dr Zbigniew Hałat: Pomniki ministrów stoją na grobach ich ofiar- PL1.TV (Warszawska Gazeta) -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, PL1.TV, 7 czerwca 2021
XXX
Niedzielski wyszczepi Wasze dzieci?! Czy to potrzebne? Jakie zagrożenia czekają na Polaków? Dr Z. Hałat, dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, wRealu24 2 czerwca 2021
XXX
[TYLKO U NAS] DR Z. HAŁAT O PRZYMUSIE SZCZEPIEŃ: SEGREGACJI BYĆ NIE MOŻE. SPRAWĄ POWINNI ZAJĄĆ SIĘ POLSCY RZECZNICY PRAW ALBO PROKURATORZY dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 21 maja 2021
Segregacji być nie może i dlatego rzecznicy – Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta – powinni się tą sprawą zająć, a jeżeli nie rzecznicy, to prokuratorzy – mówił na antenie Radia Maryja w piątkowej audycji „Aktualności dnia” dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, krytykując najnowsze pomysły „walki z pandemią”, takie jak przymusowe szczepienia i paszporty covidowe, jako niezgodne z konstytucją.
Komisja Europejska zapowiada wprowadzenie paszportów covidowych. Lekarz zwrócił uwagę, że pomysł ten nie ma żadnego medycznego uzasadnienia. Jedynym argumentem za takim rozwiązaniem zdaje się być dyrektywa ze Światowego Forum Ekonomicznego.
– Żądanie, aby pracodawca albo zrealizował wymóg posiadania paszportu potwierdzającego zaszczepienie, albo zwolnił pracownika. Sprawa nie sięga więc tylko do szkół, do szpitali, ale też do rynku pracy – zwrócił uwagę epidemiolog.
Polskie władze chcą przystąpić do unijnej inicjatywy wprowadzającej rzeczone paszporty. Zdaniem gościa Radia Maryja, nasz kraj szczególnie powinien przeciwstawiać się tego rodzaju totalitarnym tendencjom.
– Każdy ma w swojej rodzinie stratę związaną z totalitaryzmem. Szczególnie powinniśmy się bronić, a nie wyrywać się przed szereg i nie proponować własnych rozwiązań sprzyjających tego rodzaju ausweisom [zaświadczenie wydawane Polakom przez Niemców w czasie okupacji– red.], które będą upoważniać nas do normalnych funkcji życiowych – podkreślił dr Zbigniew Hałat.
Lekarz zaznaczył, że rozwiązania mające na celu walkę z pandemią łamią prawa człowieka, a instytucje mające stać na ich straży nic w tej sprawie nie robią.
– Należy się spytać, gdzie są ci wszyscy rzecznicy, których utrzymujemy z własnych podatków. Gdzie jest Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta? Przecież to są zmarnowane pieniądze, jeśli dochodzi do tak masowego łamania praw człowieka, że na podstawie wyniku bardzo zawodnego testu, jakim jest PCR, a tym bardziej test antygenowy, nie udziela się człowiekowi w potrzebie świadczeń zdrowotnych, na które płaci składki całe życie – mówił.
Karygodną praktyką wynikającą z bazowania na wynikach testów covidowych jest też zatajanie faktycznych przyczyn zachorowań i zgonów. Sztucznie zawyża to statystyki pandemii, napędzając tym samym strach.
– Strach ma napędzać z kolei poddanie się szczepieniom, a ten ruch jest wstępnym ruchem do wydawania ausweisów szczepionkowych – wskazał epidemiolog.
Strach ten rzutuje negatywnie na ludzkie zdrowie i może zagrażać życiu.
– Na całym świecie jest bardzo ożywiona dyskusja dotycząca efektów strachu, który został użyty jako narzędzie do napędzania szczepień przez „naganiaczy”. Efekt strachu mierzy się arytmiami czy też pochodzącymi od nich zawałami serca, a również napięciami prowadzącymi do skoków ciśnienia, co owocuje udarem. Te wszystkie nagłe zgony możemy stanowczo przypisać strachowi sianemu przez telewizję na wszystkich kanałach, przez media, przez tzw. ekspertów, polityków, tych wszystkich, którzy cały czas strasząc ludzi, przymuszają ich do poddania się szczepieniu – mówił gość „Aktualności dnia”.
Epidemiolog zwrócił uwagę, że samo szczepienie jest niezwykle zawodne.
– Na samym początku było wiadomo, że ono ma łagodzić objawy zakażenia, ma zapobiec doprowadzeniu do śmierci i innych faz zakażenia niż ta pierwsza. W związku z tym pytamy, dlaczego tam, gdzie wyszczepiono duże populacje, są fale zachorowań i zgonów – zaznaczył.
Jak wskazał lekarz, choć sezonowe szczepienia są powszechną praktyką w przypadku grypy i zdawać by się mogło, że same choroby są podobne, to jednak patogeny za nie odpowiadające znacznie się różnią.
– Jest zasadnicza różnica pomiędzy wirusem grypy a wirusem SARS-CoV-2, a zwłaszcza białkiem kolca. Podawane messenger RNA, czyli substancja, która ma wywołać to, że sami produkujemy to białko kolca, jest czymś zupełnie innym niż szczepionka na grypę. To są dwie różne sprawy – zwrócił uwagę dr Zbigniew Hałat.
Białko kolca może prowadzić do bardzo groźnych odczynów. Ponadto, szczepienia i inne działania związane ze „zwalczaniem” pandemii są groźne nie tylko dla zdrowia, ale wielu innych dziedzin życia.
– Ta sytuacja w żadnym wypadku nie jest sytuacją epidemiologiczną tylko sytuacją polityczną, finansową i zmierzającą do zrealizowania Wielkiego Resetu. Klasy średniej ma nie być, mają być tylko pracownicy państwowi czy koncernów, a na czubku Wielki Brat, który na wszystko patrzy i każdego ma w szachu, ponieważ ma jego dane w komputerze – podkreślił gość Radia Maryja.
Czy więc oznacza to, że potwierdza się część domysłów uchodzących do tej pory za teorie spiskowe?
– Jest jeszcze pytanie, jaki jest skład tych tzw. szczepionek. Co chwilę ujawniają się nowe dane, wcześniej nam nieznane, nie tylko jeśli chodzi o niepożądane skutki, które wcale nie były podane do wiadomości organom rejestrowym (ujawniły się dopiero w czasie obecnych dużych akcji wyszczepiania), ale też same składniki. Składniki, które ze zdumieniem wielu zaszczepionych może na własnej skórze sprawdzić. Przystawia się magnes i magnes się nie odczepia od miejsca szczepienia. To są rzeczy po prostu niewiarygodne – mówił lekarz.
Wskazał, że przymuszanie obywateli do udziału w eksperymencie medycznym – bo tak można określić szczepienie preparatami, o których składzie i możliwych skutkach ubocznych niewiele wiadomo – jest niezgodne z polską konstytucją. Ustawa zasadnicza nie pozwala także na nierówne traktowanie czy dyskryminację niezależnie od przyczyny, a tym właśnie skutkować będzie popierane przez rząd przyjęcie paszportów covidowych.
– Segregacji być nie może i dlatego rzecznicy, o których na wstępie mówiłem, powinni się tą sprawą zająć, a jeżeli nie rzecznicy, to prokuratorzy (…). Nie ma możliwości konstytucyjnej, prawnej, moralnej, jakiejkolwiek innej, aby przymuszać kogoś do eksperymentu medycznego – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Przedstawiany przez polityków argument „sprawy wyższej wagi”, mającej usprawiedliwiać łamanie zasady równości wszystkich ludzi wobec prawa, jak zaznaczył dr Zbigniew Hałat, jest nietrafiony i niepotwierdzony naukowo.
– To są wszystko urojenia, jakieś fantazje, zupełne fikcje, które służą do realizacji celów politycznych i finansowych, w żadnym wypadku nie medycznych – stwierdził.
Lekarz krytycznie odniósł się także do wykorzystywania lekarzy do forsowania wizji pandemii i związanych z nią działań wykreowanej przez polityków.
– To jest sytuacja niewyobrażalna, żeby lekarze służyli jako „naganiacze”  do szczepień z tego powodu, że jest z przodu „marchewka” w wysokości bodaj 60 złotych za zaszczepienie, a z tyłu jest bat w postaci tego, że jak się nie podporządkują, będą wzywani na przesłuchanie przez rzeczników odpowiedzialności zawodowej – zaznaczył.
Dodał, że tego typu działania ze strony wspominanych rzeczników są karygodne.
– Wzywać na przesłuchanie dlatego, że ktoś ma pogląd zgodny z poglądem bardzo wielu zawodowych lekarzy zajmujących się konkretnymi  specjalnościami, którzy widzą cały ten proceder jako zupełną nieuczciwość to jest skandal – oznajmił epidemiolog.
Całość rozmowy jest dostępna [tutaj
KRYTYCZNE SPOJRZENIE NA PANDEMIĘ, PASZPORTY COVIDOWE I SZCZEPIONKI]
xxx
Dr Hałat o szczepieniach dla dzieci: Nie można eksperymentować. Tę grupę zawsze powinno się chronić, dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 20 maja 2021
Mamy do czynienia z upadkiem medycyny. Medycyna oparta na dowodach zamieniła się na medycynę opartą na interesach i zyskach – powiedział dr Hałat na antenie Radia WNET.
Dr Zbigniew Hałat wskazuje, że wyniki testów PCR nie odzwierciedlają stanu epidemii. Odchodzi się do ich interpretowania w oderwaniu od badania klinicznego.Z tego, co wiemy z innych krajów pomysł, aby wykorzystywać test PCR do określenia stanu zakażenia, a tym bardziej zaraźliwości człowieka. (…) Uznaje się stanowisko WHO, (…) że muszą być objawy zakażenia, by wynik testu uznać za diagnostyczny.
Epidemiolog odnosi się ponadto do kwestii szczepień. Postuluje dokładne zbadanie kwestii niepożądanych odczynów poszczepiennych. Dr Hałat piętnuje koncepcje zwalniania ludzi z pracy za odmowę szczepienia. Krytykuje też pomysły szczepienia dzieci.
Medycyna, którą ja znam (…) nie zawiera przesłania, by robić eksperymenty na dzieciach. Tę grupę się chroni – wskazuje.
To już jest upadek medycyny – dodaje.
W opinii rozmówcy Magdaleny Uchaniuk akcja masowych szczepień jest elementem programu Wielkiego Resetu przygotowanego na Forum Ekonomicznym w Davos.. tutaj
xxx
Zaszczepieni zarażają niezarażonych - PL1.TV (Warszawska Gazeta) -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, PL1.TV, 20 maja 2021
xxx
Szczepienia zabiją nasze dzieci? Putin przeciwko paszportom zdrowotnym? Dr Z. Hałat dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, wRealu24_17 maja 2021
xxx
TO POMYSŁ BIZNESOWY; ZYSKI FIRM ZE SPRZEDAŻY PREPARATÓW, TESTÓW CZY MASEK SĄ NIEBYWAŁE dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 17 maja 2021
Szef Pfizera, Albert Bourla, stwierdził, że po sześciu tygodniach sprzeda nową szczepionkę na nowy szczep koronawirusa. Teraz szukamy nowych szczepów. To pomysł biznesowy. Jeżeli odporność poszczepienna jest krótkotrwała i szuka się przyczyny w nowym szczepie, wtedy mamy komplet argumentów na rzecz kupowania nowych szczepionek. Zyski, jakie czerpią firmy ze sprzedaży szczepionek, nic nie wartych testów, masek zaśmiecających środowisko i wszystkiego, co wiąże się z medialną otoczką, są niebywałe – powiedział dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Od 15 maja nie trzeba nosić maseczek na świeżym powietrzu. Otwarte zostały m.in. ogródki w restauracjach, a starsze dzieci powoli wracają do szkół. Dalej jednak funkcjonuje nakaz noszenia maseczek w budynkach.

– Czemu poddajemy się rygorom, które raz są nakazywane, a raz odwoływane? Niewiele jest w tym logiki. To najczęściej potykanie się o własne nogi osób, które są m.in. telewizyjnymi ekspertami czy politykami. (…) Zamknięcie szpitali, podstawowej opieki zdrowotnej – gdzie trzeba się dobijać kijem do okna i ciężko się dodzwonić – kosztowało życie ogromną liczbę Polaków. Liczymy, że w ubiegłym roku ok. 100 tysięcy osób mogło żyć dalej. (…) W tym roku fala zgonów nadmiarowych jest wyższa – wskazał dr Zbigniew Hałat.

Wciąż mamy do czynienia z chorobami, które niszczą Polaków, jak choroby nowotworowe. Odsetek osób nieprzyjętych na oddziały onkologiczne w zeszłym roku w stosunku do roku 2019 w wielu województwach przekracza 25 proc., zbliża się nawet do 30 procent – kontynuował były Główny Inspektor Sanitarny.

– Niezdiagnozowany lub nieleczony rak nie jest chorobą, którą można lekceważyć. Podobnie jest z chorobami naczyń serca. W zeszłym roku w statystykach pokazał się zadziwiający fenomen – o połowę spadła liczba zawałów. Nie da się udawać, że nie ma się zawału. Zapewne wspomniane choroby przypisano np. koronawirusowi – zaznaczył epidemiolog.

Strona rządowa mówi, że udało się zapobiec zgonom, które mogłyby być wynikiem choroby COVID-19. Politycy podkreślali, że gdyby obostrzenia nie zostałyby wprowadzone, liczba zgonów mogłaby być znacznie większa.

– Wnioskuję, żeby przeprowadzić badania dokumentacji lekarskiej, (…) żeby sprawdzić losy pacjentów, którzy zmarli [od listopada 2020 roku – red.], sprawdzić wszystkie ścieżki, porównać z zarządzeniami prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, z rozporządzeniami ministra zdrowia, ustawami. Po tym zobaczymy, co faktycznie było powodem czyjejś śmierci. (…) Każde życie jest bezcenne, w związku z czym każdy ma prawo żyć tak długo, jak Pan Bóg go powoła, a nie być ofiarą błędnych decyzji. To wszystko jest do sprawdzenia – powiedział dr Zbigniew Hałat.

Gość Radia Maryja wskazał, że „realizowany jest plan Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), w ramach którego Klaus Schwab – prezes wykonawczy WEF – już dawno ogłosił, że należy wszystkich wyszczepić, bo jest to warunek wprowadzenia planu”.

– Wszystko, co wiązało się z atmosferą zastraszenia, lockdownu; wszystko, co paraliżowało opiekę zdrowotną, służyło do tego, aby ludzie byli łatwi do manipulowania i ustawili się w kolejkę do wyszczepienia – zwrócił uwagę były wiceminister zdrowia.

Epidemiolog w kontekście szczepień podkreślił, że „sprawa jest wręcz koszmarna”.

– Mamy pewne przymusy, ograniczenia. Prawa człowieka, obywatela powinny podlegać szczególnej trosce. (…) Rodzice mający zdrowe dziecko, o którego dobro dbają, nagle mieliby się zgodzić na poddanie dziecka eksperymentowi. Z wielu krajów mamy smutne doświadczenia, o czym w polskiej telewizji publicznej się nie mówi. W internecie można jednak łatwo znaleźć śmiertelne efekty, jeśli chodzi o podawanie eksperymentalnych preparatów. (…) Efekty są dalekosiężne i dotyczą także przyszłości. Może dojść m.in. do uszkodzenia prokreacyjnego układu żeńskiego i męskiego. (…) W tym przypadku wszystko idzie na oślep. Nie zwraca się uwagi na nisze populacyjne. (…) Eksperyment na milionach ludzi nie ma żadnego uzasadnienia medycznego. Ma wręcz same wady, jeśli chodzi o medycynę. Można go nazwać eksperymentem zbrodniczym z uwagi na masę i bezrefleksyjne podejście do bezpieczeństwa osób jemu poddawanych – zaznaczył.

Pojawiają się informacje o tym, że mogą pojawić się kolejne fale koronawirusa. Zapowiadane są także prawdopodobne kolejne szczepienia dla osób, które już zostały zaszczepione. Dr Zbigniew Hałat powiedział, że „od samego początku pokazuje to, że jest to interes tysiąclecia”.

– Szef Pfizera, Albert Bourla, stwierdził, że po sześciu tygodniach sprzeda nową szczepionkę na nowy szczep koronawirusa. Teraz szukamy nowych szczepów. Jak każdy wirus przeziębieniowy, również Sars-CoV-2 w jakimś obszarze mutuje, zmienia się, ale zasadniczy rdzeń powinien być zachowany. (…) Jeżeli się mówi, że poszczepienna odporność jest wyższa niż chorobowa, to jest to wywrócenie do góry nogami medycyny. To pomysł biznesowy. Jeżeli odporność poszczepienna jest krótkotrwała i szuka się przyczyny w nowym szczepie, (…) wtedy mamy komplet argumentów na rzecz kupowania nowych szczepionek. Zyski, jakie czerpią firmy ze sprzedaży szczepionek, nic nie wartych testów, masek zaśmiecających środowisko i wszystkiego, co wiąże się z medialną otoczką, są niebywałe – zauważył były Główny Inspektor Sanitarny.

Gość „Aktualności dnia” powiedział, że „na razie ludzie bezwolnie temu podlegają, nie bacząc na ponoszone straty (ludzkie i finansowe). Choroby są nieleczone, dzieci zostają bez pomocy, pojawiają się problemy psychiatryczne związane z lockdownem”.

– To sytuacja, która wymaga spokojnego rozpatrzenia pojedynczych elementów, przedyskutowania zasadności podjętych decyzji, natychmiastowego wycofania się z działań szkodliwych społecznie. Celem medycyny nie jest uratowanie człowieka od jednego zakażenia i skazanie go na śmierć z powodu znanych i uleczalnych chorób. Śmieszne jest powtarzanie informacji, że coś nam grozi, bo pojawia się nowy szczep (…) bez dowodów na to. To podbijanie tej samej piłeczki, która ma być widoczna i tworzyć atmosferę strachu, a także umożliwić wydawanie pieniędzy podatników i zadłużanie narodu na produkty, które nadal nie mają ustalonej efektywności. Od samego początku wiemy, że preparaty mają złagodzić przebieg choroby, a nie uchronić przed zakażeniem – zwrócił uwagę epidemiolog. 

xxx
OBECNA SYTUACJA EPIDEMIOLOGICZNA W POLSCE. NADMIAROWE ZGONY POLAKÓW SPOWODOWANE PARALIŻEM SŁUŻBY ZDROWIA dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 17 maja 2021
xxx
Nowy Ład - apel byłego wiceministra zdrowia do pracowników budżetówki. Zbigniew Hałat to polski lekarz, specjalista epidemiolog, publicysta, działacz społeczny, były wiceminister zdrowia, były Główny Inspektor Sanitarny. SZUSZUMNA PRODUCTIONS, 15 maja 2021
xxx
Iwermektyna. Cudowny lek na koronawirusa? Dr Hałat odpowiada -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Media Narodowe, 12 maja 2021
xxx
PILNE! Na Seszelach po szczepieniach lockdown! Trzecia dawka Pfizera czeka? Dr Zbigniew Hałat wRealu24!
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, 10 maja 2021
xxx
#WRealu24 PILNE! Interwencja w wRealu24 !!! Dr Zbigniew Hałat UJAWNIA co czeka Polaków!!!  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, 8 maja 2021
xxx
@WartoRozmawiac Zapraszamy do oglądania drugiej części rozmowy Jana Pospieszalskiego z dr. Zbigniewem Hałatem, tym razem poświęconej kwestii szczepień: Rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem - 8 maja 2021 cz. II Vimeo
xxx
@WartoRozmawiac Zapraszamy na pierwszą część rozmowy Jana Pospieszalskiego z dr. Zbigniewem Hałatem poświęconą zagadnieniu odporności populacyjnej: Rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem - 8 maja 2021 cz. I Vimeo
xxx
Obywatel Drugiej Kategorii (2021) - film dokumentalny sprzed kilku miesięcy, kiedy to medycyna oparta na wielkich kłamstwach i zyskach (Big-Lie-and-Profit-Based Medicine - BL&PBM) rosła na trupie medycyny opartej na dowodach (Evidence-Based Medicine -EBM)
xxx
Nasz Dziennik, 28 kwietnia 2021, Nr 97 (7059)
Pandemia
Dyskryminacja jest zakazana
Jacek Sądej
Propozycja pokrywania kosztów leczenia koronawirusa przez osoby, które nie będą chciały się zaszczepić, jest sprzeczna z polskim porządkiem prawnym.
Profesor Anna Piekarska, członek Rady Medycznej przy premierze, uważa, że zamiast penalizować brak szczepienia w momencie, kiedy zostaną one
udostępnione wszystkim, powinno się wprowadzić odpłatność za leczenie COVID-19.
Co więcej, uważa, że pacjenci powinni płacić także za leczenie „chorób, przeciwko którym państwo oferuje szczepienia, a my z tego nie korzystamy”.
Profesor Piekarska wprowadza rozróżnienie na osoby, które zachorują, i na te, które nie zachorują.
– Jeżeli ktoś się nie chce zaszczepić i jeżeli nie zachoruje, to w porządku, to jest jego sprawa. Ale jeżeli zachoruje, to niech płaci te dziesiątki tysięcy złotych za terapię, za naszą ciężką pracę i za nasze narażanie się przez półtora roku – mówiła Piekarska w jednej z komercyjnych stacji telewizyjnych.
Propozycja dla premiera
Stwierdziła również, że jeszcze nie zaproponowała takiego rozwiązania premierowi, ale z chęcią to uczyni.
Poseł Anna Maria Siarkowska (PiS), odnosząc się do tej propozycji, zwraca uwagę, że szczepionka jest dobrowolna, a poza tym są odpowiednie zapisy w Konstytucji, które to regulują. –
Szczepionka jest nieobowiązkowa, zaś władze publiczne zapewniają obywatelom równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, bo każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Dyskryminacja jest zakazana – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Anna Maria Siarkowska.
Wskazuje, że takie działanie jest niezgodne z Konstytucją. – Osoby, które zgłaszają takie rzeczy, powinny mieć pojęcie o podstawach prawa obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej i nie zapowiadać pomysłów sprzecznych z polskim porządkiem prawnym – zaznacza parlamentarzystka.
Dodaje jednocześnie, że składka zdrowotna jest obowiązkowa. – Wyłączenie jakiejś grupy osób z możliwości skorzystania z usług, za które sami zapłacili, jest konstrukcją nielogiczną, nieprawną i absurdalną – puentuje poseł Siarkowska.
W ocenie dr. Zbigniewa Hałata można ten pomysł podsumować w następujący sposób: pacjent płacący składki nie ma prawa do świadczenia medycznego. – Płacimy składki na Narodowy Fundusz Zdrowia przez całe życie, a tu ktoś chce uzależnić udzielanie pomocy od poddania się szczepieniu – zwraca uwagę dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. Zauważa, że w ten sposób tworzy się sztuczne bariery dostępu do zapłaconych świadczeń gwarantowanych.
– Proponuje się teleporadę zamiast zbadania pacjenta, bo lekarz POZ się zarazi, choć prywatnie to już się nie zarazi
– mówi epidemiolog.
Tłumaczy jednocześnie, że zarządzanie systemem opieki zdrowotnej ma przebiegać zgodnie z ustawą i przepisami. – Biurokraci NFZ zarządzający wydatkowaniem zbieranych pod przymusem miliardów złotych mają obowiązek zapewnić opiekę świadczeniobiorcy, bo w tym celu system ochrony zdrowia został stworzony ze środków publicznych. Zapowiedzi segregacji pacjentów są niezgodne z przepisami i porządkiem konstytucyjnym – akcentuje dr Hałat.
Stawia również pytanie, jak do tego doszło, że ulegamy nachalnej i prymitywnej propagandzie, która doprowadziła nas do tak potwornej sytuacji. – Płacimy dalej składki na NFZ i podatki, ale – aby przeżyć – zapraszamy lekarza z prywatną wizytą do domu, aby jak najszybciej podjął leczenie – zauważa nasz rozmówca.
Według niego logika ta sprowadza się do tego, że jeśli mamy odpowiednie zasoby finansowe, to możemy sobie pozwolić na prywatną wizytę. A jeśli tylko płacimy daniny, to możemy mieć problem. – Martwimy się, że nasi bliscy czy my sami wylądujemy pod respiratorem, ponieważ wbrew aktualnej wiedzy medycznej NFZ czeka na rozwój ciężkiej fazy covid, zamiast nakazać lekarzom POZ badać i leczyć pacjenta w jego domu – puentuje epidemiolog.
xxx
Dr Hałat: Ideologia cowidianizmu zebrała rekordowe żniwo, Dr Hałat, dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, DoRzeczy.pl  26 kwietnia 2021
Liczba zakażeń spada, a jednak rząd utrzymuje zdecydowaną większość obostrzeń. Czy to słuszna taktyka?
dr Zbigniew Hałat: Nie tylko niesłuszna, ale też bezpodstawna. Nie ma ona uzasadnienia w medycynie opartej o dowody, którą musi kierować się decydent, pytając osoby uprawnione przez dyplom, wykształcenie i doświadczenie. Mogą być to jedynie lekarze, którzy akceptują aktualny stan wiedzy medycznej. Literatura medyczna pokazuje wyraźnie, że żadnych korzyści z lockdownu nie ma, a są same straty. Do tego należy dodać straty ekonomiczne, a także psychologiczne, co też jest częścią medycyny. W związku z tym, możemy mówić o próbach samobójczych, duszeniu się ludzi w zamkniętych, niewentylowanych pomieszczeniach, pełnych produktów spalania gazu, uzdatniania wody, rozkładu klejów i farb i politur. Ludzie tłoczą się w tych miejscach, nie wychodząc na dwór ze względu na zakazy, a kiedy już wyjdą, mają założone blokady na wymianę gazową. Wdychają własny dwutlenek węgla, nie otrzymując jednocześnie odpowiedniej ilości tlenu. Jak wiadomo, sprzyja to rozwojowi chorób układu oddechowego, a nawet może zabić np. ludzi z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) czy mukowiscydozą. Sama POChP pochłania w Polsce 14 tysięcy istnień ludzkich w ciągu roku. Kiedy minister Adam Niedzielski w lutym wprowadził rozporządzenie nakazujące zakrywanie ust i nosa niemal bez wyjątków, to bez dodatkowego bodźca w czasie dwóch tygodni, zanim zmieniono ten przepis, na tę chorobę zmarło ok. 500 osób. A ile z dodatkową zaporą oddychania? Wprowadzając blokadę ust i nosa, należy liczyć się z większą umieralnością osób cierpiących na choroby płuc. Do tego należy dodać wszystkie inne skutki związane z niedotlenieniem, takie jak zawały serca i choroba wieńcowa, choroby mózgu. Jeżeli mówimy o lockdownie, to trzeba też pamiętać o odbieraniu szans na odpowiednie wykształcenie i wychowanie w systemie szkolnym oraz na przeprowadzenie egzaminów, które potwierdzałyby nabytą wiedzę. Jaki będzie personel medyczny po koronakryzysie?
Czy zatem, idąc Pańskim tokiem myślenia, rządowi doradcy proponują rozwiązania niezgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej?
Telewizja publiczna jest opłacana z pieniędzy podatników, którym należy się prawda lub przynajmniej zrównoważona opinia. To, co wydarzyło się z Janem Pospieszalskim, to każdy wie. Jeżeli ktoś wykaże mi chociaż jeden zasadny punkt z wypowiedzi premiera, ministra zdrowia lub innego rządowego eksperta wygłaszanej w TVP, to ma u mnie flaszkę szampana. Medycyna jest nauką rozwojową, w której każdy dokłada swoją cegiełkę, weryfikuje doniesienia, uogólnia za pomocą metaanalizy. I tak z tych cegiełek powstaje mur rozdzielający medycynę opartą na dowodach (Evidence Based Medicine - EBM) os szarlatanerii. Bierze się pod uwagę wszystkie poważne prace i wyciąga z nich wnioski, które stanowią aktualny stan wiedzy medycznej. Zarówno co do lockdownu, jak i masek oraz wyszczepiania mamy przekonanie, że to wszystko, co obecnie jest wdrażane na całym świecie jest niczym innym, jak tylko ideologią Wielkiego Resetu opisaną przez Klausa Schwaba, w książce pod tym tytułem opublikowanej w połowie ubiegłego roku, zawierającej tezy prezentowane na posiedzeniach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, oczywiście z udziałem polskich władz. Wdrażaną w życie ideologię Schwaba łatwo znaleźć w internecie. Według niej warunkiem wielkiego resetu jest wyszczepienie ludzi. Człowiek bez żadnego wykształcenia medycznego powołał się na drugiego człowieka bez tego wykształcenia, czyli Williama Gatesa i stwierdził, że trzeba wyszczepić tyle osób, ile się da. Mamy ewidencję naukową osadzoną bardzo mocno w pracach dotyczących choćby tak ciężkiej i masowej choroby jaką jest poszczepienna immunologiczna małopłytkowowość zakrzepowa, którą na Twitterze oznaczyłem hashtagiem #PoszczepiennaIMZ, co jest polskim odpowiednikiem #VITT = vaccine-induced immune thrombotic thrombocytopenia za New England Journal of Medicine. Publikowane w prestiżowych czasopismach medycznych artykuły dotyczące wysokiej szkodliwości preparatów używanych do wyszczepiana to kolejny punkt, który podważa jakiekolwiek tezy wygłaszane bezpodstawnie przez polityków i ich ekspertów.
Jeżeli to prawda, to jaki interes Pańskim zdaniem mieliby rządzący, aby zachęcać do szczepień?
Ich interes jest zawarty np. w haśle Nowy Ład. Wszystkie wykresy, diagramy i uzasadnienia na piśmie tego projektu są do znalezienia w internecie. Nowy Ład (#NWO, #Polski_Nowy_Ład) toruje niezwykle szkodliwa ideologia cowidianizmu, która w Polsce już zebrała rekordowe żniwo w postaci zgonów nadmiarowych na tle średniej z minionych pięciu lat. Na tę chwilę jest ich ok. 100 tysięcy, a ta liczba nieustannie wzrasta. Cofnęliśmy się w rozwoju cywilizacyjnym o 1,4 roku w oczekiwanej długości życia przy urodzeniu. Całe życie walczyłem o to, żeby ludzie zrozumieli, że pod tym względem ciągniemy się w ogonie Europy. Obecnie cofnęliśmy się do 2010 roku. Jeżeli bierzemy pod uwagę skutki lockdownu jedynie w postaci zgonów nadmiarowych, to ogłoszenie stanu izolacji, paraliż opieki zdrowotnej i wprowadzenie lecznictwa niezgodnego z nauką kosztował życie ogromnej liczby osób.
Jak zatem skomentuje Pan słowa prof. Horbana, który w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że liczba zgonów nadmiarowych nie odstaje od reszty Europy?
To oczywista nieprawda. Wystarczy sięgnąć do danych powszechnie dostępnych w internecie i zobaczyć te wykresy. Nie będę dyskutował z kimś, kto mówi, że czarne jest białe i odwrotnie. Podobnie zresztą zachowywał się minister Niedzielski, starając się wybielić sytuację i pokazując jakiś raport, że wszystkie nadmiarowe zgony spowodował Covid-19. To świadczy tylko o zacieraniu śladów i dążeniu do uniknięcia odpowiedzialności. Taka „argumentacja” jest po prostu hucpą i zakrzykiwaniem osób, które mają inny pogląd, niż oficjalna propaganda, zresztą niezwykle nachalna i prymitywna. Od samego początku było widać, że przybiera ona taki kształt, ale jesienią minionego roku nasiliła się. Wówczas okazało się, że ludzie częściej umierają nie z powodu Covid-19, a przez Covid-19, czyli z powodu blokady opieki zdrowotnej błędnie uzasadnianej i stosowanej.
Coraz więcej lekarzy podnosi te argumenty. Mimo to, wciąż brakuje rzetelnej debaty na ten temat. Czy mamy wprost do czynienia z cenzurą?
Nie tylko z cenzurą, ale wręcz z zamordyzmem. Świadczy o tym piątkowe przesłuchanie lekarzy, którzy prezentują poglądy wynikające z wiedzy medycznej opartej o dowody. Mieli odwagę wykazać ją w trzech raportach skierowanych do rządu, prezydenta i opinii publicznej. Za to, że wyrazili swoją opinię, są prześladowani i wzywani na przesłuchanie przez osobę, która – według opinii prawników - nie ma do tego uprawnień i sama popełniła czyny karalne. Poza tym, dzieje się to wszystko w trybie niezgodnym z regulaminem. Są oni wzywani do Naczelnej Izby Lekarskiej z pominięciem Okręgowych Izb. Do tego należy dodać ogólne spostrzeżenie, że po raz pierwszy w historii świata korporacja lekarska zamiast bronić swoich członków, staje się funkcjonariuszami szarlatanów.
Czy to na pewno adekwatne stwierdzenie?
Jeżeli ktoś używa argumentów niezgodnych z aktualnym stanem wiedzy medycznej, w języku potocznym oraz w aktach normatywnych nazywany jest szarlatanem.
Jakie konkretnie zarzuty padają pod adresem lekarzy przesłuchiwanych przez Naczelną Izbę Lekarską?
NIL zarzuca im, że mówili prawdę i sprzeciwili się propagandzie. To rzecz absolutnie niesłychana, która przypomina czasy stalinowskie. Może trochę mniej hitlerowskie, bo w III Rzeszy więcej lekarzy założyło fartuchy na mundury esesmanów. Mamy obowiązek protestować przeciwko takiemu zachowaniu. Ulica, która prowadzi do KL Auschwitz-Birkenau, nosi imię Stanisławy Leszczyńskiej - polskiej położnej, ratującej dzieci przed zbrodniami Mengele. Miałem zaszczyt znać syna Służebnicy Bożej Stanisławy Leszczyńskiej - wybitnego radiologa prof. Stanisława Leszczyńskiego. Udało mi się przeprowadzić z nim wywiad na temat etyki lekarskiej, jest on dostępny na YouTube, link z mojej strony https://www.halat.pl Polecam go tym wszystkim, którzy mają wątpliwości wobec tego, co wyprawia minister zdrowia wraz ze swoimi konsultantami. Są to rzeczy wręcz wołające o pomstę do nieba. Decyzje Rady Medycznej przy rządzie nie mają uzasadnienia w postaci protokołów z posiedzeń tego gremium. Pozaparlamentarna społeczna Grupa C19, której jestem współzałożycielem z inicjatywy prof. Mirosława Piotrowskiego, zwróciła się do premiera z zapytaniem o te protokoły. Chcieliśmy wiedzieć, kto za czym się opowiadał i kto za czym głosował i jakie były rozstrzygnięcia. Tak wygląda procedura opisana przez pana premiera w zarzązeniu powołującym Radę Medyczną ds Covid-19
I jaka była odpowiedź?
W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że nie ma takich protokołów, a sprawy są załatwiane przez telefon. Moim zdaniem jest to sprawa konstytucyjna. Jako lekarz mogę się tylko oburzyć, będąc jednym z 38 milionów polskich obywateli. Jest to jednak sprawa, którą powinni zająć się odpowiedni prawnicy. Drugie pytanie, które grupa C19 zadała premierowi, dotyczyło związków finansowych członków Rady Medycznej z koncernami farmaceutycznymi, a konkretnie, co wynika z oświadczeń. Pan premier odpowiedział, że te związki nie są badane, oświadczeń nie żąda się. Na ten temat wypowiadał się red. Maciej Pawlicki, którego jeszcze nie zakneblowano tak jak red. Jana Pospieszalskiego, ale być może to się stanie. Wykrył on, że 80 procent składu Rady Medycznej jest finansowana przez koncerny, które sprzedają szczepionki. To również jest sprawa dla prawników.
Wracając do przesłuchań przez NIL, jak Pan przewiduje, czy będzie ich więcej?
Pod wspomnianymi raportami były podpisane setki osób, a wiec być może dobiorą się do wszystkich. Prawnicy wykonujący swoja pracę zgodnie z powołaniem twierdzą jednak, że te przesłuchania są nielegalne. Poza tym, tak jak mówiłem, są dokonywane przez osobę niemającą do tego żadnych uprawnień. Nie wiadomo, jak ta sytuacja się rozwinie. Niektórzy koledzy, jak np. prof. Ryszard Rutkowski z Białegostoku, odmówili udziału w przesłuchaniach. Z kolei dr Paweł Basiukiewicz pojechał ze swoim prawnikiem. Dr n. med. Zbigniew Martyka miał przesłuchanie na późniejszą godzinę, a jego prawnik miał również dotrzeć na miejsce. Wcześniej dr Anna Martynowska miała odebrane prawo do wykonywania zawodu nie za błąd lekarski czy jakiekolwiek sprzeniewierzenie się medycynie, ale wyłącznie za poglądy. Zaznaczam, że stało się tak w kraju, który ma najniższy wskaźnik lekarzy na 1000 osób. Mianowicie jest ich dwóch. Jeden z nich został w ten sposób zabrany mieszkańcom górskiego terenu Kotliny Kłodzkiej z okolic Lądka, Ustronia, gdzie naprawdę jest potrzebny lekarz. Mieszkają tam często starsi ludzie nieraz w poniemieckich, rozwalających się chałupach, demolowanych regularnie przez powodzie, często bez możliwości dojazdu. To haniebna sytuacja.
Epidemiolodzy z USA zalecają zmianę podejścia do diagnostyki Covid-19. Jak ocenia Pan miarodajność np. wykonywanych testów PCR?
Sprawa zaczęła się od wypowiedzi Christiana Drostena, wykreowanego na czołowego niemieckiego wirusologa, który wcześniej zaprzeczał wartości takich testów w obencym zastosowaniu. Zdanie zmienił zaraz po szczycie w Davos w ubiegłym roku i stał się ich głównym promotorem. Mówimy o teście, który jest całkowicie zależny od tego, w jaki sposób się go wykonuje. Im liczba cykli denaturacyjnych amplifikujących materiał zakaźny w próbce wykracza powyżej 25, to tym bardziej rośnie odsetek wyników fałszywie dodatnich. Jeżeli ta liczba równa się np. 45, to mamy niemal 100 procent wyników fałszywie dodatnich. Można zatem to regulować, jak się chce. Robi się to w dwojaki sposób. Można np. uznać za stały odsetek ludzi bezobjawowo zakażonych, a przy tym nie siejących zarazy, co daje w skali światowej jakieś 10-20 procent. Można więc wykonać zwiększoną liczbę badań i w ten sposób wykryć nową proporcjonalnie strasząco zwiększoną liczbę osób może i zakażonych, ale nie zaraźliwych skoro bez objawów. Jeżeli laboratorium ustawi się w ten sposób, aby uznawało za wynik dodatni to, co jest następstwem analizy próbki z zastosowaniem amplifikacji powyżej 25 cykli, to ma się na zamówienie umyślnie zafałszowane odsetki wyników dodatnich. Są na to liczne dowody, mianowicie np. w sporcie. Pamiętamy zupełnie komiczne wykluczenia zawodników i ich przywracania do zawodów na telefon, na interwencję z wysokiego szczebla politycznego. Farsa staje się tragifarsą, kiedy kończy się dramatem w postaci pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu człowieka wymagającego pomocy lekarskiej, którego zamiast ratować skazuje się na oczekiwanie na wynik testu i to testu antygenowego, jeszcze mniej wiarygodnego niż test PCR. W pewnym momencie ta konstrukcja oparta na ruchomych piaskach się wali. Wszyscy widzą, że to nie ma większego sensu. Już wiosną ubiegłego roku mówiłem, że lepiej jest rzucić monetą, niż badać kogoś testem PCR. Tak czy owak wyjdzie orzeł albo reszka. Nasi pacjenci przechodzą przez tortury, czekając na wynik badania, zamiast być poddani leczeniu, zostaje im wydłużona możliwość udzielenia pomocy, co ma znaczenie zwłaszcza w nagłych przypadkach, ale przecież także w planowych procedurach diagnostyczno-terapuetycznych w zakresie onkologii, kardiologii, neurologii, ortopedii, położnictwa i ginekologii i wszystkich pozostałych dziedzinach medycyny, gdzie każdy dzień zwłoki sprowadza na pacjenta ryzyko nieodwracalnych następstw, z śmiercią na czele. Moim zdaniem jest to sprawa kryminalna. Podobnie jest z zaniedbaniami dotyczącymi najbardziej masowych świadczeń zdrowotnych, na które płacą świadczeniobiorcy jako regularni - i to nieraz od wielu dekad, jako zatrudnieni, a nawet emeryci – płatnicy składki zdrowotnej i podatnicy. Już po złożeniu deklaracji do podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), pacjent ma święte prawo oczekiwać skutecznej pomocy za swoje pieniądze. Tymczasem opowiadając o swoich lub kogoś bliskiego objawach przez telefon, uzyskuje jedynie teleporadę zamiast zbadania, ewentualnie pogłębionej diagnostyki i wczesnego leczenia. Stąd tyle zgonów na chorobę koronawirusową i inne choroby, które wcale nie musiały zakończyć się tak tragicznie na masową skalę.
xxx
PILNE! Norwegia wycofuje Astrazenekę! Przesłuchanie lekarzy! Żołnierze na L4 po szczepionce! Dr Hałat wRealu24!, dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, 26 kwietnia 2021
xxx
Tajemnice Epidemii - Cenzura zamiast debaty? dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Media Narodowe, 25 kwietnia 2021
xxx
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 24-25 kwietnia 2021, Nr 94 (7056)
Knebel na prawdę o pandemii?
Jacek Sądej
Lekarze są wzywani do Naczelnej Izby Lekarskiej, by wyjaśnić, dlaczego krytykują niektóre działania rządu związane z walką z epidemią. Z informacji przekazanej nam przez rzecznika prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej Rafała Hołubickiego wynika, że Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej (NROZ) prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie listów opublikowanych przez medyków do władz państwowych pod koniec ubiegłego roku. Mogą one zawierać treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną lub promować postawy antyzdrowotne. – Obecnie Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej gromadzi materiał dowodowy, m.in. pod postacią zeznań świadków i wyjaśnień lekarzy, których postępowanie dotyczy, w celu dokonania oceny, czy zostało popełnione przewinienie zawodowe, a jeśli tak, to na czym konkretnie polegało, oraz ustalenia, kto takie przewinienie popełnił. Do chwili obecnej nikomu nie przedstawiono zarzutów – informuje rzecznik prasowy NIL. Jak dodaje, zwracanie się przez Naczelnego Rzecznika Odpowiedzial ności Zawodowej do lekarzy o złożenie wyjaśnień (na piśmie, a w niektórych przypadkach podczas przesłuchania) jest standardowym działaniem w ramach takiego postępowania. – W żadnym razie nie może być traktowane jako „nękanie” lekarzy, ich „prześladowanie” czy „kneblowanie” im ust – tak jak próbuje to przedstawiać mała część lekarzy, których to postępowanie dotyczy – wskazuje. Tłumaczy jednocześnie, że składając wyjaśnienia, lekarz może poinformować rzecznika, jaki był stan faktyczny, przedstawić swoje stanowisko na temat sprawy, ewentualnie wyjaśnić motywy swojego postępowania. – W szczególności złożenie wyjaśnień nie oznacza automatycznie, że lekarz przyznaje się do popełnienia takiego czy innego czynu – podkreśla.
Cenzura w sieci
O wytłumaczenie swojego stanowiska w NIL został wczoraj poproszony m.in. dr Paweł Basiukiewicz, który poinformował „Nasz Dziennik”, że sprawa dotyczy trzech listów. Jeden z nich odnosił się do kwestii dobrowolności szczepień. – Podpisałem się pod tym listem i moje postępowanie jest z tym związane – mówi dr Basiukiewicz, kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych. W jego ocenie to efekt tego, że w przestrzeni publicznej często akceptowana jest tylko jedna narracja związana z pandemią. – Pewnych treści nie można publikować, bo są usuwane z przestrzeni publicznej, nawet przez media społecznościowe. Pewne rzeczy są uznane za fake newsy, chociaż nimi nie są. Jest taka sfera, w której nie ma wolnej wypowiedzi, dotycząca m.in. walki z epidemią – akcentuje nasz rozmówca. Doktor Basiukiewicz jednak ma na dzieję na rzetelne postępowanie NIL w tej sprawie. – Wierzę głęboko w to, że rzecznik odpowiedzialności zawodowej, jak najbardziej słusznie, stoi na straży tego, by lekarz wypowiadał się zgodnie z aktualną wiedzą i żeby nie były to wypowiedzi promujące postawy antyzdrowotne, co jest słuszne – podkreśla i dodaje, że pojawia się jednak pytanie, które wypowiedzi i postawy są w istocie antyzdrowotne. – Obserwujemy walkę z pandemią już od ponad roku i chyba nie ma w Polsce osoby, która nie zastanawiałaby się, co jest bardziej antyzdrowotne: czy publikowanie treści poddających w wątpliwość oficjalną strategię walki z pandemią, czy oficjalna walka z pandemią – zastanawia się medyk.
Poselska interwencja
Sprawie wezwań do NIL przyglądają się uważnie parlamentarzyści. – Razem z panią poseł Anną Siarkowską jesteśmy zaniepokojeni działaniami Naczelnej Izby Lekarskiej. Chcieliśmy zadeklarować, że monitorujemy wezwanie polskich lekarzy, którzy ratują życie i zdrowie Polaków za poglądy, które głoszą. Jest to sytuacja bardzo niebezpieczna – informuje „Nasz Dziennik” poseł Janusz Kowalski (Solidarna Polska). Jak wyjaśnia, dr Paweł Basiukiewicz jest człowiekiem, który na pierwszej linii ratuje zdrowie i życie polskich pacjentów. – Są to lekarze, dzięki którym pokonujemy pandemię. I nie ma zgody na to, kiedy jest wolność dyskusji naukowej na temat lockdownu czy polityki związanej z działaniami dotyczącymi pandemii – podkreśla parlamentarzysta.
Z kolei dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, zwraca uwagę, że są to poważni lekarze z ogromnym dorobkiem zawodowym, doświadczeniem, orientujący się w bieżącej literaturze medycznej, odpowiedzialni za życie i zdrowie pacjentów. – Biorą na siebie ciężar rozpadu całej opieki zdrowotnej, dokonanego przez biurokratów. Jeżeli dobrzy lekarze oddani są pacjentom, to należy ich popierać. Polacy nie mogą być pozbawieni opieki zdrowotnej – podkreśla w rozmowie z nami dr Zbigniew Hałat. Jak przypomina, mamy 100 tys. nadmiarowych zgonów w stosunku do średniej rocznej w minionym pięcioleciu. – To wszystko jest do sprawdzenia. Jeżeli nie każdy, to przynajmniej losowo wybrany zgon nadmiarowy powinien być prześledzony co do losów pacjenta. Z dokumentacji powinno wynikać, jakie było zalecenie lekarza POZ. Jak po kolei przebiegało postępowanie diagnostyczno-lecznicze. Czy było zgodne z wytycznymi konsultanta krajowego w dziedzinie chorób zakaźnych, konsultantów w innych dziedzinach czy Rady Medycznej – tłumaczy epidemiolog. Jak zaznacza, tylko takie podejście pozwoli przybliżyć prawdę o przyczynach zgonów na COVID-19.
xxx
W CHOROBACH PRZENOSZONYCH DROGĄ ODDECHOWĄ NIE DZIAŁAJĄ; SZKODZĄ I NIE ZABEZPIECZAJĄ PRZED NICZYM dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 24 kwietnia 2021
Droga wyznaczona przez lekarzy w swoich stanowiskach, która została potępiona przez ministra zdrowia i prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, była drogą słuszną i znajdującą obecnie potwierdzenie. Obecne zaniedbania paraliżują opiekę zdrowotną. W służbie zdrowia jest chaos, ludzi się nie leczy. (…) Lockdowny w chorobach przenoszonych drogą oddechową nie działają. Od czasu wykorzenienia ospy czarnej pojawiły się dziesiątki prac wykazujących, że lockdowny szkodzą, a nie pomagają; nie zabezpieczają przed niczym, tylko zmuszają ludzi do izolacji – powiedział dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, były Główny Inspektor Sanitarny, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam. 
Lekarze, którzy podejmują niestandardowe metody leczenia COVID-19 lub krytykują niektóre działania rządu związane z walką z epidemią, są wzywani w charakterze świadków do Naczelnej Izby Lekarskiej. Grozi im postępowanie przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej. Jeśli stwierdzi on, że lekarze dopuścili się przewinienia zawodowego, sprawa trafi do sądu lekarskiego. Ten może orzec jedną z siedmiu kar – od upomnienia do pozbawienia prawa wykonywania zawodu.
– 8 grudnia 2020 r. doszło do skandalu w skali światowej. Minister zdrowia stwierdził, że lekarze, którzy mają poglądy wynikające z oczytania w literaturze medycznej, a także naukowcy stanowiący zaplecze lekarzy – jak biologowie molekularni – należą do „kołtuństwa”. Po tym prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, prof. Andrzej Matyja, zapowiedział przesłuchania tych lekarzy. W historii medycyny zapewne po raz pierwszy ma miejsce sytuacja, kiedy korporacja lekarska ściga swoich członków, reprezentując interesy funkcjonariuszy szarlatanów. Albo medycyna oparta jest o dowody, albo jest to szarlataneria – zaznaczył dr Zbigniew Hałat.
Epidemiolog zwrócił uwagę na to, że „mamy do czynienia z sytuacją, w której wszystkie przesłanki (wcześniej teoretyczne) znajdują pełne potwierdzenie w praktyce medycznej spisanej w artykułach naukowych”.
– Konkluzje znajdują dzisiaj pełne potwierdzenie w obserwacjach i są ewidencją naukową, spisaną np. w prestiżowym czasopiśmie medycznym „The New England Journal of Medicine”, który od kwietnia zaczął publikować prace dot. problemu u osób zaszczepionych, znanego jako poszczepienna immunologiczna małopłytkowość zakrzepowa. (…) Droga wyznaczona przez lekarzy w swoich stanowiskach, która została potępiona przez ministra zdrowia i prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, była drogą słuszną i znajdującą obecnie potwierdzenie – powiedział gość TV Trwam.
Były Główny Inspektor Sanitarny wskazał na informacje „obciążające ministra zdrowia za nadmiarowe zgony w stosunku do średniej minionego pięciolecia. Wtedy szły one w dziesiątki tysięcy, a teraz sięgają setek tysięcy osób”.
– Nie są to zgony z powodu COVID-19, a przez COVID-19, czyli z powodu dezorganizacji, chaosu w opiece zdrowotnej, która – mimo opłacania jej ze środków publicznych – nie wypełnia swojej roli. Ludzi teraz się nie leczy, tylko bada z testem uznanym za bezwartościowy, aby „odfajkować” przebadanie. Wiosną 2020 r. roku mówiłem, że lepiej rzucić monetą, ponieważ wyniki są tak zafałszowane. Zamiast postępować z pacjentem przez SOR, trzyma się człowieka i bada. Mamy liczne zgony z tego powodu, nawet dzieci. Skandaliczna sprawa zdarzyła się na terenie Dolnego Śląska, gdzie chłopiec przez kilka tygodni był leczony przez lekarza pierwszego kontaktu, wylądował w szpitalu z ropniem mózgu (ropa lała się z oczu i nosa). Dziecko zmarło, dlatego że zaniedbania narzucone przez ministra zdrowia już wtedy paraliżowały opiekę zdrowotną – podkreślił dr Zbigniew Hałat.
– Tak agresywne podejście do zawodu z 8 grudnia 2020 r. wynikało przede wszystkim z potrzeby realizacji programu „wyszczepiania”, czyli było to zastraszenie zawodu lekarskiego przez jego reprezentantów – dodał.
W piątek przesłuchiwany przez Naczelną Radę Lekarską był dr Paweł Basiukiewicz, kardiolog, który w publicznych wypowiedziach podważa sens lockdownu. Lekarz podpisał także list otwarty do władz państwowych, by szczepienia przeciw COVID-19 nie były obowiązkowe.
– Każdy lekarz ma obowiązek informować społeczeństwo o aktualnych zagrożeniach. Jeżeli dr Paweł Basiukiewicz widzi skutki lockdownu w swojej praktyce, jeżeli widzi pacjentów wcześniej nie przyjmowanych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, a potem trafiających na prowadzony przez niego oddział chorób zakaźny – bo doktor się poświęcił, kardiolog poszedł pracować na oddział COVID-owy – to ma prawo, a wręcz obowiązek, to powiedzieć. Powinno to spowodować refleksję u ministra zdrowia, premiera i prezydenta ws. organizacji ochrony zdrowia. Jeżeli mówimy o uzasadnieniu lockdownu, to on nie istnieje w literaturze medycznej. (…) Opinia jednego z najwybitniejszych epidemiologów naszych czasów, który swoimi metodami wykorzenił na świecie ospę czarną, brzmi, że lockdowny w chorobach przenoszonych drogą oddechową nie działają. Od tamtej pory pojawiły się dziesiątki prac, obserwacji epidemiologicznych z różnych krajów, wykazujących, że lockdowny szkodzą, a nie pomagają; nie zabezpieczają przed niczym, tylko zmuszają ludzi do izolacji w zamkniętych pomieszczeniach – zaznaczył epidemiolog.
– Zamknięcie ludzi to sytuacja straszna. Potem wypuszcza się człowieka na ulicę w masce i wymiana gazowa, niezbędna w przemianie materii w postaci głównie dwutlenku węgla, nie może się odbyć, bo nie mogą być wydalone produktu przemiany materii, tylko są one z powrotem wdychane zamiast tlenu – zwrócił uwagę.
Dr Zbigniew Hałat powiedział, że „nikt nie zaprzecza istnienia choroby SARS-CoV-2. Nikt nie zaprzecza istnieniu jej piorunującej postaci, trafiającej nawet młodych ludzi”. 
– Jeden z najbardziej pracowitych epidemiologów dzisiejszych czasów, John Ioannidis, wyliczył, że na 1,5-2 mld ludzi, którzy ulegli zakażeniu koronawirusem, współczynnik śmiertelności wśród zakażonych wynosi ok. 1,5 promila. Kiedy porównuje się to z grypą sezonową, to nie wygląda ona bardziej poważnie niż epidemie grypy– zauważył gość „Polskiego punktu widzenia”.
Były Główny Inspektor Sanitarny w kontekście COVID-19 zwrócił uwagę na „przypadki piorunujące, które od samego początku powinny być prowadzone zgodnie z etyką i pragmatyką zawodu lekarza”.
– Natomiast według dyrektyw ministra zdrowia pacjent z objawami jest trzymany w domu, dostaje zalecenie brania panadolu do chwili, aż na syrenie zostanie zawieziony do szpitala, gdzie – po nieudanej próbie natleniania nieinwazyjnego – poddawany jest inwazyjnej wentylacji za pomocą respiratora. (…) Pacjenta trzeba wcześniej leczyć w domu lekami, które są uznane za skuteczne, co wynika z literatury medycznej, z ewidencji. Lekarze w Piemoncie wygrali proces z ministrem zdrowia o wczesne leczenie pacjentów w domu, żeby unikać ryzykownego dla każdego postępu choroby. (…) Leki takie, jak hydroksychlorochina, amantadyna, iwermektyna, od samego początku okazywały się skuteczne w praktyce wielu kolegów. Gdyby one były zatwierdzone jako skuteczne, podważyłyby możliwość rejestrowania szczepionek – wskazał epidemiolog.
Dr Zbigniew Hałat zapytany o to, czy obecne szczepionki są remedium na walkę z koronawirusem, odpowiedział, że „to są eksperymenty, preparaty wprowadzone w trybie awaryjnym”.
– Preparaty te nie zakończyły swoich badań przedrejestracyjnych. Dlatego że – w opinii rejestrujących – nie ma skutecznego leczenia wprowadzono preparaty, które mają służyć do, według deklaracji wszystkich producentów, złagodzenia objawów choroby. W żadnym przypadku nie służy to do opanowania transmisji. Osoba zakażona może zarażać innych, a zdrowy może złapać zakażenie, także po szczepieniu. Do każdego domu w Polsce trafiły ulotki – oczywiście za pieniądze podatników – proszę je porównać z tym, co jest napisane w dokumentach rejestracyjnych Europejskiej Agencji Leków. Informacje, które sieje się przez wszystkie telewizje – a ich wykaz, włącznie z gratyfikacjami od rządu, jest dostępny na stronach internetowych rządu – są fałszywe i mają jedynie wzmóc zainteresowanie „wyszczepieniem” – powiedział epidemiolog.
xxx
Lekarze na przesłuchaniach - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Polski punkt widzenia, Telewizja TRWAM, 23 kwietnia 2021
xxx
Szok! 8 na 9 testów na Covid fałszywych? Czy Polacy się wreszcie obudzą? Materiał W. Sumlińskiego komentuje dr Hałat  wRealu24, 19 kwietnia 2021
xxx
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 17-18 kwietnia 2021, Nr 88 (7050)
Pandemia
Lekceważony głos chorych
Urszula Wróbel
Nie ustają ataki na lekarzy stosujących amantadynę w leczeniu COVID-19.
Przez kilka tygodni zmagaliśmy się z kulminacją trzeciej fali koronawirusa w Polsce. Szpitale są nadal przepełnione pacjentami zakażonymi SARS-CoV-2, którzy znajdują się w ciężkim albo w bardzo ciężkim stanie. Mimo to członkowie Rady Medycznej przy premierze niemal codziennie krytykują metody leczenia COVID-19 przy pomocy amantadyny. – Spośród kandydatów na lek przeciw SARS-CoV-2 amantadyna to jeden z gorszych pomysłów – powiedział prof. Krzysztof Pyrć, mikrobiolog, członek Rady Medycznej przy premierze. Te słowa spotkały się z oburzeniem, ponieważ już od wielu miesięcy ten stary lek stosowany obecnie w neurologii pomógł tysiącom Polaków w chorobie wywołanej koronawirusem. – Od wiosny ubiegłego roku zalecam pacjentom zakażonym COVID-19 terapię amantadyną. W ten sposób pomogłem wielu chorym. Wiem, że lek zapobiega namnożeniu się wirusa i chroni przed ciężką postacią zakażenia – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Włodzimierz Bodnar, pulmonolog z Przemyśla.
Nasz rozmówca przypomina, że już rok temu zgłaszał resortowi zdrowia swoje uwagi dotyczące amantadyny, ale został wtedy kompletnie zlekceważony. Podobnie zresztą jak prof. Konrad Rejdak z Lublina, który jako pierwszy na świecie opublikował swoje spostrzeżenia dotyczące korzystnego działania leku na pacjentach przyjmujących amantadynę w związku ze swoimi schorzeniami neurologicznymi. – Dopiero po zainteresowaniu mediów amantadyną zaczęto dyskutować nad tym zagadnieniem. Po wielkich przeprawach udało się rozpocząć badania, ale ich prowadzenie jest bardzo utrudnione – informuje nas dr Bodnar, który wraz z prof. Adamem Barczykiem z Katowic koordynuje analizę leku w przebiegu COVID-19.
Pulmonolog dodaje, że zamiast oczekiwanej pomocy ze strony dyżurnych ekspertów, pacjenci leczący się – i to skutecznie – amantadyną są obrażani i wyśmiewani. – To samo dotyczy rzeszy lekarzy, którzy tak jak ja na co dzień otrzymują potwierdzenie skuteczności leku. Nie mamy wyników badań klinicznych, ale przykładów, że faktycznie amantadyna działa, jest już wystarczająco dużo – relacjonuje dr Bodnar.
Pulmonolog pyta również, czemu ma służyć ciągłe torpedowanie przez lekarzy doradzających premierowi metod, które mogą pomóc pacjentom w przezwyciężeniu COVID-19. Tymczasem Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy, apeluje do pacjentów, aby zwracali się do lekarzy już na samym początku zakażenia. – A co oferują pacjentom główni doradcy rządu? Leczenie paracetamolem? Przecież takie się nasuwają wnioski. Naukowcy zbywają problemy pacjentów i wskazują na konieczność szczepień. Takie rady, kiedy tysiące ludzi nie może liczyć na fizyczny kontakt z lekarzem POZ, są skandaliczne – podkreśla lekarz z Przemyśla.
Na ewidentną niekonsekwencję w działaniach członków Rady Medycznej wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. – Fakt, że za wszelką cenę eksperci przekonują nas i wręcz nagabują do szczepień, a jednocześnie odrzucają próby leczenia objawów we wczesnej fazie choroby, czyni z nich kompletnie niewiarygodnych – ocenia dr Hałat.
Warunkowa zgoda
Epidemiolog przypomina, że koncerny farmaceutyczne, które oferują nam szczepionki, uzyskały dziś wyłącznie zgodę warunkową na stosowanie swoich produktów medycznych. – Badania kliniczne jeszcze się nie zakończyły. Oznacza to, że tak naprawdę nie ma jeszcze dowodów naukowych, na jakie powołują się doradcy medyczni premiera, które by gwarantowały zapowiedziany efekt, a tym bardziej bezpieczeństwo po wykonanym szczepieniu – wyjaśnia dr Hałat.
Przypomnijmy, że te wszystkie głosy zachwytu i niedopuszczanie do wyrażania odmiennych ocen na temat szczepionek i ich skutków ubocznych są wypowiadane równolegle z ostrą krytyką nowego zastosowania starych, dopuszczonych od dawna do obrotu leków, jakimi są hydroksychlorochina, amantadyna czy iwermektyna. Epidemiolog krytycznie ocenia także formułowanie oskarżeń członków Rady Medycznej pod adresem lekarzy przepisujących zakażonym wirusem SARS-CoV-2 amantadynę. – To skandaliczne. Takie twierdzenie, że przepisywanie amantadyny jest przestępstwem, służy chyba wyłącznie straszeniu lekarzy próbujących leczyć swoich pacjentów – podkreśla. Nasz rozmówca nie ma jednocześnie wątpliwości, że lekarze, którzy działają na rzecz przymuszania obywateli do wzięcia udziału w eksperymencie medycznym, sami działają nieetycznie i wbrew prawu. – Jak inaczej niż przymuszeniem nazwiemy wywieranie presji, np. na żołnierzy czy medyków? Czy też straszenie, że nie będzie się mogło skorzystać z praw obywatelskich, jeśli się nie zaszczepimy – zastanawia się dr Hałat.
xxx
Dr Zbigniew Hałat ostrzega – Traktują nas jak zwierzęta laboratoryjne,  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, PL1.TV
(Warszawska Gazeta), 14 kwietnia 2021
xxx
Red. Jan Pospieszalski WARTO ROZMAWIAĆ #wartorozmawiac
(TVP VOD) 12 kwietnia 2021 r. 
"Nigdy nie wrócimy już do normalności" - straszy minister zdrowia, a media epatują kolejnymi rekordami śmiertelności. Jak wiele z tych osób mogłoby żyć, gdyby nie lockdown podstawowej opieki zdrowotnej? Kiedy zaszczepieni lekarze zaczną z powrotem przyjmować pacjentów? I dlaczego medycy kwestionujący zasadność aktualnej polityki pandemicznej padają ofiarą postępowań dyscyplinarnych?
A w studio:
dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, b. wiceminister zdrowia
dr Zbigniew Martyka, ordynator oddz. zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej
mec. Piotr Schramm, prawnik
Tomasz Wróblewski, publicysta, Warsaw Enterprise Institute
W programie także obszerne fragmenty rozmowy z prof. Ryszardem Rutkowskim, alergologiem oraz gen. Andrzej Kowalski i pytanie - jak Rosja manipuluje śledztwem smoleńskim?

to samo na YouTube
#COVID #LOCKDOWN #NIEVID20 CZY MAMY DO CZYNIENIA Z FAŁSZYWĄ P.A.N.D.E.M.I.Ą? "WARTO ROZMAWIAĆ" CZ.9
xxx
PILNE! #Nagonka na #lekarz.y za mówienie prawdy! Już niedługo zaszczepią nasze #dzieci? Dr #Hałat  wRealu24, 12 kwietnia 2021
xxx
dr Zbigniew Hałat - epidemiolog / Popołudnie WNET- dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog
,
Radio WNET Wnet.fm, 1 kwietnia 2021
Dr Zbigniew Hałat ubolewa nad stanem debaty publicznej na temat szczepień przeciw koronawirusowi w Polsce. Krytykuje dopuszczanie przedstawicieli innych zawodów niż lekarze do wykonywania szczepień oraz wstępnej kwalifikacji. Wskazuje, że całkowicie pominięta jest kwestia niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz czasu trwania odporności na SARS-Cov-2.
Gość „Popołudnia WNET” wskazuje ponadto, że testy PCR nie są właściwą metodą diagnozowania COVID-19, a testowanie osób bezobjawowych nie ma najmniejszego sensu.
W opinii epidemiologa całokształt działań antyepidemicznych polskiego rządu nadaje się do zbadania przez prokuraturę. podkast
xxx
PILNE! W supermarketach nie ma wirusa? Rządzi nami polityczna hunta ! Dr Hałat wRealu24! wRealu24, 29 marca 2021
xxx
Nasz Dziennik, Piątek, 26 marca 2021, Nr 71 (7033)
Łamane prawa katolików,"Nasz Dziennik", Piątek, 26 marca 2021
Łamane prawa katolików
Urszula Wróbel
Spod winiety dzisiejszego wydania Naszego Dziennika
Łamane prawa katolików Piątek, 26 marca 2021 (07:18) Aktualizacja: 26 marca 2021 (08:03)
Rygory sanitarne obejmujące kościoły w praktyce są ostrzejsze od tych, które dotyczą sklepów wielkopowierzchniowych.
Rząd próbuje stłumić głosy oburzenia, że obostrzenia dyskryminują katolików. Od najbliższej soboty do 9 kwietnia w świątyniach będzie mogła przebywać jedna osoba na 20 mkw. przy zachowaniu odległości minimum 1,5 m. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że wprowadzane ograniczenia są działaniami niezgodnymi z polskim prawem, a cios zadany katolikom jest nieproporcjonalnie mocniejszy niż wymierzony innym grupom społecznym. – Dziś władza traktuje miejsca kultu chrześcijańskiego wyraźnie dyskryminująco. To jest dowód na to, jaki jest prawdziwy cel tej całej afery związanej z obostrzeniami. Na pewno nie jest nim wyłącznie dbanie o nasze zdrowie – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. Jasne stanowisko w tej sprawie przedstawia także Anna Maria Siarkowska, poseł PiS. – Należy podkreślić, że prawo do wolności religijnej, w tym do sprawowania kultu, jest prawem konstytucyjnym i prawem człowieka, i jako takie nie tylko wymaga szczególnej ochrony, ale jest też chronione naszą Konstytucją – przypomina Siarkowska. Podkreśla wagę obowiązującego w Polsce konkordatu, międzynarodowej umowy, która daje mocną pozycję stronie kościelnej. – Wszelkie obostrzenia czy zmiany zasad powinny być suwerenną decyzją władz kościelnych – zauważa. Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, wskazuje, że przestrzeganie limitów obostrzeń w sklepach średnio- i wielkopowierzchniowych jest fikcją. – Nikt tak naprawdę tego nie weryfikuje. Nikt nie protestuje, jeśli jednocześnie w stosunkowo małym sklepie znajduje się 70 klientów. Tymczasem w ogromnych kościołach mogło być zaledwie 28 osób, a od soboty liczba wiernych ma być jeszcze mniejsza. To jest jawna niesprawiedliwość – wskazuje Alfred Bujara.
Alfred Bujara mówi nam, jak do tej pory wyglądało określanie liczby klientów, którzy jednocześnie mogli przebywać w sklepie. —Teoretycznie przepisy stanowiły, że w małym dyskoncie mogła być jedna osoba na 15 m2. Ale praktycznie to wygląda zupełnie inaczej. Jeszcze dziś do sklepu o powierzchni 650 m2, gdzie powinny być maksymalnie 42 osoby, wchodzi swobodnie 70 osób. Z prostego wyliczenia wynika, że zamiast jednej osoby na 15 m2 wchodzi 1 osoba na 9 m2. Już to dowodzi, że przestrzeganie limitów w sklepach to fikcja —relacjonuje Bujara. Jednak, jak uzasadnia, to jedynie wierzchołek absurdów, które akceptowały osoby podejmujące decyzje o obostrzeniach w punktach usługowych w Polsce. — W wydanych rozporządzaniach czytamy, że te „limity osób" dotyczą powierzchni sklepowej, a nie sprzedażowej. A to stanowi zasadniczą różnicę przy wyliczeniach, ile osób może wejść do danego sklepu — argumentuje nasz rozmówca. I precyzuje, że zazwyczaj nawet ponad 50 procent powierzchni sklepowej zajmuje towar, regały czy urządzenia chłodnicze. — Jeśli odejmiemy więc te miejsca, które nie są zajęte przez ludzi, to wychodzi, że na jedną osobę w sklepie w praktyce przypada 4,5 m2, a nie 15 m2. 'Pa liczba jest więc w praktyce kompletną fikcją. To są twarde dane, a nie sytuacja prawdopodobna. Nie mogę zrozumieć, dlaczego do nikogo z decydentów nasze argumenty o przepełnionych sklepach nie trafiały. Za każdym razem alarmowaliśmy, że lekceważąco podchodzi się do kwestii rozprzestrzeniania się wirusa w sklepach. A tymczasem żądania wysuwane przez niektórych dotyczące przestrzegania limitów osób w kościołach były i są ściśle sprawdzane — podnosi Alfred Bujara.
Fikcja w sklepach

Główny Inspektorat Sanitarny przyznaje, że do tej pory kontrole przeprowadzane przez regionalne sanepidy były skierowane na inne branże usługowe. I dopiero od niedawna zaczęto uważniej przyglądać się nadużyciom w sklepach. — Kontroli w sklepach jest dziś zdecydowanie więcej, ponieważ wzrosła liczba skarg od klientów, którzy alarmują o miejscach, gdzie nie przestrzega się przepisów. Zgodnie z poleceniem Głównego Inspektora Sanitarnego obecnie największy nacisk położono na sklepy średnio- i wielkopowierzchniowe — informuje nas Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS. Ze słów przedstawiciela sanepidu wynika więc, że kontrole mają zazwyczaj charakter wyłącznie interwencyjny. A skoro ograniczają się głównie do reakcji na zgłoszenie, to trudno powiedzieć, aby ich liczba była wystarczająca. — Pracownicy inspekcji sanitarnej codziennie wykonują setki kontroli we wszystkich miejscach użyteczności publicznej. Sprawdzają, czy zostały wdrożone środki ochronne przeciwdziałające zakażeniom — zapewnia Bondar. Oznacza to, że kontrole dotyczą przestrzegania limitów klientów, noszenia maseczek przez personel sklepu oraz zapewnienia przez pracodawcę płynów dezynfekcyjnych dla personelu i klientów sklepu. Zdaniem Alfreda Bujary to dalece niewystarczające działania. — My dobrze wiemy, że nie ma wytypowanych pracowników, którzy sprawdzaliby liczbę osób wchodzących do sklepu. Mało tego, sami klienci nie przestrzegają dystansu — przypomina Bujara.Rzecznik prasowy GIS chwali dyscyplinę, jaką wprowadzono w wielu kościołach. — Wiele parafii wprowadza własne rozwiązania, które pomagają zapewnić bezpieczeństwo wiernym, np. przy wejściu do kościoła w koszyczku są obrazki, które każda osoba wchodząca do środka bierze ze sobą. Jeśli się okaże, że obrazków nie ma, to oznacza, że limit został wyczerpany i kolejne osoby muszą poczekać— relacjonuje Bondar. Jak jednak zaznacza Alfred Bujara, szkoda, że tego typu wskazówek nie przekazuje się właścicielom dyskontów. —Tam nie ma limitu wozków. To jest handel, tu najważniejszy jest zysk ze sprzedaży, a nie bezpieczeństwo pracowników i klientów sklepu. Nie sądzę, że nawet wprowadzenie kolejnych obostrzeń cokolwiek zmieni. Nie zmieni się przecież najważniejsze — fałszywy sposób naliczania limitu osób — podkreśla Bujara.
Potrzeba chwili

O fikcji związanej z określaniem źródła zakażeń wirusem SARS-CoV-2 mówi takie dr Zbigniew Halat. — Na początku kryzysu, przed rokiem, podnoszono, że śpiewy w kościołach mogą skutkować zakażeniem. Ale przecież nikt nigdy nie wykonał badań, które by potwierdzały istotność tej hipotezy. W zamian za to pojawiają się kolejne pomysły, które są zmienne niczym cho9rągiewka na wietrze — zaznacza epidemiolog. I zauważa pewną prawidłowość. — Kiedy trzeba iść odwiedzić groby bliskich, to się zamyka cmentarze. A z drugiej strony, kiedy na rękę jest dopuszczenie do manifestacji tłumów zwolenników aborcji, to wtedy się na to pozwala i nie ma żadnych restrykcji z tego powodu. Nie ma ostrej reakcji. Nawet jeśli ktoś pluje w twarz policjantowi. To są absurdy — nie ma wątpliwości dr Hałat. Jego zdaniem decyzje rządu są przejawem zastraszenia, jakiemu uległa władza w kraju, przez ideologów. — A ci chcą nas pozbawić podstawowych praw. Poza tym wszystkim jest ponad 6 miliardów ludzi na świecie, a mianowicie: Azja, Afryka, Ameryka Południowa. Chińscy komuniści nie likwidują życia i gospodarki kraju, rząd Indii rozdaje ludziom do domu leki u nas zakazane. Ale nawet w Paryżu boją się ingerować w święta muzułmańskie czy żydowskie. Nie wspomnę tegorocznego spotkania Chasydów w Leżajsku. Restrykcje dotyczą właśnie chrześcijańskich kościołów zachodnich. W Polsce przede wszystkim katolików — ocenia dr Hałat.
Bez logicznego uzasadnienia

Obawia się też, czy za tą nieproporcjonalnością w stosowaniu obostrzeń wobec katolików nie kryją się jakieś podejrzane interesy. — Być może faworyzowanie wielkich sieci handlowych wynika z zobowiązań naszego rządu wobec dużych koncernów, lobbystów. Cele „nowego otwarcia" przedstawił szef spotkań grupy rządzącej światem w Davos — Klaus Schwab. Te same koncerny wspierają ideologiczne działania z gruntu wrogie katolikom. Do niedawna było tak, że ludziom wszystko było wolno, narzucano kompletny upadek obyczajów. Teraz niczego nie wolno: ani przemieszczać się, ani oddychać tlenem, ani uczyć się, ani leczyć za własne zapłacone składki i podatki. A jeszcze utrudnia się chronione konkordatem praktyki religijne, i to właśnie w czasie Zmartwychwstania Pańskiego — zaznacza. Epidemiolog podkreśla, że nie ma uzasadnienia medycznego, aby wprowadzać aż takie obostrzenia. — Przecież już tyle osób chorowało. Odporność naszego społeczeństwa jest już dość wysoka: wiele osób przeszło zakażenie bezobjawowo, a dodatkowo trwa akcja szczepień. Ci, co przymuszają do nich, widać sami nie wierzą w skuteczność tych kosztownych i ryzykownych działań. Przecież w porównaniu z ubiegłym rokiem sytuacja epidemiczna zasadniczo się zmieniła. Ale o tym się nie mówi, tylko się mówi o 3. fali i o nowych szczepach wirusa — konkluduje.
Wbrew prawu

Anna Maria Siarkowska zwraca uwagę, że zgodnie z Konstytucją prawo do ograniczania praw i wolności obywatelskich ma wyłącznie Sejm. — A już od 12 miesięcy ograniczenia są wprowadzane drogą rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Dlatego naturalne staje się pytanie o procedury dotyczące treści ustaleń: z kim są konsultowane, z kim uzgadniane? — zastanawia się poseł. Jej zdaniem równo-waga między wprowadzaniem rygorów sanitarnych w różnych dziedzinach życia już dawno została zachwiana. — Obostrzenia już od dawna nie mają nic wspólnego z logiką. Widać, że wielu miejsc, np. dużych skle-pów, te zakazy dotyczą w nie-ielkim stopniu. Dlatego uwa-żam, że jakiekolwiek decyzje powinny być podejmowane z zachowaniem norm konstytucyjnych, a po drugie z zachowaniem logiki. Cały proces podejmowania decyzji w tym względzie powinien być jasny i transparentny — podsumowuje Anna Maria Siarkowska.
Więcej można przeczytać na stronie 3. w wydaniu papierowym „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy oraz w wydaniu elektronicznym TUTAJ.
xxx
PILNE! Co powiedziało EMA o Astrazeneca! Czy rząd ryzykuje życiem Polaków? Dr Hałat wRealu24, 22 marca 2021
xxx
DR Z. HAŁAT O KOLEJNYM LOCKDOWNIE: STRATY SĄ OGROMNE. SKAZANIE NA IZOLACJĘ I DYSTANS ASPOŁECZNY POWODUJE, ŻE NAJBARDZIEJ CIERPIĄ MŁODZI, POCZĄWSZY JUŻ OD NIEMOWLĄT, KTÓRE NIE REAGUJĄ MIMIKĄ NA UŚMIECHAJĄCYCH SIĘ LUDZI, PONIEWAŻ NIE UMIEJĄ - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 21 marca 2021
Straty są ogromne. Dotyczą ludzi starych, dla których brak kontaktu z rodziną równoznaczny jest ze śmiercią, a także ludzi młodych. Brak rozwoju w środowisku rówieśniczym dla młodych będzie obciążeniem na całe życie. Skazanie na izolację i dystans aspołeczny powoduje, że najbardziej cierpią młodzi, począwszy już od niemowląt, które nie reagują mimiką na uśmiechających się ludzi, ponieważ nie umieją. Twarze, które się do nich zwracają, są zasłonięte maskami, czyli leży cała komunikacja pozawerbalna – mówił dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w rozmowie z portalem Radia Maryja.
Rada Medyczna do spraw COVID-19 przy Prezesie Rady Ministrów została utworzona Zarządzeniem Nr 205 Prezesa Rady Ministrów z dnia 6 listopada 2020 r.
Dr Zbigniew Hałat odniósł się do informacji przekazanych przez dyrektora Europejskiej Agencji Leków, Emer Cooke, dotyczących szczepionki firmy AstraZeneca jako produktu bezpiecznego i skutecznie chroniącego przed COVID-19.
    – W tym nie ma ani źdźbła dowodów. To jest deklaracja wyłącznie handlowa i polityczna, co wynika z obserwacji w bardzo wielu krajach, nie tylko tych, które nawet tymczasowo zakazały podawania preparatu, ale także państw, w których obserwowane są zgony, ciężkie stany po wykrzepianiu wewnątrznaczyniowym dotyczącym w szczególności płuc, naczyń ukrwienia mózgu, czy naczyń wieńcowych. Jeżeli składa się takie wnioski, to robi się to tylko dlatego, że informuje się ludzi, iż mają podjąć ryzyko powikłań poszczepiennych, które ma być niższe niż ryzyko zgonu z powodu COVID-19. Wobec tego trzeba się teraz zastanowić, na jakiej podstawie są wyznaczone proporcje – oznajmił epidemiolog.
    – Jeżeli zgony na COVID-19 są przedstawiane na podstawie badania testem PCR, kwestionowanym od samego początku jego zaistnienia w 2020 r., i testem antygenowym, dla którego test PCR jest testem referencyjnym, czyli test kwestionowany jest sprawdzany za pomocą jeszcze bardziej zawodnego testu, to jeżeli te osoby mają pozytywny wynik testu PCR albo antygenowego, czyli są zaliczane do zmarłych z powodu COVID-19, to w tym momencie część tego równania jest w oczywisty sposób zaprezentowana fałszywie, bo ci ludzie nie umierają na COVID-19 tylko przez COVID-19, czyli przez zaniedbania opieki zdrowotnej – dodał.
Lekarz skomentował pomysł wyszczepienia wszystkich ludzi, który przedstawił Klaus Schwab, założyciel i dyrektor World Economic Forum, autor książki „Covid-19: The Great Reset” opublikowanej w połowie ubiegłego roku.

    – Nie wiemy, czemu służy wyszczepienie wszystkich, ponieważ nie znamy składu poszczególnych preparatów. Nikt nie przedstawia wiarygodnych wyników badań składu poszczególnych preparatów i ich serii sprzedawanych w każdym z państw, a wiemy, że sygnalizowano między innymi różnice dotyczące chociażby mRNA, w tym sięgające niemal połowy ilości deklarowanej. Tego nikt nie bada i nie chce o tym mówić – mówił dr Zbigniew Hałat.
Rozmówca portalu Radia Maryja odniósł się do kolejnego zaostrzenia lockdownu w Polsce..
– Nasz rząd jest w błędzie. Jest jeszcze bardziej gorliwy w nakładaniu ograniczeń niż jakiekolwiek inne, może jedynie z wyjątkiem brytyjskiego. Działania pana Borisa Johnsona można by przypisać zmianom po przebytej chorobie, czyli long covid, która pojawiają się zwłaszcza wtedy, kiedy zbyt późno leczy się pierwsze objawy na początku. Broń Boże nie kwestionuję istnienia choroby COVID-19. Właściwe wczesne leczenie powoduje, że choroba nie przechodzi w kolejne stadia, tylko zatrzymuje się na początkowych, mniej groźnych. Ponadto leczenie potrafi wpłynąć na ryzyko wystąpienia późnego Covidu, wśród którego objawów są objawy psychiczne – powiedział.
    – Wartość lockdownów była podważona przez Donalda Hendersona, wielkiego lekarza epidemiologa, z którym miałem honor współpracować, człowieka, który wytępił czarną ospę na całym świecie. Ten niedościgniony autorytet w dziedzinie epidemiologii lekarskiej zanegował efektywności lockdownów w chorobach przeziębieniowych. Teraz mamy bardzo liczne dowody zbierane przez zwykłych ludzi, które mówią o tym, że lockdowny nie są skuteczne. Można wykazać nieskuteczność lockdownów, ale straty są ogromne i dotyczą one ludzi starych, dla których brak kontaktu z rodziną równoznaczny jest ze śmiercią, a także ludzi młodych. Brak rozwoju w środowisku rówieśniczym dla młodych będzie obciążeniem na całe życie. Skazanie na izolację i dystans aspołeczny powoduje, że najbardziej cierpią młodzi, począwszy już od niemowląt, które nie reagują mimiką na uśmiechających się ludzi, ponieważ nie umieją. Twarze, które się do nich zwracają, są zasłonięte maskami, czyli leży cała komunikacja pozawerbalna – stwierdził epidemiolog.
Kolejna kwestia dotyczy tego, że nosząc maskę, człowiek wdycha wydalany przez siebie samego dwutlenek węgla.
    – Człowiek z powrotem wdychając produkty własnej przemiany materii, czyli dwutlenek węgla i inne gazy, spełnia oczekiwania panny Grety Thunberg – spuentował. Nasz rozmówca wypowiedział się na temat ponownego zamykania szkół.
    – Tego nikt nie rozumie. Trzeba powiedzieć, że sprawa już dawno dojrzała do tego, aby osoby odpowiedzialne postawić przed sądem, a jeżeli są to politycy, to być może przed Trybunałem Stanu. Grupa, w której mam zaszczyt brać udział, czyli Pozaparlamentarna Grupa ds. COVID-19 (strona internetowa https://grupac19.pl ) z panem prof. Mirosławem Piotrowskim jako koordynatorem, zwróciła się do premiera o udostępnienie protokołów z posiedzeń Rady Medycznej z imienną informacją o tym, kto za czym się opowiadał, kto jakie wnioski składał, jak głosował i jakie były wyniki głosowania w każdej sprawie, będącej podstawą wydania rządowych decyzji o życiu, zdrowiu i majątku dziesiątek milionów ludzi. Na podstawie niezwykle mocno przestrzeganego w Unii Europejskiej prawa o dostępie do informacji publicznej każdy ma prawo taki wniosek złożyć, a obowiązkiem adresata odpowiedzieć w terminie 30 dni. Treść protokołów jest informacją prostą i chętnie pokryjemy koszty związane z materiałami do wykonania kserokopii, aby nasze prawo wynikające z art. 61 Konstytucji RP było niezawodnie zrealizowane. Chodzi o to, aby nie doszło do sytuacji bezkarności, kiedy członkowie rządu i podlegli im urzędnicy umywają ręce, powołując się na opinie Rady Medycznej – mówił dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w rozmowie z portalem Radia Maryja.
    – Chodzi o to, aby nie doszło do sytuacji bezkarności polegającej na tym, że premier powołuje się na ministra zdrowia, a minister zdrowia na radę medyczną, a tam nie wiadomo, kto za co odpowiada. Straciliśmy 90 tysięcy ludzi przedwcześnie zmarłych w stosunku do średniej za minione 5 lat. To byli ludzie, którzy mogli jeszcze żyć, a zmarli z powodu kradzieży składek zdrowotnych i podatków przeznaczonych na leczenie. Ludzie płacą daniny na publiczną ochronę zdrowia przez całe życie, a kiedy przychodzi czas, aby skorzystać z opieki zdrowotnej, to jej nie otrzymują, dlatego że wymyślone działania (nieoparte na żadnych dowodach medycznych) paraliżują opiekę zdrowotną – oznajmił dr Zbigniew Hałat.
Epidemiolog wskazał na nikłą skuteczność szczepień w chorobach przeziębieniowych.
    – Skuteczność szczepień w chorobach przeziębieniowych jest bardzo nikła, co było wiadome od czasów grypy. Ostatnie szczepionki, które były mocno propagowane przez wzajemnie szczepiących się ministrów – w ramach kabaretowych występów w telewizji – miały efektywność około 20 – 50 proc. To był bardzo słaby wynik. Wiemy, że w chorobach przeziębieniowych szczepienia nie skutkują, a wirusy, które wywołują wirusy sezonowe, łatwo mutują. Tak jest z wirusem SARS-CoV-2. Wiadomo na pewno, że preparat terapii genowej Pfizer/BioNTech, nie skutkuje w walce z brytyjską mutacją, co potwierdzono badaniami. Prezes Pfizera stwierdził, że co pół roku jest gotów sprzedać nową szczepionkę. Pytanie jest o to, czy zmienność genetyczna wirusa nas nie wyprzedzi i nie będzie trzeba szczepić się np. co 5 dni – zaakcentował lekarz.
    – Jedynie konkurencja, wolny rynek, kapitalizm mogą nas uratować. Własność osobista jest prawem naturalnym, co każdy wie z Biblii, więc jeżeli dochodzi do wzajemnych ataków poszczególnych koncernów, to w tym tkwi nasza nadzieja, że tak się zapętlą, iż przestaną tworzyć jednolity front nacisku na rząd. Klaus Schwab powołuje się na Williama Gatesa jako autorytet, który jest podstawą jego tezy o wyszczepieniu całego świata. Sprawa się zamyka, bo pan Bill Gates nie ukończył nawet studiów w swojej dziedzinie zawodowej, a teraz zarządzą światową medycyną, poprzez sieć posłusznych mu polityków i bankierów stał się samozwańczym panem życia i śmierci miliardów ludzi na świecie. Ponadto jest twarzą koncepcji „Human Plus” (H+), czyli człowieka transgenicznego, który ma być zdrowy i bardzo długo żyć, bo mu zmieniono genotyp – podsumował dr Zbigniew Hałat
Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl
xxx
Dr Zbigniew Hałat o szczepionce AstraZeneca, jeden dzień po oświadczeniu EMA - PL1.TV (Warszawska Gazeta) -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, PL1.TV, 19 marca 2021
xxx
European Medicines Agency
COVID-19 Vaccine AstraZeneca: benefits still outweigh the risks despite possible link to rare blood clots with low blood platelets
18/03/2021
 (Skrót)

Szczepionka może być związana z bardzo rzadkimi przypadkami zakrzepów krwi związanych z trombocytopenią, tj. niskim poziomem płytek krwi (elementów we krwi, które pomagają w krzepnięciu) z krwawieniem lub bez, w tym rzadkimi przypadkami zakrzepów w naczyniach odprowadzających krew z mózg (CVST).
Są to rzadkie przypadki - około 20 milionów ludzi w Wielkiej Brytanii i EOG otrzymało szczepionkę do 16 marca, a EMA przeanalizowała tylko 7 przypadków zakrzepów krwi w wielu naczyniach krwionośnych (rozsiane wykrzepianie wewnątrznaczyniowe, DIC) i 18 przypadków CVST. Nie udowodniono związku przyczynowego ze szczepionką, ale jest on możliwy i zasługuje na dalszą analizę.
Informacje dla pracowników służby zdrowia
U osób, które niedawno otrzymały szczepionkę COVID-19 Vaccine AstraZeneca, zgłaszano przypadki zakrzepicy i trombocytopenii, niektóre w postaci żyły krezkowej lub zakrzepicy żyły mózgowej / zatoki żylnej mózgu, występujących najczęściej  w ciągu 14 dni po szczepieniu. Większość zgłoszeń dotyczyła kobiet poniżej 55 roku życia, chociaż niektóre z nich mogą odzwierciedlać większe narażenie takich osób na kampanie szczepień kierowane do określonych populacji w różnych państwach członkowskich.
Liczba zgłoszonych zdarzeń przekracza oczekiwane, a związku przyczynowego, chociaż nie został on potwierdzony, nie można wykluczyć. Jednak biorąc pod uwagę rzadkość tych zdarzeń i trudności w ustaleniu wyjściowej częstości występowania, ponieważ sam COVID-19 powoduje hospitalizacje z powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi, siła jakiegokolwiek związku jest niepewna.
EMA uważa, że ​​stosunek korzyści do ryzyka leku pozostaje pozytywny i ogólnie nie ma związku z chorobami zakrzepowo-zatorowymi. Podjęte zostaną jednak kroki w celu zaktualizowania ChPL i ulotki dołączonej do opakowania o informacje o przypadkach DIC i CVST, które miały miejsce.
Zaleca się, aby pracownicy służby zdrowia zwracali uwagę na możliwe przypadki zakrzepicy z zatorami, DIC lub CVST występujące u zaszczepionych osób. Należy ostrzec biorców, aby natychmiast zwrócili się o pomoc lekarską w przypadku objawów zakrzepowo-zatorowych, a zwłaszcza objawów trombocytopenii i zakrzepów krwi w mózgu, takich jak łatwe siniaczenie lub krwawienie oraz uporczywy lub silny ból głowy, szczególnie po 3 dniach od szczepienia.
Bezpośredni komunikat dla fachowego personelu medycznego (DHPC) zostanie wysłany do pracowników służby zdrowia przepisujących, wydających lub podających lek. DHPC zostanie również opublikowana na specjalnej stronie w witrynie internetowej EMA.
xxx
Nasz Dziennik, Środa, 17 marca 2021, Nr 57 (7019)
Pandemia
EMA uspokaja
Jacek Sądej
, PAP

Coraz więcej państw wstrzymuje szczepienia preparatem AstraZeneki.
Tymczasem szefowa Europejskiej Agencji Leków (EMA) Emer Cooke poinformowała wczoraj, że obecnie nie ma wskazań, iż to szczepienia preparatem AstraZeneki spowodowały zakrzepy krwi. Według niej liczba stanów zakrzepowo-zatorowych u zaszczepionych ludzi nie wydaje się wyższa niż w przypadku całej populacji. Zapewniła, że EMA bada wszystkie zgłoszone przypadki stanów zakrzepowo-zatorowych i poinformuje o wynikach swoich ustaleń. Według EMA korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 są wyższe niż związane z tym ryzyka. Emer Cooke podkreśliła, że decyzja w sprawie wstrzymania szczepienia przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneki należy do władz poszczególnych państw.

Mimo uspokajających tonów EMA wczoraj podawanie szczepionki zawiesiły Łotwa i Szwecja, a dzień wcześniej – Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Cypr i Portugalia. Szczepienia preparatem brytyjsko-szwedzkiego koncernu zawiesiły także Dania, Norwegia, Islandia, Bułgaria, Irlandia, Holandia oraz Luksemburg.

– W Polsce dotychczas nie stwierdziliśmy przypadku powikłań zakrzepowo-zatorowych po szczepionce AstraZeneki. Polska w kwestii podawania tego preparatu postępuje zgodnie z rekomendacją Europejskiej Agencji Leków – poinformował „Nasz Dziennik” Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. Niemieckie ministerstwo zdrowia decyzję o zawieszeniu szczepień tłumaczy zaleceniami Instytutu Paula Ehrlicha. Ta zapobiegawcza decyzja to efekt doniesień o zakrzepicy żył mózgowych w związku ze szczepieniami w Niemczech i Europie. Instytut uważa, że konieczne są dalsze badania.

Minister zdrowia Jens Spahn, pytany podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu decyzji o zawieszeniu szczepionki, czy osoby, które już otrzymały ten preparat, powinny zwrócić na coś uwagę, wyjaśnił, że Instytut Paula Ehrlicha informuje, iż osoby, które otrzymały już szczepionkę AstraZeneki i które po czterech dniach od szczepienia czują się coraz gorzej, mają silny ból głowy lub punktowe krwawienie skóry, muszą natychmiast zgłosić się do lekarza.

Doktor Zbigniew Hałat, epidemiolog, podkreśla, że w Saksonii-Anhalt nie tylko wstrzymano szczepionkę AstraZeneki, ale też zrezygnowano z preparatu marki Pfizer/BioNTech, w którą kanclerz Angela Merkel zainwestowała setki milionów euro. Dlaczego? – W Niemczech wybory do landów przegrywa CDU/CSU i politycy poszli po rozum do głowy, i zaczęli się obawiać opinii publicznej – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Warunkowo dopuszczone
Poseł Anna Maria Siarkowska (PiS) zwraca uwagę, że szczepionka AstraZeneki, podobnie jak preparaty innych firm farmaceutycznych, została dopuszczona do obrotu przez Europejską Agencję Leków w sposób warunkowy. – Badania kliniczne nad tymi szczepionkami nie zostały zakończone. Spektrum działań niepożądanych, długofalowych nie zostało w pełni zbadane – wyjaśnia parlamentarzystka.

Tłumaczy, że poszczególne państwa zawiesiły stosowanie preparatu AstraZeneki do czasu wyjaśnienia wątpliwości, które pojawiają się w związku z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi.

– Wydaje się, że jest to bardzo rozsądne działanie. Uważam, że w tym względzie lepiej dmuchać na zimne, niż wykazywać się lekkomyślnością. Docierało do mnie bardzo dużo informacji, że po przyjęciu szczepionki AstraZeneki znaczna część nauczycieli szła na kilkudniowe zwolnienia – podkreśla nasza rozmówczyni.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w poniedziałek, że w Polsce szczepionkę AstraZeneki podano 583 tys. osób. Odsetek niepożądanych odczynów poszczepiennych po podaniu preparatu AstraZeneki wynosi poniżej 4 promili. – Oceniamy, razem z Europejską Agencją Leków, że korzyści wynikające ze szczepienia, w tym wzrost bezpieczeństwa społecznego, są o wiele większe niż ewentualne ryzyko przyjęcia szczepienia AstraZenecą – zaznaczył szef resortu zdrowia.

Koncern AstraZeneca poinformował, że po przeanalizowaniu dużej partii danych nie znalazł dowodów na to, że opracowana przez niego szczepionka przeciw COVID-19 zwiększa ryzyko występowania zakrzepów krwi u osób zaszczepionych.

 Pominięty fragment mojej wypowiedzi:

Choroba koronawirusowa czy to wywołana przez samego koronawirusa czy przez szczepionkę np. Oxford/AstraZeneca jest powodem zaburzeń wykrzepiania (wzmożonej krzepliwości z różnym stopniem rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego) . To żadna nowość. Mikrozatory w płucach, w naczyniach wieńcowych są znane od marca 2020 r. Jeżeli wzbudzamy organizm do zareagowania w ten sam sposób, podając tę wektorową szczepionkę, to mamy ten sam efekt.
W Polsce jest bardzo lekceważony temat zakrzepicy, zatorów płucnych, m. in. przez to, że wydaje się pacjentce receptę na środki antykoncepcyjne bez mrugnięcia okiem. – Na przykład bez badań zmierzających do wykrycia ognisk raka w piersi, które są wzbudzane przez tabletki antykoncepcyjne. Dziś pojawił się nowy problem. W wielu zawodach z bardzo dużą nadreprezentacją płci żeńskiej przymusza się kobiece załogi do poddania się wyszczepieniu.
Ostatnio już po raz trzeci zarząd platformy komunikacyjnej Twitter zablokował mi możliwość wynikającą z obowiązku lekarza epidemiologa poinformowania wielkiej liczby osób o konieczności zgłoszenia się po pomoc lekarską w razie wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych, tym razem po szczepieniu szczepionką marki Oxford/ AstraZeneca .

Ponieważ po raz trzeci zarząd platformy komunikacyjnej Twitter zablokował mi możliwość wynikającego z obowiązku lekarza epidemiologa poinformowania wielkiej liczby osób o konieczności zgłoszenia się po pomoc lekarską w razie wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych  po szczepieniu szczepionką AstraZeneca, które to zagrożenie życia i nieodwracalnego rozstroju zdrowia  rząd w Polsce lekceważy, w przeciwieństwie do rządu np. Norwegii
Norwegian Medicines Agency notified of blood clots and bleeding in younger people after vaccination with AstraZeneca vaccine
stawiam wniosek o zgłoszenie do prokuratury podejrzenia popełnienia przez zarząd platformy komunikacyjnej Twitter polegającego na  przeszkadzaniu działaniu mającemu na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia wielu osób (Rozdział 20 - Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu - Kodeks karny)

Przekład automatyczny informacji z Norwegii poniżej.
Norweska Agencja Leków poinformowała o zakrzepach krwi i krwawieniach u młodszych osób po szczepieniu szczepionką AstraZeneca  Opublikowano 13.03.2021

Norweska Agencja Leków prosi osoby poniżej 50 roku życia, które otrzymały szczepionkę AstraZeneca w ciągu ostatnich 14 dni i które czują się coraz bardziej źle z kilkoma dużymi niebieskimi plamami (krwotokami skórnymi) ponad trzy dni po szczepieniu, o konsultację z lekarzem prowadzącym poza godzinami pracy. jak najszybciej zgłosić się do lekarza.
 
Norweska Agencja Leków otrzymała kilka raportów o zdarzeniach niepożądanych dotyczących młodszych zaszczepionych osób z krwawieniem pod skórą (małe kropki i / lub większe niebieskie plamki) po szczepieniu koronawirusem. Jest to poważne i może świadczyć o zmniejszonej liczbie płytek krwi.

Kto powinien szukać pomocy medycznej?
Osoby w wieku poniżej 50 lat, które otrzymały szczepionkę AstraZeneca i odczuwają coraz gorsze samopoczucie po ponad trzech dniach od szczepienia i które zauważą większe lub mniejsze niebieskie plamy na skórze (krwotoki skórne), muszą skonsultować się z lekarzem lub pogotowiem poza godzinami pracy. tak szybko, jak to możliwe.

Powiadomienie o zakrzepach krwi i krwotokach mózgowych po szczepieniu szczepionką AstraZeneca
Wczoraj Norweska Agencja Leków i Norweski Instytut Zdrowia Publicznego (NIPH) poinformowały o nieoczekiwanej śmierci z krwotoku mózgowego w Tynset po szczepieniu szczepionką COVID-19 AstraZeneca.

Dzisiaj (13 marca) otrzymaliśmy trzy kolejne zgłoszenia dotyczące ciężkich przypadków zakrzepów krwi lub wylewów krwi do mózgu u młodszych osób, które otrzymały szczepionkę AstraZeneca. Te są teraz leczone w szpitalu.

Wspólne dla tych pacjentów jest to, że mieli zmniejszoną liczbę płytek krwi. Skrzepy krwi i późniejsze krwotoki mózgowe są rzadkim stanem.

„NIPH wstrzymał szczepienie AstraZeneca w programie szczepień przeciwko koronawirusowi. Teraz zadaniem Norweskiej Agencji Leków jest monitorowanie tych podejrzewanych skutków ubocznych i podjęcie niezbędnych środków w tej poważnej sytuacji ”- mówi Geir Bukholm, dyrektor Wydziału Kontroli Zakażeń i Zdrowia Środowiskowego w NIPH.

Podobne przypadki w innych krajach
Podobne incydenty odnotowano w innych krajach europejskich, a Europejska Agencja Leków (EMA) rozważa, czy może istnieć związek ze szczepionkami na koronawirusa. Jak dotąd nie wyciągnięto żadnych wniosków.

Dokładna analiza skutków ubocznych z doniesieniami o zakrzepach krwi i krwotokach
NIPH i Norweska Agencja Leków rozpoczęły analizy w celu zbadania związku między szczepionką a różnymi formami zakrzepów krwi, takimi jak udar i skrzepy krwi w płucach. Te analizy będą wymagały czasu.

Norweska Agencja Leków przyjrzy się teraz dokładniej raportom o zakrzepach krwi i krwawieniach w przypadku wszystkich szczepionek przeciwko koronawirusowi. Prosimy pracowników służby zdrowia, którzy podejrzewają działania niepożądane po szczepieniu, aby zgłaszali je jak najszybciej.

Europejska Agencja Leków (EMA) również rozpoczęła własne dochodzenie w sprawie szczepionki.

Jak zgłaszać skutki uboczne
Pracownicy służby zdrowia są zobowiązani do zgłaszania podejrzewanych nowych, nieoczekiwanych i poważnych skutków ubocznych. Personel NIPH jest zwiększony, a RELIS pomaga NIPH w obsłudze zgłoszeń, aby można je było szybciej przetwarzać.

Członkowie społeczeństwa mogą zgłaszać skutki uboczne za pośrednictwem helsenorge.no, ale zachęcamy do skontaktowania się z lekarzem lub innym pracownikiem służby zdrowia, jeśli podejrzewają ciężkie lub nieoczekiwane skutki uboczne po szczepieniu.
xxx
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 13-14 marca 2021, Nr 60 (7022)
Medycyna
Nie tylko COVID-19
Urszula Wróbel

Fundusz Kompensacyjny ma objąć wszystkich pacjentów, u których występują ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne

Mimo że oficjalnie Fundusz Kompensacyjny zostanie uruchomiony dopiero 1 maja, to będzie działał wstecz. Jak zapewnia nas w rozmowie Bartlomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta, takie rozwiązania prawne są możliwe. Stosuje się je w przypadkach, kiedy okazują się one korzystne dla obywateli. - Projekt przewiduje więc, że będzie obejmował swoim działaniem roszczenia pacjentów zaszczepionych począwszy od 27 grudnia 2020 r., czyli od momentu, kiedy zaczęliśmy szczepić obywateli na COVID-19 - zapewnia Bartłomiej Chmielowiec.

Z tych ustaleń zadowolony jest prof. Włodzimierz Gut, wirusolog - To bardzo dobra decyzja, która dodatkowo wzmacnia poczucie bezpieczeństwa. Z danych wynika, że mamy już nieco ponad 1,5 miliona zaszczepionych dwiema dawkami Polaków, a ponad 2.5 miliona pierwszą dawką.

Jednocześnie zgłoszono ponad 4 tysiące niepożądanych odczynów poszczepiennych, ale większość nich to typowe zaczerwienienia i stany podgorączkowe i- nformuje rozmowie „Naszym Z Dziennikiem" prof. Gut.

Odmienne zdanie ma dr Zbigniew Halat, epidemiolog, były wiceminister zdrowia. - Uważam, że powołanie takiego Funduszu jest kolejnym chwytem propagandowym. Najpierw nakłania się ludzi do przyjęcia szczepionek, a potem tworzy się Fundusz, który ma rekompensować wywołane przez nie szkodliwe działania - ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem dr Hałat.

Rzecznik praw pacjenta informuje o wypracowanej formule Funduszu Kompensacyjnego. Przewiduje ona, że będzie to program służący pacjentom poszkodowanym nie tylko wyniku szczepionki przeciw COVID-19, lecz także tym, którzy doznają uszczerbku na zdrowiu z powodu innych szczepień.

Jak szacują eksperci, w Polsce co roku odnotowuje się od 100 do 200 poważnych przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych. Stanowią one ok. 0,3 proc. wszystkich zarejestrowanych w danym roku przypadków NOP

A jak wygląda sytuacja z liczbą niepożądanych odczynów poszczepiennych ро szczepionkach przeciw COVID-19? Profesor Włodzimierz Gut zauważa, że liczba zgloszeń nie jest wysoka. - Możemy już dziś stwierdzić, że szczepionki raczej nie generują ciężkich niepożądanych odczynów poszczepiennych. Wiemy też, że również wstrząsy anafilaktyczne, z którymi mieliśmy do czynienia, występowały rzadziej niż zazwyczaj w populacji - ocenia wirusolog.

Jednak dr Zbigniew Halat, epidemiolog, podkreśla, że dane oficjalne znacznie odbiegają od rzeczywistej liczby przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wiele z powikłań nie wystąpi natychmiast. Mówimy również o skutkach, które są póżne, odległe.Nie wiemy przecież, jak dana szczepionka wpłynie na nasze zdrowie. Zasadnicze pytania brzmią, czy nie zahamuje ona płodności, czy nie spowoduje chorób autoimmunologicznych, i wreszcie, jakie będzie miała efekty w procesie onkogenezy - wylicza dr Halat. Przypomina również, że system monitorowania NOP w Polsce nie działa jak należy. - Mówienie, że liczba NOP-ów w Polsce jest statystycznie niewielka, nie jest zgodna z rzeczywistością. Większość przypadków, w tym ciężkich powikłań, w ogóle nie jest zgłaszanych przez lekarzy. Dlatego nie podzielam optymizmu w kwestii małej liczby niepożądanych odczynów poszczepiennych po szczepionkach przeciw COVID-19 - argumentuje dr Halat.

Podobnie uważa Anna Maria Siarkowska, posel PiS. - Weźmy pod uwagę chociażby fakt, że gros nauczycieli po iniekcji czuje się bardzo źle, musi przez kilka dni być na zwolnieniu lekarskim. Przecież te przypadki nie są zgłaszane przez lekarzy jako NOP. Już to pokazuje, jak bardzo oficjalne statystki rozmijają się z rzeczywistymi danymi - podnosi rozmowie „Naszym Dziennikiem" Z Anna Maria Siarkowska. Dodaje, że z niewywiązywaniem się przez lekarzy ze swojego obowiązku zgłoszenia każdego NOP swojego pacjenta mamy do czynienia już od wielu lat.

Co w razie śmierci?

Rzecznik praw pacjenta w kontekście Funduszu Kompensacyjnego informuje nas, że ustawodawca nie przewiduje wypłacania rekompensat dla rodziny zaszczepionego pacjenta, jeśliby. w wyniku szczepienia doszło do jego śmierci. Przekonuje, że w Polsce od 20 lat nie odnotowano żadnego przypadku, kiedy NOP doprowadził do śmierci pacjenta.

Na razie - jak zapewnia nas Ministerstwo Zdrowia - nie ma też żadnej potwierdzonej informacji, że szczepienie przeciw COVID-19 spowodowało śmierć pacjenta. Resort zaznacza jednocześnie, że nie ma kompetencji do oceny zgłoszenia i nie może potwierdzić, że szczepionka przyczyniła się w danym przypadku do śmierci pacjenta. - Po wystąpieniu NOP prowadzone jest dochodzenie przez PSSE, NIZP-PZH, organy inspekcji farmaceutycznej oraz producenta, czy wystąpienie NOP pozostawało związku przyczynowo-skutkowym ze szczepieniem - wyjaśnia Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Z kolel prof. Gut przestrzega przed zbyt pochopnym łączeniem śmierci pacjenta z uprzednim zaszczepieniem. - Pamiętajmy, że szczepimy osoby starsze, które cierpią z powodu wielu chorób współistniejących. Szczepionka ma chronić przed zakażeniem COVID-19, ale nie spowoduje, że nagle dana osoba nie będzie mieć problemów związanych z jej chorobami. Trudno w takiej sytuacji jednoznacznie wykluczyć wpływ tychże chorób na jego póżniejsze samopoczucie. A zrzucanie winy na szczepionkę jest tu zwyczajnie nieuzasadnione - zauważa prof. Gut.

Doktor Halat ma inne zdanie. - Brak informacji o przypadkach śmierci po szczepieniach doskonale obrazuje to, w jakim stanie funkcjonuje nasz system zglaszania NOP - krótko odpowiada epidemiolog. Również dla Anny Marii Siarkowskiej stwierdzenia o braku przypadków śmiertelnych w Polsce na przestrzeni 20 lat są zaskakujące. - Przecież wiemy, ze dochodzi do nich zarówno w Polsce, jak i za granicą, ale u nas się tego nie zgłasza - uważa parlamentarzystka Dlatego, w jej opinil, należy natychmiast podjąć działania, aby naprawić system zgłaszania NOP, a poza tym wprowadzić zapis w projekcie Funduszu Kompensacyjnego o wypłacie odszkodowania dla rodziny pacjenta zmarlego w następstwie szczepienia. - Uważam, że jest to oczywiste i naturalne. Jeśli śmierć jest najpoważniejszym niepożądanym skutkiem poszczepiennym, to Fundusz powinien kompensowac rowniez i tej sytuacji rodzinie zmarłego pacjenta - podnosi Anna Maria Siarkowska.

Opłata wstępna

Kolejną kwestią, która wzbudza sprzeciw naszych rozmówców, jest opłata, jaką pacjenci będą musieli wnieść, aby ich wniosek o rekompensatę był w ogóle rozpatrzony - Wniosek podlega opłacie w wysokości 200 zł - informuje nas rzecznik praw pacjenta

Zdaniem dr. Halata wszelkie koszty ponoszone przez pacjenta, zwłaszcza w takiej sytuacji, powinny być zniesione przez ustawodawcę. Stanowisko Anny Marii Siarkowskiej w kwestii oplat wstępnych jest także jednoznaczne. - Moim zdaniem to powinno być przyjmowane automatycznie. Po pierwsze, dla wielu ludzi kwota 200 zł może być zwyczajnie zbyt wysoka. Jest przecież nadal wielu Polaków, dla których nawet 100 zł jest dużym wydatkiem. A po drugie, jeśli W grę będą wchodzić odszkodowania za odczyny o mniejszym stopniu ciężkości, to pewnie ta kwota odstraszy pacjentów i nie będą w ogóle starać się o odszkodowania - przewiduje poset.

xxx
Służba zdrowia już nie istnieje?! Wstrzymane operacje! Polacy mają umierać?! Dr Hałat w MN!-  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog,
Media Narodowe, 11 marca 2021

xxx
Koronawirus, WHO, Gates, Chiny, Maski. Dr Hałat: Mamy trzymać się medycyny, a nie ideologii - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 11 marca 2021
Dr Hałat: Walka z pandemią ma fatalne skutki. Ściśnięci w domach ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia - Radio WNET Wnet.fm, 11 marca 2021
Epidemiolog uwypukla fatalne działania Światowej Organizacji Zdrowia, nadmierne poleganie na testach PCR i chaotyczne
Dr Zbigniew Hałat  mówi, że przygląda się z przerażeniem działaniom Światowej Organizacji Zdrowia przez rok trwania pandemii COVID-19. Jak ocenia, instytucja ta podejmuje liczne decyzje wbrew ustaleniom nauki.  Ponadto, wizyta jej przedstawicieli w Chinach, której celem było wyjaśnienie przyczyn wybuchu pandemii, zakończyła się fiaskiem.

Tweet
.@drhalat w #PopołudnieWNET: Trzeba powiedzieć, że prezydent Trump (...) zakazał wydawania pieniędzy podatników na WHO. Tę pustkę natychmiast wypełnił pan William Gates.
#RadioWNET
4:16 PM · 11 mar 2021
Gość „Popołudnia WNET' zwraca również uwagę na nadmierną czułość testów PCR, która skutkuje zawyżaniem liczby zakażeń.  Odnosząc się do kwestii masek, wskazuje że powinny one być noszone w zamkniętych pomieszczeniach, niekoniecznie zaś na wolnym powietrzu.  Zwraca przy tym uwagę, że nie każdemu zdrowie pozwala na zasłanianie ust i nosa.
25 lutego pan minister zarządził, że tylko ludzie którzy mają niesprawności intelektualne i nie mogą sobie założyć maski są z tego zwolnieni. Dopiero po 13 dniach uwzględniono to, że niektórzy mogą mieć choroby układu oddechowego i mogą ich nie nosić.
Tweet
.@drhalat w #PopołudnieWNET: 25 lutego pan minister zarządził, że tylko ludzie którzy mają niesprawności intelektualne i nie mogą sobie założyć maski są z tego zwolnieni. Dopiero po 13 dniach uwzględniono to, że niektórzy mogą mieć choroby układu oddechowego i mogą ich nie nosić.
.@drhalat w #PopołudnieWNET: To pokazuje tu brak zrozumienia medycyny. Nie wszyscy ludzie są tacy sami, dla niektórych noszenie maski może być zabójcze.
#RadioWNET
4:21 PM · 11 mar 2021
Omówiony zostaje ponadto psychiczny aspekt pandemii. Epidemiolog wskazuje że długotrwała izolacja zwiększa poziom stresu i osłabia odporność.
Prokreacja spadła w bardzo wielu krajach. Ludzie są ściśnięci w swoich domach, nie są w stanie myśleć o niczym innym niż o tym, że są zagrożeni.
Tweet
@drhalat w #PopołudnieWNET: Weźmy pod uwagę to, że od tamtego czasu kiedy rozpętano histerię wokół zakażeń, najgorszym skutkiem tego wszystkiego jest mega stres, który niszczy ludzi.
#RadioWNET
4:24 PM · 11 mar 2021
Tutaj
xxx
Nasz Dziennik, Środa, 10 marca 2021, Nr 57 (7019)
Badać i leczyć
Jacek Sądej

Władze Piemontu chcą skutecznie pomagać pacjentom z COVID-19. Aby uniknąć hospitalizacji, lekarze mają ich leczyć w domach. Włoski Piemont odrzucił rządowe wytyczne dotyczące leczenia COVID-19 w domu, które zalecają „uważną obserwację i stosowanie paracetamolu”. W nowym protokole zatwierdzonym przez Naukowy Komitet Techniczny regionu znalazł się obowiązek zbadania przez lekarza pacjenta z pozytywnym wynikiem testu oraz natychmiastowe rozpoczęcie leczenia w celu uniknięcia hospitalizacji. Terapia ma się opierać na niesteroidowych lekach przeciwzapalnych (NLPZ), heparynie, antybiotykach, kortyzonie, witaminie D. Dopuszczono również stosowanie hydroksychlorochiny.

W prowincji Piemont, na północy Włoch, walka na śmierć i życie rozpoczęła się już wiosną 2020 roku, kiedy przerażony świat oglądał pochodzące z Lombardii obrazy kolumn wojskowych ciężarówek wiozących ciała ofiar COVID-19. Każdy z mieszkańców sąsiedniego Piemontu mógł w jednej z 1500 aptek otrzymać za darmo Plaquenil [nazwa rodzajowa – hydroksychlorochina], lek skuteczny we wczesnej fazie COVID-19 – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog.

Claudio Sasso z departamentu zdrowia regionu Piemontu zwraca uwagę, że oczekiwanie i obserwacja nie są dobrą praktyką. Wskazuje, że nowy protokół medyczny koncentruje się na natychmiastowej interwencji zarówno diagnostycznej, jak i terapeutycznej. Zdaniem poseł Anny Marii Siarkowskiej to powrót do tego, do czego lekarze są powołani. – Leczenie chorych ludzi jest istotą pracy lekarzy, oni są powołani do tego, aby być tam, gdzie jest człowiek potrzebujący pomocy. Obecna sytuacja epidemiczna postawiła na głowie dotychczasowe standardy postępowania – mówi nam parlamentarzystka.

Popieram medyków z Wioch, by badać pacjenta i leczyć na pierwszym etapie COVID-19. Wówczas jest największa szansa na zatrzymanie rozwoju choroby, co zmniejsza ryzyko powikłań i hospitalizacji. Apeluję o to od wielu miesięcy i cieszę się, że lekarze także z innych krajów podążają tą drogą— komentuje dla „Naszego Dziennika" Włodzimierz Bodnar, pulmonolog.

Jak informuje włoski portal „La Nouva Bussola-Quotidiana", nowy protokół medyczny wprowadza zasadę natychmiastowej opieki nad pacjentem. „Koniec z uważną obserwacją i teleporadami zalecającymi wyłącznie stosowanie paracetamolu. Decyzja Luigiego Icardiego, odpowiedzialnego za ochronę zdrowia w lokalnych władzach Piemontu, wypowiada wojnę wytycznym ministerstwa zdrowia, które nie były aktualizowane od 30 listopada, mimo ze od tamtej pory stało się zrozumiałe dla wszystkich, że strategia obserwacji, oczekiwania oraz Tachipiryny przy pierwszych objawach nie tylko poniosła porażkę, lecz także okazała się szkodliwą biorąc pod uwagę fakt, że odpowiedzialność za wzrost liczby hospitalizowanych osób w znacznej mierze należy przypisać właśnie temu wskazaniu" — argumentowano. Protokół zostanie prawdopodobnie przyjęty również przez Abruzję i Umbrię, regiony, które już wprowadzają jego pierwsze wytyczne.

Jak zauważa poseł Anna Maria Siarkowska, standardem postępowania przed epidemią było to, że pacjentów należy jak najwcześniej zbadać, zdiagnozować i leczyć tak, by nie dopuścić do rozwinięcia się choroby, kiedy ta pomoc będzie utrudniona bądź też niemożliwa. — Roz-wiązanie, o którym rozmawiamy, jest jak najbardziej zasadne i logiczne. Mam nadzieję, że wkrótce w Polsce także pójdziemy w tym kierunku. Lekarze powinni leczyć i zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą medyczną służyć pacjentowi. Nie wolno zabraniać im korzystania z własnej wiedzy i utrudniać leczenia pacjentów — podkreśla nasza rozmówczyni.

Pozwólmy lekarzom

Siarkowska przypomina także o światowych utrudnieniach związanych z dostępem do hydroksychlorochiny czy amantadyny w Polsce. Jednocześnie zwraca uwagę, że sytuacja, gdy lekarze leczą wyłącznie na odległość, zaprzecza istocie medycyny. — Prowadzi to do tego, że ludzie nie są zbadani na czas, i kiedy choroba się rozwija, to na pomoc jest zwyczajnie za późno. Pozwólmy lekarzom leczyć ludzi — apeluje poseł PiS.


Tak ma być właśnie w Piemoncie. Przy pierwszym badaniu dana osoba zostaje powierzona lekarzowi medycyny ogólnej lub Specjalnemu Oddziałowi Opieki Ciągłej (USCA). Przy ich ścisłej współpracy pacjent jest monitorowany zdalnie. Doktor Włodzimierz Bodnar podkreśla, że samo monitorowanie stanu pacjenta bez jego badania bywa w części przypadków drogą donikąd i mija się z rolą lekarza pierwszego kontaktu. — W COVID -19 nie wiadomo, jaki będzie przebieg choroby i czym może się skończyć, dlatego tak ważne jest zapobieganie progresji choroby na najwcześniejszym etapie. Lekarz powinien badać pacjenta i działać natychmiast z pomocą wszelkich dostępnych środków w celu ratowania zdrowia i życia pacjenta — tłumaczy pulmonolog.

Spór o hydroksychlorochinę

„Doskonale zdajemy sobie spra-wę, że w świecie naukowym toczy się debata na temat jej stosowania, lecz wiemy również, że hydroksychlorochina wykazuje działanie przeciwwirusowe in vitro i na modelach zwierzęcych. Dlatego istnieją niewielkie nadzieje na sukces, jeśli zostanie zastosowana we wczesnym stadium infekcji" — wyjaśnia na łamach włoskiej gazety Gaucho Sasso.

Jednak jak przypomina doktor Zbigniew Hałat, reakcja władz unijnych i krajowych, opiniujących procedury lecznicze, na hydroksychlorochinę była zadziwiająca. — Lekowi używanemu w innych zastosowaniach od bardzo wielu lat zaczęto przypisywać szczególnie ciężkie i częste objawy niepoządane, pomijając milczeniem narastające dowody na bardzo wysoki odsetek zgonów pod respiratorami pacjentów hospitalizowanych w późnej fazie COVID-19. Rozpoczęła się światowa batalia o profilaktykę i wczesne leczenie chorób przeziębieniowych, w tym koronawirusowych, su-plementami i lekami o sprawdzonej skuteczności w hamowaniu postępu zakażenia kończącego życie pacjenta poddanego sedacji i inwazyjnej wentylacji mechanicznej na oddziale intensywnej terapii — tłumaczy nasz rozmówca.

Zauważa również, że przeciwko medykom mającym inne zdanie stanął cały establishment tzw. medycyny politycznej opowiadający się za bezpodstawnym przekonaniem, że tylko „wyszczepienie" może zabezpieczyć przed śmiercią z powodu COVID -19.

— Lekarze Piemontu odrzucili wytyczne włoskiego ministra zdrowia uwzględniające „czujne wyczekiwanie" w ramach ob-serwacji pacjenta w domu i co najwyżej zalecanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (np. ibuprofen, sprzedawany bez recepty pomimo ciężkich i licznych objawów niepoządanych) i paracetamolu, podali sprawę do sądu i uzyskali wyrok opublikowany 4 marca 2021 r. — mówi epidemiolog.

Sędziowie przychylili się w nim do stanowiska lekarzy: Fabrizia Salvucciego, Giuseppego Giorgia Stramezziego, Riccarda Szumskiego i Luci Porettiego — zrzeszonych w Komitecie na rzecz prawa do lekarskiej opieki w domu pacjenta w odpowiednim czasie. — Sąd we Włoszech przywrócił lekarzom prawo wykonywania zawodu zgodnie z zasadami medycyny opartej na dowodach (Evidence Based Medicine — EBM), a ich pacjentom zaufanie do niczym niezastąpionej misji zawodu lekarza wolnego od nacisków biurokratów — puentuje dr Zbigniew Hałat.


Nasz Dziennik, Środa, 10 marca 2021, Nr 57 (7019) COVID-19: wczesne leczenie nie a nie “strzepienie”, w domu badanie a nie wyszczepianie
COVID-19: wczesne leczenie nie a nie “strzepienie”, w domu badanie a nie wyszczepianie
xxx
Skandal! Kto zapomniał o amantadynie?! Nie potrzebujemy szczepionki?! Dr Z. Hałat wRealu24, 8 marca 2021
xxx
Nasz Dziennik, Piątek, 5 marca 2021, Nr 53 (7015)
Potrzeba etycznego wyboru
Jacek Sądej
Polska chce kupić 16 mln dawek szczepionki firmy Johnson&Johnson. Preparat rodzi moralny sprzeciw. Powstał z wykorzystaniem komórek abortowanych dzieci.
Walka z koronawirusem nie usprawiedliwia stosowania nieetycznego preparatu. Aborcja jest również pandemią, powodującą światowe cierpienia i..
(...)
Producenci nie ukrywają prawdy
Z kolei dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, wskazuje, że jeśli chodzi o linie komórkowe zapoczątkowane od pobrania materiału z ciał dzieci abortowanych, to wszystko jest opisane w literaturze. – Nie ma wątpliwości, że ktoś, kto deklaruje się jako katolik, nie przyjmie ofiary bezbronnego życia dla pozornego zabezpieczenia siebie – mówi specjalista. Ekspert podkreśla, że producenci nie ukrywają, iż linie komórkowe z zabitych dzieci posłużyły im do badań laboratoryjnych nad preparatami przeciw COVID-19, do testów poprzedzających rejestrację, a nawet do produktów finalnych sprzedawanych do tzw. wyszczepiania setek milionów ludzi, w tym wielu katolików. Biorąc pod uwagę kwestię wyboru, dr Hałat podkreśla, że zgodnie z zasadami etyki I prawa nie może być mowy o przymusie w żadnej formie. Przymusem – jak zauważa – jest np. żądanie paszportu zaszczepienia czy uzależnienie zatrudnienia od zaszczepienia. Epidemiolog mówi, że pod szczególną ochroną powinny być też kobiety zatrudnione w systemie ochrony zdrowia. – Młode kobiety w wieku prokreacyjnym są poddawane przymusowym szczepieniom. Mamy dowody na to, że indukuje to poronienia. Także nie można oddalić zagrożenia wadami rozwojowymi, bowiem producenci napisali wyraźnie, że badania nie obejmowały kobiet ciężarnych – informuje. Dodaje, że nawet badania na zwierzętach nie były skończone. – Jeśli z badań na zwierzętach laboratoryjnych nie ma konkluzji, to tym bardziej nie wolno takich preparatów podawać ludziom – ocenia dr Zbigniew Hałat.
Dostawy szczepionek firmy Johnson&Johnson miałyby rozpocząć się w kwietniu. Wyrób amerykańskiego koncernu został dopuszczony przez Europejską Agencję Leków (EMA) w przyspieszonej ocenie (tzw. rolling review). Minister zdrowia Adam Niedzielski podtrzymuje, że w ramach walki z pandemią chce zaszczepić 60-70 proc. dorosłych Polaków, czyli około 21-23 mln osób."

Manufactured by: Janssen Biotech, Inc. a Janssen Pharmaceutical Company of Johnson & Johnson
Feb 27, 2021 —Emergency Use Authorization (EUA) for an Unapproved Product Review Memorandum
3. Janssen COVID-19 Vaccine
3.1 Vaccine Composition, Dosing Regimen
The Janssen COVID-19 vaccine is a colorless to slightly yellow, clear to very opalescent sterile suspension for intramuscular injection. The vaccine consists of a replication-incompetent recombinant adenovirus type 26 (Ad26) vector expressing the SARS-CoV-2 spike (S) protein in a stabilized conformation. The vaccine also contains the following inactive ingredients: citric acid monohydrate, trisodium citrate dihydrate, ethanol, 2-hydroxypropyl-β-cyclodextrin (HBCD), polysorbate 80, sodium chloride.
The Ad26 vector expressing the SARS-CoV-2 S protein is grown in PER.C6 TetR cells in media containing amino acids and no animal-derived proteins.
xxx
The PER.C6 cell line is derived from human embryonic retinal cells, originally from the retinal tissue of an 18 week old fetus aborted in 1985 and further developed and prepared as cell line by transfection with defined E1 region of the adenovirus type 5 followed by selection for transfectants with an immortal phenotype.
xxx

ABOUT THE PER C6 ABORTION AND CELL LINES

Dr. Alex Jan "Lex" van der Eb, Crucel, Nevada:
“So I isolated retina from a fetus, from a healthy fetus as far as could be  seen, of 18 weeks old.  There was nothing special with a family history or the pregnancy was completely normal up to the 18 weeks, and it turned out to be a socially indicated abortus – abortus provocatus, and that was simply because the woman wanted to get rid of the fetus.”
“The father was not known not to the hospital anymore, what was written down was unknown father, and that was, in fact, the reason why the abortion was requested.”
“There was permission, et cetera, and that was, however, was in 1985, ten years before this.  This shows that the cells were isolated in October 1985, Leiden University in my lab.  At that time already ’85, I should say the cells were frozen, stored in liquid nitrogen, and in 1995 one of these was thawed for the generation of the PER.C6 cells.
“And this is the final slide just showing you some comparisons between 293 and PER.C6.  Again, I remind you that both cell lines were made in my lab for different reasons.  The objective, as I indicated, is for 293–was basic research, and we have done many different transformation studies after that, not transformation studies, but gene expressions studies with human embryonic kidney cells in the years following that up to now, I would say.
“PER C6 was made JUST FOR PHARMACEUTICAL MANUFACTURING OF ADENOVIRUS VECTORS  As to RCA free, PER.C6 are RCA Free*.  The history documentation of the cell line has been carried out completely for PER. C6 and was not done at that time for 293.
“And then pharmaceutical industry standards. . . . I realize that this sounds a bit commercial, but PER C6 were made for that particular purpose."
*RCA - Replication-competent (oncolytic) adenovirus (Ad) vectors have been developed as a promising new tool in the fight against cancer. The principal idea behind this approach is that the vector replicates in the cancer cell, lyses the infected cell at the culmination of infection and releases progeny virus.
xxx
Wyprodukowała Janssen Biotech, Inc.  Spółka Farmaceutyczna koncernu Johnson & Johnson
Zezwolenie na użycie w sytuacjach awaryjnych (EUA) dla niezatwierdzonego produktu. Memorandum przeglądowe
3. Szczepionka Janssen COVID-19
3.1 Skład szczepionki, schemat dawkowania
Szczepionka Janssen COVID-19 jest bezbarwną do lekko żółtej, przezroczystą lub bardzo opalizującą jałową zawiesiną do wstrzykiwań domięśniowych. Szczepionka składa się z niekompetentnego pod względem replikacji rekombinowanego wektora adenowirusa typu 26 (Ad26), w którym zachodzi ekspresja białka SARS-CoV-2 spike (S) w ustabilizowanej konformacji. Szczepionka zawiera również następujące nieaktywne składniki: kwas cytrynowy jednowodny, cytrynian trójsodowy dwuwodny, etanol, 2-hydroksypropylo-β-cyklodekstryna (HBCD), polisorbat 80, chlorek sodu.
Wektor Ad26 wyrażający białko SARS-CoV-2 S hoduje się w komórkach PER.C6 TetR w pożywkach zawierających aminokwasy i bez białek pochodzenia zwierzęcego.
xxx
Linia komórkowa PER.C6 pochodzi z ludzkich embrionalnych komórek siatkówki, pierwotnie z tkanki siatkówki 18-tygodniowego płodu poddanego aborcji w 1985 roku, a następnie opracowana i przygotowana jako linia komórkowa przez transfekcję zdefiniowanym regionem E1 adenowirusa typu 5, a następnie selekcję dla transfektantów o nieśmiertelnym fenotypie.
xxx
O ABORCJI I LINIACH KOMÓRKOWYCH PER C6
Dr Alex Jan "Lex" van der Eb, Crucel, Nevada:
„Więc wyizolowałem siatkówkę od płodu, od zdrowego płodu, o ile można go było zobaczyć, w wieku 18 tygodni. Nie było nic szczególnego w historii rodzinnej, ciąża była całkowicie normalna do 18 tygodnia i okazało się, że jest to aborcja ze wskazań społecznych - abortus provocatus (zamierzone zakończenie ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej, np. działań lekarskich), a to po prostu dlatego, że kobieta chciała pozbyć się płodu ”.
„Ojciec nie był już znany w szpitalu, to, co zostało zapisane, to nieznany ojciec i to był w rzeczywistości powód, dla którego zażądano aborcji”.
„Było pozwolenie i tak dalej, a to było jednak w 1985 roku, dziesięć lat wcześniej. To pokazuje, że komórki zostały wyizolowane w październiku 1985 roku na Uniwersytecie Leiden w moim laboratorium. W tym czasie już w 85 roku, powinienem powiedzieć, że komórki były zamrażane, przechowywane w ciekłym azocie, a w 1995 roku jedna z nich została rozmrożona w celu wytworzenia komórek PER.C6.
„A to jest ostatni slajd pokazujący tylko niektóre porównania między 293 a PER.C6. Ponownie przypominam, że obie linie komórkowe powstały w moim laboratorium z różnych powodów. Jak wskazałem, celem 293 - były badania podstawowe, a potem przeprowadziliśmy wiele różnych badań transformacji, nie badań transformacji, ale badań ekspresji genów na ludzkich embrionalnych komórkach nerkowych w następnych latach, bym powiedział.
„PER C6 został stworzony TYLKO DO FARMACEUTYCZNEJ PRODUKCJI WEKTORÓW ADENOWIRUSA Jeśli chodzi o wolne od RCA, PER.C6 są wolne od RCA*. Dokumentacja historii linii komórkowej została całkowicie przeprowadzona dla PER. C6 i nie zostało wykonane w tym czasie przez 293.
„A potem standardy przemysłu farmaceutycznego. . . . Zdaję sobie sprawę, że brzmi to trochę komercyjnie, ale PER C6 zostały stworzone w tym konkretnym celu”.
*RCA - Wektory adenowirusowe (Ad) zdolne do replikacji (onkolityczne) zostały opracowane jako obiecujące nowe narzędzie w walce z rakiem. Główną ideą tego podejścia jest to, że wektor replikuje się w komórce rakowej, lizuje zakażoną komórkę w kulminacyjnym momencie infekcji i uwalnia potomnego wirusa.

ROZMOWY NIEDOKOŃCZONE: SŁUŻBA ZDROWIA – AKTUALNE WYZWANIA CZ. I
11 marca 2021 Adam Niedzielski - minister zdrowia / TV Trwam

ROZMOWY NIEDOKOŃCZONE: SŁUŻBA ZDROWIA – AKTUALNE WYZWANIA CZ. II
11 marca 2021 Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia / Radio Maryja

xxx


Red. Jan Pospieszalski WARTO ROZMAWIAĆ #wartorozmawiac 1 marca 2021 r.
W maseczkach czy w przyłbicach? W powietrzu czy w kropelkach? Dlaczego w rok od wybuchu pandemii wciąż tak mało wiemy o atakującym nas patogenie? Jak długo jeszcze trwać mamy w rujnującym życie społeczne lockdownie? Co wreszcie z Polakami, którzy masowo umierają na inne schorzenia? Gośćmi programu są dr Paweł Basiukiewicz (kardiolog), dr hab. Tomasz Dzieciątkowski (wirusolog, WUM), dr Zbigniew Hałat (epidemiolog, b. zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych, główny inspektor sanitary i prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz (epidemiolog, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego)
xxx
Nasz Dziennik, 1 marca 2021 r.
Dyskryminacja niezaszczepionych?
"– Żądanie zaświadczenia o tzw. zaszczepieniu przeciwko COVID-19 nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia w medycynie opartej na dowodach – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. – Haniebna jest tego rodzaju segregacja sanitarna, podział na ludzi zupełnie ubezwłasnowolnionych albo poddanych eksperymentowi medycznemu o bardzo wątpliwych korzyściach, a przy tym o znanych już ciężkich następstwach, ze zgonami na czele – podkreśla."
xxx
ZESTAWIENIE INFORMACJI DLA SZCZEPIONYCH I ICH OPIEKUNÓW
Aktualizacja: 25 lutego 2021 r. [Skrót]

Nie ma zatwierdzonej przez Amerykańską Agencję ds.Żywności i Leków (FDA) szczepionki zapobiegającej COVID-19.

FDA zezwoliła na awaryjne użycie szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19 w celu zapobiegania COVID-19 u osób w wieku 16 lat i starszych na podstawie zezwolenia na stosowanie w sytuacjach nadzwyczajnych (EUA).
CO NALEŻY POWIEDZIEĆ SWOJEMU DOSTAWCY SZCZEPIEŃ PRZED OTRZYMANIEM SZCZEPIONKI PFIZER-BIONTECH COVID-19?
Poinformuj dostawcę szczepień o wszystkich swoich schorzeniach, w tym jeśli:
• masz jakiekolwiek alergie
• mieć gorączkę
• cierpisz na zaburzenia krzepnięcia lub przyjmujesz leki rozrzedzające krew
• pacjent ma obniżoną odporność lub przyjmuje lek wpływający na układ odpornościowy
• jest w ciąży lub planuje zajść w ciążę
• karmi piersią
• otrzymał kolejną szczepionkę na COVID-19
KTO NIE POWINIEN OTRZYMAĆ SZCZEPIONKI PFIZER-BIONTECH COVID-19?
Nie powinieneś otrzymywać szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19, jeśli:
• miał ciężką reakcję alergiczną po poprzedniej dawce tej szczepionki
• miał ciężką reakcję alergiczną na którykolwiek składnik tej szczepionki.
JAKIE SĄ SKŁADNIKI SZCZEPIONKI PFIZER-BIONTECH COVID-19?
Szczepionka Pfizer-BioNTech COVID-19 zawiera następujące składniki: mRNA, lipidy ((4-hydroksybutylo) azanodiylo) bis (heksano-6,1-diylo) bis (2-heksylodekanian), 2 [(glikol polietylenowy) -2000] -N, N-ditetradecyloacetamid,
1,2-distearoilo-sn-glicero-3-
fosfocholina i cholesterol), chlorek potasu, jednozasadowy fosforan potasu, chlorek sodu, dwuzasadowy fosforan sodu dwuwodny i sacharoza.
JAK PODAWA SIĘ SZCZEPIONKĘ PFIZER-BIONTECH COVID-19?
Jeśli otrzymasz jedną dawkę szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19, powinieneś otrzymać drugą dawkę tej samej szczepionki 3 tygodnie później, aby zakończyć serię szczepień.
CZY SZCZEPIONKA PFIZER-BIONTECH COVID-19 ZOSTAŁA STOSOWANA WCZEŚNIEJ?
Szczepionka Pfizer-BioNTech COVID-19 jest niezatwierdzoną szczepionką. W badaniach klinicznych około 20000 osób w wieku 16 lat i starszych otrzymało co najmniej 1 dawkę szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19.
JAKIE JEST RYZYKO SZCZEPIONKI PFIZER-BIONTECH COVID-19? (...) To mogą nie być wszystkie możliwe skutki uboczne COVID-19 firmy Pfizer-BioNTech
Szczepionka. Mogą wystąpić poważne i nieoczekiwane skutki uboczne. Pfizer-BioNTech COVID-19
Szczepionka jest nadal badana w badaniach klinicznych.
CO JEŚLI NIE POSTANOWIĘ OTRZYMAĆ SZCZEPIONKI PFIZER-BIONTECH COVID-19?
To Ty decydujesz, czy chcesz otrzymać szczepionkę Pfizer-BioNTech COVID-19, czy nie. Jeśli zdecydujesz się go nie otrzymywać, nie zmieni to Twojej standardowej opieki medycznej.
CZY MOGĘ OTRZYMAĆ SZCZEPIONKĘ PFIZER-BIONTECH COVID-19 Z INNYMI SZCZEPIONKAMI?
Brak informacji na temat stosowania szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19 z innymi szczepionkami.
CO JEŚLI JESTEM W CIĄŻY LUB KARMIĘ PIERSIĄ?
Jeśli jesteś w ciąży lub karmisz piersią, omów swoje opcje z lekarzem.
CZYM JEST PROGRAM ODSZKODOWANIA ZA SZKODY?
Program kompensacji obrażeń ciała (CICP) to program federalny, który może pomóc w opłaceniu
na koszty opieki medycznej i inne szczególne wydatki niektórych osób, które odniosły poważne obrażenia w wyniku zastosowania określonych leków lub szczepionek, w tym szczepionki. Zasadniczo wniosek należy złożyć do CICP w ciągu jednego (1) roku od daty otrzymania szczepionki.
Aby dowiedzieć się więcej o tym programie, odwiedź
http://hrsa.gov/cicp/ lub zadzwoń pod numer 1-855-266-2427.
Program kompensacji obrażeń ciała (CICP)
hrsa.gov
CZYM JEST ZEZWOLENIE NA UŻYCIE AWARYJNE (EUA)?
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków udostępniła szczepionkę Pfizer-BioNTech COVID-19 w ramach mechanizmu dostępu awaryjnego zwanego EUA. EUA jest poparta deklaracją Sekretarza Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), że istnieją okoliczności do 6 Poprawione: 25 lutego 2021 r. Uzasadniają nagłe użycie leków i produktów biologicznych podczas pandemii COVID-19. Szczepionka Pfizer-BioNTech COVID-19 nie została poddana temu samemu przeglądowi, co produkt zatwierdzony lub zatwierdzony przez FDA.
FDA może wydać EUA, gdy spełnione są określone kryteria, w tym brak odpowiednich, zatwierdzonych i dostępnych alternatyw. Ponadto decyzja FDA opiera się na wszystkich dostępnych dowodach naukowych wskazujących, że produkt może skutecznie zapobiegać COVID-19
podczas pandemii COVID-19 oraz że znane i potencjalne korzyści produktu przeważają nad znanymi i potencjalnymi zagrożeniami związanymi z produktem. Wszystkie te kryteria muszą zostać spełnione, aby produkt mógł być stosowany w leczeniu pacjentów podczas pandemii COVID-19.
EUA dla szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19 obowiązuje przez okres obowiązywania deklaracji COVID-19 EUA uzasadniającej awaryjne użycie tych produktów, chyba że zostanie zakończone lub odwołane (po czym produkty nie mogą być już używane).
Wyprodukowane przez Pfizer Inc., Nowy Jork, NY 10017
Wyprodukowano dla BioNTech Manufacturing GmbH, An der Goldgrube 12, 55131 Moguncja, Niemcy, LAB-1451-2.4
xxx
Jak zatrzymać pandemię?! Szaleństwo Niedzielskiego i śmierć Polaków! Prof. M. Piotrowski, Dr Hałat wRealu24!wRealu24, 25 lutego 2021
xxx
Trzecia fala COVID-19 to kłamstwo?! Lekarz stawia sprawę jasno! Dr Hałat w MN!-  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Media Narodowe 23 lutego 2021
xxx
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 20-21 lutego 2021, Nr 42 (7004)
Wielka Brytania
Ślepną po szczepionce?

W Wielkiej Brytanii na skutek efektów ubocznych szczepienia przeciw COVID-19 zmarło ponad 200 osób, a 13 straciło wzrok.
Z raportów będących w dyspozycji brytyjskiego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych (MHRA) – organu wydającego licencje i nadzorującego leki w Wielkiej Brytanii wynika, iż na Wyspach wkrótce po otrzymaniu szczepionki przeciwko COVID-19 zmarło ponad 200 osób. Chociaż rząd utrzymuje, że szczepionki nie miały wpływu na zgon osób wyszególnionych w raporcie, to z dokumentów otrzymanych przez MHRA wynika, że w okresie od początku grudnia 2020 r. do 31 stycznia 2021 r., po podaniu szczepionki Pfizer/BioNTech zmarły 143 osoby, a 90 – po podaniu Oxford University/AstraZeneca. Jak informuje portal LifeSiteNews, który jako jeden z pierwszych opublikował dane o raporcie, w 3 śmiertelnych przypadkach nie określono marki zastosowanej szczepionki. Większość zgłoszeń dotyczy osób starszych lub osób z chorobami przewlekłymi. W dokumencie znalazły się również informacje o 8 zgłoszonych poronieniach, z raportu wynika, że ponad 30 tys. osób zgłosiło 100 tys. NOP (niepożądany odczyn poszczepienny).
– Aktualny stan wiedzy medycznej nie pozwala nazwać preparatów terapii genowej szczepionkami, a tym samym ich stosowania – szczepieniem – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Zbigniew Hałat, specjalista epidemiolog, były wiceminister zdrowia. – Pod względem prawnym preparaty dopuszczone w trybie ratunkowym nadal są w fazie niezakończonego eksperymentu i podlegają wymogom odpowiednich regulacji – podkreśla.
MHRA stworzyło program monitorowania bezpieczeństwa szczepionek, w którym zbiera wszystkie informacje o niepożądanych skutkach ubocznych zastosowanych preparatów. W raporcie stwierdzono, że NOP występował 3-4 razy na 1000 podanych dawek.
Choć w większości przypadków nie stwierdzono skutków ubocznych podania szczepionki, jednak niektóre zgłoszenia sugerują, że jej przyjęcie może prowadzić do poważniejszych zaburzeń, a lista NOP jest coraz dłuższa. Jako przykład podano przypadki utraty wzroku, bólu i paraliżu nerwów twarzy, a także chorób krwi. Upośledzenie widzenia i ślepota zostały zgłoszone w blisko 80 przypadkach, a w 13 (5 Pfizer, 8 AstraZeneca) doniesienia mówią o całkowitej ślepocie wkrótce po szczepieniu.
– Wczesne reakcje niepożądane swoim sposobem manifestacji, dramatyzmem objawów i częstością występowania wśród różnych grup poddanych eksperymentowi, zaskakują nawet producentów stosowanych preparatów – zauważa dr Hałat. – Jest to oczywisty dowód na zerową wiarygodność badań przedrejestracyjnych i potwierdzenie skuteczności lobbingowej koncernów, którym władze państwowe zapewniły zwolnienie z odpowiedzialności za poczynione szkody – dodaje.
MHRA wyjaśnia, że duża część osób zaszczepionych jest w podeszłym wieku, a wiele spośród nich ma współistniejące choroby. W jej ocenie stosowane szczepionki nie budzą żadnych nowych obaw dotyczących bezpieczeństwa.
Jak wynika z doniesień agencji prasowych, 46 mieszkańców hiszpańskich domów opieki, którzy na początku stycznia otrzymali pierwszą dawkę przyspieszonego szczepienia firmy Pfizer/BioNTech przeciwko COVID-19, zmarło w ciągu miesiąca. Podobne sygnały napływają m.in. z Norwegii, w której wkrótce po szczepieniu zmarło 29 seniorów.
NOP w Polsce
Do Państwowej Inspekcji Sanitarnej po szczepieniu przeciw COVID-19 wpłynęło dotąd 1950 zgłoszeń NOP, w tym 1635 łagodnych, ale także 14 przypadków śmiertelnych. – Art. 21c obowiązującej ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wyraźnie głosi, że wykonanie szczepienia ochronnego powinno być poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym w celu wykluczenia przeciwwskazań do jego wykonania. Pytanie, czy prokuratura zabezpieczyła dokumentację osób zmarłych dotyczącą lekarskich badań kwalifikacyjnych poprzedzających zgon? – pyta dr Hałat. Jak zauważa nasz rozmówca, istotna jest również kwestia nie tylko NOP, ale długofalowych skutków akcji szczepień dla zdrowia kolejnych pokoleń, co będzie możliwe dopiero po zakończeniu prawidłowo przeprowadzonych badań zaszczepionej populacji.
poniżej tekst autoryzowany 20 lutego 2021 r., częściowo wykorzystany 
Preparatów terapii genowej aktualny stan wiedzy medycznej nie pozwala nazwać szczepionkami, tym samym ich stosowania – szczepieniem. Pod względem prawnym preparaty dopuszczone w trybie ratunkowym w wyniku – zdaniem wielu – bezprecedensowej operacji psychologicznej (PSY-OP), nadal są w fazie nie zakończonego eksperymentu i podlegają wymogom odpowiednich regulacji wyrosłych na doświadczeniach ludzkości skonfrontowanej z potwornym okrucieństwem Niemców, którzy na mundur SS-mana założyli fartuch lekarski. Przez pamięć dzieła służebnicy Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, położnej uwięzionej w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, która potrafiła przeciwstawić się niemieckiemu zbrodniarzowi wszechczasów znanemu jako dr Josef Mengele, Polakom przypada szczególna misja skrupulatnego przestrzegania zapisów Kodeksu Norymberskiego.
Jego pochodną jest Powszechna Deklaracja w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka przyjęta jednogłośnie 19 października 2005 r. podczas 33. sesji Konferencji Generalnej UNESCO.  W zakresie objętym Deklaracją, podczas podejmowania bądź realizacji decyzji lub działań przez tych, do których odnosi się niniejsza Deklaracja, należy przestrzegać następujących zasad.
Artykuł 3 – Ludzka godność i prawa człowieka
1. Należy w pełni szanować ludzką godność, prawa człowieka i jego podstawowe swobody.
2. Interesy i dobro jednostki powinny być stawiane ponad wyłącznym interesem nauki lub społeczeństwa.
Artykuł 6 – Zgoda
1. Jakakolwiek  interwencja  profilaktyczna,  diagnostyczna  i  terapeutyczna  może  być podjęta wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej, dobrowolnej i świadomej zgody osoby, której ma dotyczyć,  udzielonej  w  oparciu  o  dostateczne  informacje. W  odpowiednich  przypadkach  zgoda powinna być wyraźna i może być wycofana przez zainteresowaną osobę w dowolnym czasie  oraz  z  dowolnej  przyczyny,  bez  stawiania  takiej  osoby  w  niekorzystnej  sytuacji  bądź powodowania jakichkolwiek niedogodności po jej stronie.
Artykuł 7 – Osoby nieposiadające zdolności do wyrażania zgody
zgodnie    z    prawem    krajowym,    należy    zapewnić    szczególną    ochronę    osobom    nieposiadającym zdolności do wyrażania zgody: (a)  należy uzyskać upoważnienie na przeprowadzenie badań i praktyk
(b)  badania   powinno   się  przeprowadzać  wyłącznie  z  myślą  o  bezpośrednich  korzyściach zdrowotnych   zainteresowanej   osoby   -   pod   warunkiem   uzyskania   upoważnienia   i   zapewnienia  warunków  ochronnych  zalecanych  przez  prawo -  oraz  w  sytuacji  braku  możliwości  przeprowadzenia  alternatywnych  badań  o  porównywalnej  skuteczności  z  udziałem  uczestników  zdolnych  do  wyrażania  zgody.  Badania,  po  których  nie  można spodziewać  się  bezpośrednich  korzyści  dla  zdrowia, należy  podejmować  jedynie  w  drodze  wyjątku,  z  jak  największą  powściągliwością,  pod  warunkiem  ograniczenia  do  minimum  zagrożeń  i  obciążeń  danej  osoby,  o  ile  na  badaniach  mają  zyskać  inne  osoby  należące  do  tej  samej  grupy,  z  zastrzeżeniem, że  takie  badania  będą  wykonane  w  warunkach przewidzianych prawem i że będą zgodne z ochroną praw człowieka. Należy respektować prawo takich osób do odmowy udziału w badaniach.
Artykuł 8 – Poszanowanie ludzkiej podatności na zagrożenie oraz integralności osobowej
Podczas  stosowania  oraz  podnoszenia  poziomu  wiedzy  naukowej,  praktyk  medycznych    i  powiązanych  z  nimi  technologii  należy  uwzględniać  ludzką  podatność  na  zagrożenie. Należy  chronić  jednostki  i  grupy  szczególnie  podatne  na  zagrożenia  oraz  szanować  ich  integralność.  oraz  szanować  ich  integralność.

Jest oczywiste, że przyjęcie tej deklaracji chroniło bezbronnych ludzi w podeszłym wieku w ZOL-ach i DPS-ach. Należy zapytać czy Polska wymówiła przyjęcie tej deklaracji, aby zdjąć odpowiedzialność za zgony w ZOL-ach i DPS-ach? Kolejne pytanie nasuwa się samo. Czy prokuratura zabezpieczyła dokumentację osób zmarłych dotyczącą lekarskich badań kwalifikacyjnych poprzedzających zgon? Przecież Art. 21c ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wyraźnie głosi „W przypadku wystąpienia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, wykonanie szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19 jest poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym w celu wykluczenia przeciwwskazań do jego wykonania.”
Zgonów nie da się ukryć, a stwierdzenie, że zmarła po zastrzyku bezbronna starsza osoba, bardzo często bez świadomości miejsca, czasu, przestrzeni i sytuacji I TAK BY UMARŁA, należy do zasobu zbrodniczej argumentacji Mengele.
Inne niż zgony natychmiastowe i wczesne reakcje niepożądane sposobem manifestacji, dramatyzmem  objawów i częstością występowania wśród różnych grup poddanych eksperymentowi – zaskakują nawet producentów stosowanych preparatów. Jest to oczywisty dowód na zerową wiarygodność badań przedrejestracyjnych i potwierdzenie skuteczności lobbingowej koncernów, którym władze państwowe  zapewniły zwolnienie z odpowiedzialności za poczynione szkody. Rekompensatę za skutki utraty życia, bądź zdrowia ma zapłacić ten sam podatnik, za którego pieniądze rząd zakupił wstrzykiwane preparaty.
O skutkach późnych i odległych dowiemy się po zakończeniu globalnego eksperymentu z wiarygodnych i miarodajnych źródeł, które uwzględnią w ocenie RZECZYWISTE dane potwierdzone badaniami dot. faktycznego a nie deklarowanego składu preparatu każdego z producentów oraz RZECZYWISTYCH skutków tak zdefiniowanych (t. j. o udowodnionym składzie) poszczególnych preparatów - dla zdrowia, w tym prokreacyjnego, kolejnych pokoleń, co jest możliwe dopiero po zakończeniu prawidłowo zaprojektowanych i przeprowadzonych epidemiologicznych badań prospektywnych segmentów populacji poddanych eksperymentowi. Badania takie porównują parametry kohorty poddanej eksperymentowi z kohortą kontrolną i powinny być rozpoczęte w Polsce od ostatnich dni grudnia 2020 r. Brak tych badań zostawia nas wszystkich na pastwę reklamy i propagandy zacierającej ślady prawdziwych przyczyn utraty życia, zdrowia i majątku.

xxx
PILNE! Horban straszy nowymi maseczkami? Zabójcza szczepionka? Korupcja ekspertów? Dr Hałat wR24!,
wRealu24, 19 lutego 2021

xxx
Nauczyciele nie chcą się szczepić! Wielka porażka szczepień! Terror restrykcyjny! Dr Hałat wRealu24!, wRealu24, 7 lutego 2021
xxx
[Justyna Socha demaskuje] Narodowy eksperyment na Polakach - PL1.TV (Warszawska Gazeta) -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, PL1.TV, 26 stycznia 2021
xxx
Dr Hałat OSTRO wRealu24 o pandemii i szczepionkach! Czy wróciliśmy do czasów dr Mengele? -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, wRealu24, 25 stycznia 2021
xxx
Nasz Dziennik, Czwartek, 21 stycznia 2021
Niepokój uzasadniony

dr Zbigniew Halat, MD, medical epidemiology consultant
Rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem, epidemiologiem, byłym głównym inspektorem sanitarnym i wiceministrem zdrowia.
Pojawienie się w tak krótkim czasie szczepionki dopuszczonej warunkowo do użycia wśród wielu osób budzi uzasadnione wątpliwości. Co więcej, w różnych krajach w odniesieniu do szczepionek tego samego producenta spotykamy się z różnymi rekomendacjami, np. jeśli chodzi o stosowanie ich u kobiet w ciąży.
– Jedyne i w dodatku krótkie badania wpływu szczepionki na przebieg ciąży prowadzone były na… ciężarnych samicach szczurów. Między innymi dlatego pojawiło się brytyjskie zalecenie, aby kobiet w ciąży nie szczepić – chyba że mamy do czynienia ze zwiększonym ryzykiem w związku z wykonywaną pracą. Należy to zatem rozumieć, że kobieta ma potencjalnie poświęcić swoje dziecko dla pracy. Co ciekawe, w USA takich zaleceń nie ma, a Wielka Brytania zaleca, żeby najnowszą szczepionką firmy AstraZeneca nie szczepić kobiet ciężarnych. A przecież kobiety stanowią większość personelu medycznego, który jako pierwszy poddawany jest szczepieniom. 

Koronakryzys trwa już rok. Każdy dzień przynosi nowe fakty. Szczepionki cały czas są w fazie badań klinicznych. Z czym tak naprawdę mamy do czynienia?
Powiedzmy szczerze, że jest to forma terapii genowej. Niepokój budzi fakt, że antygen będzie wytwarzany przez zmuszony do tego organizm, w związku z czym nie wiemy, jakie będą skutki ekspresji genów pobudzonych i powstrzymanych. Zajmowałem się tym przy okazji badań nad GMO. Już w 2000 roku Amerykańska Akademia Nauk pisała o tym, że spożyte rośliny genetycznie modyfikowane mogą wywołać niepożądaną ekspresję genów, ułatwić np. szerzenie się nowotworów złośliwych, wzmocnić procesy onkologiczne. Nie jest to zabawa, bo do końca nie wiemy, jakie będą efekty dla osoby, która otrzymuje tę formę terapii.
Zgodnie z rekomendacją Polskiej Akademii Nauk, fakt przyjęcia szczepionki minimalizuje ryzyko nie tylko zachorowania na COVID-19, ale także zarażenia i przenoszenia tej choroby.

Jak wiemy, istnieje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO, która swoje opinie zmienia jak chorągiewka na wietrze, ale zdarzają się takie stwierdzenia, które mrożą krew w żyłach. Doradca naukowy WHO dr Soumya Swaminathan wyraziła się dosłownie przed kilkoma dniami, że nie wierzy w to, aby te „szczepionki” mogły spowodować odporność i zatrzymać transmisję z zakażonego na niezakażonego. W związku z tym nadal obowiązują – także zaszczepionych – wszystkie dotychczasowe restrykcje. Rodzi się pytanie, dlaczego płacimy swoisty okup producentom szczepionek. Trzeba doprowadzić do tego, by skutecznie postępować z pacjentem we wczesnej fazie zakażenia, co podkreślają wszyscy naukowcy. Lekarze na całym świecie są zgodni co do tego, że jeśli się zastosuje wczesną fazę leczenia, czy to amantadyną, czy hydroksychlorochiną, czy innymi lekami - można uchronić pacjenta przed kontaktem ze szpitalem. 
Niepokój może budzić już sam fakt, że producenci tych dopuszczonych warunkowo szczepionek zwolnieni zostali z wszelkiej odpowiedzialności, a jednocześnie w wielu krajach – w tym w Polsce – powstają specjalne rządowe fundusze mające rekompensować ewentualne skutki uboczne szczepień. Chociaż ciągle nie przedstawiono dowodów na to, że szczepionka zapobiegnie dalszej transmisji wirusa.
Skąd mają wziąć dowody, skoro wszystko robione było z niespotykaną w historii prędkością? Badania, co można znaleźć w dokumentach, miały zostać zakończone w 2023 roku. Pod presją polityczną zaczęto podawać preparat, który nie jest zdiagnozowany jeśli chodzi o jego efektywność i bezpieczeństwo. W zamian za to uprawia się niestety masową propagandę. Najbardziej „kabaretowe” w tym wszystkim są stwierdzenia byłych ministrów, profesorów, czy też celebrytów, że „szczepienie nie bolało”. Czy chodzi w tym o to, żeby „nie bolało”? Nie dajmy się zwariować. Dla mnie oznacza to upadek medycyny i autorytetów medycznych.
Pewien lekarz, podczas telewizyjnej konferencji mającej zachęcić do szczepień  stwierdził, że każdy z nas nosi na którymś ramieniu ślad po  szczepieniu bodajże przeciwko ospie. I że nie ma powodów do obawiania się szczepień.
Muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o takie porównania, jest to bezczelność. Polska akurat należy do tych państw, które ucierpiały z powodu szczepionki przeciwko polio firmy Lederle - poprzednika Pfizera. Skutkiem zastosowania niesprawdzonej szczepionki było kilkaset przypadków zachorowań i kilkanaście zgonów. To wszystko można znaleźć w "Przeglądzie Epidemiologicznym". Absurdem jest mówienie, że szczepionki nie szkodzą. Szkodzą, szczególnie wtedy, gdy stosowane są w populacji, dla której nie było np. prowadzonych badań wprowadzających. Jeżeli chodzi o opowieść o tym, że szczepionki są dobrodziejstwem ludzkości, to jest to prawda. Ja także wykładałem to studentom i nadal mówię, że czynnikami, które spowodowały dwukrotny wzrost długości życia na świecie, były: szczepionki, antybiotyki i... odprowadzanie ścieków. Ale szczepionki sprawdzone, a nie eksperymenty.
Amerykanie informują o tym, że preparat przebadano na grupie blisko 200 tys. ochotników.
Których za udział w tych badaniach odpowiednio wynagrodzono. A nadal nie zakończono wszystkich badań klinicznych. Proszę też zwrócić uwagę, że w przypadku obecnych na rynku szczepionek przeciw COVID-19 nadal istnieją wątpliwości jeśli chodzi o wysokość dawki i okres pomiędzy podawaniem pierwszej i drugiej dawki. Nie ma w tym prawdziwej medycyny, eksperyment trwa dalej.
W polskiej ulotce preparatu firmy Pfitzer znajdujemy paragraf o możliwym wystąpieniu „reakcji związanych z lękiem” na skutek wkłucia.
Oby tylko. Public relation i propaganda ukrywają prawdę. Żal mi premiera Mateusza Morawieckiego, który bierze w tym udział. Przypomnę tylko, że jego główny doradca w tej materii – profesor Andrzej Horban, którego zresztą znam wiele lat, gdy tylko pojawiły się szczepionki powiedział, że nie ma żadnych przeciwwskazań z wyjątkiem gorączki do ich zastosowania. To niedopuszczalne, żeby konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych stwierdził, że nie ma przeciwwskazań przeciwko jakiemukolwiek środkowi medycznemu, nie tylko szczepionce.
Co powiedzieć osobom starszym, jaką profilaktykę mogą stosować, aby uniknąć zarażenia?
Zachowanie dystansu i maseczka, najlepiej klasy FPP3 – lepsza, niż taka szmaciana. Izolacja w domu, ale koniecznie przy tym spacery, przynajmniej pół godziny dziennie. Witamina D3 z powodu niedoboru słońca, w przypadku seniorów  4000 jednostek dziennie. Witamina C – 1000 mg
I pamiętajmy o zachowaniu zdrowego rozsądku.
Dziękuję za rozmowę.
Maciej Stanisławski
xxx
Dr Hałat: Wokół szczepionki Pfizera narosło wiele mitów. Ludzie, którzy ją promują to bezwzględna mafia - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 21 stycznia 2021
Epidemiolog wskazuje, że powinno się więcej mówić na temat skutecznych, dostępnych leków na COVID-19. Ocenia, że szczepionka mRNA stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Dr Zbigniew Hałat komentuje doniesienia o odmowie poddania się szczepieniu przeciw SARS-Cov-2 przez holenderskich medyków. Ocenia, że nie jest to nic dziwnego, gdyż  szczepionka nie została wystarczająco dokładnie przebadana przed dopuszczeniem do użytku. Epidemiolog krytykuje izraelski rząd za dynamiczne przeprowadzanie szczepień. Jak mówi, jest to „zemsta Benjamina Netanjahu na rodakach, którzy go nie lubią”.  Dr Hałat stwierdza również, że eksperci chwalący szczepionkę mRNA „kompromitują się:
Mafia promująca szczepienia bezwzględnie zwalcza wszelkie inne sposoby leczenia pacjentów, uznanych za zakażonych.
Dr Hałat stanowczo dementuje pojawiające się gdzieniegdzie hipotezy, zgodnie z którymi pojedyncza dawka szczepionki zapewnia wystarczającą odporność. Apeluje o korzystanie z dobrze sprawdzonych źródeł informacji:
Tweet
.@drhalat w #PopołudnieWNET: To co powinno do nas trafić to to, że nawet gdyby ktoś wziął tę szczepionkę to nie może uznać siebie za zabezpieczonego przed zakażeniem po tej pierwszej dawce, a na pewno nie może siebie uznać za kogoś takiego, kto może zdjąć tę maskę.
#RadioWNET
5:21 PM · 21 sty 2021

Tweet
.@drhalat w #PopołudnieWNET: Jako obywatele niebędący zawodu medycznego powinniśmy się udać do POZ i tam się pytać.
#RadioWNET
5:16 PM · 21 sty 2021
Rozmówca Magdaleny Uchaniuk zwraca również na rolę Chin w rozprzestrzenianiu koronawirusa. Ocenia, że szczepionka wyprodukowana w Państwie Środka ma odwrócić uwagę od odpowiedzialności tego kraju za wybuch pandemii.
Już o tym pisałem wiosną, że kraj który pierwszy skutecznie wyszczepi jest najbardziej podejrzany o rozsianie zarazy.
. tutaj
xxx
Medyczny eksperyment czy cud nauki? Dr Hałat i dr Sutkowski o szczepionkach przeciw COVID-19 w MN!-  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Media Narodowe 20 stycznia 2021
xxx
DR Z. HAŁAT: WSZELKIEGO RODZAJU LOCKDOWNY NIE MAJĄ SENSU. DOMAGAM SIĘ ARGUMENTACJI OPARTEJ NA PODSTAWACH NAUKOWYCH WPROWADZANIA PRZEDSIĘWZIĘĆ PRZECIWEPIDEMICZNYCH - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 17 stycznia 2021
Wszelkiego rodzaju lockdowny nie mają sensu. Stanowczo domagam się argumentacji opartej na podstawach naukowych wprowadzania wszelkiego rodzaju przedsięwzięć przeciwepidemicznych, zwłaszcza takich, które szkodzą życiu, zdrowiu i majątkowi polskich rodzin. Otwarcie hoteli, restauracji czy kolejek do wyciągów może się przyczynić do wzrostu zakażeń pod warunkiem, że ludzie będą zarażać się umyślnie. Ryzyko jest nikłe. Nie ma porównania z ryzykiem, które wiązało się z listopadowymi manifestacjami pani Lempart – podkreślał dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w rozmowie z TV Trwam

– Miałem zaszczyt współpracować z Donaldem Hendersonem, najbardziej wybitnym epidemiologiem XX wieku, który zwalczył czarną ospę. Jego materiał – do dzisiaj ważny – pokazuje, że wszelkiego rodzaju lockdowny nie mają sensu. Mówimy o podstawie naukowej wszelkich działań politycznych i gospodarczych. Natomiast atak skierowany na pana architekta Sebastiana Pitonia przez ludzi, którzy nie mają żadnego dorobku zawodowego, a domy pana Pitonia stoją i zdobią Zakopane, jest atakiem bolszewickim. Stanowczo domagam się argumentacji opartej na podstawach naukowych wprowadzania wszelkiego rodzaju przedsięwzięć przeciwepidemicznych, zwłaszcza takich, które szkodzą życiu, zdrowiu i majątkowi polskich rodzin. (…) Możemy policzyć nadmiarowe zgony, idące w tysiące, będące wynikiem lockdownów, wynikiem zamknięcia ludzi w klatkach – akcentował epidemiolog.

Na konferencję prasową „Góralskiego Veta” w Zakopanem przyjechały tłumy ludzi. Do inicjatywy przyłączyli się także przedsiębiorcy z różnych stron Polski.

– Muszę poprzeć górali, nie po raz pierwszy zresztą. Zawsze Rzeczpospolita polegała na swoim narodzie góralskim, na tym, co dzieje się na Podhalu, gdzie prawdziwe polskie serce bije bardzo głośno i słyszalnie. (…) Otwarcie hoteli, restauracji, kolejek do wyciągów, herbaty z prądem na górnej czy dolnej stacji wyciągu może się przyczynić do wzrostu zakażeń pod warunkiem, że ludzie będą zarażać się umyślnie. (…) Ryzyko jest nikłe. Nie ma porównania z ryzykiem, które wiązało się z listopadowymi manifestacjami pani Lempart i podobnych, wrzeszczących i plujących na ludzi bezpośrednio w twarz – ocenił dr Zbigniew Hałat.

– COVID-19 jest ciężką chorobą o nieznanych następstwach, zwłaszcza odległych, ale jest to choroba jak każda inna, której można uniknąć, jeżeli zastosuje się miary, jakie znane są epidemiologom nie z funkcji, ale z posiadanej wiedzy i doświadczenia – podsumował rozmówca TV Trwam.
xxx
Dr Hałat: Może wystąpić fala powikłań po szczepieniach! Musimy skupić się na wczesnym leczeniu - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 15 stycznia 2021
Dr Hałat o szczepieniach: ludziom proponuje się program, który nie gwarantuje bezpieczeństwa pacjentom
Czym się różni polskie i amerykańskie podejście do kwestii szczepień? Jakie mogą wystąpić skutki uboczne szczepionki? Dr Zbigniew Hałat o naciskach na lekarzy, cenzurze w mediach i propagandzie rządu.
Tweet
Radio Wnet @Radio WNET @drhalat w #Poranek WNET:
Zastanawiam się, jak pomóc ludziom, którzy będą poszkodowani przez ten program - eksperymentalny, który miał się skończyć za dwa lata. Pierwsza myśl - z czego ci ludzie się będą utrzymywać, leczyć jeśli zostaną poszkodowani przez szczepienia?
#Radio WNET
8:48 · 15 Jan 21
Dr Zbigniew Hałat spogląda krytycznie na masową akcję szczepień ze względu na wiele niepożądanych reakcji na szczepionkę. Ocenia, że w Polsce panuje pogardliwy stosunek władzy do obywateli.
Tweet
Radio Wnet @Radio WNET @drhalat w #Poranek WNET:
Proponuje się ludziom taki program, który nie ma w sobie gwarancji bezpieczeństwa pacjenta - z góry należy przewidzieć kompensację.
#Radio WNET
8:49 · 15 Jan 21
Już 250 tys. ludzi zostało zaszczepionych, a dopiero teraz zapowiada się rozwiązania prawne związane z ubocznymi skutkami szczepionki. Mówi, że w Stanach Zjednoczonych istnieje dokładna lista z podziałem na objawy i godziny wystąpienia, jeśli chodzi o powody do otrzymania odszkodowań.
Tweet
Radio Wnet @Radio WNET @drhalat w #Poranek WNET:
Przyglądając się legislacji amerykańskiej widzimy, że to nie jest zwykłe powikłanie poszczepienne.
#Radio WNET
8:50 · 15 Jan 21
Dr Zbigniew Hałat podkreśla, że naciski z góry wykluczają obiektywność lekarzy. Informuje, że został zablokowany na Twitterze za podanie za Reutersem informacji o 32-letniej lekarce z Meksyku, która dostała drgawek po szczepionce. Stwierdza, że
Jeśli chcemy zachować swoją rolę obrońcy wolności na świecie przynajmniej powinniśmy zachować w propagandzie państwowej powściągliwość.
Rozmówca Magdaleny Uchaniuk tłumaczy, że działania niepożądane to przede wszystkim choroby immunologiczne, a także ciężkie objawy u ludzi, którzy byli w fazie wylęgania choroby. Dodaje, iż w przypadku osób, które wcześniej szczepiły się na grypę
Są właśnie przekonania takie, że to szczepienie [na koronawirusa] może spowodować niekorzystną reakcję organizmu.
Stwierdza, że sama Światowa Organizacja Zdrowia kwestionuje przekonanie u nas propagowane jakoby zaszczepieni nie roznosili choroby. WHO oceniło, iż zaszczepieni powinni podlegać takim samym restrykcjom, jak wszyscy inni. Nasz gość wskazuje, że ozdrowieńcy też mogą roznosić wirusa.
Opowiadam się za wczesnym leczeniu wczesnych objawów.
Według lekarza skuteczniejszym sposobem walki z koronawirusem jest leczenie choroby podczas wystąpienia wczesnych objawów. tutaj
xxx

"OdADoZ" Hałat: dzisiaj Polacy reprezentują zdrowy rozsądek - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Portal TV Republika
W dzisiejszym programie Portalu TV Republika #OdADoZ redaktor Aleksandra Robaczewska rozmawiała z lekarzem, specjalistą epidemiologiem dr. Zbigniewem Hałatem.
xxx
DR Z. HAŁAT O SZCZEPIENIACH KOBIET W CIĄŻY PRZECIWKO SARS-COV-2: OFIARY, KTÓRE SĄ NA HORYZONCIE SZCZEPIENIA KOBIET W STANIE BŁOGOSŁAWIONYM, BĘDĄ CIĘŻKO ZALEGAŁY NA SUMIENIU DECYDENTÓW - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 3 stycznia 2021
Można powiedzieć, że ofiary, które są na horyzoncie np. szczepienia kobiet w stanie błogosławionym, naprawdę będą zalegały ciężko na sumieniu decydentów w tej sprawie, w której są dwie normy. Amerykańska, która z trudem dopuszcza do szczepienia kobiet ciężarnych, a druga brytyjska, która na samym początku wykluczyła możliwość szczepienia kobiet ciężarnych – powiedział dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, w rozmowie z TV Trwam.
Dr Zbigniew Hałat zwrócił uwagę na wątpliwie logiczny sposób mierzenia w Polsce skali zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.
– To skala mierzona testem, który jest uznany za bezwartościowy, sytuacja epidemiologiczna pokazuje nam zwyżki i spadki, czyli sinusoidę, która zależy od tego, ilu pacjentów kieruje się na badanie testem PCR. W naszym kraju ten test jest diagnostyczny w diagnostyce różnicowej. Jeżeli lekarz POZ-u podejrzewa u kogoś COVID-19, to wówczas kieruje na test. W związku z powyższym w odróżnieniu od wielu krajów na świecie, u nas diagnozuje się tylko tych, którzy mają chorobę przeziębieniową lub poważniejszy stan, który wymaga diagnostyki różnicowej w kierunku COVID-19. Przypisywanie jakichkolwiek wartości dotyczących odsetek dodatnich wyników naprawdę nie jest sensowne. Byłoby takie, gdyby spośród wybranych losowo dodatnich wyników pobrać materiał do hodowli wirusologicznej. Dopiero ta hodowla pokazałaby zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – wskazał epidemiolog.
Dodatkowym ryzykiem szczepień na SARS-CoV-2 są dotknięte kobiety w stanie błogosławionym.
– Można powiedzieć, że ofiary, które są na horyzoncie np. szczepienia kobiet w stanie błogosławionym, naprawdę będą zalegały ciężko na sumieniu decydentów w tej sprawie, w której są dwie normy. Amerykańska, która z trudem dopuszcza do szczepienia kobiet ciężarnych, a druga brytyjska, która na samym początku wykluczyła możliwość szczepienia kobiet ciężarnych. Badania na szczurzycach były za krótkie i nie pozwoliły wyciągnąć skutecznych wniosków, co do szczepionki u kobiet w ciąży. Szczepionek z reguły się w ogóle nie sprawdza w ciąży z uwagi na ryzyko osoby badanej. W Wielkiej Brytanii jest powiedziane, że kobieta może się zdecydować tylko wtedy, jeżeli zaszczepienie się jest niezbędne w pracy. […] U nas przez ekran telewizji przewijają się młode kobiety, które narażają swoje przyszłe życie na nieszczęścia, nie mając żadnej gwarancji, że owe nieszczęście będzie w jakiś sposób zrekompensowane, bo nadal nie ma żadnej regulacji dot. wypłacanych odszkodowań za niepowodzenia terapeutyczne – powiedział dr Zbigniew Hałat.
Rozmówca TV Trwam odniósł się do próby usilnego przekonania ludzi do szczepień przeciwko SARS-CoV-2, powołując się np. na brak bólu ramienia po podaniu preparatu.
– „A nie bolało mnie ramię, bo to jest bardzo bezpieczna szczepionka” – tak wypowiada się profesor czy były minister. Przecież to jest kabaret i kpina z ludzi. Tak się nie robi. Dyplom lekarza zobowiązuje do tego, żeby przestrzegać zasady: „Primum non nocere”. Jeżeli oddala się wątpliwości rzesz pacjentów, którzy czytają w internecie, co się dzieje w innych krajach i informuje się publikę, że szczepionka jest bezpieczna, bo mnie nie bolała iniekcja, to takie coś jest po prostu skandalem – wskazał lekarz.
Epidemiolog skomentował badania nad amantadyną w kontekście leczenia COVID-19.
– Mamy bardzo wielu kandydatów do leczenia przypadków, które powinny być pod każdym względem przebadane z procedurami stosowanymi do każdego innego leku. Nie można z góry oddalać, polegając na aktualnej opinii prestiżowych czasopism medycznych, dlatego że wiele z nich wycofało się z poprzednich stanowisk, więc trzeba mieć własne badania, a nie papugować, to co się czyta w literaturze. Trzeba na to wyłożyć pieniądze. Chociaż cząstkę tego co wydano na potrzeby związane z COVID-em, wydać na własne badania prowadzone przez polskich lekarzy – podsumował dr Zbigniew Hałat.

xxx
DR Z. HAŁAT: Z DANYCH ZBIERANYCH W USA WYNIKA, ŻE OK. 3 PROC. OSÓB PRZEŻYWA NATYCHMIASTOWE, POSZCZEPIENNE OBJAWY UBOCZNE, KTÓRE NIE POZWALAJĄ IM NA PÓJŚCIE DO PRACY CZY WYKONYWANIE ZWYKŁYCH CZYNNOŚCI. TO DUŻO - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 30 grudnia 2020

Musimy gwarantować ludziom bezpieczeństwo. (…) Z danych zbieranych w USA wynika, że ok. 3 procent osób przeżywa wczesne, natychmiastowe, poszczepienne objawy uboczne, które nie pozwalają im na pójście do pracy czy wykonywanie zwykłych czynności. To dużo. Z tym wszystkim musi się uporać cały system ochrony zdrowia – podkreślił w rozmowie z TV Trwam dr Zbigniew Hałat, epidemiolog. 
W niedzielę w Polsce ruszyły szczepienia na koronawirusa. W pierwszej kolejności szczepione są osoby z „grupy zero”, w skład której wchodzi m.in. personel medyczny. Pojawiają się jednak obawy co do aplikowania szczepionki.
– Musimy gwarantować ludziom bezpieczeństwo. Cały proces badania skuteczności i bezpieczeństwa preparatów terapii genowej, nazywanych szczepionkami, miał się zakończyć w grudniu 2023 r., czyli jest o trzy lata za wcześnie, żeby o czymkolwiek mówić. Z danych zbieranych w USA wynika, że ok. 3 procent osób przeżywa wczesne, natychmiastowe, poszczepienne objawy uboczne, które nie pozwalają im na pójście do pracy czy wykonywanie zwykłych czynności. To dużo. Z tym wszystkim musi się uporać cały system ochrony zdrowia – zauważył dr Zbigniew Hałat.
Nadto, mamy do czynienia z niepełnymi informacjami dot. odległego bezpieczeństwa, bo nie było kiedy tego sprawdzić – wskazał lekarz.
– Jeżeli dochodzi do ekspresji genów w sposób sztuczny, wzbudzonych przez mRNA, to ekspresja genów (które wyhamowują procesy korzystne dla organizmu albo nasilają procesy niekorzystne) jest ryzykiem. Jeżeli bierzemy pod uwagę domniemane wczesne i późne odczyny, to stanowczo jest to produkt niedojrzały do tego, żeby go podawać, zwłaszcza w atmosferze skandalicznej propagandy. Przeżywszy czasy Gomułki, Gierka i wszystkich następców, nie widziałem tak szalonego naporu propagandy. Proszę się z tym wstrzymać. Nieetyczne jest takie postępowanie z ludźmi. Oni, niezależnie od stanu zdrowia i wiedzy, ucierpią. Nie ma substancji, która byłaby obojętna, nawet woda w nadmiarze szkodzi – zaznaczył epidemiolog.
W części krajów pojawiły się protesty lekarzy wobec szczepionki. Dr Zbigniew Hałat powiedział, że „lekarze są z natury nieufni wobec wszelkiej propagandy”.
– Prestiżowe czasopisma naukowe straciły swój autorytet. Odwołują one stanowiska, np. niszczące hydroksychlorochinę, ale nie mają już tak wielkiego impetu w naprawianiu poczynionych szkód. Podobnie jest ze Światową Organizacją Zdrowia, której dyrektor jest z nadania Komunistycznej Partii Chin. WHO też nieustannie zmienia swoją opinię. Dziwię się, że tak mało jest protestów. Stany Zjednoczone przestały finansować tę błazenadę, ale my płacimy na utrzymanie WHO, która nam szkodzi – podkreślił b. wiceminister zdrowia.
– Jest wielu lekarzy, którzy nie widzą sensu w tym, co się dzieje. Jest brak logiki, jakiegokolwiek uzasadnienia medycznego, które musi być konsekwentne – dodał.
Dr Zbigniew Hałat, odnosząc się do szczepionki, zaznaczył, że „w przypadku tego preparatu brak jest przypisania jakiejkolwiek odpowiedzialności do sprawcy czynu”.
– Nie odpowiada za to ani podający szczepionkę, ani rząd, który wydał nasze pieniądze i dlatego musimy się zaszczepić. Z kolei producent przy sprzedaży preparatu za miliardy dolarów zastrzegł sobie, że nie będzie ponosił żadnej odpowiedzialności. Oznacza to, że każdy zostanie ze swoim nieszczęściem do końca życia – wskazał lekarz.
Epidemiolog powiedział, że „należy leczyć wczesne objawy”.
– Najtańszym kosztem można osiągnąć najlepszy sukces. Nie kładąc pacjenta pod respirator w fazie późnej, tylko we wczesnej fazie podając cynk (50 mg), kwercetynę
(500 mg 2x dziennie), ewentualnie preparat z zielonej herbaty EGCG (400 mg 2x dziennie), witaminę D3 (4 do 5 tys. jednostek) i witaminę C (1000 miligramów). Jest to protokół dra V. Zelenko praktykujacego w stanie Nowy Jork. Ktokolwiek poniżej 45 roku życia, nie mający duszności i żadnych obciążeń, może spokojnie zastosować to w domu przy pierwszych objawach gorączki, kaszlu czy innych. To może być każda historia grypopodobna. Wiemy też o tym, że test uznawany za najgłówniejszą miarę zakażenia nie trzyma się żadnej naukowości. Cały szereg naukowców twierdzi, że to zupełnie bezsensowne. Lepiej rzucić monetą niż zbadać się tym testem. Jeżeli to jest główny powód do kwalifikowania na chorych oraz zdrowych i płacenia za to (a także całe leczenie) ciężkich pieniędzy, to jest to absurd do kwadratu – zaznaczył rozmówca TV Trwam.
W Polsce spada liczba zachorowań i zgonów przypisywanych do COVID-19, a tymczasem rząd zaczął wprowadzać kolejne obostrzenia. W tym kontekście dr Zbigniew Hałat zauważył, że „kolejnym  żelaznym wilkiem jest trzecia fala”.
– Załóżmy, że ona będzie, a potem pojawi się czwarta, piąta, pięćdziesiąta. Nieustannie będziemy wędrować z maskami i w obostrzeniach, chroniąc się przed tym, co nam najbardziej służy, czyli świeżym powietrzem, słońcem. Podstawą medycyny jest to, że ruch na świeżym powietrzu jest warunkiem zdrowia – zauważył epidemiolog.
xxx
dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, TV TRWAM Informacje dnia 29 grudnia 2020, 20.00 (od 2:48)

xxx
Dr Hałat: Szczepionki mRNA a choroby autoimmunologiczne - dlaczego się o tym nie mówi?
- dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 27 grudnia 2020
Dr Zbigniew Hałat wspomina, że już w styczniu można było być przekonanym, że koronawirus SARS-Cov-2 wywoła globalną pandemię. Negatywnie ocenia pełne skoncentrowanie polskiej służby zdrowia na walce z COVID-19. Zdaniem epidemiologa nie możemy w tej chwili mówić o szczepionce na koronawirusa, a jedynie środkiem eksperymentalnej terapii genowej.
Gość „Poranka WNET” odnosi się również do kwestii leczenia COVID-19 amantadyną. Ocenia, że dopuszczanie tego leku jest zbyt ryzykowne. (nic podobnego w tej rozmowie nie powiedzialem, wnioskowałem natomiast podjęcie badań nad skutecznością wsystkich sposobów postępowania leczniczego w każdej z faz choroby koronawirusowej, też w celu wyjaśnienia przyczyn wyjątkowo wysokiej śmiertelności przypisywanej COVID w Polsce). Służba zdrowia powinna się raczej skupiać na tym, by zapobiegać wystąpieniu ostrych stanów chorobowych. tutaj

xxx

DR Z. HAŁAT: W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI POWINNO ZOSTAĆ USTALONE, KTO ODPOWIE ZA NASTĘPSTWA SZCZEPIONKI. PRZED ZAREJESTROWANIEM PRODUCENCI WYMUSILI NA WŁADZACH KRAJÓW ZGODĘ NA ODDALANIE WSZELKICH ROSZCZEŃ - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 22 grudnia 2020

Przed zarejestrowaniem szczepionki producenci wymusili na władzach krajów zgodę na oddalanie wszelkich roszczeń. Szczepimy się za ciężkie nasze pieniądze, a ten, kto wydaje preparat do wykorzystania za nic nie odpowiada. Jak długo i do jakiego poziomu będzie się to toczyć? To wszystko tak długo będzie objęte tajemnicą, jak długo ci, którzy opowiadają się za masowymi szczepieniami, wręcz pod przymusem (co słychać nawet w naszym kraju) kontrolują odpowiedzi z jednostek leczniczych co do powikłań. Jeżeli następstwem będzie dożywotnia choroba autoimmunologiczna to koszty leczenia będą potworne. W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie –  mówił dr Zbigniew Hałat, lekarz, epidemiolog oraz były wiceminister zdrowia, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

O północy z poniedziałku na wtorek Polska dołączyła do krajów, które odizolowały się od Wielkiej Brytanii poprzez zawieszenie połączeń lotniczych z tym krajem. Oficjalnie podawanym powodem tej decyzji jest wykrycie w Zjednoczonym Królestwie mutacji koronawirusa. Dr Zbigniew Hałat poinformował, że nowa odmiana COVID-19 jest mniej szkodliwa od poprzedniej.

– Mutacji koronawirusa jest bez liku, mamy także kilka szczepów. Doszło do wymiany szczepu wiosennego na obecny, który jest mniej zjadliwy. Biorąc pod uwagę badania nad genetyką, zjawiskami, które wiążą się z każdym wirusem, można powiedzieć, że ten szczep – jak słyszymy – jest bardziej udzielający się, ale nie tak groźny jak poprzedni. Jaką wagę przywiązuje się do tego, to zależy od celu, który ma do osiągnięcia osoba zgłaszająca opinie na ten temat. Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku (…). Autor terapii genowej uznawanej za szczepionkę, twierdzi, że jego szczepionka pokrywa również nowy wariant koronawirusa, który w tak dramatyczny sposób zlikwidował plany Bożonarodzeniowe wielu ludzi. Zaznaczył jednocześnie, że w ciągu sześciu tygodni jest w stanie wyprodukować nową szczepionkę. Biznes się kręci. Kręci się wokół odkryć nowych wariantów, nowych mutacji, których na świecie w okolicach czerwca było 3 tys., a teraz być może jest kilka razy więcej – wskazał epidemiolog.

Lekarz zaznaczył, że nie powinniśmy przywiązywać się do tego, co słyszymy w mediach, ale przede wszystkim dbać o pacjentów.

– To dla mnie dużo ważniejszy problem. Polska wybija się na niekorzyść wśród wielu krajów, jeśli chodzi o nadmiarową umieralność. 1 listopada br. nasza nadmiarowa umieralność ludzi w wieku 65-74 lat wynosiła 116 proc. (dwa razy więcej ludzi zmarło!); powyżej 85 roku życia – 101 proc.; wśród osób 15-64 lat wystąpiło o 1/3 więcej zgonów. W Stanach Zjednoczonych w tym czasie odpowiednio było: 15 proc., 14 proc.; w Niemczech 9 proc., 5 proc., 4 proc. Epidemia nowego wariantu koronawirusa doprowadziła do załamania opieki zdrowotnej w Polsce. Ludzie, którzy powinni leczyć się zgodnie z przyjętymi zasadami medycyny – nie otrzymują należnej im pomocy. W związku z tym ta umieralność – haniebna w naszym kraju – wzrosła. Są także sytuacje nagłe, gdzie np. człowiek z zawałem czeka w karetce na wynik testu i tam niestety kończy już swoje życie. Często pacjenci ze strachu nie przychodzą do lekarza, bo są przestraszeni tym, co słyszą z ekranów telewizyjnych (…). Nie wolno lekceważyć naszych bliskich, którzy odeszli z powodu nieuzasadnionego medycznie, a wynikającego ze wskazań – choćby Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) prowadzonej przez terrorystę etiopskiego pod dyktando Chińskiej Republiki Ludowej – mówił gość Radia Maryja.

Po świętach Bożego Narodzenia w Polsce ma się rozpocząć proces szczepień przeciwko COVID-19. Dr Zbigniew Hałat zaznaczył, że preparatu dopuszczonego do zastosowania nie uznaje za szczepionkę.

– Jest to terapia genowa, a więc organizm człowieka za pomocą preparatu jest przymuszony do wytwarzania antygenów wirusowych. Ten sam organizm na antygeny ma uzyskać odpowiedź immunologiczną. Nasze dotychczasowe doświadczenia z terapią genową, stosowaną np. w nowotworach, były wyczekiwane w sytuacji człowieka ciężko chorego z dużym ryzykiem zgonu. Z powodu choroby wyjściowej ta terapia miała pewne uzasadnienia. Tutaj mamy do czynienia z masowym tzw. szczepieniem ludzi zdrowych, którzy muszą rozważyć, czy korzyść jest większa od ryzyka. Wśród personelu medycznego w różnych krajach funkcjonuje opinia, że to, co teraz się odbywa, to jest czwarta faza badań eksperymentu na wielką skalę populacyjną, która dopiero w podsumowaniu wykaże, czy ta metoda szkodzi czy też nie szkodzi; wystarczająco uodparnia czy nie uodparnia, żeby podejmować to ryzyko. Wiemy z analogicznych szczepień np. przeciwko grypie, że w niektórych latach jej efektywność wyniosła 19 proc., a w innych latach ok. 60 proc. Co roku zaskakiwała nas Chińska Republika Ludowa swoim nowym szczepem. Co roku wywodzi się z Chin, bo – jak się mówi – „tam ludzie mieszkają blisko zwierząt (świń) i tam jest wylęgarnia corocznego szczepu nowej grypy” –  powiedział ekspert.

Epidemiolog nie jest również przekonany co do tego, że nie ma przeciwskazań do zaszczepienia się proponowanym preparatem.

– W USA szczepi się kobiety ciężarne, a w Unii Europejskiej czy w Wielkiej Brytanii jest wyraźnie powiedziane, że nie było jeszcze badań na kobietach ciężarnych, dopiero za jakiś czas będzie można się na ten temat wypowiedzieć. Na 100 tys. Amerykanów jest 3,5 tys. osób z takimi następstwami poszczepiennymi, które unieruchomiły człowieka; nie mógł pójść do pracy czy korzystać z normalnego, radosnego życia. To wszystko tak długo będzie objęte tajemnicą, jak długo ci, którzy opowiadają się za masowymi szczepieniami, wręcz pod przymusem (co słuchać nawet w naszym kraju) kontrolują odpowiedzi z jednostek leczniczych co do powikłań. Do tej pory mamy fatalny system zbierania informacji nt. powikłań poszczepiennych, nie mówiąc o powikłaniach polekowych (o czym niedawno wypowiadała się Najwyższa Izba Kontroli). Teraz mamy nowy preparat, który jest wymuszany na ludziach do zastosowania. A gdzie jest stały system bezpieczeństwa? Czy deklaracja zgody na tzw. zaszczepienie będzie zawierała informację, że
dostawca nie ponosi po szczepionce żadnej odpowiedzialności? Przed zarejestrowaniem (proces przyspieszony) producenci wymusili na władzach krajów zgodę na oddalanie wszelkich roszczeń. Szczepimy się za ciężkie nasze pieniądze, a ten, kto wydaje preparat do wykorzystania za nic nie odpowiada. Jak długo i do jakiego poziomu będzie się to toczyć? (…). Jeżeli następstwem będzie dożywotnia choroba autoimmunologiczna, to koszty leczenia będą potworne. W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie – wskazał lekarz.
Cała rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem z „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj KOLEJNE KRAJE ZAWIESZAJĄ POŁĄCZENIA LOTNICZE Z WIELKĄ BRYTANIĄ, 22 grudnia 2020 13:10/w Aktualności dnia, Audio, Multimedia, Dr Zbigniew Hałat, lekarz, specjalista epidemiolog / Radio Maryja].
xxx

Nachalna i prymitywna propaganda bezprecedensowym zagrożeniem zdrowia publicznego. Krytyka cenzury stosowanej przez TT i FB szczytem hipokryzji telewizji publicznej. Furiatyczne ataki na osoby broniące praw człowieka kompromitacją demokracji. Nadmiarowe zgony miarą rozmiaru kradzieży środków publicznych (t.j. składki zdrowotnej i podatków) na świadczenia zdrowotne.



P: Czy w ciąży jest określony czas, aby zaszczepić się na COVID-19?
O. Wytyczne dotyczące szczepień dla Irlandii zalecają dwie dawki preparatu Comirnaty® w odstępie co najmniej 21 dni. W przypadku kobiet w ciąży pierwszą dawkę należy podać w trakcie lub po 14 tygodniu (zwykle ciąża i termin zostały potwierdzone) i drugą najlepiej do ukończenia 33 pełnych tygodni. Jeśli druga dawka nie zostanie podana do ukończenia 33 tygodnia, należy to odłożyć do momentu rozwiązania. Pozwoli to uniknąć problemu, który może powstać w przypadku wystąpienia gorączki po drugiej dawce.
P. Czy szczepienie matki wiąże się z ryzykiem dla płodu?
O. Istnieją ograniczone dane dotyczące bezpieczeństwa szczepionek COVID-19 w ciąży i w związku z karmieniem piersią. Nie oczekuje się, że szczepionki COVID-19 będą miały jakikolwiek wpływ na płód. Nie są to żywe szczepionki, więc nie mogą zarazić matki ani płodu. mRNA jest szybko rozbite w organizmie. Nie może stać się częścią DNA Twojego ani Twojego dziecka.
P: Kiedy będziemy mieć więcej dowodów na temat bezpieczeństwa szczepionek COVID-19 w
ciąża?
O. Kobiety w ciąży nie były celowo rekrutowane do wstępnych badań. Próby szczepionki COVID19 odbywają się obecnie u kobiet w ciąży, a wyniki są spodziewane w następnym kilku miesięcach. Również wiele kobiet w ciąży i karmiących piersią zdecydowało się na szczepienie.

KWESTIE PRAWNE DOTYCZĄCE SZCZEPIONKI COVID-19
World Health Organization “Draft landscape of COVID-19 candidate vaccines – 2 December 2020”
„Chociaż WHO podejmuje rozsądne kroki w celu zweryfikowania dokładności informacji przedstawionych w tych dokumentach poglądowych, WHO nie składa żadnych (i niniejszym zrzeka się wszystkich) oświadczeń i gwarancji dotyczących dokładności, kompletności, przydatności do określonego celu (w tym któregokolwiek z wyżej wymienionych celów), jakości, bezpieczeństwa, skuteczności, przydatności handlowej i/lub nienaruszalności jakichkolwiek informacji zawartych w tych dokumentach poglądowych i/lub któregokolwiek z produktów w nich wymienionych. WHO zrzeka się również wszelkiej odpowiedzialności prawnej lub jakiejkolwiek odpowiedzialności za jakąkolwiek śmierć, kalectwo, obrażenie, cierpienie, stratę, szkodę lub inne uszczerbki wszelkiego rodzaju, które mogą powstać w wyniku lub w związku z zamówieniem, dystrybucją lub użytkowaniem dowolnego produktu zawartego w którymkolwiek z tych dokumentów poglądowych."

LEGAL ISSUES SURROUNDING THE COVID-19 VACCINE

Vaccine developers/manufacturers that completed COVID-19 vaccine candidates clinical trials stage phase 3 according to the World Health Organization “Draft landscape of COVID-19 candidate vaccines – 2 December 2020”. Vaccine developer/manufacturer (country affiliation) Vaccine platform Type of candidate vaccine Number of doses (mostly 2) Route of Administration (IM)
1. Sinovac (People's Republic of China) Inactivated Inactivated
2. Wuhan Institute of Biological Products/Sinopharm (People's Republic of China) Inactivated Inactivated 
3. Beijing Institute of Biological Products/Sinopharm (People's Republic of China) Inactivated Inactivated 
4. Bharat Biotech (India) Inactivated Whole-Virion Inactivated 
5. University of Oxford/AstraZeneca (U. K, Sweden) Non-Replicating Viral Vector ChAdOx1-S 
6. CanSino Biological Inc./Beijing Institute of Biotechnology (People's Republic of China) Non-Replicating Viral Vector Adenovirus Type 5 Vector (1 dose)
7. Gamaleya Research Institute (Russia) Non-Replicating Viral Vector Adeno-based (rAd26-S+rAd5-S) 
8. Janssen Pharmaceutical Companies (Belgium, owned by Johnson & Johnson) Non-Replicating Viral Vector Adenovirus Type 26 vector (1or 2 dose)
9. Novavax (U.S., Bill & Melinda Gates Foundation $89 million grant, 2015) Protein Subunit Full length recombinant SARS CoV-2 glycoprotein nanoparticle vaccine adjuvanted with Matrix M 
10. Anhui Zhifei Longcom Biopharmaceutical/Institute of Microbiology, Chinese Academy of Sciences Protein Subunit (People's Republic of China) Adjuvanted recombinant protein (RBD-Dimer) expressed in CHO cells (3 dose)
11. Moderna (U.S.)/NIAID (the U.S. National Institute of Allergy and Infectious Diseases), RNA LNP-encapsulated mRNA
12. BioNTech (Germany)/Fosun Pharma (People's Republic of China)/Pfizer (American multinational pharmaceutical corporation) RNA 3 LNP-mRNAs
13. Medicago Inc. (Canada)VLP Plant-derived VLP adjuvanted with AS03

"While WHO takes reasonable steps to verify the accuracy of the information presented in these landscape documents, WHO does not make any (and hereby disclaims all) representations and warranties regarding the accuracy, completeness, fitness for a particular purpose (including any of the aforementioned purposes), quality, safety, efficacy, merchantability and/or non-infringement of any information provided in these landscape documents and/or of any of the products referenced therein. WHO also disclaims any and all liability or responsibility whatsoever for any death, disability, injury, suffering, loss, damage or other prejudice of any kind that may arise from or in connection with the procurement, distribution or use of any product included in any of these landscape documents."

COVID-19: THE NEW NORMAL? LEGAL AND COMMERCIAL IMPLICATIONS

Countermeasures Injury Compensation Program (CICP)
The Countermeasures Injury Compensation Program (CICP) was created so that in the unlikely event you experience a serious injury from a covered countermeasure, you may be considered for benefits.
What is a countermeasure?
A countermeasure is a vaccination, medication, device, or other item recommended to diagnose, prevent or treat a declared pandemic, epidemic or security threat. On the rare chance you suffered a serious injury, or the death of a loved one, from the administration or use of a covered countermeasure, you may qualify for benefits. Federal declarations issued by the Secretary of the U.S. Department of Health and Human Services specify the countermeasures covered by the Program.  Please review the “Covered Countermeasures” section of a declaration to determine the types of medical countermeasures that are covered by the CICP.  Declarations have been issued for medical countermeasures against the following. COVID-19, Marburg, Ebola, Nerve Agents and Certain Insecticides (Organophophorus and/or Carbamate), Zika, Pandemic Influenza, Anthrax, Acute Radiation Syndrome, Botulinum Toxin, Smallpox.
What are the differences between the Countermeasures Injury Compensation Program (CICP) and the National Vaccine Injury Compensation Program (VICP)?
The differences are included in the comparison of the CICP to the VICP.
Does the CICP cover the seasonal flu vaccines? The CICP does not cover seasonal influenza vaccines. If you received the seasonal influenza vaccine or other vaccines such as tetanus or the human papillomavirus vaccine and think that you had an adverse reaction from one or a combination of these covered vaccines, contact the National Vaccine Injury Compensation Program (VICP).
Britain to cover COVID-19 vaccine side-effects under damages scheme, December 3, 2020
(Reuters) - Britain will pay individuals who suffer any severe side-effects from COVID-19 vaccines under an existing programme, the government said on Thursday, ahead of a rollout of Pfizer and BioNTech’s vaccine in the country following emergency approval.  COVID-19 will be added as a "precautionary step" to the list of diseases covered for potential liabilities under the Vaccine Damage Payments Scheme (VDPS), the Department of Health and Social Care said. It added that vaccines would be deployed only after stringent checks.  Compensation for any possible side-effects from a COVID-19 vaccine has been the subject of much debate in recent months, as drugmakers and governments around the world have worked in record time to develop and approve vaccines against the illness which has created havoc worldwide. Britain's VDPS was set up in 1979 and covers victims of side-effects caused by common vaccines, such as those against measles, influenza, smallpox and tetanus. In 2009 the vaccine against the H1N1 swine flu was also briefly added to the list. Under the scheme, individuals are entitled to a lump sum capped at 120,000 pounds ($161,676) if they can prove to have been seriously disabled as a result of a vaccination. The scheme is meant to dissuade people from seeking compensation through lengthy and costly court proceedings, but has been criticised for the cap and its restrictive conditions. “The current scheme is not really adequate for the current situation. If adverse events occur, the route to compensation is too complicated. It would be much better if the government set up a bespoke scheme for COVID-19,” said Duncan Fairgrieve, of the British Institute of International and Comparative Law. Britain said it would continue to monitor the safety of Pfizer and BioNTech’s vaccine after the country on Wednesday became the first in the Western world to approve a COVID-19 vaccine. The emergency use authorisation does not include liabilities, however, unlike a conditional approval granted by the European Union.
($1 = 0.7422 pounds)
Poland sets up compensation fund to cover adverse effects of vaccines, January 12. 2021
(a post-factum media talk for 250,000 vaccinated people)
The Polish government is preparing a compensation fund that will offer payments to people vaccinated against the coronavirus who suffer a serious negative reaction to the jab, the health minister has announced. A single compensation payment will range from PLN 10,000 to PLN 100,000 (EUR 2,200-22,000) and the threshold to receive the money would be 14 days spent in hospital following the vaccination, Health Minister Adam Niedzielski told a press conference on Tuesday. Anaphylactic shock followed by an at least 14-day hospital stay will be another reason to get the compensation, the minister added. Referring to the ongoing vaccination programme, Niedzielski said that "having carried out 250,000 vaccinations, one person in the whole country is potentially eligible to receive the compensation." He went on to say that 37 undesirable postvaccinal reactions have been recorded, including 32 mild ones, four serious ones and one very serious reaction. The fund will be financed by the money that the government has earmarked for fighting the Covid-19 pandemic and, from 2022, also from contributions by vaccine producers, Niedzielski said, adding that the compensation fund will ultimately be transformed into a separate agency. The fund will significantly speed up compensation payouts compared to standard complaints filed with courts.
xxx
  DR Z. HAŁAT: SKUTECZNE LECZENIE, A NIE SZCZEPIENIE - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 9 grudnia 2020 TV TRWAM Informacje dnia 8 grudnia 2020, 20.00 (od 8:48)

Dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, były wiceminister zdrowia, w rozmowie z TV Trwam odniósł się do proponowanego przez polski rząd programu szczepień. Skrytykował m.in. straszenie konsekwencjami niepoddania się szczepieniom, metody leczenia czy nieuzasadnione blokowanie leków pomocnych w walce z COVID-19.
Dr Zbigniew Hałat zaznaczył, że na razie nie może być mowy o szczepionce.
– Nie mówimy o szczepionce, mówimy o kandydatach na szczepionkę. 2 grudnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w której opinie wielu wierzy, łącznie z naszymi rządzącymi, stwierdziła, że jest kilkunastu kandydatów, którzy przeszli trzecią fazę. Jest ich trzynastu – wyjaśnił lekarz.
Większość z nich pochodzi wyłącznie z jednego kraju.
– W ogromnej większości są to firmy chińskie, łącznie z Pfizerem, który ma w swojej szczepionce elementy z Niemiec, ale także z Chińskiej Republiki Ludowej – zwrócił uwagę epidemiolog.
Jak wspomniał rozmówca TV Trwam, szczepionki, o których mówi rząd, nie są i jeszcze długo nie będą dostępne.
– Kiedy dzisiaj w Polsce mówimy o szczepionkach, jest to odległa przyszłość – zauważył były wiceminister zdrowia.
Zastrzeżenia w stosunku do nieprzebadanych szczepionek nie są równoznaczne z negowaniem skuteczności szczepień jako całości. Stoi to w kontrze do stwierdzenia wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, jakoby problem bezpieczeństwa i ewentualnych skutków ubocznych był podnoszony przez tzw. antyszczepionkowców.
– Zasada, że należy docenić wartość szczepionek w zachowaniu zdrowia i życia ludzi obowiązuje, ale pod warunkiem, że te szczepionki są przebadane. Te, o których mówimy, nie są przebadane, o czym wszyscy dokładnie wiedzą – podkreślał epidemiolog.
Dr Zbigniew Hałat w mocnych słowach odniósł się do planów rządu w kwestii opracowania systemu masowego szczepienia Polaków.
– Budowanie całego systemu „dzielenia skóry na niedźwiedziu”, skoro ten „niedźwiedź” jeszcze „hasa sobie na wolności”, moim zdaniem jest absurdem – powiedział.
Lekarz skrytykował także politykę Ministerstwa Zdrowia polegającą na stosowaniu „próśb i gróźb”, w tym straszenia śmiercią, mających służyć przekonaniu jak największej liczby obywateli.
– Straszenie ludzi śmiercią z powodu zakażenia wirusem wywołującym chorobę koronawirusową i czynienie z tego pretekstu do szczepień, jest moim zdaniem szalenie nieuczciwe – ocenił rozmówca TV Trwam.
Według dr. Zbigniewa Hałata, obecne sposoby leczenia chorych na COVID-19 są nieskuteczne i niewłaściwe. Jako przykład patologii tego systemu podał zablokowanie przez rząd możliwości stosowania niektórych leków.
– Chorych należy leczyć. Należy spowodować powstanie takiego systemu, który na czas zaoferuje choremu leczenie, łącznie z tymi lekami, które w Polsce właściwie są zakazane, czyli hydroksychlorochiną oraz amantadyną – zaznaczył epidemiolog.
Były wiceminister zdrowia dodał, że wycofanie tych leków z obrotu jest bezzasadne.
– Nie ma powodu, żeby wyłączać te środki, skoro są lekarze, którzy mają sukcesy w tym zakresie zarówno w Polsce, jak i na całym świecie – zauważył lekar
Co więcej, także stosowanie respiratorów jako głównej metody leczniczej budzi u niego poważne zastrzeżenia.
– Należy też zrewidować stosowanie respiratorów, o których wiadomo, że niestety skracają życie wielu pacjentom. Należy stosować inne techniki lecznicze, leczyć wcześnie – zwrócił uwagę dr Zbigniew Hałat.
Rozmówca TV Trwam stwierdził, że priorytetem w walce z pandemią koronawirusa powinna być właściwa terapia, nie zaś masowe szczepienia.
– Zły stan zdrowia jest powodem do skutecznego leczenia. Skuteczne leczenie, a nie szczepienie – podkreślał epidemiolog.

xxx
Dr Hałat: Zaprezentowana szczepionka na covid to dopiero kandydat. To typowe wydarzenie lobbingowe - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 10 listopada 2020
Dr Hałat: Rzekoma szczepionka na koronawirusa to ustawka. Politycy ukrywają coś znacznie ważniejszego. Były Główny Inspektor Sanitarny przestrzega przed zbyt szybką radością z wynalezienia szczepionki przeciw koronawirusowi. Wskazuje, że nie zakończyły się jeszcze jej testy kliniczne.
 Wczoraj świat wpadł w szał, zgodnie z lobbingowym założeniem producentów szczepionek. ‌Dr Zbigniew Hałat zaprzecza, jakoby ogłoszony wczoraj przez firmę Pfizer sukces prac nad szczepionką przeciw koronawirusowi rzeczywiście miał miejsce. Zaznacza, że w tej chwili mamy do czynienia z wydarzeniem typowo lobbingowym: "Mamy dopiero kandydata na szczepionkę. Przypadki działań niepożądanych są wciąż badane. Przypominają się czasy komunizmu, kiedy sekretarze partii domagali się szybkiego hodowania bakterii do walki z salmonellą. Podobne naciski polityczne są z punktu naukowego bezsensowne, a do tego niepotrzebne." Najbardziej entuzjastycznie na wiadomość o wynalezieniu szczepionki zareagował pan Biden. Na zwołanej z tej okazji konferencji prasowej stwierdził, że jest to świetna wiadomość. Tymczasem zdaniem byłego Głównego Inspektora Sanitarnego: “Wydaje się, że to jedynie ustawka. Takie reakcje są politycznie niedojrzałe.”  Zauważa, że kilkanaście firm pracowało przy wsparciu finansowym amerykańskiej administracji, a akurat Pfizer nie. W opinii gościa „Poranka WNET” dobrym przesłaniem wystąpienia byłego wiceprezydenta USA było zachęcenie do noszenia maseczek. Ocenia, że “Zapewne rządy ukrywają coś znacznie ważniejszego.” Epidemiolog apeluje o opracowanie jednolitego systemu umożliwiającego prognozowanie rozwoju epidemii.  Powinny one pozwolić na porównywanie państw między sobą. Zauważa, iż istnieje 2100 mutacji koronawirusa: “W każdej chwili może pojawić się nowa mutacja koronawirusa i szczepionka Pfizera przestanie być cokolwiek warta”
‌Dr Hałat odnosi się również do kwestii leczenia COVID-19 amantadyną. Ocenia, że naganne jest zarządzenie przez polityków leczeniem. Stwierdza, iż nie widzi powodu, by w Polsce nie można byłoby stosować hydroksychlorochiny. Tymczasem amantadynę wycofuje się nawet z leczenia grypy ze względu na udowodnioną nieskuteczność.
xxx
Dr Hałat: 8 proc. osób ulega zarażeniom w zakładach opieki zdrowotnej. Sanepid sparaliżowała polityka kolejnych rządów
- dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 9 listopada 2020

Dr Zbigniew Hałat o zbieraniu danych na temat zarażeń, skuteczności testów PCR, zaniedbaniach w służbie sanitarnej, wykorzystaniu pulsokrymetrów i ratowaniu ludzkiego życia. Zeznania rządzących się wzajemnie wykluczają- nieraz co do źródeł i technologii obliczania. Dr Zbigniew Hałat chciałby mieć informacje, kto zajmuje się prognozami, na które powołuje się premier. W Zjednoczonym Królestwie danymi na temat epidemii zajmuje się tamtejszy odpowiednik GUS-u. Dane podawane są z podziałem na kraje składające się na UK. Szczątkowa informacja przeleciała przez media, że 8 proc. osób ulega zarażeniom w zakładach opieki zdrowotnej. To powinno być wszędzie omawiane. Trzeba badać, pytać ludzi. Były Główny Inspektor Sanitarny wskazuje, że trzeba rejestrować wywiady medyczne i przy wykorzystaniu systemu informatycznego badać, gdzie się zarażają ludzie. Zaznacza, że zbieramy obecnie ciężkie żniwo lat zaniedbań w służbie sanitarnej. "Po raz tysięczny przypominam, że sanepid został zamorzony głodem, sparaliżowany polityką poszczególnych rządów,  z których jednen pod drugim oddalał odpowiedzialność Państwa Polskiego za bezpieczeństwo przeciwepidemiczne, mianowano ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z inspekcją sanitarną, ani po kwalifikacjach zawowodych, ani po doświadczeniu nie mieli żadnego związku z sanepidem. W związku z powyższym teraz zbieramy ciężkie żniwo i anemizacji i paraliżu." Epidemiolog zachęca, aby każdy kupił sobie pulsoksymetr, który pokazuje poziom natlenienia krwi. Jeśli spadnie ono poniżej 95 proc., należy dzwonić na pogotowie. Podkreśla, że aby zmniejszyć liczbę zgonów z powodu koronawirusa “Należy zagwarantować ludziom dostęp do interwencji medycznej.” Osoby, których życie jest zagrożone, czy ze względu na Covid, czy z powodu innych chorób, powinny mieć zapewnioną opiekę. Pomocne w tym celu są wspomniane pulsoksymetry oraz podzielenie zarażonych według stopnia ciężkości ich choroby. Temu ostatniemu służą wprowadzone przez rząd izolatoria dla lżej przechodzących chorobę i szpitale interwencyjne dla poważnie chorych. W użyciu do populacji w której jest co 10 zakażony, 2 na 10 testów pozytywnych jest fałszywych. Testy przeglądowe zawsze pociągają za sobą ryzyko niewłaściwego zakwalifikowania pacjenta. Dr Hałat odnosi się także do problemu testów PCR, które są obarczone sporym marginesem błędu. Mogą być one wykonywane w pośpiechu i przechowywane później „w fatalnych warunkach”.

xxx

Dr Z. Hałat o COVID-19: umieralność w Polsce na tle innych krajów, w tym Stanów Zjednoczonych i Włoch, nie plasuje nas na dobrej pozycji
-  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Maryja, 4 listopada 2020

DR Z. HAŁAT O COVID-19: UMIERALNOŚĆ W POLSCE NA TLE INNYCH KRAJÓW, W TYM STANÓW ZJEDNOCZONYCH I WŁOCH, NIE PLASUJE NAS NA DOBREJ POZYCJI

Teraz trudno jest przewidzieć, co będzie za parę lat z zakażonymi ludźmi, ale możemy się spodziewać i bać tego, że będą zmiany w różnych układach, a zwłaszcza w układzie centralnym nerwowym – poinformował dr Zbigniew Hałat, epidemiolog podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W związku z trudną sytuacją epidemiologiczną w Polsce od 7 listopada wchodzą nowe obostrzenia. Rząd wprowadził m.in. naukę zdalną dla wszystkich uczniów, zakaz uczestniczenia publiczności w wydarzeniach sportowych, zawieszono działalność basenów, aquaparków i siłowni. Zamknięto także teatry, kina, muzea, galerie sztuki i domy kultury. W kościołach może przebywać 1 osoba na 15 m2. Zamknięto również sklepy w galeriach handlowych.

– Rząd chroni najsłabszych oraz tych, którzy są jeszcze nieuznawani za najsłabszych. Istnieje coraz więcej dowodów na to, że okres wylęgania się koronawirusa, który średnio trwa 10 dni, może dotyczyć pierwszej fazy zakażenia. Natomiast kolejne fazy mogą osiągać okres nawet kilku miesięcy. Teraz trudno jest przewidzieć, co będzie za parę lat z zakażonymi ludźmi, ale możemy się spodziewać i bać tego, że będą zmiany w różnych układach, a zwłaszcza w układzie centralnym nerwowym. Wirus ten coraz bardziej wykazuje swoje właściwości neuroinfekcyjne. Wnika przez nabłonek węchowy, uszkadza liczne narządy m.in. drogami nerwowymi – wyjaśnił epidemiolog.

Zdaniem dr. Zbigniewa Hałata sytuacja epidemiologiczna w Polsce nie jest optymistyczna. Świadczą o tym liczne zgony z powodu COVID-19.

– Umieralność w Polsce na tle innych krajów, w tym Stanów Zjednoczonych i Czech, nie plasuje nas na dobrej pozycji. Przekroczyliśmy umieralność włoską w ciągu ostatnich 7 dni. […] Jak wynika z obserwacji, umieralność dużych grup chorych dotyczy głównie osób w wieku powyżej 70, 80 lat, gdzie jest to około 15-20 proc. Ona spada i zaczyna się około 40 lat z 5-procentową śmiertelnością. Niestety wirus zmienia również swoje cechy. Wczesna mutacja, która dominowała w świecie, została wyparta przez mutację bardziej zaraźliwą – powiedział dr Zbigniew Hałat.

Jak wskazał ekspert, w związku z tą sytuacją rośnie odsetek osób, które wymagają pomocy lekarzy i pielęgniarek lub w poważniejszym stadium respiratora. Dr Zbigniew Hałat zwrócił uwagę na to, że wraz z większą liczbą osób chorych rośnie ryzyko zakażenia.

– Jeżeli ktoś we wspólnej przestrzeni oddechowej, zostawi za sobą wiszące w pyle i kurzu przez kilka godzin wirusy, to ktoś inny wchodzący np. do windy lub toalety, które są skażane tym wszystkim i nieodpowiednio wentylowane, wdycha tę dawkę zakaźną – wytłumaczył gość audycji „Aktualności dnia”.

Epidemiolog zwrócił uwagę na to, że proces zarażenia zależy od wielu czynników tj. odporności człowieka lub odporności zarazka.

– Trzeba powiedzieć, że jest bardzo dużo procesów chorobowych, które się objawiają w wieku dojrzałym i starszym oraz obniżają odporność, np. otyłość – wskazał ekspert.

Całej rozmowy z epidemiologiem można odsłuchać.
 SŁUCHAJ/POBIERZ

xxx

Cała Polska żółtą strefą! B. wiceminister zdrowia, lekarz epidemiolog @drhałat w IPP: #Koronawirus wygląda na atak bronią biologiczną! #WHO tubą chińskich komunistów, którzy prawdopodobnie stworzyli broń biologiczną w postaci wirusa! #Covid19 -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Idź Pod Prąd TV, 8 października 2020

xxx
Dr Hałat o przeciwnikach obostrzeń epidemicznych: Najważniejszym prawem człowieka jest prawo do zachowania życia -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 6 września 2020
Dr Hałat o przeciwnikach obostrzeń epidemicznych: Najważniejszym prawem człowieka jest prawo do zachowania życia. Wnet.fm :
Dr Zbigniew Hałat analizuje rządową strategię walki z epidemią. Sugeruje, że regionalizacja obostrzeń powinna sięgać poziomu gmin.

Lokalny charakter walki z epidemią jest przyjęty na całym świecie.
Ekspert apeluje do przeciwników restrykcji, by nie powoływali się na prawa człowieka:
Najważniejszym prawem człowieka jest możliwość zachowania życia. Powinniśmy się dostosować do rządowych zaleceń.
Epidemiolog zwraca uwagę, że konsekwencje zakażeń bezobjawowych i skąpoobjawowych nie są jeszcze znane.  Ubolewa nad powtarzaniem chińskich kłamstw na temat koronawirusa:
Chińczycy na początku twierdzili, że maseczki nie są potrzebne. Dodatkowo, prawdopodobnie znacznie zaniżyli statystyki. Polskie doświadczenie z komunizmem powinno nas skłonić do tego, by nie wierzyć przedstawicielom takiego systemu.
Gość „Kuriera w samo południe” kwestionuje sposób wykonywania testów na koronawirusa w Polsce oraz badania nad przyczynami zgonów chorych na COVID-19:
Mamy oskarżenia, że COVID-19 jest rozpoznawany, bo jest to opłacalne. Brak sekcji powoduje, że niewiele mamy potwierdzeń. Przyczyna zgonu to bardzo ważna informacja, z której możemy wyciągnąć wnioski nt. leczenia. Bez tego będziemy błądzić jak dzieci we mgle.
Rozmówca Adriana Kowarzyka wspomina o „wątpliwych” radach WHO na temat epidemii koronawirusa. Wskazuje, że wiele instytucji i autorytetów utraciło dobrą reputację przy okazji pandemii.
Nie tylko ich prognozy się nie sprawdziły, ale zostali również przyłapani na twierdzeniach bez żadnego pokrycia. Musimy mieć pewność że to, co mówimy, jest prawdą.
Epidemiolog chwali decyzję Stanów Zjednoczonych o odmowie finansowania Światowej Organizacji Zdrowia. Wskazuje, że utrudnieniem w zwalczaniu epidemii są różnice w raportowaniu zachorowań w poszczególnych krajach i zmiennych strategiach walki z chorobą”
Jeżeli ktoś jest mniej skłonny do gwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego, mówi o bezpieczeństwie ekonomicznym.  Takie kłamstwo ma krótkie nogi.
Dr Hałat porusza również temat stanu polskiej służby zdrowia. Mówi o „pustce pokoleniowej” wśród lekarzy. Wskazuje na masowe nieprzestrzeganie procedur:
Pewne standardy powinny być nieomijalne.
Gość „Kuriera w samo południe” przestrzega przed kreśleniem najczarniejszych scenariuszy w związku z trwającą pandemią koronawirusa:
Ludzkość przeżyła wiele epidemii, przeżyje też kolejne.

xxx
Dr Hałat: Koncerny farmaceutyczne wpływają na rząd. Ludzie, którzy zarobili na AIDS, chcą tak samo zarobić na Covidzie -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 17 sierpnia 2020

Dr Hałat: Koncerny farmaceutyczne wpływają na rząd. Ludzie, którzy zarobili na AIDS, chcą tak samo zarobić na Covidzie
Dr Zbigniew Hałat o statystykach w Polsce i innych krajach dot. koronawirusa, problemach z nimi, działaniach lobbystów oraz o ograniczeniach i teoriach spiskowych.
Nie trzeba być szewcem, by wiedzieć, że buty uwierają.
Dr Zbigniew Hałat wyjaśnia, że powodem dla którego powstają teorie spiskowe wokół SARS-CoV-2 są ograniczenia, które wywołują niezadowolenie ludzi. Przypomina, że „kiedy rozum śpi budzą się demony”. Problemem jest właściwa komunikacja między rządzącymi a społeczeństwem. Epidemiolog porównanie przebiegu pandemii w różnych krajach uważa za niemiarodajne.
Porównania międzynarodowe są ułomne, gdyż Światowa Organizacja Zdrowia nie ma jednolitych procedur zgłaszania chorych na Covid-19. […] Nie ma metodologii uznanej przez wszystkich i egzekwowanej przez władze sanitarne.
W rezultacie sposób liczenia chorych na koronawirusa różni się w zależności od kraju. Wskazuje, że skuteczność działań rządu możemy oceniać na podstawie danych dot. odsetek zakażonych, czy śmiertelności na milion. Dane dotyczące tej ostatniej są jednak problematyczne, gdyż jak zauważa nasz gość
Statystyki umieralności kompromitują nas od lat. W Polsce umiera się na niewydolność krążeniowo-oddechową, a nie na prawdziwy powód śmierci.
Problemy z określeniem faktycznego powodu zgonu są starsze niż epidemia. Dr Hałat jest niemalże pewien, że koncerny farmaceutyczne wpłynęły podczas pandemii na Ministerstwo Zdrowia. Takie przeświadczenie można wywieść z nałożonych przez owe ministerstwa zakazów nałożonych na doktorów w obrębie samodzielnego działania z nową chorobą.
Hydrochlorochina jest wyłączona z praktyki lekarskiej. To był błąd. […] Ludzie, którzy zarobili na AIDS, chcą tak samo zarobić na Covidzie.

xxx

Dr Hałat: ceny epidemiologiczne muszą być prezentowane ostrożnie -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio Polskie Radio Jedynka, 28 czerwca 2020

Polskie Radio Jedynka Tytuł audycji: W otwarte karty Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg
Gość: dr Zbigniew Hałat (epidemiolog, były główny inspektor sanitarny i były wiceminister zdrowia)
Data emisji: 28.06.2020 Godzina emisji: 15.11
Koronawirus. Dr Hałat: oceny epidemiologiczne muszą być prezentowane ostrożnie

- Trzeba dostosować się do koronawirusa i głęboko wierzyć, że geniusz człowieka pokona wszystkie strachy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Zbigniew Hałat, w przeszłości główny inspektor sanitarny i wiceminister zdrowia. Czym dla Polski i świata jest COVID-19?

Parę miesięcy temu życie wszystkich ludzi na świecie zmieniło się całkowicie w związku z pandemią koronawirusa. Jedni specjaliści twierdzą, że jest on mutacją już znanych wirusów, inni natomiast, że jest to nowy, niespecyficzny typ wirusa. A jak jest w rzeczywistości?

- Śledząc literaturę i wypowiedzi autorytetów naukowych mogę stwierdzić, że trzeba uszanować opinię, iż byłby to wybryk natury, gdyby ten wirus powstał w wyniku naturalnej mutacji [wirusa odzwierzęcego], zwłaszcza że nie ma takich przykładów w świecie zwierząt. Skoro mamy już taką opinię, to sięgamy do przeszłości znanej nam, co do produkcji broni biologicznej (…). Ten czas wąglika sprzed kilkunastu lat powinien nas czegoś nauczyć. Stąd wszelkie przestrogi dotyczące zarówno mutantów, jak i też tworzonych z pomocą inżynierii genetycznej wirusów powinny być przyjęte wcześniej. Nie zostały i w związku z tym mamy teraz duży problem, głównie decyzyjny, co pokazuje rozmaity przebieg epidemii w różnych krajach w zależności od podjętych środków ostrożności czy zapobiegawczych - tłumaczy dr Zbigniew Hałat.

POSŁUCHAJ 35:01

 
xxx

European public opinion on China in the age of COVID-19. Differences and common ground across the continent. Published by: Central European Institute of Asian Studies, 2020, Palacký University Olomouc https://sinofon.cz/wp-content/uploads/2020/11/COMP-poll-final.pdf
European public opinion on China in the age of COVID-19. Differences and common ground across the continent.
Published by: Central European Institute of Asian Studies, 2020, Palacký University Olomouc https://sinofon.cz/wp-content/uploads/2020/11/COMP-poll-final.pdf


xxx

Koronawirus – eksperyment na ludziach? MAGAZYN OBYWATEL, Nr 16 (2020), 21 kwietnia 2020 r.
Rafał Górski, INSTYTUT SPRAW OBYWATELSKICH
.
Z epidemiologiem Zbigniewem Hałatem rozmawiamy o koronawirusie, czy jest organizmem naturalnym, czy genetycznie zmodyfikowanym, o konieczności zbadania każdej ewentualności i o potencjalnych scenariuszach rozwoju sytuacji.

Zbigniew Hałat – doktor; lekarz specjalista epidemiolog, w latach 90. w trzech kolejnych rządach Główny Inspektor Sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych.

Rafał Górski: Część ekspertów uważa, że koronawirus pojawił się naturalnie, z kolei inna część twierdzi, że celowo został zmodyfikowany i wpuszczony do środowiska. Jakie jest pańskie zdanie?

Zbigniew Hałat: Jestem w grupie epidemiologów, którzy wyciągają wnioski z całości, łącznie z sytuacją polityczną, gospodarczą i militarną. Uważam, że należy kierować się przede wszystkim  zdrowym rozsądkiem. Naszym (epidemiologów – przyp. red.) mistrzem jest dr John Snow. Podczas epidemii  cholery w połowie XIX wieku zdemontował uliczną pompę, która była punktem odbioru wody pobieranej PONIŻEJ ujścia ścieków do Tamizy i dzięki temu uratował życie wielu Londyńczykom. Snow nie wiedział o istnieniu bakterii, było to na długo przed Kochem, ale zdrowy rozsądek, ów angielski common sens pozwolił mu wyciągnąć słuszne wnioski z analizy prostych danych. Otóż śmierć znacznie rzadziej zaglądała w oczy mieszkańcom innej dzielnicy Londynu, którym dostarczano wodę pobieraną POWYŻEJ ujścia ścieków.
Wyciągajmy więc wnioski jak najbardziej praktyczne. Z badań dotyczących genomu wirusa nazwanego SARS CoV-2 wynikają podejrzenia, że nowy zarazek nie mógł powstać w sposób naturalny. Prof. Bruno Coutard z Marsylii wraz z innymi wybitnymi badaczami 10 lutego 2020 r. opublikował w internecie artykuł „The spike glycoprotein of the new coronavirus 2019-nCoV contains a furin-like cleavage site absent in CoV of the same clade“.

Można więc uznać, że to była kolejna próba stworzenia organizmu genetycznie modyfikowanego (GMO), tym razem o zastosowaniu bojowym w charakterze broni masowego rażenia. Pytanie, czy do uwolnienia doszło przypadkowo, czy umyślnie znajdzie swoją odpowiedź w programach szczepień.

Słyszymy, że i w Stanach Zjednoczonych i w Chinach trwają wytężone prace nad opracowaniem szczepionki, a niektórzy nawet twierdzą, że są bliscy jej stworzenia.
SARS-CoV-2 w porównaniu z poprzednim koronawirusem SARS według wielu autorytetów dowodzi ingerencji człowieka w jego genom. Łącznie z naszym ożywionym otoczeniem jesteśmy owocem bardzo długiego procesu ewolucji, wzajemnego dostosowywania się i nawet jeśli  przyroda nas zaskakuje, jak np. w przypadku wirusa grypy hiszpanki, to efekty biologiczne dla populacji człowieka są dla nas w miarę do przewidzenia. Natomiast losy genetycznie modyfikowanych organizmów, czy też wirusów, są w środowisku kompletnie nieprzewidywalne. Nie wiemy, jak taki produkt inżynierii genetycznej zachowa się wobec takiego czy innego natężenia ultrafioletu, promieniowania jonizującego, temperatury, ciśnienia, stężenia chemikaliów. Czynników, które wpływają na mutacje wirusów, jest bez liku, zapewne nie wszystkie są odkryte. Sam tygiel dżungli środkowoafrykańskiej ciągle nas zaskakuje. Mutacje spontaniczne występują mniej lub bardziej szybko, często zależnie do wielkości populacji ludzkiej, zwierzęcej, czy roślinnej, przez którą zdarzy im się „przepasażować”, a ten wirus mutuje dość szybko. Już można wyodrębnić nowe szczepy SARS CoV-2, prześledzić ich szerzenie się po globie. Ludzie uodpornieni na jeden szczep, nie mają odporności na nowy, który może ich zaatakować, kiedy zawiedzie odporność niespecyficzna. Klasycznym przykładem jest plejada wirusów grypy sezonowej. Zachowanie wirusa genetycznie modyfikowanego jest nieobliczalne. Jeśli za pomocą izolacji i kwarantanny zakażonych nie zagwarantujemy ludziom zamkniętym w swoich siedzibach szansy przeżycia, to faktycznie grozi nam depopulacja.

W październiku 2018 roku tygodnik „Science” opublikował artykuł, w którym naukowcy z Towarzystwa Maxa Plancka ostrzegali przed konsekwencjami programu pod kryptonimem „The Insect Allies”. Został on uruchomiony przez Amerykańską Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA) w 2016 roku. Czteroletni budżet projektu wynosi 45 mln dolarów. Oficjalnym celem programu jest ochrona bezpieczeństwa żywnościowego USA w przypadku zagrożeń typu globalne ocieplenie. Do ochrony mają być wykorzystywane owady (np. mszyce) roznoszące wirusy. Zadaniem wirusów byłyby modyfikacje genetyczne roślin uodporniające te rośliny na susze, powodzie czy szkodniki. W ten sposób amerykańscy wojskowi jako pierwsi postulowali uwalnianie wirusów do środowiska naturalnego. Podnoszących alarm naukowców z Towarzystwa Maxa Plancka nikt wtedy nie słuchał. A teraz?

A teraz mogą powiedzieć: „A co? Nie mówiliśmy?!“. Już sam pomysł, żeby wprowadzić do organizmu człowieka coś tak obcego, jak organizm genetycznie modyfikowany od początku wydawał mi się  bardzo niebezpiecznym eksperymentem na ludziach. Dotyczy to również pasz genetycznie modyfikowanych, które poprzez zwierzęta trafiają ostatecznie do naszego organizmu. Zainteresowanym polecam dyskusję podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi /nr 264/ w dniu 26 lipca 2001 r. zapisaną ku pamięci potomnych na stronie http://www.halat.pl/pasze.html
Otyłość, często monstrualną, której niemało w USA, przypisuje się produktom genetycznie modyfikowanym. W Stanach nie ma innej kukurydzy czy soi niż   genetycznie modyfikowana. Spożywanie ich przez lata wpływa na rozwój chorób cywilizacyjnych, w tym przede wszystkim chorób metabolicznych, jak cukrzyca typu drugiego.
Najbardziej niebezpieczną przyczyną występowania chorób niezakaźnych szerzących się masowo jest żywność, którą codziennie zjadamy. Nie wolno też zapomnieć o tragicznych skutkach palenia tytoniu, zwłaszcza w Polsce, gdzie setki tysięcy umierają co roku na raka płuca i inne nowotwory złośliwe tytoniozależne, chorują na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP).

Dlaczego w debacie publicznej, również w Polsce, wątki związane z modyfikacją genetyczną tego wirusa nie pojawiają się?

Nie pojawiają się, bo  są  uznawane za teorię spiskową. Tymczasem to nie jest żadna teoria spiskowa tylko ewidentne przesłanki do tego, by sądzić, że wirus powstał w laboratorium. Trudno nie brać takiej ewentualności pod uwagę, wiedząc, gdzie zachorowania na chorobę koronawirusową z roku 2019, czyli COVID-19 pojawiły się po raz pierwszy, a mianowicie w Wuhan, w którym tego typu laboratoria są zlokalizowane i nie jest to przecież żadna tajna informacja.

Zadawanie więc pytań i drążenie tego tematu z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa zdrowotnego jest nie tylko uzasadnione, ale wręcz konieczne i należy to robić.

Mogę tylko podkreślić, że ten wirus zachowuje się dziwnie. W jednych populacjach jest bardziej zjadliwy, łatwiej się szerzy, w innych wolniej. Jak już powiedziałem, jest nieprzewidywalny, dlatego należy zbadać każdą ewentualność, o ile chcemy sobie z nim skutecznie poradzić.

Czy Pan daje wiarę zapewnieniom Komunistycznej Partii Chin, że sytuację u siebie opanowali?

Jestem stanowczo przeciwny ufaniu czemukolwiek, co pochodzi z Chińskiej Republiki Ludowej. Wszystkie przesłanki logiczne wskazują na uciszanie lekarzy, na przykrywanie prawdy fałszem. Nie wiemy też, jaka jest aktywność służb po obu stronach. Dochodzi do tego wszystkiego propaganda rosyjska. Mamy całą grupę w Stanach Zjednoczonych, która zajmuje się zwalczaniem propagandy antyzachodniej. To już jest polityka. Wiemy na pewno to, że epidemia zaczęła się w Chinach dużo wcześniej, czemu władze chińskie długo zaprzeczały. Teraz Chińczycy zrzucają winę na żołnierzy amerykańskich, którzy na jesieni uczestniczyli w zawodach przedstawicieli armii różnych państw w Wuhan. Twierdzą, że to oni przywieźli im tę zarazę. Jeszcze na początku roku utrzymywali, że wirus nie przenosi się z człowieka na człowieka. Tymczasem już w drugiej połowie stycznia WHO podało informację, że jednak dochodzi do transmisji z człowieka na człowieka. To był dla mnie powód, żeby publicznie wystąpić i zabrać głos. WHO też jest na cenzurowanym, są nawet opinie, żeby tę organizację rozwiązać, przede wszystkim za zaufanie, jakie okazali Chińczykom. Dlatego, jeśli możemy w coś wierzyć,  to w to, że Chiny nie podają pełnych informacji.

Cofnijmy się do momentu, kiedy WHO zmieniło definicję pandemii. W maju 2009 roku, niecały miesiąc po pojawianiu się wirusa świńskiej grypy (H1N1) w Meksyku, WHO zmieniło definicję pandemii, z której wykreślono konieczność pochłonięcia przez chorobę dużej liczby ofiar. Dzięki tej definicji, 11 czerwca 2009 roku, przy 144 ofiarach, WHO podniosła poziom zagrożenia do najwyższego – szóstego, ogłaszając jednocześnie pandemię świńskiej grypy. O co tutaj chodzi?

Pandemia to jest rozwój epidemii na więcej niż dwóch kontynentach. Ale to nie mogą być przypadki importowane, tylko rozprzestrzeniające się z lokalnych źródeł zakażenia na każdym z tych kontynentów. Tak więc używanie dzisiaj terminu pandemia jest powszechnym nadużyciem, bo to nie ma nic do rzeczy. Pandemia nie decyduje w żaden sposób o zachowaniu się wirusa w danym kraju, mieście, osiedlu, wsi itd. O zachowaniu się wirusa w danej lokalizacji decydują trzy czynniki epidemiczne: obecność zarazka, drogi szerzenia się i podatny organizm. Każdy z tych czynników można eliminować poprzez izolację, maski czy podnoszenie odporności własnego organizmu. Odnośnie czynnika podatności organizmu na wirusa to obecnie mamy dość rzadką sytuację wskazującą zresztą na laboratoryjne pochodzenie wirusa SARS-CoV-2.

Mechanizm zakażenia chorobą koronawirusowa COVID-19 polega na wiązaniu się białka S (od spike – kolec) betakoronawirusa SARS-CoV-2 z czterema białkami człowieka:

ACE-2 – w sercu, nerkach i jądrach, w nabłonku oddechowym i jelita cienkiego;
GRP-78 – w błonie komórkowej; ta droga zakażenia SARS-CoV-2 jest słabo rozpoznana, więcej ustaleń jest w przypadku wirusa brodawczaka ludzkiego HPV 16, w przypadku HPV 16 w 90% zakażeń przebiega bezobjawowo i ustępuje samoistnie w ciągu dwóch lat; przetrwałe zakażenie manifestuje się w postaci brodawek i zmian przedrakowych, zwiększających ryzyko raka szyjki macicy, sromu, pochwy, członka, odbytu, wargi i gardła;
Furina – w płucach, śliniankach, wątrobie, nerkach i jelicie grubym, wcześniej znana z obserwacji zakażeń MERS-CoV;
CD147 – najsłabiej rozpoznany punkt wtargnięcia SARS-CoV-2  do organizmu człowieka, dalsze badania ułatwią walkę z COVID-19 i AIDS; ten czwarty sposobu ataku na człowieka przyniósł SARS-CoV-2  miano prawdziwego superwirusa.
Te najistotniejsze dla przeżycia zakażenia punkty uchwytu wirusa, czyli rozmieszczone w płucach, powodują tzw. sztorm cytokinowy. Człowiek, nawet stary, doznaje nadmiernej reakcji układu odpornościowego, który zwalcza nie tylko wirusa, ale także własny organizm, w wyniku czego dochodzi do zalania płuc wydzieliną. I taki chory po prostu topi się w tej mazi. Była już taka sytuacja wcześniej, związana ze świńską grypą. Ludzie przed czterdziestym rokiem życia doznawali takiej nadreaktywności układu immunologicznego, że dusili się we własnej wydzielinie. Kluczowe znaczenie ma dostęp chorego do respiratora, który zwiększa szanse na przeżycie. A teraz nie młodzi, ale starzy reagują nadmiernie i to w liczbach, które są zatrważające. To już było dawno wyliczone, z półtora miesiąca temu, że co szósty pacjent, spośród tych, którzy to zakażenie ciężko przechodzą, wymaga podłączenia do respiratora. Nie chcę mówić, jak jest u nas z zaopatrzeniem, ale jak zwykle mamy do czynienia z pospolitym ruszeniem. Inżynierowie i producenci wzięli się do pracy. Identycznie z szyciem masek, za które wszyscy się teraz zabrali. Na pewno cokolwiek założone na twarz jest lepsze niż nic.

Jak powinniśmy siebie chronić?

Przerywać drogi szerzenia się i chronić przede wszystkim organizmy podatne, czyli ludzi chorych i starszych.

Zacznijmy w ogóle od tego, kogo słuchamy, które informacje są wiarygodne i miarodajne. Jak na przykład informacje z centrów naukowych odpowiedzialnie zajmujących się epidemiologią.

Rafał Górski: Kto jest wiarygodnym źródłem informacji?

Wiarygodny okazał się, nawet dla premiera Borysa Johnsona, który na początku optował za tzw. odpornością stadną, prof. Neil Ferguson i cały zespół Imperial College London. Zespół ten przygotował opracowanie, z którego wynika, że osoby w wieku powyżej 80. roku życia potrzebują opieki krytycznej, w tym respiratora na OIOM-ie, a osoby do 40. roku życia potrzebują użycia respiratora w 5% przypadków, czyli co dwudziesty pacjent. Powinniśmy więc w pierwszej kolejności zająć się tą częścią populacji, która jest najbardziej narażona (czyli powyżej 60. roku życia), od której należałoby wyliczyć liczbę potrzebnych respiratorów. Włosi przed epidemią mieli około 20% tego sprzętu, a Polska 16%. Stąd też moje uznanie dla konstruktorów i producentów sprzętu, którzy starają się pomóc w tym krytycznym momencie.

Wirus sprowokował także dyskusję o tym, żeby zadbać o własny system odpornościowy. Co Pan o tym sądzi?

Byłoby dobrze, żeby tak właśnie było, ale z kazuistyki wynika, że ten system odporności łatwo jest pokonać, bo ta ostatnia część triady infekcyjnej (czyli: zarazek, droga szerzenia się, organizm podatny) jest niestety w tym ostatnim przypadku dość wątpliwa. Główne choroby, które zwiększają ryzyko zachorowania takie jak: nadciśnienie, cukrzyca, choroby nerek i serca, możemy przypisać osobom starszym, ale chorują też młodzi ludzie, którzy są sprawni, w tym sportowcy i nie wiadomo czy z tego wyjdą. Podejmowane są pewne próby leczenia. Najdzielniej na tym polu działa nasz prof. Krzysztof Simon we Wrocławiu, który stara się korzystać z metod leczenia wdrażanych na świecie. Zobaczymy, jakie będą finalnie rezultaty. Niedawno ukazał się materiał publikujący listę leków oraz rokowania co do ich zastosowania. Prace więc trwają. Sytuacja we Włoszech pokazuje, że wróg jest niebezpieczny, że jego zaraźliwość i zjadliwość nie są przypadkowe. Badania dotyczące rodowodu wirusa wskazują na dość mocne przesłanki, że jest on produktem inżynierii genetycznej. Owszem, są też rozmaite naturalne mutacje wirusa. Wiemy, że w koloniach nietoperzy powstają kolejne mutacje niebezpiecznych zarazków roznoszonych po świecie przez te przemiłe latające ssaki. Na przykład wirus Ebola „przeleciał“ w nietoperzu z Afryki Centralnej do Afryki Zachodniej i od tego zaczęła się cała potworna epidemia w latach 2013-2016.

Dzisiaj w Kongo miejscowi umierają  tysiącami z powodu wirusa Ebola, ale kogo to w ogóle obchodzi, jak mówimy szyderczo po angielsku WHO cares? (WHO – World Health Organization). Nie wiemy, czy Covid nawraca, bo Ebola - nawraca.

Co według Pana powinno się zmienić, żeby w przyszłości lepiej taką sytuacją zarządzać i na poziomie indywidualnym i na poziomie państwa? Jakie szanse wiążą się z tym kryzysem?

Świat, który znamy, już nigdy nie będzie taki sam, również pod względem etycznym. Jesteśmy w sytuacji jak w 2018 r., kiedy Brytyjska Rada Nuffield ds. Bioetyki wydała opinię, że edytowanie DNA ludzkiego zarodka, plemnika lub komórki jajowej w celu wpłynięcia na cechy przyszłej osoby („dziedziczna edycja genomu”) może być moralnie dopuszczalne. A więc modyfikowanie ludzkiego DNA może stać się opcją dla rodziców, którzy chcą wpłynąć na cechy genetyczne swojego dziecka.

Doprowadziliśmy do sytuacji, gdzie znaczna część ludności świata pozbawiona jest niemal wszystkiego, a przysłowiowa kropla w morzu ma wszystko. Na świecie są olbrzymie nierówności społeczne, łatwo dostrzegalne w dobie internetu i nieskorumpowanego dziennikarstwa. Z kolei z punktu widzenia religii katolickiej, człowiek stara się przejąć prerogatywy Pana Boga, co jest czystym szaleństwem.

Epidemie, jak pokazuje historia, zawsze były formą upomnienia człowieka za jego butę i ten przez jakiś czas potrafił wyciągnąć naukę z tragicznej lekcji. Jak każda wojna tak i teraz ten kryzys doprowadzi do pewnego postępu ludzkości. Postęp zagospodaruje kilku specjalistów z wybranych dziedzin, więc ci, którzy przeżyją, na tym skorzystają. Wydaje mi się, że poza postępem technicznym, zwłaszcza przydatnym do ochrony zdrowia publicznego, największy sukces odniesie etyka upowszechniająca znaną nam od dwóch tysięcy lat moralność zawartą w przykazaniu „abyście się wzajemnie miłowali“.

Wspomniał Pan o modyfikacjach genetycznych. Co w tym obszarze może się zmienić?

Mam nadzieję, że będą zakazane. Ale trzeba tego stanowczo zażądać.

Jaki zatem scenariusz rysuje się przed nami?

Trudno powiedzieć. Sytuacja jest nie do przewidzenia, jeśli chodzi o jej rozwój. Ośrodek, o którym już wcześniej wspomniałem, Imperial College London z prof. Neilem Fergusonem na czele, przewiduje dwie możliwości, że albo falę epidemiczną uda się stłamsić, ale ta znów wybuchnie, tym razem na wielką skalę, albo da się krzywą zachorowań spłaszczyć, wystąpi pewne zahamowanie w okresie jesienno-zimowym, a potem pojawi się druga fala zachorowań i tak w kolejnych latach nawrotowo. Większość osób, które znają się na tym, zdaje sobie sprawę, że  najgorzej będzie przez najbliższy rok, półtora a może nawet do dwóch lat. Teraz proszę sobie wyobrazić sytuację, że ci ludzie, którzy obecnie jeszcze są zdrowi i w pełni sił, od ciągłego siedzenia w izolacji, bez ruchu, bez słońca ciężko się rozchorują i to nie na chorobę koronawirusową.

Dziękuję za rozmowę.
xxx
Dr Hałat: Wiara w szczepionki to absurd! Chlorochina rokuje nadzieje
 -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, 
Media Narodowe 14 maja 2020
xxx
Dr Hałat: Jest już ponad 2000 mutacji koronawirusa / Czy powrócimy do starego stylu życia? -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 9 kwietnia 2020

xxx
Dr Hałat: Dyrektor generalny WHO przewodził komunistyczną organizacją. Kazał torturować przeciwników -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 9 kwietnia 2020

i marksistowsko-leninowskim -przyp. red.]
Chińska Republika Ludowa, która mocno umacnia swoje wpływy w Afryce powołała tego człowieka.
Epidemiolog wskazuje na wpływ China na Światową Organizację Zdrowia. [Nota bene poprzedniczką Ghebreyesusa była chińska lekarka Margaret Chan- przyp. red.] Po swym wyborze pierwszy Afrykańczyk na tym stanowisku, powołał Rosjanina do walki z gruźlicą. Tymczasem „Rosja ma najgorsze wyniki walki z gruźlicą”. Przypomina błędy dyrektora generalnego WHO z czasów, gdy był on ministrem zdrowia Etiopii:
Jako minister zdrowia Etiopii trzy epidemie cholery kwalifikował jako wodnistą biegunkę.
W 2017 Ghebreyesus ogłosił, że wybrał Roberta Mugabe na ambasadora dobrej woli WHO. Z nominacji tego krwawego dyktatora wycofał się po fali krytyki, jaka na niego spadła.
Reprezentantka Stanów Zjednoczonych na Igrzyskach armii 18-26 października w Wuhan zachorowała. Zabrano ją do Ameryki szybko.
Dr Hałat mówi także o nowej wersji wydarzeń ws. początku epidemii promowanej przez Pekin. Według niej to Amerykanie przywlekli chorobę do Chin. Odnosi się także do kwestii stosowanych przez lekarzy leków na Covid-19. Niektórzy twierdzą, że hydroksychlorochina jest remedium na nową chorobą. Nasz gość mówi, że w obecnej sytuacji stosujemy wszystkich środków, które polepszają proces leczenia pacjenta. W odpowiedzi na wątpliwości, że ze stosowaniem plaquenilu wiążą się skutki uboczne odpowiada:
Są objawy uboczne przy każdym leku. Ogromna część ludzi leczonym lekami antynowotworowymi cierpi na skutki uboczne.


"Wprowadzone przez rząd na czas ograniczenie kontaktowania się  ludzi niezakażonych z ludźmi zakażonymi objawowo i bezobjawowo może powstrzymać tempo przyrastania zachorowań, a tym samym zgonów"
- dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 2 kwietnia 2020

Postępowanie ze zwłokami osób zmarłych na choroby wysoce zakaźne.
W przypadku potrzeby grzebania zmarłych na choroby zakaźne określone w wykazie, o którym mowa w art. 9 ust. 3a ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych należy: niezwłocznie po stwierdzeniu zgonu zawija się w płótno nasycone płynem dezynfekcyjnym, składa w trumnie, a trumnę szczelnie się zamyka i obmywa z zewnątrz płynem dezynfekcyjnym, następnie na trumnę zakłada się worek foliowy z nieprzepuszczalnego tworzywa sztucznego, odpornego na uszkodzenia mechaniczne, zwłoki zawozi się bezpośrednio z miejsca zgonu na cmentarz i dokonuje pochowania w ciągu 24 godzin od chwili zgonu, po dostarczeniu trumny na cmentarz worek zdejmuje się i spala. Wykaz chorób zakaźnych, w przypadku których stwierdzenie zgonu powoduje obowiązek natychmiastowego usunięcia z mieszkania zwłok osób zmarłych na te choroby i pochowania na najbliższym cmentarzu w ciągu 24 godzin od chwili zgonu: cholera,  dur wysypkowy i inne riketsjozy, dżuma, gorączka powrotna, nagminne porażenie dziecięce, nosacizna, trąd, wąglik, wścieklizna, żółta gorączka i inne wirusowe gorączki krwotoczne. Uwaga: do końca marca 2020 r. Minister Zdrowia nie dodał COVID19. Ponadto w przypadku zgonu z powodu ww. chorób zakaźnych stosuje się następujące zasady: w pomieszczeniu, w którym leżą zwłoki, nie mogą zbierać się ludzie, dotykanie zwłok jest niedozwolone poza czynnościami wymienionymi w § 4 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych,  na dnie trumny umieszcza się warstwę substancji płynochłonnej o grubości 5 cm, pomieszczenie, w którym osoba zmarła przebywała, oraz wszystkie przedmioty, z którymi była w styczności, jak też środek transportu, którym zwłoki były przewożone, poddaje się odkażaniu.

W postępowaniu ze zwłokami osób zmarłych na choroby zakaźne zastosowanie ma Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie wykazu chorób zakaźnych w przypadku, których stwierdzenie zgonu wymaga szczególnego postępowania ze zwłokami osób zmarłych na te choroby (Dz. U. Nr 152 poz. 1742) oraz Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. Nr 153 poz. 1783 ze zm.).

Uwaga: Kiedy dorośli bawią się w doktora, to może być doktor każdej specjalności, byle nie epidemiolog, bowiem epidemiolog ma obowiązek podejmować decyzje o zdrowiu milionów BEZ ZBĘDNEJ ZWŁOKI.

Warszawa, dnia 3 kwietnia 2020 r. Dz. U. 2020, poz. 585
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA  z dnia 3 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi


Na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1473 oraz z 2020 r. poz. 284) zarządza się, co następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. poz. 1783 oraz z 2007 r. poz. 10) po § 5 dodaje się § 5a–5c w brzmieniu:
„§ 5a. 1. W przypadku zwłok osób zmarłych na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19) należy:
1) przeprowadzić dezynfekcję zwłok płynem odkażającym o spektrum działania wirusobójczym;
2) odstąpić od standardowych procedur mycia zwłok, a w przypadku zaistnienia takiej konieczności należy zachować szczególne środki ostrożności;
3) unikać ubierania zwłok do pochówku oraz okazywania zwłok;
4) umieścić zwłoki w ochronnym, szczelnym worku, wraz z ubraniem lub okryciem szpitalnym, a w przypadku przekazania zwłok do spopielenia umieścić pierwszy worek ze zwłokami w drugim worku;
5) zdezynfekować powierzchnię zewnętrzną kolejno każdego worka przez spryskanie płynem odkażającym o spektrum działania wirusobójczym;
6) zwłoki zabezpieczone w sposób, o którym mowa w pkt 1, 4 i 5, umieścić w: a) kapsule transportowej, w przypadku przekazywania zwłok do krematorium, wykonanej z materiału umożliwiającego jej mycie i dezynfekcję, która po przekazaniu zwłok do spalarni podlega standardowej dekontaminacji środkami powierzchniowoczynnymi, albo b) trumnie do pochówku, w przypadku bezpośredniego pochowania na cmentarzu;
7) umieścić na dnie trumny do pochówku warstwę substancji płynochłonnej o grubości 5 cm;
8) niezwłocznie po złożeniu zwłok w trumnie lub kapsule transportowej trumnę lub kapsułę transportową zamknąć szczelnie i spryskać płynem odkażającym o spektrum działania wirusobójczym;
9) transport zwłok, jeżeli jest to możliwe, prowadzić jednym zespołem przewozowym. 2. Pomieszczenia, w których osoba zmarła przebywała, oraz wszystkie przedmioty, z którymi była w styczności, poddaje się odkażaniu.

§ 5b. 1. Czynności, o których mowa w § 5a ust. 1 pkt 1–5, w przypadku zgonu w szpitalu są wykonywane przez osoby zatrudnione przez szpital, a w przypadku zgonu poza szpitalem przez odpowiednio przeszkolone osoby zatrudnione w zakładach pogrzebowych. 2. Czynności, o których mowa w § 5a ust. 1 pkt 6–9, są wykonywane przez odpowiednio przeszkolone osoby zatrudnione w zakładach pogrzebowych. 1

§ 5c. 1. Osoby bezpośrednio zaangażowane w proces dekontaminacji ciała i jego otoczenia oraz przygotowania do przewozu zwłok zmarłego zakażonego wirusem SARS-CoV-2 oraz mające bezpośredni kontakt ze zwłokami są zabezpieczane w następujące środki ochrony indywidualnej:
1) kombinezon albo długi fartuch ochronny i czepek na głowę;
2) jednorazową maskę zakrywającą otwory oddechowe, a do czasu umieszczenia zwłok w ochronnym, szczelnym worku maskę z filtrem co najmniej klasy N95/FFP2;
3) gogle lub przyłbicę ochronną – jednorazową lub poddaną uprzednio procedurze dekontaminacyjnej;
4) jednorazowe rękawice nitrylowe (optymalnie długie). 2. Środki ochrony indywidualnej wielorazowego użytku myje się i dezynfekuje po zakończeniu czynności, o których mowa w ust. 1.”. § 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Minister Zdrowia: wz. J. Szczurek-Żelazko


Minister Zdrowia kieruje działem administracji rządowej – zdrowie, na podstawie § 1 ust. 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 listopada 2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Zdrowia (Dz. U. poz. 2269). Dziennik Ustaw – 2 – Poz. 585
xxx

Nadchodzi DRUGA FALA EPIDEMII. Zgony - skąd się biorą RÓŻNICE w ich liczbach? -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog,
Media Narodowe 30 marca 2020

xxx
"Pracownicy handlu niezwykle ryzykują, są w stalym kontakcie z klientami poniżej dwóch metrów, który jest wspólną przestrzenią oddechową" - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 27 marca 2020
xxx
Nasz Dziennik, Piątek, 27 marca 2020
Dla kogo maseczka
Zenon Baranowski

Używanie maseczek czy jakichkolwiek osłon zmniejsza ryzyko zakażenia koronawirusem. Obecny w środę w Telewizji Trwam w audycji „Rozmowy Niedokończone” minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że Polska rusza z rodzimą produkcją sprzętu ochronnego i będzie on łatwiej dostępny dla wszystkich. – Uruchamiamy w tej chwili produkcję wszystkich zakładów szwalniczych, nawet drobnych. Specyfikację, którą muszą zastosować, mogą zobaczyć na stronie Ministerstwa Zdrowia czy wydaną w zaleceniach konsultanta krajowego, jak maseczka powinna być zrobiona – wskazuje szef resortu zdrowia. Jak dodał, konieczna jest równoczesna odbudowa wewnętrznej produkcji i łańcuchów dystrybucji z Chin i z Azji. – Ściągamy z całego świata transporty sprzętu ochrony osobistej, również respiratorów, chociaż mamy ich w Polsce ok. 10 tys. – wyjaśnił.

Posłowie pod ochroną

Maseczki, rękawiczki oraz płyny dezynfekujące były do dyspozycji posłów podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu.
Stosowanie sprzętu ochronnego, w tym maseczek, w obecnej sytuacji zalecają epidemiolodzy. (W tekście autoryzowanym - Od początku zalecam używanie maseczek.) – Po prostu trzeba się chronić zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Dawka zakaźna, czyli taka, która może zarazić, im mniejsza, tym lepiej – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, były główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych. – Wirusy zawieszają się w aerozolu i wiszą w nim trzy godziny. Czy dawka, na którą jesteśmy narażeni, jest zaraźliwa? Tego nie wiadomo. To zależy od tego, ile czasu przebywa się, będąc na nią narażonym. Jedne osoby są bardziej podatne, inne mniej – wskazuje lekarz.

Zalecenia GIS

Tymczasem rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Bondar mówi „Naszemu Dziennikowi”, że na razie nie widzi konieczności chodzenia w maseczce po ulicach. – Osoba zdrowa, jeśli się stosuje do wszystkich zaleceń, czyli ogranicza kontakty, to tej maseczki nie potrzebuje. Do tej infekcji dochodzi w wyniku kontaktu z osobą chorą – wskazuje Bondar. Podkreśla jednak, że maseczki należy używać w przypadku konieczności odwiedzin starszych krewnych. Takie zabezpieczenie musi oczywiście stosować personel medyczny, ponieważ ma kontakt z osobami chorymi. Rzecznik GIS zwraca uwagę na pewne istotne ograniczenia w ich użytkowaniu. – Zwykłe maseczki są jednorazowe. Ich używanie ma sens przez kilka godzin, dwie-trzy godziny, ponieważ one wilgotnieją. A poza tym maseczka zbiera wszystkie drobnoustroje, bakterie. Dlatego po jej użyciu trzeba dokładnie umyć ręce i twarz – podkreśla.

Rodzima produkcja

Doktor Hałat wskazuje, że dobrze, iż wiele firm i nawet osób prywatnych zaczęło szyć maseczki. – Maseczka obojętnie z czego jest zawsze lepsza niż żadna. Chusteczka, apaszka, cokolwiek. Można wyprać, oczyścić w gorącej parze. Zastosowanie temperatury powyżej 60 st. C ma szansę być skuteczne w zależności od stopnia zabrudzenia – mówi dr Hałat. – Należy pamiętać, że wirus jest przenoszony także przez wszystkie (liczne w tekście autoryzowanym) płyny ustrojowe, wydzieliny, odchody. Na przykład suszarki z łazienek publicznych nie powinny być używane. Generują tylko rozprzestrzenianie się wirusa – dodaje.


Lokalne inicjatywy

Niektóre samorządy podjęły decyzję o zaopatrzeniu w maseczki pracowników administracji, ale również mieszkańców. Władze Słupska mają rozdać mieszkańcom 70 tys. maseczek. Miasto już zleciło lokalnym firmom ich wykonanie. Dystrybucja rozpocznie się w przyszłym tygodniu. – Przeznaczone są dla mieszkańców, głównie młodzieży i dorosłych, nieodpłatnie. Jesteśmy w trakcie określania formy ich przekazania, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że nie możemy zaprosić słupszczan do ich odbioru ze względów bezpieczeństwa. O ustaleniach poinformujemy z odpowiednim wyprzedzeniem – powiedziała rzecznik magistratu Monika Rapacewicz. Maseczki będą znajdowały się w opakowaniu zabezpieczającym z instrukcją ich użycia oraz informacją na temat profilaktyki rozprzestrzeniania się choroby COVID-19 wraz z najważniejszymi numerami kontaktowymi do instytucji, służb sanitarnych i medycznych. 

xxx
Koronawirus jest groźny także dla młodych osób. Może powodować bezpłodność u mężczyzn -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 20 marca 2020

Dr Hałat: Koronawirus jest groźny także dla młodych osób. Może powodować bezpłodność u mężczyznj
Dr Zbigniew Hałat o fałszywych wyobrażeniach na temat koronawirusa, zagrożeniach z nim związanych, terminie w jakim epidemia może ustąpić, ochronie lekarzy i o skuteczności rządowych regulacji.

Niedawno zmarł 17-latek w Korei.

‌Dr Zbigniew Hałat zwraca uwagę na nowe informacje na temat SARS-CoV-2. Wbrew temu, co można było dotąd często usłyszeć nie jest prawdą, że wirus jest niegroźny dla młodych. Informuje, że „5% zarażonych wśród osób przed 40 rokiem życia wymaga opieki na OIOMie”. Jak na razie wiemy, że wirus może zaatakować cztery ludzkie narządy, „zaczepiając się” o obecne w nich enzymy. Jednymi z nich są płuca. Innymi jądra. Zapalenie w tych ostatnich może u mężczyzn powodować bezpłodność.

Jest ryzyko, że ci, którzy przeżyją i przejdą bezobjawowo będą bezpłodni.

Epidemiolog podkreśla, że „zmienia się narracja na temat maseczek”, których dotychczas nie zalecano do noszenia dla osób zdrowych. Tymczasem jak mówi,  „ilość zanieczyszczonej substancji ludzkiej” powinna być redukowana do minimum. Także maseczka jest  takiej sytuacji rodzajem ochrony, podobnie jak w sposób naturalny są nią włosy w nosie. Nasz gość tłumaczy jak właściwie liczyć śmiertelność nowego wirusa. Nie dowierza danym chińskim, zgodnie z którymi śmiertelność wynosiła w Chinach najpierw 3,5 %, by spaść do 1,4%.

Personal biały jest najcenniejszy.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi także o zachorowaniach wśród personelu medycznego. Przyznaje, że są głosy za specjalnymi testami dla lekarzy. Tłumaczy, iż część zarażonego polskiego personelu medycznego, po prostu wrócili z krajów objętych epidemią, jak Włochy, zanim jeszcze weszły zarządzenia dotyczące kwarantanny. Wyjaśnia jakie procedury zostały wdrożone żeby ograniczyć możliwość zarażenia się lekarzy i innych pacjentów.

Kazuistyka wskazuje na to, że może nawrócić choroba w pełnym wymiarze.

Dr Hałat stwierdza, iż niestety ludzie, którzy przeszli Covid-19 nie uodparniają się na nią. Są bowiem przypadki, w których osoby, które już wyzdrowiały, ponownie zachorowały. Nasz gość nie patrzy optymistycznie na długość pandemii. Przypomina, że chiński naukowiec, który stwierdził, że epidemia w Chinach skończy się do kwietnia prognozuje, że na świecie potrwa ona do czerwca. Dr Hałat sądzi jednak, że będziemy się z nią zmagać przynajmniej przez rok. O „narodowej kwarantannie” zarządzonej przez rząd mówi, że

Jest skuteczna, trzeba ją tylko docisnąć.

xxx
"Zatajanie narażenia na zakażenie jest aspołeczne, antynarodowe i przeciwko własnej rodzinie" - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 18 marca 2020
xxx
Jak GROŹNY jest koronawirus? "Dopiero teraz odkryto przeciwciała" -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Media Narodowe 16 marca 2020

Jak GROŹNY jest koronawirus? "Dopiero teraz odkryto przeciwciała" - dr Zbigniew Hałat, epidemiolog
Głównym tematem cały czas jest oczywiście koronawirus. Jak bardzo jest groźny? Gościem MN był epidemiolog, dr Zbigniew Hałat, były wiceminister zdrowia.
Głównym tematem medialnym i politycznym jest dzisiaj koronawirus. Nie ma co się dziwić. Do tej pory zarażonych na świecie jest już około 200 tysięcy osób, zmarło prawie 8 tysięcy, a wyleczonych jest jak na razie 81 tysięcy. Wyleczeni to głównie młodzi ludzie, którzy w większości przypadków przechodzą COVID-19 nawet bezobjawowo. Jednak dla osób starszych czy cierpiących już na inne choroby jest po prostu morderczy, a lekarstwa na tę chwilę nie ma. Gościem Mediów Narodowych był dr Zbigniew Hałat.
Zbigniew Hałat w połowie lat 90. pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia i głównego inspektora sanitarnego. Tematem rozmowy była oczywiście kwestia, która w koronawirusie przeraża nas najbardziej. Jak bardzo jest groźny? Rozmawiano o szczegółach dotyczących wirusa. „Cokolwiek nie powiemy, to będziemy oskarżeni o spiskowanie teoretyczne lub teorie spiskowe (…) Ostatnia informacja jest taka, że laboratorium biotechnologiczne, własności pana Georga Sorosa, właśnie jest zlokalizowane nadal w Wuhan” – mówił dr Hałat.
„Z innych informacji, ale już na pewno potwierdzonych, wojną dyplomatyczną pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi jest fakt, że jedno i drugie mocarstwo przerzuca się odpowiedzialnością za rozpętanie tej epidemii”. Doktor poinformował, że wirus prawdopodobnie może mieć destrukcyjny wpływ na męski układ płciowy, co może wpływać na możliwości reprodukcyjne nawet tych, którzy przeszli przez wirusa bezobjawowo. Epidemiolog przedstawił szczegóły co do wyglądu i sposobu działania koronawirusa. Według dr Zbigniewa Hałata, koronawirus wygląda na… broń biologiczną! Zachęcamy wysłuchania tej ciekawej rozmowy.

xxx
"Były numery na wnuczka, teraz są numery na fałszywego eksperta" - dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 13 marca 2020
xxx
Koronawirus to broń biologiczna? Ma modyfikacje genetyczne, które mają zastosowania bojowe -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 13 marca 2020
xxx
"Mamy do czynienia z ukierunkowanym na starszą populację śmiercionośnym wirusem SARS-CoV-2" -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Radio WNET Wnet.fm, 12 marca 2020
Dr Zbigniew Hałat o tym, jak unikać koronawirusa, jak ocenia działania rządu i stan polskiego systemu opieki zdrowotnej oraz postępowanie innych państw.
Wirusem zarazić się można za pośrednictwem powietrza w miejscach takich jak szkoły czy samoloty.
Szczególnie narażone są osoby starsze, chorujący na choroby serca, nadciśnienie, astmę, POCHP etc.
Dr Zbigniew Hałat zaleca, aby unikać miejsc, gdzie może znajdować się koronawirus, czyli skupiska ludzi. Okazuje się, że  SARS-CoV-2 może też przetrwać pewien czas poza organizmem człowieka, choć wcześniej uważano, że szybko on poza nim ginie. Zgodnie z doniesieniami amerykańskich agencji medycznych:
Wirus utrzymuje się w aerozolu do trzech godzin, na powierzchniach stałych: na miedzi do 4 godz., na kartonie do doby, na stali nierdzewnej, plastiku do 2- 3 dni. (wstępne dane laboratoryjne z 10 marca 2020, vide
COVID-19 coronavirus disease 2019 caused by SARS-CoV-2 Choroba koronawirusowa 2019 COVID-19  wywołana przez SARS-CoV-2  http://covid-19-disease-sars-cov-2.com/)
W związku z tym odradza się podróże samolotami, gdyż można zarazić się przez obecne tam powietrze. Także powietrze w szkołach jest pod tym względem niebezpieczne, więc decyzję rządu o zawieszeniu zajęć w szkołach należy uznać, zdaniem naszego gościa, za słuszną. Epidemiolog przestrzega szczególnie osoby w podeszłym wieku, aby zachowały wszelkie środki bezpieczeństwa. Choroba bowiem może być bardzo ciężka w przypadku seniorów. Ci ostatni cierpią bowiem często na takie schorzenia jak: nadciśnienie, choroby serca, astma, POCHP, których połączenie z Covid-19 jest szczególnie groźną mieszanką.
Lekarz przedstawia charakterystyczne objawy zarażenia się Covid-19 i pozytywnie ocenia działania polskiego rządu w sprawie zwalczaniu epidemii. Niestety mniej pozytywnie musi ocenić stan polskiego systemu ochrony zdrowia. Jest to spowodowane latami zaniedbań tego sektora. Tymczasem błędy popełniane są także za naszą zachodnia granicą.
Rząd niemiecki jest oskarżany, że pierwszy przypadek niemiecki rozniósł chorobę po Europie.
Kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że według szacunków niemieckich ekspertów „60-70% Niemców ulegnie zakażeniu”, co, jak mówi dr Hałat, oznaczałoby, że byłoby 2,5 mln ludzi do poddania wspomaganemu oddychaniu. Oznaczałoby to rzecz jasna poważne wyzwanie pod względem dostępnego sprzętu medycznego i personelu.
xxx
Choroba koronawirusowa u czterech na pięciu zakażonych przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo, więc nie poznamy, że ktoś jest chory (i zaraża), jeden pacjent na sześciu wymaga tlenu, a jeden na dwudziestu - respiratora -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 9 marca 2020
xxx
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 29 lutego – 1 marca 2020, Nr 50 (6708)
Nie siejmy paniki
Jacek Sądej 

ROZMOWA z dr. Zbigniewem Hałatem, lekarzem specjalistą epidemiologiem, byłym głównym inspektorem sanitarnym i zastępcą ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych

W prowincji Guangdong, na południu Chin, testy ponownie wykazały obecność koronawirusa u około 14 proc. spośród pacjentów, którzy zostali uznani za zdrowych i opuścili już szpitale. Czy jest zatem możliwe całkowite wyleczenie osób zakażonych koronawirusem?
– Nawet ebola dopiero przed paru laty wykazała, że miewa nawroty o charakterze niekontrolowanej inwazji, co nabiera szczególnego znaczenia w dobie masowych migracji. Grypa sezonowa wg oszacowań WHO powoduje rocznie od 3 do 5 milionów ciężkich zachorowań i od 290 tys. do 650 tys. zgonów z powodu zajęcia układu oddechowego. Niesławna hiszpanka zabrała życie co dziesiątej osobie spośród 500 milionów chorych, w tym dwojgu spośród trójki małych pasterzy fatimskich. Święta Hiacynta Marto właśnie podczas epidemii hiszpańskiej grypy odeszła do Boga dokładnie 100 lat temu – 20 lutego 1920 r. Katolik łatwo dostrzeże ten kolejny znak.

A w przypadku tego nowego wirusa?
– Koronawirusy to duża rodzina wirusów, które występują u wielu różnych gatunków zwierząt, jak wielbłądy, bydło, koty i nietoperze. U ludzi są powodem grypopodobnych przeziębień, każdy z nas może takie zwykłe zakażenie przejść chociaż raz w życiu. Rzadko zwierzęce koronawirusy mogą zarażać ludzi, a następnie szerzyć się epidemicznie. Betakoronawirusy, które pochodzą od nietoperzy, charakteryzują się wysoką zaraźliwością i śmiertelnością wśród chorych: MERS-CoV – 36 proc. i SARS-CoV – 3,6 proc.

Jak Pan przewiduje zatem rozwój wypadków w tej sprawie?
– Nie znamy biologii betakoronawirusa SARS-CoV-2, bo to jest zupełnie świeża sprawa, i nie wiemy, jak się potoczą jego losy w populacji świata liczącej ponad 7,5 miliarda ludzi w każdym wieku, stanie zdrowia, warunkach życia. Owszem, w prasie fachowej pojawiają się pewne wnioski wyciągane na podstawie danych z Chin. Dane te wymagają oceny niezwykle wnikliwie przeprowadzonej przez profesjonalistów z zakresu polityki, ekonomii i obronności, a nie tylko epidemiologii chorób zaraźliwych. Nawet w PRL-u zatrucia pokarmowe kazano klasyfikować jako zakażenia inną drogą, aby nie padło odium na warunki sanitarne produkcji spożywczej. Totalitarne reżimy z reguły ukrywają prawdę, manipulują danymi. Lokalizacja wybuchu epidemii nasuwa nieustannie powracające podejrzenie, a też jestem skłonny przychylić się do opinii wielu kolegów epidemiologów, że nowy wirus to uciekinier z laboratorium broni biologicznej.

Ta informacja już się pojawiła, ale nie ma pewności co do jej wiarygodności.
– Szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, Steve Bannon, mówił, że jest wielkie ryzyko z uwagi na to, iż jest taka możliwość, że ten wirus to uciekinier z laboratorium broni biologicznej. Na pewno trzeba się przygotować na straty i zapewnić możliwe do osiągnięcia zminimalizowanie tych strat. W tym celu trzeba mieć odpowiednio wyposażone oddziały zakaźne i zakaźników, rezerwy izolatek i wieloosobowych sal izolacyjnych, zapasowe miejsca wyznaczone na kwarantannę, system wydzielonego transportu, zabezpieczenia personelu przed zarażeniem. Pod presją nowego zagrożenia zdrowia na masową skalę w naszym kraju właśnie podejmowane są energiczne działania naprawcze sięgających wielu dekad zaniedbań w zakresie utrzymania bazy i zapewnienia personelu, zaniechań wymagających sprawiedliwego osądu i sądu Narodu. Obecna aktywność przeciwepidemiczna naszych władz jest chwalebna i dobrze rokująca, co nie znaczy, że ludzie, którzy po raz pierwszy w życiu stawiają czoła tak krytycznemu wyzwaniu, nie popełniają błędów.

Dziękuję za rozmowę

poniżej tekst autoryzowany 28 lutego 2020 r. przed południem, częściowo wykorzystany - i to z błędami  - powyżej

Rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem, lekarzem specjalistą epidemiologiem, byłym głównym inspektorem sanitarnym i zastępcą ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych.

Czy jest możliwe całkowite wyleczenie osób zakażonych koronawirusem?

Genius epidemiae w przypadku nowej zarazy jeszcze kryje swoje prawdziwe oblicze. Nawet ebola dopiero przed paru laty wykazała, że miewa nawroty, co nabiera szczególnego znaczenia w dobie masowych migracji o charakterze niekontrolowanej inwazji. Ebola w Zachodniej Afryce odebrała życie połowie spośród 28 milionów chorych. W obecnej epidemii tej gorączki krwotocznej w Kongo DR do końca ub. roku zliczono 3 348 zachorowań, w tym 2 210 zgonów. Świńska grypa przyniosła 60 milionów zachorowań ze śmiertelnością 0,02%, grypa sezonowa wg oszacowań WHO powoduje rocznie od 3 do 5 milionów ciężkich zachorowań i od  290 000 do 650 000 zgonów z powodu zajęcia układu oddechowego. Niesławna hiszpanka zabrała życie co dziesiątej osobie spośród 500 milionów chorych, w tym dwojgu spośród trójki małych pasterzy fatimskich. Św. Hiacynta de Jesus Marto właśnie podczas epidemii hiszpańskiej grypy odeszła do Boga  dokładnie 100 lat temu – 20 lutego 1920 r. Katolik łatwo dostrzeże ten kolejny znak.

A w przypadku tego niebezpiecznego wirusa?

Koronawirusy to duża rodzina wirusów, które występują u wielu różnych gatunków zwierząt, jak wielbłądy, bydło, koty i nietoperze. U ludzi są powodem grypopodobnych przeziębień, każdy z nas może takie zwykłe zakażenie przejść chociaż raz w życiu. Rzadko zwierzęce koronawirusy mogą zarażać ludzi, a następnie szerzyć się epidemicznie. Betakoronawirusy, które pochodzą od nietoperzy, charakteryzują się wysoką zaraźliwością i śmiertelnością wśród chorych: MERS-CoV – 34%   i SARS-CoV - 10%. 

Jak Pan przewiduje zatem rozwój wypadków w tej sprawie?

- Nie znamy biologii betakoronawirusa SARS-CoV-2, bo to jest zupełnie świeża sprawa i nie wiemy jak się potoczą jego losy w populacji świata liczącej ponad 7,5 miliarda ludzi w każdym wieku, stanie zdrowia, warunkach życia. Owszem, w prasie fachowej pojawiają się pewne wnioski, wyciągane na podstawie danych z Chin. Dane te wymagają oceny niezwykle wnikliwie przeprowadzonej przez profesjonalistów z zakresu polityki, ekonomii i obronności, a nie tylko epidemiologii chorób zaraźliwych. Nawet w PRL-u zatrucia pokarmowe kazano klasyfikować jako zakażenia inną drogą, aby nie padło odium na warunki sanitarne produkcji spożywczej. Totalitarne reżimy z reguły ukrywają prawdę, manipulują danymi. Lokalizacja wybuchu epidemii nasuwa nieustannie powracające podejrzenie, a też jestem skłonny przychylić się do opinii wielu kolegów epidemiologów, że nowy wirus to uciekinier z laboratorium broni biologicznej.

Ta informacja już się pojawiła, ale nie było pewności, co do jej wiarygodności.

- Szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, Steve Bannon mówił, że jest wielkie ryzyko, z uwagi na to, iż jest taka możliwość, że ten wirus, to uciekinier z laboratorium broni biologicznej. Na pewno trzeba się przygotować na straty i zapewnić możliwe do osiągnięcia zminimalizowanie tych strat. W tym celu trzeba mieć odpowiednio wyposażone oddziały zakaźne i zakaźników, rezerwy izolatek i wieloosobowych sal izolacyjnych, zapasowe miejsca wyznaczone na kwarantannę, system wydzielonego transportu, zabezpieczenia personelu przed zarażeniem. Pod presją nowego zagrożenia zdrowia na masową skalę w naszym kraju właśnie podejmowane są energiczne działania naprawcze sięgających wielu dekad zaniedbań w zakresie utrzymania bazy i zapewnienia personelu, zaniechań wymagających sprawiedliwego osądu i sądu narodu. Obecna aktywność przeciwepidemiczna naszych władz jest chwalebna i dobrze rokująca, co nie znaczy, że ludzie, którzy po raz pierwszy w życiu stawiają czoła tak krytycznemu wyzwaniu, nie popełniają błędów.  Kiedy w morzu gadających głów zobaczyłem na ekranie telewizora postać znanego ze skuteczności ministra Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, nabrałem większej wiary w sypane jak z rękawa zapewnienia, że „dobrze będzie”.

Jakie są podstawy prawne zabezpieczenia Polek i Polaków przez chorobami zakaźnymi?

Uprawnienia i obowiązki nie tylko naszych obywateli, ale wszystkich osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej reguluje ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przypomniana Obwieszczeniem Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 czerwca 2019 r.  Wobec ostatnich ekscesów podważających bezpieczeństwo zdrowotne Polaków i goszczących w Polsce obcokrajowców jestem zmuszony wezwać do opamiętania wszystkie osoby wykorzystujące do walki politycznej obecne zagrożenie zdrowia publicznego na masową skalę. Dotyczy to w pierwszej kolejności przedstawicieli zawodów zaufania publicznego, przede wszystkim lekarzy. Miejcie, Wielce Szanowni Koledzy, szacunek dla innych specjalności niż własna. Niech wasz życiowy dorobek w postaci  zasłużonego autorytetu we własnej dziedzinie nie dozna uszczerbku na skutek zderzenia się z realiami będącymi chlebem powszednim specjalistów innych dziedzin, zwłaszcza tych, których decyzje dotyczą zdrowia milionów.

Dla ułatwienia odpowiedzialnego dialogu pomiędzy przedstawicielami wszystkich zawodów publicznego zaufania, zwłaszcza lekarzy, a także dla wyposażenia czytelników Naszego Dziennika w niezbędną wiedzę prawną, która ułatwi ocenę zasłyszanych wypowiedzi warto przytoczyć fragment Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi odpowiadający na pytanie jak do wykazu zakażeń i chorób zakaźnych wcześniej znanych dopisywane są te, które dopiero pojawiają się, a wśród nich właśnie choroba koronowirusowa z roku 2019, czyli COVID-19 i jak polskie władze mogą zareagować na nowe zagrożenia szerzące się epidemicznie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowa z dr. Zbigniewem Hałatem, lekarzem specjalistą epidemiologiem, byłym głównym inspektorem sanitarnym i zastępcą ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych.

xxx

„Art.  3 Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi
1.  Przepisy ustawy stosuje się do zakażeń i chorób zakaźnych, których wykaz jest określony w załączniku do ustawy, oraz biologicznych czynników chorobotwórczych wywołujących te zakażenia i choroby.
2.  W razie niebezpieczeństwa szerzenia się zakażenia lub choroby zakaźnej innych niż wymienione w wykazie, o którym mowa w ust. 1, minister właściwy do spraw zdrowia może ogłosić, w drodze rozporządzenia, zakażenie lub chorobę zakaźną oraz, o ile jest znany, wywołujący je biologiczny czynnik chorobotwórczy, a jeżeli to konieczne, szczególny sposób postępowania świadczeniodawców i osób narażonych na zakażenie lub zachorowanie przez czas określony w rozporządzeniu.
3.  Do zakażenia lub choroby zakaźnej oraz wywołującego je biologicznego czynnika chorobotwórczego określonych na podstawie ust. 2 stosuje się przepisy ustawy.
4.  Minister właściwy do spraw zdrowia może określić, w drodze rozporządzenia:
1) kryteria rozpoznawania, na potrzeby nadzoru epidemiologicznego, zakażenia lub choroby zakaźnej, w tym choroby szczególnie niebezpiecznej i wysoce zakaźnej,
2) metody zapobiegania zakażeniu lub chorobie zakaźnej oraz lekooporności biologicznych czynników chorobotwórczych wywołujących te choroby,
3) rodzaje badań laboratoryjnych niezbędnych do rozpoznania oraz identyfikacji biologicznych czynników chorobotwórczych

Art. 4.  Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi
1. Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, programy zapobiegania i zwalczania określonych zakażeń lub chorób zakaźnych oraz lekooporności biologicznych czynników chorobotwórczych, wynikające z sytuacji epidemiologicznej kraju lub z konieczności dostosowania do programów międzynarodowych, mając na względzie ich skuteczne wykonywanie oraz zapewnienie objęcia ochroną zdrowotną osób, których szczególne narażenie na zakażenie wynika z sytuacji epidemiologicznej.
2. Koszty realizacji zadań objętych programami, o których mowa w ust. 1, są finansowane z budżetu państwa odpowiednio z części, których dysponentami są właściwi ministrowie realizujący te programy.
3. Zadania objęte programami, o których mowa w ust. 1, są realizowane przez podmioty wskazane w tych programach, na podstawie umów zawieranych przez ministrów, o których mowa w ust. 2, z tymi podmiotami, chyba że obowiązek ich realizacji wynika z odrębnych przepisów.”

xxx
Sezon na choroby przeziębieniowe to luty i marzec, COVID może zachować się nietypowo -  dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, Telewizja TRWAM, Informacje Dnia, 28 lutego 2020
a

"Nasz Dziennik" Środa, 26 lutego 2020, Nr 47 (6705)
Epidemia
Alert w szpitalach
Jacek Sądej

Minister Łukasz Szumowski zwraca się z prośbą o pilne spotkanie ministrów zdrowia UE, aby omówić sytuację epidemiologiczną w Europie.

– Decyzją Rady Ministrów i pana premiera wysyłam list do pani komisarz Stelli Kyriakides z prośbą o pilne spotkanie ministrów zdrowia UE, aby omówić sytuację epidemiologiczną w Europie. Wiemy, że w różnych krajach ta sytuacja jest różna – powiedział minister.

– Z punktu widzenia epidemiologa wystąpienie każdej choroby zakaźnej wymaga trzech czynników. Musi być wirus (w tekście autoryzowanym było: zarazek, co wynika z logiki zdania dotyczącego każdej choroby zakaźnej, a choroby zakaźne są wywoływane nie tylko przez wirusy przecież), podatny organizm i możliwość szerzenia się wirusa (w tekście autoryzowanym było: zarazka) – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, były główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych.

W przypadku zetknięcia się z organizmem podatnym, a co gorsza obciążonym chorobami obniżającymi odporność, wirusa nazwanego SARS-CoV-2 – jak zaznacza nasz rozmówca – należy się liczyć z możliwością wystąpienia wysokiej gorączki, duszności, płytkiego oddechu czy cieknącego nosa. Po niedawnym powrocie z terenów epidemicznych lub po kontakcie z osobami stamtąd przybywającymi są to objawy wystarczające, aby skontaktować się z najbliższym szpitalem zakaźnym, by wykluczyć zarażenie.

Jak postępować na co dzień, aby maksymalnie zmniejszyć ryzyko zakażenia? Epidemiolog wyjaśnia, że powinniśmy utrzymywać odległość dwóch metrów od osób kaszlących i kichających. – Ktoś, kto ma katar, powinien kichać w rękaw, a nie w rękę, bo potem tą ręką witamy się, dotykamy poręczy, uchwytów, klamek – przestrzega ekspert. Brudne chusteczki włożyć do woreczka foliowego i zawiązać. Często i starannie myć ręce, przecierać płynem dezynfekcyjnym. Dotykając brudnymi palcami śluzówek jamy ustnej, oczu, nosa, szeroko otwieramy wirusowi wrota zakażenia.

Media obiegła informacja, że pacjenci muszą płacić 500 zł za badanie na obecność koronawirusa. Nieprawdziwą wiadomość zdementowało szybko Ministerstwo Zdrowia. – Dzisiaj wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podkreślał, że każdy pacjent, który trafia do szpitala z podejrzeniem objawów koronawirusa, ma zapewnione bezpłatne badanie – usłyszeliśmy w Biurze Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Zalecenia dla podróżnych

Na stronie resortu znajdują się informacje dotyczące koronawirusa, m.in. komunikat dla osób powracających z północnych Włoch. „Jeśli w ciągu ostatnich 14 dni byłeś w północnych Włoszech i zaobserwowałeś u siebie objawy, takie jak: gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem, to bezzwłocznie powiadom telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłoś się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego” – zaleca resort zdrowia.

Natomiast w przypadku osób, które w ciągu ostatnich 14 dni były w północnych Włoszech i nie zaobserwowały u siebie wyżej wymienionych objawów, to powinny przez kolejne 14 dni kontrolować swój stan zdrowia, czyli codziennie mierzyć temperaturę ciała oraz zwrócić uwagę na występowanie objawów grypopodobnych (złe samopoczucie, bóle mięśniowe, kaszel).

„Na chwilę obecną nie ma uzasadnienia dla podejmowania nadmiernych działań typu kwarantannowanie osób powracających z regionów północnych Włoch, odmawianie udziału w zajęciach szkolnych oraz zamykanie szkół” – czytamy w komunikacie.

xxx
"Nasz Dziennik" Poniedziałek, 3 lutego 2020, Nr 27 (6685)
Wirus wyizolowany
Zenon Baranowski

We Włoszech wyizolowano koronawirusa, dzięki czemu zwiększa się możliwość badania go w celu ustalenia, co robić, by go ograniczyć.

Włoskie władze ogłosiły, że w rzymskim szpitalu zakaźnym Spallanzani został wyizolowany koronawirus. – To znaczy, że jest większa możliwość badania go w celu ustalenia, co robić, by go ograniczyć – podkreślił włoski minister zdrowia Roberto Speranza. Wyniki mają być przekazane do dyspozycji „całej wspólnocie międzynarodowej”. – Teraz łatwiej będzie go leczyć – zauważa włoski minister.

– Mamy kryzys nazwany słusznie stanem nadzwyczajnym, oficjalnie to stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. I do niego trzeba dostosować działania władz, biorąc pod uwagę doświadczenia wcześniejszych kryzysów tego rodzaju, jak SARS, świńska grypa, ptasia grypa, MERS, ebola itp. – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Hałat, lekarz specjalista epidemiolog, były główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych.

Polska bez wirusa

W Polsce dotychczas nie odnotowano obecności koronawirusa. Wykluczono go u dwóch pacjentów przebywających w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu Jeden z nich to Polak, który pracuje w Szanghaju, a drugi to obywatel Chin zamieszkały od lat w Polsce, który niedawno powrócił z Wuhanu, centrum epidemii koronawirusa.

Rząd zorganizował powrót do kraju z Chin, z Wuhanu, grupy trzydziestu Polaków. Jak informowało Ministerstwo Zdrowia, zostaną skierowani na obserwację na oddziały zakaźne. – Opuszczą szpital, jak będziemy mieli pewność, że nie są zarażeni koronawirusem – przekazał PAP Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Przed wylotem do Francji stan ich zdrowia określany był jako dobry.

Pierwsza ofiara poza Chinami

Na Filipinach odnotowano pierwszy przypadek zgonu z powodu koronawirusa. Władze podają, że chodzi o 44-letniego Chińczyka, który przyleciał z Wuhanu. W Chinach odnotowano już 305 ofiar śmiertelnych wirusa. Zarażonych jest już ponad 14 tys. osób, z czego połowa w prowincji Hubei, która jest centrum rozprzestrzeniania się wirusa. Prowincja ta została praktycznie odcięta od świata przez władze. Ale wirus rozpowszechnił się już na wszystkie prowincje oraz do blisko 25 krajów świata. Wirus jest obecny w około 20 krajach UE. Najwięcej przypadków odnotowano we Francji i w Niemczech. Dlatego trwa zorganizowana ewakuacja z Chin obywateli wielu krajów oraz ograniczane są połączenia lotnicze z tym krajem. Niektóre państwa, jak Australia, Nowa Zelandia czy Korea Płd., ogłosiły, że nie wpuszczą do kraju obcokrajowców z Chin. Zaleca się również niepodróżowanie do Chin.

– Epidemia ta rozprzestrzeniła się nagle. Pojawiają się doniesienia z Chin, że wirus szerzy się przez nietoperze. Są one pokarmem w wielu krajach, a ich tryb życia bardzo sprzyja powstawaniu nowych mutacji zarazków. Pod względem zagrożenia chorobami zakaźnymi te latające ssaki są najbardziej niebezpieczne ze wszystkich, także w wyniku przypadkowego kontaktu – wskazuje dr Hałat. – Gdyby wysoce zjadliwy 2019-nCoV faktycznie roznosiły nietoperze, to choroba wywołana przez wirus ebola zmusza do refleksji i pilnych działań. Poza tym pojawiło się podejrzenie, że nietoperz z nowym koronawirusem uciekł z laboratorium broni biologicznej – dodaje.

Były Główny Inspektor Sanitarny zwraca uwagę, że należy być przygotowanym do tego rodzaju zagrożeń.

– Dochodzi do zgonów, może nielicznych w odniesieniu do całej populacji, ale z dramatycznym przebiegiem zakażenia, wysoką śmiertelnością wśród pacjentów objawowych, nieporównanie wyższą niż w przypadku grypy sezonowej. W związku z tym należałoby przede wszystkim zaplanować możliwość hospitalizacji takich pacjentów – akcentuje dr Hałat. – Niestety, mamy kryzys w szpitalnictwie zakaźnym, wynikający głównie z tego, że nie ma chętnych do podejmowania specjalizacji w tym zakresie. Oddziały są powszechnie redukowane, zamykane, ale potrzeby wcale nie nikną. Minimum bezpieczeństwa może zapewnić sieć rezerwowych boksów Meltzera, w każdej chwili niezawodnie gotowych do wymiany pacjentów „zwykłych” na wymagających izolacji ze względów epidemiologicznych. Potrzeba zapasowych sal szpitalnych odpowiednio wyposażonych, aby uratować każde życie oraz uchronić personel medyczny i otoczenie przed infekcją. Należy przewidzieć również masowy napływ pacjentów i odpowiedni do potrzeb i realnych możliwości poziom zabezpieczenia medycznego. Chińczycy nagle rzucili się do budowania szpitali. Inwestycje w szpitalnictwo w naszym kraju to nadal tragifarsa rodem z PRL-u – konstatuje.

"Nasz Dziennik" Monday, 3 February 2020, No. 27 (6685)
Virus isolated
Zenon Baranowski


In Italy, coronavirus has been isolated, which increases the possibility of testing it to determine what to do to reduce it.

The Italian authorities have announced that coronavirus has been isolated in the Rome Spallanzani infectious hospital. "This means that there is more opportunity to examine it to determine what to do to reduce it," emphasized Italian Health Minister Roberto Speranza. The results are to be made available to "the entire international community". "It will be easier to treat now," notes the Italian minister.

- We have a crisis rightly called a state of emergency, officially a state of emergency for public health of international significance. And it is necessary to adapt the actions of the authorities to it, taking into account the experience of previous crises of this kind, such as SARS, swine flu, bird flu, MERS, ebola, etc. - says Dr. Zbigniew Hałat, a specialist in epidemiologist, former chief doctor in an interview with Nasz Nasz sanitary inspector and deputy minister of health for sanitary and epidemiological matters.

Poland without a virus

No coronavirus has been reported in Poland yet. He was excluded in two patients staying at the Provincial Specialist Hospital. J. Gromkowski in Wrocław. One of them is a Pole who works in Shanghai, and the other is a Chinese citizen who has lived in Poland for years, who has recently returned from Wuhan, the center of the coronavirus epidemic.

The government organized a return to the country from China, from Wuhan, a group of thirty Poles. According to the Ministry of Health, they will be sent to infectious wards for observation. - They will leave the hospital if we are sure that they are not infected with coronavirus - told PAP Wojciech Andrusiewicz, spokesman for the Ministry of Health. Before leaving for France, their health was described as good.

First victim outside of China

In the Philippines, the first death from a coronavirus has been reported. Authorities say it is a 44-year-old Chinese who flew in from Wuhan. In China, 305 deaths have already been reported. Over 14 thousand are already infected. people, half of them in Hubei Province, which is the center of the spread of the virus. This province was virtually cut off from the world by the authorities. But the virus has already spread to all provinces and to nearly 25 countries around the world. The virus is present in about 20 EU countries. Most cases were recorded in France and Germany. That is why organized evacuation of citizens of many countries from China and air connections with this country are limited. Some countries, such as Australia, New Zealand or South Korea, have announced that they will not allow foreigners from China. It is also recommended not to travel to China.

- This epidemic spread suddenly. There are reports from China that the virus is spreading through bats. They are food in many countries, and their lifestyle is very conducive to the emergence of new germ mutations. In terms of the threat of infectious diseases, these flying mammals are the most dangerous of all, also as a result of accidental contact - indicates Dr. Hałat. - If the highly virulent 2019-nCoV actually spread bats, then the disease caused by the ebola virus forces reflection and urgent action. In addition, there was a suspicion that the bat with the new coronavirus had escaped from the biological weapon laboratory, "he adds.

The former Chief Sanitary Inspector points out that one should be prepared for such threats.

- There are deaths, perhaps few in relation to the entire population, but with a dramatic course of infection, high mortality among symptomatic patients, incomparably higher than in the case of seasonal flu. Therefore, one should first of all plan the possibility of hospitalization of such patients - emphasizes Dr. Hałat. - Unfortunately, we have a crisis in infectious hospitality, mainly due to the fact that there are no volunteers to take up specializations in this field. Branches are widely reduced, closed, but the needs do not disappear. A minimum of security can be provided by a network of Meltzer redundant boxes, which can be reliably ready to replace "normal" patients at any time with demanding isolation for epidemiological reasons. The need for spare hospital rooms properly equipped to save every life and to protect medical staff and the environment from infection. A mass influx of patients and a level of medical coverage appropriate to the needs and real possibilities should also be envisaged. The Chinese suddenly rushed to build hospitals. Investments in hospitality in our country are still tragifars from the PRL - he concludes.


xxx
Pod koniec roku 2020 warto przywołać pierwsze zdanie, którym zasłużenie nagrodzony literacką nagrodą Nobla Henryk Sienkiewicz otworzył trylogię: "Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia." (Ogniem i mieczem/Tom I/Rozdział I). Wczesniejsze lata 40. XVII w. nie zapowiadały Polsce nachodzącego pasma klęsk trwającego do naszych czasów z krótkimi, choć wspaniałymi przerwami,  a pamiątką ówczesnej potęgi Rzeczypospolitej jest figura króla na kolumnie Zygmunta III Wazy w Warszawie ustawiona 24 listopada 1644 r.
W XXI w. w roli Tatarów, kozackiej czerni, Szwedów, Turków, zdelarowanych zdrajców podobnych Radziwiłłom, oficjalnie występują przedstawiciele wrogich Polsce ideologii i państw, a w ramach niewypowiedzianej wojny hybrydowej narasta agresja jawnych i skrytych agentów obcych wpływów w mediach, na forach internetowych i komunikatorach społecznych. Jak nigdy wcześniej utrwala się rola "pożytecznych idiotów", których Lenin - masowy morderca, wpierw poddał praniu mózgów, wykorzystał do utrwalenia nieludzkiej tyranii, a po sterroryzowaniu Rosjan i narodów na terytoriach przez Rosję zagarniętych - wymordował wraz z rodzinami.  Tak właśnie "wódz światowej rewolucji" nagrodził wiernych  sobie współsprawców utrwalania "władzy ludowej", czyli zarządzanego przez komunistów systemu niewolniczego, kóry cofnął dorobek cywilizacyjny ludzkości do czasów Nerona (vide "Quo vadis").
Z końcem roku 2020 na ofiary propagandy marksistów, satanistów i innych wrogów Boga i Polaków czeka rychła śmierć z powodu niewyleczonej choroby koronawirusowej lub ciężka niepełnosprawność z powodu odległych następstw zakażenia SARS-CoV-2. Z ulicznej ruchawki zaraza zawleczona do domu, do kręgu rodzinnego i do grona znajomych - zabije babcie i dziadków, mamom i tatom odbierze zdrowie na zawsze, a na pięknych, młodych i pewnych siebie sprowadzi codzienny strach o brak środków utrzymania i o to czy jakakolwiek zmiana chorobowa nie jest objawem zakażenia koronawirusem ujawniającym się po miesiącach i latach od betroskich marszów i wrzasków w czasie zarazy. System ochrony zdrowia przytłoczny ciężarem nie do uniesienia nie pośpieszy z pomocą, personel medyczny wymarły i schorowany nie zdiagnozuje i nie podejmie próby leczenia. W ramach zaufania do antynauki dzisiejszym wywrotowcom pozostanie znachorska samopomoc. Wrogowie Polski osiągną swoj cel w postaci przyspieszenia depopulacji naszego kraju poprzez szybką eksterminację Polaków za pomocą chińskiej zarazy.
Owszem, błyskawica pojedyncza była symbolem Hitlerjugend, a podwójna - SS, narzędzi formacji niemieckich dzieci i młodzieży do wypełniania zadań ludobójczej nienawiści w służbie szatana, ale wybór błyskawicy jako własnego symbolu to (nieświadome?)  opowiedzenie się za samodestrukcją, gdyż przewiduje upadek tak szybki, jak upadek szatana:  Wtedy [Jezus] rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. (Łk 10,18).
W obecnej sytuacji epidemiologicznej naznaczenie się znakiem błyskawicy jest oznaką tendencji samobójczych i gotowości do ataku samobójczego na rodzinę, znajomych i na zupełnie obce osoby, zwłaszcza na lekarzy, pielęgniarki i pozostałych  ratujących ludzkie zdrowie i życie.
xxx
Niezawiniony areszt domowy niemal dla każdego jest powodem nagłego pogorszenia warunków życia, co może skutkować silnym rozstrojem zdrowia psychicznego i fizycznego o nieodwracalnyh nieraz następstwach - od zerwania więzi rodzinnych w wyniku aktów przemocy domowej po skutki bezruchu jako czynnika ryzyka zawałów serca, udarów mózgu, zagrażających życiu kryzysów cukrzycowych itp., a nadto niezwykle trudnych do odwrócenia zmian ogólnoustrojowych z metabolicznymi na czele wynikających z unieruchomienia osób otyłych i z nadwagą, w młodszej i starszej grupie wiekowej, z szeregiem niepełnosprawności,  Odkładając - z pełnym poszanowaniem - na bok rozliczne dysputy filozofów i korzystając z dotychczasowego dorobku fizjologii i patologii, z psychopatologią włącznie, za najbardziej przekonujący dowód jedności psychofizycznej człowieka można przyjąć efekty zaburzeń równowagi naturalnych chemikaliów mózgu,  a przede wszystkim trzech neuroprzekaźników monoaminowych - dopaminy, serotoniny  i  adrenaliny, których niedobór lub nadmiar oraz wzajemna korelacja decyduje o naszych emocjach i zachowaniu. Zainteresowanym polecam zapoznanie się z trójwymiarowym modelem Hugo Loevheima. W imieniu Narodu kryjącego się po domach przed czarnym jeźdzcem zarazy, jako epidemiolog ośmielam się serdecznie podziękować mojemu przyjacielowi za poniższe wskazówki ratujące życie i zdrowie Polek i Polaków.

Prof. Jan Chmura: Wstańmy z kanapy i zacznijmy ćwiczyć rano i wieczorem, a więc dwa razy dziennie, co najmniej 15 minut za każdym razem.
Aktywność fizyczna w czasie epidemii
Walka z rozprzestrzenianiem się koronawirusa COVID - 19 wiąże się między innymi z zakazem wychodzenia z domu. Zamknięcie się w czterech ścianach przez kilka tygodni pociąga za sobą ryzyko nagłego obniżenia aktywności fizycznej i w konsekwencji prowadzi do niekorzystnych zmian strukturalnych i czynnościowych, zwłaszcza u osób starszych.

Bezczynność ruchowa (hipokinezja) upośledza sprawność funkcji układu sercowo-naczyniowego, oddechowego, ruchowego, mięśniowego i immunologicznego. Zaburza także metabolizm komórkowy, zwłaszcza gospodarkę węglowodanową. Obniża maksymalny pobór tlenu, siłę i szybkość skurczu mięśni, w konsekwencji poziom zdolności wysiłkowych. Prowadzi wreszcie do zaburzeń psychofizjologicznych np. stanu depresji, agresji, lęku i wielu innych niekorzystnych zmian. Stany te wywołane są przez zaburzenie równowagi hormonalnej zwłaszcza dopaminy, serotoniny i noradrenaliny, które mają bardzo duży wpływ na emocje, nastrój i zachowanie.

Nie możemy dopuścić do takiego pogorszenia stanu zdrowia i obniżenie kondycji fizycznej! Jak temu zapobiec? Odpowiedź jest prosta. Wstańmy z kanapy i zacznijmy ćwiczyć rano i wieczorem, a więc dwa razy dziennie, co najmniej 15 minut za każdym razem. Pół godziny wysiłku fizycznego każdego dnia to niezbędne minimum dla zdrowia.

Oto kilka przykładowych ćwiczeń.

Ćwiczenia ogólnousprawniające np.:
  • krążenie ramion w przód, w tył; krążenie naprzemiennie w przód, w tył, w miejscu, w marszu i truchcie,
  • krążenie tułowia; bioder;
  • wymachy ramion naprzemienne w przód i w tył, w górę i w dół, w miejscu i marszu; wymachy nóg wprzód, w tył i w bok (w zależności od możliwości),
  • wypady w przód, w tył; skręty tułowia w prawo, w lewo;  skrętoskłony do prawej i lewej nogi,
  • marsz w miejscu z pełnym zakresem ruchu ramion do przodu i do tyłu,
  • bieg w miejscu z wysokim unoszeniem kolan; bieg w miejscu z dotykaniem pośladków piętami,
  • przysiady i półprzysiady,
  • podskoki obunóż, jednonóż w miejscu.
Korzyści: zwiększenie zakresu, płynności i swobody ruchu, pobudzenie i rozgrzanie organizmu.

Ćwiczenia z hantlami np.:
  • wymachy ramion w bok, do przodu, do tyłu; przysiady; wypady; zginanie przedramion w stawie łokciowym i unoszenie hantli do góry; wyciskanie w leżeniu.
Korzyści: wzmacnianie mięśni ramion i barków oraz mięśni oddechowych.

Ćwiczenia stabilizujące np.:
  • połóż się na brzuchu, opierając się na palcach stóp i przedramionach. Łokcie rozsuń na szerokość barków. Utrzymaj głowę i kręgosłup w jednej linii przez 5-15 sek., po zakończeniu ćwiczenia oprzyj kolana na ziemi na 15-20 sek. i powtórz ćwiczenie kilka razy, w zależności od Twoich możliwości.
Korzyści: wzmacnianie większości mięśni głębokich, stabilizacja postawę ciała.

Ćwiczenia rozciągające dynamiczno-statyczne np.:
  • przytrzymaj stopą jeden koniec gumy ćwiczeniowej, a drugi chwyć dłonią i rozciągaj ją do góry,
  • złap gumę dwoma rękoma przed klatka piersiową na szerokość barków i rozciągaj ją do boku,
  • stań w pobliżu ściany, oprzyj się o nią, aby utrzymać równowagę, zegnij lewą nogę w kolanie, chwyć  lewą dłonią stopę i pociągnij piętę w stronę pośladka, aż poczujesz, że rozciągają się mięśnie z przodu uda. Nie pochylaj się do przodu. Powtórz to ćwiczenie drugą nogą.
Korzyści: poprawa elastyczności poszczególnych partii mięśni rąk, nóg i tułowia, zwiększenie zakresu ruchu w stawach, zwiększenie siły mięśni.

Ćwiczenia inne np.:
  • popularne pompki, brzuszki, podciąganie się na drążku,
Korzyści: wzmacnianie mięśni klatki piersiowej, barków i rąk, wzmacnie mięśni brzucha i ramion, zwiększenie zdolność utrzymania właściwej postawy.
  • jazda na rowerze stacjonarnym, orbitreku, bieg na bieżni mechanicznej (jeśli jest taka możliwość).
Korzyści: zwiększenie zdolności wysiłkowej organizmu i tolerancji narastającego zmęczenia

Uwaga. na zakończenie wysiłku proponuję kilka ćwiczeń oddechowych: stań w rozkroku, unieś wyprostowane w stawie łokciowym ramiona na wysokość barków, głęboki wdech, przy równoczesnym odwodzeniu ramion w bok, głęboki wydech, powrót ramion do pozycji wyjściowej.
Wybór powyższych ćwiczeń należy do Ciebie, w zależności od Twoich możliwości.
Życzę silnej motywacji, samodyscypliny i konsekwencji w działaniu oraz satysfakcji z wykonanych ćwiczeń.
Na koniec czeka na Ciebie nagroda: stan zadowolenia, błogości, a w wielu przypadkach stan euforii, w wyniku większego stężenia endorfin we krwi- hormonu szczęścia. Dotlenienie i pobudzenie mózgu ćwiczeniami tlenowymi pozwala również osiągnąć stan równowagi emocjonalnej.
Prof. Jan Chmura
xxx
Prof. dr hab. Jan Chmura - specjalista z zakresu wysiłku fizycznego i teorii sportu, maratończyk, nauczyciel akademicki w AWF Wrocław, Katedra Biologicznych i Motorycznych Podstaw Sportu. Autor i współautor ponad 300 prac naukowych i popularnonaukowych oraz 10 pozycji książkowych, w tym czterech pod redakcją. Wprowadził do teorii wysiłku fizycznego nowe pojęcie naukowe “próg psychomotoryczny zmęczenia”. Jest pierwszym Polakiem, profesorem, który w 5,5 roku, w wieku 69 lat zdobył 3 prestiżowe korony maratonów: Korona Maratonów Polski, Korona Siedmiu Kontynentów, Korona Największych Maratonów Świata. Ukończył 24 maratony, w czasie których prowadzi na sobie badania fizjologiczne - przełamywanie bariery zmęczenia w mięśniach i mózgu. W wieku 65 lat ustanowił rekord życiowy, który wynosi 3:22:57. Największe sukcesy w swojej kategorii wiekowej: I miejsce - Alaska, II - Antarktyda, Hannover, Jerozolima i Tromso, III - Rio de Januario, Sydney. W ciągu 7 lat przebiegł na treningach ponad 25 tys. kilometrów.

COVID-19 coronavirus disease 2019 caused by SARS-CoV-2 - HRM&C Library: COVID-19 Science and /versus Practice by dr Z Halat, MD, Medical Epidemiology Consultant HEALTH RISK MANAGEMENT & COMMUNICATION  COVID-19 coronavirus disease 2019 caused by SARS-CoV-2  Novel Coronavirus (2019-nCoV later named SARS-CoV-2CHINESE DISEASE 中国疾病


Twitter brutalnie cenzuruje Polakom informacje Reutersa o zagrożeniach zdrowia w następstwie "szczepień na COVID". Czy trzeba silniejszych dowodów ryzyka? Gdzie jest rząd RP?
Twitter brutally censors Poles on Reuters' information about health threats following "COVID vaccinations". Do you need stronger evidence of risk? Where is the Polish government? Justice Minister announces online freedom of speech bill Poland threatens hefty fines for social media companies that censor legal speech, users everywhere celebrate
JANUARY 2, 2021: Mexican doctor hospitalized after receiving COVID-19 vaccine
JANUARY 7, 2021: Mexican with allergic reaction after Pfizer's COVID-19 vaccine still hospitalized

JANUARY 7, 2021: Mexican with allergic reaction after Pfizer's COVID-19 vaccine still hospitalized
MEXICO CITY (Reuters) - A Mexican doctor who had a serious allergic reaction after receiving Pfizer Inc and BioNTech’s vaccine against COVID-19 remains hospitalized and has not fully recovered muscle strength, health authorities said on Wednesday.
The 32-year-old internist, who got the vaccine on Dec. 30, had several seizures in the following days and is being treated in a specialized hospital that is part of Mexico’s social security institute IMSS.
The health ministry’s initial diagnosis after the reaction was encephalomyelitis. Encephalomyelitis is an inflammation of the brain and spinal cord. The ministry has said the doctor has a history of allergic reactions.
Victor Hugo Borja, an IMSS director, said the doctor has so far responded favorably to treatment, has had no new seizures, and recovered some of the muscle strength lost.
“Today, she’s been able to sit up and it’s possible she’ll be discharged in the following days,” said Borja at a news conference.
The U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) said on Wednesday it was carefully monitoring allergic reactions to the coronavirus vaccines from Pfizer Inc and Moderna Inc and urged individuals who had a serious reaction not to get the second dose.
A study published on Wednesday in the CDC’s weekly report on death and disease looking at cases between Dec. 14 and Dec. 23 identified 21 cases of anaphylaxis after the administration of 1,893,360 doses of the Pfizer/BioNTech vaccine.
Doctors are still studying whether the doctor’s seizures and decreased muscle strength are related to the vaccine against COVID-19 or previous conditions. The ministry has said there is no evidence from clinical trials that anyone has developed an inflammation of the brain after the vaccine’s application.
Pfizer said it is aware that the health ministry is studying the case and vowed to continue to collaborate “with any information that is requested from us.”
Mexico started its COVID-19 vaccination plan before Christmas, giving frontline workers priority.
Reporting by Adriana Barrera; Writing by Stefanie Eschenbacher; Editing by Frank Jack Daniel and Sonya Hepinstall
Our Standards: The Thomson Reuters Trust Principles.

IGNORANCJA, AROGANCJA I NIEDECYZYJNOŚĆ BIUROKRATÓW W ZWALCZANIU EPIDEMII ODBIERAJĄ ŻYCIE, ZDROWIE I MAJĄTEK DZIESIĄTKOM MILIONÓW POLSKICH RODZIN. "Kto milczy, znać, że przyzwala" - przysłowie polskie, qui tacet consentire videtur, he who is silent is taken to agree. Tym trudniej milczeć, im bardziej śmierć zagląda w oczy:

PYTANIE EPIDEMIOLOGA W SPRAWIE ZARZĄDZANIA RYZYKIEM ZDROWOTNYM: CO, A ZWŁASZCZA KTO ZA TO ODPOWIADA? PYTANIE EPIDEMIOLOGA W SPRAWIE KOMUNIKOWANIA RYZYKA ZDROWOTNEGO: JAKI CEL OSIĄGNĘŁA NACHALNA I PRYMITYWNA PROPAGANDA UPRAWIANA W TVPInfo?

ROZPAD SYSTEMU OPIEKI ZDROWOTNEJ ODBIERA ŻYCIE NAWET DORASTAJĄCEJ MŁODZIEŻY

 
#drHalatCOVID Liczba zgonów w Rejestrze Stanu Cywilnego w woj. dolnośląskim w rozbiciu na płeć i przedziały wiekowe - dane za listopad 2020 r. na tle średniej pięciolecia 2015-2019.

UMIERALNOŚĆ Z POWODU CHOROBY KORONAWIRUSOWEJ W POLSCE WYNISZCZA I KOMPROMITUJE NASZ KRAJ. TRZEBA PYTAĆ INNYCH JAK WYKRYWAJĄ NA CZAS I POTRAFIĄ WYLECZYĆ PACJENTÓW, KIERUJĄC SIĘ DOWIEDZIONĄ U NICH SKUTECZNOŚCIĄ DZIAŁAŃ PRZECIWPIDEMICZNYCH.
Przede wszystkim należy proaktywnie wykrywać wczesne manifestacje choroby koronawirusowej i podejmować jej wczesne leczenie np. hydroksychlorochiną, hydroxychloroquine (HCQ),  niezależnie od poglądów i deklarowanego braku konfliktu interesu osób wymienionych w dokumencie: Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji: Farmakoterapia COVID-19 - Aktualizacja Wersja 2.0 Data ukończenia –

Felieton w Radio Maryja, 16 listopada 2007

Wylatuje wróblem, a może wrócić kamieniem każde słowo rzucone w przestrzeń publiczną. Ze strachu przed ukamieniowaniem milkną nawet ci, którzy z tytułu swojego powołania mają obowiązek głosić prawdę, choćby ta była najmniej popularna, szła pod prąd aktualnym trendom, modom i kanonom politycznej poprawności. Mierząc życiowy sukces stanem posiadania, każdy polityczny geszefciarz z reguły gardzi prawdą, bo po co mu taki kamień młyński u szyi. Co innego półprawda, prawda zmanipulowana, zawoalowane kłamstwo, czy spinning, a więc manipulowanie faktami, reglamentowanie informacji, propaganda – według nomenklatury obowiązującej w firmach Public Relations będących odpowiednikiem dawnych najemnych wojsk dokonujących podbojów na zlecenie, po prostu za żołd. I dzisiaj mając pieniądze, można sobie wynająć prywatną firmę wojskową – z angielska zwaną PMC (private military company), ale dla osiągnięcia tych samych celów drogą pokojową, bez krzyku ofiar i głośnych oskarżeń o przemoc, wystarczy posłużyć się skutecznym projektem p. r. Publika widzi tylko to, co wolno jej zobaczyć. Cel projektu, sposoby jego realizacji, a także forma zapłaty dla najemników są całkowicie ukryte przed opinią publiczną. Słowo stypendium wywodzi się z łacińskiego stipendium, co w legionach rzymskich oznaczało żołd. Niemieckie das Stipendium zachowało łacińską pisownię, ale po polsku znaczy – stypendium…

Częstym polem zmagań prawdy z wytworami firm Public Relations jest zdrowie publiczne. Stawki są tu dużo skromniejsze niż w zakresie energetyki, wojskowości i budownictwa, ale bogactwo zadań i ścierających interesów jest tak ogromne, że prawie każda firma PR ma jakiś udział w podziale tego ogromnego tortu. Wmówić ludziom potrzebę korzystania z jakiegoś preparatu rzekomo ratującego zdrowie, znaleźć dojście do decydenta, który na ten preparat wyda pieniądze podatników, pokonać przy tym licznych konkurentów, to najprostsza ścieżka postępowania. Ważne jest przy tym staranne zatarcie śladów korupcji. Kto tam potrafi dociec prawdziwych przyczyn takiego czy innego wyniku przetargu. Można też wprząc wysokiego urzędnika państwowego w kampanię reklamową, promocyjną, czy osłonową. Kto tam potrafi dociec prawdziwych przyczyn takiego czy innego zaangażowania prominenta w sytuację zdecydowanie korupcjogenną. Polityczna szajka, z której ów prominent się wywodzi, nie będzie się przecież sama kompromitować i rozliczać kamrata czy to z podejrzanych działań, czy z zaniedbania obowiązków.

Państwo bezczynne w obronie dobra wspólnego jest wymarzonym polem działania firm Public Relations i wykonujących ich zlecenia lub działających na własną rękę beneficjentów styku polityki z gospodarką, dochodzących do fortun, w tym latyfundiów, w tempie niepojętym przez praworządnych obywateli.

Warto tu zastosować pojęcie krzywdy społecznej, która dzieje się wtedy, kiedy władza i jej organy naruszają prawa człowieka i obywatela nie tylko czynnie, lecz także i biernie, nie wykonując swoich ustawowych obowiązków.

Do najbardziej jaskrawych przykładów krzywdy społecznej należą zaniedbania w dziedzinie zdrowia publicznego, a w szczególności w zakresie medycyny konsumenta i medycyny środowiskowej. Medycyna konsumenta koncentruje się na dochodzeniu przyczyn alergii, zatruć, zakażeń i urazów w składzie żywności, napojów, kosmetyków, leków i in. produktów, w usługach oraz w otaczającym środowisku. Sukces diagnostyczny pozwala wyeliminować czynnik szkodliwy oraz podjąć czynności naprawcze dotyczące nie tylko stanu zdrowia, lecz także sytuacji prawnej i materialnej pacjenta. Z kolei medycyna środowiskowa zajmuje się zapobieganiem, rozpoznawaniem i leczeniem następstw skażenia środowiska.

Rozwijana przeze mnie wiedza naukowa zajmująca się czynnikami szkodliwymi, czyli noksologia (od łac. noxa – czynnik szkodliwy), uwzględnia szereg pomijanych zazwyczaj aspektów oddziaływania czynnika szkodliwego na człowieka, do których należy zróżnicowana podatność poszczególnych osób (rodzin) na czynnik szkodliwy występujący w pojedynkę lub wespół z innymi, wzajemnie potęgującymi niepożądane oddziaływanie na zdrowie. W noksologii za punkt wyjścia procesu diagnostycznego przyjmuje się przyczynę zgodnie z zasadą wyrażoną po łacinie słowami POSITA CAUSA, PONITUR EFFECTUS, czyli “gdy działa przyczyna, jest i skutek”. Ów skutek z powodu wyżej przedstawionego może być trudno uchwytny i wbrew popularnym oczekiwaniom często niemożliwy do wykazania w oparciu o zbadanie pojedynczego pacjenta, choćby najbardziej gruntowne. Trzeba wówczas przeprowadzić badania epidemiologiczne, czy to o charakterze prowadzonej przez mój zespół szybkiej oceny epidemiologicznej (Rapid Epidemiological Assessment – RAE), czy też rozbudowanych i z tego powodu niezwykle kosztownych i bardzo podatnych na błędy w fazie projektowania badań populacyjnych.

Noksologia weryfikuje i obala mity tworzone przez firmy Public Relations, przeciwdziała krzywdzie społecznej, ale też bezpostawnym roszczeniom.

Łatwo się domyślić, że działanie w obszarze epidemiologii lekarskiej, często naraża konflikt ze znachorami, a więc osobami głoszącymi nieuprawnione poglądy na temat występowania i uwarunkowań chorób oraz zapobiegania chorobom i przedwczesnym zgonom.

Postępując według kodeksu etyki lekarskiej, czyli zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną, lekarz epidemiolog nie może posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe, bezwartościowe lub nie zweryfikowanymi naukowo, ma przy tym obowiązek zwracania uwagi społeczeństwa, władz i każdego pacjenta na znaczenie ochrony zdrowia, a także na zagrożenie ekologiczne.


@drhalat Telegram YES

@drhalat MeWe YES

@drhalat PARLER YES

@drhalat TWITTER

drhalat twitter


#drHalatCOVID

#proven_prophylaxis_not_vaccine_malpractice

#Professional_Freedom_of_Doctors_OR_NO_Vaccine_Injury_Compensation

#proven_therapy_not_vaccine_errancy

Felieton w Radio Maryja, 1 lipca 2016
(...) Politykom, którym brakuje odwagi stanąć w obronie najmłodszych, lekarzom i osobom pozostałych zawodów medycznych gorąco polecam brać wzór z heroicznej postawy polskiej położnej, która w zupełnie beznadziejnej sytuacji potrafiła ratować ludzi przed bestią w lekarskim fartuchu nałożonym na mundur ss-mana. Stanisława Leszczyńska (1896 - 1974), polska Służebnica Boża, była położną uwięzioną w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Potrafiła przeciwstawić się niemieckiemu zbrodniarzowi wszechczasów znanemu jako dr Josef Mengele. Główna brama do muzeum niemieckiego obozu zagłady Auschwitz znajduje się przy ul. Stanisławy Leszczyńskiej. W dniu 1. czerwca 2016 r. o swojej matce, o sobie i o etyce lekarskiej udzielił mi wypowiedzi pan prof. dr hab med. Stanisław Leszczyński, z którym miałem zaszczyt współpracować na początku lat 1990. dla ochrony zdrowia publicznego przed następstwami palenia tytoniu. Niezwykle przejmujące i budujące słowa Profesora o przysiędze Hipokratesa udostępniłem w internecie na youtube.

Stanisława Leszczyńska (1896 - 1974), polska Służebnica Boża, była położną uwięzioną w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Potrafila przeciwstawić się niemieckiemu zbrodniarzowi wszechczasów znanemu jako dr Josef Mengele.". Stanislawa Leszczynska (1896 – 1974), Polish Servant of God, was a midwife incarcerated at the German death camp Auschwitz-Birkenau. She managed to resist the German war criminal of all time, known as dr Josef Mengele.

W dniu 1. czerwca 2016 r. o swojej matce, o sobie i o etyce lekarskiej udzielił mi wypowiedzi pan prof. dr hab med. Stanisław Leszczyński, z którym miałem zaszczyt współpracować na początku lat 1990. dla ochrony zdrowia publicznego przed następstwami palenia tytoniu, wypowiedź Profesora zamieściłem na youtube.
W dniu 1. czerwca 2016 r. o swojej matce, o sobie i o etyce lekarskiej udzielił mi wypowiedzi pan prof. dr hab. med. Stanisław Leszczyński, z którym miałem zaszczyt współpracować na początku lat 1990. dla ochrony zdrowia publicznego przed następstwami palenia tytoniu, wypowiedź Profesora zamieściłem na youtube. On June 1, 2016, about his mother, himself and about medical ethics spoke at my request Professor Stanislaw Leszczynski, MD, Ph.D. with whom I had the privilege of cooperating in the early 1990s to protect public health against the consequences of smoking, on youtube. Dr Zbigniew Hałat, MD, medical epidemiology consultant.



halat.pl spis
ALFABETYCZNY SPIS ZAWARTOŚCI STRON INTERNETOWYCH DOMENY HALAT.PL DOTYCZĄCYCH OCHRONY ZDROWIA http://halat.pl/spis.html

The Fundamental Rights Report 2019 by European Union Agency for Fundamental Rights (FRA): “FRAs 2012 survey on violence against women remains the only source for EU comparable data”. Why no recent data from Germany, Sweden, UK, and other countries where girls and women are deprived of any protection against rapists?
The Fundamental Rights Report 2019 by European Union Agency for Fundamental Rights (FRA):   “FRAs 2012 survey on violence against women remains the only source for EU comparable data”
Girls and women in many countries of Europe were exposed to high levels of violence well before the Soros/Merkel invasion of military age male rapists on Europe. Poland stands up for the value of human dignity and the interest of girls and women. What about you Mr. Timmermans?

Global Movement for the Restoration of Human Rights in the European Union
Poland Chapter named after George Ivanov
Globalny Ruch na rzecz Przywrócenia Praw Człowieka w Unii Europejskiej
Oddział Polski imienia Jerzego Iwanowa Szajnowicza

Przed egzekucją  wykonaną przez Niemców  4. stycznia 1943 wołał  "Niech żyje Polska Niech żyje Grecja"

Γεώργιος Ιβάνοφ Πριν την εκτέλεση από τους Γερμανούς 4 Ιανουαρίου 1943 φώναξε: Ζήτω η Πολωνία,  ζήτω η Ελλάδα». Executed on January 4, 1943. Before the execution shouted:"Long live Poland,  long live Greece."
Jerzy Iwanow Szajnowicz przed egzekucją dokonaną przez Niemców Γεώργιος Ιβάνοφ πριν από την εκτέλεση από τους Γερμανούς George Ivanov before execution by the Germans wielki Polak bohater antyniemieckiego ruchu oporu w Grecji an agent of British intelligence his execution by the Germans statue in Thessaloniki
 Jerzy Iwanow Szajnowicz Γεώργιος Ιβάνοφ George Ivanov, wielki Polak, bohater  antyniemieckiego ruchu oporu  w Grecji, an agent of British intelligence his execution by the Germans statue in Thessaloniki

kontakt z Polski tel. 536 608 999

spoza Polski via Signal +48 536 608 999

@drhalat gab YES

@drhalat Telegram YES

@drhalat MeWe YES

@drhalat PARLER YES

@drhalat TWITTER NO MORE