JAN STYKA

Jan Styka "Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791" monumentalna narodowa alegoria z roku 1891. Dzieło najwyższej próby. Polska w białej szacie bez winy zniewolona, przykuta do skały, ale Matka Boska Królowa Polski nad nami czuwa, nie opuści nas. Pod krzyżem gromadzą się tłumy wszystkich stanów, szlachta, chłopi i mieszczanie składają hołd generałowi Tadeuszowi Kościuszce wiodącemu lud zbrojny w kosy do walki o wolność. Na kolanach jasnogórski paulin ksiądz Augustyn Kordecki i warszawski szewc Jan Kiliński. Szable unoszą wysoko generał Kazimierz Pułaski książę Józef Poniatowski, generał Henryk Dąbrowski. Natchniony Adam Mickiewicz na czele twórców i uczonych...
Jan Styka "Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791"
monumentalna narodowa alegoria
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
na wystawie Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu


Monumentalna narodowa alegoria z roku 1891. Polska w białej szacie bez winy zniewolona, przykuta do skały, ale Matka Boska Królowa Polski nad nami czuwa, nie opuści nas. Pod krzyżem gromadzą się tłumy wszystkich stanów, szlachta, chłopi i mieszczanie składają hołd naczelnikowi Tadeuszowi Kościuszce wiodącemu lud zbrojny w kosy do walki o wolność. Na kolanach jasnogórski paulin ksiądz Augustyn Kordecki i warszawski szewc Jan Kiliński. Szable unoszą wysoko generał Kazimierz Pułaski książę Józef Poniatowski, generał Henryk Dąbrowski. Natchniony Adam Mickiewicz na czele twórców i uczonych...

Felieton, 27. kwietnia 2012

'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791' to monumentalna narodowa alegoria, dzieło najwyższej próby, które namalował w roku 1891 wielki artysta malarz Jan Styka ze Lwowa. Polski patriota z ojca Czecha, austriackiego oficera.

Inne dzieło pędzla Jana Styki, 'Panorama Golgoty' znane jako 'Ukrzyżowanie Chrystusa' ('The Crucifixion of Christ', 'The Crucifixion') to największy na świecie obraz malarstwa sztalugowego: ma 59 m długości i 14 m wysokości. Z fascynującą i obfitującą w dramatyczne zwroty historią 'Panoramy Golgoty' można zapoznać się na stronie internetowej, którą prowadzi ks. Stanisław Groń, SJ, tamże dokładne oznaczenie ważniejszych postaci będących na obrazie. Będąc w Kalifornii, konieczne trzeba zajrzeć do Glendale w aglomeracji Los Angeles, gdzie w Forest Lawn Memorial-Park znajduje się specjalny pawilon, w którym obraz jest eksponowany. Powstałą za namową Ignacego Paderewskiego 'Panoramę Golgoty' uratował przed zniszczeniem i udostępnił ją kolejnym pokoleniom admiratorów włącznie z ks. kardynałem Karolem Wojtyłą, dr Hubert Eaton, pobożny fundator i twórca Forest Lawn Memorial – Park, tak zamiłowany koneser sztuki chrześcijańskiej, że – jak głosi anegdota - po 25 latach poszukiwań odnalazł nawet wizerunek uśmiechającego się Chrystusa .

Mniej szczęścia ma wspomniana na wstępie 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791'. Jest to największych rozmiarów i najstarszy wiekiem „półkownik” nie tylko PRLu, ale i tego wszystkiego co się za PRLem ciągnie w naszej Ojczyźnie, jak to się kiedyś mawiało: jak odór za krasną armią, przy czym słowo odór jest tu odświętnym zamiennikiem pozostającego w codziennym użyciu słowa smród. W tym przypadku smród antypolonizmu.

Oto 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791' Jana Styki znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zadzwoniłem tam 26. kwietnia 2012r. Pan Marek Pierzchała, dział malarstwa, uprzejmie poinformował mnie, że obraz przechowywany jest w piwnicy i że z powodu dużych rozmiarów NIGDY WE WROCŁAWIU NIE BYŁ WYSTAWIANY. Owszem, w Brzegu i Kielcach - tak, ale nie we Wrocławiu.

Pozwolę sobie na komentarz do tej wypowiedzi, a pod koniec felietonu podam dane kontaktowe do zarządu Muzeum.

Uważam, że dzieło najwyższej patriotycznej próby światowej sławy polskiego malarza panoramisty, wraz z Wojciechem Kossakiem głównego współtwórcy Panoramy Racławickiej będącej jedną z głównych atrakcji turystycznych Wrocławia, w muzealnej piwnicy nie jest przechowywane a ukrywane przed narodem, jest skazywane na zapomnienie, na zgnicie w lochu aż rozpadnie się w strzępy i zostanie pożarte przez grzyby, pleśnie, a może i szczury, których jeszcze tyle co teraz od wojny we Wrocławiu nie widziano.

I za co 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791' Jana Styki tak cierpi? Dlaczego muzeum z nazwy narodowe nigdy jej nie pokazuje publiczności krajowej i zagranicznej? Czym i komu tak zagraża przesłanie sprzed ponad stu lat, że nikt nie ma dostępu do głoszonych przez nie idei, że jest pomijane milczeniem w katalogach i opisach muzealnych? Na obrazie: Polska w białej szacie bez winy zniewolona, przykuta do skały, ale Matka Boska Królowa Polski nad nami czuwa, nie opuści nas. Pod krzyżem gromadzą się tłumy wszystkich stanów, szlachta, chłopi i mieszczanie składają hołd naczelnikowi Tadeuszowi Kościuszce wiodącemu lud zbrojny w kosy do walki o wolność. Na kolanach jasnogórski paulin ksiądz Augustyn Kordecki i warszawski szewc Jan Kiliński. Szable unoszą wysoko generał Kazimierz Pułaski książę Józef Poniatowski, generał Henryk Dąbrowski. Natchniony Adam Mickiewicz na czele twórców i uczonych...

Do sumienia rzetelnych historyków i historyków sztuki wypada apelować o skorygowanie, poszerzenie i uszczegółowienie tej interpretacji, o opisanie sceny pędzącej karocy w ucieczce? zdrajców? ciągnionej przez trójkę koni tratującą stojących na jej drodze mężczyzn w kontuszach.

Kto mógłby wystąpić w roli dra Huberta Eatona, zbawcy 'Panoramy Golgoty' i wydobyć z lochu patriotyczne arcydzieło Jana Styki 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791'?

Może pan prezydent Bronisław Komorowski? Już w Noworocznym Orędziu Prezydenta RP powiedział: „To wielki zaszczyt gościć w Państwa domach w dniu tak szczególnym gdy symbolicznie przeszłość STYKA się z przyszłością...”. Warto też odnotować poprawę w zakresie wyboru barw polskiej flagi z okazji świąt narodowych. Jeszcze na Narodowe Święto Niepodległości 2011 w prezydenckich kotylionach obowiązywały barwy japońskiego kręgu słońca Hinomaru. Upłynęło niewiele ponad 5 miesięcy i na oficjalnej stronie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Dla młodych / Zrób biało-czerwony kotylion pojawiła się instrukcja odwrotnego zastosowania kolorów, w której efekcie rozetki nazywane kotylionami nabrały wreszcie barw polskiej flagi i to pomimo że trzeciego maja przypada narodowe święto Japonii - Dzień Pamięci Konstytucji, Kenpo Kinen-bi.


Pałac Prezydencki
Instrukcja wykonania kotylionu
kwiecień 2012
Pałac Prezydencki
Instrukcja wykonania kotylionu
listopad 2011
Pałac Prezydencki: Instrukcja wykonania kotylionu kwiecień 2012
Oficjalna strona
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dla młodych /
Zrób biało-czerwony kotylion
Instrukcja wykonania kotylionu listopad 2011
Strona Radio Zet
Prezydent zachęca:

Dziś przypnij kotylion!
Dziś przypnij kotylion

Lepiej późno i cichaczem poprawić się niż wcale. A poza tym pamiętamy nauczanie, że: kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Moglibyśmy też wybaczyć kompromitację z pomyleniem barw narodowych na prezydenckich kotylionach, a nawet o niej zapomnieć, jako że nie ma ludzi - nawet prezydentów - nieomylnych, gdyby na przyszłoroczne święto Konstytucji 3 Maja monumentalna narodowa alegoria 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791" została wydobyta z ciemnicy i wystawiona w stałej ekspozycji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Sprawa jest warta pełnej mobilizacji Polaków z kraju i zagranicy, o którą przecież ostatnio nietrudno, jak widać po udziale 120 000 tysięcy osób w centralnej manifestacji w obronie Telewizji TRWAM 21. kwietnia 2012r.. Podaję więc dane kontaktowe Muzeum Narodowego we Wrocławiu: adres pocztowy: Pl. Powstańców Warszawy 5, 50-153 Wrocław, telefon centrali (+48) 71372 51 50, fax: (+48) 71372-51-59, e-mail: sekretariat@mnwr.art.pl.

Stańmy w obronie Polonii, uczcijmy czynem Konstytucję 3 Maja 1791.

dr Zbigniew Hałat


Jan Styka 'The Crucifixion', originally entitled 'Golgotha' The largest framed mounted to canvas painting in the world, 195 feet (59 meters) long, 45 feet (14 meters) high, on display in the Hall of the Crucifixion at Forest Lawn Memorial Park Cemetery in Glendale, California, USA
Jan Styka 'The Crucifixion', originally entitled 'Golgotha'
The largest framed mounted to canvas painting in the world, 
195 feet (59 meters) long, 45 feet (14 meters) high
on display in the Hall of the Crucifixion
at Forest Lawn Memorial Park Cemetery in Glendale, California, USA


The Crucifixion on display in the Hall of the Crucifixion at Forest Lawn Memorial Park Cemetery in Glendale, California, USA
The Crucifixion
on display in the Hall of the Crucifixion

at Forest Lawn Memorial Park Cemetery in Glendale, California, USA




Felieton, 4. maja 2012

Na wstępie powtórzę w tym miejscu ogłoszenie podane do wiadomości publicznej na mojej stronie halat.pl:

Wiadomość z ostatniej chwili (30. kwietnia, 2012r, godz.13): Pan Romuald Nowak, Dział Panoramy Racławickiej, Muzeum Narodowego we Wrocławiu 30. kwietnia, 2012r, godz.13 przez telefon przekazał następującą informację "Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791" Jana Styki ze względu na duże rozmiary nigdy nie była wystawiana w budynku Muzeum Narodowego we Wrocławiu przy pl. Powstańców Warszawy 5, ale przez 6 lat była pokazywana w ramach patriotycznej wystawy Wrocławskiego Arsenału. Od 12 lat obraz jest w stałej ekspozycji Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu (na Śląskim Wawelu), gdzie kosztem wysokich nakładów otrzymał należną oprawę, a dyrekcja Muzeum w celu popularyzacji dzieła wznowiła w milionowym nakładzie patriotyczną pocztówkę sprzed I wojny światowej.

Powyższa informacja zaprzecza mojemu zrozumieniu słów pana Marka Pierzchały, Dział Malarstwa Muzeum Narodowego we Wrocławiu, który 26. kwietnia 2012 poinformował mnie, że "obraz przechowywany jest w piwnicy i że z powodu dużych rozmiarów NIGDY WE WROCŁAWIU NIE BYŁ WYSTAWIANY. Owszem, w Brzegu i Kielcach - tak, ale nie we Wrocławiu.", [ felieton wygłoszony w tej sprawie 27. kwietnia 2012 r., można wysłuchać i przeczytać tutaj ] a ponieważ prawda jest tylko jedna, przepraszam za spowodowane zamieszanie, w szczególności za podanie w wątpliwość profesjonalnej troski polskich muzealników o dzieła dokumentujące patriotyzm Polaków. Oby ta sprawa przyczyniła się do popularyzacji przesłania zawartego w dziele Jana Styki i zachęciła turystów do odwiedzin Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu.”

W drugiej dekadzie XXI w. po narodzeniu Chrystusa platformą komunikacji w skali globalnej jest internet, którego główną zaletą jest łatwość wyszukiwania informacji w dowolnym języku i na dowolny temat. Jeszcze ważniejsza jest tu wolność wypowiedzi. Każdy, od okrutnego dyktatora do rodziny torturowanego przez niego więźnia sumienia, od papieża do uczennicy szkółki misyjnej w Zambii, od laureata nagrody Nobla w dziedzinie fizyki do do nikomu nieznanego autora bezcennego wynalazku, dosłownie każdy może w internecie zamieścić swoją wypowiedź. Tego jeszcze nie było. Internet jako narzędzie demokracji i to w skali światowej, nie znajduje w przeszłości żadnych odniesień. Nie wolno przy tym nie zauważyć, że z tego narzędzia mogą korzystać tylko ci, którzy mają do niego dostęp. Na świecie jest ich zdecydowanie mniej niż tych, którzy żyją bez prądu i są analfabetami, a komputera nie widzieli nawet w sklepie. Stąd pytanie: jak ludzie szczególnie uprzywilejowani dostępem do internetu, a tym bardziej zamieszczający w sieci informacje osiągalne z każdego zakątka świata, nawet ze środka Sahary dzięki telefonii satelitarnej, jak ci ludzie wykorzystują otrzymany dar. Czy dobrze, czy źle? Czy skutecznie, czy nieskutecznie? Ocena etyczna naturalnie zależy od przyjętych kryteriów. Co dla katolika jest dobre, dla handlarza żywym towarem jest złe i odwrotnie. Co za polskiego patrioty jest dobre dla niemieckiego szowinisty jest złe. I znowu odwrotnie. Co innego skuteczność. Tu wszystko zaczyna się od możliwości wyszukania zamieszczonej w internecie informacji. To wyszukiwalność, ang. searchability, decyduje o wszystkim. Największe dzieło umysłu, najgorętsze porywy serca nie opuszczą przysłowiowej szuflady, jeśli nie przejdą progu wyszukiwalności w internecie. O wyszukiwalności decyduje pozycja strony w wyszukiwarkach internetowych, z Google na czele, stąd i wyszukiwalność w wyniku googlowania zasadniczo różni się od peregrynacji badaczy sprzed ery internetu. Książki, prasa, radio, telewizja jako źródło aktualnej i weryfikowalnej informacji musiały ustąpić internetowi, stąd i powiedzenie, że „czego nie ma w internecie, tego nie ma na świecie”. Chcemy na przykład dowiedzieć się, gdzie można obejrzeć obraz światowej sławy malarza zawierający aktualne rocznicowe patriotyczne przesłanie. Czy wsiadamy do samochodu i ruszamy na przegląd wszystkich muzeów, aby sprawdzić gdzie ten obraz jest eksponowany? To przecież nierealne, zwłaszcza, że Polak nie ma po czym i za co jeździć. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem zaglądamy do internetu i tam dowiadujemy się, że poszukiwane dzieło znajduje się w konkretnym muzeum. Przeglądając strony tegoż muzeum, ze zdziwieniem stwierdzamy, że nie można znaleźć ani fotografii poszukiwanego dzieła, ani informacji, w której sali jest ono wystawione. A jest to przecież uznane arcydzieło, docenione przez pokolenia Polaków, a nie jakiś na siłę lansowany bohomaz ustosunkowanego beztalencia. Dzwonimy więc do tegoż muzeum, aby uzyskać informację z pierwszej ręki. Nie naśladując obrzydliwego dialogu Michnik – Rywin, rozmowy nie nagrywamy, bo to przecież rozmowa ludzi honoru. Dalszy ciąg jest znany ze wstępu felietonu. Summa summarum okazało się, że 'Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791' monumentalna narodowa alegoria, dzieło najwyższej próby wielkiego artysty malarza Jana Styki jest ukrywane przed narodem, skazywane na zapomnienie w INTERNECIE a nie w muzealnej piwnicy, a ponieważ zostało wywiezione do Brzegu - nie zostanie pożarte przez rozplenione we Wrocławiu szczury, nie rozpadnie się też w strzępy i nie zaszkodzą mu grzyby i pleśnie, gdyż wisi w sali na pierwszym piętrze Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, o czym wszakże z internetu dowiedzieć się nie można nawet w przeddzień rocznicy 3 maja, a poza drobną i nie wyszukiwalną wzmianką, na stronach tego muzeum nie można znaleźć fotografii obrazu, który powinien dla Brzegu na Śląsku Opolskim stanowić atrakcję turystyczną równej miary co Panorama Racławicka dla Wrocławia. Przypominam, że dzisiaj „czego nie ma w internecie, tego nie ma na świecie”.

Wszystkim, którzy na mój apel wystąpili drogą mailową, telefoniczną i faksową w obronie przed zapomnieniem obrazu "Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791" składam serdeczne podziękowanie i proszę o nieustawanie w popularyzacji przesłania zawartego w dziele Jana Styki. Co do największych, czy też najstarszych „półkowników” PRLu i PRLu bis niechby wypowiedzieli się specjaliści poszukujący każdego z dwóch dzieł Jana Matejki „Carowie Szujscy na sejmie warszawskim" znanego jako „Hołd ruski”.

Na tle tej sprawy pozwolę sobie na refleksję co do własnej specjalności w obszarze medycyny – epidemiologii. Oto żadna z wielu moich wypowiedzi zasadniczo sprzecznych z dominującą pseudonaukową medycyną reklamową i polityczną nie spotkała się z uzasadnionym zaprzeczeniem. W układach zero-jedynkowych prawda jest tylko jedna.

dr Zbigniew Hałat




Śląsk #1: Ślęża - korzeń Śląska
od zamierzchłej przeszłości do teraźniejszości

Śląsk #2: Śląsk kolebką Polski

Śląsk #3: Dwieście lat prusactwa na Śląsku

Śląsk #4: Mapy

 Strony po angielsku

Mt Sleza  Silesian Sleza Mountain

Wroclaw Silesian Capital