|
dr Zbigniew Hałat
"Jak dodatki funkcjonalne
wpływają na jakość zdrowotną przetworów mięsnych"
artykuł zamieszczony w czasopiśmie
branżowym
DOSTAWCY PRZEMYSŁU MIĘSNEGO NR 2 (25) 2003
Cena za jakość zdrowotną
Ustawa z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U.
Nr 97, poz. 1050)
określa m. in. sposoby informowania o charakterystyce
jakościowej
oraz o cenach oferowanych towarów i usług, a także podaje istotne dla
tematu
niniejszego artykułu definicje, jakimi są:
- cena jednostkowa towaru - cena ustalona za jednostkę
określonego
towaru (usługi), którego ilość lub liczba jest wyrażona w jednostkach
miar,
w rozumieniu przepisów o miarach,
- charakterystyka jakościowa towaru - właściwości
(cechy), skład,
parametry techniczne towaru oraz jego zgodność z określoną normą lub
innym
dokumentem normatywnym w rozumieniu odrębnych przepisów
Do żywności przeznaczonej bezpośrednio dla
konsumenta, czyli znajdującej
się w obrocie w postaci gotowej do spożycia lub używania przez
konsumentów
odnoszą się zawarte w ustawie z dnia 11 maja 2001 r. o warunkach
zdrowotnych
żywności i żywienia (Dz. U. Nr 63 poz. 634 z p. zm.) wymagania
dotyczące
zapewnienia właściwej jakości zdrowotnej środków spożywczych. Według
tej
ustawy jakość zdrowotna żywności jest to ogół cech i kryteriów, przy
pomocy
których charakteryzuje się żywność pod względem
- wartości odżywczej,
- jakości organoleptycznej
- bezpieczeństwa dla zdrowia konsumenta.
Wartość odżywcza
Zatajona przed konsumentem zmiana składu, a tym samym
wartości odżywczej
pozwala zgodnie z ustawą określić produkt jako środek spożywczy
sfałszowany,
czyli środek spożywczy, którego skład lub inne właściwości zostały
zmienione,
a nabywca nie został o tym poinformowany w sposób określony w ustawie;
sfałszowany jest również środek spożywczy, w którym wprowadzone zostały
zmiany mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych
właściwości;
środek spożywczy jest sfałszowany, jeżeli:
a) dodano do niego substancje zmieniające jego skład i
obniżające
jego wartość odżywczą,
b) odjęto lub zmniejszono zawartość jednego lub kilku
składników
decydujących o wartości odżywczej lub innej właściwości środka
spożywczego
mającego wpływ na jego jakość zdrowotną,
c) dokonano zabiegów, które ukryły rzeczywisty jego
skład lub nadały
mu wygląd środka spożywczego o należytej jakości,
d) podano niezgodnie z prawdą jego nazwę, skład, datę
lub miejsce
produkcji, termin przydatności do spożycia lub datę minimalnej
trwałości
albo w inny sposób nieprawidłowo go oznakowano
Charakterystyka jakościowa przetworów
mięsnych, jest więc ściśle
związana z zawartością ich składników decydujących o wartości
odżywczej.
Cena ustalona za 100 g określonego przetworu mięsnego jest ceną, jaką
konsument
płaci za wartość odżywczą masy części jadalnych produktu wyrażoną w
konkretnej
liczbie gramów (miligramów, mikrogramów) białka, tłuszczu, węglowodanów
i błonnika pokarmowego, a także substancji mineralnych i witamin. Normą
odniesienia jest opracowanie Zakładu Wartości Odżywczych Żywności
Instytutu
Żywności i Żywienia im. prof. dr A. Szczygła w Warszawie p. t. "Wartość
odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw". (autorzy
H.
Kunachowicz, I. Nadolna, K. Iwanow, B. Przygoda, Wydawnictwo Lekarskie
PZWL, Warszawa 1999). Opracowanie to podaje również procentowy udział
odpadków
w produktach rynkowych.
Zamierzona i przebiegająca w warunkach recydywy
produkcja przetworów
mięsnych o wartości odżywczej odbiegającej od powyższych norm stanowi
ewidentne
naruszenie prawa i kwalifikuje produkt jako środek spożywczy o
niewłaściwej
jakości zdrowotnej, czyli środek spożywczy, który nie odpowiada
obowiązującym
wymaganiom w zakresie warunków zdrowotnych żywności i
żywienia. W
tej sytuacji prawnej wykorzystanie do produkcji przetworów mięsnych
składników
innych niż tkanki zwierząt gatunku deklarowanego na opakowaniu
jednostkowym,
wymaga rozważenia konsekwencji w postaci szeregu zagrożeń zdrowia
konsumentów.
Na wstępie trzeba podkreślić, że wśród
sprzecznych opinii na temat
znaczenia mięsa w zrównoważonym i zróżnicowanym pożywieniu warto
przytoczyć
przeznaczoną dla konsumentów informację brytyjskiej Agencji ds.
Standardów
Żywności (Food Standards Agency - FSA):
Mięso uznaje się za dobre źródło białka potrzebnego do
wzrostu i
naprawy tkanek oraz zaspokajania potrzeb energetycznych organizmu.
Mięso zawiera także wysokie poziomy:
- witaminy A niezbędnej dla wzrostu, zdrowia oczu, kości
i skóry
- witaminy D, która decyduje o zdrowiu kości
- witaminy B12, która jest niezbędna do wytwarzania
czerwonych ciałek
krwi
- żelaza, które wspomaga transport tlenu w organizmie
- cynku, który jest pomocny przy gojeniu zmian skórnych
i przy wzrastaniu
nowych komórek
Przeciętnie ludzie zjadają dziennie 80-90 g (po obróbce
cieplnej)
mięsa czerwonego i przetworów mięsnych. A jeżeli konsument zjada
więcej,
powinien pomyśleć o zmniejszeniu spożycia. Dalej FSA podaje przykładowe
porcje składające się na owe 80-90 g mięsa czerwonego i przetworów
mięsnych.
Wreszcie ostrzega przed nadmiernym spożyciem, ponieważ niektóre rodzaje
czerwonego mięsa i przetworów mięsnych mogą zawierać dużo tłuszczów
nasyconych,
które łączone są z podniesionym poziomem cholesterolu, co stanowi jeden
z czynników ryzyka choroby wieńcowej serca. Stąd nadmiar mięsa w
pożywieniu
należy zastąpić rybami lub warzywami.
Jak wynika z informacji FSA czerwone mięso i
przetwory mięsne traktowane
są zamiennie jako źródło tych samych wartości odżywczych a jedynie ich
nadmiar może być zastąpiony pokarmem roślinnym. Wynika to z faktu, że
mięso
jest stosunkowo skoncentrowanym źródłem białek o wysokiej jakości, o
15-25%
bardziej przydatnych organizmowi człowieka niż białka roślinne, a poza
tym dostarcza jeden z 8 (10 w przypadku dzieci) niezbędnych aminokwasów
(na 20 wszystkich występujących w naturze) - lizynę, której
niedobór
występuje w większości zbóż.
Mięso jest jedynym źródłem najłatwiej
przyswajalnego żelaza hemowego.
Niedobór żelaza hemowego prowadzi do niedokrwistości, stąd tkanki
zwierzęce
nie mogą być zastąpione roślinnymi, zwłaszcza sojowymi, które obniżają
przyswajalność składników mineralnych, w tym żelaza i cynku.
Niedobór pełnowartościowych białek prowadzi do
zaburzeń rozwoju i
funkcjonowania organizmu, stąd tkanki mięsnej nie może
zastąpić:
- żelatyna (niepełnowartościowe białko ubogie w
aminokwas tryptofan)
- soja (niepełnowartościowe białko ubogie w aminokwas
metioninę);
poza tym soja wpływa na obniżenie wykorzystania białka przez organizm,
gdyż zawiera substancje antyodżywcze: inhibitory trypsyny i fityniany.
- niestrawny polisacharyd karagen
- niestrawna celuloza uzyskana ze słomy pszennej bądź
innych źródeł
- niepewnej jakości woda wiązana przez rozmaite "środki
funkcjonalne"
dodawane do przetworów mięsnych zgodnie z przepisami
sanitarnymi,
a też często wbrew tym przepisom
Bezpieczeństwo dla zdrowia konsumenta
Innym zagadnieniem jest bezpieczeństwo żywności
zdefiniowane ustawowo
jako ogół warunków, które muszą być spełnione, i działań, które muszą
być
podjęte na wszystkich etapach produkcji żywności i obrotu żywnością w
celu
zapewnienia zdrowia i życia człowieka. Niespełnienie tych warunków i
niepodjęcie
odpowiednich działań powoduje, że w obrocie znajdzie się środek
spożywczy
szkodliwy dla zdrowia lub życia człowieka, czyli środek spożywczy,
którego
spożycie może spowodować negatywne skutki dla zdrowia lub życia
człowieka,
jeżeli zawiera drobnoustroje chorobotwórcze lub zanieczyszczenia
pochodzące
z mikroorganizmów lub powstałe w wyniku ich obecności w ilości mogącej
stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia człowieka lub zawiera inne
substancje
toksyczne niezależnie od ich pochodzenia.
Za szkodę wyrządzoną przez środki spożywcze,
substancje pomagające
w przetwarzaniu, dozwolone substancje dodatkowe i inne
składniki
żywności, przeznaczone do spożycia albo używania odpowiada, na
podstawie
przepisów Kodeksu cywilnego, przedsiębiorca produkujący te artykuły,
chyba
że na podstawie dokumentacji, która określa ich stan w chwili
wprowadzenia
do obrotu oraz warunki ich przechowywania, zostanie wykazane, że za tę
szkodę odpowiada przedsiębiorca wprowadzający te artykuły do
obrotu.
Zgodnie z obowiązującą w Polsce od września
2001r. zasadą ostrożności,
w razie braku wiarygodnych dowodów naukowych potwierdzających
nieszkodliwość
środków spożywczych i substancji pomagających w przetwarzaniu,
dozwolonych
substancji dodatkowych i innych składników żywności, organy urzędowej
kontroli
sprawujące nadzór, w przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia
szkodliwości
tych artykułów, mogą podejmować wczesne i proporcjonalne do zagrożenia
czynności zapobiegawcze mające na celu ochronę zdrowia lub życia
człowieka.
Ogólnie rzecz biorąc przetwory mięsne mają złą
opinię u epidemiologów.
Wynika to nie tylko wysokiego ryzyka związanego z niepewnym
pochodzeniem
surowca (gdy np. wołowy, władze państwowe muszą przedstawić dowody
na
sprawność zapobiegania chorobom prionowym), podatności na kolonizację
chorobotwórczymi
mikroorganizmami (Salmonella sp.. Listeria sp., Escherichia coli,
szczególnie
groźną Escherichia coli O157:H7, Campylobacter i in.), lecz także z
zakrojonych
na ogromną skalę badań epidemiologicznych prowadzonych przez
Międzynarodową
Agencję ds. Badań nad Rakiem (International Agency for Cancer Research
- IARC). Zapoczątkowane w roku 1993r. badania objęły 406 323
konsumentów
w 9 krajach (Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Niemcy,
Norwegia,
Szwecja, Wielka Brytania, Włochy). W 2001r. przedstawiono wstępne
wyniki
Europejskiego Prospektywnego Dochodzenia Związku Raka z Żywieniem
(European
Prospective Investigation into Cancer and Nutrition - EPIC), wśród nich
informację, że:
- nie wykazano żadnego związku pomiędzy ogólnym
spożyciem czerwonego
mięsa a zapadalnością na raka jelita grubego
- ryzyko raka jelita grubego jest o 50% wyższe u osób
spożywających
przetwory mięsne w ilości 60 g dziennie w stosunku do osób wcale nie
jadających
przetworów mięsnych
W dalszej fazie EPIC będą przeprowadzone analizy wpływu
na ten związek
rodzaju spożywanych przetworów mięsnych, sposobu obróbki cieplnej i
czasu
jej trwania, różnic pomiędzy genotypami konsumentów itd.
Fosforany (E 339, E452, E 450, E 451)
Jak wiadomo stosunek wapnia do
fosforu w pożywieniu u osób
powyżej 12 miesiąca życia powinien wynosić 1:1. Już dzienne pobranie 3
g wszechobecnego fosforu dziennie wpływa na spadek poboru witaminy D o
jedną trzecią, co szczególnie niekorzystnie wpływa na zdrowie
kobiet
w okresie menopauzy. Przy poborze wapnia i fosforu w stosunku
1:4
następuje niszczenie tkanki kostnej w procesie osteoporozy, nawet
niezależnie
od wysokiego poboru wapnia. Żywieniowcy często przytaczają wyniki badań
wykazujące, że niska podaż wapnia doprowadziła w Polsce do zachwiania
proporcji
na korzyść fosforu 1:2,2, przy czym aż 30% spożywanego fosforu
pochodziło
z substancji dodatkowych do żywności. Obecne dopuszczenie w wędzonkach
wieprzowych (z wyjątkiem wędzonek surowo dojrzewających, boczku,
słoniny,
podgardla), wędzonkach drobiowych, wędzonkach wołowych, konserwach
blokowych
pasteryzowanych i sterylizowanych (z wyjątkiem konserw typu mielonka),
konserwach drobiowych pasteryzowanych i sterylizowanych typu
szynka,
0,5 g (w przeliczeniu na P2O5) polifosforanów (E 452) pojedynczo lub
łącznie
z fosforanami sodu (E 339), difosforanami (E 450) i trifosforanami (E
451)
na 100 g produktu powoduje, że konsumentowi bardzo łatwo przekroczyć
zalecaną
normę dzienną 0,7 g i pogłębić zagrażającą osteoporozą zwichniętą
proporcję
wapnia do fosforu. Poprawić sytuację mogłoby większe spożycie mleka i
jego
przetworów (faktyczne spożycie mleka a nie drobnych i kosztownych
łakoci
reklamowanych jako zdrowe, bo mleczne!)
Karagen ( E 407)
Jakość zdrowotna karagenu (E 407) jest
najostrzej kwestionowana przez
prof. Tobacman, lekarkę z kliniki internistycznej Uniwersytetu Iowa,
USA
, która w październiku 2001r. opublikowała wnikliwy przegląd literatury
naukowej i w konkluzji stwierdziła, że istnieją wystarczające dowody na
związek karagenu z ubytkami błony śluzowej żołądka i jelit, łącznie ze
zmianami złośliwymi . Z wcześniejszej opinii IARC wynikało, że
choć
karagen (CAS No.: 9000-07-1) w formie niezdegradowanej, czyli
charakteryzujący
się masą cząsteczkową wyższą niż 100 000, nie wywołuje zmian
chorobowych
u zwierząt laboratoryjnych, to karagen zdegradowany, o masie
cząsteczkowej
poniżej 30 000 powoduje powstawanie owrzodzeń i nowotworów złośliwych.
Stąd IARC zaliczyła karagen niezdegradowany, czyli natywny, do
kategorii
czynników o niedostatecznie udowodnionym rakotwórczym działaniu na
człowieka
(kategoria 3), a zdegradowany do kategorii czynników o możliwie
rakotwórczym
działaniu na człowieka (kategoria 2b). Wprawdzie jako dodatek
funkcjonalny
zastosowanie ma karagen natywny, to pod wpływem działania bakterii,
soku
żołądkowego i procesów przetwórczych dochodzi do jego degradacji z
niebezpiecznymi
dla zdrowia konsekwencjami.
Włókna karagenu pozyskane z czerwonych
wodorostów uprawianych w wodach
morskich o dużym nieraz zanieczyszczeniu wymagają zastosowania
pestycydów,
aby mogły być dopuszczone do produkcji żywności, kosmetyków i
in.
Fumigacja chlorkiem etylenu (CAS No.: 75-21-8), który sam
przez IARC
jest zaliczony do kategorii czynników rakotwórczych dla człowieka
(kategoria
1), powoduje jego wejście w reakcję naturalnymi chlorkami i
powstanie
pozostałości w postaci chlorohydryny etylenowej (2-chloroetanol, CAS
No.:107-07-3),
uznawanej za wysoce kancerogenną.
Białka mleka, kazeiniany
Z uwagi na nasilającą się częstość i
gwałtowność przebiegu alergii
pokarmowej, deklarowanie zawartości mleka i przetworów mleczarskich w
produkcie
będzie wkrótce obowiązkowe na terenie Unii Europejskiej
Dwutlenek siarki (E 220)
Zawartość dwutlenku siarki (E 220) w żelatynie
wyzwala reakcje
u osób z nadwrażliwością i może prowadzić do niebezpiecznych dla życia
napadów astmy oskrzelowej.
Monoglutaminian sodu (E 621)
Dodatek nadużywanego na masową skalę
monoglutaminianiu sodu
(E 621) dokłada się do niemałej już dawki wzmacniacza smaku w
hydrolizowanych
białkach roślinnych, pereparatach białek sojowych i karagenach. Rola
monoglutaminianiu
sodu w patologii człowieka wymaga osobnego omówienia.
Preparaty białek sojowych
Na skutek agresywnej promocji producenci soi w
krótkim czasie osiągnęli
globalny sukces, ale sama soja czołowe miejsce w wielkiej ósemce
alergenów
pokarmowych. Głównym alergenem soi jest białko Gly m 1, które w 30% ma
identyczną budowę jak Der p1, główny alergen kurzu domowego. Narasta
częstość
krzyżowych reakcji soi i należących również do roślin strączkowych
orzechów
ziemnych, czyli fistaszków. Analiza dokumentacji z lat 1993-96 w
Szwecji
wykazała, że wśród obserwowanych 61 przypadków ciężkich reakcji
niepożądanych
na żywność, 45 było następstwem uczulenia na orzechy arachidowe,
drzewne
i soję. Pięcioro dzieci zmarło, z tego czworo w związku ze
spożyciem
niewielkich ilości soi - od 1 do 10 g. U zmarłych dzieci rozpoznawano
wcześniej
alergię na orzechy arachidowe, lecz nie na soję. Obecność białek
powodujących
IgE-zależne reakcje alergii natychmiastowej ze wstrząsem
anafilaktycznym
włacznie wykazano nawet w lecytynie sojowej.
Preparaty sojowe są także silnym źródłem
ksenoestrogenów, szkodliwych
dla wszystkich grup ludności z wyjątkiem - prawdopodobnie - kobiet w
okresie
menopauzalnym. Ponieważ większość dostaw soi pochodzącej z USA jest
genetycznie
zmodyfikowana, bądź zanieczyszczona soją genetycznie zmodyfikowaną
należy
się liczyć z konsekwencjami zdrowotnymi przypisywanymi produktom
genetycznie
zmodyfikowanym. Z powodu paraliżu służb kontrolnych w naszym kraju
ochrona
zdrowia konsumenta przed skutkami spożywania produktów genetycznie
zmodyfikowanych
rozeszła się dawno ze standardami Unii Europejskiej. Na obszarze 15-tki
wkrótce będzie obowiązek deklarowania nie tylko zawartości transgenów w
produkcie, ale też informacji, że produkt spożywczy pochodzenia
zwierzęcego
powstał w hodowli stosującej pasze z roślin genetycznie
zmodyfikowanych.
W 1999r. ochoczo podjętą przez prasę sensację wywołał
wygłoszony
podczas Seminarium Medycznego Centrum Konsumenta p.t. "Organizmy
genetycznie
zmodyfikowane w żywności - stan prawny a praktyka rynkowa"
referat
reprezentującego wówczas Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Konsumentów
mgr.
inż. Jana Kaliszewskiego, w którym autor podał m. in. co następuje:
"W przemyśle mięsnym i drobiarskim, przy
produkcji różnego
rodzaju wędlin – wędzonek i kiełbas – stosowane są powszechnie izolaty
i koncentraty białka sojowego. Oto przykłady receptur wyrobów
produkowanych
przez czołowe polskie zakłady mięsne i drobiarskie:
S z y n k a z i
n d y k a
Mięso
indyka
100, 00 kg
Izolat białka sojowego (SUPRO 595, IPSO
MRd)
5,00 kg
Mąka
ziemniaczana
5,00 kg
Mieszanka
przyprawowa
3,50 kg
Sól
kuchenna
0,50 kg
Woda
50,00 kg
S z y n k a w i e p r z o w a
Mięso wieprzowe kl.
I
80,00 kg
Mięso wieprzowe kl.
III
20,00 kg
Polifosforan
0,45 kg
Karagen
1,00 kg
Cukier
0,80 kg
Izolat białka sojowego (SUPRO 595, IPSO
MRd)
3,00 kg
Mąka
ziemniaczana
1,00 kg
Askorbinian
sodu
0,10 kg
Przyprawy
0,20 kg
Glutaminian
sodu
0,20 kg
Woda
80,00 kg
K i e ł b a sa d r o b i o w
a
Mięso z
kurczaka
100,00 kg
Sól
kuchenna
4,50 kg
Izolat białka sojowego (SUPRO 595,
IPSO
MRd)
3,00 kg
Mąka
ziemniaczana
5,00 kg
Przyprawy
3,50 kg
Woda
55,00 kg
Preparaty białka sojowego używane są do produkcji 60 -
70% wszystkich
wędzonek i kiełbas w Polsce, gdyż są tzw. białkami funkcjonalnymi
(wiążą
wodę) oraz są tańsze od białek zwierzęcych (kolagenowych).
Na życzenie odbiorców (zakłady mięsne i drobiarskie,
producenci
mieszanek solankowych) wydania certyfikatu, że sprzedawany preparat
białka
sojowego nie pochodzi z soi modyfikowanej genetycznie, czołowi
dystrybutorzy
preparatów białka sojowego twierdzą, iż nie mogą wydać takiego
certyfikatu,
gdyż sami nie wiedzą jakim surowcem dysponują".
Trzeba dodać, że izolaty białka sojowego wymienione w
powyższych
recepturach to produkty markowe, należące do jednego z kilku głównych
koncernów
agrochemicznych sprzedających w skali globalnej produkty inżynierii
genetycznej,
a mianowicie do DuPont, reprezentowanego m. in. w Polsce przez Protein
Technologies International (w 2001 nazwa zmieniona na DuPont
Protein
Technologies). Zgodnie z obowiązującym od 1970r. w Polsce prawem
dotyczącym
tzw. nowej żywności produkty genetycznie zmodyfikowane przed
wprowadzeniem
do obrotu wymagają stosownych decyzji głównego inspektora sanitarnego i
obowiązkowego deklarowania na etykiecie produktu finalnego, w
którego
skład wchodzą.
Dr Zbigniew Hałat jest lekarzem
medycyny specjalistą epidemiologiem,
redaktorem naczelnym czasopisma ruchu ochrony zdrowia
“Zagrożenia
zdrowia w Polsce”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów
i założycielem Instytutu Wody. Na początku lat 90. w trzech rządach
pełnił
funkcję zastępcy ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych i
głównego
inspektora sanitarnego.

|