządzenie do monitorowania
temperatury,
11) zestaw do pomiaru ośrodkowego
ciśnienia żylnego,
12) fonendoskop.
9. Stanowisko znieczulenia powinno być
wyposażone
w:
1) aparat do znieczulenia ogólnego,
2) aparat do znieczulenia ogólnego z
respiratorem
anestetycznym,
3) worek samorozprężalny i rurki
ustno-gardłowe,
4) źródło tlenu, podtlenku azotu,
powietrza i
próżni,
5) urządzenie do ssania,
6) zestaw do intubacji dotchawicznej z
rurkami
intubacyjnymi i dwoma laryngoskopami,
7) defibrylator z możliwością wykonania
kardiowersji
- 1 na zespół połączonych ze sobą stanowisk znieczulenia lub
wyodrębnioną
salę operacyjną
8) wyciąg gazów anestetycznych,
9) zasilanie elektryczne z systemem
awaryjnym,
10) znormalizowany stolik (wózek)
anestezjologiczny,
11) źródło światła,
12) sprzęt do dożylnego podawania leków,
13) fonendoskop lub dla dzieci stetoskop
przedsercowy,
14) aparat do pomiaru ciśnienia krwi,
15) termometr,
16) pulsoksymetr,
17) monitor stężenia tlenu w układzie
anestetycznym
z alarmem wartości granicznych,
18) kardiomonitor,
19) kapnograf,
20) monitor zwiotczenia mięśniowego - 1
na 2 stanowiska
znieczulenia,
21) monitor gazów anestetycznych - 1 na
4 stanowiska
znieczulenia,
22) aparat do automatycznego pomiaru
ciśnienia
krwi metodą nieinwazyjną,
23) sprzęt do inwazyjnego pomiaru
ciśnienia krwi
- 1 na 4 stanowiska znieczulenia.
10. Aparatura anestezjologiczna stanowiska
znieczulenia
ogólnego z zastosowaniem sztucznej wentylacji płuc powinna być
wyposażona
ponadto w:
1) alarm nadmiernego ciśnienia w
układzie oddechowym,
2) alarm rozłączenia w układzie
oddechowym,
3) urządzenie ciągłego pomiaru częstości
oddychania,
4) urządzenie ciągłego pomiaru objętości
oddechowych.
11. Sala pooperacyjna (wybudzeń) powinna
być wyposażona
w:
1) wózek reanimacyjny i zestaw do
konikotomii,
2) defibrylator z możliwością wykonania
kardiowersji,
3) respirator z możliwością regulacji
stężenia
tlenu w zakresie 21-100% - co najmniej 1 na salę pooperacyjną
(wybudzeń),
4) elektryczne urządzenie do odsysania -
1 na
3 stanowiska nadzoru pooperacyjnego.
12. Stanowisko nadzoru pooperacyjnego
powinno być
wyposażone w:
1) źródło tlenu, powietrza i próżni,
2) aparat do pomiaru ciśnienia krwi,
3) monitor EKG,
4) pulsoksymetr,
5) termometr.
V. Odcinek (stacja) dializ
1. Odcinek może być jednostką
samodzielną lub
stanowić część oddziału nefrologicznego. Odcinek powinien mieć
zapewniony
łatwy dostęp z zewnątrz.
2. Odcinek powinien posiadać stację
uzdatniania
wody, położoną w pobliżu pokoi dializ.
3. Dla nosicieli wirusa HIV lub
podejrzanych o
nosicielstwo, a także chorych na AIDS, powinno być wydzielone osobne
stanowisko
dializ.
4. Powierzchnia pokoi dializ powinna
wynosić (razem
ze stanowiskiem nadzoru pielęgniarskiego):
1) pokoju 1-stanowiskowego minimum
20,0 m2,
2) pokoju 2-stanowiskowego minimum 28,0
m2,
3) pokoju wielostanowiskowego minimum
12,0 m2
na 1 stanowisko.
VI. Oddział dziecięcy
1. W ramach oddziału dziecięcego
powinien być
wydzielony pododdział dzieci młodszych (do 3 lat) oraz pododdział
dzieci
starszych (3-18 lat).
2. Oddział powinien być zlokalizowany na
parterze
lub na I piętrze budynku i w miarę możliwości połączony bezpośrednio z
poradnią dla dzieci chorych, tak aby mogła ona pełnić funkcję izby
przyjęć
dla dzieci.
3. W pododdziale dzieci młodszych 10%
łóżek powinno
być przeznaczonych na separatki (z miejscem na łóżko matki), a
pozostałe
łóżka powinny znajdować się w pokojach o liczbie łóżek nie większej niż
4, zorganizowanych w zespoły 8-12-łóżkowe, wyposażone w śluzę wejściową
z punktem pielęgniarskim.
4. Pokój dla dzieci młodszych powinien
być wyposażony
w zestaw urządzeń umożliwiających mycie i pielęgnację niemowląt.
5. Ścianki działowe pokoi łóżkowych od
korytarza,
a w pododdziale dzieci młodszych również ścianki między pokojami i
punktem
pielęgniarskim, powinny być przeszklone w sposób umożliwiający ciągłą
obserwację
dzieci. Do szklenia należy używać szkła hartowanego lub o takich samych
właściwościach.
6. Kuchenka oddziałowa powinna składać
się z pomieszczeń
(kuchenki i zmywalni) połączonych przelotowym sterylizatorem.
7. Okna w pokojach, w których przebywają
dzieci,
powinny być oszklone od wewnątrz szkłem hartowanym. Okna, poza uchylnym
wywietrznikiem górnym, powinny być zabezpieczone przed możliwością
otworzenia
ich przez dzieci.
8. Powierzchnie pokoi łóżkowych dla
dzieci młodszych
powinny wynosić:
1) pokoju 1-łóżkowego minimum 8,0 m2,
2) pokoju 2-łóżkowego minimum 10,0 m2,
3) pokoju 3-łóżkowego minimum 14,0 m2,
4) pokoju 4-łóżkowego minimum 18,0 m2.
VII. Oddział
położniczo-ginekologiczny
1. Oddział, w zależności od rodzaju,
powinien
dzielić się na:
1) położniczy aseptyczny,
2) patologii ciąży,
3) ginekologiczny aseptyczny,
4) położniczo-ginekologiczny septyczny
(izolacyjny).
2. Z oddziałem położniczym powinny być
ściśle zintegrowane
pomieszczenia lub łóżka przeznaczone dla noworodków.
3. Wejście do pododdziału położniczego
aseptycznego
i położniczo-ginekologicznego septycznego powinno prowadzić przez śluzy
umywalkowo-fartuchowe.
4. Pododdział położniczy aseptyczny
powinien mieć
bezpośrednie połączenie z zespołem porodowym, bez krzyżowania się z
innymi
drogami ruchu wewnątrzszpitalnego.
5. Pokoje łóżkowe w oddziale położniczym
aseptycznym
powinny być urządzone w systemie rooming-in (pokoje przeznaczone dla
maksymalnie
dwóch matek i dwóch noworodków z możliwością wstawienia trzeciego
łóżeczka
dla noworodka oraz sala przeznaczona dla noworodka bezpośrednio po
porodzie)
lub w systemie korespondencyjnym (między dwoma 3-łóżkowymi pokojami
matek
jest urządzony pokój noworodków na 7 łóżeczek).
6. W systemie rooming-in pokoje powinny
być wyposażone
w zestaw urządzeń umożliwiających mycie i pielęgnację niemowląt.
7. W systemie korespondencyjnym należy
stosować
przeszklenie ścianek działowych między pokojami matek a pokojem
noworodków,
zapewniające kontakt wzrokowy i równocześnie izolację dźwiękową. Pokój
noworodków powinien być połączony drzwiami z pokojami matek i
wyposażony
w zestaw urządzeń do pielęgnacji noworodka. Wejście do pokoju
noworodków
od strony korytarza powinno prowadzić przez śluzę umywalkowo-fartuchową.
8. W pododdziale położniczym aseptycznym
powinny
być urządzone osobne pokoje noworodków obserwowanych (maksymalnie 6
półboksów)
oraz pokoje wcześniaków.
9. Powierzchnie pokoi łóżkowych powinny
wynosić:
1) w systemie rooming-in:
a) pokoju 1-łóżkowego minimum 14,0 m2
b) pokoju 2-łóżkowego minimum 20,0 m2,
2) w systemie korespondencyjnym:
a) pokoju 3-łóżkowego matek minimum
20,0 m2,
b) pokoju 7-łóżkowego noworodków minimum
20,0
m2,
3) niezależnie od przyjętego systemu:
a) pokoju wcześniaków minimum 5,0 m2
na 1 łóżko,
b) pokoju noworodków obserwowanych
minimum 5,0
m2 na 1 łóżko.
10. Pododdział położniczy powinien mieć
własny pokój
wypisowy dla matek i noworodków.
11. W pododdziale położniczym septycznym
pokoje
łóżkowe powinno się przewidywać jak na oddziałach powtarzalnych
(zunifikowanych).
12. W pododdziale septycznym powinien
być zorganizowany
zespół porodowy septyczny (minimum 2 sale jednostanowiskowe).
13. Kuchenka oddziałowa powinna składać
się z
dwóch pomieszczeń (kuchenki i zmywalni), połączonych przelotowym
sterylizatorem.
14. W łazienkach pododdziałów
położniczych nie
dopuszcza się stosowania wanien.
VIII. Oddział zakaźno-obserwacyjny
1. Oddział powinien być zlokalizowany w
wydzielonym
pawilonie, z zachowaniem 30,0 m strefy izolacyjnej.
2. Pawilon może się łączyć podziemnym
tunelem
z innymi budynkami szpitala (budynek główny, kuchnia, pralnia, budynek
patomorfologii), pod warunkiem zastosowania zespołu śluz dla ludzi i
zaopatrzenia
między korytarzem pawilonu a korytarzem ogólnodostępnym w ruchu
wewnątrzszpitalnym.
3. Oddział powinien mieć własną izbę
przyjęć i
zespół diagnostyczno-terapeutyczny oraz ewentualnie stację
przygotowania
łóżek.
4. Poradnie chorób zakaźnych powinny być
usytuowane
w bezpośrednim sąsiedztwie oddziału.
5. Kuchenka oddziałowa powinna składać
się z dwóch
pomieszczeń (kuchenki i zmywalni) połączonych przelotowym
sterylizatorem.
Zmywalnia powinna być wyposażona w urządzenie do niszczenia odpadów
pokonsumpcyjnych.
6. Odcinek obserwacyjny składa się z
pokoi 1-łóżkowych
z osobnymi wejściami z zewnątrz budynku (izolatek).
7. Wszystkie pokoje łóżkowe powinny mieć
wejściowe
śluzy umywalkowo-fartuchowe od strony korytarza oraz kabiny
sanitarnohigieniczne
z natryskami i wyparzaczem basenów, dostępne bezpośrednio z pokoju.
8. Oddział powinien być wyposażony w
urządzenia
audiowizualne, umożliwiające kontakt chorego z odwiedzającym.
IX. Oddział chorób płuc i gruźlicy
1. Oddział powinien być zlokalizowany w
osobnym
pawilonie lub w wydzielonym skrzydle budynku szpitala, mającym
zapewniony
bezpośredni dostęp z zewnątrz.
2. Do oddziału stosuje się odpowiednio
wymagania
dotyczące oddziału zakaźno-obserwacyjnego, określone w części VIII ust.
2-5.
X. Oddział psychiatryczny
1. Oddział powinien być zlokalizowany w
wydzielonym
pawilonie o maksymalnej wysokości dwóch kondygnacji naziemnych. Pawilon
powinien mieć wydzielony teren, przeznaczony do terapii zajęciowej
pacjentów.
Powyższe nie dotyczy oddziałów psychiatrycznych istniejących w dniu
wejścia
w życie rozporządzenia.
2. W ramach oddziału powinny być
wydzielone odcinek
obserwacyjno-diagnostyczny oraz odcinki terapeutyczno-rehabilitacyjne.
3. Oddział powinien mieć osobną izbę
przyjęć.
4. Okna w pokojach, w których przebywają
pacjenci,
powinny być oszklone od wewnątrz szkłem hartowanym. Okna, poza uchylnym
górnym wywietrznikiem, powinny być zabezpieczone przed możliwością
otworzenia
przez pacjentów.
XI. Zakład diagnostyki laboratoryjnej
1. Pracownia pobierania prób oraz pokój
wydawania
wyników powinny być łatwo dostępne dla pacjentów przychodzących z
zewnątrz,
w sposób uniemożliwiający ich przedostawanie się do innych pomieszczeń
zakładu.
2. Zaleca się pracownię zunifikowaną,
opartą o
typową jednostkę, składającą się z dwóch pokoi laboratoryjnych i
umieszczonych
między nimi boksem pracy cichej (z oknem) i boksem aparaturowym (od
strony
korytarza).
3. Drzwi pomieszczeń laboratoryjnych
powinny być
otwierane na zewnątrz i w kierunku drogi ewakuacyjnej.
XII. Zakład (pracownia) diagnostyki
mikrobiologicznej
1. Zakład powinien przylegać do zakładu
diagnostyki
laboratoryjnej (dostarczanie materiału do badań).
2. Szpital może korzystać z pracowni
diagnostyki
mikrobiologicznej zlokalizowanej w innym zakładzie opieki zdrowotnej.
3. Dojście pracowników do zakładu
powinno odbywać
się przez śluzę szatniową.
4. W zakładzie powinna być urządzona
sterylizatornia
do wyjaławiania podłoży, niszczenia kultur bakteryjnych i sterylizacji
szkła. Sterylizatornia powinna być połączona bezpośrednio ze zmywalnią.
XIII. Zakład patomorfologii
1. Zakład patomorfologii może być
zlokalizowany
w osobnym budynku lub w budynku głównym szpitala.
2. Zakład powinien składać się z części
sekcyjnej
dostępnej przez śluzę szatniową oraz części zawierającej laboratorium,
pomieszczenia administracyjno-socjalne i salę wydawania zwłok.
3. Zaleca się dojazd wózków ze zwłokami
wewnętrznym
korytarzem lub tunelem podziemnym.
4. Do zakładu powinny prowadzić osobne
wejścia
dla personelu, przywożonych zwłok oraz rodziny zmarłego i wydawania
zwłok.
5. Jeżeli zakład znajduje się w osobnym
budynku,
należy urządzić osobną szatnię z węzłem sanitarnym dla pracowników.
6. Dojazd do sali wydawania zwłok nie
może być
widoczny z okien oddziałów łóżkowych, przychodni i innych części
szpitala
dostępnych dla pacjentów.
XIV. Zespół operacyjny
1. Pacjenci dostarczani są do zespołu
operacyjnego
przez śluzę dla wózków, a pracownicy przechodzą przez śluzy szatniowe.
Dla dostarczanych do zespołu czystych materiałów powinna być urządzona
śluza materiałowa, która jest również wykorzystywana do krótkotrwałego
przechowywania materiałów.
2. W obrębie zespołu powinna być
zachowana zasada
rozdziału ruchu czystego, tj. pracowników i pacjentów, czystego
materiału
od brudnego, tj, materiału zużytego, brudnych narzędzi, brudnej
bielizny,
odpadów pooperacyjnych.
3. Narzędzia użyte do operacji podlegają
myciu
i wstępnej dezynfekcji płynowej w obrębie części brudnej zespołu
operacyjnego.
4. Zużyty materiał operacyjny oraz użyte
narzędzia
powinny być usuwane wydzielonym dźwigiem.
5. Pracownicy powinni wchodzić do sal
operacyjnych
przez pomieszczenie przygotowawcze dla personelu, a pacjenci przez
pokój
przygotowania chorego.
6. Sala operacyjna powinna mieć
połączenie bezpośrednie
z częścią brudną zespołu dla usuwania zużytego materiału.
7. W zespole powinny być wydzielone
strefy sal
operacyjnych brudnych, czystych i sal o wysokiej aseptyce.
8. W skład zespołu powinny wchodzić
podręczna
sterylizatornia i pomieszczenie przewoźnego rtg.
9. W zespole należy urządzać salę
pooperacyjną
według wskaźnika 1-1,5 łóżka na 1 stół operacyjny.
10. Dla pracowników powinny być
urządzone pokoje
wypoczynkowe.
11. Na każde 40-50 łóżek zabiegowych w
szpitalu
powinna przypadać co najmniej 1 sala operacyjna.
12. Powierzchnia sali operacyjnej
powinna wynosić
minimum 35,0 m2.
13. Wysokość sal operacyjnych w świetle
powinna
wynosić co najmniej 3,30 m.
XV. Zespół porodowy aseptyczny
1. Zespół powinien być zlokalizowany w
bezpośrednim
sąsiedztwie pododdziału położnictwa aseptycznego.
2. Zespół powinien być połączony z
oddziałem pomocy
doraźnej, przyjęć i wypisów drogą oddzieloną od innych ruchów
wewnątrzszpitalnych.
Przed wejściem do zespołu powinien być urządzony pokój przygotowawczy.
3. Zespół powinien być urządzony w
sposób zapewniający
postępowy ciąg funkcji, tj. pokój badań, pokój przygotowawczy, pokój
przedporodowy,
sala porodowa itd.
4. Pracownicy powinni wchodzić do
zespołu przez
śluzę umywalkowo-fartuchową.
5. Sale porodowe mogą być urządzone jako
jedno-
lub wielostanowiskowe. Bezpośrednio przy sali porodowej należy urządzić
stanowisko pierwszej pielęgnacji noworodka i lożę położnej.
6. Na każde 10 łóżek pododdziału
położniczego
aseptycznego należy urządzić 1 stanowisko porodowe.
7. W skład zespołu powinna wchodzić 1
sala operacyjna,
a przy liczbie stanowisk porodowych powyżej 5 - również 1 pokój
zabiegowy.
XVI. Zakład rehabilitacji
1. Sale masażu suchego, parafinowania,
terapii
zajęciowej i ćwiczeń samoobsługi powinny być zlokalizowane w pobliżu
sal
kinezyterapii.
2. Przed salami ćwiczeń, basenów oraz
salami hydroterapii
powinny być urządzone szatnie oraz węzły sanitarne dla pacjentów
(natryski,
umywalki, ustępy).
3. Pomieszczenia hydroterapii i
balneoterapii
powinny być zlokalizowane w kondygnacji parteru, nad przestrzenią
instalacyjną
oraz ewentualną stacją regeneracji wody basenowej.
4. Boksy dla światłolecznictwa i
elektrolecznictwa
powinny być oddzielone ściankami do wysokości 2,0 m, umożliwiającymi
stosowanie
wspólnej wentylacji mechanicznej.
5. Boksy dla urządzeń wytwarzających
silne pole
magnetyczne (diatermia, terapuls, ultradźwięki) należy zabezpieczać
przed
szkodliwym oddziaływaniem na otoczenie.
XVII. Apteka
1. Apteka szpitalna nie może być
dostępna dla
pacjentów. Dostęp pracowników szpitala ograniczony jest do poczekalni
przy
izbie ekspedycyjnej.
2. Wytwórnia płynów infuzyjnych może
wchodzić
w skład apteki bądź stanowić odrębną jednostkę.
XVIII. Punkt krwiodawstwa
(skreślona).
XIX. Centralna sterylizatornia
1. Centralna sterylizatornia powinna być
wyposażona
w urządzenia umożliwiające wyjaławianie sprzętu, aparatury, narzędzi,
bielizny,
materiałów opatrunkowych i innych elementów tego wymagających.
2. Centralna sterylizatornia powinna
mieć dogodne
połączenia z zespołem operacyjnym dwoma dźwigami, tj. brudnym i czystym.
3. W centralnej sterylizatorni powinny
być wyodrębnione
przestrzenie podzielone na trzy strefy:
1) brudną, przeznaczoną do
przyjmowania materiału,
segregacji, wstępnej dezynfekcji, mycia,
2) czystą, przeznaczoną do kompletowania
i pakietowania
materiałów, załadowania sterylizatorów,
3) sterylną, przeznaczoną do
rozładowania sterylizatorów,
magazynowania i ekspedycji.
Rozwiązanie przestrzenne powinno zapewniać
ruch postępowy
od strefy brudnej do sterylnej.
4. Między strefami brudną i czystą,
czystą i sterylną
oraz sterylną i pomieszczeniami ogólnymi należy urządzić śluzy
umywalkowo-fartuchowe.
5. W następujących działach powinny być
urządzone
lokalne sterylizatornie, niezależnie od sterylizatorni centralnej:
1) kuchnia mleczna,
2) zespół operacyjny (sterylizatornia
podręczna),
3) apteka,
4) zakład diagnostyki laboratoryjnej,
5) zakład diagnostyki mikrobiologicznej,
6) poradnia stomatologiczna,
7) oddział zakaźno-obserwacyjny,
8) oddział chorób płuc i gruźlicy.
XX. Centralna stacja
przygotowania łóżek
1. W stacji należy zapewnić ruch
postępowy łóżek.
2. Stacja powinna być podzielona na
strefę brudną
i czystą. Między tymi strefami powinny znajdować się:
1) komory dezynfekcyjne,
2) boks mycia, dezynfekcji oraz suszenia
łóżek,
3) śluza szatniowa dla personelu.
3. W stacji powinny być urządzone : boks
naprawy
łóżek, magazyn brudnej bielizny (strefa brudna) i magazyn czystej
bielizny
(strefa czysta).
4. Powierzchnia pomieszczeń powinna być
ustalona
przy założeniu, że każde łóżko szpitalne trafia do stacji 3 razy w
miesiącu.
XXI. Kuchnia
1. Kuchnia powinna być zlokalizowana w
osobnym
budynku, połączonym przejściem krytym lub tunelem podziemnym z blokiem
łóżkowym szpitala.
2. W kuchni należy wyodrębnić
następujące strefy:
1) magazynowania ( w tym chłodnię),
2) przygotowywania brudnego,
3) przygotowywania czystego,
4) obróbki termicznej i schładzania,
5) ekspedycji posiłków oraz ewentualnego
porcjowania.
3. W pobliżu kuchni powinna być urządzona
stołówka
dla pracowników wraz z pomieszczeniem do zmywania naczyń i wydawania
potraw.
4. Następujące drogi ruchu wewnętrznego
w kuchni
wymagają wydzielenia:
1) surowców nie oczyszczonych,
2) surowców oczyszczonych,
3) brudnych wózków,
4) czystych wózków,
5) odpadków pokonsumpcyjnych.
5. Odpadki pokonsumpcyjne powinny być
składowane
w wydzielonym pomieszczeniu, z miejscem na mycie pojemników, dostępnym
wyłącznie z zewnątrz.
6. Do pomieszczeń magazynowych kuchni
centralnej
powinien być zapewniony dojazd dla samochodów dostawczych.
7. Wysokość pomieszczeń kuchni właściwej
powinna
być ustalona w zależności od urządzeń i obliczeń wentylacji
mechanicznej,
jednak nie może być mniejsza niż 3,5 m w świetle.
8. W kuchni centralnej powinna być
wydzielona
kuchnia mleczna.
9. Kuchnia mleczna powinna składać się
ze:
1) zmywalni butelek ze sterylizatorem
przelotowym
do pomieszczenia kuchni właściwej,
2) pomieszczenia kuchni właściwej,
3) śluzy umywalkowo-fartuchowej, która
stanowi
wejście do pomieszczenia kuchni właściwej,
4) magazynu produktów dostarczanych z
kuchni centralnej
i z zewnątrz.
10. Dla pracowników kuchni mlecznej należy
urządzać
osobny ustęp, dostępny ze śluzy.
11. W pomieszczeniach właściwej kuchni
mlecznej
należy wyodrębnić następujące stanowiska:
1) przygotowywania,
2) obróbki termicznej,
3) rozlewnia (boks lub loża laminarna),
4) pasteryzacji i schładzania,
5) magazynowania i wydawania.
XXII. Pralnia
1. Pralnia powinna być zlokalizowana w
osobnym
budynku, połączonym przejściem krytym lub tunelem podziemnym z zespołem
głównym zakładu.
2. Pomieszczenia powinny być urządzone w
sposób
zapewniający zachowanie bariery higienicznej, tj. całkowite
wyeliminowanie
stykania się bielizny czystej z brudną oraz pracowników z tych dwóch
stref,
z zastrzeżeniem ust. 3.
3. W obiektach istniejących, w których
zapewnienie
bariery higienicznej jest niemożliwe, dopuszcza się pralnie w układzie
tradycyjnym, pod warunkiem wydzielenia ciągu prania bielizny noworodków
i dzieci młodszych, zakończonego wyjaławianiem, oraz pod warunkiem
poddawania
dezynfekcji płynowej poza pralnicami bielizny z oddziałów:
zakaźno-obserwacyjnych,
chorób płuc i gruźlicy, skórno-wenerologicznego oraz pieluch z
oddziałów
dziecięcych i bielizny operacyjnej.
4. W pralni z barierą higieniczną
powinny być
urządzone dwie strefy:
1) strefa brudna - pomieszczenia
przyjmowania
brudnej bielizny, spłukiwania pieluch, załadunku bielizny do pralnic,
dezynfekowania
pościeli i odzieży ( strona brudna), składowania środków piorących,
przygotowywania
roztworów piorących oraz mycia i dezynfekcji wózków (strona brudna),
2) strefa czysta - pomieszczenia:
wyładunku bielizny
z pralnic, suszenia, prasowania oraz sterylizacji bielizny noworodków i
dzieci młodszych, dezynfekowania pościeli i odzieży (strona czysta),
mycia
i dezynfekcji wózków (strona czysta), składowania materiałów wypranych
i zdezynfekowanych, naprawy bielizny, wydawania, obsługi
administracyjnej
i zaplecza socjalnego. W razie urządzenia pralni chemicznej, powinna
ona
być zlokalizowana w strefie czystej.
5. Między strefą czystą i brudną powinna
być urządzona
śluza szatniowa.
6. Strefa brudna i czysta pralni powinny
być wyposażone
w odrębne węzły sanitarne.
7. Wielkość pralni określa się na
podstawie norm
zużycia bielizny przez jednostki organizacyjne szpitala oraz
ewentualnie
innych zakładów opieki zdrowotnej.
8. Wysokość pomieszczenia pralni
właściwej ustala
się w zależności od urządzeń i obliczeń wentylacji mechanicznej.
XXIII. Spalarnia odpadów
1. Spalarnia powinna być zlokalizowana
przy kotłowni.
2. W przypadku braku własnej kotłowni,
pomieszczenia
spalarni odpadów powinny być zlokalizowane w najwyższym budynku
szpitala;
pomieszczenia te muszą być całkowicie odizolowane od innych pomieszczeń
oraz dostępne wyłącznie z zewnątrz.
3. Wewnątrz spalarni układ pomieszczeń
powinien
zapewnić ruch postępowy od pomieszczeń magazynowania zasobników z
odpadami,
poprzez halę spalania do pomieszczeń mycia, dezynfekcji i wydawania
pojemników.
4. W przypadku gdy zakład posługuje się
pojemnikami
(workami) jednorazowego użycia, nie jest konieczne wydzielenie
pomieszczenia
mycia, dezynfekcji i wydawania pojemników.
Załącznik nr 3
WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY
ODPOWIADAĆ
POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA
PRZYCHODNI
LEKARSKIEJ (OŚRODKA ZDROWIA NA WSI)
1. Jeżeli przychodnia (ośrodek zdrowia)
mieści
się w budynku przeznaczonym również na inne cele, wejścia i dojazdy do
przychodni powinny być wydzielone.
2. Jeżeli przychodnia (ośrodek zdrowia)
mieści
się w budynku o więcej niż 1 kondygnacji, budynek musi być wyposażony w
dźwig.
3. W przychodni (ośrodku zdrowia)
powinny być
wydzielone wejścia do:
1) poradni dla pacjentów dorosłych
oraz interesantów
i personelu,
2) poradni dla dzieci zdrowych,
3) poradni dla dzieci chorych,
4) izolatek,
5) pomieszczeń gospodarczych,
6) apteki.
4. Poradnie: skórno-wenerologiczne, chorób
płuc i
gruźlicy, przeciwalkoholowe oraz leczenia odwykowego osób uzależnionych
od środków odurzających powinny być tak usytuowane, aby dojście do nich
pacjenta było możliwe najkrótszą drogą od wejścia do przychodni, oraz
powinny
mieć wydzielone poczekalnie wraz z rejestracją oraz ustępy dla
pacjentów.
5. Przy wejściu do przychodni powinna
być usytuowana,
z zastrzeżeniem ust. 7, rejestratornia obsługująca wszystkie poradnie,
z tym że musi być do niej zapewniony osobny dostęp dla dzieci zdrowych,
chorych i dorosłych, uniemożliwiających kontaktowanie się tych
pacjentów.
6. Poradnie o specjalnościach
chirurgicznych oraz
poradnie dla dzieci i kobiet powinny być usytuowane na parterze.
7. Poradnia dla dzieci nie może się
łączyć z innymi
poradniami przychodni. Z wyłączeniem ośrodków zdrowia, w których pokój
badań lekarskich może być wspólny dla dzieci chorych i zdrowych,
poradnia
dla dzieci powinna odpowiadać następującym wymaganiom:
1) wejście do części poradni dla
dzieci chorych
powinno prowadzić przez przedsionek - wózkarnię i filtr, z którego
powinno
być bezpośrednie przejście do poczekalni oraz do izolatki; wyjście na
zewnątrz
prowadzi przez przedsionek i wózkarnię z pominięciem filtru,
2) pokój przygotowawczy i szczepień
powinien być
połączony bezpośrednio z pokojem badań lekarskich dzieci zdrowych,
3) pokój badań lekarskich dzieci chorych
powinien
być połączony bezpośrednio z pokojem przygotowawczo-zabiegowym,
4) poradnie dla dzieci chorych oraz dla
dzieci
zdrowych powinny mieć osobne poczekalnie wraz z szatniami oraz węzłami
sanitarnymi dla pacjentów.
8. W poradni dla kobiet pokój badań
lekarskich powinien
mieć bezpośrednie połączenie z kabinami higieny osobistej i pokojem
położnej.
9. W pokojach zabiegów pielęgniarskich,
w których
wykonywane są zabiegi światłolecznictwa lub badania laboratoryjne,
powinna
być urządzona wentylacja mechaniczna.
10. Powierzchnia pokoju badań lekarskich
powinna
wynosić co najmniej 12 m2.
11. Poradnie, w szczególności
stomatologiczna
i chirurgiczna, powinny mieć urządzenia służące do sterylizacji sprzętu.
12. W poradniach chirurgicznych powinny
być urządzone
osobne pokoje zabiegowe dla przypadków septycznych i aseptycznych.
13. Pomieszczenia związane z udzielaniem
świadczeń
zdrowotnych przez lekarza rodzinnego powinny spełniać następujące
wymagania:
1) powierzchnia pomieszczeń
przeznaczonych na
konsultacje i na badania lekarskie nie może wynosić mniej niż 15 m2,
2) posiadać wydzielone osobne
poczekalnie: dla
dorosłych, dla dzieci zdrowych i dla dzieci chorych. Wspólna
poczekalnia
jest możliwa pod warunkiem wprowadzenia rozdziału czasowego przyjęć
dzieci
zdrowych od pozostałych pacjentów.
Załącznik nr 4
WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY
ODPOWIADAĆ
POD WZGLĘDEM FACHOWYM I SANITARNYM POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA PRACOWNI
STOMATOLOGICZNEJ
1. Pracownia powinna być wyposażona w
instalację
gazową, tlenową, sprężonego powietrza (sprężarki bezolejowe) oraz
acetylenu
i argonu.
2. W odlewni i gipsowni przy
zlewozmywakach powinny
być zainstalowane odstojniki.
3. W pracowni podstawowej, odlewni
metali, pracowni
polimeryzacji, polerowni, pracowni chemicznej i ceramicznej powinna być
zainstalowana wentylacja mechaniczna.
4. W pracowni podstawowej, gipsowni,
pracowni
polimeryzacji i ceramicznej oraz polerowni powinny być zainstalowane
pochłaniacze
pyłu (odciągi miejscowe), a w odlewni - okapy nad piecami.
5. Odlewnia metali, pracownia
polimeryzacji i
chemiczna oraz polerownia powinny być wyposażone w digestoria.
Załącznik nr 5
WYMAGANIA SZCZEGÓLNE, JAKIM POWINNY
ODPOWIADAĆ
POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA CENTRUM KRWIODAWSTWA I KRWIOLECZNICTWA
I. Część ogólna
1. Pomieszczenia centrum powinny być
urządzone
w sposób zapewniający:
1) wydzielony płynny ruch dawców,
2) ciągi produkcyjne w zakresie
podstawowej działalności
centrum, tj. rejestracji dawców, badań lekarskich i laboratoryjnych,
pobierania
krwi, produkcji preparatów krwiopochodnych oraz ich przechowywania i
eksploatacji,
3) grupowanie pomieszczeń lub działów ze
względu
na powiązania funkcjonalno-produkcyjne,
4) grupowanie pomieszczeń ze względu na
podobieństwo
i nasycenie instalacyjne lub szczególne wymagania techniczne.
2. Pod budynkiem powinna znajdować się
przestrzeń
instalacyjna, przeznaczona do rozprowadzenia instalacji.
3. W pomieszczeniach, w których
konieczna jest
zwiększona wymiana powietrza lub jest niedopuszczalne ze względów
technologicznych
stosowanie wentylacji grawitacyjnej, powinna być zainstalowana
wentylacja
mechaniczna. W szczególności dotyczy to:
1) sterylizatorni i destylatorni,
2) pomieszczeń działu preparatów (np.
boksu ściągania
osocza z pokojem przygotowawczym),
3) pomieszczeń zwierząt.
4. Pomieszczenia centrum powinny być
zabezpieczone
przed dostępem osób nie zatrudnionych, z wyjątkiem:
1) działu krwiodawców,
2) działu pobierania i konserwacji krwi,
w części
dostępnej dla dawców,
3) działu magazynowania i ekspedycji, w
części
dostępnej dla interesantów,
4) działu metodyczno-organizacyjnego.
II. Dział krwiodawców
1. Dział powinien mieć pomieszczenia i
urządzenia
zapewniające:
1) rejestrację i prowadzenie ciągłej
ewidencji
dawców,
2) dokonywanie wszystkich czynności
związanych
z zakwalifikowaniem zgłaszających się osób (pobieranie krwi do celów
diagnostyki,
badania hematologiczne, badanie dawców przed oddaniem krwi i okresowe,
czynności administracyjne),
3) wydawanie posiłków regeneracyjnych.
2. Dział powinien mieć bezpośrednie
połączenie z
działem pobierania i konserwacji krwi oraz dogodne połączenie z działem
laboratoryjnym.
III. Dział pobierania i konserwacji
krwi
1. Pomieszczenia i urządzenia działu
powinny zapewniać:
1) wykonanie prac przygotowawczych
(wyjaławianie
lub przekazanie do wyjałowienia materiału chirurgiczno-opatrunkowego),
2) rejestrację dawców przed pobraniem
krwi,
3) pobranie i etykietowanie krwi,
4) wykonywanie zabiegów plazmaferezy i
przekazywanie
pobranej krwi do działu preparatyki krwi, ekspedycji lub innego,
5) prowadzenie dokumentacji pobranej
krwi.
2. Pomieszczeniami dostępnymi dla dawców
są: poczekalnia,
szatnia i węzły sanitarne, pokój przedzabiegowy, sala pobrań,
separatka,
pomieszczenie do wypoczynku dawców.
3. Dział powinien mieć dogodne
połączenia z działem
laboratoryjnym, działem preparatyki krwi oraz magazynowania i
ekspedycji.
4. Sala pobrań powinna mieć bezpośrednie
połączenie
okienkiem ze stanowiskiem kontroli serologicznej.
5. Separatka powinna być wyposażona w
instalację
tlenową.
IV. Dział laboratoryjny
1. Pomieszczenia i urządzenia działu
powinny zapewniać:
1) obsługę dawców (w zakresie analiz)
i kontrolę
produkcji,
2) produkcję (zestawy surowic
wzorcowych), analizy
chemiczne surowców i produktów (preparatyka w obowiązującym zakresie i
inne),
3) usługi dla innych działów
(przygotowanie szkła
i materiałów do produkcji, sterylizacja, produkcja wody destylowanej i
apyrogennej).
2. Do pracowni diagnostyki
mikrobiologicznej stosuje
się wymagania określone w załączniku nr 2 w części XII ust. 3 i 4.
V. Dział magazynowania i ekspedycji
1. Pomieszczenia i urządzenia działu
powinny zapewniać:
1) magazynowanie w odpowiedniej
temperaturze
(chłodni), wydawanie i ewidencjonowanie krwi, środków krwiopochodnych,
opakowań z tworzyw sztucznych do pobierania krwi oraz testów do badań
krwi
(HIV, MBs, MCV) i innych,
2) przyjmowanie zwrotów nie
wykorzystanej krwi
i preparatów krwiopochodnych,
3) przechowywanie krwi przeznaczonej do
dalszej
obróbki.
2. Magazyn krwi (chłodnia) powinien być
zlokalizowany
w pobliżu działu ekspedycji.
3. Magazyn krwi (chłodnia) powinien
składać się
z dwóch niezależnie zasilanych komór o pojemności 66% i 33% ogólnej
ilości
krwi (2:1) oraz jednej zamrażalni o temperaturze - 30 oC.
4. Poczekalnia przy ekspedycji powinna
być łatwo
dostępna dla interesantów z zewnątrz i mieć wydzielony ustęp z umywalką.
|
POLITYKA
ZDROWOTNA MINISTRA ZDROWIA
ZAGROŻENIA
ZDROWIA PACJENTÓW
Światowy
Dzień AIDS 2002 - Polska
PAŃSTWOWA
INSPEKCJA SANITARNA
DECYZJE O
ZDROWIU MILIONÓW
 |
STOWARZYSZENIE
OCHRONY
ZDROWIA
KONSUMENTÓW |
STOWARZYSZENIE
OCHRONY ZDROWIA KONSUMENTÓW

MEDYCZNE
CENTRUM
KONSUMENTA

ALFABETYCZNY
SPIS ZAWARTOŚCI
STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL
DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA
|